czyja wina co byście zrobiły -pomocy

05.01.10, 13:49
byłam u fryzjera.
Po farbie fryzjerka sciagała mi folie z włosów do mycia.
Szarpała mi włosy i zaczepiła ręką i wyrwała mi kolczyka na sztyf,
kolczyk oczywiscie wpadł do rur.
Zrobiłam awanture, poczywiscie cały persolnel winę na mnie bo ja
powinnam zdjąc kolczyki przed usługą fryzjerską.
Nigdy mi sie to nie zdarzyło więc nie wpadłam na to zeby zdejmowac
kolczyki.
Awantura była, chciałam zeby to ktoś odkęcił, pewnie dałoby rade to
odszukac, nie wiem....
Chciałam zapłacic mniej za usługę z tego tytułu. Niestety panie
chciały wezwac straż miejską.
Co byście zrobiły. Jestem bez kasy, nie zanosi mi sie na kupno nowej
pary kolczyków złotych, które przynajmniej kosztują 200 zł, a moje
były wartościowsze i do tego pamiątka.
Można coś zrobić jeszczE?
    • skanke ja zawsze zdejmuję kolczyki, 05.01.10, 13:50
      a jesli zapomnę fryzjer przypomina i prosi o zdjęcie.
      • przeciwcialo Re: ja zawsze zdejmuję kolczyki, 06.01.10, 09:38
        Nigdy i nigdzie nikt nie kazał mi zdejmowac kolczyków u fryzjera.
        Nosze kolczyki tzw. srubki.
    • a1ma Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:52
      Nie zapłaciłabym nic i zdecydowanie domagała się rekompensaty.
      A gdyby Ci zafarbowała bluzkę, to też wytłumaczeniem byłoby, że trzeba było ją
      zdjąć przed wejściem? Bzdura.
    • e_r_i_n Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:52
      Kolczyki zdejmuję tylko długie, dyndające. Sztyftów nigdy i nikt nie wymaga tego.
      Moim zdaniem oczywista wina fryzjerki. I zdecydowanie rekompensaty bym oczekiwała.
    • duveen Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:52
      moim zdaniem dałas sie wyfrajerowac.
      Panie naskoczyły na ciebie, a nie miały prawa.
      Trzeba było poczekac na straż miejską.
      Czy gdzies w tym salonie jest regulamin na ktorym widnieje przepis z
      nakazem ściągania bizuterii?
      Czy pani fryzjerka cię o tym poinformowała?
      Nie?
      Tos fujara. Ja bym chyba rozszarpała na strzępy cały salon..
      • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:55
        popłakałam sie bo kolczyk miał wartość, bałam sie straży miejskiej,
        zeby mandatu jakiegoś nie dostac. Powiedziałam ze przyjde jeszcze.
        Co powiedzieć im, czego rządać?
        • e_r_i_n Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:58
          Zwrotu kasy za kolczyki/odkupienia/darmowej usługi wartej tyle, co kolczyki.
          • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:00
            e_r_i_n napisała:

            > Zwrotu kasy za kolczyki/odkupienia/darmowej usługi wartej tyle, co
            kolczyki.

            nie chciałam zapłacic za usługę, ale nikt sie nie zgodził.
            Powiedzieli, ze usługe wykonali i mam zapłacic a kolczyk to moja
            sprawa.
            • e_r_i_n Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:02
              Mówię o darmowej usłudze w przyszłości.
              • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:05

                e_r_i_n napisała:

                > Mówię o darmowej usłudze w przyszłości.
                >
                o takiej awanturze nie chciałabym tam wiecej nic robić.
                poradźcie w takim razie, bo chce tam pójść co moge jeszcze wskórać.
                Fryzjerka słyszała jak mi wpładł kolczyk, ale tamta druga
                recepcjonistka, powiedziała ze ja oszukuje, bo moze przyszłam bez
                kolczyka.
            • a1ma Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:06
              > Powiedzieli, ze usługe wykonali i mam zapłacic a kolczyk to moja
              > sprawa.

              Bezczelność i chamstwo.
              Współczuję.
        • jakostak5 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:03
          no niestety dalas sie zastraszyc, to tobie cos zniszczono, nie
          powinnas placic za usluge watpliwa zreszta. wroc tam jak najszybciej
          najlepiej w towarzystwie policji. Czy ktos poza obsluga salonu byl
          tam jeszcze? zmus ich do zdjecia kratki czy czego, ten kolczyk moze
          tam byc zaczepiony o cos. trzeba bylo poczekac na straz, jesli takie
          chetne byly a najlepiej wyjac komorke i samej dzwonic. nie
          przyszloby mi do glowy zdejmowac kolczykow u fryzjera. jesli fryzjer
          by prosil to bym to zrobila, ale nie spotkalam sie z tym jeszcze.
          jak mi ktos szarpie wlosy to wyraznie i glosno prosze o robienie
          tego delikatniej. zmien fryzjera, a teraz idz po policje i szukaj
          tego kolczyka. w razie czego mozesz drugi sobie dorobic, ale szkoda
          jesli sa pamiatkowe.
    • zlosliwe_malpisko Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:54
      szczerze - nei wiem co bym zrobiła,
      ale ta niby Twoja wina wcale nie wydaje mi się taka oczywista. Nie
      dziwię się, że jesteś wkur....na.
      • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:57
        powiedziały ze hydraulika nie wezwą bo to koszt. Zebym ja sobie
        przyprowadziła. Potrąciły mi 20 zł z całej sumy. Natomiast za 20 zł
        to ja sobie mogę kupić z blachy,
        • a1ma Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:01
          katarzynka200, szkoda, że dałaś się zbyć.
          Nie powinno Cię nic obchodzić, że to koszt. Co za wredna babska!
          Masz paragon za te kolczyki? Możesz je jakoś wycenić?
          Wyceń i żądaj zwrotu całej kwoty, za parę (drugi możesz im ewentualnie podarować).
          • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:02
            nie mam paragonu, kolczyki nosiłam 10 lat. Są ze złotai warte min
            200 zł, jeśłi chciałabym nowe. Szkoda, mogłam poczekac na straż. Ale
            kto wie jakby było.
            • a1ma Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:09
              Ale co mogła Ci zrobić straż?
              Najwyżej kazać zapłacić, ale też mogłabyś odmówić.
              Mandatu by nie dali przecież, bo i za co? A nawet jeśli - to nie musisz przyjmować.
              Ewentualnie sprawa do sądu.
    • hexe28 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 13:59
      Wiadomo,że jak wszystkie na ciebie naskoczyły, to dałaś się
      wmanewrować. Wina ewidentna fryzjerki i powinna zapłacić za stratę.
      Takie jest moje zdanie. Szkoda, że nie poczekałaś na straż miejską lub
      policję, bo skoro w zakładzie fryzjerskim nikt nie poprosił Cię o
      zdjęcie biżuterii, to co się ta baba czepia
      • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:01
        hexe, ale ona mi powiedziała ze takie rzecyz się sciąga, ale po
        fakcie dopiero.
    • elza78 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 14:00
      ja bym ze spokojem poczekala na straz miejska albo sama wezwala policje
      • czar_bajry Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 23:45
        Fryzjerka powinna poprosić o zdjęcie kolczyków, takie są zasady.
        W zaistniałej sytuacji personel powinien dołożyć wszelkich starań aby
        zrekompensować Tobie poniesioną stratę.
        • e_r_i_n Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 05.01.10, 23:49
          czar_bajry napisała:

          > Fryzjerka powinna poprosić o zdjęcie kolczyków, takie są zasady.

          Tzn. jakie? Że prosi? Czy że się zdejmuje kolczyki?
          • przeciwcialo Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 09:42
            Jakie zasady?
          • czar_bajry Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 07.01.10, 00:29
            e_r_i_n napisała:

            > czar_bajry napisała:
            >
            > > Fryzjerka powinna poprosić o zdjęcie kolczyków, takie są zasady.
            >
            > Tzn. jakie? Że prosi? Czy że się zdejmuje kolczyki?

            Do zabiegów typu farbowanie, balejaż czy trwała fryzjerka powinna poprosić
            klientkę o zdjęcie kolczyków jak i łańcuszka. Pod wpływem środków chemicznych
            biżuteria może ulec zniszczeniu.
    • magdziol18 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 01:28
      rzecznik praw konsumenta? tak sie to cos nazywa? lokalna gazeta
      ewentualnie radio....oj dalabym im popalic....
      • agang Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 08:31
        nigdy kolczyków nie ściągam i nigdy fryzjerka mnie o to nie prosiła
    • alba27 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 08:45
      moim zdaniem zawiniła fryzjerka, mogła poprosić żebyś ściągnęła
      kolczyki jak jej przeszkadzały, a jak by ci ubranie poplamiła? nago
      masz do fryzjera chodzić? Mi kiedyś fryzjerka włożyła farbę do oka,
      ewidentnie z jej winy, przeprosiła a nie domagała się przychodzić w
      okularach ochronnych.
    • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 09:03
      chce dzis isc i postraszyc ze złoże pismo do rzecznika. Czy warto
      nawet napisac albo wogole powiedziec cos takiego?
      • catinka1 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 09:33
        Dałaś się zastraszyć, trzeba było czekać na Straż Miejską.
        Nigdy nic z uszu nie ściągałam u fryzjera i nikt mnie nigdy o to nie prosił.
        Zamiast z recepcjonistką i fryzjerką trzeba było poprosić o rozmowę z
        właścicielem zakładu. Rzecznikiem nie strasz tylko złóż pismo, a tak w zasadzie
        to raczej zadzwoniłabym do gazety czy lokalnej stacji TV - zawsze podane są
        numery do reporterów dyżurnych. Media są jednak wielką siłą, a negatywna reklama
        działa cuda.
    • przeciwcialo Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 09:37
      Poczekałabym na owa straż miejska czy policje.
      Na pismie zażądałabym odkupienia kolczyka.
      Czy jest gdzieś w widocznym miejscu informacja ze kolczyki nalezy
      zdjąc? Kurde to nie rentgen.
    • przeciwcialo Co to za "salon"? 06.01.10, 09:41
      Podaj namiary.
    • f_jak_frustratka Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 09:42
      Powiedziałabym: no trudno. to tylko kolczyki.
      • phantomka Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 10:14
        Mnie fryzjer prosi o zdjecie czegos, co mu przeszkadza. Raz sa to
        kolczyki dlugie, raz apaszka na szyi. Nie poprosila, ponosi pelna
        odpowiedzialnosc za zagubiony kolczyk. Nie wyszlabym z tego zakladu
        az do przyjazdu strazy miejskiej. Wroc tam z zadaniem oddania
        kolczyka. Jak nie poskutkuje to sama idz do strazy po porade. To
        nawet nie jest kwestia poniesionych strat finansowych, ale niech sie
        france naucza profesjonalnej obslugi klienta.
    • gazeta_mi_placi Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 10:19
      Współczuję.
      Ja nigdy nie ściągam kolczyków u fryzjera ani też nikt nigdy nie kazał mi tego
      robić.
      Ale obawiam się,że teraz wszelkie rady to musztarda po obiedzie.
      Dało by się coś wskórać tylko bezpośrednio po całym zajściu.
      A na dodatek jeszcze nie masz paragonu,że korzystałaś z ich usług.
      Kiepsko to widzę.
      • i_love_my_babies Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 11:07
        ja bym napisała do lokalnej gazety
        • cherry.coke Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 11:17
          Bardzo dobry pomysl, opisz w gazecie. Bardziej nawet chodzi o chamstwo niz o
          strate materialna, chociaz rozumiem wartosc sentymentalna ozdoby.

          Ja kolczyki zdejmuje sama (nikt nigdy o to nie prosil), bo przeszkadzaja, ale
          nie nosze wkretow - wkretow nie zdjelabym, po co?
    • katka_tk Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 11:16
      Ewidentnie ich wina. Ja też nigdy nie ściągam niczego chyba, że fryzjerka
      poprosi przed rozpocząciem zabiegu.
      raz mi sie zdarzyło, ze fryzjerka źle zabezpiecczyła bluzkę. Ja wiedząc, że
      bedzie farbowanie ubrałam specjalnie starą, więc szkoda dla mnie była żadna.
      Przepraszała tysiąc razy i nie policzyła za farbowanie. Aż mnie było głupio, że
      się tak zestresowała. Ale jak widać, co fryzjer to inne podejście. twoja to
      nawet kultury osobistej anie honoru nie miala, żeby się przyznać.
    • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 12:33
      rozmawiałam z włascicielka, powiedziała ze fryzjerka powinna mi
      zwrocic za strate. Fryzjerka powiedziala ze to nie jej wina.
      cche wyslaxc pismo do wlascicleki. oplaca sie? niech moze sciagnie
      kase od fryzjerki z pensjim a mi odda? chce napisac pismo, ale nie
      wiem co napisac w nim, mam paragon, dzis odebrałam.
      • cherry.coke Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 12:38
        Moze sprobuj wyegzekwowac wyciagniecie kolczyka, jesli jest na to szansa? W
        koncu to nie jest fizyka jadrowa, otworzyc kratke, zajrzec i pogrzebac. Pewnie
        pelno tam wlosow (fu) i mogl utknac.
      • przeciwcialo Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 12:39
        To sie panna nauczy pokory i obsługi klienta.
        Gdyby przeprosiła, spróbowała odkręcić kolanko czy ja sie tam nazywa
        ta cześć to byc moze inaczej potoczyła sie sprawa.
        Najechały na ciebie i jeszcze kłamstwo wmawiały.
      • wjw2 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 13:02
        > kase od fryzjerki z pensjim a mi odda? chce napisac pismo, ale nie
        > wiem co napisac w nim, mam paragon, dzis odebrałam.



        Dziewczyno, aleś Ty nierozgarnięta.
        Napisz dokładnie to co tutaj na forum, opisz całą sytuację + że
        nigdzie w zakładzie nie było informacji nt ściągania kolczyków,
        fryzjerka nie prosiła o to, że nikt nie wykazał odrobiny dobrej woli
        by pomóc Ci odzyskać kolczyk, że obsługa w zakładzie była arogancka.
        Zażądaj zwrotu równowartości kolczyka, jeżeli wyceniłaś je na 200
        PLN to tyle napisz, zaznaczając że wartości emocjonalnej nie jesteś
        w stanie wycenić (pamiątka po babci etc). Postrasz przy okazji
        Sanepid-em, PIP-em, Urzędem ochrony praw konsumenta (nie pamiętam
        jak teraz brzmi poprawna nazwa). Wyślij pocztą za potwierdzeniem
        odbioru lub zanieś osobiście, ale niech potwierdzą Ci na kopii
        odbiór pisma.
        Napisz też, że czekasz na odpowiedź na pismie w ciągu 7-u dni od
        dnia doręczenia pisma nadawcy.

        Jak odpowiedzą negatywnie pisz do instytucji o któych pisałam
        powyżej.

        Powodzenia i więcej asertywności, bo będą Cię zawsze "robić na
        szmatki"


    • catinka1 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 15:05
      Po pierwsze nie dyskutuj z fryzjerką a z właścicielem lokalu, to on odpowiada za
      zachowanie swoich pracowników i to on ma doprowadzić do przeprosin i wyrównania
      straty w taki sposób jaki Ci odpowiada. Z panią od czesania, która nie potrafi
      się zachować wcale nie warto rozmawiać. I to nie ty musisz udowodnić, że
      zostałaś potraktowana niekoniecznie elegancko a oni że nie masz racji. Jeżeli
      właścicielowi zależy na renomie powinien to załatwić w jeden dzień a nie czekać
      na Twoje pismo. I cały czas podtrzymuję moją wersję, jeżeli nie chcą grzecznie
      rozmawiać to proszę do mediów.
    • ewrzostar Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 15:41
      Sprawa jest oczywista, jesli nikt nie prosil o zdjecie kolczyka, nie ma nigdzie
      pisemnego nakazu ani informacji.
      1. wezwalabym kierownika lub wlasciciela - NATYCHMIAST !!!
      2. Grozby wezwaniem Strazy Miejskiej? Prosze bardzo.Problem, ze straznicy nie
      bardzo moga mediowac w takich sprawach, nie maja kompetencji. Od tego jest
      policja, ktora by zaprotokowala wydarzenie i mialabys czarno na bialym relacje z
      dnia. Potem Urzad Ochrony Konsumenta (UOKiK) tak przedstawiona sprawe z
      zalaczonym dowodem od Policji bylby po prostu zachwycony. Wiec z mandatu i tak
      bylyby nici, a fryzjerki mialyby wiekszy problem. Nie rozumiem, czemu nie
      zgodzilas sie na wezwanie kogokolwiek - nawet na swiadka.
      3. W przypadku niepomyslnego zalatwienia sprawy zazadalabym od obslugi pisemnej
      relacji, zaswiadczenia i wyjasnienia przyczyny odmowy oraz nakazu zaplaty za
      usluge, z ktorej sie nie wywiazaly. Plus data i podpisy.
      4. Sanepid odpada, poniewaz on jest od kontroli stanu higienicznego zakladu. Ich
      kolczyk w rurze nie obchodzi, ale g..wno juz tak.

      Moim zdaniem popelnilas wiele bledow, i masz naprawde b. malo czasu by to
      odkrecic.
      • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 17:01
        dziewczyny, pomozcie mi wystosowac pismo do wlascicelki. Lepiej
        pocztą czy osobiście? tylkio wiem ze ta recepcjonistka nie przyjmie
        raczej, zeby jeszcze potwierdziła to wątpię.

        Nie wiem jak napisać, chciałabym bardzo dobre pismo wystosowac,
        • na_pustyni Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 17:40
          polecony ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru
        • elza78 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 17:47
          napisz poleconym z potwierdzeniem odbioru
          zadnych osobistych dostarczen
    • szyszunia11 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 21:35
      argumentacja tych fryzjerek jest po prostuzenująca i smieszna oraz bezczelna. Dlaczego niby powinnaś była zdjąć kolczyki? prosił Cie kto o to? Czy może jest napis wywieszony w dobrze widocznym miejscu, jakis regulami, z którym trzeba się przed usługa zapoznać i który to uwzględnia??? nie wiem czemu nie poczekałas na straż miejską. czego się bałaś??? przeciez to nie Ty zawiniłaś.
      • miarka71 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 21:43
        A z jakiego dnia masz paragon? Z jaką datą? Bo jeżeli z dzisiejszą a
        włosy robiłaś wczoraj to postrasz ich skarbówką i moment ci kasę
        oddadzą.
    • mathiola Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 21:45
      ZAWSZE ściągam kolczyki u fryzjera. I okulary również. Dziwię ci się że tego nie
      zrobiłaś. To są ozdoby, które przeszkadzają przy zabiegach fryzjerskich. To był
      wypadek, fryzjerka specjalnie ci tego nie zrobiła. Dziwię się tylko, że
      wcześniej nie zwróciła ci uwagi i nie poprosiła o zdjęcie.
    • marghe_72 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 06.01.10, 21:52
      Staram się pamiętac o zdejmowaniu kolczyków. Niezależnie od tego czy
      są metalowe czy drogocenne wink
      Jak zapomnę fryzjer przypomina.
      I chwała mu za to
    • aurita Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 07.01.10, 08:00
      ale w tym kolanku nalezy pogrzebac, kolczyk mogl sie tam zatrzymac
    • katarzynka200 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 07.01.10, 09:10
      dzięki dziewczyny. A czy moze mi któraś z Was pomóc w napisaniu
      dobrego pisma?
      • elza78 Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 07.01.10, 11:34
        idz do zlotnika popros o wycene pozostalego kolczyka na pismie po czym wyslij do
        zakladu list z potwierdzeniem odbioru i zadaniem zwrotu wartosci zguby plus
        koszty wyceny w przeciwnym razie napisz ze skierujesz sprawe do sadu, nastepnie
        jak sie beda uchylac dwa wezwania do zaplaty i mozesz dzialac sadowo smile
        • widosna Re: czyja wina co byście zrobiły -pomocy 07.01.10, 12:30
          napisać pismo i opisać wszystko to co się wydarzyło tak jak na
          forum. Opisać arogancką postawę fryzjerek. Pismo skierować do
          właściciela zakładu. W dwóch egzemplarzach zanieść do rejestracji i
          poprosić o potwierdzenie przyjęcia na drugim egzemplarzu.
          recepcjonistka nie powinna odmówić przyjęcia a jeśli to zrobi dodać
          adnotację na końcu pisma o odmowie i wysłać pocztą za potwierdzeniem
          odbioru. Lepiej byłoby gdyby przyjęli od ręki bo szybciej może
          ruszyliby d..., żeby rozkręcić rurę i poszukać kolczyka a tak po
          kilku dniach może być już po ptakach. Zarządać rekompensaty oraz
          ukarania fryzjerki za jej postawę.
          Jeśli chodzi o zdjęcie czy też nie kolczyka to Ty nie musisz
          wiedzieć, że taki jest wymóg, fryzjerka powinna Cię poinformować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja