Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia?

16.01.10, 00:11
Właśnie odkryłam, że w żelu do kąpieli pewnej znanej firmy
przeznaczonym dla dzieci już od pierwszych dni życia są aż 3 rodzaje
parabenów.
I jestem wstrząśnięta
    • figrut Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 00:17
      Ja natomiast "odkryłam" już bardzo dawno temu starą prawdę za którą czasami po
      głowie obrywam, że im mniej chemii tym zdrowiej. Jak pisałam kiedyś na
      niemowlaku, że lepsze od oilatum czy jak mu tam jest brak czegokolwiek w wodzie,
      a tylko w strategicznych miejscach mydło bezzapachowe, to mnie zakrakano tongue_out
      • marghe_72 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 00:38
        i oliwa z oliwek
      • a_gurk Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 00:39
        Dla wszystkich zaś niealergików polecam krochmal rozpuszczony w
        wodzie do kapieli. Po co drogie oilatum?
        • beniusia79 niestety, parabeny znajduja sie chyba w 80%kosmety 16.01.10, 17:45
          kow, sama jestem na nie bardzo uczulona ( o czym przez lata nie
          wiedzialam) stad moje przwrazliwienie na ich punkcie i znajomosc
          tematu smile dziecie kopie niezbyt czesto, wlosy myje raz w tygodniu.
          kosmetykow uzywamy bez konserwantow, nawet moja maz nauczyl sie
          kupowac kosmetyki bez parabenow....
          • dynema Re: niestety, parabeny znajduja sie chyba w 80%ko 18.01.10, 15:17
            > ...dziecie kopie niezbyt czesto, ...

            a to ciekawe wink
      • nutka07 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 00:40
        Firgut wszystko jedno jakie byle bez zapachowe bylo?
      • laminja Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 23:01
        oliwa z oliwek świetnie się sprawdza
    • eilian Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 00:37
      jaka to firma?
      • problemkind Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 00:50
        pewnie oliatum

        tu jesz strona z wykazem szkodliwych substancji i lista kosmetykow,
        ktore je zawieraja

        www.pro-test.pl/article_suplement/60853,60858/_17 składników kosmetyków  któr
        e zaburzają gospodarkę  hormonalną.html


        www.pro-test.pl/article_suplement/60853,60860/Lista%20kosmetyków.html
        • jamesonwhiskey Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 01:12
          > tu jesz strona z wykazem szkodliwych substancji i lista kosmetykow,
          > ktore je zawieraja

          troche to sie kupy nie trzymy to co piszesz
          sprawdz sobie czym jest botox, taka jakby trucizna
          • myelegans Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 03:08
            > sprawdz sobie czym jest botox, taka jakby trucizna

            Wypraszam sobie zadna trucizna, tylko zbawienie swiata wink
          • problemkind Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 09:16
            jamesonwhiskey napisał:

            > > tu jesz strona z wykazem szkodliwych substancji i lista
            kosmetykow,
            > > ktore je zawieraja
            >
            > troche to sie kupy nie trzymy to co piszesz
            > sprawdz sobie czym jest botox, taka jakby trucizna

            Akurat nie stworzylam tego wykazu, podaje tylko linka. Zarzuty o
            bzdurach to prosze do autorow wykazu.
    • euro-pa Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 01:33
      uzywac so mycia tylko najprostszych mydel i zadnych kosmetykow,
      tylko oliwa z oliwek.
    • wespuczi Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 02:12
      w zyciu nie uzylam zadnych oliwek pudrow kremow etc,
      mam dwoje dzieci - zadne nie mialo w zyciu uczulenia,
      mydlo uzywam jakies 'naturalne' - raczej w ramach eksperymentu, maz kiedys
      dostal, mialo to byc najlagodniejsze mydlo swiata.
      zyja dwoje juz ponad piec lat, bez zadnych problemow ze skora!
    • karro80 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 02:16
      No i jeszcze większość ma slsesy co trochę jednak drażnic moga
      zamist betainki...hipp, rossman są bez.

      A balsam mój dzieć ma dorosly - skład miał lepszy niż niektóre
      dzieciowe nawet specjalistyczne...

      Zamiast oliwki olejek z migdałów(nieoczyszczony ma bonus bo pachnie
      marcepanem)lub kokosowy - dla mnie oliwa do bani akurat, bo jakoś
      mało działa u nas.
      Jako emolient naturalny można se nawet olej słonecznikowy/sojowy itp
      z jakimkowiek emulgatorem zmieszać i jest hiper balneum(olatum nie
      lubię bo to parafina)

      I panaceum na wszystko - linomag serce od tyłka po "placki"
      azsowe,jako krem na mróz ostatnio na zmianę z lamoliną czystą.
      • myelegans Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 03:07
        Noz to juz dawno krakalam, ze to co sobie matki w szczepionkach
        zaoszczedzaja, to sobie na kosmetykach oszczedzaja.
        Bo i po co niemowlakowi zele, plyny do kapieli, pozniej kremy,
        balsamy i niewiadomo co jeszcze. Najpierw sie ta naturalna ochrone
        skory sciaga detergentami w wodzie, pozniej sie jak chemia
        natluszcza. Toz to bezsens.
        Moj noworodek byl myty myjka, sama woda przez pierwsze 6 tygodni
        zycia nie wkladany do wanienki, pozniej byl myty sama woda, albo
        mydlem bezzapachowym. Zadnych kremow, zadnych oliwek, na odparzenia
        masc cynkowa do ochrony, albo zwykla wazelina. Zadnych zapachow.
        Zadnych kosmetykow dla niemowlaka nie kupowalam.
        No i macie jeszcze skwaleny we wszystkim.
        • karro80 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 14:59
          Jesli piszesz pośrednio tez do mnie to mojej potrzebne. Twój model
          tu by się nie sprawdził.
          A już do masażu to olej byc musi...a masaż ważny.
    • ola_motocyklistka A co do włosów? 16.01.10, 09:47
      Ja przy starszej używałam oilatum, potem poszłam po rozum do głowy i używam
      parafiny ciekłej-na jej bazie zrobione jest oilatum, z tego co wiem. Teraz przy
      młodym, to tylko parafina. I jak młody pięknie pachnie-nie chemią i sztuczną
      świeżością, ale takim prawdziwym dzieckiemsmile Oraz mydło bambino-bo to mydło jest
      od zawsze, jakoś tak się przywiazałamsmile Tyłek smaruję maścią robioną w aptece,
      którą używałam przy starszej, genialna. Zero odparzeń przez cały okres jej używania

      Zastanawiam się tylko czym myć włosy? Młody ma ich dość dużo. A skóra ma
      tendencje do łuszczenia się, mydło zapewne bardziej ją wysusza. Może macie jakiś
      sprawdzony specyfik?
      • gabi683 Re: A co do włosów? 16.01.10, 10:47
        Przesatań straszc w dzisiejszych czasach wszystko jest szkodliwe .
        J uzywam włoskich kosmetków dla dzieci firmy FISSAN BABY
        www.fissan.com/index.asp?action=ACTION_BABY_HOME mam cala
        serje tych kosmetkow jak i rózwa i grantowasmilenie uzywam nic
        innego .A do wlosów uzywam pianki dla mojjej córeczki.
        • i_love_my_babies Re: A co do włosów? 16.01.10, 11:00
          gabi683 napisała:

          > Przesatań straszc w dzisiejszych czasach wszystko jest szkodliwe .

          Przestań straszyć???
          3 parabeny w żelu dla dzieci??? (a propos, chodzi o żel Johnsona)
          to w kremach do rąk dla dorosłych są co najwyżej 2!

          I polecany jest już od pierwszych dni życia!Po co? Coby podtruć od
          początku, a potem leczyć chyba...
          Ja żel odstawiłąm na półkę dawno temu, a wczoraj wlałam sobie do
          kąpieli, jako że karmię i nie chcę kąpać się w żadnych syfach.
          Młodego myję bambinem, szampon też bambino, natłuszczam raz w
          tygodniu oliwką Hipp(jest chyba najbardziej naturalna)

          Co do żelu, nie przyszło mi do głowy żeby spojrzeć na skład, bo do
          głowy mi nie przyszło, ze coś takiego może tam być!
          • ardzuna Re: A co do włosów? 16.01.10, 15:09
            i_love_my_babies napisała:

            > gabi683 napisała:
            >
            > > Przesatań straszc w dzisiejszych czasach wszystko jest
            szkodliwe .
            >
            > Przestań straszyć???
            > 3 parabeny w żelu dla dzieci??? (a propos, chodzi o żel Johnsona)
            > to w kremach do rąk dla dorosłych są co najwyżej 2!

            1. co to są parabeny?
            2. czy trzech parabenów jest znacznie więcej niż dwóch? są
            policzalne jak ręce (sztuk 3), czy też występują w jakimś stężeniu
            albo ilości?
            • uczula Re: A co do włosów? 17.01.10, 10:43
              parabeny to konserwanty.
              teoretycznie wystepuja prawie we wszystkim - ale nie zawsze smile
              konserwanty moga uczulac.
              ilosciowo - ciezko powiedziec, na ogol producent nie podaje ilosci na
              opakowaniu.
          • franczii Re: A co do włosów? 16.01.10, 16:07
            natłuszczam raz w
            > tygodniu oliwką Hipp(jest chyba najbardziej naturalna)

            ale skoro chcesz naturalnie to po co ci jakas spreparowana oliwka , przeciez
            mozesz miec 100%naturalna w postaci zwyklego olejku
            • gabi683 Re: A co do włosów? 16.01.10, 21:06




              franczii napisała:

              > natłuszczam raz w
              > > tygodniu oliwką Hipp(jest chyba najbardziej naturalna)
              >
              > ale skoro chcesz naturalnie to po co ci jakas spreparowana
              oliwka , przeciez
              > mozesz miec 100%naturalna w postaci zwyklego olejku


              dokladnie oliwa wszystkie Twoje problemy załatwi

            • i_love_my_babies Re: A co do włosów? 16.01.10, 21:43
              ta oliwka składa się z olejku migdałowego i perfum, nie ma
              konserwantów
              • gabi683 Re: A co do włosów? 17.01.10, 10:26


                i_love_my_babies napisała:

                > ta oliwka składa się z olejku migdałowego i perfum, nie ma
                > konserwantów


                Mowiłam o zyklej oliwie naprzykład z oliwekwink
        • franczii Re: A co do włosów? 16.01.10, 15:52
          fissan granatowy w tej duzej tubie jest genialny do pupy dziecka, tez polecam
          • gabi683 Re: A co do włosów? 16.01.10, 21:05
            dokładnie lepszy niz sudokrem
      • vibe-b Re: A co do włosów? 16.01.10, 10:50
        Teraz przy
        > młodym, to tylko parafina.


        no ale parafina to chyba pochodna ropy naftowej?
        Jesli tak, to ma te same wady co inne "kosmetyki".

        Nie uzywam prawie w ogole tzw. zwyklych kosmetykow. Szampony, balsamy,
        odzywki,mydla kremy do rak, etc kupuje w sklepach internetowych
        sprzedajacych tzw kosmetyki naturalne. Czasem zamiast balsamu d ciala
        uzywam dobrej jakosci olej- wsmarowuje po prysznicu w wilgotne cialo-
        wowczas po osuszeniu sie skora jest taka gladka i miekka smile
        • vibe-b Re: A co do włosów? 16.01.10, 10:52
          mialam na mysli olej i oliwy- jadalne smile
          • melmire Re: A co do włosów? 18.01.10, 17:19
            A nie pachniesz po nich olejem, nie jelczeje toto? Chetnie bym sprobowala , ale
            wszystkie moje oleje i oliwy capia smacznie, ale niekoniecznie elegancko smile
            • przeciwcialo Re: A co do włosów? 18.01.10, 17:35
              Olejki do masazu maja dodatek tokoferoli żeby nie jełczały.
              • melmire Re: A co do włosów? 24.01.10, 13:58
                No ale tu chodzi o jadalne smile
                • franczii Re: A co do włosów? 24.01.10, 15:21
                  Oliwa z oliwek raczej na tobie nie zjelczeje ale wonieje sie po niej jak dobrze
                  doprawiona salata, to oczywiste. Nie znosze tego zapachu poza kuchnia. Lzejsze
                  juz sa olejki jojoba i kokosowy, przy czym nie sa takie geste i zawiesiste jak
                  oliwa. A najbardziej neutralny, niemal bezwonny jest chyba olej migdalowy. Sama
                  uzywam tylko do wlosow bo na skore jednak wybieram chemietongue_out
      • agulle pyt do oli_motocyklistki 18.01.10, 14:02
        możesz konkretniej napisać co za mazidła stosujesz na tyłek? na receptę
        to jest czy jak? jakaś nazwa?

        A parafinę zwykłą też w aptece kupujesz, czy też jakąś specjalnie
        spreparowaną?
    • donkaczka Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 11:26
      no ja tez na forach dzieciowych bylam opluwana, bo dzieci przez pierwsze
      miesiace nie kapalam, tylko mylam myjka strategiczne miejsca, czysta woda, potem
      w czystej wodzie mylam, zelem myjacym traktujac strategiczne miejsca i tyle
      wlosow tez nie myje codziennie a czyste maja i pachnace
      tylko krem na mroz maniakalnie w uzyciu, podobnie filtry sloneczne w lecie


      ja polecam welede i mustele, szampon i zel w jednym, wydajne i sklad w porzadku
      • myelegans Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 14:46
        donkaczka napisała:

        > no ja tez na forach dzieciowych bylam opluwana, bo dzieci przez
        pierwsze
        > miesiace nie kapalam, tylko mylam myjka strategiczne miejsca,
        czysta woda, pote
        > m
        > w czystej wodzie mylam,

        Robilam tak samo, moj pediatra powiedzial, zeby z kapiela nie
        przesadzac, ja uzywalam mydlo z mleka koziego, kupowanego na
        znajomej farmie koziej. Do wanienki byl wsadzany raz w tygodniu,
        bardziej dla zabawy niz z koniecznosci.Dziecko nigdy problemow
        skornych nie mialo, pare razy tylko pupa mu sie z lekka odparzyla.
        • ardzuna Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 15:10
          Ja też ograniczalam kąpiele do minimum, przy którym dziecko jeszcze
          ładnie pachnie. Nie widzę powodu, zeby kąpać dziecko codziennie w
          całości.
          • marychna31 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 16:08
            > Nie widzę powodu, zeby kąpać dziecko codziennie w
            > całości.

            dla przyjemności dziecka?
            • ardzuna Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 20:26
              Codziennie będziesz też je przekarmiać słodyczami?
            • zoe7 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 10:58
              A jeśli nie sprawia mu to przyjemności?
          • b.bujak Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 13:00
            ardzuna napisała:
            > Nie widzę powodu, zeby kąpać dziecko codziennie w całości.

            dla niektórych niemowlat kapiel to nie tylko zabieg higieniczny, to rownież
            zabieg/rytuał ułatwiający wprowadzenie rytmu dnia, przygotowanie/sygnał do snu
            • ardzuna Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 14:03
              Moje dziecko się świetnie bez tego obywało.
              • gabi683 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 17:56

                ardzuna napisała:

                > Moje dziecko się świetnie bez tego obywało.


                Bo nie dalas mu na to szansy ,to egistyczne podejscie
                • donkaczka Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 18:11
                  no tak egoistycznie sie nie ryzykuje problemow ze skora, zeby dziecko mialo
                  ramowke dnia jak z ksiazki super niani
                  rytualem moze tez byc obmywanie wieczorne, pociechy z chlapania sie w wannie
                  kilkudniowe czy kilkutygodniowe dziecko nie ma, wiekszosc piluje sie w kapieli

                  moje tez sie obywaly, jak podrosly to sie w wannie chlapia codziennie
                  • myelegans Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 02:56
                    U nas rytualem byl wieczorny masaz z udzialem oliwy. Dziecko swietnie
                    sie wyciszalo, pozniej cycek i spanie. Kapiel go pobudzala, raczej niz
                    wyciszala.
                    Teraz tez nie kapie sie codziennie, a co 3-4 dni, bez szamponow i
                    detergentow.

                    BTW, moj maz od lat myje wlosy soda oczyszczona, ma blyszczace i
                    zdrowe i nie przetluszczaja sie tak jak kiedys.
                    • anika772 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 10:49
                      > BTW, moj maz od lat myje wlosy soda oczyszczona, ma blyszczace i
                      > zdrowe i nie przetluszczaja sie tak jak kiedys.

                      Jak to się robi technicznie, jeśli mogę spytać? Ostatnio nie mogę
                      sobie dopasować szamponu, może akurat soda?
                      • myelegans Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 20:11
                        anika772 napisała:

                        > Jak to się robi technicznie, jeśli mogę spytać? Ostatnio nie
                        mogę
                        > sobie dopasować szamponu, może akurat soda?

                        Mieszasz sode z woda, tak zeby zrobila sie taka pasta i wmasowujesz
                        bardzo delikatnie w skore glowy i wlosy od glowy, nie musisz nawet
                        wcierac w cala dlugosc wlosow. Splucz dokladnie. Wlosy sa po tym
                        bardzo miekkie.
                        Mozesz tez po tym zrobic plukanke z octu (1-2 lyzki octu z jablek,
                        albo winnego na szklanke wody i tym splukac wlosy). Niektorzy plucza
                        po tym woda, niektorzy nie. Niektorzy tez na koniec plucza w zimnej
                        wodzie, zeby zamknac pory.
                        Wyprobuj co dla Ciebie bedzie najlepsze.
                        Ja swego czasu mylam zoltkiem i plukalam woda z octem.
            • franczii Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 19:59
              > dla niektórych niemowlat kapiel to nie tylko zabieg higieniczny, to rownież
              > zabieg/rytuał ułatwiający wprowadzenie rytmu dnia, przygotowanie/sygnał do snu

              Ale tym rytualem moze byc mnostwo innych czynnosci, nikoniecznie musi nim byc
              kapiel, wszystko zalezy od zwyczajow danej rodziny, mysle, ze to najmniejszy problem
        • bacha1979 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 21:53
          Taaa, powiedz to idealnym matkom na niemowlakutongue_out
      • franczii Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 16:27

        Moj starszy ma azs i pediatra powiedziala, ze to nie jst dziecko, ktore mozna
        kapac codziennie. Tylko latem myje codzinnie pod prysznicem. Wlosow bym nie myla
        codziennie nawet gdyby nie bylo azs. Sobie tez codzinnie nie myje bo mi na nich
        zalezy.
        A tak w ogole to we Wloszech nie kapie sie dziecka przez pierwsze tygodnie, tak
        dopoki pepek sie nie zagoi tylko codziennie naciera sie olejem migdalowym. Woda
        i lagodnym mydlem myje sie pupe przy przewijaniu.
        • gabi683 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 21:13
          franczii-tak samo miala zlecenie od pedjatry aby nie myc przez
          pierwszy tydzien (mieszkam w PL).Ale teraz zabawa wodzie to rewelka
          dla Marcelinysmile
        • e_r_i_n Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 24.01.10, 15:31
          franczii napisała:

          > Sobie tez codzinnie nie myje bo mi na nich zalezy.

          Codzienne mycie nie zabija włosów.
          • franczii Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 24.01.10, 15:51
            ale moim to bardzo nie sluzy i zreszta nie potrzebuja tego
      • neptunka donkaczka 16.01.10, 21:57
        jaki produkt Musteli polecasz?
        bo ja na ich stronie widzę, że i Żel do mycia głowi i ciała, i 2 w 1
        Do mycia głowy i ciała, i Żel do mycia ciała z kremem ochronnym mają
        parabeny
        • donkaczka Re: donkaczka 16.01.10, 22:18
          www.dermstore.com/product_Stelaprotect+Cleansing+Foam+_15665.htm
    • shellerka Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 11:57
      ... ale nie zmieszana? big_grin

      Co wy z tymi parabenami?
    • przeciwcialo Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 15:49
      Jedna doza tego Jonsona krzywdy nie zrobi. Moim dzieciom słuzyła.
    • b.bujak Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 15:58
      i_love_my_babies napisała:
      > Właśnie odkryłam, że w żelu do kąpieli pewnej znanej firmy
      > przeznaczonym dla dzieci już od pierwszych dni życia są aż 3 rodzaje
      > parabenów.
      > I jestem wstrząśnięta

      nie dramatyzuj, bo się innym forumowiczkom udziela!
      ktos tę recepturę opracował, ktoś przeprowadził badania, ktoś zatwierdził, ktos
      wydał zgodę na stosowanie w danym przedziale wiekowym, ktos wydal zgode na
      dystrybucję - czy wszyscy Ci specjaliści są głupsi od jednej nawiedzonej,
      anonimowej forumowiczki ???
      bez przesady - gdyby szkodliwość parabenów była wystarczająco udowodniona
      nie byłoby ich w użytku; jak ktos ma chęć i potrzebe ponakręcania się
      szkodliwością życia, to zawsze coś sobie znajdzie...
      każda skrajność jest szkodliwa!
      • b.bujak Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 17:39
        znalazłam własnie w domu jeszcze gorsza rzecz!
        krem (miedzy innymi) dla noworodkow i wczesniaków z trzema rodzajami parabenow w
        skladzie, z rekomendacja IMiDz.
      • i_love_my_babies Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 18:50
        b.bujak napisała:

        >
        > nie dramatyzuj, bo się innym forumowiczkom udziela!
        > ktos tę recepturę opracował, ktoś przeprowadził badania, ktoś
        zatwierdził, ktos
        > wydał zgodę na stosowanie w danym przedziale wiekowym, ktos wydal
        zgode na
        > dystrybucję - czy wszyscy Ci specjaliści są głupsi od jednej
        nawiedzonej,
        > anonimowej forumowiczki ???
        [b]> bez przesady - gdyby szkodliwość parabenów była
        wystarczająco udowodniona
        /b]> ]
        > nie byłoby ich w użytku; jak ktos ma chęć i potrzebe
        ponakręcania się
        > szkodliwością życia, to zawsze coś sobie
        znajdzie...
        > każda skrajność jest szkodliwa!

        W 2004 roku zbadano bowiem próbki raka piersi pobrane od 20
        pacjentek
        [3]. Parabeny wykryto we wszystkich próbkach, w średnim stężeniu
        20,6 nanograma na gram
        tkanki. Związki te wykryto w niezmienionej formie (tj. w formie
        estrów), co oznacza, że
        przedostały się do nich przez skórę z pominięciem układu pokarmowego
        [3]. Innym efektem
        działania substancji imitujących estrogeny jest ich wpływ na
        obniżenie płodności mężczyzn.

        Wędliny faszerowane chemią też ktoś do obrotu dopuszcza, ale to dla
        mnie nie jest ZADEN wyznacznik, szczególnie gdy producentem jest tak
        ogromny koncern jak Johnson (w przypadku w/w żelu)
        • natalka189 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 21:15
          a co powiecie o musteli tez byscie z niej zrezygnowaly bo czytalam same dobre opinie
          • gabi683 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 10:27
            natalka189 napisała:

            > a co powiecie o musteli tez byscie z niej zrezygnowaly bo czytalam
            same dobre o
            > pinie

            Cała ta serja jest dobra i godna polecenia
        • gabi683 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 21:15
          to zmien kosmetyk
          • i_love_my_babies Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 21:44
            zmieniłam

            używam bambino jak narazie
            • daga_j Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 16.01.10, 22:33
              Pierwsze słyszę o parabenach, ale z tego badania w 2004 r. które przytoczyłaś nie wynikło, że one były przyczynami tego raka, tylko, że były sobie w tych guzkach, a że były w formie niezmienionej czyli przedostały się przez skórę to co z tego? Nie rozumiem, podczas mycia się część kosmetyku (paraben) wchłonął się przez skórę niczym balsam i sobie tam pozostał w niezmienionej postaci. Z badania które przytoczyłaś NIE WYNIKA, że to spowodowało raka. Więc o co chodzi? No i poza tym próba 20 osób do badania, to mało.
        • b.bujak Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 13:30
          internet trafił pod strzechy... jak każde narzędzie nieumiejętnie uzywane może
          sprawić więcej szkody niż pożytku... tym bardziej, jeśli ktoś próbuje być
          forumowym naukowcem;
          i_love_my_babies - interpretujesz zdanie wyrwane z kontekstu a podstawą dobrej
          analizy i trafnych wniosków jest szerokie spojrzenie na analizowany temat;
          napisano również:

          "Darbre podkreśla jednocześnie, że najnowsze wyniki nie stanowią ostatecznego
          dowodu na udział parabenów w rozwoju raka piersi. Aby zweryfikować i dokładniej
          zrozumieć tę zależność potrzebne są dalsze badania oceniające m.in. drogę
          przemieszczania się parabenów w organizmie, czas ich przebywania w tkankach oraz
          ich wpływ na komórki." / dr Darbre to szefowa zespołu, który analizował próbki /

          ponieważ nie Ty pierwsza maglujesz temat parabenów zamiast wdawania sie w dalsze
          dywagacje rzucę tylko link z komentarzem ekspertki:
          forum.gazeta.pl/forum/w,503,17888289,17894434,Re_Paraben_rakotworczy_.html
          i jeszcze to:
          forum.gazeta.pl/forum/w,503,56986597,57057025,Re_sama_natura.html
          pozdrawiam
          • i_love_my_babies Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 15:17
            b.bujak napisała:

            > internet trafił pod strzechy... jak każde narzędzie nieumiejętnie uzywane może
            > sprawić więcej szkody niż pożytku... tym bardziej, jeśli ktoś próbuje być
            > forumowym naukowcem;

            masz rację, Internet trafił pod strzechy, w Twoim przypadku na pewno

            Jak zapewne wiesz, badania wszelkiego rodzaju mają zawsze opcję zarówno za, jak
            i przeciw
            wiesz, co stałoby się z wielkimi koncernami kosmetycznymi, gdyby nagle
            ogłoszono. że parabeny i chuk wie co jeszcze są szkodliwe? zastanowiłaś się nad tym?

            dla mnie to, że coś nie zostało ostatecznie udowodnione nie oznacza, że jest
            BEZPIECZNE
            skoro parabeny znaleziono w komórkach rakowych to znaczy, że skądś tam się
            wzięły (w cytowanych przez ciebie wypowiedziach jest jeszcze mowa o pestycydach
            - od kiedy pestycydy nie są szkodliwe?)

            wiec jeśli mogę ich unikać. to będę

            • truscaveczka Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 18:10
              A próbowałaś unikać życia? Ty wiesz, jakie ono szkodliwe - zawsze do
              smierci prowadzi!
              Bogowie, wy widzicie i nie grzmicie?
            • vibe-b Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 18:46
              i_love_my_babies napisała:


              >
              > wiec jeśli mogę ich unikać. to będę


              o! i to jest sedno sprawy. Jesli mozna unikac takich produktow, to
              czemu tego nie zrobic, jesli ma sie ochote? Wiadomo, nawet w tych
              najczystszych produktach moze sie napatoczyc jakis konserwant czy cus,
              ale chyba jest roznica miedzy produktem ze sladowymi ilosciami
              substancji X a produktem nafaszerowanym chemia? Podobniwe jak z
              zarciem - mozna na przyklad wtryniac margaryny, ktore w swoim skladzie
              zawieraja m in aceton, metanol, nikiel i inne, a mozna wtryniac
              czystsze maslo. No bo skoro jest wybor, to czemu nie wybrac lepszego?
              Tak samo z kosmetykami. Wiec paniom, ktore filozoficznie
              konstatuja "zycie szkodzi" podziekujemy smile


            • cherry.coke Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 10:45
              > skoro parabeny znaleziono w komórkach rakowych to znaczy, że skądś tam się
              > wzięły (w cytowanych przez ciebie wypowiedziach jest jeszcze mowa o pestycydach
              > - od kiedy pestycydy nie są szkodliwe?)

              Poczytaj sobie jakies podstawowe opracowania o statystyce, bo wlos sie na glowie
              jezy.

              Nie mam pojecia, co to sa parabeny i co robia, natomiast z faktu, ze jakas
              substancje znaleziono w komorkach rakowych w najmniejszym stopniu nie wynika, ze
              substancja ta raka powoduje. To jest co najwyzej korelacja (a i o korelacji nie
              mozna mowic, jesli probek bylo ledwie kilka). Do zwiazku przyczynowo-skutkowego
              jeszcze stad bardzo daleko, w dodatku nawet nie wiadomo w ktora strone - bo
              rownie dobrze moze byc tak, ze jakas substancja znajduje sie we wszystkich
              komorkach ciala, ale tylko te rakowe nie sa w stanie jej odprowadzic. Wiec to
              rak powoduje te obecnosc, a nie obecnosc powoduje raka. Albo sto innych
              rozwiazan i powodow.

              Jak masz sie tak jarac kazda korelacja, to lepiej nie wychodz z domu, a jeszcze
              lepiej spod koldry.
        • mondovi Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 23.01.10, 18:22
          > W 2004 roku zbadano bowiem próbki raka piersi pobrane od 20
          > pacjentek
          > [3]. Parabeny wykryto we wszystkich próbkach, w średnim stężeniu
          > 20,6 nanograma na gram
          > tkanki. Związki te wykryto w niezmienionej formie (tj. w formie
          > estrów), co oznacza, że
          > przedostały się do nich przez skórę z pominięciem układu pokarmowego
          > [3]. Innym efektem
          > działania substancji imitujących estrogeny jest ich wpływ na
          > obniżenie płodności mężczyzn.

          nie żebym fanką parabenów była, ale jakie jest ich stężenie u zdrowych kobiet?
    • ewazdrzewa7 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 08:46
      po przeczytaniu tego watku sprawdziłam nasze kosmetyki. UWAGA: w
      emolium (emulsja do ciała) są oaz 4 parabeny!!!! zaraz to wyrzce w
      cholere. mam tylko dylemat czym smarowac dziecko na codzien? oliwki
      uzywamy po kapieli to jest 2-3 razy w tyg. a na codzien, do buzki i
      miejsc strategicznych przydalo by sie coa mniej tlustego.
      poradzcie!!!
      • i_love_my_babies Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 09:57
        a po co smarujesz codziennie?
        im mniej, tym lepiej

        ja swojego smaruję raz, 2 razy w tygodniu, a używam oliwki Hipp, ma
        tylko olejek migdałowy i zapach, czyli 2 składniki

        a do buźki krem bambino, ale to tylko przed spacerem
        • sabka22 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 13:35
          Nie bez powodu w szpitalach każa przynosić oliwke bambino.Johnson to
          następna wielka marka tylko z nazwy,a wszystkie mamusie twierdzą ze
          johnson jest super bo drogi to napewno dobry itp.
          Ja stosowałam bambino i to też z umiarem,nie wcierałam namiętnie
          oliwki 2 razy dziennie.
          Droga autorko ja tez oglądałam DDTVN,ale się tak nie nakręciłam jak
          ty.Nie ma sensu sobie głowy zaprzątać bo wszystko ma jakieś
          szkodliwe składniki.
    • ka_siulek1 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 14:24
      Drogie mamy. Miałam nic nie pisać, bo nie znam dokładnie tego
      tematu, ale troszkę chyba przesadzacie, tzn. kazda mama wychowuje po
      swojemu swoje dziecko, ale...osobiście mam złe doświadczenia
      odnośnie w/w żelu, bo moje dziecko dostało po nim mega wysypki, w
      szpitalu polecono mi Balneum, bo mały miał bardzo poważne problemy
      skórne, do dziś(21 miesiecy) stosuję ten płyn i bardzo jestem
      zadowolona, nigdy nie natłuszczałam skóry synka, nie używamy nic
      poza płynem do kąpieli i kremem na odparzenia NIVEA. Ostatnio
      stosuję do kąpieli Mustelę, żel relaksujący, i osobno szampon do
      włosków. Też jestem zadowolona, ale widziałam ten link i
      przeczytałam że Mustela tez ma w sobie te szkodliwe składniki...cóż
      mój wniosek jest taki że generalnie wszystko skłąda się w
      dzisiejszych czasach z chemii, nie wrócą te czasy kiedy trwa inaczej
      pachniała a słonko świeciło inaczej, dzisiaj dziura ozonowa, kwaśne
      deszcze...wszystko sterylne i chemiczne. Wiadomo że każdy z nas
      dokonuje świadomego wyboru i ma własny styl życia...chcaiałabym aby
      moje dzieckow wychowywało się w takim naturalnym środowisku co
      przynajmniej ja, ale to niemożliwe bo to właśnie człowiek dokonuje
      tego spustoszenia...ciekawi mnie czy te wszytskie mamy co to są
      takie bio, jeżdżą rowerem , chodzą piesz po zakupy, bo ja tak robię,
      choć mam auto nie jezdze jak połowo moich znjomych wysłać list czy
      do kosioła samochodem. Ograniczanie kosmetyków, owszem jest jakimś
      sposobem jednak wszystko inne też powinno nawiązywac do tego.
      Ciekawe dlaczego Ci wszystcy propagujący i naamawiający do stylu bio
      nie patrzą że połowa tych rzeczy jest droga...kupuje, szukam takiej
      żywności ale generalnie jest ona o wiele droższa od normalnej,
      nafaszerowanej chemią, nie stac mnie na to. Na szczescie teściowie
      mają działkę, swoje warzywa itd, ale gdybym tak miała
      kupować...niestety takie czasy.
      • i_love_my_babies Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 15:02
        tym bardziej, jeśli moim dzieciom przyszło żyć w takich czasach zrobię wszystko,
        aby uchronić je przed wszelkimi świństwami tego świata na tyle, na ile będę w stanie

        i nie oznacza to, że mam się biernie poddawać, bo takie czasy

        wiadomo, im większa świadomość społeczeństwa, tym większa szansa na toi, aby coś
        zmienić
    • kicia031 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 15:28
      Kontakt z woda jest dla mnie zrodlem przyjemnosci i odprezenia, nie wyobrazam
      siobie bez niego rozpoczecia badz zakonczenia dnia, tak jak nie wyobrazam sobie
      kapania dziecka rzadziej niz codziennie - potem zdziwko, ze malzonek sie myje
      raz na tydzein i smierdzi - skoro od noworodka wyrabiano w nim brak nawykow
      higienicznych.
    • funky_mamma Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 15:51
      i_love_my_babies napisała:

      > Właśnie odkryłam, że w żelu do kąpieli pewnej znanej firmy
      > przeznaczonym dla dzieci już od pierwszych dni życia są aż 3 rodzaje
      > parabenów.

      To samo tyczy się chusteczek wilgotnych i podejrzewam, że wielu innych produktów
      dla noworodków także. To smutne ale co zrobić - trzeba czytać składy i kupować
      to co najmniej szkodliwe
    • przeciwcialo Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 15:55
      Ja chusteczek do pupy nie używała, masci robione do pupy. Zwracam
      uwagę na skłdy kremów czy emulsji wcieranych w ciało wszelkie płyny
      do kąpieli czy szampony nie zostaja na ciele. Uzywamy ich nieiwle bo
      wolimy mydło w kostce- wg dermatologa tez lepiej używac mydeł w
      kostce.
      • miska_malcova Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 16:42
        Używam mało kosmetyków dla syna: Olilatum do kąpieli, krem na buzię Johnsona,
        krem do smarowania rączek i stópek (po urodzeniu ma suchą skórę, smaruję mu
        stópki i rączki Mustelą do skóry suchej i pomaga), chusteczki Nivea do pupy.
        Póki co syn piękny i nie uczulony smile
        • miska_malcova Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 17.01.10, 16:43
          ... a jeszcze maść do smarowania pupy - dostałam w szpitalu taką specjalnie robioną
    • alabama8 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 08:37
      Pewnie właśnie odkryłaś co to są parabeny, coooo? Albo zaczełaś
      czytać skład na produktach kosmetycznych, bo ciężko mi znaleźć w
      pamięci kosmetyki nie zawierające parabenów. Może nie wszystkie 3 na
      raz, ale jeden conajmniej.
    • adsa_21 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 11:24
      oilatum to badziew, na dodatek drogi. Moje dziecko jako atopowiec od
      urodzenia kapane bylo w krochmalu ew. w zwyklej oliwce dla dzieci.
      Nie tak dawno odkrylam krem Avene wlasnie dla atopowej skory - jest
      faktycznie dobry, tylko ta cena! ok. 70 zl za tube!
      • franczii Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 11:48
        a o ktory Avene dokladnie chodzi? Ja smaruje 3latka Cold Creme i jestem bardzo
        zadowolona z rezultatow ale po przeczytaniu tego watku zerknalam na sklad no i
        oczywiscie sa te prabeny.
        Do tego poniewaz sama mam azs to sprawdzilam Hydraphase LPR, ktora uzywam od
        ponad 10 lat i tez ma te parabeny a jest to jeden z niewielu kremow, ktore moge
        stosowac i zawdzieczam mu to, ze moja cera wyglada na zupelnie zdrowa.
        • cherry.coke Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 13:38
          > a o ktory Avene dokladnie chodzi? Ja smaruje 3latka Cold Creme i jestem bardzo
          > zadowolona z rezultatow ale po przeczytaniu tego watku zerknalam na sklad no i
          > oczywiscie sa te prabeny.
          > Do tego poniewaz sama mam azs to sprawdzilam Hydraphase LPR, ktora uzywam od
          > ponad 10 lat i tez ma te parabeny a jest to jeden z niewielu kremow, ktore moge
          > stosowac i zawdzieczam mu to, ze moja cera wyglada na zupelnie zdrowa.

          No sa we wszystkim, bo przeciez bez konserwantow kremy by plesnialy. Mozna
          oczywiscie kupowac kremy krecone na miejscu w minimalnych sloiczkach, tylko kto
          ma a) czas je wyszukiwac i b) kase na placenie za reczna robote.
          • i_love_my_babies Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 13:46
            cherry.coke napisała:

            >
            > No sa we wszystkim, bo przeciez bez konserwantow kremy by
            plesnialy. Mozna
            > oczywiscie kupowac kremy krecone na miejscu w minimalnych
            sloiczkach, tylko kto
            > ma a) czas je wyszukiwac i b) kase na placenie za reczna robote.

            nie we wszystkim, bo w kremie ochronnym bambino np nie ma
            • franczii Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 13:49
              A zarowno ja jak i moj syn, oboje mamy azs po bambino mamy strasznie wysuszona
              skore a po avene jakos niebig_grin
              • adsa_21 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 14:07
                dokladnie. mi krem bambino,ten w okraglym sloiczku tez b. wysusza
                skore, nie mowiac juz o synowskim cielewink
                Dziecie mam atopowe od urodzenia, bardzo brzydkie liszaje robia mu
                sie pod kolanami, na udach a ostatnio na rekach. Szczegolnie zima
                mam z tym niezle utrapienie, skora jest wysuszona, mlody sie drapie
                i robia sie brzydkie rany ktore dlugo sie goja. Ten krem Avene jest
                najlepszym jakiego uzywalam dotychczas.
                Ale pewnie konserwanty tez ma.
            • cherry.coke Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 13:52
              Slusznie, skrot myslowy. Mam na mysli to, ze cos te kremy musi konserwowac, na
              parabeny sie zwraca uwage, wiec kupuje sie cos, co ich nie ma, ale siedzi tam za
              to inny konserwant, bo cudow nie ma. Chemii nie wprowadzaja dla jaj, tylko
              dlatego, ze dziala.

              Mozna uzywac samej oliwy roslinnej, tylko potem dziecko w przedszkolu umyje rece
              i dostanie parchow. Mialam kuzyna chowanego stricte pod kloszem, jak wyrosl
              szkodzilo mu wszystko - zoladkowo i skornie.
      • adsa_21 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 13:59
        www.fabrykazdrowia.pl/info/avene_trixera_selectiose_zmiekczajacy_balsam_do_skory_suchej_200ml-16918.html
        to ten.najprawde jest dobry ale szczerze powiem skladu nie
        sprawdzalam
    • emilly4 Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 11:44
      Parabeny to konserwanty, dzieki nim w kremach nie rozwijaja sie bakterie, ani
      inne grzyby. Wiem, ze oskarza sie je o wywolywanie alergi i nowotworow, jednak
      jeszcze zadne badania tego nie potwierdzily.
      Wedlug UE sa bezpiecznie.

      Od lat te skladniki byly dodawane do kosmetykow, a teraz wielka nagonka na
      konserwanty, silikony...a nawet parafine.

      uncertain
      • emilly4 Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 12:01
        Poza tym nie ma co przesadzac z tymi masciami domowej roboty. Bo co bedzie super
        delikatne dla twojego dziecka, inne moze uczuclic.

        Chroniac dzieci przed "zlymi" skladnikami, narazamy je na alergie w pozniejszych
        latach, bowiem ich organizm nie bedzie przyzwyczajony do parabenow, silikonow,
        filtrow itp.
        To tak samo jak chronienie przed przeziebieniem-walka z wiatrakami!

        Moja mama jest takim przykladem alergika na kosmetyki. Cale zycie uzywa do
        twarzy chyba jednego, jedynego kremu Nivea (niebieskie pudelko), ale juz przy
        kapieli swojej wnuczki w plynie dla dzieci Nivea Baby-ma uczulenie (czerwone
        rece, straszny swiad)...i trzeba bylo zmienic plyn ze wzgledu na babcie big_grin

        • i_love_my_babies Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 13:33
          azbestem też kiedyś kryto dachy, bo uważano że nie jest szkodliwy big_grin
          • ledzeppelin3 Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 14:25
            Oliwki, z których się robi oliwę, tez mogły być pryskane świństwemtongue_out
            Najlepiej samodzielnie wyrabiać kremy, np. z lanoliny z samodzielnie hodowanej
            owcy, pasać krowy i w ekologiczny sposób hodować pomidory, oczywiście na glebie
            połozonej z daleka od dużych miast i podlewać wodą z własnej głębinowej studni a
            nawozić kurzakiem od własnoręcznie hodowanych kurek i gnojowicą od własnoręcznie
            wypasionej krasuli.
            I mieszkać w rejonie czystym ekologicznie, bo co ci z tego, że dzidzi nie będzie
            miało wtartego kremu z parabenem, skoro wdycha smog a z wodą wypija azotany?
            Gdzie tu logika?
            Ale lepiej, taniej i przede wszystkim bardziej EKO jest karmić piersią do
            18-stych urodzin i osobiście znosić jaja.

            No i oczywiście zapomnij o chemii gospodarczej typu płyn ludwik, domestos i
            pronto. Chyba nie myjesz sztućców dzidzi ludwikiem??????? Przecież nie ma opcji,
            by to świństwo się dokładnie spłukało. Poza tym spłukujesz to zapewne wodą z
            kranu z siarczynami i chloranami.

            POLAKU, BĄDŹ CZUJNY! CHEMIA CZAI SIĘ WSZĘDZIE!
            • vibe-b Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 16:53
              ledzeppelin3 napisała:


              Ale lepiej, taniej i przede wszystkim bardziej EKO jest karmić
              piersią do
              > 18-stych urodzin i osobiście znosić jaja.
              >
              > No i oczywiście zapomnij o chemii gospodarczej typu płyn ludwik,
              domestos i
              > pronto. Chyba nie myjesz sztućców dzidzi ludwikiem??????? Przecież
              nie ma opcji
              > ,
              > by to świństwo się dokładnie spłukało. Poza tym spłukujesz to
              zapewne wodą z
              > kranu z siarczynami i chloranami.
              >
              > POLAKU, BĄDŹ CZUJNY! CHEMIA CZAI SIĘ WSZĘDZIE!


              o so cho? skad ten szyderczy ton u osob ktore nie lubia kosmetykow
              naturalnych? Czy naprawde nie da sie zaakceptowac faktu, ze ktos moze
              chciec i lubic inaczej niz tylko to co pasuje wiekszosci? Czy dlatego
              Led, ze Twoejmu dziecku oliwka nie pasila, musisz teraz z odwetem na
              tych,ktorzy oliwke lubia?
              Jaciekrece, No nie dadza pozyc, trzeba przyjsc i zaznaczyc teren,
              nie?
              • ledzeppelin3 Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 17:22
                Cóż, pozwoliłam sobie tylko wykazać mały brak logiki w rozumowaniu. Ilości
                szkodliwych substancji typu parabeny, wnikające przez skórę, są znacznie mniej
                szkodliwe, niż przyjmowane doustnie i drogą wziewną. W związku z czym eliminacja
                substancji potencjalnie szkodliwych tylko z kosmetyków ma wartość relatywnie
                niską. I kompletnie nie radzę rozpatrywać mojej wypowiedzi w kategoriach
                akceptacji bądź nie. Każdy robi, co uważa. Jeden smaruje się moczem (pomysł na
                pielęgnacji skóry niemowlęcia z forum "Naturalnie!") a inny to komentuje.
                proponuje nie brac wszystkiego do siebie.
                • vibe-b Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 17:37
                  ledzeppelin3 napisała:

                  >

                  Brak logiki to ja widze w Twoim rozumowaniu,ktore zobacz do czego nas
                  doprowadzi: nie warto rzucac palenia, bo wszystko jest trucizna a juz
                  powietrze w duzych miastach szczegolnie. Albo porownujesz mycie naczyn
                  w ludwiku do wsmarowywania chemikaliow w skore. Gdzie sens , gdzie
                  logika? Nima. I jak zwykle na emamie ekstremalne jazdy bez trzymanki
                  (samrowanie moczem), bo bez tego tez sie nie da sklecic posta, nie?
                • i_love_my_babies Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 18:16
                  ledzeppelin3 napisała:

                  W związku z czym eliminacj
                  > a
                  > substancji potencjalnie szkodliwych tylko z kosmetyków ma
                  wartość relatywnie
                  > niską.

                  W tym wątku piszę o kosmetykach, a Ty zakładasz, że jedyne co robię
                  dla mojego dziecka, to unikam kosmetyków.
                  Otóż nie. Unikam sztucznie konserwowanej żywności, zakupy robię w
                  sklepach ekologicznych, mieszkam w małym mieście z dala od syfu i
                  smogu, spaceruję po terenach leśnych i "łąkowych", mieszkanie pucuję
                  zazwyczaj wodą z octem lub sodą oczyszczoną lub czyścikiem EKO (raz
                  w tygodniu używam syfu do szorowania, bo inczej nie da rady)
                  Moim zdaniem zakładanie, że "takie mamy czasy" prowadzi na manowce,
                  niestety.
                  Bo uważam, że jak chce się zdrowo żyć, to można.
                  • vibe-b Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 18:33
                    i_love_my_babies napisała:

                    > ledzeppelin3 napisała:
                    >
                    > W związku z czym eliminacj
                    > > a
                    > > substancji potencjalnie szkodliwych tylko z kosmetyków ma
                    > wartość relatywnie
                    > > niską.
                    >
                    > W tym wątku piszę o kosmetykach, a Ty zakładasz, że jedyne co robię
                    > dla mojego dziecka, to unikam kosmetyków.



                    kosmetyki sie tylko wydaja miec marginalne znaczenie.
                    Jak ja sobie licze tylko ilosc balsamow jaka wtarlam sobie w cialo
                    odkad zaczelam ich uzywac to mi wychodzi tak lekko biorac
                    kilkadziesiat kilogramow. Policzcie sobie i wy.
                    • myelegans Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 20:19
                      >Policzcie sobie i wy.

                      zadnych balsamow nie uzywalam i nie uzywam, ile razy kupilam, to
                      prawie cala butelke po jakims czasie wyrzucalam.
                      Peeling z platkow owsianych i soli morskiej, nie namydlam zima
                      calego ciala rowniez stosuje tylko peeling i to zapobiega krokodylej
                      skorze.
          • emilly4 Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 17:06
            i_love_my_babies napisała:

            > azbestem też kiedyś kryto dachy, bo uważano że nie jest szkodliwy big_grin

            No to sobie porownalas...brawo!!
            Nie wiem, czy zerknelas na liste konserwantow jakie "czaja" sie w naszych
            kosmetykach. Zauwaz, ze w wiekszosci z nich dodawane sa te same 2, badz 3. W
            balsamie AA Oceanic tez sie kryja, a sa przeznaczone dla osob o wrazliwej,
            sklonnej do alergi skorze. Tak samo "siedza" w Oilatum i kremie Dior-a za 600zl
            tez beda!
            Jesli jestes, badz twoje dziecko uczulona na jedenz nich, wtedy logiczne bedzie
            znalezienie dla siebie kosmetyku odpowiedniego.
            Ale jak dla jednego maka jest zabojcza, dla drugiego mleko.
            Nie popadajmy w jakies skrajnosci, narazajac swoje dzieci na choroby
            psychiczne(wielkie poszukiwania odpowiedniego) z powodu skladu kremu do dooopy.
      • przeciwcialo Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 15:23
        Plesnie chyba bardziej szkodliwe niz parabeny a takie naturalne wink
        • myelegans Re: Parabeny nie sa szkodliwe (??) 18.01.10, 20:20
          > Plesnie chyba bardziej szkodliwe niz parabeny a takie naturalne wink

          niekoniecznie, plesnie robia antybiotyki przeciez. Plesnie jemy w
          serach.
    • ada828 Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 18.01.10, 21:39
      Od kiedy stwierdziłam, że można wyprodukować dżem z konserwantami, nic mnie nie
      zdziwi.
      • goswiek Re: Trujmy nasze dzieci od pierwszych dni życia? 23.01.10, 18:01
        Bardzo ciekawe to wszystko co tutaj poczytałam, dzisiaj koleżanka mi zwróciła
        uwagę na parabeny. Ale niestety całej chemii się wykluczyć nie da niestety. Ja
        moje córki nie kąpię codziennie, dotychczas robiłam to w delikatnym Skarbie
        Matki, ale doczytałam, że też ma parabeny. Madzia ma skłonności do uczuleń,
        lekarz poradził właśnie kąpanie jak już co drugi dzień. Kąpiele w Balneum czy
        innym cudzie. Skóra już jest ok.
        Po kremie Nivea nakładanym przed wyjściem na mróz Madzi wyskakują bądź robią się
        bardziej czerwone krostki na buzi (lekarz powiedział, że taka jej uroda, nie
        wiadomo od czego? uncertain)
        Maja ma piękną cerę od początku, kąpię ją tez w Skarbie Matki co 2,3 dzień.
        To teraz nie wiem, odstawić czy nie panikować?

        Gdzieś napisałyście o przetłuszczających się włosach, ale zapomniałam, a nie
        chce mi się szukać, co działa na ten koszmarek (chodzi o mnie), po ciążach mam
        problemy z łojotokiem i trądzikiem uncertain Nie używam żadnych kremów, jak mogę sobie
        naturalnie pomóc?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja