mam schizę na punkcie zdrowego żywiena

07.01.10, 22:54
opanowuje mnie ona coraz bardziej, im wiecej czytam i szperam, tym
bardziej boję się cokolwiek kupować, wszędzie czytam etykiety, jak
tak dalej pójdzie to zasadzę pole ziemniaków na przemian z marchewką
i tym będę żywić siebie i rodzinę

kurczka już w ogóle nie kupuję, mięsa prawie też już nie, bo
futrowane syfem,w warzywa i owoce zaopatruję się na targu u
staruszek, jajek z "trójką" nie tykam, cukier brązowy, sól morska,
chleb na zakwasie, oliwa z oliwek, masło, z ryb dorsz i łosoś -
wiem, schiza totalna, ale nic na to nie mogę poradzić

myjemy się "Białym Jeleniem" a nawilżamy oliwką Hippa

chciałabym moje dzieci jak najbardziej uchronić przed "złem" tego
świata, boli mnie serce jak odmawiam synkowi Coli czy paczki
chipsów crying

durna jestem, ale to jest silniejsze ode mnie

jest tu jeszcze ktoś taki???
    • magdalenka77 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 22:58
      Tak. Ja. I też nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać...
    • margie88 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:00
      He, he, mam to samo. Jeszcze nie w takim stadium jak ty, ale niewiele mi już
      brakuje. Glutaminian won, gotowce won, zero konserwantów, ser tylko biały, bez
      dodatków smakowych (barwniki!), zamiast wędlin mięso pieczone w domu, cytrusy
      won, bo sypane świństwami, obczytuję etykiety wód mineralnych, żeby sprawdzić,
      czy czasem też nie szkodliwe, normalnie zajob.
      • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:06
        jesoo, a ja już myślałam, że to tylko ja mam taką jazdęsmile

        najlepsze jest to, że i mężowi mojemu zaczyna się udzielać..
    • zanet_kaleta Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:05
      >>>>jajek z "trójką" nie tykam

      co to oznacza, jakie jajka z trójką??
      nie kumam
      • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:10
        no z "trójką" na początku pieczątki

        tzn. że kura siedzi w klatce z 10 innymi, ma obcięte pazury i dziób,
        dostaje jakąś syfiastą paszę z barwnikiem i w takich warunkach znosi
        jaja

        u nas dostępne są jedynie z "dwójką", ale lepszy rydz niż nic
        • zanet_kaleta Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 10:57
          mam w lodówce jedno jajko, i niestety z trójką
          przyjrzę sie przy następnych zakupach!
          dzięki bardzo bardzo bardzo
    • marghe_72 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:09
      Jajka z trójką - jaja od kur z chowu klatkowego

      te "babcie" na bazarkach czesto gęsto sprzedają dokładnie te same
      produkty co inni sprzedawcy.

      Ja też przywizuję wage do tego co jemy, ale staram się nie popadać w
      skrajności.
      • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:12
        kupuję zawsze najbrzydsze parchate jabłka, jakie znajdę smile
        • cherry.coke Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 01:22
          "Dzikie bialko"! big_grin
        • bri Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:56
          O, to Ci opowiem anegdotę taką. Pochodzę z rodziny rolniczej i z
          tego względu moja mam miała znajomości wśród sprzedawców warzyw na
          lokalnym bazarku. Jeden z nich sprzedawał pewnego dnia dwa rodzaje
          pomidorów - normalne gruntowe pomidory i dziwnie powykrzywiane,
          poprzerastane. Te drugie szły mu jak woda, bo ludziom się zdawało,
          że są bardziej ekologiczne. Mojej mamie po cichu poradził wziąć te
          normalne i zdradził prawdę: wyrosły takie dziwne, bo mu się tam za
          dużo sypneło jakiegoś nawozu czy środka owadobójczego.
    • anyx27 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:09
      i_love_my_babies napisała:

      > kurczka już w ogóle nie kupuję, mięsa prawie też już nie, bo
      > futrowane syfem,w warzywa i owoce zaopatruję się na targu u
      > staruszek, jajek z "trójką" nie tykam, cukier brązowy, sól morska,
      > chleb na zakwasie, oliwa z oliwek, masło, z ryb dorsz i łosoś -
      > wiem, schiza totalna, ale nic na to nie mogę poradzić

      a jaka jest różnica między cukrem białym, a brązowym? praktycznie żadna.
      My nie jemy mąki pszennej, drożdży, cukru, mleka. do tego jaja też ) lub 1, dżem
      bez dodatków i cukru, chlebek na zakwasie żytni, wędliny z samego mięcha i bez
      żadnych konserwantów, pijemy wodę i soki robionme przeze mnie. Z owoców tylko
      kwaśne, jogurty naturalne, ryż brązowy, kasze. no też mam lekki schiz, ale to
      pewnie zboczenie zawodowe wink
      • mamabuly A co jest nie tak z drożdżami? 08.01.10, 12:00
        Mam słabość do drożdży czasami jak mam gorszy dzień to sobie wcinam na
        miejscu 40g drożdży. Myslałam, że to lepszy nałóg niż np jakbym sobie
        walnęła czegoś lufkęwink
        Znaczy, że ja się truję?
        • anyx27 Re: A co jest nie tak z drożdżami? 08.01.10, 20:59
          mamabuly napisała:

          > Mam słabość do drożdży czasami jak mam gorszy dzień to sobie wcinam na
          > miejscu 40g drożdży. Myslałam, że to lepszy nałóg niż np jakbym sobie
          > walnęła czegoś lufkęwink
          > Znaczy, że ja się truję?

          Drożdze s a grzybotwórcze i zakazane w diecie odkwaszającej, antygrzybicznej,
          przeciwpasożytniczej.
          • mamabuly Re: A co jest nie tak z drożdżami? 08.01.10, 23:44
            A to spokojnie moge dalej naduzywac zadne z powyzszych mnie nie
            dotyczysmilesmile uffff
            Powiem szczerze, ze troche sie wystraszylam, bo z tym nalogiem nie
            moglabym sie za nic rozzstacwink
          • mamabasia Re: A co jest nie tak z drożdżami? 09.01.10, 11:43
            Drożdże to grzyby.
            Zjadanie surowych powoduje ubytek z organizmu pewnych witamin i
            składników mineralnych.
    • e.mama.s Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:13
      ja też tak robię...do czasu a potem syn pójdzie do szkoły i w
      szkolnym sklepiku kupi czipsy, cole i napój energetyzujacy sad
      • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:14
        masz rację, też oglądałam dzisiaj DDTVN smile
        • donkaczka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:18
          tak, ja wink choc to nie schiza, nie czuje sie obcazona i przerazona, raczej inne
          nawyki zakupowe i zupelnie fajna kuchnia, jak ktos lubi gotowac

          kupuj mrozone piersi z gesi, sa zdrowe i buliony na niej robie na zupy
        • donkaczka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:19
          btw jak mroz zejdzie to wedzarnie w ogorku muruje, wedliny bede sama robic smile
          ulzylo ci troche? smile
          • i_love_my_babies tak, donkaczko, lżej mi:) 07.01.10, 23:24
            dużo lżej big_grin

          • bacha1979 donkaczka 08.01.10, 11:26
            wędzarnie? Będziesz robić wędliny domowym sposobem??? Ale pewnie same wędzarnia
            to spore koszty.
            • donkaczka Re: donkaczka 08.01.10, 13:27
              bacha, najprostsza wedzarnie robi sie z beczek po oleju smile a gotowe nieduze,
              takie pol na pol metra i metr wysokie do postawienia nawet na balkonie mozna za
              kilkaset zlotych kupic
              sprzet troche kosztuje, dobra maszynka do miesa, nadziewarka,ale nie majatek
              jest forum wedliny domowe, poszukaj, to jest prostsze nize sie wydaje i nie tak
              czasochlonne gdy sie wprawy nabierze
              • bacha1979 Re: donkaczka 08.01.10, 13:32
                No faktycznie na allegro wcale nie są to jakieś wielkie pieniądze. Na balkonie
                nie muszę stawiać, ma spora działkę. Musze chłopa spróbować urobić.
          • karro80 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 02:17
            Fajnie masz ja se na balkonie nie wystawięwink
            Ale za to szyneczki i coś na wzór kiełbasy słoikowej robię w
            parowarze.
            Chleb i wędlinę(jogurt jeszcze często) w większości samorobne, bo
            smaczne i w sumie dużo roboty nie ma.
            • donkaczka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 10:52
              mozesz tez szynki i mielonki gotowane robic, w oslonkach termokurczliwych
              poszukaj przespisow na "szynke z szynkowara"
              • karro80 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 13:04
                Parowarek dobry, bo ustawiam na noc, rano mam wystudzone i wio do
                lodówki - używam foremek i kształt się trzyma -kiedys gotowałam
                (parzyłam w wodzie), ale w tym robi się naprawde fajniej i mało
                czasu schodzismile
                • i_love_my_babies karro80 09.01.10, 18:35
                  mogłabyś wrzucić przepis? mam parowar taki 3-piętrowy, to taki może
                  być?
        • e.mama.s Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:19
          nie oglądalam niestety ale widze to w pracy
      • marghe_72 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:19
        e.mama.s napisała:

        > ja też tak robię...do czasu a potem syn pójdzie do szkoły i w
        > szkolnym sklepiku kupi czipsy, cole i napój energetyzujacy sad

        Zakazany owoc kusi najbardziej
        Ja wolałam córkę "oswoić" z niektórymi produktami, żeby mi się na
        nie nie rzuciła jak tylko wejdzie do sklepu.
        Udalo się
        Wie co to chipsy, cola itp.. ale nadal wybiera produkty zdrowsze.
        • anyx27 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:34
          marghe_72 napisała:

          > e.mama.s napisała:
          >
          > > ja też tak robię...do czasu a potem syn pójdzie do szkoły i w
          > > szkolnym sklepiku kupi czipsy, cole i napój energetyzujacy sad

          Jak jest nauczony od małego, to nie kupi. moja młoda ciagle uważa, że cola to
          napój dla dorosłych jak kawa i nigdy jej nie piła.
          • marghe_72 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:35
            anyx27 napisała:


            > Jak jest nauczony od małego, to nie kupi. moja młoda ciagle uważa,
            że cola to
            > napój dla dorosłych jak kawa i nigdy jej nie piła.

            Obawiam się, że prędzej czy później ktoś ją uswiadomi
            • anyx27 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:50
              marghe_72 napisała:

              > anyx27 napisała:
              >
              >
              > > Jak jest nauczony od małego, to nie kupi. moja młoda ciagle uważa,
              > że cola to
              > > napój dla dorosłych jak kawa i nigdy jej nie piła.
              >
              > Obawiam się, że prędzej czy później ktoś ją uswiadomi

              Oczywiscie, ze tak, ale chyba lepiej później niż prędzej, nie sądzisz?
              • marghe_72 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 11:49
                anyx27 napisała:

                > Oczywiscie, ze tak, ale chyba lepiej później niż prędzej, nie
                sądzisz?

                Jasne.
        • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:39
          moje dziecko też to wie, ale dostaje rzadkosmile

          pod choinkę od dziadków dostał PEPSI i powiem Wam, co tam Lego, co
          tam zabawki, ta radość na widok PEPSI, bezcenne
        • mamabasia Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 11:42
          Moje tez. Czasem zjadaja małą paczuszkę czipsów na pół. Znają smak
          coli ale i tak wybiorą wodę z sokiem malinowym.
          Czekolada gorzka lezy, jak chcą to wezma okienko. Codziennie dostaja
          miseczke owocową- jabłko, gruszka, kiwi, mandarynka i zjadaja.
    • olamka1 A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się??? 07.01.10, 23:30
      Tak się po prostu zapytam... . Hm... żeby żyć DŁUŻEJ i NIE chorować? Jakoś jak
      ma się 30/40 lat to raczej się nie myśli czy lepiej umrzeć w wieku 70 czy 80
      lat. A na O WIELE DŁUŻSZE życie przy zdrowym odżywianiu bym AŻ TAK nie liczyła.
      Jeszcze trzeba by wdychać inne powietrze, nosić inne tkaniny... smile Tak tylko
      pytam???
      • anyx27 Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 07.01.10, 23:32
        olamka1 napisała:

        > Tak się po prostu zapytam... . Hm... żeby żyć DŁUŻEJ i NIE chorować?

        ostatnio modne tego typu hasła, więc napiszę pokrótce, jaką wyznaję zasadę:

        KOCHAM = NIE TRUJĘ smile
        • lipsmacker anyx27 - 07.01.10, 23:47
          - widze z wyzej podanej listy ze znajome Ci tez haslo "Trzy biale
          trucizny" ...

          Dla mnie to temat trudny, nie mam sily dzis poruszac...
          • anyx27 Re: anyx27 - 07.01.10, 23:52
            lipsmacker napisała:

            > - widze z wyzej podanej listy ze znajome Ci tez haslo "Trzy biale
            > trucizny" ...
            >
            > Dla mnie to temat trudny, nie mam sily dzis poruszac...

            moje hasło to "grzybom już dziękujemy" wink
      • donkaczka Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 07.01.10, 23:55
        to chyba nie doceniasz wplywu zywienia na zdrowie
        zwlaszcza ze jesli chodzi o jakosc popularnych produktow, lansowane trendy i
        zwyczaje, to jada one rownia pochyla w dol

        w reklamach platki sniadaniowe, danonki, nutella jako pozywny i zdrowy posilek
        a w stanach, gdzie takie jedzenie jest norma epidemia cukrzycy typu II wsrod
        nastolatkow

        dobrej jakosci, dobrze zbilansowane zywienie poprawia odpornosc, zapobiega
        otylosci, problemom z przemiana materii
        "zla dieta" jest wymieniana jako przyczynek roznych chorob, z rakiem wlacznie
        • funky_mamma Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 08.01.10, 11:19
          donkaczka napisała:


          > "zla dieta" jest wymieniana jako przyczynek roznych chorob, z rakiem wlacznie

          a ja dodam do tego jeszcze takie powiedzonko chińskie, które bardzo lubię:

          "Niezależnie od tego, kto był ojcem choroby - zła dieta była na pewno jej
          matką"
          wink

          "
        • iwi.k1 Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 08.01.10, 22:10
          >
          > w reklamach platki sniadaniowe, danonki, nutella jako pozywny i
          zdrowy posilek
          > a w stanach, gdzie takie jedzenie jest norma epidemia cukrzycy
          typu II wsrod
          > nastolatkow

          No właśnie, producenci oszukują jak mogą, a naiwni im wierzą. A
          kiedy się już budzimy, jest najczęściej za późno.
        • mamabasia Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 09.01.10, 11:04
          Im mniej i prościej tym zdrowiej.
          Ludzie za duzo jedza.
      • magi104 Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 08.01.10, 10:06
        olamka1 napisała:

        > Tak się po prostu zapytam... . Hm... żeby żyć DŁUŻEJ i NIE chorować? Jakoś jak
        > ma się 30/40 lat to raczej się nie myśli czy lepiej umrzeć w wieku 70 czy 80
        > lat. A na O WIELE DŁUŻSZE życie przy zdrowym odżywianiu bym AŻ TAK nie liczyła.
        > Jeszcze trzeba by wdychać inne powietrze, nosić inne tkaniny... smile Tak tylko
        > pytam???

        Hmmm... ja też mam lekka szajbę na ten temat ..
        Nie zamierzam żyć dłużej, ale od kiedy zdrowo jem, jestem zdrowsza, mam lepszą
        przemainę materii i zeszłam w dół o dwa rozmairy wink
      • echtom Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 08.01.10, 10:39
        No wiem, że na fastfudztwie można długo żyć, ale łatwiej przytyć, a
        tego bym nie chciała wink Staram się zdrowo żywić siebie i rodzinę,
        choć życie zmusza mnie do kompromisów typu kostka i sos Knorra.
        Zaczęłam czytać etykiety, kiedy dwie moje córki przeszły na
        wegetarianizm - odkryłam np. ze zdziwieniem, że połowa produktów
        nabiałowych ma w składzie żelatynę. Raz odpadłam, kiedy wśród
        składników paczkowanych ciastek znalazłam pirosiarczyn sodu.
        • mamand Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 08.01.10, 13:01
          >Raz odpadłam, kiedy wśród
          > składników paczkowanych ciastek znalazłam pirosiarczyn sodu.

          żadne novum

          większość suszonych owoców na naszym rynku jest konserwowana siarką
          (E220)
          • donkaczka Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 08.01.10, 13:28
            no wiekszosc, ale kto swiadomy ten kupuje bez siarki smile morele wymiataja, moje
            dzieci zajadaja sie nimi
      • karro80 Re: A jaki jest Wasz CEL zdrowego odżywiania się? 09.01.10, 02:23
        E no odpowiednią dietą to kupe rzeczy mozna zalatwić - o np kupę
        teżwink
        No wizualnie to cera lepsza, mniej celulitu(u mnie nasila się od
        chińskich zupeksmile)i takie tam jak mocniejsze włosy itp.
        Mniejsze ryzyko anemii, zawału serca czy innych historii - a to
        pisza w kolorowaych magazynach nawet, że profilaktyka najlepsza, a
        coraz młdsze osoby bla bla bla...napewno czytałaś.
    • girasole01 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 07.01.10, 23:39
      Eeee tam, to nie zadna schiza, do mojej tesciowej to Ci jeszcze
      baaardzo daleko smile Tesciowa ma ogrod z chyba wszystkimi warzywami
      swiata (rowniez ze szklarnia), wlasne kury (tylko zielononozki),
      mleko dostaje od krowy sasiada, a sery od sasiadki. Mieso czasem co
      prawda je sklepowe (ale bron Boze nie drob!) chociaz dla wnuczki
      specjalnie miala zalatwic cielaka karmionego wylacznie mlekiem
      jedzacej wylacznie czysta trawe krowy wink
      I tak mnie zindoktrynowala, ze jedzenie kupuje wylacznie w
      ekologicznym sklepie i tylko, gdy tesciowskie specjaly zostana
      pozarte smile Chociaz czasami lubimy z mezem przemycic sobie cos mega
      niezdrowego wink
      • i_love_my_babies Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:16
        girasole01 napisała:

        > Eeee tam, to nie zadna schiza, do mojej tesciowej to Ci jeszcze
        > baaardzo daleko smile Tesciowa ma ogrod z chyba wszystkimi warzywami
        > swiata (rowniez ze szklarnia), wlasne kury (tylko zielononozki),
        > mleko dostaje od krowy sasiada, a sery od sasiadki. Mieso czasem
        co
        > prawda je sklepowe (ale bron Boze nie drob!) chociaz dla wnuczki
        > specjalnie miala zalatwic cielaka karmionego wylacznie mlekiem
        > jedzacej wylacznie czysta trawe krowy wink
        > I tak mnie zindoktrynowala, ze jedzenie kupuje wylacznie w
        > ekologicznym sklepie i tylko, gdy tesciowskie specjaly zostana
        > pozarte smile Chociaz czasami lubimy z mezem przemycic sobie cos mega
        > niezdrowego wink


        jej, zazdroszczę Twojej teściowejsmile
        ja znalazłam właśnie hodowcę bydła z certyfikatem ekologicznym w
        okolicy, będę kupować cielęcinkę, mleko i serysmile))
    • gacusia1 Wspolczuje ci....a dobrze ci z tym? n/t 08.01.10, 01:51

    • triss_merigold6 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 08:33
      Nie, na szczęśćie tak nie mam. Kupę czasu bym musiała poświęcić
      wyszukiwaniu, kupowaniu, transportowaniu i obróbce odpowiedniego
      żarcia.
      IMO wystarczy, że nie kupuję tzw. junk food.
      • iwi.k1 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 22:06
        polecam czytanie etykiet. nie piszę tego złośliwie, dopóki nie
        okazało się, że mój młody ma alergię na laktozę (która jest obecna
        we wszystkim: wędlinach, bułkach, nawet chlebie), nie do końca
        zdawałam sobie sprawę, ile śmieci zjadam.

        Przeraża mnie to, że jedzenie jest coraz bardziej sztuczne. Mimo
        ogromnego zainteresowania gotowanie i jedzeniem, które ostatnio da
        się zaobserwować, nadal mnóstwo osób żywi się czymś, czemu daleko do
        prawdziwego jedzenia.

        Takie na przykład gotowe dania: poczytajcie etykiety, poza kilkoma
        podstawowymi produktami, które często są w każdej kuchni, mnóstwo
        konserwantów i ulepszaczy. Naprawdę czasem szybciej, taniej a na
        pewno dużo zdrowiej przygotować jedzenie od podstaw.
        • franczii Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 10:07
          To ze laktoza jest obecna w edinach gotowanych to akurat wiadomo nie od dzis,
          choc w zwiazku z tym, ze bardzo duzo osob doroslych nie toleruje laktozy coraz
          wiecej producentow wedlin odchodzi od jej dodawania, pytanie, co dodaja zamiast
          niej?
          Co do chleba to czy nie tylko te pakowane chlebki, wiecznie mieciutkie, puszyste
          i nigdy nie starzejace sie maja dodatek laktozy? Ja do takiego chleba w zyciu
          bym nie miala zaufania nawet gdybym byla zdrowa jak ryba.
          • iwi.k1 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 15:38
            No właśnie nie tylko. Tyle że na takim nie zapakowanym w torebkę
            pieczywie nie masz żadnych informacji o składzie. Bo jakbyś mogła
            poczytać co masz zamiar kupić to pewnie byś rezygnowała. spójrz na
            etykietki na świeżym pieczywie kupowanym w hipermarkecie (wypiekanym
            na miejscu).
            • franczii Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 18:25
              Nie kupuje pieczywa w hipermakecie, nie smakuje nam, jest z nim cos nie tak, na
              razie mam ten luksus, ze moge kupowac chleb w zwyklej piekarni, sklad jest
              wypisany na kartkach ale w sumie nie czytalam dokladnie bo pieczywo nie budzi
              zastrzezen. Nastepnym razem jak bede w piekarni to sie wczytamsmile
    • lola211 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 08:48
      To fobia, ponoc zatacza coraz szersze kręgi, osttanio czytalam na
      ten temat artykuł.
      • dorota.alex Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 09:38
        Tez tak mam. Moje dzieci sa podawane jako przyklad dziwactwa - zjadaja
        na raz doniczke bazylii, brokuly na surowo, lubia zupe z pokrzywy.
        Czipsy, cola itp tylko z okazji jakiejs imprezy. Porownujac ze
        znajomymi dziecmi sa okazami zdrowia.
        • lola211 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 15:43
          Moja tez jest zdrowa, a bazylii nie jada.I nie jadala nigdy- kiedys
          chorowala, a teraz od lat nie choruje.Nie widze zwiazku z dieta.

          To, ze ktos nie zywi sie wylacznie zdrowymi kiełkami i jajami od
          kury wolnobiegajscej nie oznacza z automatu, ze na co dzien spozywa
          chipsy, cole itd.
          • iwi.k1 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 21:59
            Myślę, że tu mniej chodzi o kiełki i żywność stricte ekologiczną a
            bardziej o zwrócenie uwagi na to, co zjadamy. Wystarczy przeczytać
            jakąkolwiek etykietę na gotowych wędlinach, sałatkach, słodyczach
            itp.: konserwanty, polepszacze smaku i inne świństwa.
            Nikt chyba się nie łudzi, że tyle chemii przyswajanej przez organizm
            nie ma wpływu na zdrowie i samopoczucie. Polecam program "Rozmiar w
            dół" na tvn style.

            Wmawia nam się, że nie potrafimy żyć bez żywności maksymalnie
            przetworzonej, półproduktów. G...no prawda. Jak zwykle chodzi o
            kasę, minimalne koszty - maksymalny zysk. Dlatego wciska nam
            się "szyneczkę" o 50-procentowej zawartości wody, 20-procentowej
            zawartości ulepszaczy i konserwantów. Skąd niby biorą się alergie u
            osób dorosłych, które nigdy nie miały problemów zdrowotnych? Skąd
            tyle dzieci uczulonych czasami na prawie wszystko?
            Dajemy się robić w konia, i tyle.
      • ma_dre Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 09.01.10, 15:42
        lola, lek przed jedzeniem g...na nazywasz fobia? ale ci sieczke ktos z mozgu zrobil.
        do autorki watku , to nie schiza, tylko tak mozna wplynac na to co jemy, bedzie
        popyt na zdrowa zywnosc, bedzie zdrowa zywnosc... jest dzis popyt na g...no to
        co sie dziwic ze zalega wszystkie polki?
        Tez staram sie kontrolowac co pojawia sie na naszym stole, obowiazkowa lektura
        etykietek, gotowanie od podstwa, prawie zero gotowcow, puszek, sokow... Zdrowiej
        sie zyje.
    • f_jak_frustratka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 09:41
      Nie zacznijcie jeść Białego Jelenia. I pić oliwki Hipp.
      Skoro to schiza na punkcie jedzenia.
      • ewelsia Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:32
        Aż takiej schizy jak Ty, to nie mam, ale żałuję, że nie posiadłam tajników
        sztuki serowarskiej...smile
    • moofka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:19
      wspolczuje
      jem zdrowo, czytam etykietki, chleb wybiram razowy, nie slodze kawy,
      a herbate pijam zielona
      ale na luzie zjem ze smakiem kielbase z grila z musztarda i zelka
      robalka
      oraz cole dziecku kupie
      nie wywoluje to u mnie wyrzutow sumienia wink
      • xxe-lka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:28
        no ja raczej też się przyglądem temu co jemy, ale bez jakieś
        szczególnej wariacji
        staram się gotować nietłusto, z dużą ilością warzyw i ryb
        ograniczamy słodycze
        nie kupuję zupek i sosów w proszku itp
        ale bez przesady jak dziecko zje batona, danonka albo czipsa nie
        wpadam w czarną rozpaczwink
      • ciociacesia a ja coli dziecku nie kupie 08.01.10, 11:17
        i nawet mnie serce nie boli smile
        kazdym 'normalnym' słodyczem sie podziele, ale cola jest nie dla dzieci i juz. w
        swieta to normalnie rospusta była - codziennie czekolada, ptasie mleczko i
        delicje na dokladke smile
    • burza4 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:25
      nie przejmuję się opiniami "specjalistów", omijam artykuły na temat
      zdrowia - jem wszystko co mi smakuje najdoskonalej szczęśliwa.
      Nie wiem co dobrego miałby przynieść dietetyczny fundamentalizm i
      psychoza strachu. Długie życie? dzięki, babcia męża dożyła 98 lat a
      jak dla mnie jest to parenaście lat katorgi za długo.
    • karra-mia Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:35
      knie, nie mam tak
      Staram się nie przesadzać w żadną stronę, ale jak dziecko łyknie
      coli, zje batonika, to nie umieram ze strachu od razu o jego
      zdrowie. To samo ze mną, ja chce być przede wszystkim szczęśliwa, a
      nie będę, jak sobie odmówię malych przyjemności.
    • zuzanka89 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 10:56
      Absolutnie sie nie czepiam ale czy warzywa na bazarku nie sa
      sprzedawane przez siec "detalistow"? Czy dostawcy sprzedajacy
      warzywa nie sprzedaja ich czasem na jakims duzym bazarze hurtowym?
      Tak na logike myslac to staruszka majaca koszyk jablek nie zarobila
      by nawet na oplate targowa i obawiam sie, ze ona tam jest
      zatrudniana jako sprzedawczyni. Nie pisze tego by negowac zdrowe
      odrzywianie czy zdrowe jedzenie a jedynie dlatego ze mit zdrowego i
      dobrego od staruszki uwazam, za chwyt marketingowy. Obawiam sie
      takze ze "najbrzydrze jablka" sa odpowiedzia na potrzbe wierzenia,
      ze sa zdrowsze.
    • karambol45 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 11:04
      to mleko i sery kupowane od babć gdzies na ryneczku prosto z koszyka
      to pochodzi z gospodarstw które nie spełniają kryteriów
      higienicznych i w związu z tym że krowa dalej mleko ma więc babcina
      przychodzi na ryneczek i sprzedaje nieswiadomym ludziom a tam w
      mleko np. paciorkowiec,
      ostatnio słyszałam taką historię jak to w czasie naszego kryzysu
      komunistycznego "nasze " jajka robiły furore w berlinie , otóż
      zabierano kurze łajno w woreczku , w markecie pod berlinem zakupiono
      jajeczka odpowiednio je wysmarowano i były jak nic "nasze" polskie
      wiejskie jajeczka
      • funky_mamma Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 11:40
        Należę do tych szczęśliwych osób, które mogą jeść wszystko i nie tyją. Właśnie
        jestem po porcji ptasiego mleczka na śniadanie (od dziecka jakoś zaczynałam
        dzień od słodkości) ale zaraz potem zrobiłam sobie pastę z awokado na kanapki -
        były przepyszne.

        Co do zdrowego żywienia - życie dało mi z liścia żebym się ogarnęła, mój synek
        ma potworną alergię pokarmową, teraz to już tylko jajka i mleko ale 2 lata
        udręki, prowadzenia kalendarza, co, kiedy i w jakiej ilości zjadł, jakie były
        objawy - nikomu nie życzę. I tak wkroczyłam na ścieżkę zdrowego żywienia,
        przerabiałam różne różności - nawet garnki miałam szklane, co by nic nie
        przechodziło do jedzenia. I tak oto posiadłam wiedzę na temat zdrowego
        odżywiania (oczywiście teorii jest wiele), wyprowadziłam dziecko z najgorszego
        stanu i dałam na luz. Owszem nie odmawiam dziecku słodkości ale wybieram
        mniejsze zło, poza tym on wciąż jest alergikiem, więc pewnych rzeczy po prostu
        nie może. Nie zna smaku coli, bo i po co - sama żałuję, że go znam, bo w ciąży
        ciężko mi jest się oprzeć jak mąż ją sobie kupuje sad Młody ma swoje sprawdzone
        słodkości, a jak np. ja jem Snickersa to on mnie karmi i mówi "ja będę ci
        podawał, a ja tego nie mogę, bo tam jest mleko"
    • mara_jade73 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 11:30
      Ja na szczęście nie. To musi strasznie utrudniać życie.
    • malila Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 11:33
      i_love_my_babies napisała:

      > jak
      > tak dalej pójdzie to zasadzę pole ziemniaków na przemian z
      marchewką
      > i tym będę żywić siebie i rodzinę

      Żebyś się nie zdziwiła, jak się za chwilę okaże, że na uprawę
      własnego ogródka będziesz musiała mieć pozwolenie i że nie będzie
      łatwo go zdobyć.
      Już są dziwaczne ograniczenia w sprzedaży preparatów ziołowych.
      Ciekawe, że ibupromu, etopiryny czy apapu takie obostrzenia już nie
      dotyczą.
      Lada moment te ograniczenia zostaną zaostrzone, bo przecież przemysł
      farmaceutyczny nie może przeboleć, że ludzie się leczą ziołami albo
      homeopatią i w dodatku nie podtruwają się zupką z torebki, chipsami
      czy colą.

      Tak, ja też zwracam dużą uwagę na jedzenie. Mam zbyt duże
      doświadczenie w leczeniu dietą, żeby to zlekceważyć. I nie jest w
      tym istotne, jak długo będę żyć. Przyjdzie mój czas, to umrę. Zależy
      mi jednak na tym, żeby żyć w dobrej formie i żeby żyć radośnie. Przy
      czym moje "radośnie" nie jest uzależnione od batoników, milki, kawy
      instant z gwiazdami, mrożonej pizzy, a tym bardziej od kurczakawink
    • najma78 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 11:36
      Hoduje kury, mam wiec wlasne jajka, niektore warzywa tez mam wlasne, ale tylko
      latem, nie przechowuje ich zima ani nie wekuje. Przymierzam sie do wypieku
      wlasnego chleba, pieke ciasta od czasu do czasu, gotuje sama, choc czasem dla
      poprawienia smaku dodam gotowy wywar warzywny czy z kurczaka. To moje hobby i
      przyjemnosc jaka daje mi gotowanie, a nie przymus zdrowego zywienia. Jem to na
      co mam ochote, dzieci tez, poprostu nie przesadzam w zadna strone. Cola i
      McDonalds sa dozwolone, slodycze tez. Kiedy moj dwulatek mowi ze chce mu sie pic
      pytam czy chce wody czy soku? A on odpowiada: cole. Dostaje, ale nie na kazde
      zyczenie.
    • guderianka Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 11:36
      Na szczęście nie. Obawiam się popadania we wszelkie skrajności,
      każdy fanatyzm bowiem jest niebezpieczny.

      W kwestii zdrowia-moje dzieci też są jego okazem. Nie jemy śmieci
      ale również nie popadamy w paranoje. Przypadek to ?wink
    • kicia031 Re: mam schizę na punkcie zdrowego żywiena 08.01.10, 11:41
      Witaj w klubie
    • budyniowa123 ortoreksja... 08.01.10, 12:01
      pl.wikipedia.org/wiki/Ortoreksja
      wprawdzie definicja nieco kiepska, ale doczytaj sobie.
      Bo wbrew pozorom zdrowe to nie jest...
      • malila taa... 08.01.10, 12:10
        powiedz fanowi "b jak brodzik", że telenoweli nie oglądasz, a on ci
        zdiagnozuje nerwicę mydlaną;-P
    • echtom Najkrócej ujmę to tak 08.01.10, 12:01
      Ortorektyczką nie jestem, ale wprowadziłam do odżywiania element
      świadomości smile
      • woman-in-the-city Re: Najkrócej ujmę to tak 08.01.10, 12:12
        Zawsze dużą wagę przywiązywałam do tego co jem, jak jem ja i moja rodzina, ale
        jeszcze nie mam na tym polu mega jobla wink
        Jestem fanką jak najmniej przetworzonych rzeczy i nie poddawanych zbyt częstej
        obróbce.
        Ponieważ producenci nierzadko ukrywają faktyczny skład wyrobów, pomijaja to i
        owo, lepiej nie przywiazywac się do jednego rodzaju sera, czy jednego,
        "słusznego" dostawcy.
        Mnie osobiscie wystaczy jeden fijoł na punkcie czystosci i porządku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja