eilian
13.01.10, 21:32
ich nazwa w kontekście tego artykułu brzmi jak niesmaczny żart:
wiadomosci.onet.pl/2681,2110637,wydarzenie_lokalne.html,
uważam się za katoliczkę, ale jak czytam takie rzeczy to w...rw mnie bierze
maksymalny. Niedawno mieliśmy w Poznaniu aferę ze szkołą muzyczną, którą
kościół chciał wywalić z budynku (bo na kosmiczny czynsz, którego szkoły nie
stać). Czy ich pazerność ma jakieś granice? A jeśli dodać do tego afery z
zatuszowywaniem pedofilii wśród księży to nabieram coraz większej niechęci do
tej instytucji. Właściwie nie lubię wątków antyklerykalnych, ale gdy czytam
takie rzeczy, to wstyd mi po prostu. I nawet gdybym chciała jakoś odeprzeć
argumenty przeciwników kośćioła, to wobec takich faktów, po prostu nie umiem i
nie chcę.