zakon karmelitów bosych...

13.01.10, 21:32
ich nazwa w kontekście tego artykułu brzmi jak niesmaczny żart:
wiadomosci.onet.pl/2681,2110637,wydarzenie_lokalne.html,
uważam się za katoliczkę, ale jak czytam takie rzeczy to w...rw mnie bierze
maksymalny. Niedawno mieliśmy w Poznaniu aferę ze szkołą muzyczną, którą
kościół chciał wywalić z budynku (bo na kosmiczny czynsz, którego szkoły nie
stać). Czy ich pazerność ma jakieś granice? A jeśli dodać do tego afery z
zatuszowywaniem pedofilii wśród księży to nabieram coraz większej niechęci do
tej instytucji. Właściwie nie lubię wątków antyklerykalnych, ale gdy czytam
takie rzeczy, to wstyd mi po prostu. I nawet gdybym chciała jakoś odeprzeć
argumenty przeciwników kośćioła, to wobec takich faktów, po prostu nie umiem i
nie chcę.
    • solaris31 Re: zakon karmelitów bosych... 13.01.10, 22:17
      rozumiem, że chodzi Ci o roszczenia domnikanów?

      wiesz, ja tam się nie znam... ale na swój rozum to wydaje mi się, że
      jak komuś coś zabrano bezprawnie, to wypadałoby oddac. czy zabranie
      komuś jego własności nie jest przypadkiem kradzieżą?

      nie oceniam, na ile kwota roszczeń jest właściwa. ale fakt zostaj
      efaktem.

      moją szkołę / liceum/ też wyrzucili księża z budynków - w ciągu roku
      praktycznie. ale przyznać uczciwie trzeba, że te budynki im
      bezprawnie zabrano w latach 60 - i przeszły na własnośc państwa.
      jakim prawem pytam ? prawem komuny chyba uncertain

      podobnie sprawa się ma z roszczeniami choćby potomków rodów
      szlacheckich czy choćby ostatnio pani trawny. moż ejest to
      niesprawiedliwe społecznie, ale zgodne z prawm - jak sie komuś coś
      zabiera, trzeba oddać.

      jedyne, co mnie tu razi, to oddawanie w naturze. powinny byc
      ustalone rekompensaty, z uwzględnieniem tego, ile lat państwo łozyło
      na utrzymanie tych budynków - i koniec sprawy.

      kwestię wysokosci roszczeń pomijam. może i są wygórowane, a z
      księzmi generalnie ciężko się dogadać, ale no cóż - jest to uczciwe
      i tyle.
    • szyszunia11 Re: zakon karmelitów bosych... 13.01.10, 22:29
      ale co Cię tak strasznie oburza??
    • marzeka1 Re: zakon karmelitów bosych... 13.01.10, 22:35
      Wiesz, kiedy byłaby pazerność i złodziejstwo? Gdyby żądali tego, co nie należało
      do nich. A im to ZABRANO, tak jak komuna zabrała rzemieślnikom warsztaty,
      gospodarzom lasy (np. w mojej rodzinie), młyny, dwory, pałace- szlachcie i
      arystokracji. A teraz okradzeni właściciele zwracają się po swoje.
      Pomijam fakt oburzenia i wklepania zakonu karmelitów zamiast właściwego.
    • krejzimama Re: zakon karmelitów bosych... 13.01.10, 22:38
      Ja też nie bardzo rozumiem twoje oburzenie.
      Jeśli kiedyś odebrano komuś jego własność to należy mu się przynajmniej
      rekompensata bądź co jest najlepsze zwrot tej własności prawowitemu
      właścicielowi. III RP jako państwo prawa i następca PRL musi naprawić krzywdy
      wyrządzone przez bandyckie państwo jakim było PRL.
      Co do czynszu w szkole. Jeśli nie stać ją na płacenie czynszu jaki zażąda
      własciciel to proste ze trzeba sie wynieść. Moim zdaniem właściciel powinien
      dowolnie wyznaczać wysokość czynszu za najem.
      • jowita771 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 10:34
        > Co do czynszu w szkole. Jeśli nie stać ją na płacenie czynszu jaki zażąda
        > własciciel to proste ze trzeba sie wynieść.

        Ale jeśli w tym samym mieście kościół wynajmuje od gminy podobny budynek za
        kilkakrotnie niższą cenę, to nie w porządku jest, że za wynajmowanie swojego
        budynku woła tyle, żeby miasta nie było na to stać.
        • krejzimama Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 10:38
          Ale skoro gmina za tyle wynajmuje to jej sprawa.
          Panuje wolność umów, to nie moja sprawa by wtrącać się pomiedzy cywilną umowę
          dwóch stron.
    • szyszunia11 Re: zakon karmelitów bosych... 13.01.10, 23:03
      no, w mojej rodzinie też kupa majatku, który dzieś nas ustawiłby na całe życie - została odebrana. Pradziadek miał zakład przemysłowy, który stracił. Dziadek miał piekny sklep, który przetrwał wojne, ale nie przetrwał komuny. I tu mamy podobna sytuację, jesli ja bym miała podstawy prawne, to też bym walczyła o swoje, jako spadkobierczyni.
      a'propos karmelitów - dzis snił mi sie mój mąż (niby z czasów przedmałżeńskich) w ich szeregach i habicie... nie wiem czemu karmelitów, bo nie jest to mój ulubiony zakon, ale jakze się nakręciłamwink
      • miedzymorze Re: zakon karmelitów bosych... 13.01.10, 23:56
        Mnie nie oburza, mnie raczej śmieszy skrajna dwulicowość i obłuda Kościoła w kwestii tzw. dóbr doczesnych. Z jednej strony księża potępiają 'rozpasaną konsumpcję', z drugiej - jak widać, nie odpuszczają.
        Komuna i druga wojna światowa dała w dupę w zasadzie większości ludzi, ale głównie Kościół dostaje hojne rekompensaty przyznawane gładko przez Komisję Majątkową.
        Czy oddawać mienie zagrabione ? Co do zasady - tak. Ale:
        1. wziąć pod uwagę roszczenia wszystkich, a nie tylko wybranych
        2. rekompensata musi być na miarę możliwości państwa, nie musi to być rekompensata 100%
        3. należy wziąć pod uwagę koszt utrzymania danego obiektu przez lata 'pod zaborem'
        4. zasady powinny być jednakowe dla wszystkich

        W Warszawie jest sporo osób, które nie mogą się doprosić o zwrot nieruchomości typu 'domek z ogródkiem' ...

        pozdr,
        mi
        • szyszunia11 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 00:02
          miedzymorze napisała:

          > Mnie nie oburza, mnie raczej śmieszy skrajna dwulicowość i obłuda Kościoła w kw
          > estii tzw. dóbr doczesnych. Z jednej strony księża potępiają 'rozpasaną konsump
          > cję', z drugiej - jak widać, nie odpuszczają.

          ja nie widzę sprzeczności między jednym a drugim.
          • solaris31 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 00:17
            ja także nie widzę sprzeczności. zapewne chodzi Ci o to, że kościól
            w ogóle ma majątek - ale to jest zupełnie inna sprawa. jeśli miał -
            trzeba oddać.

            a te 4 punkty to fajnie napisałaś i ja się z nimi zgadzam w 100 %.
            • miedzymorze Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 01:16
              Nie. Nie chodzi mi o to, że kościół 'w ogóle ma majątek'. Chodzi mi o to, że głosząc nauki w których dobra doczesne przedstawia jako mało istotne, nie stosuje się do tych nauk skwapliwie czerpiąc z różnych przywilejów dotyczących dóbr materialnych. Na przykład z niepłacenia podatków.

              Na przykładzie artykułu z onetu zacytowanego w pierwszym poście:

              1. Zakon dominikanów DOSTAŁ rekompensatę, ale uważa, że za małą i domaga się WIĘCEJ

              z wikipedii (dominikanach):

              Podobnie jak u benedyktynów podstawą służenia Bogu było i jest ubóstwo. Ubóstwo dominikańskie jest wyraźnie związane z apostolskimi celami zakonu. Konstytucja zakonu mówi, że jeśli zakonnicy pragną naśladować Apostołów, muszą żyć podobnie jak oni. Każdy z braci przed złożeniem profesji pozbywał się tego, co posiadał i tego, co mógłby otrzymać z dziedzictwa lub darowizny; od tego momentu wszystko, co miał, należało do całego zakonu. Celem ubóstwa było naśladowanie Chrystusa, który także nic nie posiadał. Sądzono, iż pozbycie się wszelkich dóbr materialnych pozwoli lepiej słyszeć głos Pana.

              pl.wikipedia.org/wiki/Dominikanie
              Nadal nie widać sprzeczności ?

              pozdr,
              mi
              • mdro Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 08:03
                Ale tu chodzi o ubóstwo zakonników, a nie ubóstwo zakonu.
                • jowita771 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 11:26
                  > Ale tu chodzi o ubóstwo zakonników, a nie ubóstwo zakonu.

                  Co za bzdura. Co to znaczy zakon? Czy to jest jakiś stwór, który musi jeść
                  więcej niż człowiek? Może rzeczywiście zakonnik X, który zamiata kruchtę jest
                  ubogi, ale jego przełożony, zakonnik Y jest bogaty, a przełożony Y, zakonnik Z
                  jest już bardzo bogaty. Ocknijcie się, nie ma czegoś takiego, jak zakon. Zakon
                  to zakonnicy. Nie można powiedzieć, że zakon jest bogaty, ale zakonnicy z tego
                  zakonu są biedni. I jeszcze gdyby te środki były wykorzystywane na pomoc ubogim,
                  to byłoby jakieś wytłumaczenie zbierania kasy, ale to jest zbieranie dla samego
                  posiadania. Nawet osławiona matka Teresa z Kalkuty większość środków ładowała w
                  Watykanie, a do potrzebujących trafiały ochłapy.
                  • mdro Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 13:07
                    Nie, zakonnik nie jest bogaty (bogaci to mogli być niegdyś
                    komendatoryjni opaci, niebędący na ogół zakonnikami). Nie wiem, jak
                    to reguluje reguła redemptorystów (bo, jak sądzę, głównie do tego
                    pijesz), ale w większości zakonów składa się śluby ubóstwa.

                    A z bogactw zakonów masz tysiące kościołów i klasztorów będących
                    wybitnymi dziełami sztuki (które w dalszym ciągu wymagają sporych
                    nakładów na utrzymanie), dziesiatki tysięcy wybitnych dzieł
                    malarskich, rzeźbiarskich i snycerskich, wiedzę zachowywaną (i
                    pomnażaną) przez setki lat w klasztornych bibliotekach. Szpitale i
                    szkoły. Działalność charytatywną.

                    I nie wiem, skąd czerpiesz swoje rewelacje, ale "Fakty i Mity" nie
                    są najlepszym źródłem do jakichkolwiek informacji. Łącznie z tą, że
                    Rydzyk kiedykolwiek jeździł maybachem.
                    • jowita771 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 14:14
                      "Fakty i mity" są świetnym źródłem. Gdyby tam napisano jakieś kłamstwo o kk, to
                      byłby proces o zniesławienie, a tymczasem eksksiądz Jonasz i spółka mają się dobrze.
                      • mdro Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 14:37
                        Tzn. wyznacznikiem, że informacje są prawdziwe, jest brak procesów?
                        Ciekawa koncepcja... Zwłaszcza w odniesieniu do informacji
                        historycznych.
              • solaris31 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 09:11
                no akurat ja widzę sprzeczność - jak słusznie zauwazyła forumka
                nizej - zakon a zakonnik to cos innego. zakon z czegoś musi sie
                utrzymac, opłacić utrzymanie nie tylko zakonników, ale i budynków ,
                koscioła i tak dalej. cos też trzeba jeść. utrzymanie kosztuje -
                więc muszą mieć zakonne majątki.


                >skwapliwie czerpiąc z różnych przywilejów dotyczących dóbr ma
                > terialnych. Na przykład z niepłacenia podatków.

                owszem, ale jak sądzę oni się o to nie prosili, tylko dostali w
                prezencie od tych, którzy ustalają prawo. przyznaję - to bez sensu.
                wszyscy powinni płacić podatki.

                ale na przykład od darowizn płacic musza - skończyło się darowanie
                ziemi na przykład w byłym katowickim - jak albertyni dostali kwotę
                podatku do zapłacenia - zrobil się szum na cały kraj.

                poza tym - parafie sa obciążone daninami różnego typu / płacą do
                kurii np. za każdego parafianina jakąś tam kwotę - tez bez sensu - a
                kurie sie bogacą://. księż apracujący płacą podatek dochodowy
                normalnie.


                to tak ogólnie wink

                a szczegółowo bardziej - mnie w cąłej historii i kilu innych drażni
                jedynie pazerność - i tu się przekonać nie dam, że jest inaczej.
                owszem, księża i zakony są pazerni bardzo, i przyznaję to ze
                smutkiem, bom katoliczka sad
                • mdro Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 09:41
                  > skwapliwie czerpiąc z różnych przywilejów dotyczących dóbr
                  > materialnych. Na przykład z niepłacenia podatków

                  A skąd to przekonanie, że księża nie płacą podatków? O ile się
                  orientuję, płacą zryczałtowany podatek dochodowy.
                  • mdro Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 09:54
                    PS. Co więcej, ten podatek (znalazłam ustawę) jest obliczany nie od
                    liczby wiernych, ale liczby mieszkańców (wg danych ewidencji
                    ludności) danej parafii. Np. dla proboszcza w parafii obejmującej
                    obszar mający od 10 do 12 tys. mieszkańców stawka kwartalna wynosi
                    786 zł.
                    • joxanna Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 10:10
                      Denea - chodziło o Białołękę w Warszawie. Oczywiście - można mówić, że gmina
                      winna, bo nie uchwaliła na czas planu zagospodarowania terenu. I racja. Tyle, że
                      zakon wyceniał swoje roszczenia na kwotę 30 mln zł (bo on sam wycenia - państwo
                      nie ma nic do gadania), sam wskazuje teren, który go interesuje. Tymczasem
                      według rzetelnej wyceny był wart jeśli dobrze pamiętam ponad 200 mln zł.

                      A na Białołęce - jak nie było infrastruktury (przeszkoli, szkół itp), tak nie
                      będzie, bo miasto oczywiście nie odkupi tego terenu od jakiegoś gdańskiego
                      gangstera.

                      Komisja majątkowa istnieje, bo kościół kat w PL wie (sam mówi), że przed
                      prawdziwym sądem nie mieliby szans na takie podarunki i dostaliby tylko tyle,
                      ile im się faktycznie należy.

                      Mnie drażni ta uległość.

                      I mam też problem z tym, że kolejne zakony wysługują się jakimś wysoko
                      postawionym byłym esbekiem (można wyguglać, zapomniałam nazwiska, ale niedawno -
                      głośna sprawa) - pewnie, można korzystać z każdego bystrego adwokata, ale jakoś
                      wydaje mi się, że uczciwi ludzie brzydzą się takimi ludźmi.

                      Ja się cieszę, że Kraków coś z tym wreszcie robi, mówi głośno, bo na razie
                      uległość wobec KK w PL jest dla mnie karygodna.

                      Uprzedzam pytania - jestem katoliczką, wierzę - ale pozycja i zachowanie KK w PL
                      mnie oburza.
                      • joxanna Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 10:11
                        Do poczytania o aferze w Białołęce:

                        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6641414,Beda_kary_za_ziemie_zakonnic_na_Bialolece.html
                        wyborcza.pl/1,75478,7273047,Ziemia_dla_Kosciola__Grunt_to_dobry_mecenas.html
              • mini-menstruacja A skąd wiesz.... ? 14.01.10, 16:02
                A skąd wiesz, ze nie chcą odebrać tego co im się należy i przekazać ubogim ?
                Albo na jakikolwiek inny cel ?
                Należy im się to co im zabrano jak psu buda. Co z tym zrobią ich sprawa. Czy
                dotrzymają ślubów ubóstwa - też ich broszka.
          • jowita771 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 10:25
            > ja nie widzę sprzeczności między jednym a drugim.

            Nie widzisz nic niewłaściwego w tym, że facet, który wozi tłuste dupsko
            maybachem, naucza ludzi dużo biedniejszych od siebie, że łatwiej wielbłądowi
            przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego?
            Jestem pod wrażeniem umiejętności prania mózgu, jakie posiedli sukienkowi.
            • krejzimama Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 10:40
              O jakim facecie piszesz, że jeździ Maybachem?
            • szyszunia11 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 12:30
              jowita771 napisał:

              > > ja nie widzę sprzeczności między jednym a drugim.
              >
              > Nie widzisz nic niewłaściwego w tym, że facet, który wozi tłuste dupsko
              > maybachem,


              no taaaaak, zawsze w tego typu dyskusjach okazuje się, ze wszyscy, ale to wszyscy księża i zakonnicy których znam sa mocno nietypowi... wink

              naucza ludzi dużo biedniejszych od siebie, że łatwiej wielbłądowi
              > przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego?

              juz pomijając to rzekome bogactwo kleru, to w tym nauczaniu chodzi o coś duzo więcej niż stricte posiadanie dóbr materialnych i Kosciół nikogo ni enamawia do ich porzucenia czy tez wyrzeknięcia isę
              • jowita771 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 14:11
                > juz pomijając to rzekome bogactwo kleru, to w tym nauczaniu chodzi o coś duzo w
                > ięcej niż stricte posiadanie dóbr materialnych i Kosciół nikogo ni enamawia do
                > ich porzucenia czy tez wyrzeknięcia isę

                Zaraz, zaraz, księża twierdzą, że Jezus ich powołał do nauczania, jak kiedyś
                apostołów. Znajdź księdza, który powie, że jest inaczej. Tylko, że Jezus
                powołując apostołów, kazał im żyć w ubóstwie.
                Mt 10,9-10; Mk 6,8-9.
              • miedzymorze Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 14:34
                > juz pomijając to rzekome bogactwo kleru, to w tym nauczaniu chodzi o coś duzo w
                > ięcej niż stricte posiadanie dóbr materialnych i Kosciół nikogo ni enamawia do
                > ich porzucenia czy tez wyrzeknięcia isę

                rzekome bogactwo ?

                "Kościół katolicki jest największym - po skarbie państwa - posiadaczem ziemi w Polsce. "

                Faktycznie biedacy...

                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34317,2627770.html
                pozdr,
                mi
    • denea Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 09:31
      A ja się nie dziwię Twojemu oburzeniu smile
      Akurat Komisja Majątkowa kojarzy mi się z jakimiś cichymi,
      zakulisowymi przewałkami na ciężką kasę przy cichym popraciu
      kolejnych rządów. Absolutnie skandaliczne i niedopuszczalne jest, że
      wyceny gruntów "do oddania" są bardzo zaniżane, po przekazaniu
      dosłownie w ciągu jednej chwili grunt odzyskuje wartość rynkową i
      zostaje sprzedany z gigantyczną przebitką. Jakiś czas temu była taka
      sprawa w kontekście któregoś z zakonów - siostrzyczki od razu
      sprzedały ziemię jakiemuś szemranemu biznesmenowi, na dodatek
      okazało się, że gmina miała już plan zagospodarowania tego terenu,
      miało tam powstać osiedle, szkoły, przedszkola.
      Nasze państwo jakoś nie jest takie rychłe do naprawiania szkód z
      przeszłości wobec wszystkich. Mówi się o kosztach, o tym że stać nas
      co najwyżej na rekompensaty procentowe - skoro tak, powinno to
      dotyczyć wszystkich. Mam wrażenie, że w przypadku majątku
      kościelnego akurat przekręca się kasę z jakimiś kosmicznymi
      naddatkami bez normalnej kontroli, bo o ile dobrze pamiętam komisja
      (czyli przedstawiciele kościoła i rządu) klepali przez długi czas
      szemrane wyceny poszkodowanych i nie było nawet drogi odwoławczej
      dla poszkodowanych samorządów.
      Ma ona zakończyć działania do końca tego roku bo po prostu zbyt duży
      smród się wokół sprawy zrobił i szkodzi wizerunkowi kościoła tongue_out

      Zatem i owszem, można się bulwersować. Nie faktem, że państwo
      rekompensuje, tylko tym, że jednym rekompensuje w bólach i
      częściowo, bo go nie stać, a drugim daje po cichu i bez minimalnej
      kontroli wartości.
      Zwłaszcza jeśli ci drudzy potępiają rozpasany konsumpcjonizm i
      krytykują pogoń za mamoną kosztem wyższych wartości tongue_out
    • krejzimama krótko... 14.01.10, 10:46
      Każdemu komu bandyckie państwo zwane PRL rządzone przez pachołkow z
      moskiewskiego nadania zabrało jego własność należy się jej zwrot wraz z ze
      zwrotem potencjalnych utraconych dochodów jeśli własność mogła takie przynieść.
      Moim zdaniem panstwo nie ma prawa obniżać wartości zwrotu o koszty jakie
      poniosło na utrzymanie. To tak jakby ktos ukradł samochód i nalał bak paliwa
      został złapanay i żądał zwrotu kase za nie.
      Złodziej jest złodziejem.
      Zwrort należy sie kazdemu piekarzowi, włascicielowi lasu, fabryki oraz
      karmelitom bosym i karmelitom w kaloszach.
      Własność to świętość. Bez poszanowania prawa własności nie bedziemy europejczykami.
      • ola Re: krótko... 14.01.10, 10:51
        w oddawaniu zagarniętej własności nie ma nic złego.

        W robieniu na tym wielomilionowych przekrętów z udziałem mafii i
        byłych ubeków, narażających skarb państwa na milionowe straty jest
        jednak coś w dużej mierze niemoralnego. A jeszcze kiedy te przekręty
        robi instytucja legitymizująca się wyższością moralna, a państwo
        gwarantuje jej bezkarnosć, to juz na prawdę nie jest ok.
        • krejzimama Re: krótko... 14.01.10, 11:02
          Jeśli masz dowody idz do prokuratury. Zgłoś sprawe do ABW, CBS czy CBA.
          Nie masz dowodów to mozesz tylko popisać na forum.
          • ola Re: krótko... 14.01.10, 11:15
            Sprawa juz od dawna toczy się w prokuraturze:

            www.rmf.fm/fakty,161842,Prokurator,Krajowy,zajmie,sie,Komisja,Majatkowa.html

            www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/prokuratura;zajmie;sie;sprawa;ew;korupcji;w;komisji;majatkowej;mswia,28,0,53
            3788.html

            www.tvp.info/informacje/polska/komisja-majatkowa-karmi-sie-lapowkami

            • joxanna Re: krótko... 14.01.10, 11:22
              Oddawanie własności - jasne. Należy oddać. Tylko trzeba wziąć pod uwagę realia i jakoś w miarę równo oddawać.

              A u nas oddaje się KK ile i co sobie sam wyliczy i wskaże, ale np prywatni właściciele dostają ułamek własności. I ja też doskonale rozumiem, że państwo polskie dziś nie jest w stanie oddać pełnej własności, bo jednak została zmarnowana przez lata. Ale jeśli jednym oddaje się ułamkowo, a innym całość - to coś tu nie gra?

              Poza tym - tu nie pamiętam dobrze - ale w połowie lat 90 KK domagał się budynków Uniwersytetu Warszawskiego, które zostały odebrane przez rząd carski wraz z kasatą zakonów. To też wydaje mi się trochę przesada. Może powinni domagać się odszkodowania od rządu rosyjskiego? W każdym razie UW stoi jak stał, więc pewnie sprawa została ucięta w porę.
              • ola Re: krótko... 14.01.10, 11:35
                albo za kawałek pola pod Bochnią (który kiedyś był klasztornym polem
                ziemniaków a teraz jest juz np.zabudowany) żądać działki w centrum
                Warszawy, która nigdy kościelna nie była, tylko nalezy do Skarbu
                Państwa...

                No chyba średnio uczciwie.
    • chicarica Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 11:03
      Wg mnie wszystko byłoby w porządku, gdyby chodziło tylko o ODDANIE zagrabionego
      majątku.
      Nie podoba mi się natomiast, że cała ta komisja oddająca majątek to jeden wielki
      przekręt, na którym KK robi niezły biznes.
    • jowita771 Re: zakon karmelitów bosych... 14.01.10, 11:08
      Czytając zalinkowany tekst należy pamiętać o jednej parze sandałów, jak nas
      uczył nasz Pan, Jezus Chrystus i o prawach fizyki w kontekście wielbłąda i ucha
      igielnego. Miłej lektury!

      faktyimity.pl/Portals/1/Files/pliki/poradnik/finanse.pdf
    • solaris31 mieszacie pojęcia... 14.01.10, 12:15
      jeśli coś zostało zabrane - nalezy oddac albo zrekompensować bez
      znaczenia jest to, komu - czy dominikanom, franciszkanom, pani
      Malinowskiej czy panu Nowakowi.

      zupełnie inną sprawą jet to, skąd te majątki koscielne, po co i jak
      się to ma do biblijnego ubóstwa.

      dla mnie są to dwie zupełnie rózne sprawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja