Wycieczki szkolne i zła pogoda.

09.01.10, 19:04
Cześć.
Byłby to dla Was problem: wycieczka szkolna autokarem- ok.100 km w obecnym
czasie, kiedy warunki atmosferyczne nie sprzyjają bezpiecznej jezdzie? W
piątek byłam ciężko zestresowana wioząc dziecko ze szkoły, bo raz- śnieżyca,
dwa- błoto pośniegowe na stromych "ślimakach".
W przyszłym tygodniu, kiedy dzieciaki pojadą ma być gołoledż.
Pytanie drugie mam: czy martwiłyby Was wyjazdy ze szkoły na basen w taką
pogodę? Kiedy sama wyjeżdżam z dziećmi na pływalnię, pogoda nie ma większego
znaczenia, ale widzę,że pierwszoklasiści nie potrafią jeszcze dobrze o siebie
zadbać, a nauczycielka nie jest w stanie wszystkiego kontrolować (moje dziecko
potrafi wrócić bez skarpet, albo z fragmentarycznie mokrymi włosami),
Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.
    • mamagapka Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 09.01.10, 23:11
      tak, dla mnie to problem. dlatego moja pierwszoklasistka na basen ze
      szkołą nie chodzi. basen jest w gimnazjum oddalonym o ok 400m od
      podstawówki córki. Dzieci prowadzi wychowawczyni. Nie ogarnia
      zbytnio dzieciarni i jeszcze w pażdzierniku moja córka na basenie
      znalazła się w szkolnych ciapach. Na pytanie dlaczego nie zmieniła
      ciapów na buty odpowiedziała że trzeba było się bardzo śpieszyć i
      nie zdążyła. Chyba wolała nie zmienić obuwia niż zawieśc panią. Ale
      dlaczego pani nie zwróciła na to uwagi, nie pojmuję.
      Dodam, że córka jest samodzielna, ubiera się sama również w
      kompletny strój narciarski i na basenie też nie trzeba jej pomagać.
      poza suszeniem włosów, oczywiśćie. Ale nie zaryzykuję puszczenia jej
      z wychowawczynią. Tak więc na basen chodzi ze mną.
      Jeśli chodzi o wycieczkę w taką pogodę, nie puściłabym. Nie dziwię
      się że się niepokoisz, choć organizując wycieczkę znacznie wcześniej
      czasem trudno przwidzieć warunki pogodowe. Zwłaszcza w zimie.
      Oczywiście, biorę pod uwagę to że kasa przepadnie. Ale trudno.
    • evrin Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 09.01.10, 23:25
      w zeszlym roku przy takich warunkach pogodowych dzieci z naszej podstawowki nie pojechaly na zaplanowana wycieczke 3 dniowa. decyzje podjela dyrektorka szkoly.

      na basen za to jezdza caly czas do innej szkoly.
    • lipsmacker Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 09.01.10, 23:34
      Dla mnie nie problem. Ale moje dzieci nie choruja od niedosuszonych
      wlosow (po prostu za zahartowani, nie suszymy prawie nigdy).

      U nas w grudniu kilka matek z klasy daly weto na mikolajkowa
      wycieczke do krainy zabaw ze wzgledu na...ryzyko zarazenia sie przez
      dzieci ptasia grypa. Zadna nie kumala ze statystycznie wieksze
      jeste ryzyko zarazenia w 600 osobowej szkole niz w sali zabaw gdzie
      bedzie gora 100ka dzieci.
    • e.mama.s Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 09.01.10, 23:40
      My odwolaliśmy wyjazd na basen a to nie pareset km tylko 30.
      • sowa_hu_hu Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 00:11
        Na basen bym nie póściła.
        Wczoraj moje dziecko pojechało autokarem do teatru. Puściłam, ale
        spokojna nie byłam uncertain
        • pina_colada88 Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 00:55
          E, Wasze podróże to pikuś.
          Mój 12 letni brat pojechał na wycieczkę w okolice lublina.
          W poniedziałek pojechał, jutro wraca
          • pina_colada88 Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 00:59
            Pomyłka.
            Pojechał do Zakopanego z okolic Lublina.
    • kub-ma Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 01:09
      Raz odwołałam wyjazd do teatru (w tym samym mieście) właśnie ze
      względu na pogodę (była fatalna, a rzadko taka bywa). Decyzja
      należała do mnie jako wychowawcy, a na punkcie bezpieczeństwa dzieci
      jestem przewrażliwiona.

    • maadzik3 Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 13:10
      Pierwszy przypadek: tak. Wole ograniczyc przewozenie dziecka w bardzo trudnych
      warunkach drogowych do sytuacji koniecznych. Zdecydowanie lepszym czasem na
      wycieczki jest jesien czy wiosna. W drugim przypadku: nie. Na ogol wychodzac z
      basenu do mikrobusu/ autobusu/ szkoly (jesli bliziutko) dzieci nie zdaza
      zmarznac jakos strasznie i nawet niedosuszonym nic sie wielkiego nie stanie.
      Uczulic na wkladanie po basenie czapki na glowe (i dac porzadna czapke) i... wio.
    • jagoda2 Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 15:10
      Właśnie dzisiaj wyekspediowałam córkę (7 lat) na białą szkołę. Z
      Poznania do Lądka Zdroju to jakieś 350 km. Planowo na miejsce mieli
      dotrzeć ok. 13.30, ale wiadomo, że przy obecnych warunkach pogodowo-
      drogowych mogą jechać 10, a może nawet i 14 godzin (z planowanych
      6). Czekam na informację, kiedy dotrą na miejsce. Zachowuję spokój.
      • malgosia890 Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 15:19
        Podziwiam Cię ja chyba wysłałabym dziecka w taką pogodę jak dziś.
        • malgosia890 Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 15:19
          Miało być nie wysłałabym.
          • jagoda2 Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 15:27
            To pierwsze co się nasuwa, ale białą szkołę planuje się pewnie na
            pół roku z góry i trudno przewidzieć, jakie będą warunki pogodowe
            akurat w dniu wyjazdu, a nie zawsze można przełożyć wyjazd o dzień
            lub dwa. Tym bardziej, że specjalnie nie ma perspektyw na poprawę w
            ciągu najbliższych dni, a w sobotę już wracają. NIKT z 68 dzieci (a
            raczej rodziców) nie wycofał się z wyjazdu, co przyjęłam ze sporym
            zaskoczeniem, ale i z satysfakcją - nie ukrywam.
    • hugollina Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 16:43
      raaaany ale kwoki jestesciesmile
      moj syn wlasnie na bialej szkolep- codziennie 5 godz na stoku. dojezdzaja
      codziennie autokarem na stok. potem maja basen...
      co tydzien jezdza na basen- ok 20 km, przed lekcjami.
      nikt nie choruje, 2 osoby do pomagania w suszeniu, ubiera sie czapki i juz.
      dzieci trzeba hartowac, a nie pod klosz wkladac.
      IMHO chodzenie na basen z mamuska to nie to co plywanie z klasa z instruktorem.
      pewnie mamusia nic nie pozwala zrobic, zeby sie dziecie nie utopilo...
      ratunku, przesadzacie i to mocno.
      • lipsmacker Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 10.01.10, 22:03
        No wlasnie. Moi sa na basenie 3 x w tyg, jak jest -20 to tez. Woze
        sama, 10km ale wlosow nie suszymy, czapka i tyle. Nie choruja.

        Argument o kiepskich warunkach na drodze bardziej do mnie trafia,
        jednak tak to juz jest w naszym klimacie, kiepskie warunki trwaja
        przez 3mies a funkcjonowac jakos trzeba.
      • mamagapka Re: hugollina 12.01.10, 17:02
        ale, kochana, mamuśka nie ciągnie się za dzieckiem na basenie bo to
        szkółka pływacka i instuktor by mnie śmiechem zabił. Na nartach też
        jeżdzimy, cały dzień na stoku. Nie o to chodzi.
        Chodzi o to że jak się ktoś podejmuje opieki nad dziećmi to powinien
        ich dopilnowac. Zwłaszcza pierwszaków idących pół kilometra na
        piechotę, nie jadących busem, na basen zimą. da się to zrobić,
        jestem nauczycielką. nie dopuściłabym żeby dziecko wyszło na dwór
        niekompletnie ubrane. dlatego nie puszczamm mojej. w zimie. po
        feriach sie zastanowię i młoda, mam nadzieję, trochę okrzepnie smile
        • hugollina Re: hugollina 12.01.10, 17:19
          kochana, naucz dziecko dbac o siebie.
          jezeli chodzi na basen, to sie sama ubiera, suszy. u nas na basenie (wiem, bo
          widzialam raz) tylko wuefista przeczesuj wlsy: suche, na zewnatrz, mokre, z
          powrotem do suszarki.
          na stoku: dziec\ko ma tez samo o siebie zadbac- ubrac buty (choc zapiecia sa
          sparwdzane) ubrac sie odpowiednio.
          jezeli nie umie- to nie jezdzi i juz. ale ja bym "szkoleniem" dziecka sie
          zajela, a nie zakladaniem klosza. ale sie pewnie koledzy smieja....
    • e_r_i_n Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 12.01.10, 11:31
      Wyjazd pewnie lepiej by było przesunąć, jeśli byłaby taka możliwość.
      Na basen puściłabym bez wątpliwości - dziecko się musi nauczyć odpowiednie o
      siebie dbać.
      • grzalka Re: Wycieczki szkolne i zła pogoda. 12.01.10, 14:39
        co do wyjazdu daleko w taką pogodę- mam z tym problem (ale w niedzielę córkę
        puściłam, chociaż nie powiem że się nie bałam)

        co do basenu- moje dziecko też zahartowane i niedosuszenie włosów na nią nie
        wpływa, więc puszczam na basen (jeżdżą raz w tyg. w ramach w-f) w każdą pogodę
    • iwoniaw Nie, nie byłby to dla mnie problem 12.01.10, 16:14
      Ponadto mój 5-latek jeździ na basen z grupą przedszkolną i wraca z kompletnym
      dobytkiem oraz wysuszony. Owszem, panie TROCHĘ pomagają, przy czym kluczowe jest
      TROCHĘ, co dla niektórych matek jest głównym powodem, by dziecię na basen nie
      chodziło. Te same dzieci, jak obserwuję w szatni, nie rozbierają się i ubierają,
      lecz są rozwijane i zawijane w warstwy odzieży przez rodziców/dziadków. To
      pewnie z nich wyrastają pierwszoklasiści, którzy nie kontrolują, czy mają
      podstawowe sztuki odzieży na sobie...
      • irmaaa Re: Nie, nie byłby to dla mnie problem 12.01.10, 19:45
        "... lecz są rozwijane i zawijane w warstwy odzieży przez rodziców/dziadków. To
        > pewnie z nich wyrastają pierwszoklasiści, którzy nie kontrolują, czy mają
        podstawowe sztuki odzieży na sobie..."

        A skąd ta arogancka pewność?
        Moje dziecko od początku zerówki ubierało się rano samo, kompletnie, bez
        zarzutu(ja w tym czasie przygotowywałam drugie do żłobka). Gdybym chciała młodą
        w szatni szkolnej rozebrać,chyba by mnie wyśmiali- wszyscy, nie tylko córka.
        Mimo to na basenie zdarzają wpadki, które jak przypuszczam, wynikają z ogólnego
        chaosu i ponaglania dzieci: pierwsze klasy muszą szybko udostępnić szatnie
        klasom trzecim, jednocześnie przez szatnie główną przepychają się tłumy
        studentów (basen duży, akademicki).Byłam tam kiedyś w "godzinach szczytu".
        Jedyne o czym myślałam, to uciec stamtąd jak najprędzej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja