strach mnie paraliżuje

28.12.09, 22:56
jesteśmy po ślubie pół roku. W głębi pragniemy potomka. Moja
psychika jednak siada. Boję się strasznie. Jestem BARDZO aktywna
sportowo- bez sportu nie ma dla mmnie dnia (biegam 7km, pływam,
jeżdzę na rowerze 20 km każdego dnia- bez względu na porę roku). Bez
sportu i aktywności czuję się źle. Oczywiście przerwa paru dni nie
robi problemu ale potem mnie tak nosi, że staję się nieznośna. Bieg
mnie odpręża i satysfakcjonuje, ucisza i relaksuje pływanie. Boję
się, że przez to że odczuwam nerwicę, gdy nie mogę się ruszać mój
potomek nie będzie rozwijał się ok. Boję się zaparć, które teraz
pomimo sportu mnie dręczą- co będzie jeśli nie będę mogłą się ruszać
na tyle aby mój organizm oczyścił sięze zbędnych produktów przemiany
materii? Problemy z wypróżnieniem i zatruwaniem tymi śmieciami
dziecka mnie stresują. Boję się, że przez moje nerwy będzie coś źle
a tego bym sobie nie wybaczyła. Chcę dzieciątka, ale w trakcie sexu
się blokuję, odkładam decyzję o próbach zapłodnienia bo nie chcę,
żeby to maleństwo przeze mnie cierpiało a ja razem z nim i mężem.
Chcę strasznie przeżywać ciążę z radością i spokjem..ale spokój
teraz przynosi mi TYLkO maksymalny wysiłek fizyczny... Nikt nie
rozumie tego, że ja po prostu chcę żeby moje dzieciątko było zdrowe-
a wiem, że moje nerwy dobrze na to nie wpłynąsad mam w dodatku za
mały poziom progesteronu (tylko troszkę) co endokrynolodzy
stwierdzają jako powód nerwów... leki pomimo że podnoszą ten poziom
działają na to, że PMS u mnie się wzmaga wraz z zaparciami....
zmieniłam lekarza- ten kazał mi leki rzucić- niestety okresu przez
to nie mamsad ktoś ma może radę? albo przeżył to samo? Pomimo, że
żaden lekarz nie zaprzeczył mojej zdolności zajścia w ciążę, a nawet
stwierdzono, że dopóki nie spróbuję nie będzie wiadomo CZY mogę być
mamą...to stres mnie paraliżuje...z myślą o dzieciątku i o
sobie..... Czy ktoś czuje to co ja? ktoś się uporał? ktoś zn sposób
na spokojną ciążę?
    • modrooczka Re: strach mnie paraliżuje 28.12.09, 23:00
      Znajdź dobrego psychologa i z nim pogadaj, bo problem tkwi w głowie, nie w
      jelitach. Jest milion sposobów żeby nie mieć zaparć, nawet jak się całą ciążę leży.
      • loganmylove Re: strach mnie paraliżuje 28.12.09, 23:13
        Dokładnie-też odniosłam wrażenie, że ten maksymalny jak opisujesz wysiłek
        fizyczny ma jakiś powód psychologiczny. Problem zaparć też wydaje się
        dziwmy-rodzę na dniach i nie miałam zaparć w ogóle. Uważam, że powinnaś z kimś
        porozmawiać i to nie z nami na forumsmile
    • kunegunda32 Re: strach mnie paraliżuje 28.12.09, 23:16
      Wyluzuj. Jak będziesz tyle o tym myśleć to nic z tego nie będzie. W czasie ciąży
      do pewnego momentu można wykonywać ćwiczenia fizyczne i uprawiać sporty tylko
      trochę lżejsze i mniej intensywnie, jeśli z ciążą będzie wszystko O.K to nikt Ci
      nie każe leżeć plackiem. Niestety na początku większość ciężarnych cierpi na
      zaparcia ale nic na to się nie da poradzić. Są sposoby żeby ich nie mieć, czopki
      glicerynowe albo ciepła woda z plasterkiem cytryny zaraz po wstaniu. Mnie to
      pomogło rewelacyjnie. Po za tym przyjmowanie probiotyków też pomaga. Jak mawiała
      moja ginekolog róbcie ale bez dzieciątka przed oczami. Idźcie na żywioł.
      • anika772 Re: strach mnie paraliżuje 28.12.09, 23:41
        W zdrowej ciąży możesz trenować- nooo, nie tak intensywnie jak Ty
        teraz, ale bezruch Ci nie grozi.
        Niepokojące jest to co piszesz, że "tylko ruch daje Ci spokój". Coś
        jest nie tak chyba? Ruch ma mnóstwo funkci, również uszczęśliwianie,
        ale nie może być jedynym sposobem na spooj i dobre samopoczucie.
        • echtom Re: strach mnie paraliżuje 28.12.09, 23:55
          > Niepokojące jest to co piszesz, że "tylko ruch daje Ci spokój".

          To się nazywa uzależnienie.
          • nangaparbat3 Re: strach mnie paraliżuje 29.12.09, 00:12
            >
            > To się nazywa uzależnienie.
            >

            Tez o tym pomyslalam.
            Jesli nie jesteś trollem, biegaj do psychologa.
            Acha - zbyt niski poziom hormonow moze byc przyczyną nadmiernej nerwowosci - ale
            tez i skutkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja