m.mianowicz
17.01.10, 05:13
istnieje na wiecie taka mała dziewczynka, która zraża do siebie wszystkich
facetów. To moja córka. Ma 10 lat i od tego czasu nie umiem związać się z
nikim na stałe. Próbowałam trzy razy. Właśnie jestem na granicy wytrzymałości
tego trzeciego razu. Podobno wszystko przez moje dziecko bo jak twierdzą moi
byli za bardzo je kocham. A ja kocham normalnie jak każda matka nie pozwalam
poniżać, gnębić i ranić co starał się robić każdy z nich. W dwóch poprzednich
przypadkach tłumaczyłam to sobie tym, że faceci nie mieli doświadczenia z
dziećmi (nie mieli własnych). Teraz facet ma dwójkę, która na dodatek od 2 lat
ja również się opiekuję (mieszkają z nami). Ale...moja córka już nie może z
nami być. Jest przez całą ich tróję traktowana jak intruz a moje serce i rozum
na to nie pozwala. Nie pytam o radę bo wiem, że odejdę i stanę za moim
dzieckiem. Zwyczajnie chcę tylko z siebie wylać gorycz bo mam jej w sobie za
dużo.