wawrz
08.02.04, 00:03
Nie umiem porozumieć się z teściową!I to jest moja wina!!Jestem osoba
konfliktowa ze mną lepiej jest utrzymywać kontakty na odległość znaczy nie
mieszkając ze mną. W tedy było by super odwiedzała bym ją rozmawiałybyśmy
itp. jak z moja mamą.I przez to ze z mnią mieszkam jest okropnie.To jest
dobra kobieta,nie wtrąca się pomaga w praniu w prasowaniu itp.a ja tego nie
chce drażni mnie to denerwuje doprowadza mnie do szewskiej pasji!Moja mama i
mój mąż mówią zebym przeszła się do psychiatry bo to przecierz taka fajna
dobra babcia i co jest najgorsze to ja to doskonale wiem,ale nic na to nie
poradze jak mam niechęć do niej!Próbowałam i nie dam rady poprostu nie
dam.Jak mam sobie z tym poradzić (wynajęcie mieszkania nie wchodzi w
najbliższym czasie w gre)Ona się tak stara żeby było mam dobrze jest samotną
kobietą boji się samotnośći cieszy się ze mieszkamy z nią w jej mieszkaniu a
ja jestem taka wredna i się nie ciesze nie umiem poprostu.I to nie jest tak
ze jej nie lubie bo to tesciowa poprostu nie odpowiada mi tego typu człowiek
charakter sposób bycia przecież nie wszyscy w zyciu nam odpowiadają.Jednych
lubimy a drugich mniej(drażnia nas itp.)Prosze o słowa krytyki i
pociechy.Pozdrawiam