Rozwód i świadek pomóżcie

06.01.10, 11:11
Sprawa wygląda tak: moja przyjaciółka podjęła decyzję o rozwodzie ( na przełomie 5 lat trzecią, co nie przyniosło skutku) i poinformowała mnie, że chce żebym była świadkiem. Była już kiedyś sytuacja, kiedy zeznawałam na sprawie innej koleżanki przeciw jej mężowi, jednak tam dochodziło do przemocy fizycznej, psychicznej i wszystkiego co złe. Tamta koleżanka zrobiła wszystko żeby wyprostować życie swoje i córki, miło było patrzeć jak dziewczyny rozkwitają. Tutaj jest zupełnie inaczej, mimo tego że dziewczynę lubię bardzo, jej męża też, dzieciaki mój dom traktują jak swój własny to realnie oceniając sytuację za swoje byle jakie życie winę ponosi ona sama. Nie ma co opisywać wszystkiego bo to nie moje życie, ale decyzję muszę podjąć i coś jej powiedzieć. Mogę dać jej wymijającą odpowiedź i poczekać na rozwój sytuacji ale wolałabym żeby wszystko było jasne. Jeśli pójdę do tego sądu to będę musiała odpowiedzieć na pytania adwokatów obu stron i co wtedy lojalność czy czysta żywa prawda, która dla wszystkich zainteresowanych będzie bardzo bolesna. Naprawdę nie wiem jak postąpić, były już między nami rozmowy i prostowanie różnych spraw głównie jej durnych wyborów ale toczyło się to bez udziału jej rodziny. Zaprzyjaźniona jestem i z rodzicami męża i rodziną jej. Widzę jak domowa sytuacje odbija się na dzieciach i naprawdę dobrze byłoby ją jakoś rozwiązać. Tylko nie chciałabym żeby było to moimi rękami. I niestety w związku z postępowaniem koleżanki wszyscy mniej lub więcej dobrzy znajomi wypięli się na nią nie bez przyczyny, na męża zresztą też. Rzućcie jakimś pomysłem proszę.
    • bea.bea Re: Rozwód i świadek pomóżcie 06.01.10, 11:21
      mulan..by powiedziała:
      idź za głosem serca....
      jeśli nie chcesz to po prostu powiedz, ze nie potrafisz obiektywnie ocenić
      sytuacji w jej małżeństwie i przykro ci, ale musisz jej odmówić...
    • zlosliwe_malpisko Re: Rozwód i świadek pomóżcie 06.01.10, 11:21
      nie zgodziłabym się. Tak jak piszesz - jeśli zdecydujesz się
      zeznawać - to będziesz musiała odpowiadać na pytania obu stron -
      oczywiście zgodnie z prawdą. Skoro w Twoich oczach prawda jest
      raczej niekorzystna dla przyjaciółki, to jaki jest sens abyś była
      świadkiem? Powiedz jej co naprawdę myślisz. Trudno.
      • lubie.garfielda Re: Rozwód i świadek pomóżcie 06.01.10, 11:28
        Też uważam, że dobrze uprzedzić koleżankę że będziesz bezstronnym świadkiem;
        tzn. że sumienie ci nie pozwala stanąć po jej stronie.
    • sowa_hu_hu Re: Rozwód i świadek pomóżcie 06.01.10, 11:24
      Odmówiłabym. Najwazniejsze to być w zgodzie z samym sobą!
    • martishia7 Re: Rozwód i świadek pomóżcie 06.01.10, 12:02
      Jeżeli zdecydujesz się zeznawać, to jesteś zobowiązana mówić prawdę. I to
      właśnie zakomunikuj koleżance - że jeśli przyjdzie Ci zeznawać, to powiesz
      prawdę, całą prawdę, i tylko prawdę, jak to mawiają w hamerykańskich filmach wink
      Zwracam Ci też uwagę, że jeżeli zostaniesz powołana na świadka, to nie możesz
      odmówić, bo nie wzywa Cię koleżanka ani jej adwokat, tylko sąd. Jeżeli koleżanka
      nie wyprawiała jakichś wyjątkowych głupot (nie zdradzała męża na prawo i lewo,
      chlała, ćpała i znikała z domu na całe dni), to szanse na to, że sąd orzeknie
      rozwód z jej wyłącznej winy, są minimalne. Najpewniej jeżeli już, to z winy
      obojga małżonków.
    • deodyma Re: Rozwód i świadek pomóżcie 06.01.10, 12:10
      a czemu kolezanka chce rozwodu?
      • migotka-2 Re: Rozwód i świadek pomóżcie 06.01.10, 12:50
        deodyma tak naprawdę to nie wiem, co ci odpowiedzieć, czy jak ja to widzę czy, czy co dziewczyna mówi. Ja to widzę tak: dzieci coraz większe, więc mąż nie jest już potrzebny do obsługi domowo-dzieciowej (nie wychowania, oni dzieci nie wychowują). Po rozwodzie będzie miała jakby to powiedzieć, bardziej wolną rękę. Ona powie, że ma dość męża "ciapy" i bywa, że popijającego. I widać jak bardzo się z tym męczy, jednocześnie zwalając na jego barki całą troskę o niematerialne funkcjonowanie domu. Materialnym się dzielą. Na swoje WIELKIE potrzeby zarabia sama. Jednak nie chciałabym zagłębiać się za bardzo w szczegóły, bo raz że to nie moje życie, a dwa że można by bez końca. W każdym razie woli ratowania tego związku nie widzę z jej strony i wcale mnie to nie dziwi. Otrzymanie wyroku rozwodowego wieńczy sprawę rozstania i tak powinno to wyglądać moim zdaniem. Namawiałam ją żeby spisała na kartce czego oczekuje od siebie samej, później od życia bez męża, później od męża ex. I prosiłam jeszcze żeby zastanowiła się nad tym jak będzie wyglądała opieka nad dziećmi w sferze emocjonalnej i praktycznej. Powiedziała, że mnożę problemy.
        • morekac Re: Rozwód i świadek pomóżcie 07.01.10, 00:46
          Do rozwodów bez orzekania o winie, za obopólną zgodą nie jest potrzebny świadek.
          • migotka-2 Re: Rozwód i świadek pomóżcie 07.01.10, 12:37
            ot co, za obopólną zgodą! Niestety w tej sytuacji mąż nie będzie spolegliwy. A
            jej zależy na tym żeby mąż był winny.
            • daisy Re: Rozwód i świadek pomóżcie 07.01.10, 21:51
              "Łatwo i miło jest mówić prawdę". Jeśli sama chce cię jako świadka, to może
              zgódź się i zwyczajnie mów prawdę? Może pomożesz nie tylko koleżance, ale całej
              rodzinie.

              Na marginesie: "spolegliwy" nie oznacza "uległy". Raczej: "taki, na którym można
              polegać".
          • babcia47 Re: Rozwód i świadek pomóżcie 07.01.10, 17:46
            niestety! jeżeli w zwiazku są dzieci to jest konieczny..znam
            sytuację, gdy z tego powodu został cofnięty wniosek tzn. nie zostali
            wskazani swiadkowie, którzy by poswiadczyli rozkład związku
    • osa551 Re: Rozwód i świadek pomóżcie 07.01.10, 13:59
      migtoka-2 - z tego co się orientuję - jeśli koleżanka zgłosi Ciebie na świadka
      (nawet bez Twojej wiedzy i zgody) i dostaniesz wezwanie z sądu - masz obowiązek
      się stawić na rozprawie. Zeznań możesz odmówić tylko w określonych przypadkach
      (np. jako matka strony).

      Zeznajesz na sprawie nie "za" koleżanką, ale odpowiadając na pytania sądu i
      adwokatów. Oczywiście możesz zeznając pominąć niektóre fakty i odczucia, które
      mogłyby wpłynąć na ocenę strony, ale generalnie jeśli będziesz zeznawać pod
      przysięgą - to jest sąd a nie przedszkole.

      Możesz koleżance powiedzieć, że Twoim zdaniem Twoje zeznania nie wniosą nic
      przełomowego ani dla jednej ani dla drugiej strony i jej na nic się nie
      przydadzą. Może zrezygnuje.
    • sapalka1 Re: Rozwód i świadek pomóżcie 07.01.10, 14:30
      Powiedz, że lubisz ją ale i jej męża, jesteś i chcesz być bezstronna w tej
      sprawie - w związku z tym nie jesteś świadkiem, który mógłby jej pomóc. Jeśli
      będzie nalegać możesz powiedzieć, że nie chciałabyś być stawiana w sytuacji, w
      której musisz wybierać między nią i jej mężem
    • aneta_mil Re: Małoletnie dzieci = świadek konieczny 07.01.10, 17:35
      Jest konieczny świadek, nawet gdy rozwód jest bez orzekania winy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja