święta a chrzciny - jestem wkurzona

26.01.10, 16:03
chcę zrobić chrzciny w niedzielę albo poniedziałek wielkanocny.
zawsze myslalam ze w niedzielę wielkanocną jest problem z lokalami bo wtedy
jest dużo wesel, a tu co? du...a - p...pa! wszystkie 15 lokali w poznaniu i
okolicach które obdzwoniłam jest nieczynnych w święta!
co ja zrobię co ja zrobię?!
została mi jedna jedyna opcja, ale niezbyt mi się widzi, ale w domu chrzcin
nie przeżyję, a z różnych przyczyn chcę zrobić je właśnie w świeta. tak się
musiałam wyżalić.
    • elske Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 16:08
      Ja rozumiem twoje rozgoryczenie, ale nie rozumiem zaskoczenia, ze ludzie w
      święta świetuja zamiast do pracy iśćsmile.
    • sapalka1 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 16:09
      Hm... W POznaniu jest tylko 15 lokali? Cos chyba słabo szukałaś smile Chyba, że
      masz jakieś specjalne wymagania?
      • shellerka Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 16:20
        tak, takie żeby nie bylo drozej niz powiedzmy 120 zl od osoby, na 15 osob i
        raczej bliżej mojej miejscowości.
        szukałam w internecie i knajpy które znam.
        pani np. w babmerskim dworze czy jak to sie nazywa = na koscielnej oznajmila mi
        ze wiekszosc lokali w poznaniu bedzie nieczynnych w te dwa dni.
    • czar_bajry Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 16:19
      Pogadaj z właścicielami wybranych knajp za ile opłaca im się otworzyć lokalsmile
      • bellinetta Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 16:30
        Restauracje w hotelach na pewno sa otwarte smile
      • alicja_ala Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 17:25
        tu nie chodzi o kase, bo wlasciciel sam w kuchni nie stanie, musi
        byc kucharz, musi byc kelner- a oni przewaznie wola miec wolne i
        raczej zadna kasa ich nie przekona
        • czar_bajry Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:05
          Z tego co wiem to pracownicy też lubią ekstra zarobićsmile więc jak najbardziej o
          kasętongue_out
    • asia_i_p Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 17:20
      A wynajęcie sali typu dom działkowca/remiza + catering? Byłam na dwóch takich
      weselach i były bardzo udane, koszta nie większe niż w restauracji.
      • iwles Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 17:28

        wynajęcie całej remizy na chrzciny to chyba lekka przesada tongue_out
        • kali_pso Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 18:09

          no nie wiem..jesli chodzi o tę panią, to zdaje się termin "przesada" nie istniejewinkp
          • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 19:14
            hyhy, święta racja kalipso.
            Już czekam na relacje jak była pięknie ubrana, i jaką super mamę widziała w
            kościele, oczywiście chudą.

            Do autorki wątku obdzwoń restauracje w hotelach, to raz.
            Dwa, ludzie wolą mieć wolne święta, jeszcze te z ustawowym zakazem handlu, więc
            nastaw się, że może być drogo.
          • shellerka Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 19:59
            boze... mam mega pms wiec sie we mnie nie zaczynaj!!!

            a na poważnie - hotele = przynajmniej w okolicy w ktorej chciałam zrobic również
            mają nieczynne restauracje.
            ale poszłam tym śladem i udało mi sie znalezc jeden jedyny w którym pani
            powiedziała, ze generalnei maja zamknieta restauracje ale zrobi wyjatek, jesli
            przyjade w czwartek i spisze umowe. ufff

            chrzciny mam na maksymalnie 15 osób - dzisiaj obliczylismy ze dwie osoby nam sie
            wykrusza w zwiazku z chorobą wiec zostaje 13 osób.
            catering + sala to nie dla mnie - musialabym sama podawac do stołu? to juz
            przesada wink

            żarcik oczywiście

    • maurra Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 19:31
      O ile mnie pamięć nie myli, święta Wielkiej Nocy to najważniejsze katolickie
      święto i wierzący powinni w ten dzień raczej świętować, a nie zapitalać ze
      schabowymi po knajpie.

      • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 19:49
        Czyli lekarze, pielegniarki, kucharki w szpitalach, drogowka,
        strazacy tez powinni olac forse i w domu swietowac. Zwlaszcza przy
        pielegniarkich zarobkach
        • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 19:55
          Trzeba rozróżnić prace absolutnie konieczne od fanaberii.
          • shellerka Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:02
            dla mnie to nie jest fanaberia. u mnie w parafii chrzciny moge zrobic w
            Wielkanoc, albo potem pod koniec kwietnia, albo dopiero w maju. nie przeskocze
            tego bo nie chce robic w innej parafii.
            poza tym moj brat i siostra maja byc chrzestnymi a ze nie mieszkaja w Polsce
            chce zeby przylecieli od razu na swieta, a nie przylatywali na swieta i za
            chwile na chrzciny.

          • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:02
            Chrzest, slub jest fanaberia?

            Moj brat zenil sie w Wielkanoc 12 lat temu, nie mial problemu ze
            znalezieniem lokalu z pelna obsluga.
            • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:11
              > Chrzest, slub jest fanaberia?

              Chrzest, ślub nie jest fanaberią, ciotkospęd tak.
            • madzioreck Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:11
              myelegans napisała:

              > Chrzest, slub jest fanaberia?

              Nie, fanaberią jest upieranie się przy imprezie w lokalu i dziwienie się, że
              inni chcą spędzić święta w domu, a nie zasuwać.
              • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:19
                Kraj bogatych ludzi, skoro odrzucaja prace, ktora sama im sie w lapy
                pcha. Nikt im swietowania nie zabrania, na rezurekcje mogliby pojsc.
                • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:32
                  Nie, kraj wyzyskiwanych ludzi, gdzie wciąż jest rynek pracodawcy, gdzie nie
                  wypłaca się nadgodzin, nie respektuje prawa pracy,ani prawa do odpoczynku.
                  • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:36
                    Czyli restaurator zamyka interes w dochodowe swieto, bo nikt nie
                    chce przyjsc do pracy?????? I absolutnie wszyscy czuja sie
                    wykorzystywani i maja pieniadze w odwloku? Nie zartuj.

                    taki jest urok pracy w restauracji, pracuje sie wtedy, gdy inni
                    wypoczywaja, w pubach, barach, klubach nocnych, dyskotekach takoz.
                    Nie chcesz pracowac w swieto, zostan bankierem.
                    • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:43
                      Nie żartuję. Jeśli będzie musiał zapłacić za nadgodziny kilku osobom, dać za to
                      dzień wolny to może zwyczajnie mu się nie opłacać robić przyjęcia na 15 osób.

                      > Nie chcesz pracowac w swieto, zostan bankierem.

                      Kocham ten argument. Jakby każdy został bankierem, to kto by mył kible i
                      pracował w restauracji. Poza tym polskie porawo pracy nie nakłada obowiązku
                      pracy w święta.
                      • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:47
                        Nie no urocze, jak komus sie nie chce pracowac, to zawsze sobie
                        paragraf znajdzie.

                        BTW, latami przychodzilam do pracy w weekendy i nikt mi za to nie
                        placil dodatkowo, ani za nadgodziny, ani za nic.
                        • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:58
                          Polskie prawo pracy reguluje dostęp do odpoczynku. Poza tym nie mówimy, o tym,
                          że ktoś nagminnie nie chce pracować, w tym wątku mowa o jednym konkretnym dniu,
                          najważniejszym dla Katolików.
                        • ally Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 10:27
                          > BTW, latami przychodzilam do pracy w weekendy i nikt mi za to nie
                          > placil dodatkowo, ani za nadgodziny, ani za nic.

                          chwalisz się czy żalisz?
                          • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 13:53
                            > chwalisz się czy żalisz?


                            Jeszcze nie wiem, nie zastanawialam sie, trzeba bylo, przychodzilam,
                            pracowalam dla siebie, chociaz na owoce pracy w takim wymiarze
                            musialam kilka lat poczekac. TERAZ juz nie musze, dzieki temu, ze
                            kiedyc pracowalam 7 dni w tygodniu za marne grosze.
                    • des4 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 22:02
                      restaurator zamyka interes, bo nie bedzie mial klientów i szanuje
                      pracowników, i klienci i pracownicy spędzają Święta w domach...

                      myelegans napisała:

                      > Czyli restaurator zamyka interes w dochodowe swieto, bo nikt nie
                      > chce przyjsc do pracy?????? I absolutnie wszyscy czuja sie
                      > wykorzystywani i maja pieniadze w odwloku? Nie zartuj.
                      >
                      > taki jest urok pracy w restauracji, pracuje sie wtedy, gdy inni
                      > wypoczywaja, w pubach, barach, klubach nocnych, dyskotekach takoz.
                      > Nie chcesz pracowac w swieto, zostan bankierem.
                      • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 22:17
                        > restaurator zamyka interes, bo nie bedzie mial klientów i szanuje
                        > pracowników, i klienci i pracownicy spędzają Święta w domach...


                        jak widac klientow ma, tylko sam z interesu rezygnuje. Logiki w tym
                        nie widze zadnej.
                        Przerabane maja Ci, ktorzy rodzin nie maja w tych domach.

                        Idac tym torem moj fitness club powinien byc zamkniety w Nowy Rok,
                        bo trzeba oplacac prad, pracownikow itd. itp. dla tej garstki
                        zapalencow, ktorzy sie stawili o 8 rano pocwiczyc, zamiast swietowac
                        w rodzinie. Jakos im sie oplacilo.
                        • alicja_ala Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 23:16
                          wielki mi interes , pierdzielic sie w swieta z 13 osobami w lokalu...
                          • des4 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 08:39
                            dokładnie, hehe...

                            alicja_ala napisała:

                            > wielki mi interes , pierdzielic sie w swieta z 13 osobami w
                            lokalu...
                        • des4 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 08:38
                          myelegans napisała:

                          > > restaurator zamyka interes, bo nie bedzie mial klientów i
                          szanuje
                          > > pracowników, i klienci i pracownicy spędzają Święta w domach...
                          >
                          >
                          > jak widac klientow ma, tylko sam z interesu rezygnuje. Logiki w
                          tym
                          > nie widze zadnej.

                          ilu klientów? ja widzę jedną plus rodzinka? zysk za wszelką cenę? ma
                          zarwać Weilką niedzielę???

                          > Przerabane maja Ci, ktorzy rodzin nie maja w tych domach.

                          z tego powodu knajpy mają być czynne coby się mogli napić???

                          >
                          > Idac tym torem moj fitness club powinien byc zamkniety w Nowy Rok,
                          > bo trzeba oplacac prad, pracownikow itd. itp. dla tej garstki
                          > zapalencow, ktorzy sie stawili o 8 rano pocwiczyc, zamiast
                          swietowac

                          widocznie wlaściciel fitnesa nie świętuje sylwestra, woli odchudzać
                          spaślaków...

                          > w rodzinie. Jakos im sie oplacilo.

                          zysk za wszelką cenę? kiepsko mu idzie ten biznes skoro nie potrafi
                          go zamnkąć na jedne dzień...
    • e.mama.s Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:07
      a czemu nie przeżyjesz chrzcin w domu?
      • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:22
        e.mama.s napisała:

        > a czemu nie przeżyjesz chrzcin w domu?

        przeciez to rzecz drugorzadna: moze nie ma warunkow, moze nie chce,
        moze tak jej pasuje, moze nie umie gotowac, moze nie chce jej sie
        glowy zawracac ganianiem miedzy goscmi, a niemowlakiem, moze chce
        uniknac balaganu, mioze nie ma duzego stolu, zastawy, talerzy i
        szklanek.
        Jakie to ma znaczenie?
        • e.mama.s Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:31
          Bo można jedzenie zamówić dzień wcześniej z restauracji
          • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:38
            I takie odgrzewane jedzenie z poprzedniego dnia bedzie pyszne,
            szczegolnie przemieszane z zapachem lodowkowym.
            Zawsze mozna konserwy otworzyc.
            • e.mama.s Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:42
              Ja robiłam bigos przez trzy dwa dni, na trzeci był pyszny. świerze
              ciasta też wytrzymają
            • ledzeppelin3 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:45
              1. w poniedziałek wielkanocny większość restauracji powinno być czynnych
              2. Zrób chrzciny w tydzień po świętach/tydzień przed świętami
              3. Nie rób chrzcin
              4. Zrób "ciche chrzciny"- tylko Wy i chrzestni (wiem, sodomia i gomoria dla
              większości "normalnych" ludzi tongue_out)
              5. Nie jedz ciastka na pocieszenie! Można po nim przytyć.
              • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:50
                > 5. Nie jedz ciastka na pocieszenie! Można po nim przytyć.

                Co ty! Shellerka wyznaje zasadę super mama- szczupła oczywiście.
        • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:45
          a może restauratorzy
          wolą wyjechać, mieć dzień wolny, nie opłaca się im otwierać restauracji na jeden
          dzień, robią inwentaryzacje, mają dostawę dopiero po świętach
          mogą nie chcieć wyprawiać chrzcin dla shellerki
          ano mogą
          nie każdy musi przed nią paść na kolana
          • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:55
            Tacy restauratorzy beda wkrotce bylymi restauratorami, jak prowadza
            interes rodem z PRL-u i Spoldzielni Spolem.

            Nieustannie mnie bawi jak sie nie oplaca pracowac za male pieniadze
            i wychodzi, ze male jest mniejsze niz zero, wiec ujemne.
    • wieczna-gosia Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:53
      bez przesady 3 dzieci chrzcilam w niedziele wielkanocna to baaardzo
      popularny termin na chrzciny zawsze robilam w knajpie nigdy nie bylo
      problemu.

      Moze Warszawa mniej religijna a bardziej pazerna?
      • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:56
        > Moze Warszawa mniej religijna a bardziej pazerna?

        Od Poznania? Przeciez historycznie to tam pracusie i bardzo
        ekonomiczni ludzie, moze sie po zaborach przemieszalo.
        • wieczna-gosia Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 21:12
          caly najgorszy pazerny element zjechal do Warszawy, dlatego nas w
          Polsce nie lubia bo wiedza ze Warszawa ze swojakow zbudowana smile
          • myelegans Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 21:15
            no to przyjdzie shellerce te chrzciny w Warszawie zrobic wink
      • wieczna-gosia Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 20:57
        a wnioskuje ze bardzo popularny bo wraz z naszymi bylo zawsze 3-4
        chrzczone.

        I siostra meza tez w zeszlym roku chrzcila w chrzciny. I naprawde
        trudno to strawic ze na jedno ze sztandarowych swiat rodzinnych jest
        duzo rodziny i jakos tak glupio powiedziec niech ciocia se tu na
        herbatce w domku posiedzi a my skoczyny ochrzcic bo tak se
        umyslilismy ze tylko rodzice i chrzestni smile
        • chloe30 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 21:00
          wieczna-gosia napisała:

          > a
          > I siostra meza tez w zeszlym roku chrzcila w chrzciny.

          big_grin big_grin big_grin

          wiem, wiem co miałaś na myśli ale nie mogłam sie powstrzymać smile
          • epistilbit Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 21:03
            wink
            • wieczna-gosia Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 26.01.10, 21:11
              smile
        • ledzeppelin3 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 13:58
          Jak Ci trudno to strawić to zmień coś ;P
    • kitty4 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 08:00
      A powiedz mi - autorko wątku (nie wiem czym się zajmujesz zawodowo)
      dlaczego Ty nie chciała byś przyjść do pracy w poniedziałek
      Wielkanocny ? Przecież jeśli by się znalazł chętny, to powinnaś ze
      śpiewem i szczęściem na twarzy do tej pracy pójść, bo ktoś chce
      zapłacić.
      Nie ważne, że są święta, nie ważne że masz dzieci i rodzinę.
      Ktoś ma życzenie i ochotę, żebyś poszła do pracy i powinnaś to
      zrobić!
      • des4 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 08:41
        z wymiany poglądów na wątku widać, żż dla niektórych Święta nie są
        ważne, ważny jest biznes na modłę arabskiego czy chińskiego bazaru
        gdzie właściciele świątek czy piątek siedzą w swoich sklepikach
        24h/dobę, tam mieszkają, jedzą, s...ją...

        biznes przede wszystkim...
      • cherry.coke Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 11:11
        > A powiedz mi - autorko wątku (nie wiem czym się zajmujesz zawodowo)
        > dlaczego Ty nie chciała byś przyjść do pracy w poniedziałek
        > Wielkanocny ? Przecież jeśli by się znalazł chętny, to powinnaś ze
        > śpiewem i szczęściem na twarzy do tej pracy pójść, bo ktoś chce
        > zapłacić.
        > Nie ważne, że są święta, nie ważne że masz dzieci i rodzinę.
        > Ktoś ma życzenie i ochotę, żebyś poszła do pracy i powinnaś to
        > zrobić!

        A dlaczego restauracje sa otwarte wieczorami, a nie 8-16? Gdyby byly otwarte od
        8 do 16 obsluga nie musialaby pracowac wieczorem i tracic czasu spedzonego z
        rodzina!

        Restauracja to inny biznes niz biuro. Sa z zasady otwarte wtedy, kiedy ludzie -
        potencjalni klienci - maja wolne i moga z nich skorzystac.

        Jesli dla restauratora jest to szok, to powinien otworzyc kantyne pracownicza,
        bedzie mial od 8 do 16.
        • alicja_ala Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 11:49
          ale pieniadze to nie wszystko...jest tyle innych dni do zarabiania,
          poza tym tak jak piszesz praca w restauracji to godziny wieczorne,
          ale to nie znaczy ,ze otwierane sa od 16.00.Kuchnia pracuje od rana
          zeby bylo co wydac...tak wiec Ci ludzie maja bardzo ograniczone
          zycie rodzinne, to moze niech chociaz w swieta maja mozliwosc
          spedzenia chwili z najblizszymi...
          • cherry.coke Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:01
            Ale przeciez oni pracuja na zmiany, a nie jeden od rana do nocy przez siedem dni
            w tygodniu...

            Daleki krewny prowadzi restauracje i dla niego to normalne, ze aby miec gosci i
            imprezy, trzeba byc otwartym wtedy, kiedy oni maja czas. Chyba kazdy pracownik
            decydujac sie na prace w restauracji wie, ze bedzie musial dzielic weekendy, na
            tym ta praca polega. W swieta pracownicy dostaja jakas stawke ekstra i
            wlasciciel nie narzeka na brak chetnych do pracy.
            • alicja_ala Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:10
              ale nie kazdy wlasciciel ma na to chote i tak jak ktos wyliczyl,
              impreza na 13 osob sie nie oplaca, bo z czego zaplacic tym
              pracownikom stawke ekstra?
              • cherry.coke Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:14
                Jedna na 13 osob sie nie oplaca, ale wesele i pare chrzcin w taki weekend
                swiateczny juz by sie oplacilo, prawda? Tylko trzeba byc znanym na rynku
                "imprezowym" z tego, ze zaprasza sie rowniez w swieta. Korzysta sie wtedy z
                tego, ze inni nie sa. Model biznesowy, jak pisalam nizej.
                • alicja_ala Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:21
                  ale wesele i pare chrzcin

                  no to trzeba miec jedna sale ne min.60-80 osob-to na wesele i
                  jeszcze ze dwie, trzy salki na powiedzmy 20 osob.Chyba wszystkich
                  razem nie usadzisz...Pokaz mi teraz takie duze restauracje i powiedz
                  jaki to komfort dla gosci... naprawde nie przesadzajmy z tym
                  biznesem.I tak uwazam,ze trzeba sie tak ustawic zeby tyle zarobic
                  zeby w swieta lezec do gory brzuchem albo na kanarach, kto co wolismile
                  • cherry.coke Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:32
                    > no to trzeba miec jedna sale ne min.60-80 osob-to na wesele i
                    > jeszcze ze dwie, trzy salki na powiedzmy 20 osob.Chyba wszystkich
                    > razem nie usadzisz...

                    Dlatego napisalam "w taki weekend", a nie jeden dzien.

                    > I tak uwazam,ze trzeba sie tak ustawic zeby tyle zarobic
                    > zeby w swieta lezec do gory brzuchem albo na kanarach, kto co wolismile

                    A to sie ustawiaj, prosze bardzo. Sa jednak restauratorzy, ktorzy wola pracowac
                    wiecej. I dopoki placa obsludze za swieta ekstra, to maja do tego prawo, skoro
                    tyle osob chce sie pobierac/chrzcic w swieta. Restauracja to nie jest kopalnia
                    zlota, trzeba umiec namierzac potencjalnie zyskowne przedsiewziecia i reagowac
                    na popyt, ktory sila rzeczy nie bedzie sie objawial w srody o 17.
                    • alicja_ala Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:36
                      Sa jednak restauratorzy, ktorzy wola pracowac
                      wiecej.
                      i niech pracuja, ale praca to nie wszystko i tak wszyscy skonczymy w
                      jednym dolesmile
                      • cherry.coke Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 13:46
                        Czy ty masz w ogole cos wspolnego z restauracjami poza ewentualnym
                        uczeszczaniem? Z tego co wiem, sporo restauratorow bedzie o wiele chetniej
                        pracowac w niedziele i swieta niz na przyklad poniedzialki i wtorki. Tak samo
                        obsluga, bo wie, ze dostanie lepsze stawki i lepsze napiwki, poniewaz dla wielu
                        gosci wyjscie weekendowe czy swiateczne jest czyms specjalnym i pozwalaja sobie
                        na wieksze wydatki.

                        W tym biznesie naprawde nie pracuja osoby, ktore cenia sobie prace osiem godzin
                        dziennie od rana, tylko ci, ktorzy wola pracowac elastycznie - wieczorami, na
                        zmiany, w weekendy. Jak myslisz, czemu tylu kelnerow to studenci?
    • jomil Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 11:08
      Dlaczego zamknięte? Ano dlatego że 120zł razy 15 osób to 1800zł. Za
      tą ogromną kasę trzeba kupić towar, opłacić ludzi (opłacić extra -
      to są Święta) , media itp Pokaż mi restauratora, któremu opłaci się
      dla Ciebie otworzyć restaurację na Twoich warunkach. No chyba, że
      sam będzie zasuwał w kuchni podgrzewając przygotowane przed Świetami
      potrawy. Nie brzmi zachecająco niestety.
      Jedyne sensowne wyjście to wynająć część otwartego w ten dzień
      lokalu. Np 5 podobnych imprez razem daje taką ilość ludzi, że jest
      sens w ogóle rozważać otwarcie knajpy a dla gości szansa na świeże
      jedzenie.
      • cherry.coke Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:06
        To jest bledne kolo - tak jak pisala wieczna-gosia, sa restauracje, ktore bez
        problemu organizuja imprezy w swieta i sa popularne. Jesli miejsce bedzie znane
        z tego, ze ma terminy w tym czasie, to bedzie wielu chetnych (to w koncu
        atrakcyjne terminy), jesli zas miejsce z zasady w swieta jest zamkniete, to i
        chetnych bedzie miec pojedynczych lub wcale, trudno sie dziwic. Wtedy kiedy
        restauracje Shellerki sa zamkniete, inne tluka kase, a obsluga zarabia wieksze
        stawki - wszystko zalezy od modelu biznesowego.
        • alicja_ala Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:12
          ale sa resturacje, ktore tyle kasy natluka w inne dni i maja tyle
          gosci,ze nie musza otwierac w swieta...
      • shellerka Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:30
        > Dlaczego zamknięte? Ano dlatego że 120zł razy 15 osób to 1800zł. Za
        > tą ogromną kasę trzeba kupić towar, opłacić ludzi (opłacić extra -
        > to są Święta) ,


        zgadzam się całkowicie. sęk w tym, że dzwoniąc i pytając o wolny termin nie
        podawałam ilości osób. pytałam czy jest możliwa organizacja przyjecia w tym
        dniu. żaden z restauratorów / hotelarzy nie spytał na ile osób tylko z góry
        słyszałam, że nie mają w ten dzień czynnego lokalu. Wnioskuję z tego że pewnie
        gdybym się uparła i powiedziąła, ale proszę pana / pani to ma być impra na 100
        osób to pewnie by się zawahali, aczkolwiek sami ciekawi nie byli.
    • dominika101 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 12:37
      ja robilam w drugi dzień świąt bożego narodzenia
      w restauracji w której organizowalam już 4 imprezy wcześniej
      restauracja jest zawsze pelna ludzi, ponieważ ma fajna lokalizację, duży
      zagospodarowany teren, gdzie są atrakcje dla dzieci, konie etc
      jestem przekonana, ze restauracja znakomicie zarabia na siebie caly rok, a mimo
      tego w drugi dzień świąt odbyly się tam chrzciny tylko za 2000 zl
      i oplacalo się przyjść kucharzowi, kelnerkom i wlaścicielowi, który stal za barem
      ale to też w Warszawie
      no i oprócz naszych byly jeszcze jedne chrzciny
    • suazi1 Re: święta a chrzciny - jestem wkurzona 27.01.10, 15:03
      No chyba nie masz wyjścia. Moja córka była chrzczona w Wielkanoc.
      Zrobiliśmy przyjęcie na 10 osób, dało się przeżyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja