ola_motocyklistka
15.01.10, 21:31
Od porodu zrzuciłam już parę kilo. Mam jeszcze brzuszek, i trochę większą doopę...
Wszystko byłoby OK, gdyby nie wilczy apetyt. Strasznie chce mi się jeść, nie mogę!
W normalnych warunkach pewnie bym sobie jadła, ale nie wiem jak mój organizm
zareaguje na taką podaż jedzenia. Boję się że po tej drugiej ciąży nie wrócę
do dawnych rozmiarów.
Nigdy się nie odchudzałam. Nie wiem co to liczenie kalorii, diety. I nie
wiem-przygładzać się, czy jeść i martwić się potem?
Karmię piersią, a młody podczas jednego posiłku opróżnia obie piersi. Nie
trzymam diety, jem wszystko, młody póki co kolek nie ma.
Jeść czy nie jeść oto jest pytanie?