Zmarnowane jedzenie po Świętach

28.12.09, 10:14
Wiadomo, nagotowane były całe góry jedzenia, upieczone po kilka ciast i jak, zjadło się wszystko? A to co zostało nadal nadeje się do zjedzenia?

U mnie niestety blacha sernika do wywalenia sad Taką miałam na niego skrytkę <przed mężem> że sama zapomniałam, spód podpleśniał.
Chyba tylko do wywalenia? Czy może spód odkroić i resztę zjeść?
    • edit38 Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 10:21
      tullinka napisała:

      spód podpleśniał.
      > Chyba tylko do wywalenia? Czy może spód odkroić i resztę zjeść?

      Radziłabym wywalić
    • olamka1 Wywal!!! 28.12.09, 10:23
      Bleeeeeeeeeeee.... sad
      Naprawdę warto zainwestować w zamrażarkę. Ja mam pięknie poporcjonowane i
      zamrożone: ciasta, rybkę, uszka... nawet zupę itd.
      • iskierka40 Re: Wywal!!! 28.12.09, 11:10

        olamka1 napisała:

        > Bleeeeeeeeeeee.... sad
        > Naprawdę warto zainwestować w zamrażarkę. Ja mam pięknie
        poporcjonowane i
        > zamrożone: ciasta, rybkę, uszka... nawet zupę itd.

        ja tak samo,chociaz w tym roku za wiele nam nie zostało na całe
        szczęściesmile
    • lisbethh Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 10:24
      Ptaki nakarm.Ja dokarmiam koty a one wszystko zezrą,no moze poza
      salatką
    • aluc Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 10:36
      zjadło się wszystko, bo nie było gór nagotowanych

      sernik wywal bez żalu, kotom i ptakom też może zaszkodzić
      • tullinka Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 10:39
        Własnie wiekszość pozamarażałam, ale o tym jednym zapomniałam. Może wywalę, żal kotów ewentualnych.
      • lisbethh Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 10:43
        aluc napisała:


        >
        > sernik wywal bez żalu, kotom i ptakom też może zaszkodzić

        Bez przesady! Jak dół spleśnialy odkroi?
        • babcia47 Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 15:05
          pleśń "rozłazi sie" po całym spkesniałym produkcienawet, gdy tego
          nie wodać..wypuszcza zarodnię czy jak to sie tam nazywa, która potem
          rozkwita w całej okazałosci..też bym "zwierzactwa" tym nie karmiła
    • figrut Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 10:54
      Chytry dwa razy traci, a więc odpuść sobie odkrajanie i wyrzuć sernik w całości.
      Tam gdzie jest widoczna pleśń, grzyb jest w całości tyle, że nie widoczny
      jeszcze. Możesz stracić zdrowie zamiast blachy sernika.
    • sueellen Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 11:01
      Lodowka zabita zarciem pod sam sufit. Jedzenie dostalismy od rodziny. Moj facet
      nie je bo nie lubi a ja nie jm bo wlasnie urodzilam i jedyne na co mam ochote to
      chleb z maslem. 900% potraw nawet nie sprobowalam. Wszystko pojdzie do wywalenia.
      • korusiar Do sueellen... 28.12.09, 11:08
        Serdeczne gratulacje smile
        Jak się czujesz?
        Pochwal się, córka czy synek? Jakie gabaryty?
        Wszystko w porządku?
      • iskierka40 Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 11:13

        sueellen napisała:

        Moj facet
        > nie je bo nie lubi


        to strasznebig_grin

    • mruwa9 Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 11:07
      Sernik daj kotom lub ptakom.
      A wlasnie z tego powodu nie szykuje zbyt duzo jedzeia, szacuje, ile
      zjemy i wole, zeby braklo, niz sie zmarnowalo. Co sie da, czego nie
      damy rady zjesc- zamrazam.
    • korusiar Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 11:13
      U nas w tym roku dużo jedzenia nie naszykowałam więc niewiele się
      zmarnuje.
      Ale do śmieci nie wyrzucę (nie miałabym serca tego zrobić).
      Nasza psina zje wszystko wink
    • drinkit Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 11:14
      bez przesady, jak splesniał to wyrzuć.
      Ja staram sie podchodzic planowo do jedzenia, bo nie lubie wyrzucac. To czego
      nie mozna zamrozic zjada sie na pierwszy rzut, a pierogi, bigos, uszka wędruja
      do lodu i czekają na napad głodu. Poza tym nie lubie zjadac potraw swiatecznych
      jeszcze kilka dni po swietach.
      • ipola Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 13:31
        Bigos, który ugotowałam tydzień przed świętami pokładłam w słoiki, pierogi
        zamroziłam, śledzie w zalewę i do słoików. Ciasto jeszcze dobre, więc codziennie
        jemy do kawy, zabrałam trochę do pracy. Szykuję tyle ile wiem, że zjemy lub
        można zamrozić ew. poddać innej konserwacji. To grzech wyrzucać jedzenie. Nie
        mówię oczywiście o zepsutych potrawach. Przed wigilią spotkałam samotną kobietę
        z dzieckiem, bardzo ubogą. Zrzuciliśmy się w pracy na paczkę: herbata, kakao,
        wędliny, owoce, słodycze dla dziecka. Było mi głupio patrząc jak się cieszy z
        tych rzeczy, które inni (ja też) mają każdego dnia i wyrzucają, nie mogąc zjeść.
    • solejrolia Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 14:38
      od bardzo, bardzo dawna nie wywaliłam jedzenia, u nas zwyczajnie nic się nie
      marnuje.
      na święta pewno przygotowaliśmy za dużo wędlin- mąż sam wędził na podwórku w
      specjalnej konstrukcji,a że zawsze potem rozdajemy po rodzinie, to robimy
      więcej. no ale taka wędlina to się tak szybko nie psuje, więc nie mam obaw,
      zjemy wszystkotongue_out.
    • imasumak MAsz nauczkę na przyszłość ;) 28.12.09, 14:59
      żeby nie chować przed mężem ciasta.
      Chłopina by sobie zjadł choćby i przed świętami, a tak wyrzucić musisz.
    • babcia47 Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 15:01
      wywal!! Tez kiedyś miałam prawie identyczną sytuację. W kuchni nie
      bardzo było miejsce i sernik przyniesiony przez mamę wyniosłam do
      spiżarki w piwnicy..odkryłam go dwa tygodnie po świetach.. a taki
      był smaczny..buuu
      • babcia47 Re: Zmarnowane jedzenie po Świętach 28.12.09, 15:03
        a taki
        > był smaczny..buuu
        próbowałam zanim go wyniosłam, niestety tylko kawałeczek, nie mogłam
        sobie odmówić, bo mamie to ciasto zawsze wspaniale wychodzi sad
Pełna wersja