Cześć stare rury!

    • zlosliwe_malpisko dziś było lepiej! 07.01.10, 09:38
      cytuję:
      "witam moje rurcie kochane".
      wykorzystałam pomysł jednej z Was i odparłam, że nie sądziłam że po
      kilku miesiącach pracy tak sfiksuje, że zapała miłością do
      instalacji wodociągowej.
      Strasznie go to rozbawiło. Stoi teraz w kuchni i od pół godziny o
      tym opowiada, jaka to luzara jestem, w porzo i w ogóle.
      • przeciwcialo Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 09:41
        Nie, no porazka...
      • konkursowe2 Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 11:43
        Oni strasznie nie lubia jak sie zwraca do nich jak do dzieci z podstawowki,
        odpowiednim tonem mowisz:
        moje drogie dziecko, albo no co maluszku
        powinno mu sie znudzic
        zapytaj czy pampersy mu w pracy nie przeszkadzaja i czy mam pozwala mu wychodzic
        wieczorem z domu a to wszystko przyjaznie patrzac z gory jak na malego szczeniaczka
        • najaremo Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 14:12
          zdecydowanie najlepsza odpowiedx, przeczytalem praiw wszystkie
          posty - nic nie wnosily - ta riposta bedzie dla Ciebie najlepsza -
          wiem bo sam jestem młodym kutasikiem po studiach w korporacji.

          gdyby nie podziałalo - chyba znasz troche osob w firmie nie tylko ze
          swojego biura. można by mu zrobić małe świnstewko. Albo poprosić o
          pomoc w sprawie ktora go zajmie a bedzie dotyczyć czegoś czego nie
          ma - jak sie spoci mina mu sie zmieni, albo pojechać hardcorem -
          poprosic znajomego znajomą o telefonik do cwaniaczka, najzwyczajniej
          w świecie wystawić go na spotkanie, najlepiej przed firma w tą
          największą piździawe.
      • zefirekk Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 11:44
        U nas wszyscy są na Ty a Dyrektor to Pan_imię. Żeby go odróżnić. Reszta się
        czuje równa sobie niezależnie od wieku.
      • andrea4 Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 13:11
        ....porażka i to na całego...
        Zastanawiam się małpisko, o co tobie właściwie chodzi? czy ty przypadkiem nie
        boisz się tego młodego, ubranego prawdopodobnie w garnitur prymitywa? Przecież
        chyba odróżniasz dobrą monetę od złej?
        • zlosliwe_malpisko Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 13:39
          andrea4 napisała:

          > ....porażka i to na całego...
          > Zastanawiam się małpisko, o co tobie właściwie chodzi? czy ty
          przypadkiem nie
          > boisz się tego młodego, ubranego prawdopodobnie w garnitur
          prymitywa? Przecież
          > chyba odróżniasz dobrą monetę od złej?

          bać się specjalnie nie boję - nieskromnie powiem, że daleko
          gó...arzowi do mojego doświadczenia i pozycji, jaką mam w firmie.
          Chodzi o to, że zawsze faktycznie byliśmy jak rodzina, dużo złego
          mówi się o korporacjach, ale tutaj zawsze było ok. Nas chwała Bogu
          tacy idioci jak ten do tej pory omijali. Lubię swoich kolegów z
          pracy, nie odczuwałam nigdy słynnego wyścigu szczurów, szanujemy się
          nawzajem.
          Ten kretyn mi nie pasuje, wkurzam się na ogólne przyzwolenie jakie
          panuje w stosunku do niego. Mam wrażenie, że tylko mi on
          przeszkadza. I nie mogę tego zrozumieć - że ci wszyscy fajni ludzie
          nie protestują.
          • andrea4 Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 15:18
            Z twojej wypowiedzi wynika, że masz wypracowaną pozycję w waszej firmie a pewnie
            "prymityw" jest z tych młodych i zdolnych, którzy z uwagi na swe zdolności ( a
            tym samym przydatność dla firmy ) cieszą się przyzwoleniem "władz" lub ogółu na
            swe chamstwo, dopóki nie dotknie ono bezpośrednio głównego przełożonego. No cóż,
            jest to dość typowe, aczkolwiek nie powszechne zjawisko. Nie ważne czy w firmie
            panuje większy, czy mniejszy luz, czy "rodzinna" atmosfera chamstwu należy mówić
            nie i to stanowczo. I w tym wypadku nie należy mylić luzu, poufałości i
            przyzwolenia na pewną "zażyłość" ze zwykłym buractwem. Jak już wcześniej
            przeczytałam w tym wątku poziom tego pana może ( aczkolwiek nie musi ) świadczyć
            o poziomie firmy, toteż jest to temat pod rozwagę jej szefa...
          • ardzuna Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 19:44
            zlosliwe_malpisko napisała:

            > Ten kretyn mi nie pasuje, wkurzam się na ogólne przyzwolenie jakie
            > panuje w stosunku do niego. Mam wrażenie, że tylko mi on
            > przeszkadza. I nie mogę tego zrozumieć - że ci wszyscy fajni
            ludzie
            > nie protestują.

            Jesteś pewna, że ci wszyscy fajni ludzie nie zastanawiają się,
            dlaczego ta cała reszta fajnych ludzi łącznie z tobą nie protestuje?
      • biscuit Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 13:53
        Ale to tylko go nakręciło, wszedł na następny poziom.

        Miałem Takiego kolesia w pracy. On 25, z podobnymi tekstami, z podobną
        ignorancją w zachowaniu. Po kilku miesiącach wyleciał za niedopatrzenia, za brak
        wyników, za brak postępu. Bardzo delikatnie sprowadziłem go do tego poziomu.
        Niestety, ale zmusił mnie do takiego działania. Publiczne udowadnianie jego
        niekompetencji. Zgłaszanie przełożonym nic nie dawało. Przełożony czuł się przy
        nim młodziej. A z wynikami nie dyskutował. Teraz pracuje ze mną inny kolega (25)
        o zupełnie innym charakterze i podejściu do osób z troszkę większym
        doświadczeniem. Zupełnie inna praca teraz jest, przyjemniejsza. I jestem z nim
        po imieniu. Niestety, ale na "dzień dobry" wskazuje się szczeniakowi kąt w
        którym może siedzieć i bez pozwolenia nie może odezwać się. Brutalne , ale tak
        należy robić. No i bardzo dyskretnie, aby był w nieświadomości. Czego rodzice
        nie zrobili tego ty Małpko, nie naprawisz.
        Pozdrawiam i Powodzenia
        • totorotot Re: dziś było lepiej! 21.01.10, 14:12
          biscuit napisał:

          > Ale to tylko go nakręciło, wszedł na następny poziom.
          >
          > Miałem Takiego kolesia w pracy. On 25, z podobnymi tekstami, z podobną
          > ignorancją w zachowaniu. Po kilku miesiącach wyleciał za niedopatrzenia, za bra
          > k
          > wyników, za brak postępu. Bardzo delikatnie sprowadziłem go do tego poziomu.
          > Niestety, ale zmusił mnie do takiego działania. Publiczne udowadnianie jego
          > niekompetencji. Zgłaszanie przełożonym nic nie dawało. Przełożony czuł się przy
          > nim młodziej. A z wynikami nie dyskutował. Teraz pracuje ze mną inny kolega (25
          > )
          > o zupełnie innym charakterze i podejściu do osób z troszkę większym
          > doświadczeniem. Zupełnie inna praca teraz jest, przyjemniejsza. I jestem z nim
          > po imieniu. Niestety, ale na "dzień dobry" wskazuje się szczeniakowi kąt w
          > którym może siedzieć i bez pozwolenia nie może odezwać się. Brutalne , ale tak
          > należy robić. No i bardzo dyskretnie, aby był w nieświadomości. Czego rodzice
          > nie zrobili tego ty Małpko, nie naprawisz.


          o, to jest właśnie idealna metoda na głoda smile))
      • vibe-b Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 15:51
        zlosliwe_malpisko napisała:

        > cytuję:
        > "witam moje rurcie kochane".
        > wykorzystałam pomysł jednej z Was i odparłam, że nie sądziłam że
        po
        > kilku miesiącach pracy tak sfiksuje, że zapała miłością do
        > instalacji wodociągowej.
        > Strasznie go to rozbawiło. Stoi teraz w kuchni i od pół godziny o
        > tym opowiada, jaka to luzara jestem, w porzo i w ogóle


        Jestem zniesmaczona.
        Bawia Cie takie poufalosci z osobami niedojrzalymi?
      • kawka74 Re: dziś było lepiej! 07.01.10, 16:57
        Rzeczywiście lepiej uncertain
        IMO na żarty, kąśliwe odpowiedzi i ironię nie ma tu miejsca, bo szczawik zrozumie to, jak widać, po swojemu.
      • hankam Ja bywam wredna 07.01.10, 17:43
        I atakuję wprost.
        Powiedzialabym "Nie odpowiadają mi takie odzywki, uważam je za chamskie, nie
        jestem luzarą
        , staralyśmy się z koleżanką dać ci to delikatnie do
        zrozumienia, ponieważ nie rozumiesz, zamierzam tę sprawę omowić publicznie na
        najbliższym zebraniu zespolu".
        Albo nawet zrobiłabym to bez ostrzeżenia.
        Nie szłabym po cichu do szefa, tylko poruszylabym oficjalnie i publicznie przy
        jak największej liczbie osob (wraz z zainteresowanym) i zapewniwszy sobie
        poparcie innych dziewczyn.
        Niech się glupek czerwieni, a szef niech rozwiązuje problem.
      • basia172 Re: dziś było lepiej! 08.01.10, 09:53
        - Cześć moje rurcie.
        -Wystarczy "dzieńdobry".
    • totorotot Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 10:22
      'a morde chcesz, cwaniaczku?'

