czy chodzilyscie do szkoly rodzenia?

    • karro80 Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 16:50
      Nie. Poród znacznie przedwczesny- zupełnie inne zagadnienia do
      przeróbki w domu/szpitalu niz program szkoły rodzenia.
      • heca7 Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 18:10
        Nie rozumiem czemu jeśli niektóre z Was chodziły w I ciąży do szkoły rodzenia to
        PO CO chodziłyście w drugiej ciąży???
        Ja nie chodziłam,urodziłam bez problemu 3 dzieci, wiedziałam o
        łożysku(myślałam,że to "się wie"). Nie było żadnych problemów z oddychaniem,
        parciem, wiedziałam co chcę a na co lekarzowi nie pozwolę i niech się odp..li.
    • karra-mia Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 19:40
      nie, strata czasu i pieniędzy.
      poród to taka naturalna czynnośc, że wystarczy poczytać,
      zainteersować się i już. A czasem i tak wszystkie rady na nic się
      zdają.
      • sylwik7 Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 20:10

    • babcia47 Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 20:22
      moje młode chodziły i byłam "zbudowana" tym ilu wodomosci na ten
      temat dorobił się mój syn..dla synowej chyba to tez był główny
      powód, pozatym mogła się zapoznać ze szpitalem, warunkami w nim
      panujacymi..upewnic sie na jakie fitnesy moze chodzić..okazało się
      że gimnastykę w SR rowadziła jedna z jej trenerek i potem pilnowała
      by sie nie forsowała, ćwiczyła zgodnie z wiekiem ciąży..z tego co
      mówiła synowa sporo tez się dowiedziała i poćwiczyła odnosnie opieki
      i pielęgnacji malucha..takich róznych "ciekawostek", w tym odnosnie
      produktów do pielęgnacji, bo pewna praktyke miała juz przy
      siostrzeńcach i gdy sobie dorabiała jako opiekunka do dzieci w
      czasach szkolnych
    • kitka20061 Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 21:39
      Chodziłam razem z mężem, bo to było nasze pierwsze (i jedyne dziecko - kolejnego nie planujemy), a poza tym na szkole rodzenia nie mówią tylko o momencie porodu, ale o pielęgnacji (również w praktyce), karmieniu, najzdrowszych wózkach, najbezpieczniejszych fotelikach i.t.d. Przynajmniej u nas tak było.
    • limes1 Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 21:54
      Chodziłam z mieszanymi uczuciami. Na szczęście bezpłatnie, bo chyba bym zażądała
      zwrotu kosztów. Gimnastyki i ćwiczeń niewiele, jakieś pogadanki nt. pielęgnacji,
      a tak naprawdę dywagacje, co robić, żeby nie wyjść na królewnę i nie zdenerwować
      personelu. Spotkanie z jakąś przedstawicielką handlową - środek lata, dziewczyny
      złożyły się na wspólne lody, ja nie - cukrzyca ciężarnych. Dla mnie poczęstunek
      skończył się na przyniesionej osobiście wodzie mineralnej niegazowanej. Jedyny
      plus to możliwość zrobienia ktg praktycznie od ręki. U mnie i tak skończyło się
      na bardziej konkretnych informacjach z netu, rozmowach z ginekologiem
      prowadzącym, czytaniu książek i cc smile
    • szyszunia11 Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 04.01.10, 23:09
      nie chodziłam. Może gdybym chodziła coś by to zmieniło? nie wiem. ja wolałam w ciązy chodzić na kurs rysunku, skoro mój gin mnie nie namawiał na szkołę, położna tez powiedziała, że nie jest to konieczne, że wszystko mi powie w trakcie. Po czym w trakcie usłyszałam: "ona w ogóle nie prze" no bo starałam się ze wszystkich sił ale ponoć nei umiałamsad
      • franczii Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 05.01.10, 09:09
        Szyszuniu bo z jakiegos powodu mialas zbyt slabe skurcze, co przeciez nie jest
        twoja wina. To bardzo przykre, ze tak cie potraktowano, wspolczuje ci. Kobieta
        nie musi umiec przec, to sila skurczy robi za nia. Z jakiegos powodu to sie
        nazywa porod silami naturybig_grin
    • deodyma Re: czy chodzilyscie do szkoly rodzenia? 05.01.10, 09:13
      nie.
Pełna wersja