bweiher
27.01.10, 11:41
W tym roku tak akurat wypadnie że syn szwagra(brat męża) będzie miał
roczek.W święta zawsze przyjeżdzamy do rodziców.Oczywiście nie jest
to obowiązek ale co roku tak było,jako ze rodzinę mamy bardzo
związaną.I w niedzielę na obiedzie u teściów szagierka(matka
roczniaka)oznajmnia że w tym roku na święta nie przyjadą bo obchodzą
urodziny synka.I bedzie miała tyle roboty że nie będą mieli czasu.To
teściowa mówi że może w drugi dzień.W drugi dzień nie,bo będą
odpoczywać.
Teściowej się bardzo przykro zrobiło,co było widac.Szkoda mi było
dziadków bo nie dość ze na roczek wnuka nie zostali zaproszeni,to
jeszcze tak nieładnie oznajmiła że nie przyjadą bo "będą odpoczywać".
Nie maja daleko,bo w sąsiedniej miejscowości mieszkają(ok 20km od
teściów).
Nie oczekuję żadnych porad,tak się chciałam wygadać bo mój mąż
tylko machnął ręką i powiedział Nie to nie,nikt ich na siłę nie
będzie ciągnął. Ale to nie chodzi o to.Mogła dziewczyna to
inaczej załatwić,jakoś tak "łagodniej".