      poza tym co jest, nie umiecie uprzykrzyc gnojowi zyjcia tak, zeby sam spierdzielal w podskokach z firmy?
      • ruta.dl Re: Cześć stare rury! 09.01.10, 22:04
        tak, a drugiego do reki.

        i co wtedy?
        • rozpustnick Re: tylko w myslach- Cześć stare rury! 10.01.10, 10:21

          eurytka napisała:

          >Powiedziałabym mu, że źle go "starsza" wychowała
          >i jeśli chce, niech do niej tak mówi,
          >a tu jest biuro i inne zasady obowiązują i sobie wypraszam.
          i to jest to!
          i wówczas powie "Dzień dobry !"
          lub "Witam miłe panie"
          a w myślach "cześć stare rury, pudernice pojebane..."
          • ardzuna Re: tylko w myslach- Cześć stare rury! 10.01.10, 12:50
            I o to chodzi, wtedy to że ma rynsztok zamiast myśli stanowi już
            tylko jego prywatny problem.
            • eurytka Re: tylko w czynach- Cześć stare rury! 10.01.10, 23:36
              Może podam jeszcze inna wersję:

              -Cześć stare rury!
              -Och! pan hydraulik do nas przyszedł !
              No to do roboty! A gdzie klucz francuski?

    • korusiar Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 11:47
      O matko i córko! 37 i 41 lat to już starość?!
      Pomijając chamstwo gościa jestem przerażona postrzeganiem takiego
      wieku jako starości sad
      Popieram poprzedniczki, wskazana rozmowa z przełożonym, kultura
      obowiązuje wszędzie.
      • pani_gienia Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 12:13
        ale dlaczego NIE ZAREAGOWAŁAŚ BARDZO OSTRO< kiedy ten dupek po raz PIERWSZY tak
        do ciebie powiedział? w życiu bym sobie nie pozwoliła, zeba jakiś niewyrośnięty
        kutasina tak się odezwał!!! zrobiłabym awanturę na całe biuro (czy gdzie tam
        pracujecie) i natychmiast bym zawiadomiła przełożonego.
        czego się boicie, ty i koleżanka? jak można tak zgnoić ludzi, żeby pozwalali sie
        traktować jak szmaty?

        kobieto, do boju!
      • evvik Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 12:21
        dałabym w pysk młodemu. Ale ja stara rura jestem, z poprzedniego
        tysiąclecia, jak mówią moi synowie smile
    • elza78 no i malpisko jestes na glownej nt/ 07.01.10, 12:12

    • daga_1 Re: Zapytaj go grzecznie czy do matki też się tak 07.01.10, 12:15
      odnosi.
    • 4v niezłą patologię masz w robocie... 07.01.10, 12:19
      oczywiście tego nieszczęsnego Metrosa mam na myśli. niech zgadnę, nosi apaszki i
      korzysta z iPhona....

      chłopię pewnie było rozpieszczone za młodu, zapewne starszą siostrę ma, albo
      siostry, albo mama samotna odnalazła w nim drugiego męża. smutna wszakże musi
      być jego historia, tak czy inaczej.

      mój pomysł? żadnych gwałtownych ruchów. po prostu dajcie mu, z koleżanką, do
      zrozumienia, że obniża loty. i to tak totalnie, na wszystkich frontach. że
      dowcip mniej ostry ostatnio, zapach jakiś brzydszy, ciuchy przygniecione, w
      pracy mniej ambitny i skuteczny. o ile trafiam z jego portretem psychologicznym,
      to to powinno go zaboleć najbardziej.



    • lmieszko Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 12:36
      Niektórzy piszą o jakimś spoufaleniu, że za bardzo, że przez to sobie pozwala, już nie taki młody burak nie facet Po nieskutecznej reprymendzie koleś powinien raz dostać z otwartej dłoni wtedy może zrozumie swoje prostactwo
    • atojaxxl Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 12:43
      "A cześć, hydrauliku. Drozelklapa Ci ryksztosuje? Widać tandetnie zablindowana..."
      Zobaczysz, zgłupieje smile
      • bubster O! 07.01.10, 14:56
        TO JEST THE BEST!!!

        ale znając reakcje chłopaczka to tylko będzie kolejny temat do
        obgadania w kuchni, jakie ma "wyluzowane rury" w zespole
    • dz0nu Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 14:09
      odpowiadanie małym kutasikiem jest cienkie. Większość kobiet chcąc dogryźć
      mężczyźnie będzie wyśmiewać jego "małego" lub brak umiejętności łóżkowych. Mi
      się wydaje, że chłopak się tym nie przejmie. Lepiej poszukajcie jakiejś wady w
      nim czy w jego stroju, wyglądzie etc. I z tego się nabijajcie.

      Druga niezawodna metoda to krótka uwaga o wychowaniu (chyba matka go tak uczyła
      - pewnie tez tak mówiła na swoje koleżanki) i napomknięcie że trzeba by z
      przełożonym pogadać. A żeby się nie wyparł nagrać.

      Chamstwo i wieśniactwo trzeba tępić.
      • anpika1 Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 14:23
        Moja babcia mówiła: Jak nie chcesz być stary to się powieś za młodu!
        Może coś w tym stylu?
    • oldbay Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 14:19
      Po pierwszym takim tekście poszłabym prosto do przełozonego. Te
      teksty są obraźliwe.
      -
      oldbay
    • bubster Proste 07.01.10, 14:53
      na "cześć stare rury" odpowiadasz "cześć młody flaku"
      • bubster Dodatkowo 07.01.10, 14:57
        zwracanie się do niego za każdym razem "chłopczyku" może zadziałać
    • martelinka Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 14:54
      stawiam na TOTALNEGO ignora od momentu przekroczenia jutro przez
      tego faceta progu biura az do całkowitej poprawy .... smile
    • affera123 "Te, bobas, pielucha ci przecieka!" 07.01.10, 14:57
      Sposobów na takich gó...arzy jest multum. A ponieważ stanowicie
      przewagę liczebną, możecie mu nieco uprzykrzyć życie. Jeśli jest
      taki mocny w gębie, to niech się zmierzy z dwiema wyszczekanymi
      niewiastami. Ja bym na każdym kroku okazywała mu politowanie, a
      błędy mu wytykane tłumaczyła jego niedostatkami intelektualnymi z
      racji braku wykształcenia i doświadczenia (na zasadzie: "dziś poziom
      uczelni przypomina hipermarkety"). W prezencie imieninowym dałabym
      mu deseczkę z dziurką podpisaną "narzeczona", sugerowałabym, że być
      może jest "ciepły" i pytała co i raz po weekendzie, czy mamusia mu
      dobry obiadek w niedzielę upichciła. Jest wiele sposobów na takiego
      gada, pomijając już fakt, że to zwykły cham bez klasy, a wiem coś o
      tym, bo lat kilka pracowałam z kolesiem, który przejawiał bardzo
      podobne zachowania, choć był ode mnie niewiele młodszy.
    • ka11ka Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 14:58
      ale nie trzeba gostka obrażać, wystarczy do niego
      mówić "dzieciaku".... "co ty mozesz wiedzieć, dziecko jeszcze
      Ciebie" itd.
      Napewno bardzo się zirytuje
    • a_gurk Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 15:00
      "Przeleciałam" odpowiedzi i najczęściej padaja propozycje różnych
      epitetów. Moim zdaniem nie tędy droga. Wez go humorem, żartem i
      szyderstwem. Śmiech jest najlepszym lekarstwem. Wiem, co mówię,
      mieliśmy w dziale różnych delikwentów-inteligentów inaczej. Dlatego
      proponuje formułkę typu "część post-studencik", "część nauczycielu
      kultury", "witaj osesek", "dzień dobry mlekopijcu lub
      mającymlekopodnosem", "witaj młodzieńcze", "jak się masz ułańska
      fantazjo", "hej żmijowy języku"(Tolkien) i wiele, wiele innych. Na
      starą rurę bym się nie obrażała. Odpowiedziałabym "dziękuję w
      imieniu kazdej rury, która z wiekiem staje sie starsza. Ale Ty
      jeszcze o tym nie wiesz, boś młody". Albo "taak, ale za to z kazdym
      dniem czuję sie młodszą rurą. Za to młodzi się tak szybko starzeją,
      niestety.". Nie przejmuj się. Jeżeli facet jest inteligentny, pojmie
      aluzje. Jeżeli nie złapie, nic nie pomoze, niektórzy są oporni na
      wiedzę, jeśli jest sami nie wkuli w szkole. Pozdrawiam i życzę dużo
      siły.
      Ps. Rozmowa z przełożonym nie zawsze coś daje, gdyż przełożeni
      prezentuja czasem różny system wrażliwości, niestety. Ale zawsze
      można spróbować.
    • marjorie22 Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 15:36
      - Cześć stare rury!

      ( głośno i najlepiej jak będzie obok szła jakaś dziewczyna z biura do której staruje )

      - Cześć mały, wytrzyj buty, umyj rączki i przed pracą się wysikaj, tylko pamiętaj o spuszczeniu wody i deski w klozecie, bo ostatnio zapomniałeś i śmierdziało.
    • plynny czasu nie zatrzymasz 07.01.10, 16:16
      skoro jesteście już stare (a wiec po trzydziestce) to co się denerwować?
      Czasu nie zatrzymasz, metryki nie zmienisz. Skoro jesteście już stare, nie to co
      młody bóg, to musicie to znosić z godnością jaka przystoi Twoim siwym włosom.
      Wy odchodzicie w cień, to już nie Wasz świat, a nasz młodych!
      • marjorie22 Re: czasu nie zatrzymasz 07.01.10, 17:31
        Była kiedyś taka cudowna reklama kończąca się zdaniem starszego pana do
        młodziana..:
        "trzeba mieć fantazję i pieniądze synku..."
        może ktoś pamięta czego to była reklama ?
        • kawka74 Re: czasu nie zatrzymasz 07.01.10, 17:36
          www.youtube.com/watch?v=iJGuz1NaDIk
          • nikusz Re: czasu nie zatrzymasz 07.01.10, 18:41
            ja wole te wersje
            www.youtube.com/watch?v=-b9Z3MYo2M0
      • imasumak Re: czasu nie zatrzymasz 07.01.10, 22:05
        Źle wróżę temu światu, skoro władzę w nim obejmują ludzie tacy jak Ty.
    • ida771 Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 19:00
      nie kombinuję jak koń pod górę.
      grzecznie i stanowczo a przede wszystkim natychmiast odpowiadam: Nie akceptuję
      tej formy grzecznościowej. Proszę zwracać się do mnie Pani Krystyno/Anno/Kingo.
    • makbyt Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 19:30
      kTOŚ napisał żeby powiedzieć że mu w romantycznej atmosferze nie stanął. Ja to bym raczej opowiadała że młody to i jeszcze musi dużo ćwiczyć żeby w łożku był dobry. Cóż , młodziutki to i jeszcze niewiele umie. No i szybko kończy!!!!
    • taminoo cześć miękka ruro.... 07.01.10, 19:33
    • rychu_taxi_drajwer Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 20:02
      Patrząc na to forum, to powinno być "stare kury" (domowe).
    • kruk51 Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 20:48
      No cóż ! Pracuje z Wami inteligentny wykształcony cham ! Choć się też
      zastanawiam czy same sobie nie zawiniłyście ? Pozwalając sobie na mło
      dzieżowy wyluzowany styl. Za prędko przeszłyście na per ty a właściwie
      nie powinnyście nigdy ! Co radzę ! Nie odcinać się bo same narazicie
      sie na drwiny wyluzowanego inteligenta. Należy porozmawiać otwarcie, że
      nie życzycie sobie takich odzywek.
      • everettdasherbreed Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 23:31
        Na jakiej podstawie sądzisz, że jest inteligentny i wykształcony?
        A może to zwykły licencjat po politologii w Grójcu czy Mławie (bez obrazy)
        umiejący tylko wypełniać szablony dokumentów z Office?
    • 19dawid80 Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 20:52
      Po prostu powiedz gó...arzowi, że nie życzysz sobie aby w ten sposób zwracał się
      do Ciebie. Powiedz, że w ten sposób może zwracać się np. do swojej matki.
    • ihanelma Prezencik 07.01.10, 21:02
      Położyłabym na biurku dwie stare zardzewiałe rury przewiązane
      kokardką z podpisem - "jak juz musisz się z kimś tak witać - to z
      nimi".
      I postarałabym się, żeby chłopaczyna miał co robić, nie wyrabiał się
      i obrywał po uszach.
      • x.armide Re: Prezencik 07.01.10, 21:34
        na tekst o rurach "z mamusia tez sie tak witasz?" na jakis ponizajacy tekst ot tak absurdalnie " a zabki dzisiaj umyles ?"
    • akle2 Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 21:30
      Cześć, flaczku! I powtarzać tego flaczka również poza jego plecami,
      aby inni podchwycili
Pełna wersja