Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych mysl

30.12.09, 10:52
Zdecydowalismy z mezem, ze chcemy zrobic sobie drugie dziecko.
Ale... ja niby jestem zdecydowana i tego, ze chce miec wiecej niz 1
dziecko jestem 100% pewna, ale z drugiej strony pojawilo sie nagle w
mojej glowie sto tysiecy sprzecznych mysli i wrecz watpliwosci.
Strasznie sie boje, ze jak juz zajde w ta druga ciaze to cos mi sie
odmieni i sie nie bede cieszyc. Boje sie, ze bedzie ciezko, boje sie
ciazy, boje sie tych pierwszych tygodni po porodzie, boje sie jak
bede kochac to drugie dziecko. Boje Myslalam o tym wszystkim przed
podjeciem decyzji i na gruncie racjonalnym nie widzialam
zadnych "przeciwwskazan", a caly ten strach pojawil sie dopiero
teraz.

Co ciekawe z pierwszym dzieckiem ciaza, porod i okres noworodkowy -
wszystko bylo bezproblemowe i mam same pozytywne odczucia z tym
zwiazane. Przy pierwszym dziecku nie mialam tez takiego metliku w
glowie - moze dlatego, ze z jednej strony wtedy decyzja "sama sie
podjela", a z drugiej bylismy na dziecko gotowi.

Czy te moje watpliwosci sa normalne czy moze swiadcza o tym, ze
powinnismy sie jeszcze z drugim dzieckiem wstrzymac? Mial ktos z Was
podobne obawy czy moze od poczatku do konca bylyscie w 100% pewne,
ze decyzja jest sluszna?
    • lisbethh Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 11:00
      Jest taka mądra mysl w Seksmisji: Zdrowy organizm sie nie zastanawia
      tylko dziala

      i Tobie też to radzę
      tak dlugo bedziesz sie zastanawiala i wyszukiwala wszelkich "nie" ze
      w koncu czas minie
      A ciezko pewnie ze bedzie,ale jestem pewna,ze nie bedzie żalowala
      swojej decyzji za kilkanascie lat
    • jusytka Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 11:03
      Twoje odczucia są normalne. Ja mam dwoje dzieci i jestem zadowolona. Oni oprócz
      nas maja siebie i będą mieć, gdy nas kiedyś zabraknie...
    • deodyma Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 11:07
      jakis czas temu chcialam miec drugie dziecko, ale pozniej doszlam do
      wniosku, ze wole zostac przy jednym i na razie mowie zdecydowanie
      NIE.
      moze mi sie to kiedys odmieni?
      tego naprawde nie wiem.
      w poniedzialek skoncze 35 lat i nie wiem, czy chce mi sie jeszcze
      rodzic po 35 roku zycia.
      pozyjemy, zobaczymy.
      na razie jestem na NIE.
    • latajacamysz Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 11:22
      tez miałam podobne dylematy, obgadałam sprawę z mężem i zdaliśmy się na los smile
      Zapewniłam sobie pomoc, na ostatnie 2 miesiące ciąży i po porodzie ale
      praktycznie nie korzystałam. Dziewczyna pomagała mi przy starszaku, zakupach,
      prasowaniu. Po cesarce doszłam błyskawicznie do siebie, a mąż i babcie chętnie
      pomagały.
      Uświadom rodzinkę, że chociaż jesteś genialna, to muszą ci pomóc okiełznać
      starszaka i w domowych obowiązkach, byś mogła skupić się na sobie, a potem na
      noworodku.
    • ankus2 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 11:30
      A ile lat ma pierwsze dziecko? Bo u nas syn urodził sie, gdy córcia
      miała 2,5 roku. To był strzał w 10. Od początku był miedzy nimi
      super kontakt. Młoda pokochała brata od pierwszego wejrzenia.
      Ogólnie nie wyobrażam sobie życia z jednym dzieckiem...ale szanuje
      wybór tych co na jednym poprzestają. Jeśli oboje z mężem czujecie,
      że to drugie dziecko powinno pojawić sie w Waszym życiu...to nie
      czekajcie na opinie innych. Będziecie je kochać tak samo mocno jak
      pierwsze! Oczywiście to zrozumiałe, że będą Cię nachodzic
      wątpliwości. To starch przed nowym paraliżuje. Będzie dobrze!
      Powodzenia!
      • girasole01 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 11:43
        Corka ma 11 miesiecy.
        Generalnie rzecz biorac na pewno chcemy miec co najmniej 2 dzieci i
        tak sobie myslalam, ze chyba wole urodzic jak najszybciej i za 2
        lata miec juz wzgledny "luzik" wink niz za 2 lata, po wyslaniu corki
        do przedszkola, przerabiac wszystko od nowa. Tylko wlasnie przeraza
        mnie troche fakt, ze dopiero co nam sie zycie ustabilizowalo, a
        zaraz bedzie kolejna rewolucja.
        • kroloffa Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 11:51
          Gdybym miała takie wątpliwości to bym poczekała z decyzja o dziecku.Osobiście jednak zostaneę przy jednym łobuzie w domu.
          • loganmylove Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 12:52
            Bez wątpienia przy małej różnicy wieku między dziećmi jest ciężko przez jakiś
            czas ale potem to się zwraca-dzieci sa odchowane, zwykle dobrze się dogadują
            itp. Ja po długich staraniach, bardzo ciężkim przebiegu ciąży byłam pewna, że
            nie zdecyduję się na drugie dziecko. Córka poszła do szkoły a ja wpadłam jak
            małolata majac 37 lat. Ciąża absolutnie bezproblemowa-zupełnie inna niż
            poprzednia, na dniach ma się urodzić mój synek-los zdecydował za mnie ale nie
            mogę powiedzieć, że się nie cieszę. Trochę szkoda tylko że nie wcześniej bo
            teraz faktycznie wypadłam z rytmusmile Ale da się radę..
        • szyszunia11 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 21:45
          girasole, masz 11-miesięczniaka i Ci się zycie ustabilizowało??? jak Ty to zrobiłaś? mój 9-go stycznia skończy 10 miesięcy i na stabilizację się nei zanosi a ja mam mase ambiwalentnych odczuć wobec mojego macierzyństwa. na 100% chce mieć więcej niż jedno dziecko, ale psychicznie absolutnie nie jestem gotowa na to i jeszcze pewnie kilka lat nie będę. Zegar biologiczny? Trudno. Ty to wymiatasz w porównaniu ze mnąsmile
          • girasole01 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 01.01.10, 11:24
            Wiesz szyszunia, duzo pewnie zalezy od tego jak latwe jest dziecko w
            obsludze [tu chcialam od razu przeprosic wrazliwe na punkcie kultury
            jezykowa mamy za uzycie takiego brzydkiego wyrazu piszac o tak
            pieknej rzeczy jak macierzynstwo wink]. Moja corka jest totalnie
            bezproblemowa - przesypia noce od kiedy skonczyla 2 miesiace, nie
            choruje, wszystkio jej smakuje i potrafi sie sama bawic. Jakbym
            miala gwarancje, ze nastepne dzieci tez beda takie to bym od razu
            sobie 2 zrobila wink Niestety chyba szansa jest niewielka, zeby 2
            takie egzemplarze trafily sie jednej mamie wink
    • ankus2 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 13:13
      U nas decyzja o 2 dziecku też pojawiła się około roczku córki. I w
      sumie udało się z poczęciem synka (walczyliśmy ponad 6 m-cy) jak
      młoda miała prawie 2 lata. Tak więc nacieszyłam się jedynaczka przez
      2,5 roku po czym z niecirpliwościa czekaliśmy na drugie dziecko. Ty
      poprostu potrzebujesz czasu dziewczyno. A pragnienie kolejnego
      potomstwa pewnego dnia obudzi się w Tobie z taką siłą , że już nie
      bedziesz miała żadnych wątpliwości.
    • f_jak_frustratka Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 13:14
      chcemy zrobic sobie drugie dziecko.

      -----
      Cudowna składnia.
      • girasole01 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 15:21
        Frustratko wyrazenie "zrobic sobie dziecko" jest zartobliwe - ja z
        tych osob, ktorych nie oburza i nie frustruje ani to wyrazenie, ani
        slowo "zaciazyc". Ale dobrze, specjalnie dla Ciebie dostosuje sie do
        Twoich wymogow lingwistyczno-stylistycznych - wybierz jedna z
        ponizszych wersji:
        1. chcielibysmy z mezem ponownie doswiadczyc cudu narodzin
        2. chcielibysmy z mezem miec kolejnego potomka
        3. poczulismy, ze jest to odpowiedni czas, aby dac zycie kolejnej
        istocie
        4. poczulismy z mezem, ze wychowywanie jednego dziecka nie zaspokaja
        w pelni naszego instynktu rodzicielskiego
        5. stwierdzilismy, ze odstawimy srodki antykoncepcyjne, aby
        zaplodnienie mnie przez meza stalo sie mozliwe
        • mruwa9 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 15:34
          tak naprawde, gdyby brac pod uwage tylko zdrowty rozsadek i wzgledy
          racjonalne, to nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko. Dlatego ja
          jestem za tym, zeby dzialac wink reszta sie ulozy (zakladajac, ze ma
          sie minimum stabilizacji- wlasny dach nad glowa i dochody).
          • szyszunia11 Mruwa 30.12.09, 21:47
            jak zwykle mądrze prawiwink
        • f_jak_frustratka Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 15:40
          Żadna z wersji mnie nie satysfakcjonuje.
          • martyna2001 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 19:17
            Zawsze uważałam,że świadoma decyzja o posiadaniu potomka jest trudna
            (najpierw mieszkanie, praca, samochód, remont itp.), ale
            zdecydowanie się na drugie dziecko jest jeszcze trudniejsze. Mówię o
            decyzji a nie wpadce. My z mężem zdecydowaliśmy rok po ślubie,
            uznaliśmy, że nie ma na co czekać, bo zawsze znajdzie się coś do
            zrobienia. Chcieliśmy dwoje dzieci, ale jakoś ciężko było się
            zdecydować, kiepsko znosiłam ciążę, poród był jak z horroru, dziecko
            z kolkami i na koniec pierwsza przespana noc przez córkę po trzecim
            roku życia. Jednak mimo wszystko czegoś nam brakowało (jestem
            jedynaczką i nie chciałam, aby moja córka nie miała rodzeństwa).
            Powiem tak, decyzję o drugim dziecku podjęliśmy z dnia na dzień,
            żeby się zbyt długo nie zastanawiać. Udało się od razu, mamy 5 lat
            różnicy między dzieciakami i była to jedna z najmądrzejszych decyzji
            w naszym życiu. Dlatego im dłużej będziesz myśleć, analizować i
            zastanawiać się tym trudniej będzie się zdecydować. Więć ja radzę do
            dzieła, a wszystko co cię teraz przeraża ułoży się. Pozdrawiam .
      • w_miare_normalna Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 20:26
        f_jak_frustratka napisała:

        > chcemy zrobic sobie drugie dziecko.
        >
        > -----
        > Cudowna składnia.
        >
        też na to zwróciłam uwagę,
        • girasole01 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 31.12.09, 00:42
          W takim razie wyjasnijcie mi, gdzie tu jest blad skladniowy. Na
          poczatku zalozylam, ze frustratke urazil moj styl wypowiedzi, ze nie
          spodobalo jej sie to wyrazenie, ale moze faktycznie cos mi padlo na
          mozg i skladnia jest tutaj niepoprawna?
          Jesli zas chodzi problem wedlug Was nie tkwi w skladni tylko w stylu
          wypowiedzi to zrozumcie, prosze, ze jedne kobiety "sieja fasolki pod
          serduszkiem", inne "robia sobie dziecko", jeszcze inne po
          prostu "zachodza w ciaze". Wszystkie jednak kochaja swoje dzieci i
          sposob w jaki mowia o "zajsciu w ciaze" nie jest wyznacznikiem
          szacunku czy milosci do dziecka. Podobnie te ktore mowia na swoich
          mezow "stary" kochaja ich i szanuja tak samo jak te, ktore
          mowia "towarzysz zycia".
          • girasole01 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 31.12.09, 00:44
            * mialo byc "jesli zas problem wedlug Was nie tkwi...", bez "chodzi".
            Chyba rzeczywiscie mam problemy ze skladnia wink
          • f_jak_frustratka Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 31.12.09, 10:15
            Napisałam, że składnia jest cudowna. A nie błędna. Cudownie łączy się z
            problemem podjęcia decyzji. Zrobić sobie dziecko.


            Podobnie te ktore mowia na swoich
            > mezow "stary" kochaja ich i szanuja tak samo jak te, ktore
            > mowia "towarzysz zycia".
            -----
            Sposób wypowiedzi może i nie świadczy o sile uczucia. Ale o stosunku do życia na
            pewno. I moim zdaniem świadczy o braku szacunku. A także o braku kultury. Językowej.
            • girasole01 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 01.01.10, 11:16
              Pisanie o powaznych rzeczach w zartobliwym tonie nie ujmuje tym
              rzeczom powagi (patrz: chociazby "Ferdydurke"). Moj stosunek do
              zycia rzeczywiscie jest dosyc luzny i pogodny. Forum internetowe
              jest miejscem gdzie mozna sobie pozwolic na luzniejsze wypowiedzi.
              Gdybym pisala o kims zapewne nie uzylabym takiego sformulowania
              wiedzac, ze ludzie mowia roznymi jezykami i mogloby to kogos urazic.
              Ale dla mnie, w moim jezyku, wyrazenie to nie jest obrazliwe i nie
              swiadczy o braku szacunku, wiec piszac o sobie pozwoliam sobie na
              uzycie go.
    • ewcia1980 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 30.12.09, 20:18
      szczerze??? - to nie miałam wątpliwosci
      jak nie chciałam - to wiedziałam, ze nie chce i mąż nie był w stanie
      mnie przekonac
      jak zachciałam i sie zdecydowałam - to od razu działanie i ciąża.
      bez niepotrzebnego analizowania i zamartwiania sie.
      oczywiscie jak pierwsze pogadałam z meżem czy jest nas stac na
      kolejne dziecko.
      przeanalizowałam maja sytuacje zdrowotna i sytuacje zawodowa - i
      zabralismy sie 'do roboty' wink
    • camilcia Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 31.12.09, 20:30
      my sobie zrobiliśmy syneczka jak córa miała 2 latka wink
      nie była to łatwa decyzja, ale wiedzieliśmy, że chcemy dwoje, że
      raczej szybko niż z dużym odstępem
      wszystko bym mogła napisać tak jak Ty, miałam całą masę wątpliwości,
      nawet w ciąży już zaawansowanej myślałam sobie 'jak to mam mieć
      drugie dziecko! przecież Maja jest dla mnie całym światem'
      urodziłam i miłość przyszła tak naturalnie i tak cudownie jest mieć
      oboje!

      teraz M ma 7, Sz ma 4 i jest rewelacyjnie! najtrudniejsze wg mnie
      jest zaraz po porodzie, jak starszak wymaga uwagi a młodsze przy
      piersi, potem luzik, i znowu jak młodsze zaczyna chodzić a starszak
      wymaga uwagi wink bo trzeba mieć oczy dookoła głowy i nie wiadomo w co
      ręce włożyć, nie mówiąc już o odpoczynku

      trzeba to sobie zorganizować, jakaś pomoc może - ja sama dałam radę
      (mąż oczywiście pomagał, ale często go nie ma), ale o wiele
      przyjemniej by bylo mieć czasem zmiennika

      powodzenia!!!
    • babcia47 Re: Decyzja o drugim dziecku i tysiac sprzecznych 31.12.09, 20:52
      wymysliłam sobie, małż się zgadzał z moimi pomysłami, że chce mieć
      dzieci a nie dziecko..i ze chce mieć w odstepie dwuletnim..i "sobie
      zrobilismy", choc mielismy nieustabilizowana sytuacje finansowa a
      żeby było smieszniej, gdy byłam w ósmym miesiąccu zaczęlismy budowę
      domu, która w tamtych czsach trwała 7 lat ze wzgledu na "kryzys" i
      problemy zaopatrzeniowe..nie załuje i drugie dziecko, mimo cięzkich
      czasów to był b. dobry pomysł, róznica wieku tez sie
      sprawdziła...synkowie byli jak z bajki "braciszkowie-
      mróweczkowie" smile, pierwszego urodziłam przez cc z wskazań
      medycznych, drugiego sn bez znieczulenia (bo i tak nie miałam wtedy
      wyboru) a starszy młody cieszył sie braciszkiem jakby dosłał
      najlepszy prezent..a jak pomagał w opiece!!, mozna by ksiązkę
      napisać..byli dla siebie najlepszym towarzystwem prawie do konca
      podstawówki, kiedy to zadziałały hormony i różnice pogladów na
      płeć "piękną"..ale i potem nie było tak źle smile)..a jeżeli chodzi o
      mnie, to o ile z starszym przezywałam kazdy etap rozwoju..to z małym
      zadziałała rutyna. Nie stresowałam się juz tak i chyba dlatego drugi
      był tez spokojniejszy, bo nie udzielały mu sie moje emocje..przez
      pierwsze 3 m-ce z trudem zauwazałam, ze mam drugie dziecko..jak
      ksiązkowe niemowkę: zjadł, przewinełam..i spał..a potem braciszek
      przechodził z nim wszelkie etapy rozwoju..zabawy, pełzanie,
      raczkowanie..wbrew pozorom miałam wiecej czasu na rózne zajęcia niz
      przy pierwszym..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja