erykapiatek
30.12.09, 11:10
Jestem w końcowce 8 mies. ciąży. Spotkala mnie przykra sytuacja w autobusie.
Zostałam wyzwana od k...y, puszczalskiej przez strasza kobiete. Za to, że
zajełam jedno z wolnych miejsc w autobusie. Wolnych miejsc bylo kilka, nie
rozumiem więc skąd ta agresja w tej kobiecie Powiedziała tez, ze wczesniej
chciało mi sie nogi rozkładac, a teraz zabieram miejsca starszym, którym sie
one należą. . Bylo to bardzo przykre i niesprawiedliwe, słyszeli to inni
pasażerowie, którzy tylko patrzyli. Zaproponowalam kobiecie inne wolne
miejsce, z trudem powstrzymująć sie od złośliwości.
Chciałam sie Was spytać czy jest sens wnieść sprawę do sądu z powództwa
cywilnego za publiczne pomówienie (lub z innego powodu).
Nie znam danych tej kobiety. Jesli z tego powodu jest to niemozliwe,
chciałabym na przyszłość wiedziec co robić.
A moze ktoraś z E-mam była w podobnej sytuacji i podjecła jakies konkretne kroki?
Ciężko mi nie reagować na takie sytaucje, chciałbym cos z tym zrobić.