Co byście zrobiły?

31.12.09, 01:25
Witajcie.
Do tej pory napisałam chyba tylko dwa posty i podczytywałam to forum, ale dziś mam problem i chciałabym się was poradzić.
Mam takie pytanie: jak zachowałybyscie się w opisanej poniżej sytuacji.

Szwagier męża zaczął mnie poniżać i gnoić. Zresztą nie tylko mnie bo i swoją żonę też (chociaż ją już od kilku lat). Zachowuje się jak psychopata. Potrafi powiedzieć do niej: skarbie, kochanie a dosłownie za kilka minut: jesteś jeb....a, spier..... stąd! Nie pytajcie dlaczego siostra męża pozwala sobie na takie traktowanie bo po prostu nie jestem w stanie tego zrozumieć. Może boi się odezwać, nie mam pojęcia, jej sprawa. Podobnie traktuje teściów i mojego męża, obgaduje ich, wytyka wszelkie wady (choć rozmawia z nimi). Według niego wszyscy są popier.....i a on jeden najmądrzejszy.

Doszło dziś między nami do sprzeczki, którą wywołała siostra męża. Stanęłam w jego obronie i usłyszałam, że mam zamknąć mordę i spier....ć, bo nikt mnie o zdanie nie pytał, że jestem poj....a. W pierwszej chwili mnie zatkało, bo nie spodziewałam się takiej reakcji w stosunku do mnie (wczoraj był miły i traktował mnie zupełnie normalnie). Po chwili nie wytrzymałam i odpowiedziałam mu z krzykiem, że ostatni raz się do mnie w ten sposób odezwał, że nie ma prawa mnie tak traktować. Coś jeszcze odburknął pod nosem i na tym się skończyło.

Problem w tym, że ja teraz kompletnie nie wiem jak mam się zachowywać. Musimy mieszkać jeszcze przez kilka miesiecy pod jednym dachem a przez tą sytuację staje sie to nie do zniesienia. Rozmawiać ze sobą już nie będziemy a wiem, że siostra i jej mąż będą szukać pretekstów żeby się znów ściąć, zawsze tak było odkąd tam mieszkamy (wspolna kuchnia i łazienka).

Nie mam pojęcia jak postępować. Nigdy nie znalazłam się w takiej sytuacji. Jak się bronić? Zniżać się do jego poziomu? Odpowiadać w taki sam sposób? Czy może odpuścić i tolerować to chamstwo? Co byście zrobiły?
    • czar_bajry Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 01:29
      A Twój mąż co na to, do sypialni się schował?
      Może niech da szwagrowi po ryju, takie typy tylko perswazję siłową rozumieją.
      A teściowie co też zastraszeni i nie reagują na wyskoki zięcia?
      • demon321 Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 01:48
        Mąż w tym czasie był w pracy. Po powrocie opisałam mu całą sytuację. Wkurzył się
        porządnie, zwłaszcza że pod jego adresem też często zdarzały się różne chamskie
        odzywki i aluzje. Ale on nie z tych co leją po mordzie, (to już raczej ja
        postąpiłabym w ten sposób), woli cięte riposty niż mordobicie.
        Teściów ruszyła ta sytuacja, ale widze, ze dopiero zbierają się w sobie i pewnie
        za kilka dni dojdzie do poważnej rozmowy.
        • demon321 Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 02:09
          Zapomniałam dopisać że w przyszłości mamy zamieszkać w jednym domu, na szczęście na osobnych piętrach ale czuje że i tak tam dopiero będzie jazda...
        • gryzelda71 Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 08:19
          > Teściów ruszyła ta sytuacja, ale widze, ze dopiero zbierają się w sobie i pewni
          > e
          > za kilka dni dojdzie do poważnej rozmowy.


          Nie sądzĘ,że dojdzie.Raczej opadną emocje i cały incydent zostanie uznany za
          niebyły,a za jeszcze jakiś czas będzie tylko twoim wymysłem.Mąż dupa(sory),takie
          sprawy trzeba na gorąco.
    • kalendarzowa_wiosna Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 02:06
      nie bardzo wiem co Ci odpowiedzieć, bo:
      albo ze sobą nie rozmawiacie, traktujesz go/ich jak powietrze i masz
      problem z głowy,
      albo jednak rozmawiacie i w takim przypadku na spokojnie
      powiedzialabym szwagrowi, że rozumiem kłótnie, nerwy itp., jednak
      jego zachowanie jest absolutnie niedopuszczalne i jeżeli się
      powtórzy w Twojej obecności, zrywasz z nim wszelki kontakt. Przy
      pierwszej próbie chamskiego zachowania zrealizowałabym zapowiedź.
      • kiecha3 Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 08:07
        ja bym na razie odczekała na ich/jego pierwszy ruch.... i zachowywałabym się normalnie... przy początku nowej sprzeczki wypaliłabym coś w tym stylu "może mnie jeszcze obrazisz... albo pobijesz" z kpiącym uśmieszkiem na ustach.. albo dotrze do głomba, albo rzeczywiście dostaniesz w twarz.. ale wtedy to policja itd.
    • mrs.solis Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 15:52
      Co to jest za tlumaczenie nie bede sie znizac do jego poziomu?
      Oczywiscie mozesz zrobic tak jak jego zona i odpuscic tolerujac
      chamstwo pod swoim adresem, ale wtedy bedziesz znala odpowiedz na to
      jak dochodzi do tego,ze ktos pozwala sobie na takie traktowanie i
      tak tez bedziesz traktowana przy kazdej innej problemowej sytuacji.

      Co ja bym zrobila? podobnie do ciebie tylko w bardziej
      niecenzuralnych slowach powiedzialabym ,zeby sie odp..... i zamknal
      swoja parszywa gebe. Pewne jest tez to ,ze od takiej akcji
      traktowalabym kogos takiego jak powietrze.
      • i_love_my_babies Re: Co byście zrobiły? 31.12.09, 16:02
        traktowałabym jak powietrze, udawałabym że nie ma gościa

Inne wątki na temat:
Pełna wersja