RYczeć mi się chce

15.01.10, 12:58
I to przez własną matke.
Mama mieszka ponad 1500 km od nas.
Siostra z mężem na tym samym osiedlu co my,kończą budowe domu i
właśnie się wprowadzili do niego.
Dziś matka do mnie dzwoni ,że jestem wraz z mężem bez serca bo
siostra jest w 8 miesiącu ciąży i jest samotna ,jest jej ciężko i
wogóle a ja jej nie pomagam bo nie odwiedzam codziennie,nie
interesuje się nią ,mój mąż nie pomaga szwagrowi w ukończeniu domu
itd.
Że ja jeszcze popamiętam i zobacze jak to jest.
Zatkało mnie bo u siostry byłam w tym tygodniu już 2 razy ,dzwoniłam
bo ona do mnie nie .I co ja mam jeszcze zrobić ...urodzić za nią ?
Dodam ,że siostra to nie jakaś tam gó...ara tylko niespełna 29
letnia kobieta.
Mąż się wkur... po tym telefonie który mu streściłam bo to on zawsze
wszystkim w rodzinie pomaga a tu usłyszał ,że jest taki i taki bo
szwagrowi nie pomaga a siostra już niedługo rodzi.
Normalnie mnie zatkało.
    • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:01
      Bolą mnie te zarzuty ponieważ to ja jestem ta rodzinna ,która zawsze
      wszystkimi sie opiekuje a siostra zawsze wszystkich olewała ,nawet
      do tej pory ważniejsi sa dla niej znajomi i rodzina męża.
      I mama już nie raz się o tym przekonała a teraz nagle
      biedna ,opuszczona Ola.....

      Dzwonie do matki ...nie odbiera.
      • velluto Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:06
        maxi3 napisała:

        > Bolą mnie te zarzuty ponieważ to ja jestem ta rodzinna ,która
        zawsze > wszystkimi sie opiekuje a siostra zawsze wszystkich
        olewała ,nawet > do tej pory ważniejsi sa dla niej znajomi i rodzina
        męża.

        standard - zazwyczaj to dziecko, które ma rodziców w d. jest tym,
        któremu wszystko się należy - pomoc, atencja otoczenia.
        Wygarnęłabym matce co myślę, bo nie znoszę takich sytuacji.
        • deodyma Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:31

          > standard - zazwyczaj to dziecko, które ma rodziców w d. jest tym,
          > któremu wszystko się należy - pomoc, atencja otoczenia.




          zgadzam sie.
          sama znam takie przypadki i cos w tym jest.
      • echtom Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:07
        Jeśli ma męża, to czemu jest samotna?
        • skanke kolejna ciocia Stasia 15.01.10, 13:09
        • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:12
          Dostałam jeszcze takiego smsa od matki _"ona jest w ciąży ,czy ty
          zupełnie nie masz serca ?,czy tak trudno czasem do niej póść ...ona
          na nic sie nigdy nie skarży ale sama wiem jak każdy sie boii wtedy
          człowiek cieszy się ,że a razie czego ma na kogo liczyć...

          siedze i rycze
    • marzeka1 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:12
      "to ja jestem ta rodzinna ,która zawsze
      wszystkimi sie opiekuje a siostra zawsze wszystkich olewała ,"- no i dlatego, że
      masz dobre serduszko, inni-matka, siostra mogą jeżdzić po tobie, bo pozwalasz w
      imię "trwałości rodziny", a najbliższą dla ciebie teraz rodziną jest mąż i dzieci.
      Na dodatek dajesz sobą sterować matce, która jest 1500 km od ciebie, chore....
      Dzwonisz, bo co? Będziesz tłumaczyć, że jednak byłaś 2 razy i dzwoniłaś??? No
      weź, proszę cię!
      • red.sarah Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:15
        Też bym wygarnęła i to z grubej rury,jak i tak już jesteś "tą
        gorszą" to przynajmniej Ci ulży.
    • kawka74 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:20
      Ciekawe, skąd Twoja matka ma takie informacje, skoro rzeczywistość wygląda nieco inaczej...?
      • marzeka1 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:22
        Pewnie siostrunia naplotła, poobrabiały tyłek córce/siostrze, matka trzyma
        kobietę na krótkiej smyczy, mimo takiego oddalenia, a ona jeszcze chce dzwonić,
        by się tłumaczyć, a toksyczna mamuśka i tak pewnie wie lepiej.No chore to!
    • przeciwcialo Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:22
      A mamusia kiedy córke widziała?
      Najlepiej nagadac przez telefon i fermentu narobic.
      Siostra ma męża, nie jest sama. Dorosli sa.
    • marghe_72 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:27
      Zamiast siedziec i płakać napisz matce to co napisałaś tutaj.
      I z siostrą pogadaj ..
      • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:36
        Matka była u nas prze dwa tygodnie świąt i w zeszłym tygodniu
        pojechała,przed wyjazdem stwierdziła ,że dobrze by było aby mój mąż
        pomógł szwagrowi przy dokańczaniu domu bo juz niewiele czasu zostało
        do porodu i trzeba im pomóc ,od razu powiedziałam jej ,że nie ma
        takiej opcji bo szwagier jest cwany i już nie raz wypiął sie na nas
        gdy go potrzebowaliśmy i mąż nie będzie biegał mu pomagać.
        Sprawa ucichła i pojechali wraz z ojcem.Nie odzywała się przez dwa
        tygodnie aż do dzisiaj.
        I podejrzewam ,że szlag ją trafia ,że jednak ten mój mąż nie pomaga
        temu szwagrowi.
    • rotera Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:36
      standard, jakoś wytrzymasz te 2 tyg, może się rozchoruj, ból gardła
      i już nie możesz ciężarnej narażać na niebezpieczeństwo...
      matka się odczepi, siostra nie będzie miała podstaw

      czy masz racje, masz...ale z praktyki Ci powiem, że nie wtro energii
      marnować, co Ci da telefon? rzuci Ci słuchawką pare razy i wpędzi w
      jeszcze większe poczucie winy...

      zrób z siebie bidule chorutką, olej, spokój Twojej rodziny
      ważniejszy,
      i wymyśl coś przewlekłego jakieś zapalenie zatok nawracające bo jak
      się dzieciak urodzi to będziesz niańką non stop kolor, skoro już się
      zaczęło...
      a nerw nie trać, nikomu nie przetłumaczysz tylko zrobią z Cibie
      większą zołze,
      sezon grypowy w pełni...
      • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:43
        rozmawiałam z siostrą i ona stwierdziła ,że matce nic nie
        gadała,więc już sama nie wiem czy to siostra kręci czy to matka
        wpadła w szał gdy sie dowiedziała ,że mąz nie chodzi pomagać
        szwagrowi i nakręciła sie dalej ,że ja siostre też olewam.
        • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:48
          matka w czasie pobytu tutaj stwierdziła ,że może będzie musiała
          wziąć urlop i przyjechać do siostry jak urodzi bo siostra jest taka
          wystraszona, jak ona sobie poradzi sama itd.
          Dziwne ,że jak ja rodziłam ,mając lat 23 to musiałam sobie radzić
          sama i nikt sie tym nie przejmował a kochana mamusia przyjechała
          dopiero po 8 tygodniach i to dlatego ,że wypadały akurat święta.
          • iwles Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:52

            Maxi, nie nakręcaj się smile

            jest ci przykro - i słusznie, ale nie musisz sobie teraz akurat przypominać
            wszystkiego, co złe smile
            • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:55
              iwles napisała:

              >
              > Maxi, nie nakręcaj się smile
              >
              > jest ci przykro - i słusznie, ale nie musisz sobie teraz akurat
              przypominać
              > wszystkiego, co złe smile

              Jasne ,że się nakręcam ale wkurza mnie to ,że robi się takie cyrki
              bo dorosła kobieta niedługo rodzi ,ja też musiałam sobie sama radzić
              i żyje - na to moja matka ..."miałaś przecież siostre do pomocy!"
              Tylko ,że ta siostra wtedy miała 18 lat i latała za
              facetami ,olewając mnie całkowicie ,ale mamusia ...zapomiała
        • iwles Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:50

          wystarczyło, że siostra rozmawiając z mamą przebąknęła cos, że jej ciężko.
          Reszte pewnie mama sama sobie dośpiewała, a że zawsze byliście Ty z mężem
          osobami uczynnymi - to teraz ma do was pretensje.
        • funky_mamma Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 13:53
          Matka się nakręca, sama sobie ma do zarzucenia, że nie ma jej przy córusi to
          musi się na kimś wyżyć. Niestety padło na ciebie, bo jesteś za dobra. Ja też
          kiedyś miałam taką rolę w rodzinie ale postanowiłam odciąć tą wrzodziejącą
          pępowinę i powiedziałam matce wprost: "teraz moją rodziną jest mój mąż i syn i
          oni są najważniejsi". Oczywiście się obraziła za te słowa ale nikt już ode mnie
          nie wymaga, że będę się poświęcać dla innych.
        • rotera Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 14:06
          sama mam siostre i owszem bywa tak że matka sama nakręca afere a że
          się zapieramy- ja i siostra i nie gadamy to nie mamy szans porównać
          wersji i złapać ją na brakach menopauzowych,
          jednak statystycznie to jednak takie sytuacje są sporadycznie i jak
          się okazuje po wniknięciu w temat podsunięcie myśli przewodniej
          było..
          bardzo dużo czasu mi zajęło uwolnienie się z poczucia winy, też
          wpadam na takich akcjach ale coraz mniej,
          też zawsze ja, ale jak pare lat temu ja potrzebowałam pomocy to i
          siostra i mama się wypieły, nie od razu, ale dorosłam...ciągle sobie
          przypominam...jednocześnie nie uświadomiając ich że pamiętam, bo po
          co...jakoś tak się stało że znalazły się w podobnej to mojej
          sytuacji...

          mama nie może przyjechać? a może po porodzie się sprowadza do córki
          pomagać i chodzi również o jej wygode?

          czy to Ty będziesz latać dzień w dzień jak dziecko będzie miało
          kolke, ząbki itd...
          nie ma to jak wysługiwać się czyimiś rękoma,
          olej, nie chciałaś ich niepokoić ale coś Cię łamie w kościach...nie
          wygrasz z wiatrakami...
    • kiecha3 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 14:00
      olej i z uśmiechem powiedz "tak jestem ta zła"... ale za to szczęśliwa i
      samowystarczalna !!


      no już głowa do góry wink
    • kicia031 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 14:49
      szantaz emocjonalny. Musisz zaczac jak najszybciej prace nad
      uodpornieniem sie.
    • leon992 Re: RYczeć mi się chce 15.01.10, 17:10
      Olej to...chociaż wiem ,że jest trudno
    • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 16.01.10, 11:05
      Po wczorajszy smsie który jej wysłałam ,matka już się nie
      odezwała...ciekawe ile to potrwa?
      • kawka74 Re: RYczeć mi się chce 16.01.10, 11:40
        Jakiś czas na pewno.
        Z matką nigdy nie jest łatwo przeprowadzić takie batalie, ale dla własnego dobra musisz się, jak to pisał Wańkowicz, 'natwardzić', żeby Cię szczypy z zakręcaniem nie bolały.
        Postaraj się nie wysyłać do niej smsów ekspiacyjnych ani nie próbować się tłumaczyć w rozmowach telefonicznych.
      • migotka-2 Re: RYczeć mi się chce 16.01.10, 11:55
        Maxi ja też jestem z tych bardzo rodzinnych ale u nas wszyscy tak mają, każdy
        każdemu pomaga. Jeśli działa to w dwie strony to ok jeśli w jedną to doradzam
        asertywność i dbałość o własną rodzinę. W rodzinie mojego W zupełnie inaczej,
        tam każdy radzi sobie sam i tylko teściowa oczekuje, że reszta będzie pomagała
        najmłodszej córce, a ta będzie przyjmować należne hołdy i pomoc, bo przecież
        najmłodsza. I tym sposobem jesteśmy w opozycji bo mamy inny pogląd na sprawę. Da
        się z tym żyć, choć bywa ciężko i przykro.
    • morekac Re: RYczeć mi się chce 16.01.10, 11:41
      Ach, o wszak powinnaś się domyśleć i pobiec bez proszenia celem
      pomocy. Jak taka niedomyślna jesteś - to nie kochasz rodzinki wink.
      Ale na poważnie: dlaczego jesteś zła na matkę? Nie widzi całej
      sytuacji, zna wszystko z telefonicznych opowieści - skąd wiesz, co
      tam jej siostra naopowiadała? A siostra mogła mieć doła: przy
      wykańczaniu domu czy sprawach przeprowadzkowych można się wykończyć
      i bez 8 miesiąca ciąży...
      • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 19.01.10, 13:04
        Mamuska nadal nie odezwała się do mnie ,ja też nie i w sumie nie mam
        ochoty ale szkoda mi mojego dziecka bo nie rozumie dlaczego babcia
        nie dzwoni.... a za dwa dni dzień babci
        • maxi3 Re: RYczeć mi się chce 30.01.10, 14:45
          Ponad 2 tygodnie minęły a mamusia nadal ze mną nie gada ,zadzwoniła
          wczoraj ,ja odebrałam ,w telefonie cisza po czym pyta czy jest moja
          córka...pogadała z małą i się wyłączyła...
          • marianna_listopadowa Re: RYczeć mi się chce 30.01.10, 15:37
            i prawidłowo smile

            głowa do góry. macie teraz "próbę sił", dajcie sobie czas.

            ja bym jeszcze pogadała z siostrą, na zasadzie "nie wiem, co powiedziałaś matce, że się tak zachowuje, ale wiedz, że ja za tobą latać nie będę i się dopraszać o możliwość pomocy. jak coś chcesz, to daj znać, bo wróżką nie jestem". no może nie aż tak bezpośrednio, bo po co denerwować ciężarną, ale wystosować siostrze jasny komunikat - jeśli coś jej leży na wątrobie, to ostatnią rzeczą jaką powinno jej przyjść do głowy jest wpędzanie ciebie w poczucie winy przy pomocy matki. może się mylę, może siostra jest niewinna niczym lelija, ale na wszelki wypadek uprzedziłabym, co myślę o takich zagrywkach, zanim siostra podłapałaby metody matki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja