renatkaija
14.01.10, 11:38
Mam do was pytanie czy u was też po pojawieniu się dziecka pojawił
się kryzys w związku? Myślałam że nas to nie może dotyczyć, znamy
się 7 lat, 3 lata po ślubie, dziecko planowane i wyczekane
(wcześniej 2 razy poroniłam),mąż całą moją ciąże znosił ze stoickim
spokojem mimo że prawie całą musiłam przeleżeć w domu i muszę
przyznać że byłam dość trudna, rodziliśmy razem i wiem że bez niego
nie dałabym rady, gdy wróciliśmy do domu - wszystko lśniło! Idylla.
Ale zaczęło się, długo nie mogłam mu wybaczyć że po powrocie ze
szpitala o 23.30 o 6 rano wpadła jego teściowa, już w wejściu
zaznaczyła że musiała przyjechać do swojego syna (tak!nie do wnuczka
czy do mnie)i zaczęła mnie pouczać oczywiście i mimo że miałam silną
anemię mój mąż ani razy nie powiedział żeby może dała mi
spokój.Później było już tylko gorzej...kłóciliśmy się o wszystko,
nawet o nie pozmywaną łyżeczkę i tak przez 3 miesiące, ostatnio
troche lepiej ale zastanawiam się czy to tylko nie chwilowa
poprawa,kolejnych takich miesięcy nie wytrzymam, jak u was ?