Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli

08.01.10, 16:10
Właśnie odebrałam dziecię z przedszkola, a na tablicy wisi radosne
info-zaproszenie "dla wszystkich Babci i Dziadziusiów" na przedstawienie w
wykonaniu ukochanych wnucząt. Super. Tyle że impreza odbędzie się w środku
przyszłego tygodnia w godzinach przedpołudniowych. Czy wobec powyższego
mam zakomunikować rodzicom i teściom, żeby sobie urlop wzięli czy słuchać, jak
dziecię niczym sierota nie miało komu laurki wręczyć? A może kochający
dziadkowie powinni nie bacząc na nic się postarać i przyjechać? (W
tezę, iż ktokolwiek przypuszcza, iż przeciętny dziadek przedszkolaka =
emeryt, nie wierzę, wystarczy dokonać prostego obliczenia matematycznego...)
    • angazetka Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:13
      > (W tezę, iż ktokolwiek przypuszcza, iż przeciętny dziadek
      przedszkolaka =
      > emeryt, nie wierzę, wystarczy dokonać prostego obliczenia
      matematycznego...)

      Co ty. Babcia i dziadek z założenia są siwiutkimi staruszkami,
      którzy robią na drutach (ona), palą fajkę (on) i niańczą wnuki
      (oboje). Li i jedynie wink
      Przed Gwiazdką widziałam w księgarni książkę typu "Porady twojej
      babci", a tam rady kulinarne w stylistyce dziewiętnastowiecznej.
      Siła stereotypu.
    • alicja_ala Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:15
      jedni pracuja, drudzy nie...moga wziac wolny dzien lub nie, swiat
      sie nie zawali...Punkt widzenia zalezy od pkt siedzenia, babcia
      mojego dziecka ma latwiej zorganizowac sobie chwile przed poludniem
      • iwoniaw No pewnie, że się nie zawali 08.01.10, 16:32
        i oczywiście, że jedni mogą, inni nie; nie o to mi chodzi tak naprawdę. Tylko o
        założenie, że dla WIĘKSZOŚCI to żaden problem i pewnie mogą. A jednak nie trzeba
        geniusza matematycznego, żeby policzyć, iż skoro rodzice przedszkolaków w
        WIĘKSZOŚCI mieszczą się w przedziale wiekowym 25-35, to ich rodzice raczej nie
        mają W WIĘKSZOŚCI 70 lat...
    • kkokos Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:18
      (W
      > tezę, iż ktokolwiek przypuszcza, iż przeciętny dziadek
      przedszkolaka =
      > emeryt, nie wierzę, wystarczy dokonać prostego obliczenia
      matematycznego...)


      a ja akurat bardzo wierzę, to siła stereotypu. w każdej reklamie z
      babcią i/lub dziadkiem są oni dobrotliwi i zdecydowanie starzy, a
      nawet jeśli niesiwi, bardzo sprawni fizycznie, energiczni i
      autostopem jadą przez europę lub zaczynają nowe romanse, to tylko
      dzięki lekarstwom - a ich bycie_na_emeryturze nie ulega wątpliwości.

      tak więc nikt w przedszkolu się nad tym nie zastanawia, nikt nic nie
      liczy, tylko opiera sie na stereotypie.
    • sowa_hu_hu Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:19
      U mnie również w środku tygodnia o godz 15stej a zdarzało sie i o
      12stej...
      • iwoniaw Hehe, na 15.00 to w ubiegłych latach 08.01.10, 16:27
        jakoś przynajmniej jeden dziadek dawał radę, bo pracuje do 14.00 i dość blisko
        (przez całe miasto przez korki nie miałby szans), ale o 11.00 to IMO trochę
        przesada.
    • xxe-lka Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:26
      U nas w przedszkoli tak samo się to odbywauncertain Wpienia mnie to
      strasznie. Tym razem olewamy teatrzyk z okazji dnia babci i w tym
      terminie wyjeżdżamy
    • bellinetta Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:36
      Nie mozna zrobic jakiegos zebrania rodzicow w przedszkolu, albo zglosic swoje
      niezadowolenie ? przeciez rodzice placa sporo kasy na przedszkola więc maja
      prawo glosu w tej kwestii.

      apo drugie to nie wszystkie kobiety rodza dzieci w wieku 20 lat smile niektore
      studiują i decyduja się na dzieci o wiele poźniej, a także ich mamy nie musiały
      je rodzic w młodym wieku smile Różnei bywa, więc wszystkich pod jednąkreskę nei
      należy stawiać smile
      • iwoniaw Bellinetta :-) 08.01.10, 16:41
        Urodziłam swoje dziecko dobijając 30. Co nie zmienia faktu, że moja matka nie ma
        jeszcze 60 ani ojciec 65, teściowie podobnie. Podejrzewam, że matki o dekadę
        młodsze ode mnie (które nadal, zauważ, nie rodziły jako młodociane) też nie mają
        starszych rodziców.

        Zamierzam, owszem, wyrazić swą opinię w tej kwestii. W ubiegłych latach nie było
        tego problemu, bo impreza była później: pomiędzy 15.00 a 17.00.
        • bellinetta Re: Bellinetta :-) 08.01.10, 16:56
          No w moim przypadku było inaczej smile mama urodziła mnie dooosyć późno smile moi
          rodzice będąc na emeryturze przychodzili na przedstawienia przedszkolne moich
          córek. Rzeczywiście były wczesnie jak pamiętam to ok 12.00. To ze mną byl
          problem, żebym wyrwała się z pracy i przyjechała na te przedstawienia, ale moj
          mąz był zawsze smile
          • iwoniaw Re: Bellinetta :-) 08.01.10, 17:03
            No, rodzic zawsze ma prawo do dnia wolnego na dziecko zdrowe, więc się jakoś na
            dzień matki czy inne takie legalnie zwolni, a na wnuka to różnie może być wink
            • bellinetta Re: Bellinetta :-) 08.01.10, 18:26
              iwoniaw napisała:

              > No, rodzic zawsze ma prawo do dnia wolnego na dziecko zdrowe, więc się jakoś na
              > dzień matki czy inne takie legalnie zwolni, a na wnuka to różnie może być wink
              >

              Różnie bywało smile jak byłam zawalona pracą, cieżko było mi sie wyrwać, albo w tym
              czasie nie było mnie w ogole w domu, mialam wyjazdy itp. ale jak pisałam wyzej
              tata nas oboje dzielnie reprezentował i byli oczywiście dziadkowie.
            • zenia78 Re: Bellinetta :-) 11.01.10, 22:47
              Ale dlaczego dla kochanego wnusia/wnusi urlopu nie wezma????
              Po Twojej pracy to pani przedszkolanka tez juz jest po pracy i nie musi robic
              szopki dla Twoich dzieci...moze lepiej poprosic by tych teatrzykow nie
              organizowano i samemu dzien babci/dziadka zorganizowac w domu?
        • z_lasu Re: Bellinetta :-) 08.01.10, 20:45
          > Zamierzam, owszem, wyrazić swą opinię w tej kwestii. W ubiegłych
          latach nie było
          > tego problemu, bo impreza była później: pomiędzy 15.00 a 17.00.

          To ciekawe dlaczego zmienili. Może właśnie na prośbę niezadowolonych
          rodziców?
      • lilka69 belinetta-nie na temat 08.01.10, 18:10
        350 zl to twoim zdaniem sporo kasy za miesieczna opieke z wyzywieniem?
        • bellinetta Re: belinetta-nie na temat 08.01.10, 18:22
          lilka69 napisała:

          > 350 zl to twoim zdaniem sporo kasy za miesieczna opieke z wyzywieniem?

          Dla jednej osoby dużo dla innej mało, zależy od zasobności kieszeni rodzica.
        • iwi.k1 Re: belinetta-nie na temat 08.01.10, 22:19
          jeśli przedszkole publiczne, utrzymywane przez gminę, to sporo. ja
          płacę ok 250 za dziecko, a mam dwoje. Sporo?? wg mnie na pewno dużo
          za dużo.
      • gabi683 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 18:54
        U Nas jest 22 na 9:10 nie przeszkadza mi to ani naszym babcia nie ma
        z tym problemu.
    • bri Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:37
      Ale naprawdę bierzecie pod uwagę obecność wszystkich dziadków i
      babć, gdyby impreza była w innym terminie? Które przedszkole jest na
      to przygotowane? Moja córka ma dwóch dziadków i cztery babcie.
      • emilatys Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 16:50
        Moje dzieci mają 2 babcie i 2 dziadków. Jak starszy chodził do przedszkola to 3
        z nich było pracujących. I zawsze ktoś z tych pracujących miał czas i ochotę
        żeby zorganizować się i iść na Dzień Babci i dziadka do przedszkola. A babcia,
        która nie pracowała nie była nigdy "z braku czasu".
        • iwoniaw Znaczy bez wyrzutów sumienia zapraszać? 08.01.10, 17:01
          I jak kochają, to się zorganizują? smile
          • bri Re: Znaczy bez wyrzutów sumienia zapraszać? 08.01.10, 17:06
            U nas idzie jedna osoba "w delegację".
        • ola Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:03
          u nas impreza tez przed południem, ale decyzja została podjęta na
          prośbę rodziców.
          A to dlatego, ze po Wigilii, która była o 17.00 wszystcy
          jednogłośnie strwierdzili, że wola wziąć urlop niż uczestniczyć w
          zbiorowej zmęczeniowej histerii i płaczu kompletnie wykończonych i
          niewyspanych 3-latków.
          • zona_mi Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 18:43
            > zbiorowej zmęczeniowej histerii i płaczu kompletnie wykończonych i
            > niewyspanych 3-latków.

            To one nie śpią w dzień, czy jedna drzemka trzylatkom nie wystarcza?

            W naszym przedszkolu, jeśli ma być po południu impreza, msza,
            roraty, jasełka, czy co tam, dzieci są poddawane wypoczynkowi w
            ciągu dnia, żeby przytomne potem były.
            • aurita Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 19:42
              > W naszym przedszkolu, jeśli ma być po południu impreza, msza,
              > roraty, jasełka,

              msza w przedszkolu???
              • zona_mi Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 21:54
                > msza w przedszkolu???

                Przedszkole katolickie, przy zgromadzeniu sióstr.
            • denea Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 20:45
              > To one nie śpią w dzień, czy jedna drzemka trzylatkom nie
              wystarcza?

              Pewno leżakują przymusowo i jedno śpi, drugie nie. Wierzę, że taki
              dzień pełen emocji (uroczystość, publiczne występy, tabuny gości)
              może doprowadzić do zmęczeniowej popołudniowej histerii nawet
              wydrzemkowanego trzylatka.
              Mój po dłuższej chorobowej przerwie tak przechodził przez kilka dni
              powrót do przedszkola, że zrezygnowałam z pójścia na spotkanie z
              ulubioną pisarką. Tak popołudniami potrafił dawać czadu ze zmęczenia
              wrażeniami, że po prostu bałam się rekordowego popisu który owa
              pisarka zapamięta i - nie daj Boże - uwieczni ;P A zostawić go
              akurat tego dnia kompletnie nie miałam z kim.
              • ola Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 09.01.10, 12:14
                mają leżakowanie, ale przecież one dobrze wiedzą, że po południu
                przyjda rodzice, będzie przedstawienie.
                Są podekscytowane, odbywają się próby, wiszą juz dekoracje, gotowe
                stroje.
                To powoduje, że większość z nich jest zbyt podekscytowana, zeby się
                wogóle położyć. Co dopiero zasnąć.
                Więc o 17.00 juz podpierają się nosami i z przedstawienia nici.
                Większość wpada w histerię albo kończy wtulona w matki...
    • judyta2000 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:01
      Jeśli przedstawienie ma nie odbywać się w godzinach pracy
      przedszkola, gdy dzieci tam są, to jaką godzinę proponujesz 19-20?
      Tak, aby wszystkim babciom i dziadkom odpowiadało. Wydaje mi się, że
      dla babci, dziadka jeden dzień wolnego w pracy nie zawali ich
      kariery. Bez przesady mają jeszcze ponad 360 dni na pracę.
    • graue_zone Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:12
      Bez przesady. Mojej mamie jeden raz nie udało się przyjść, bo nie mogła się
      zwolnić z pracy (pracuje w szkolnictwie). Weź pod uwagę dzieci i ich możliwości
      koncentracji, a naprawdę, jeśli wszyscy nie mogą to chociaż jedna osoba?
    • lilka69 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:14
      iwoniaw- mimo, iz zgadzalam sie z toba w innym watku teraz si enie zgodze. dla
      dziecka_wszysko! wedle tej zasady postepujemy.
      • iwoniaw Ależ Lilka, ja nie mówię, że mają nie przychodzić! 08.01.10, 17:21
        Uważam tylko, że godziny popołudniowe, w których normalnie ludzie kończą pracę i
        odbierają dzieci byłyby wygodniejsze i dla pracujących (myślę, że jednak w
        większości) dziadków. I dziwię się, że to zmieniono, bo w ubiegłych latach było
        tak, jak piszę i to się sprawdzało. Co nie znaczy oczywiście, że dziadkowie
        zaproszenia na poranne godziny nie dostaną wink. Tylko jeśli nie przyjdą (a może
        się tak zdarzyć iw tej sytuacji to niekoniecznie w pełni zależy od nich), to
        mojemu dziecku będzie przykro, bo przecież MA dziadków.

        Ale widzę, że w tym wątku niemal wszyscy piszą, że urlop na żądanie to żaden
        problem i pracujący człowiek zawsze możę się tak zorganizować, żeby przed
        południem na godzinkę (plus dojazdy) do przedszkola skoczyć, więc może
        niepotrzebnie wątpię w dziadków mych dzieci wink
        • filipianka Re: Ależ Lilka, ja nie mówię, że mają nie przycho 08.01.10, 17:38
          "Uważam tylko, że godziny popołudniowe, w których normalnie ludzie kończą pracę"
          to dla mnie 16-17, w komercji częściej 17, pomijając handel bo tam to 19
          na wstępie pisałaś o godzinach przedpołudniowych, teraz urosło to już do
          porannych, tzn że przedstawienie jest na 8? 10?
          wspomniana we wcześniejszych latach 15-ta też uniemożliwia normalne zakończenie
          pracy i dojazd
          bo chyba nie myślisz że najlepsza (dla dzieci) byłaby 18-ta? (w tym rodzice
          zrzucają się na wynagrodzenia pań nauczycielek)
          więc co? może otworzyć przedszkole w sobotę tylko na imprezę?
          nigdy nie będzie idealnie
          chyba że masz jakieś rozwiązanie w rękawie?
        • lilka69 Re: Ależ Lilka, ja nie mówię, że mają nie przycho 08.01.10, 18:12
          niestety iwoniaw ale ja tez uwazam, ze mozna wziac urlop. zreszta na wszelkie
          uroczystosci w przedzskolu biore urlop aby byc na nich wypoczeta a nie po 6,5
          godz pracy z jezorem do pasa.
      • joanna35 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:48
        To bardzo ciekawe co piszesz dla
        > dziecka_wszysko!, zwłaszcza po tym jak się plułas w wątku na temat
        niedzielnych obiadów u teściów. Tam w końcu też chodziło o wnuczka,
        ale jak rozumiem - wszystko dla dziecka - obowiazuje dziadków,
        rodzice mogą sie wymówić pracą, zmęczeniem i prawem do
        samostanowienia.
    • babcia47 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:22
      no cóż..siwiutka babcia nie jestem ale gdybym dostała zaproszenie do
      przedszkola..to zrobiłabym wszystko by się stawić..i zeby nie
      było..wnuk mieszka 350 km ode mnie..gdy w szkołach dzieci cos się
      działo zawsze znalazłam sposób by dostac wolne i pójść a ze wzgledu
      na specyfike mojej pracy nie było to łatwe i nie zawsze wiedziałam o
      tym wcześniej, Do dnia babci/dziadka jeszcze daleko i jezeli będa
      odczuwac wewnętrzna potrzebe by przybyc zrobią wszystko tym bardziej
      że jest jeszcze czas, by to zorganizować..a nawet gdy nie beda mogli
      to mozna w momencie "wreczania laurek" dac dziecku ładna kopertę,
      zaadresowana by w tej chwili zapakowało swój prezent a po imprezie
      uroczyscie wrzucić do skrzynki pocztowej..może podpowiedziec
      wychowawcom, zeby sami zorganizowali takie "wręczenie" a potem ktos
      to nada na poczcie w przypadku "dziedków z daleka"?..a tym blizszym,
      którym przybycie uniemozliwią jakieś okoliczności mozna zanieść w
      sobote lub niedzielę..nie ma fajniejszego prezentu jak taka laurka,
      zrobiona specjalnie dla mnie.. wiem cos o tym smile))
      • babcia47 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:25
        ps. dziadkowie moich dzieci byli w wieku "produkcyjnym", gdy
        chodzili do przedszkola..w dniu święta zawsze starali sie "urwać" z
        pracy i na imprezach bywała spora reprezentacja, jeżeli nie wszystcy
      • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 20:08
        A jakbyś miała kilkoro wnucząt, w różnych częściach Polski.....
        • anyx27 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 20:16
          U nas o 15. moja mama pracuje, ale się zwolni -to żaden problem. Prababcia nie
          pracuje, więc problem z głowy.
        • babcia47 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 21:51
          napisałam w poście, ze mozna to załatwić wysyłkowo..a gdybym miała
          kilkoro wnucząt, to pojechałabym do tego, u którego jeszcze nie
          byłam.. reszte bym przeprosiła telefonicznie, ze nie moge w tym roku
          o podziekowała za zaproszenie..chyba, ze imprezy byłyby w róznych
          dniach, bo i tak bywa, ze niekoniecznie w sam dzień..to bym sie
          postarała..dla mnie wnuczki ważniejsze od wywczasów więc nie
          miałabym dylematu na co przeznaczyc urlop
          • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 22:39
            babcia47 napisała:

            > napisałam w poście, ze mozna to załatwić wysyłkowo..a gdybym miała
            > kilkoro wnucząt, to pojechałabym do tego, u którego jeszcze nie
            > byłam.. reszte bym przeprosiła telefonicznie, ze nie moge w tym
            roku
            > o podziekowała za zaproszenie..

            Laurka to laurka. Nieobecność babci/dziadka na imprezie na którą
            przyszli inni dziadkowie może być dla dziecka bardzo przykra. U
            mojej córki w grupie była dziewczynka, która nia miała dziadków i
            babć. Przyszła do niej mama a i tak były łzy.

            Ja uważam że przedszkola, szkoły ciut przesadzają z tą ingerancją
            w "sprawy rodzinne".
            • babcia47 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 22:52
              > Ja uważam że przedszkola, szkoły ciut przesadzają z tą ingerancją
              > w "sprawy rodzinne".
              ..a ja uważam , ze to kwestia do rozwiązania dla rodziców i nie tak
              trudna..przy okazji da sie poruszyć sporo "trudnych" tematów o
              których dziecko powinno wiedzieć a dla własnego spokoju sie unika
              lub uwaza, ze na to jeszcze czas..trzeba dzieci chronic na siłę
              przed nieprzyjemnymi tematami..i potem to sie mści w najmniej
              spodziewanym momencie
              • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 11.01.10, 22:47
                babcia47 napisała:

                > ..a ja uważam , ze to kwestia do rozwiązania dla rodziców i nie
                tak
                > trudna..

                Ludzie maja naprawde różne sytuacje rodzinne. Nie zawsze to jest
                zależne od rodziców.

    • amilos Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:37
      u nas tez rano o 10, wszystkie babcie i dziadek emeryci i dyspozycyjni, ale mam
      inny problem, u nas z powodu małych sal przedszkolnych mogą przyjść tylko 2
      osoby. I co, losowanie mam robić, kto pójdzie, a kto nie?
    • ewcia1980 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 17:47
      no to chociaz w tej kwestii nie mam zastrzezen do przedszkola gdzie
      chodzi moja córka.
      "impreza" odbedzie sie w czwartek po południu.
      a zeby własnie nie ograniczac ilośc osób to przedszkole wynajmuje
      scene w teatrze gdzie nasze maluchy beda sie popisywac.
      smile
      mam nadzieje, ze moja młodzież nie rozchoruje sie do tej pory sad

      moje dzieciaki maja "dziadków" o tej porze roków dyspozycyjnych wiec
      nie mieliby problemu dotrzec np na 11. ale za to ja byłabym
      niepocieszona bo musiałabym brac "opieke".
      a troche mi szkoda juz w styczniu ja wykorzystywac.
    • zona_mi Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 18:46
      U nas są zwykle o 16.00 - i dobrze, bo babcia i prababcia raczej
      sędziwe i lubią się zdrzemnąć w okolicy południa wink
      A druga babcia pracuje, więc 16 jest ok.
    • attiya Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 18:51
      niech dziecię wręczy dziadkom laurki po imprezie przedszkolnej
      • grzalka Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 19:34
        u nas o 10.00 i zwykle dowiaduję się wcześniej o termin, bo babcie i dziadek
        pracujący i trzeba kombinować- ale zwykle przynajmniej jedna osoba jest
        • miedzymorze Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 20:01
          No ale w czym problem ?
          Jak nie pracują - to mają czas.
          Jak pracują, to mogą wziąć dzień urlopu. Szansa na to, że WSZYSCY czworo będą mieć coś arcyważnego w pracy w ten dzień jest raczej nieduża.

          pozdr,
          mi
          • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 11.01.10, 22:53
            miedzymorze napisała:

            > Jak pracują, to mogą wziąć dzień urlopu. Szansa na to, że WSZYSCY
            czworo będą m
            > ieć coś arcyważnego w pracy w ten dzień jest raczej nieduża.

            Dlaczego zakładasz że każde dziecko ma czworo dziadków, niektóre nia
            mają w ogóle a niektóre jednego np. przebywajacego w szpitalu albo
            zagranicą.....
    • ida771 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 20:00
      No cóż. Jak się ktoś decyduje na zakładanie rodziny to się musi liczyć z tym że
      kiedyś będzie babcią lub dziadkiem i będzie musiał to dziadkowanie uskuteczniać.
      Obecność w dniu babci i dziadka w przedszkolu powinno być dla nich priorytetem
      tak samo jak moja obecność tam w dniu matki. Informuję że niektórzy dziadkowie
      pokonują w tym celu dziesiątki lub setki kilometrów, a nie tylko biorą wolne z
      pracy pół dnia żeby przybyć do przedszkola w tym samym mieście.
      Poza tym panie przedszkolanki chcą swoją robotę wykonać w godzinach pracy a nie
      wieczorami. I racja.
    • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 20:05
      A co mają zrobić dzieci, które nie maja dziadków i babć????
      • babcia47 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 21:57
        mozna zanieść na grób lub wysłać balonem "do nieba"
        • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 22:33
          babcia47 napisała:

          > mozna zanieść na grób lub wysłać balonem "do nieba"

          Co? swój występ?
          • babcia47 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 22:47
            laurkę..moi dziadkowie, gdy byłam w przedszkolu mieszkali daleeeko,
            bez mozliwosci przyjazdu, zreszta nawet nie było mozliwosci
            dodzwonić się, przejazd przez cała Polske zajmował czesto ponad dobę
            a listy szły ponad tydzień.. lub juz nie żyli..nie przeszkadzało mi
            to w braniu udziału w przedstawieniach dla "dziadków"..było to, jak
            mi mama wyjasniła, na ich cześć, choć oglądali (byli widzami na
            przedstawieniu) obcy i mama lub tata..jezeli dziecko jest
            wychowywane w wierze KK to zawsze mozna powiedzieć, że
            babcia/dziadek jest obecny, widzi i cieszy się, ja wtedy byłam
            wierząca i b. sie starałam by dziadkowi i babci, których juz nie ma
            podobał się mój wystep..laurki dla pozostałych, żyjacych, zrobione
            na zajeciach w przedszkolu mama wysyłała pocztą
            • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 11.01.10, 22:44
              babcia47 napisała:

              > a listy szły ponad tydzień.. lub juz nie żyli..nie przeszkadzało
              mi
              > to w braniu udziału w przedstawieniach dla "dziadków"..było to,
              jak
              > mi mama wyjasniła, na ich cześć, choć oglądali (byli widzami na
              > przedstawieniu) obcy i mama lub tata..

              Niektóre dzieci łykają takie bajki a inne - nie


              > jezeli dziecko jest
              > wychowywane w wierze KK to zawsze mozna powiedzieć, że
              > babcia/dziadek jest obecny, widzi i cieszy się

              No tak, wiara niektóre trudne sytuacje rzeczywiscie upraszcza ale
              przeciez ie kazdy jest wierzący.

              > laurki dla pozostałych, żyjacych, zrobione
              > na zajeciach w przedszkolu mama wysyłała pocztą

              Co Ty z tymi laurkami smile Chodzi nie o laurki tylko o osobiste
              przyjście dziadka i babci na impreze, które bywa czasem niemozliwe z
              rozmaitych przyczyn.
    • wimperga U nas jeszcze lepiej - babcia przyjeżdża 500 km 08.01.10, 20:57
      na dzień Babci i Dziadka w przedszkolu (serio, serio!) bo rok temu ukochana
      wnuczka wytknęła dziadkom przez telefon, że tylko jej dziadków nie było na
      przedstawieniu w Dzień Babci i Dziadkasmile. Na szczęście impreza zbiega się z jej
      urodzinami. Dodam, że moja teściowa bierze urlop na kilka dni bo też pracuje.
    • denea Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 20:57
      Widać przedszkole zakłada, że Polak w takim wieku, że może być
      babcią/dziadkiem jest zapewne jeśli nie na emeryturze, to na rencie
      lub bezrobotny (50+) ;P
      Ale serio: rzeczywiście, to może stanowić problem, chociaż z drugiej
      strony nawet jeśli cała czwórka pracuje, to sądzę że któreś jednak
      może wziąć sobie wolne. A nawet że to bardzo miła okazja, żeby
      wykorzystać dzień urlopu smile

      Osobiście nawet nie zwróciłam na to specjalnej uwagi - u nas też
      rano, zaraz po śniadaniu, ale obie babcie od dawna emerytki, więc no
      problem. Dziadkowie nie żyją od jeszcze dawniej...
      Bardziej przeżywam prośbę o upieczenie ciasta, no !
      • kazet.1 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 21:43
        wiecie, jak wygląda taki dzień z punktu widzenia dziecka? nie może się doczekać,
        kiedy przyjdą kochani goście, kiedy będzie się mogło pochwalić pięknym występem.
        wie, że to dzisiaj, ale czeka niecierpliwie, zdenerwowane, kiedy zacznie się
        uroczystość. co z tego, że leżakowanie jest tak, jak co dzień, dzieci są tak
        niespokojne, że mało które zaśnie. może dlatego uroczystość jest wcześniej? poza
        tym dzieci o godz. 16 są już zmęczone więc może nauczycielki wolą organizować
        występy rano? u nas w przedszkolu uroczystość zaplanowano na 11.00, w tamtym
        roku było podobnie, dziadkowie dotarli bez problemów, nikt nie zgłaszał
        protestów. czy to naprawdę tak ciężko zorganizować sobie raz w roku wolny dzień
        lub zamianę w pracy? poza tym, zamiast narzekać na forum spytaj nauczycielek o
        taką decyzję, może po prostu do tej pory nie miały sprzeciwów przeciw takiej
        godzinie a może mają inne ważne powody.
    • sandorianka Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 22:56
      iwoniaw napisała:

      > Właśnie odebrałam dziecię z przedszkola, a na tablicy wisi radosne
      > info-zaproszenie "dla wszystkich Babci i Dziadziusiów" na przedstawienie w
      > wykonaniu ukochanych wnucząt. Super. Tyle że impreza odbędzie się w środku
      > przyszłego tygodnia w godzinach przedpołudniowych. Czy wobec powyższego
      > mam zakomunikować rodzicom i teściom, żeby sobie urlop wzięli czy słuchać, jak
      > dziecię niczym sierota nie miało komu laurki wręczyć? A może kochający
      > dziadkowie powinni nie bacząc na nic się postarać i przyjechać? (W
      > tezę, iż ktokolwiek przypuszcza, iż przeciętny dziadek przedszkolaka =
      > emeryt, nie wierzę, wystarczy dokonać prostego obliczenia matematycznego...)
      >
      >
      Przecież to normalka, u nas zawsze o tej porze organizowane są tego rodzaju imprezy.
      Przychodzić nie muszą wszyscy dziadkowie, wystarczy jedna osoba, żeby dziecko
      nie czuło się samotne.
    • edziu0482 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 08.01.10, 22:58
      Pracuje w przedszkolu od ładnych paru lat. Jeden jedyny raz zrobiłam imprezę
      popołudniową (coś na kształt spotkanie przy opłatku) i nigdy więcej! Aktywność
      młodszych dzieci po godzinie 16.00 jest o wiele wiele mniejsza niż przed
      południem (u nas nie ma leżakowania nawet dla 2,5 latków)A poza tym co by nie
      oszukiwać powiem jak jest - gdyby od każdego dziecka przyszedł komplet dziadków
      (od 4 do 6 osób nawet) to byśmy powariowali wszyscy (pomijając stosy ciasta,
      niezadowolenie woźnych że muszą zaparzyć 80 kaw i herbat itd. itd.) I jeszcze
      jedno - 99% dzieci po uroczystości nie wraca już do przedszkola (wynajmujemy
      salę) tylko jest odbierana przez babcię i dziadków, którzy zapewniają mu inne
      atrakcje lub po prostu spędzają dzień z wnukiem i uwierzcie mi - na każdej
      przedpołudniowej uroczystości od co najmniej 10 lat widzimy 90% babć i dziadków
      w większości pracujących oczywiście. Jak to mówią - punkt widzenia zależy od
      punktu siedzenia wink
      • mama303 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 11.01.10, 22:50
        edziu0482 napisała:

        > od co najmniej 10 lat widzimy 90% babć i dziadków
        > w większości pracujących oczywiście. Jak to mówią - punkt widzenia
        zależy od
        > punktu siedzenia wink

        A co z pozostałymi 10%?
    • czar_bajry Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 09.01.10, 01:27
      Moje spotkania z przedszkolem trwają już od 18 lat( oczywiście z przerwami) i
      zawsze dzień babci i dziadka był organizowany w godz. przedpołudniowych.
    • 18_lipcowa1 Re: Dzień Babci/Dziadka w przedszkolu - oszaleli 09.01.10, 12:02
      No tak, bo jakby się okazało że w popołudniowych to też źle, bo za
      późno.

      TAK, dziadzia pracujący MA wziąć na tą okoliczność urlop? Takie
      wielkie halo ?
    • iwoniaw Koniec końców 11.01.10, 17:04
      dziadkowie wszyscy zostali zaproszeni, jeden od razu stwierdził, że bierze urlop
      i przybywa, a potem zgarnia wnuka na resztę dnia big_grin
Pełna wersja