zachowanie mojej mamy.... żenada?

11.01.10, 16:08
Wróciłam właśnie z zerówki i sie nasłuuuuchałam...
Budynek w którym pracuje moja mama graniczy z tym gdzie syn chodzi
do zerówki... Dzisiaj dzieciaki były na dworze, rzucały sie
śnieżkami, przewracały się... No i wychowawczyni powiedziała mi iż
bardzo niezręcznie sie czuła ponieważ moja matka stała w oknie i
groziła palcem, i że ona nie wie czy to na swojego wnuka czy na
nią... powiedziała że młody był grzeczny, że bawił sie jak inne
dzieci... że wcześniej też już były takie sytuacje, że mama moja
stoi w oknie i obserwuje i grozi palcem surprised było mi cholernie
głupio! Sama bywałam zła kiedy młody wracał z przedszkola w
potarganych gaciach i tak brudnych że sprac sie nie dało bo panie
pozwalały im na takie szaleństwa... zwróciłam na to uwagę ale wtedy
usłyszałam że było mówione do mojego syna żeby nie kładł sie na
ziemi np ale że nie posłuchał... no wiec dalej robił co chciał...
powiedziałam wieć że jesli bedzie za bardzo szalał ma moje
pozwolenie aby zabrać go na bok... moim zdaniem dzieciaki muszą sie
wyszaleć ale też są granice... i zeskrobywanie ziemi żyletką ze
spodni każdego dnia mi się nie marzy... albo kupowania ciągle nowych
spodni bo sa dziury... po prostu moim zdaniem jakiś złoty środek!
pozwalać sie wybiegać ale z pewnymi zasadami. Jednak uważam, że to
ja mam prawo do pewnych uwag i rozmów z nauczycielką... a nie moja
mama... jak myślicie? jej zachowanie było żenujące czy może
wychowawczyni przesadza?
Dodam, że powiedziałam to mamie, oczywiście jest oburzona i
powiedziała obrażona że nie bedzie sie już wtrącac i mały może nawet
na uszach chodzić...
    • protozoa Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:11
      Wszystko zalezy od formy w jakiej poinformowałaś mame. A swoja drogą dziwna jest
      ta pani wychowawczyni oj dziwna.
      • babcia47 Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:20
        dziwna to jest mama..bo jeżeli widziała cos niepokojacego, to
        powinna zawiadomić córkę, a mamę dzieciecia, ewentualnie to
        sprecyzowac wychowawczyni by wiedziała o co chodzi, a nie
        ostentacyjnie grozić palcem, nie wiadomo komu..wnukowi czy
        wychowawczyni?..ponoć coś miało na celu to "wtracanie", jak sama
        okresliła, tylko co? Była łaskawa oswiecic autorke wątku?..czt to
        była sztuka dla sztuki, by wnuk i jego pani wiedzieli, ze sa pod
        uwaznych nadzorem?
        • sowa_hu_hu Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:25
          Moja mama ma kompletnie odmienne podejście do kwestii wychowania...
          dziecko powinno być zawsze czyste ,zawsze powinno mieć posprzatane w
          pokoju na zasadzie zabawki w równym rządku itd... dziecko nie może
          pić odstanego soku bo jest "zimny" i zachowuje (tylko ciepła
          herbata) , powinno zjeśc sniadanie maxylanie 5min po przebudzeniu
          się itp... istna masakra jednym słowem... do tego ciagle powtarza
          mojemu synowi i mnie ,że inne dzieci są grzeczne i czyste tylko nie
          on... to samo robiła ze mną całe życie...
          • cherry.coke Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:27
            Przepraszam, ale to brzmi jak zaburzenie...
            • sowa_hu_hu Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:31
              mówiłam. mama oburzona, bo oczywiście uważa że ma racje...
              a ja wg niej jestem złą matką co dość często słysze... i ogólnie
              jestem do d...
              a ona jest niestety zgorzkniałą kobietą i pedantyzm w jej wydaniu
              sięga zenitu... Kocham ją bo jest moją matką ale niestety są też
              inne rzeczy za które jej wdzięczna być nie mogę...
          • imasumak Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:32
            sowa_hu_hu napisała:

            do tego ciagle powtarza
            mojemu synowi i mnie ,że inne dzieci są grzeczne i czyste tylko nie
            on... to samo robiła ze mną całe życie...


            Spytaj się jej wobec tego, jakim cudem tak doskonała istota jak ona, dochowała
            się tak niesubordynowanej córki jak Ty? Wszak jako matka idealna powinna była
            wiedzieć w jaki sposób wychować dziecko idealne?

            • sowa_hu_hu Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:34
              Już mi powiedziała, że wychowanie mnie nie wyszło jej najlepiej...
              • donkaczka Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 17:44
                sowa, ale troche ci po niej zostalo, co ci przeszkadza usmarowany dzieciak?
                przeciez to sie pierze, a nawet jak plamy zostana, to bedzie brudny na drugi
                dzien znowu
                ja sie tylko raz zjezylam, jak pani dala dwulatkom flamastry do malowania i nie
                uznala za stosowane zwrocic dzieciom uwagi, ze rysuje sie po kartkach nie po
                sobie, mloda przyszla dokumentnie zamalowana i ciuchy byly do wyrzucenia
    • mysia125 Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 16:26
      Kup dzieciakowi spodnie gumowe na szelkach, takie cienkie do zakladania na
      normalne ubranie w szatni - spodnie wyjda bez szwanku, obedzie sie bez nerwow.

      A z mama rozmawialas o tej sytuacji? co ona na to?

      --
      Kasia & Felix (23/01/2005) & Bruno (10/01/2009)
      www.kasiamarcin.com
      • myelegans Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 19:39
        bo mama przekazywala uwagi niewerbalnie i telepatycznie, nie wiesz?
        moglas sie domyslic.

        Powiedz pani, zeby grozenie mamy ignorowala.

        Malemu nakup spodni w lumpeksach za pare groszy, i niech sie na nim
        ubranie pali. Niektore typy tak maja. Wyszalaly dzieciak szybciej Ci
        wieczorem padnie.
    • mamabuly Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 19:53
      Myżle, że zarówno mama jak i nauczycielka zachował się żenująco.
      Jedna bezsensownie kiwa palcem druga denoncjuje.
      Tak szczerze to ja bym to zignorowała.
      Nauczycielka jak ma problem to niech sama pogada z Twoja mamą, a mama
      z wnukiem czy nauczycielką. Zostaw to nie twój problem ciebie tam nie
      było w dodatku nikomu się krzywda nie stała.
      A co do portek twojego syna, ja mam taką wyluzowaną córkę. Kupuje jej
      tanie jeansy najchętniej w trzypakach i mam spokój. Jak się wyszaleje
      to ładnie śpi, jak któraś z mam zauważyła i znowu mam spokójwinkwink
    • triss_merigold6 Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 20:05
      Hmmm.. biorąc pod uwagę, że rodzice utrzymują Ciebie i swojego wnuka
      to może tak bardzo matki nie krytykuj tylko opanuj zachowanie
      dziecka?
    • andrea4 Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 20:57
      Mieszkasz z mamą pod jednym dachem?
    • lukas.2004 Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 22:26
      Mamy lubią niestety się wtrącać, cóż robić. Nieładnie, że Mama
      krytykuje zachowanie swojego wnuczęcia (że niby taki niegrzeczny)
      oraz Twój sposób wychowywania dziecka. Ma oczywiście prawo doradzić
      i Ty masz prawo prosić o taka radę. Nawet wtrącanie się Babci do
      wychowania wnuka, zwłaszcza jeśli razem mieszkacie, w pewnym stopniu
      jest nieuniknione i normalne. Ale też wydaje mi się, że takie
      grożenie palcem jest nie na miejscu - przecież może Ci dokładnie
      opowiedzieć co się dzieje i Ty przeprowadzasz rozmowę z dzieckiem i
      wychowawczynią.
      Swoją drogą pozwalanie przez nauczycielkę dziecku na robienie co
      chce jest conajmniej dziwne, nieodpowiedzialne i nawet niebezpieczne.
      • sowa_hu_hu Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 22:30
        Tyle, że nauczycielka twierdzi, że młody jest grzeczny, że biegał
        tak samo jak wszystkie inne dzieci...
        Po prostu nauczycielka nagadać sie nie mogła jak poczuła sie
        niezręcznie widząc moją mamę obserwującą co sie dzieje na podwórku
        przed przedszkolem... Było to wg niej bardzo nie na miejscu...
        Dlatego zapytałam czy wg was też tak żenująco to wygląda?
        • iwoniaw Moim zdaniem to z nauczycielką coś jest nie tak 11.01.10, 22:53
          Nawet jeśli mama faktycznie dziwnie wyglądała gdy groziła palcem przez okno, to
          nauczycielka ma chyba inne obiekty do obserwacji, np. powierzone jej dzieci? I w
          ogóle co niby chciała osiągnąć "skarżąc" do ciebie? Że niby masz własną matkę,
          dorosła osobę, pacyfikować, bo się obcej babie nie podoba? Jak pani ma jakiś
          problem z zachowaniem mamy, to niech z nią pogada, a jak się czuje osaczona wink
          przez to gorżenie palcem, to niech policję wezwie albo melisę wypije.

          Co do samego zachowania mamy - cokolwiek by nie powiedzieć, nic nikomu nawet nie
          powiedziała, a pokazywanie gestów przez okno, o ile nie są jednoznacznie
          obsceniczne, jeszcze zakazane nie jest, toteż co najwyżej bym się uśmiała
          opowiadając jej o tym "donosie" a nie zgłaszała pretensje.

          A w kwestii ciuchów, to ja mojemu 5-latkowi kupuję do noszenia na co dzień
          sterty ciuchów na wyprzedażach i w szmateksie i ich stan nie spędza mi w ogóle
          snu z powiek, tzn. zakładam z góry, że jeśli coś przetrwa w stanie na tyle
          przyzwoitym, że młodszy brat założy, to miły bonus od losu.
      • balbinka01 Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 22:38
        1 - chciałabym, żeby moja córka przyszla czasem tak umorusana z
        przedszkolasmile Miałabym pewność, ze dobrze się bawiłasmile)))

        2 - zachowanie matki nie na miejscu moim zdaniem. Stanie w oknie i
        grożenie palcem - byloby mi wstyd.

        3 - nie rozumiem, co było żenującego w zachowaniu nauczycielki????ze
        powioedziała sowie o swoim spostrzeżeniu? a co? miała lecieć do budynku
        obok i tropić grożąca?? dla mnie to oczywiste, że jeśli coś dziwnego
        się dzieje - informowany jest rodzic.

        4 - chłopcy zawsze bardziej się brudzą. Uwierz mi - nie potrzeba dużo,
        żeby żyletkami skrobać bródwink mimo, że jestem płci żeńskiej - jako
        dziecko niszczyłam wszystkie ubrania doszczętnie!!!!smile
    • czar_bajry Re: zachowanie mojej mamy.... żenada? 11.01.10, 22:41
      Dodam, że powiedziałam to mamie, oczywiście jest oburzona i
      > powiedziała obrażona że nie bedzie sie już wtrącac i mały może nawet
      > na uszach chodzić..

      I dobrzesmile
      Faktycznie troszkę przegięłasmirk
Inne wątki na temat:
Pełna wersja