dzioucha_z_lasu 29.12.09, 18:00 Ja rozumiem, że polska języka być trudna, ale myślałam, że artykuły ktoś - chociaż pobieżnie sprawdza przed publikacją... Co to za bełkot? Z powodu braków kadrowych zatrudniają małpę? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gruby_dolar Czarna lista zabawek 2009 roku 29.12.09, 19:07 jak to cudownie że miałem tą niesamowitą frajdę żyć w czasach gdy się miało zdarte kolana, wybijało się mleczaki spadając z roweru na chodnik, połykało się kamień, rzucało się śnieżkami, biegało po wertepach z dyndającym, śmiertelnie groźnym, kluczem na szyi. Miałem szczęście że przeżyłem fikołki na trzepaku i strzelające kapsle w piasku... Odpowiedz Link Zgłoś
huurton Re: Czarna lista zabawek 2009 roku 29.12.09, 19:12 Ale nikt na tym (żadna firma) nie zarabiała. Jeżeli już producent wypuszcza zabawki dla dzieci i ma z tego zysk - to niech przemyśli chwilę, nad tym, co chce sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
gruby_dolar Re: Czarna lista zabawek 2009 roku 30.12.09, 10:37 jak to nikt na tym nie zarabia? Dzięki takim wątpliwej treści artykulikom zarabiają producenci ogłupiaczy wykorzystujący rodziców. Fakt że rodzic, który oczekuje że producent ma myśleć za niego jest idiotą nie rodzicem nie zwalnia takiego idioty rodzica z odpowiedzialności. Kiedyś były oznakowania albo i ich nie było. Zabawki robiło się samemu albo ich nie było. Robiło się lalki z gałganków i guzików i było ok. Ale wracają do zarabiania, zarabiają producenci gumowych narożników, zatykacżów do kontaktów gumowych mat na podłogę producenci drogich zabawek, k†óre wcale nie są jakoś specjalnie bezpieczniejsze ale oznakowane jak dla idiotów. Bo Unia zatwierdziła...kur*a Unia też zatwierdza krzywiznę i długość ogórka. Mam ochotę na prostego banana, krótkiego ogórka czy cokolwiek. Unia nie powinna myśleć za rodziców bo dzięki takim rodzicom powstają życiowe ofiary. Żeby nauczyć się jeżdzić na koniu trzeba z niego spaść. Taki jest proces poznawczy człowieka. Musi czasem poznać jak boli zdarte kolano, jak smakuje guzik i jak to potem słabo jest kiedy się taki guzik zje. Inaczej się nie dowie co to ból,co jest zdrowe, bezpieczne. A dziś mamy nadopiekuńczych rodziców ale za to każdy jeden z nich może sobie nalepić na czoło że zatwierdzony przez Unię...tylko szkoda że głupi jak but i wychowujący życiowe ciapy. Dzięki temu to bezatestowy dotkliwie uczący się na błędach rządzi światem a zaraz za nim są Hindusi tarzający się w błocie, biegający między krowami. Za to obywatele Europy zaszczepieni na byle co, kompletnie nieodporni na ból i bez doświadczenie empirycznego polegną z nimi jak muchy. Odpowiedz Link Zgłoś
iffy Re: Czarna lista zabawek 2009 roku 04.01.10, 23:07 hehe, święta racja, to było prawdziwe dzieciństwo! Byliśmy bardziej pomysłowi, a teraz dzieciom podaje się gotowe produkty, wszystko "na tacy". Szkoda, że tamte czasy już nie wrócą... Odpowiedz Link Zgłoś
lemmikki66 bo dziecko się skaleczy? 05.01.10, 09:36 a ja jak spadłam z roweru i miałam zdarte kolana nikt nie przepraszał i nie zakazywał jazdy na rowerach-mordercach, nie rozumiem tej nagonki na zabawki, albo dziecko uczy się bawić wszystkim tylko bezpiecznie, ale zamyka się w klatce, innej drogi nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Re: Czarna lista zabawek 2009 roku 05.01.10, 12:15 gruby_dolar napisał: > jak to cudownie że miałem tą niesamowitą frajdę żyć w czasach (...) Oj tak, to były piękne czasy. I to przecież nie tak dawno temu - mam 30 lat, więc jeszcze dwadzieścia parę lat temu jeździłem na rowerze i wrotkach bez kasku i zbroi. Co więcej, na komunię otrzymałem "dorosłą" kolarzówę, która była tak wielka, że wsiąść na nią mogłem tylko z wysokiego krawężnika. Proces zatrzymywania się polegał na wychamowaniu do bezpiecznej prędkości i skoku z siodełka na trawę, bo ledwo dosięgałem do pedałów. Co więcej, jeździłem sobie po osiedlu, a rodzice mi tego nie zabraniali, bez obaw o grasujących pedofilów, dziury w ziemi, samochody i wszelkie inne niebezpieczeństwa. Dzisiaj dzieciaki mają tylko bezpieczne zabawki bez wystających elementów, porządnej huśtawki na placu zabaw nie uświadczysz, pociechy najchętniej byłyby trzymane przez rodziców na smyczy. A po kilku latach trochę dorosną, idą do szkoły i ryzykują tam ugodzenie nożem lub zastrzelenie przez rówieśnika. To ja już wolę te staromodne niebezpieczeństwa - dostałem kiedyś w czoło z procy, ale lepsze to, niż dostać z kosy pod żebra. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright moze o produktach dla doroslych - 30.12.09, 06:38 kiedy moj pracownik kupi sobie w supermarkecie spray do czyszczenia blachy rusztu (BBQ), to musi przeczytac opis na naklejce i reszta to jego problem. Kiedy go uzywa w pracy do czyszczenia czegos, np. BBQ po sniadaniu swiatecznym, to MUSZE go przeszkolic, upewnic sie, ze zrozumial, zapewnic srodki ochrony osobistej, kazac mu wypelnic formularz o mozliwym niebezpieczenstwie i srodkach, ktore beda powziete, aby szansa wypadku znaczaco zmalala. Jesli te wszystkie warunki beda spelnione i ktos sobie oparzy skore, to i tak bedzie moja wina, przed inspekcja sie nie wybronie. Panstwo opiekuncze rekoma swoich urzednikow wychowuje pokolenie idiotow. I pomyslec, ze strzelalo sie z klucza czy karbidu na wielkanoc, o kalichlorku nioe wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
yula Czarna lista zabawek 2009 roku 30.12.09, 20:51 A rodzicom mózgi wyparowały dlatego że mają dzieci? Dlatego muszą ich wyręczać jakieś listy? Ja mam dwójkę dzieci i zawsze oglądam zabawkę jaką chcę im kupić i sama decyduje czy jest bezpieczna dla dziecka czy nie. Jakos moim dzieciom nie zdarzyło sie nic połknąć mimo czy sie pokaleczyć Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Czarna lista zabawek 2009 roku 05.01.10, 11:09 ja dodam, ze widzialem ta zabawke nr2. cis podobnego do pogo. skcze sie na tym. rownie niebezpiecznie co inne grozne zabawki takie jak rolki czy deskorolka, nie mowiac juz o dziele szatana czyli rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_nauk Re: Czarna lista zabawek 2009 roku 05.01.10, 11:39 Uwazam, ze rowery nalezy dopuszczac do uzytku tylko jesli dziecko jest ubrane w kask i pelna zbroje plytowa. Mocno sie ubawilem przy tym tekscie. Szczegolnie spodobala mi sie kwestia braku ostrzezenia, ze Wolverine ma ostre szpony. Powinni w nim napisac, ze wbijanie tych szponow w oko grozi utrata wzroku i to juz w pelni zalatwiloby sprawe. No i ten grozny Batman, ktorego uszkami dziecko moze sie SKALECZYC!!! Mam wrazenie, ze ten ranking jest istotniejszy dla producentow (co trzeba zmienic, zeby uniknac idiotycznych pozwow) niz dla rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś