Cześć stare rury!

    • bob_arctor Co odpalić gó...arzowi, żeby przestał? 07.01.10, 22:48
      Może "lepiej stara niż miękka"? A jeśli zapyta, o co chodzi lub w
      jakiś sposób da wyraz zdziwieniu, że akurat tak się odezwałyście,
      zrobić niewinną minę, ale najpierw rzucić "ukradkowe"
      porozumiewawcze spojrzenie na koleżankę, uśmiechnąć się lekko pod
      nosem i zatopić spojrzenie w papierach/na ekranie etc.
      W razie konieczności, powtarzać zabieg kilka razy, w ostateczności
      zacząć przy innych osobach zwracać się do niego per "miękki".
      Powinno poskutkować. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • 3.14-roman Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 22:58
      Jako dwudziestodwulatek posiadający kilku takich kolegów, mówię:

      1) W żadnym wypadku nie zwracać się do niego per "kutasiku", wtedy nastąpi eskalacja działań wojennych smile
      Takie "chamiki" mają doświadczenie w sprawianiu przykrości innym, jeszcze bardziej na tym ucierpicie, on już nie będzie Was określał za plecami jako "stare rury" a "stare niedor.uchane k*rwy" i przypuszczalnie spróbuje podkładać Wam świnie, być może spróbuje Was skłócić z innymi pracownikami, zwłaszcza tymi młodymi, pogżegać do konfliktu: "młodzi kontra starsi". Po co jeszcze bardziej psuć sobie atmosferę w pracy? Mówcie doń łagodnym głosem: "Dzieciątko", dostanie szału, a nie będzie mógł Wam nic zrobić.

      2) Moi wszyscy leszczykowaci koledzy mają jedną wspólną cechę: przede wszystkim chcą czuć się najmądrzejsi i wspaniali. Wy macie doświadczenie, jesteście zapewne o wiele lepszymi pracownikami niż on. Tak jak radziło parę osób- w łagodny acz wyraźny sposób dać do zrozumienia młodzieńcowi, że tak naprawdę baaaardzo mało wie i umie. Spokojnym tonem wytykać błędy, to wytrąci go z równowagi. Z doświadczenia wiem, że na chamików działają nie krzyki ni płacze smile, lecz ironia dawkowana w spokojny i łagodny sposób.

      3) Traktujcie go jak małego chłopczyka, który nic nie wie. Kiedy czegoś nie będzie wiedział, tłumaczcie mu, ale tak jak tłumaczy się coś niespecjalnie rozgarniętemu trzylatkowi, powtarzając wszystko po kilka razy, tłumacząc także najprostsze rzeczy, po kilka razy powtarzając: "Na pewno to rozumiesz?" "Rozumiesz to?", "Ale nie wstydź się, jeżeli nie rozumiesz, możesz mi powiedzieć...". Traktujcie go z łagodną wyższością, takich zakochanych w sobie to wścieka najbardziej. I zachowajcie spokój.

      Ta strategia ma dużo zalet.
      Primo, rozwścieczy dzieciaka, który poczuje się wyraźnie zlekceważony i niedoceniony, co bardzo zrani jego ego, o wiele bardziej niż gdybyście wdały się z nim w konflikt. Jeżeli będziecie dążyć z nim do konfliktu, w pewien sposób go dowartościujecie. Jeżeli będziecie go łagodnie olewać, pokażecie mu, że nie jest nic wart, nawet Waszego gniewu. Lekceważenie bardziej boli niż nienawiść.

      Secundo, w razie ewentualnego konfliktu, biuro będzie po Waszej stronie. No bo co? Przecież pomagałyście, tłumaczyłyście, miło się zwracałyście... to nie Wasza wina. Ewentualne problemy zostaną przypisane jemu- w oczach szefa Wy byłyście w porządku.

      Jeżeli napisałem coś niewyraźnie, przepraszam.

      Z pozdrowieniami

      Roman, leszczyk rocznik 1987 smile
      • imasumak Roman 07.01.10, 23:37
        Napisałeś b. wyraźnie. Jako przedstawicielka starszego pokolenia dziękuję Tobie
        za bardzo dojrzałe podejście do sprawy. Znaczy, że duch w narodzie nie ginie smile.
        Pozdrawiam
        • 3.14-roman Re: Roman 08.01.10, 01:25
          Odpozdrawiam smile

          A autorce życzę, aby wrednego mołojca szybko okiełznać się dało. Powodzenia!
          • zlosliwe_malpisko Re: Roman 08.01.10, 09:10
            Drogi Romanie,
            czy nie chciałbyś podjąć u nas pracy?
      • biscuit To tak właśnie działa ... 08.01.10, 07:35
        ... i w ten sposób dajesz argument na usunięcie "kolegi" z biura. Tak usunąłem
        kolesia z mojej pracowni. Nie znoszę chamstwa i impertynencji. Jeszcze bardzo
        ciekawe w tej "grze" jest, że "cel" żyje w pełnej nieświadomości. Po prostu, nie
        nadaje się ten "kolega" do pracy w grupie, w tej grupie. Może gdzieś indziej,
        gdzie trafi na podobnych sobie będzie mu lepiej. Ale to już temat na inny wątek.
      • bea.bea Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 09:13
        bardzo mądra i dojrzała odpowiedź, chylę czoła
      • bubster Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 09:25
        Post Romana jest strzałem w dziesiątkę!
    • kaboom1993 Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 23:05
      "Widziałam się wczoraj z twoim chłopakiem i mówił, że masz problem z rozmiarem, wzwodem i przedwczesnym wytryskiem". Przy innych oczywiście smile
    • pl2512 [...] 07.01.10, 23:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • olala_29 Re: Odpowiedz mu: cześc młody koniowale, albo ... 08.01.10, 00:09
        Nie rozumiem, insynuacja, że jest gejem ma być obraźliwa? Straszny przykład.
    • hid-den Re: Cześć stare rury! 07.01.10, 23:57
      Niepotrzebnie go olewałyście...Przygłupów trzeba uziemniać na wejściu!
    • olala_29 Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 00:01
      Ja chyba jakaś niedzisiejsza jestem ale dla mnie to się kwalifikuje na
      strzelenie po ryju delikwenta. Taki poziom chamstwa, że włosy dęba stają. Dziwię
      się, że go nie ustawiłyście do tej pory ...
      • aazz91060 Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 06:05
        olala-29,dobrze napisalas.Trzeba typa uprzedzic,ze jak jeszcze raz tak sie odezwie,to po prostu,dostanie w pysk!!!Jak sie nie poprawi,WYKONAC!Efekt murowany.Jaki problem? Faceci dawno by rozwiazali taki konflikt,a nie biadolili na forum.
    • kruk51 Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 08:35
      Otóż jestem zbulwersowany wypowiedziami Pań ! Jeżeli młody człowiek jest chamem,
      nie znaczy, że ja też muszę. Wszelkie " wykwintne " ripo
      sty " nie najlepiej świadczą o nas samych. Grzeczne i dyskretne zwró
      cenie uwagi załatwi więcej niż myślicie. Z tym Panem koleżanki będą
      długo pracować i współpracować. W gruncie rzeczy zainteresowane Panie
      nie chcą prowadzić wojny z młodym wadliwie wychowanym człowiekiem.
      Szukają pokojowych rozwiązań i te są najlepsze !
      • biscuit Nie jestem pewien czy to właściwa droga 08.01.10, 09:14
        kruk51 napisał:

        > Grzeczne i dyskretne zwrócenie uwagi załatwi więcej niż myślicie. Z tym Panem
        koleżanki będą
        > długo pracować i współpracować. W gruncie rzeczy zainteresowane Panie
        > nie chcą prowadzić wojny z młodym wadliwie wychowanym człowiekiem.
        > Szukają pokojowych rozwiązań i te są najlepsze !

        do uleczenia "wadliwie wychowanego młodzieńca". Czego rodzice nie nauczyli (lub
        nauczyli tego, jako symbol "nowych" czasów) tego już nie pojmą. Takie jest
        nastawienie "kolegi", taki jest jego sposób na życie i raczej nic tego nie
        zmieni. Wszelkie próby rozmowy i wyjaśnień odbiją się jak od dobrego betonu
        (niestety, przeżyłem podobną sytuację) i do takiej osoby nic a nic nie dotrze.
        Jest przeświadczona o swojej "mądrości", "inteligencji", "wyższości" i
        "przebojowości". Nie ma najmniejszego pojęcia o tym, że na te czynniki mają
        wpływ także inne działania związane bezpośrednio z pracą w podobnym zespole. To
        nie ten typ. W ten sposób dotrzesz do osoby świadomej i rozgarniętej, Ale takie
        osoby nie zachowują się jak chymy i prostaki. Zniżenie się do jego poziomu
        absolutnie odpada, to tylko nakręci spiralę "głupawych tekstów" i zaszkodzi
        tylko dziewczynom.
      • iamhier Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 11:25
        do kruk51-bo jest przystojny,mlodszy i do wziecia? A jak nie do wziecia to
        ....trzeba go na sile ozenic,bo pewnie jest gejem?? (molestowanie moralne).

        A wniose taki,ze jest zapewne atrakcyjny i podoba sie kobietom-ryczacym
        40-chom....i jest w miejscu z przewaga kobiet.

        I sadzisz,ze on nie lubi kobiet? Alez skad...lubi,tylko te co mu sie
        podobaja.....heheh
        • Gość: eurytka Re: Cześć stare rury! IP: *.chello.pl 08.01.10, 11:36
          Powiedziałabym mu, że źle go "starsza" wychowała
          i jeśli chce, niech do niej tak mówi,
          a tu jest biuro i inne zasady obowiazują i sobie wypraszam.
    • terminatorbzdur nowe? bzdury! 08.01.10, 09:12
      prawie zawsze slysze je od 20 lat, gdy przebywam w milym
      towarzystwie podstarzałych i wyluzowanych mamusiek
    • pawlikb Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 10:30
      Ja bym proponował pójść do swojego przełożonego (we dwie oczywiście) i powiedziałbym, że jesteście narażone na mobbing ze strony tego a tego Pana (dzieciaka), który każdego dnia wita się z wami w cytowany sposób - prosicie o interwencję w tej sprawie w innym przypadku sprawa może nabrać nieprzyjemnego charakteru. Do tego możecie powołać się na art. 210 Kodeksu Pracy, że jak tak dalej będzie to odmówicie wykonywania pracy ponieważ jesteście narażone na utratę zdrowia (w tym przypadku aspekt psychiczny). Interwencja powinna pójść drogą: Wy - Wasz Kierownik - Kierownik "dzieciaka" - "dzieciak".
      pozdrawiam
    • adoptowany Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 10:30
      poproscie kogos bliskiego niech mu pokaze zolta kartke i da ustne
      ostrzezenie,ze jeszcze jedno takie hamskie zachowanie to dostanie z
      banki w ryj.
    • spaan Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 10:46
      STOP! młodzież teraz jest wyszczekana więc trzeba przy obserwować
      jakie ma gościu fobie czyli co może go zaboleć - fakt, potrwa to
      zapewne ale trafienie w "10" zrekompensuje "stracony" czas.
      Możliwości innych jest dużo i tak np: przynieść dla niego sweterek
      "po dziecku" jeśli kiepsko się ubiera lub zapytać się czy mama nie
      nauczyła używać dezodorantu jeśli czasem brzydko pachnie lub podać mu
      grzebień aby się uczesał, położyć kredki przy klawiaturze -
      zachowywać się po prostu jak mama dla dziecka ( w tym wieku tego nikt
      chyba nie lubi- poza jedynakami smile albo zabrać go do baru by
      posiedzieć przy piwie może wtedy coś zaobserwujesz w jego zachowaniu
      lub, że ma słabą głowę ( nie stawiał bym na to ) albo spotkasz jego
      znajomego i wtedy coś rozjaśni w tej kwestii. Można np rano w jeden
      dzień położyć mu na biurku szklankę mleka lub jeśli po prostu robicie
      wszyscy sobie kawę to wtedy podać mu to mleko a na następny dzień
      położyć np jakąś książkę dla dzieci a najlepiej "co każdy chłopiec
      wiedzieć powinien" i np szeptać coś sobie z koleżanką na ucho
      zerkając delikatnie na niego i podśmiewywać się, kończyć jakąś
      rozmowę gdy wejdzie do biura. Jeśli jest inteligentny i w miarę
      wychowany - zadziała a jeśli nie to nie ma się co ze szczylem cackać
      ( możecie uchwalić takie pseudo - nie zwracając się inaczej, powinno
      zadziałać za jakiś czas zwracając się nawet tak do niego przy szefie)
      a pracujecie w firmie na poziomie to po prostu pogadać z szefem by
      powoził się po nim wytykając mu niedoświadczenie i dziecinne
      zachowanie albo porozmawia z nim jak każdy szef, któremu zależy na
      zdrowej atmosferze, która przecież buduje smile
      Jestem zaskoczony, że kobiety w Waszym wieku, prawdopodobnie zamężne
      nie radzą sobie z sierściuchem.
      Pozdrawiam
    • krokodyl_bambi Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 11:15
      "jestes zbyt cienki jak na hydraulika"
    • iamhier Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 11:20
      To oznacza,że mógł być molestowany w poprzednim miejscu pracy.Molestowany
      moralnie,seksualnie etc.I znowu znalazł się w tej samej sytuajci
      społecznej,takim samym składzie- on sam i wiele pań (starszych od niego....)!!

      Kobiety też molestują!!Jeśli nie seksualnie to MORALNIE-co można "podpiąć " pod
      znęcanie się psychiczne.Dotyczyć może równego w hierachii,częściej z niższą
      pozycją>> i tu jest najgorzej!!
    • iamhier Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 11:38
      do "złośliwe małpisko"-wyłącz aparaturę podsłuchową,bo zaraz zaczniesz wmawiać
      komus paranoję,że takie słowa,określenia nie sa zapożyczone z jego rozmow
      domowych.Nielegalne uzyskiwanie informacji jest karalne.

      Tylko dlaczego możesz pisac o tym na forach??

      I jaki rodzaj podsluchu wchodzi w grę!!

      Inwigilacja przez ludzi ,ktorzy molestuja,zawodowo wrecz zajmuja sie mobbingiem
      to chleb powszedni dla takich jak ty.....

      A kasek (chlopak o ktorym tu piszesz) zapewne jeszcze bardziej rozpala twoje
      chore zmysly.....Tak wiec podsluchiwanie i obserwowanie jego prywatnego zycia
      musi byc dla ciebie nie lada gratka....Pretekst bedzie oczywiscie "zbozny",ale
      motywacja twoich dzialan koszmarna....I powtarzam-KARALANA!Nawet jesli jestes
      tym,co moze uzyc takich srodkow!!

      I sprzedajesz takie informacje publicznie osobom trzecim.....
      Brak slow!!

      Gdzie ,w czym, badz jak przemycasz ludziom nielegalny podsluch???
    • iamhier Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 12:18
      i nie pogrywac sobie wiecej z moja cierpliwoscia na tym portalu

      bo teraz moze byc z wami tylko G O R Z E J!!
    • zlosliwe_malpisko Dzięki!!! 08.01.10, 15:04
      Dziękuję wszystkim za pomoc. Część z Waszych pomysłów już zaczęłam
      wdrażać w życie, zobaczymy jak się sprawa rozwinie.
      Przede wszystkim jednak mam już rozjaśnione w głowie – często
      zastanawiałam się czy aby nie jestem przewrażliwiona, poza tym
      durnym tekstem tak naprawdę koleś nic mi złego nie zrobił.
      Ale skoro tyle osób z patrząc z boku oburza się na takie zachowanie,
      to bez dwóch zdań nie jest to w porządku.
      Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którym chciało się rzucić pomysłem i
      wyrazić opinię.
      • bubster Daj potem znać 08.01.10, 15:15
        który pomysł wykorzystałaś i jak zadziałał.
        • bubster Re: Daj potem znać 20.01.10, 16:40
          I jak?
          • moofka Re: Daj potem znać 20.01.10, 20:18
            tez jestem ciekawa jak sie sprawy maja
            malpisko, daj znac smile
            • zlosliwe_malpisko Re: Daj potem znać 21.01.10, 09:28
              dzięki za pamięć.
              Nadarzyła się dobra okazja do konfrontacji i ją wykorzystałam.
              Miałam spotkanie z dyrektorem, na które szef również zaprosił
              kolegę, o którym mowa w wątku (w ramach wdrażania go w temat miał
              przysłuchiwać się omawianiu firmowych wskaźników).
              Zjawiłam się u szefa pierwsza, chwilę potem wkroczył do biura młody.
              Młody witając się powiedział: „dzień dobry Joasiu, dzień dobry panie
              dyrektorze.
              A ja bardzo zdziwiona odparłam: „aha, czyli przy panu dyrektorze już
              nie stara rura a Joasia?”
              Dyrektor robiąc ogromne oczy spytał: „stara co????”, a młody
              zaczerwienił się jak wóz strażacki.
              Póki co od tygodnia jestem Joasia. smile
              • bubster Re: Daj potem znać 21.01.10, 10:11
                Brawo!
              • totorotot Re: Daj potem znać 21.01.10, 14:13
                no to niezle sobie poradziłas smile)
                • eurytka Re: Daj potem znać 22.01.10, 02:08
                  Ja bym w życiu do szefa się nie żaliła na takiego dupka.
                  Byłoby mi wstyd!
                  Już wcześniej pisałam jakbym sobie poradziła.
                  no i zalecenie mam dla starszych pań,
                  by się za bardzo do młodych facetów nie wdzięczyć!
                  Żaden się nie odwdzięczy a tylko znieważy,
                  szczególnie starsze trzpiotki, puderniczki, zalotniczki, cha, cha!
                  Do wiele starszych panów od siebie, czasem możecie się wdzięczyć.
    • romikus Re: Cześć stare rury! 08.01.10, 18:40
      A może odpowiedzieć mu Witaj Młody Pampers!!!
      • arcadios1987 Re: Cześć stare rury! 09.01.10, 15:36
        Ja na takie powitanie bym po prostu nie odpowiadał, a dialogi z "młodym, szybkim, niebezpiecznym" ograniczył do tych naprawdę niezbędnych (dotyczących spraw służbowych). Niech dzieciak poczuje, że "coś tu nie gra". Oczywiście jeśli to nie przyniesie efektów potrzebna jest rozmowa w cztery oczy. Do chama niestety trzeba po chamsku. Trzeba wyjaśnić "młodemu, gniewnemu", że takimi tekstami może sobie sypać w domu, najlepiej do mamy, albo babci. Wy macie imiona, i albo to akceptuje, albo będzie traktowany bezosobowo. Luzactwo nie polega na obrażaniu innych osób, a tym bardziej na wyzywaniu ich. "Stara rura" to jest wyzwisko, godne raczej zapitego żula zwracającego się tak do konkubiny podczas awantury przy libacji, a nie człowieka na stanowisku. Spytajcie, czy kolega był świadkiem takich zachowań w domu, jeśli tak - wręczcie mu wizytówkę z adresem najbliższej grupy DDA. Ogólnie trzeba chłopakowi pokazać, że jest "niefajny" i zgasić w nim rozbuchaną pewność siebie. Jeśli jest inteligentny szybko pojmie zasadę, że skoro matka nie umiała go wychować zrobią to obcy ludzie i to szybciej niż się spodziewa.
Pełna wersja