Krytyka bo zostaje na wychowawczym

    • madami Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 10:21
      Po pierwsze - to Twój wybór, Wasza wspólna decyzja nikomu nic do tego.

      Po drugie - może to nie do końca krytyka ale rady oparte na własnym
      doświadczeniu . Gdyby ktoś spytał mnie o radę to myśle, że warto jednak wracać
      do pracy w miarę szybko bo rynek pracy dość okrutnie traktuje tych, którzy mieli
      dłuższą przerwę - oczywiście jeżeli na pracy Ci zależy.

      Po trzecie - co do męża - ja osobiście widziałam wiele par, którym aktualnie
      ciężko się dogadać w związku z przebywaniem kobiety na wychowawczym "bo ty
      jesteś cały dzień w domu i nie ugotowane", " ty sobie w pracy odpoczywasz a ja
      pracuję 24 godz. na dobę", "na co ty wydajesz tyle pieniędzy, nie można kupić
      tańszych pieluch" - to standard. Całkowta zależność finansowa od męża niejednej
      stanęła ością w gardle.
    • estel7 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 11:27
      Ja po pierwszym dziecku przeszłam na pół etatu.
      Teraz zamierzam na rok zostać w domu z dziećmi.
      Ale mnie nikt nie krytykuje, mamy raczej takie chrześcijańsko-rodzinne
      środowisko, które raczej akceptuje każdą decyzję rodziców a popierają zostanie z
      dziećmi.
      Czasem mnie to bawi, że największą swobodę w tej kwestii ma kobieta w środowisku
      uważanym za konserwatywne.
      Natomiast koleżanki, które obracają się w bardziej "wyluzowanym" towarzystwie
      bardzo często skarżą się na to, że są potępiane i lekceważone jeśli podejmą
      decyzję o zostaniu z dzieckiem.
      Po prostu tam taka decyzja nie jest trendy.
      • czarodziejka000 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 12:36
        Zostan! Ja wrocilam do pracy jak mala miala skonczone 10 mies ale musialam
        (wzgledy finansowe).
        Cora zostala pod opieka babci i do teraz kiedy babka opowiada co mala
        zrobila,jak sie z czegos smiala, to ja cichutko ZAZDROSZCZE,bo nie wiedzialam,bo
        nie slyszalam...
        To TYLKO Wasza (twoja i meza) decyzja.Rodzina tak na prawde ma gdzies jaka
        decyzje podejmniecie,teraz troche pogadaja a potem zapomna,za to Ty bedziesz sie
        zastanawiala i zalowala.
    • martishia7 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 12:51
      Przepraszam, nie mogę się powstrzymać i przekleję to, co już dzisiaj w innym
      wątku napisałam, ale szkoda mi się powtarzać.

      Po pierwsze - to wyrób w sobie dystans do tego co mówią rodzice i teściowie.
      Musisz mieć swój pogląd i być gotowa go bronić. Mało tego, musisz być gotowa na
      to, że ktoś z otoczenia zaiste ma rację, Ty wybierzesz źle, a potem usłyszysz
      tylko "a nie mówiłam". Mówi się trudno, takie są skutki dokonywania
      samodzielnych wyborów. I chociażby nie wiem ile razy zostało tutaj wykrzyczane,
      że to Twoje dziecko i Twoje życie, i nikt nie ma prawa Cię oceniać, to i tak
      prawda jest taka, że ludzie będą Cię oceniać. Część chętnie obrzuci Cię błotem
      za to, że siedzisz "jak pasożyt" w domu, nierób, kura domowa i tym podobne. Inna
      część chętnie odsądzi Cię od czci i wiary za to, że jesteś wyrodną matką bez
      serca, że mogłaś zostawić taką kruszynieńkę z obcą babą (ew. oddać do żłobka).
      Jedno jest pewne - wszystkich dookoła nie zadowolisz, więc nie staraj się nawet
      robić dobrze wszystkim dookoła. Zrób dobrze sobie i swojej rodzinie. Kieruj się
      własnym rozumem, bądź gotowa przyjąć konsekwencje i puszczać mimo uszu teksty
      teściowej za 10 lat, że dziecko jest chorowite, bo za krotko karmiłaś/do żlobka
      oddałaś/nie dawałaś marchewki.
    • hexe28 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 13:48
      Jestem na wychowawczym już ponad 2 lata. Ogólnie jestem bardzo
      zadowolona z tego wyboru, bo mogłam obserwować jak moja mała się
      rozwija, stawia pierwsze kroki, zaczyna gadać itp. Gdybym wróciła do
      pracy mogłabym co najwyżej widzieć ją jak śpi (wyjazd do pracy o 8 i
      powrót o 21.30) i ewentualnie w co drugą niedzielę spędzić z nią
      trochę czasu. Byłoby to wg. mnie kiepskie wychowanie wśród obcych
      opiekunek i niań, bo obie babcie pracują i mimo chęci nie mogłyby się
      nią zająć.
      Jedynie czasami brakuje mi kontaktu z innymi dorosłymi ludźmi, ale
      zawsze mogło być gorzej tongue_out
      Tak naprawdę to jestem w drugiej ciąży i nie wiem kiedy wrócę do
      pracy, więc... big_grin
    • katka_tk Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 13:51
      My też postanowiliśmy, że to ja będę się opiekować dzieckiem ale maks. do 3 lat.
      Ale ja już nerwowo nie wytrzymuję i szukam właśnie pracy, dziecko ma 8 miesięcy
      i idę je zapisać do żłobka, ewentualnie mam babcie obie do pomocy. To ja się
      właśnie zorientowałam, że zasiedziałam się w domu, w ciąży już nie pracowałam,
      stąd ten stan.
    • jakostak5 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 14:05
      podjelam podobna decyzje. tez slyszalam slowa krytyki od niektorych
      osob, ale zrobilam co chcialam. najwiecej mieli do powiedzenia ci,
      co zazdroscili, bo sami nie mogli sobie na to w swoim czasie
      pozwolic. z perspektywy kilku lat moge powiedziec nie zaluje wcale.
      wrocilam do pracy na pol etatu, tez uwazam to za dobra decyzje.
      kolezanka, ktora nie chciala sie zasiedziec wrocila do pracy. kilka
      miesiecy placzu maluszka odwozonego do zlobka, gorszy kontakt z
      dzieckiem, nad czym ubolewala. tesknila za nim i leciala z pracy
      zeby byc najszybciej z dzieckiem, stres i nerwy. po kilku miesiacach
      firme dotknal kryzys i poleciala. nic jej nie dalo nie zasiedzenie
      sie. wygladala na bardziej zadowolona, jak znow byla z dzieckiem.
      rob to, co uwazac za dobre, nie sluchaj zazdrosnikow.
    • monika_a_b Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 14:14
      Jeśli to Twoja decyzja, to nie przejmuj się krytyką, tylko zrób, jak
      uważasz. Tak jak pisały inne forumowiczki, ludzie zawsze będą Cię
      krytykować: a to za to, że zostałaś z dzieckiem x czasu w domu, a to
      za to, że odwrotnie, po x miesiącach wróciłaś do pracy, ot
      taka "fanaberia". To decyzja bardzo osobista, której konsekwencje
      sama musisz ponieść.

      Ja myślę zostać z synkiem tylko pół roku, bo nie wyobrażam sobie nie
      pracować następne 2 czy 3 lata (a już od roku przez przeprowadzki
      itd. nie mam stałej pracy), mąż zostanie z nim następne 2, może 3
      miesiące, potem moja mama ze 3 miesiące, a później już żłobek. wink

      Pozdrawiam,
      Moni
    • zawszemagda Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 14:16
      Zastanawiające jak to inni ludzie uzurpują sobie prawo do wtrącania się w czyjeś
      życie i komentowania nie swoich decyzji. U mnie niestety było to samo, a
      zaznaczam, że mój wychowawczy miał trwać tylko kilka miesięcy.. Ile się
      nasłuchałam to moje. Było mi cholernie przykro, nie powiem, mimo że wiem, że to
      tylko nasza sprawa i niczyja więcej. Jak można wyliczać komuś, czy mu starczy na
      życie z 1 pensji?
    • przeciwcialo Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 14:20
      Brzydko mówiąc zwisało mi i powiewało. Nasze dzieci, nasze decyzje i
      nikomu nic do tego.
    • martapoznan Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 14:54
      Obecnie jest promowany przez rząd i media taki pojebany styl życia, że oboje rodzice mają pracować (dzięki temu państwo ma więcej składek ubezpieczeniowych i podatków). Mężczyzn nie stać na to, aby utrzymać rodzinę na odpowiednim poziomie z jednej pensji (podatki zrzerają ponad po. Massmedia za rządem promują bussinesswoman, jako jedyny ideał, do którego kobieta ma dążyć. Oczywiście powinna mieć dzieci (bo kto za dwadzieścia lat będzie utrzymywał emerytów), ale najlepiej zaraz po macierzyńskim ma wracać do roboty. Bo w domu, to się bezie nudzić, nic nie ma do roboty, to nie modnie itp. Nikogo nie obchodzi, że dzieci są wychowywane przez opiekunki, które mają te dzieci w dupie (bo, żeby się nimi zająć muszą swoją rodzinę zostawiać) albo oddają maleństwa kilkumiesięczne obcym ludziom do żłobków. Szkoda gadać. Zresztą jak dzieci są starsze, to wcale nie jest lepiej. Siedmiolatki przesiadują do wieczora w świetlicach, latają po dworze z kluczem na szyi, w najlepszym razie siedzą codziennie u babci. A wieczorem starzy wykończeni robotą nie mają dla nich siły! To ma być obecnie promowany model rodziny!
      Kobiety, które zdecydowały się zgodnie ze swoimi i męża odczuciami zostać w domu z dziećmi są uważane za dziwaczki, którym się nie chce pracować (bo w domu przecież nic nie ma do roboty!), które żerują na mężu, nie mają ambicji i w ogóle są niedzisiejszymi "kurami domowymi", co obecnie ma wydźwięk negatywny.
    • martapoznan Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 15:02
      Obecnie jest promowany przez rząd i media taki pojebany styl życia, że oboje
      rodzice mają pracować (dzięki temu państwo ma więcej składek ubezpieczeniowych i
      podatków). Mężczyzn nie stać na to, aby utrzymać rodzinę na odpowiednim poziomie
      z jednej pensji (podatki zżerają ponad połowę tego, co płaci firma za pracownika).
      Massmedia za rządem promują model bussinesswoman, jako jedyny właściwy ideał, do
      którego kobieta ma dążyć. Oczywiście powinna mieć dzieci (bo kto za dwadzieścia
      lat będzie utrzymywał emerytów), ale najlepiej zaraz po macierzyńskim ma wracać
      do roboty. Bo w domu, to się będzie nudzić, nic nie ma do roboty, to niemodnie itp.
      Nikogo nie obchodzi, że dzieci są wychowywane przez opiekunki, które mają te
      dzieci w dupie (bo, żeby się nimi zająć muszą swoją rodzinę zostawiać) albo
      oddają maleństwa kilkumiesięczne obcym ludziom do żłobków (przecież takie
      dziecko nawet się nie poskarży, że coś jest nie tak). Szkoda gadać. Zresztą jak
      dzieci są starsze, to wcale nie jest lepiej. Siedmiolatki przesiadują do
      wieczora w świetlicach, latające po dworze z kluczem na szyi, w najlepszym razie
      siedzą codziennie u babci. A wieczorem starzy wykończeni robotą nie mają dla
      nich siły! To ma być obecnie promowany model rodziny?!
      Kobiety, które zdecydowały się zgodnie ze swoimi i męża odczuciami zostać w domu
      z dziećmi są uważane za dziwaczki, którym się nie chce pracować (bo w domu
      przecież nic nie ma do roboty!), które żerują na mężu, nie mają ambicji i w
      ogóle są niedzisiejszymi "kurami domowymi", co obecnie ma wydźwięk negatywny!
      Rzygać się chce!
      Wracając do Twojego postu. Ja znam niewiele kobiet, które zdecydowały się zostać
      z dziećmi (jedna na kilkadziesiąt). Jedne dlatego, że idą za tłumem twierdząc,
      że w domu się będą nudzić, inne może by i chciały zostać w domu, ale ich na to
      nie stać.
      Też bym chciała, żeby w okolicy były jakieś koleżanki, z którymi by można
      pogadać na placu zabaw. Póki co znam same babcie i opiekunki...
      Jestem z Tobą!
    • wiu Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 15:10
      Renatkaija,

      jesli podjęliście taką decyzję, to zostań na tym wychowawczym.
      Ale ... ułóż sobie plan powrotu do pracy. Bo kiedyś będziesz musiała
      wrócić, prawda? Dzieci wyrosną, a ty będziesz potrzebowała
      jakiejś "podbudowy materialnej". Panie na wychowawczym uczą się
      języków, pozostają w kontakcie ze swoją dziedziną/firmą, ew.
      planują "przebranżowienie", zakładają działalność gosp... Pomyśl tez
      trochę o sobie, jak będziesz organizować sobie swój czas wolny, tak
      po prostu żeby nie zwariowac w 4 ścianach...
      • martapoznan Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 16:09

        > Ale ... ułóż sobie plan powrotu do pracy. Bo kiedyś będziesz musiała
        > wrócić, prawda? Dzieci wyrosną, a ty będziesz potrzebowała

        A co jeżeli nie chce wracać? Nie podoba jej się, że dziecko będzie po podwórku
        latać z kluczem na szyi? A na obiad dostanie naprędce odgrzaną zupę albo
        mrożonki? To źle???

        > po prostu żeby nie zwariowac w 4 ścianach...
        Nie którzy nie wariują od tego, że się zajmują domem. Całe wieki kobiety od tego
        nie wariowały, dlaczego teraz by miały zacząć? A jak kasy brakuje, to w domu tez
        można dorabiać... To źle, że ktoś nie chce zapieprzać na kasie albo dogadzać
        jakiemuś szefowi? Tylko woli zająć się swoją rodziną i domem...

    • berna_dette Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 15:11
      A dlaczego wasi mężowie nie zostają w domu z dzieckiem a Wy, kobiety
      nie spełniacie się zawodowo?
      • douglas.beauty Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 15:35
        bo to Polska:o))
      • martapoznan Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 15:42
        Bo to są normalne kobiety a nie babochłopy!
      • estel7 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 23.01.10, 09:53
        hmmmmmmm może dlatego, że przez pierwszy rok życia dziecka doskwiera mu
        permanentny brak piersi, a poza tym zarabia 3 razy więcej niż ja????
        • saphire-2 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 23.01.10, 11:19
          Nie przejmuj się krytyką, to twój wybór.
    • asia_i_p Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 21.01.10, 16:11
      Nic złego.
      Poszłabyś do pracy, też by krytykowali.
      Mam wrażenie, że czasem nawet ci sami.
    • soarek Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 23.01.10, 13:44
      Tu gdzie mieszkamy wszystkie mamy ida na wychowawczy i gdyby ktoras nie poszla
      to ludzie by na nia dziwnie patrzyli... szegolnie, ze wychowawczy (2-3 lata)
      platny dla wszystkich mam smile
      • jagoda0509 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 23.01.10, 14:01
        to gdzie się trzeba zatem przeprowadzić żeby było tak idealnie?bo ja chyba nie
        chcę wracać do pracy,tzn chcę ale cholernie się boję i nie wyobrażam sobie tego
        póki co.chyba morze łez wyleje,moja mała zresztą też....
    • rita75 Byc moze zdaniem rodziny klepiecie biede 23.01.10, 13:54
      uwazaja, ze was nie stac na luksus twojego wychowawawczego. No coz
      wasza sprawa, wasza deyzja, wasze konsekwencje- nic innym do tego.
      • renatkaija Re: Byc moze zdaniem rodziny klepiecie biede 23.01.10, 19:52
        Gdyby tak było to może rozumiałabym że się wtrącają ale to nie o to
        chodzi, mąż nieźle zarabia a nawet gdyby Coś się stało (odpukać)
        mamy troche oszczędności
    • mondovi Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 23.01.10, 18:04
      byłam na wychowawczym 3 lata i nie żałuję ani jednego dnia. Znajomi się dziwili,
      że tak długo, w nosie to miałam.
    • lilka69 brawo renatkaja! 23.01.10, 20:10
      nie po to dziecko rodzilas aby je teraz oddawac do zlobka! zycze ci milego
      wychowawczego! a uwierz, ze jest to wspanialy okres. ja bylam 3 lata.
    • kozica111 Re: Krytyka bo zostaje na wychowawczym 23.01.10, 20:42
      Jeśli wiesz ze za 1,5 roku będziesz miała gdzie wrócić i masz ochotę teraz zająć
      się dzieckiem to luz.Myślę że im bardziej chodzi o to że wypadniesz z rynku,
      potem np; 2 dziecko znów powtórka i nagle się okazuje że chcesz zając się pracą
      zawodową tylko nikt Cie nie chce bo nie dość że przerwa w aktywności zawodowej
      to jeszcze małe dzieci na karku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja