Danonki są be, a Actimel?

29.01.10, 17:21
Ta sama firma. Szczególnie teraz trwa bombardowanie reklamami, bo pora roku i
pogoda sprzyja. Dajecie dzieciom albo same pijecie? Jeśli tak, to czy widać efekt?
    • przeciwcialo Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 17:24
      Zaraz ci napiszą ze to paskudny słodki chemiczny wytwór.
      Dla mnie produkt spozywczy który jak każdy spozywany z umiarem
      krzywdy nie robi.
      Moje dzieci czasami piją malinowe actimele.
    • miska_malcova Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 17:24
      Actimel jest be do kwadratu smile Marketingowa ściema
    • modrooczka Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 17:24
      Też były be, kiedyś było o tym wiecej, może ktoś podrzuci linki. Moje jedza
      activię ale tylko dlatego ze jeszcze sie nie okazalo ze znalazlam tam robaki
      (jak w bobofrutach) czy pleśń (jak w bakomie). Jak znajdę to zacznę eksperymenty
      od nowa.
      • babcia47 Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 18:00
        zacznij robić sama..prawie zadna robota a mozna miec zawsze świezy w
        dowolnych ilosciach..Buerzesz świeże mleko (z kartonu tez moze być)
        trzeba je na wszelki wypadek przegotowac i do ciepłego, ale nie
        goracego, temperatura jak na kapoek dodac jako strater mały kubeczek
        jogurtu naturalnego lub np. aktivii i zostawiasz pod przykryciem w
        ciepłym miejscu na kilka-kilkanascie godzin w zależnosci od
        temperatury..np. na blacie w kuchni. ja po przegotowaniu przelewam
        przez siltko do plastykowego pojemnika z pokrywka, w którym będę
        potem przechowywać jogurt w lodówce, przecedzam by oddzielic
        ew.powstały korzuch bo go jnie lubie i w jogurcie sa potem
        nieapetyczne farfocle. JIgurt wychpodzi nieco rzadszy niż sklepowy,
        bo te przewaznie są zagęszczane mlekiem w proszku i emulgatorami ale
        bywa, że gdy dłuzej postoi w temperaturze pokojowej jest
        b.gęsty..mozna go też nieco osączyc na sicie wyłozonym gazą, gdy
        jest potrzebny b.gesty..do jogurtu wystarczy dodac rozdrobnione
        Posiekane lub zmiksowane) owoce świeze, z mrozonki lub kompotu..i
        będzie deser duzo zdrowszy (wiesz co jesz) i tańszy niz ze sklepu.
        A co do aktimela, to cały ten szum dookoła niego, to pic na wodę,
        fotomontaż..wystarczy sobie wygooglać, by znaleźć sporo na ten
        temat..znaleźli dobry sposób, by malutką ilość jogurtu sprzedac za
        kosmiczną cenę..podejrzewam, ze mozna go rozmnożyć tak jak inne
        jogurty ale raczej nie ma po co, więc ograniczam sie do dwóch
        wymienionych, musze jeszcze spróbowac z greckim lub bałkańskim i
        sprawdzic czy gęstość osiaga dzięki swoim bakteriom czy
        przez "dodatki"
        • babcia47 Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 18:02
          ps. mając juz zrobiony "własny" jogurt do zrobienia kolejnej porcji,
          jako starter, uzywa się juz jego.. jakieś 100ml/litr mleka
          • imasumak Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 22:55
            Ja tak robię. Z tym że u mnie jogurt "dochodzi" w termosie smile
        • dzika41 Babcia masz rację 29.01.10, 20:33
          taki domowy jogurt jest super!!!
          Jeszcze jak ma się dojście do świeżutkiego mleka prosto od krowy to po prostu
          poezja!!!
        • donkaczka Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 20:48
          no to mi jogurt w domu wychodzi gesty i moge kroic nozem czasami
          • slonko1335 Re: Danonki są be, a Actimel? 01.02.10, 20:24
            donkaczka napisała:

            > no to mi jogurt w domu wychodzi gesty i moge kroic nozem czasami

            Donkaczka a co robisz inaczej niż Babcia? bo ja osobiście to gęsty wolę.

            A tak w ogóle to dzięki za przepis Babciu - skorzystam chętniesmile twarożek
            domowej roboty jest psepysnywink więc i jogurt pewnie będzie smakował....
            • dzika41 słonko 01.02.10, 20:56
              do zaszczepienia mleka użyj jogurtu bałkańskiego lub greckiego.
              Mi właśnie przy użyciu któregoś z nich wychodziła prawie jogurtowa galareta wink
              jak używałam 'zwykłego' jogurtu to miałam normalny.
              • babcia47 Re: słonko 01.02.10, 21:03
                no właśnie do tych sie przymierzałam ale nie zdążyłam jakoś jeszcze
                nigdy..bo mi zawsze cały wyjedli..albo sama wyjadłam zanim sobie
                przypomniałam..wink)
            • babcia47 Re: Danonki są be, a Actimel? 01.02.10, 21:00
              "gęstość" jogurtu chyba zalezy od ilosci startera, dobrych warunków
              mnożenia bakterii, temperatury i czasu w jakim bakterie sie
              namnażaja..mi tez czasem wychodzi taki, ze mozna nozem kroić,
              własnie gdy dłużej sobie postoi na blacie i temeratura jest dośc
              wysoka i wyrównana..wbrew pozorom łatwiej o to zimą przy ogrzewaniu
              centralnym, bo latem w nocy temperatura jednak znacznie spada,
              słyszałam o metodzie robienia jogurtu w termosie..ale ja leniwa
              babcia jestem, nie chciałoby mi się go myć, łatwiej i szybciej
              plastykowy pojemnik do żywnosci smile... cieszę się, ze twarożek
              smakuje smile
          • karro80 Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 02:15
            Mój też mega gęsty- a jak wymieszam to taki az ciągnący - robię w
            słpiku/garnku owiniętym w folię metalową i ręcznik na 12h- wychodzi
            bardziej delikatny niż w termosie - i polecam dodać troszke wywaru z
            wanilii do mleka na jogurt (przekrojoną laskę wanilii pogortowac w
            niwielkiej ilości mlek a z woda).
            Ja osobiście nie lubię "kwasiora" naturalnego, a ten
            mój "małowytrany" z wanilią pożeram ze smakiem.
            • cel55 Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 15:22
              Można kupić cieplarkę ze słoiczkami do jogurtu, ma optymalną
              temperaturę do namnażania. Mleka UHT nie trzeba gotować, natomiast
              "prosto od krowy " ma już bakterie z których powstaje kwaśne mleko,
              dlatego przed zaszczepieniem jogurtem trzeba przegotować.
              Do zaszczepiania mleka najlepiej użyć jogurtu ze sklepu, bo domowy
              może być już zakażony, wtedy gotowy jogurt "się ciągnie"
              Tyle technologii.
              Wracając do Actimela, to od 10 lat obserwuję, jak Danone próbuje
              wypromować coś przeciętnego, po prostu niesmaczny jogurt. Są
              smaczniejsze źródła bakterii jogutowych, tak samo skuteczne a
              tańsze.
              • babcia47 Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 18:31
                uhate mleko przegotowywałam, gdy karton był juz otwarty a robiłam
                jogurt lub twarożek dla niemowlaka, tak na wszelki wwypadek, bo
                kiedyś próbowałam ukwasić dodając troche soku z cytryny i zamiast
                kwaśnego mleka wyszło mi coś paskudnego..ale faktycznie nie
                dodawałam wtedy nic jako starter z zywymi kulturami bakterii
                (zadnego kefiru np. który dodaje gdy nastawiam mleko na twarożek) i
                mleko stało, stało aż się popsuło. Moim zdaniem wszelkie "wynalazki"
                do robienia jogurtu są zbędne..trzymanie w termosie czy ocieplonym
                pojemniku jedynie przyspiesza sam proces namnażania bakterii i
                trawienia przez nie mleka
    • kropkacom Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 17:29
      Czasami kupuje bo dzieci lubią. Cudów nie oczekuje. Fobii nie mam tongue_out
    • donkaczka Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 17:37
      tez badziew, glowa od tego nie odpadnie, ale cudownosc znikoma na tle tego co w
      reklamach wyglaszaja
    • zlosliwe_malpisko Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 18:00
      kochana, wszystko co z reklam pochodzi jest be. Prawdziwa emama
      podaje dziecku własnoręcznie wyhodowane żywe kultury bakterii na
      bazie mleka od własnej krowy pasącej się pod domem. Oczywiście nikt
      w domu nie wie co to cukier.

      Ale poważnie, niestety nie mam doświadczeń z Actimelem, ale
      znakomicie mi służy Activia. Dzieki Bogu za Danone.
    • driadea Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 18:28
      Nie, żadnych jogurtów i jogurtopodobnych świństw nie stosujemy. Córka nie
      choruje wcale.
    • sueellen Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 18:32
      taki sobie link:
      Kultury żywych mikroorganizmów spożywane w odpowiednich ilościach wpływają
      korzystnie na organizm człowieka.

      - Jeżeli chcesz, żeby twój maluch rozwijał się prawidłowo, żeby był zdrowy i
      pełen energii, codziennie dawaj mu Actimel. Takie hasła słyszałam każdego dnia w
      radiu i w telewizji, i kupowałam go dzieciom chcąc je zabezpieczyć i uodpornić,
      a teraz słyszę, że przez to mogłam im zaszkodzić, ba, że mogłam je uzależnić -
      mówi Anna B. z Rzeszowa.

      Niepokój pani Anny wzbudził e- mail, w którym sugerowano, że Actimel dostarcza
      bakterię L. Casei (Lactobacillus Casei DN), naturalnie wytwarzaną przez
      organizm. A to spowoduje, iż organizm przestanie ją produkować, bo "zapomni",
      jak i co ma robić. I że szczególnie niebezpieczne jest podawanie Actimelu
      dzieciom do lat 14.

      W e-mailu podana jest również informacja, że Actimel pojawił się na rynku jako
      lek dla 2 proc. populacji, której organizmy nie wytwarzały wspomnianej bakterii,
      a że był nieopłacalny, sprzedano go firmom żywnościowym. Ponadto czytamy, że
      resort zdrowia zobowiązał firmę produkującą preparat do zaznaczania w reklamach,
      iż nie należy go spożywać przez długi okres.

      Lek truje i leczy

      - Każdy lek jest trucizną, a największe trucizny mogą być lekiem, dlatego przede
      wszystkim należy zachować umiar - mówi Lidia Czyż, wiceprezes Okręgowej
      Podkarpackiej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie. - Suplementacja diety, podawanie
      probiotyków jest potrzebne tylko w określonych warunkach. Wskazaniem są masywne
      biegunki, antybiotykoterapia (antybiotyki wymywają z organizmu probiotyki).
      Kiedyś w takich przypadkach podawało się naturalny jogurt ewentualnie lakcid.
      Teraz na rynku jest co najmniej kilkanaście produktów zawierających L. Casei.

      Czy podając codziennie probiotyk (kultury żywych bakterii), możemy sprawić, że
      organizm nie będzie go wytwarzał?

      - Jeżeli coś stymulujemy bez przerwy, może dojść do sytuacji, że organizm
      zleniwieje. Podobnie jest z pracą jelit (perystaltyka), które przyzwyczajone, że
      coś za nie pracuje (leki ułatwiające trawienie), wyłączają się - mówi Czyż.

      Produkty typu Actimel nie ochronią nas (jak zapewnia reklama) przed katarem,
      grypą, nie ochronią przed tężcem i toksoplazmozą, gdy dziecko zje jabłko
      ubrudzone w piaskownicy, w której załatwia się połowa kotów z blokowiska.

      ANNA MORANIEC


      źródło: Super Nowości
      • aurita Re: Danonki są be, a Actimel? 01.02.10, 08:32
        > W e-mailu podana jest również informacja, że Actimel pojawił się na rynku jako
        > lek dla 2 proc. populacji, której organizmy nie wytwarzały wspomnianej bakterii


        organizm ludzki NIE wytwarza ZADNYCH bakterii....
    • lipsmacker Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 20:22
      Jak ja uwielbiam takie durne tematy...umiar drogie panie, umiar. Od
      Danonka nikt jeszcze nie umarl. Znam za to pania ktorej juz kolejny
      raz grozi odebranie dziecka majacego skrajna anemie, awitaminoze,
      lamiacego kosci przy byle upadku podczas gdy mamusia uparcie
      zabrania mu pic mleka, jesc miesa, czegokolwiek 'nieorganicznego',
      nie szczepi, i leczy wylacznie homeopatycznie. A
      chlopczyk...podkrada innym salami z kanapek i wcina tak lapczywie
      jakby z Oswiecimia dopiero co wyszedl.
      • emilli3 Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 20:34
        lipsmacker napisała:

        > Jak ja uwielbiam takie durne tematy...umiar drogie panie, umiar.
        Od
        > Danonka nikt jeszcze nie umarl. Znam za to pania ktorej juz
        kolejny
        > raz grozi odebranie dziecka majacego skrajna anemie, awitaminoze,
        > lamiacego kosci przy byle upadku podczas gdy mamusia uparcie
        > zabrania mu pic mleka, jesc miesa, czegokolwiek 'nieorganicznego',
        > nie szczepi, i leczy wylacznie homeopatycznie. A
        > chlopczyk...podkrada innym salami z kanapek i wcina tak lapczywie
        > jakby z Oswiecimia dopiero co wyszedl.


        Zgadzam się z tobą, co te kobitki wogóle jedzą?danonków nie,
        actimelu nie, kaszek nie, herbatek nie.Sama woda, warzywa i owoce,
        ale wszystko ekologiczne. Tak naprawde to we wszyskim jest teraz
        chemia.
        • donkaczka Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 20:47
          nie we wszystkim jest chemia, ale ci co im wisi lubia tak mowic

          mozna jesc roznorodnie, smacznie, zdrowo bez chemii, zapewniam

          rozumiem, ze jak nie kupisz kaszki danonka actimelu herbatki (brzmi jakbys byla
          na etapie rozszerzania diety niemowlakowi) to padniesz z glodu a w lodowce pustki?

          wspomniana wyzej pani ma jakis problem najwyrazniej, bo po to sie jedzeniu
          przyglada, zeby zdrowym byc nie by szkodzic
          • emilli3 Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 20:56
            donkaczka napisała:

            > nie we wszystkim jest chemia, ale ci co im wisi lubia tak mowic
            >
            > mozna jesc roznorodnie, smacznie, zdrowo bez chemii, zapewniam
            >
            > rozumiem, ze jak nie kupisz kaszki danonka actimelu herbatki
            (brzmi jakbys byla
            > na etapie rozszerzania diety niemowlakowi) to padniesz z glodu a w
            lodowce pust
            > ki?
            >
            > wspomniana wyzej pani ma jakis problem najwyrazniej, bo po to sie
            jedzeniu
            > przyglada, zeby zdrowym byc nie by szkodzic
            >


            Nie wisi mi co jem, ale nie mam na tym punkcie fobi,jak dziecko zje
            danonka lub actimela raz na jakiś czas to chyba od tego krzywda mu
            się nie stanie? Nie, nie jestem na etapie rozszerzania diety
            niemowlakowi,była jakiś czas temu.
    • dzika41 Co za debilizmy cytujecie?! 29.01.10, 20:32
      Normalnie nóż się w kieszeni otwiera!!!

      Od kiedy to ludzki organizm sam wytwarza bakterie???
      Ludzie zastanówcie się zanim uwierzycie w taką bzdurę!!!


      Actimel to fermentowany produkt mleczny z żywymi kulturami bakterii. I ma tych
      kultur naprawdę masę!!!! Uważam że nie jest to coś co powinno się jeść
      codziennie przy założeniu że jest się zdrowym.
      To tak samo jak nie codziennie łyka się Lacidolac czy Dicoflor. Można
      profilaktycznie raz-dwa razy w tygodniu.
      Jedynie w przypadku antybiotykoterapi tego typu produkty można łykać codziennie.

      Bakterie probiotyczne to mikroorganizmy niezbędne dla naszych organizmów, do
      tego abyśby byli zdrowi. W zdrowym organiźmie nic nie zaburza ich rozwoju.
      To dopiero w stanach chorobowych (antybiotykoterapia, biegunki, nieżyty ukł
      pokarmowego) powinno się z zewnątrz dostarczać probiotyki w tak skoncentrowanej
      dawce.
      • wiera1 Re: Co za debilizmy cytujecie?! 29.01.10, 22:41
        Tak się składa, że miałam okazję mieć dostęp do informacji jak są
        produkowane Danonki i Actimel.
        Zaden z tych produktów nie ma środków chemicznych chociażby z tego
        powodu, że są dedykowane dla dzieci (danonki) i są pod kontrolą
        odpowienich instytucji regulacynych (actimel).
        Danonki zawierają większe ilości cukru (stąd są słodsze niż
        inne "dorosłe" jogurty)no i w trkcie procesu produkcji są dodawane
        witaminy - reszta to prostu na większą skalę wyrób tego co możecie
        robić w domu (może poza procesem przygotowywania mleka - ale tam też
        żadnej chemii nie ma).
        Co do Actimela - to działa tk samo jak np. Lacidofil. Prawda jest
        taka, że ze względu na silne lobby farmaceutycznych firm nigdy nie
        będzie sprzedawany w aptekach chociaż mógłby. Danone ma odpowiednie
        badania na to ale po co ma ryzykowac wojnę z firmami
        farmaceutycznymi ?
        Oba produkty to nie trucizny wink i w nadmiarze nie szkodzą (jak
        wszystko). Danonki mogą tuczyć ( jeśli jemy dużo) ale Actimel
        spokojnie możemy pić w np.kuracji antybiotykowej.
        • babcia47 Re: Co za debilizmy cytujecie?! 01.02.10, 20:52
          ale Actimel
          > spokojnie możemy pić w np.kuracji antybiotykowej.
          co nie znaczy, że musimy a nawet powinniśmy, jak głosi reklama.. nie
          przestaniemy tez w cudowny sposób chorować na przeziebienia w
          okresie jesienno-zimowym..
    • moni692 Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 20:42
      Actimel to najwieksze klamstwo marketingowe roku 20098 w Niemczech. Jak chcesz
      cos dobrego dla dzieci to zrob to sama. Wystarczy zwykly jogurt naturalny +
      muesli + owoce lub suszone owoce, orzeczy + miod/lub bez miodu.
    • mathiola Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 23:09
      Kupuję czasem dzieciom w ramach: "mamo, kup mi coś słodkiego". Znaczy kupowałam,
      bo niedawno okazało się, że jedno młodsze ma alergię na mleko, drugie młodsze ma
      alergię na barwniki, a starszy nie dostaje za karę, że ma młodsze rodzeństwo,
      które nie może wink
      Wierzę w naturę. Nie wierzę w reklamy.
    • anmala Aktivia 29.01.10, 23:12
      Po takich badziewiach jak danonki i actimel należy poprawić komfort trawienny
      kolejnym badziewiem tej samej "firmy" activią bleeeeeeeeee
    • sandorianka Re: Danonki są be, a Actimel? 29.01.10, 23:47
      Actimel to nic innego jak zwykły jogurt tylko ma 2 razy więcej cukru.
      Żadnych dodatkowych kultur bakterii ani innych odpornościowych cudów.
      Jedno wielkie oszustwo.
      Absolutnie tego badziewia nie kupujemy.
    • angazetka Re: Danonki są be, a Actimel? 30.01.10, 00:45
      Actimel jest be, bo ma okrutnie badziewne reklamowe wierszyki.
      Skręca mnie, gdy je słyszę w tv i w ramach protestu nigdy tego cuda
      nie kupię.
    • denea Re: Danonki są be, a Actimel? 30.01.10, 08:37
      Nie daję, nie kupuję, bo dzieć nie lubi, więc nie mam problemu smile
      Uważam, że od czasu do czasu nie zaszkodzi, chociaż pewnie zdrowiej
      jest po prostu jeść jogurt naturalny a przy wskazaniach probiotyki
      można podać inne, przynajmniej ma się pewność, że te bakterie tam są
      w określonych ilościach.
      Dla mnie grandą straszną jest forma reklamy, szczególnie danonków.
      No powiedzcie, ile kobiet oprze się sformułowaniu "są zalecane przez
      Instytut Matki i Dziecka" ? Ruch na świeżym powietrzu,
      nieprzegrzewanie, rozsądne leczenie (choćby sprawa antybiotyków na
      katar) nie są zalecane, natomiast nad danonkami widocznie siedziało
      sporo mądrych głów, skoro zalecają. Weź tu matko, zaszkodź dziecku
      na młode kości i nie kup danonka !
    • anmoko Re: Danonki są be, a Actimel? 30.01.10, 22:15
      Actimele pijemy tej zimy, wszyscy: jakos tak dzieć nas wciagnal,
      upomina sie i innych tez pilnujesmile Smakuja nam wiec coz zaszkodzi?
      Danonkow corka nie lubi, a z innych jogurtow lubi jeszcze tylko
      naturalny jogurt wiec czasami zjada z platkami. Staramy sie nie
      popadac w paranoje, a czynnik psychiczny w utrzymaniu dobrej
      kondycji organizmu jest wazny, prawda?
      Aha, corka nie choruje, chociaz ma dopiero 3 lata i od wrzesnia
      poszla do przedszkola. Nie wiem, moze to geny? a moze fakt, ze byla
      karmiona rok piersia? a moze szczepiona przeciw grypie ja "trzyma"?
      Ale ciesze sie, ze jest jak jest.
      • sabka22 Re: Danonki są be, a Actimel? 31.01.10, 18:34
        Mój syn też ma 3lata i też poszedł do przedszkola i chory był
        raz.Nie pije żadnych actimelków i innych cudów.Jedyne co czasem pije
        to vibovit i tyle.Nie dam się skusić reklamom,poprostu w to nie
        wierze.A danonki są tak słodkie i niedobre że szkoda gadać.
        • myszka1202 Re: Danonki są be, a Actimel? 31.01.10, 23:08
          moja córcia je tylko jogurt naturalny, ewentualnie + dżem (bez konserwantów i
          cukru) + płatki kukurydziane (bez cukru oczywiscie big_grin) dostaje tez co drugi
          dzien probiotyk.
    • wieczna-gosia Re: Danonki są be, a Actimel? 31.01.10, 22:54
      Ja z rok temu juz znecalam sie nad idea ze organizm sam wytwarza
      bakterie smile))))))

      actimel traktuje slodyczowo- po obiadku mozna czemu nie. Ale nie
      kupuje u dziadkow zawsze jest gdyz oni wierza smile) i zawsze jak
      wychodzimy to mi daja gdyz wiedza ze jako niedouczona matka na pewno
      ZNOWU nie kupialm actimela moim nieszczesnym dzieciom, ktoe
      oczywiscie nie choruja wylacznie dzieki actimelom smile
    • bracialwieserce Re: Danonki są be, a Actimel? 31.01.10, 23:13
      Przecież z tymi bakeriami to totalna ściema!
    • asia_i_p Re: Danonki są be, a Actimel? 31.01.10, 23:14
      Z tego, co słyszałam, actimel jest ok, ale nie codziennie. Nie pamiętam niestety
      dokładnie wywodu, ale wynikało z niego, że pity codziennie powoduje, że potem
      trzeba już uzupełniać te szczepy bakteryjne aż do śmierci.
      • aurita Re: Danonki są be, a Actimel? 01.02.10, 08:53
        > dokładnie wywodu, ale wynikało z niego, że pity codziennie powoduje, że potem
        trzeba już uzupełniać te szczepy bakteryjne aż do śmierci.

        jest to oczywista nieprawda
    • peonies Re: Danonki są be, a Actimel? 01.02.10, 20:16
      uważam, że wszystko jest ok ale w odpowiednich ilościach czyli nie
      przesadzać.
      co chodzi o właściwości w/w hmmm... no cóż reklama jest dźwignią
      handlu smile. actimel jest to jogurt do picia z kulturami bakterii
      jakie występują we wszystkich jogurtach na rynku (jogurtach nie
      wyrobów "jogurtopodobnych"). to sama sytuacja z activią. ten sam
      efekt co po uraczeniu się tańszmi wyrobami mleczarskimi z tej
      półki smile.
    • slonko1335 Re: Danonki są be, a Actimel? 01.02.10, 20:21
      Nie daję dzieciom ani sama nie piję.
      • ledzeppelin3 Re: Danonki są be, a Actimel? 01.02.10, 20:45
        Jak ma się dużo dzieci, mało czasu i trochę kasy = kupuje się actimel

        Jak ma się mało dzieci a więc więcej czasu i do tego mało kasy = można się bawić
        w samoróbki

        I pomidory można sadzić, i dżemy wyrabiać, i podpłomyki piec i prać na tarze
        chyba że można kupowac (za ciężkie pieniądze) slow food a nadwyżkę czasową
        przeznaczyć na czytanie dzieciom książek

        I nie ma co dorabiać ideologii i się oburzać

        Tyle w temacie
        • zewelinal Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 08:08
          ja w aktivie i actimela nie wierzyłam dopóki ginekolog przykazał pić
          te jogurty, działaja na sprawy kobiece, i wiecie co? od roku zero
          bakteri, grzybów, czysto i swieżo
          głupie jesteście twierdząc że w reklamach mozna gadać to co niby
          nieprawdą jest, dą od tego odpowiednie organy państwowe i to
          sprawdzają chyba proste?!
          • magdalenka38 Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 09:56
            Sama jesteś głupia! Organy państwowe mają ograniczone możliwości wpływania na
            producentów - kary śmiesznie niskie w porównaniu do zysków. Akurat w sprawie
            reklam danona organizacje konsumenckie słały wiele skarg - część z nich zostało
            zmienionych.
            • mamand Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 10:46
              nie takie znowu niskie:

              www.marketing-news.pl/message.php?art=23209
          • peonies Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 18:38
            zewelinal napisała:

            > ja w aktivie i actimela nie wierzyłam dopóki ginekolog przykazał
            pić
            > te jogurty, działaja na sprawy kobiece, i wiecie co? od roku zero
            > bakteri, grzybów, czysto i swieżo
            > głupie jesteście twierdząc że w reklamach mozna gadać to co niby
            > nieprawdą jest, dą od tego odpowiednie organy państwowe i to
            > sprawdzają chyba proste?!

            wszystkie fermentowane płynne wyroby mleczarskie dzięki szczepom
            kultur bakteryjnych dobroczynnie wpływają na florę bakteryjną
            organizmu człowieka. nie tylko actimel czy activia.
            co chodzi o to co można gadaćw reklamie hmmm... można i to bardzo
            dużo ponad program smile. co do sprawdzania nie do końca jest tak jak
            myslisz niestety.
    • suazi1 Re: Danonki są be, a Actimel? 02.02.10, 14:22
      Eeee tam, zamiast tego badziewia faszerujemy się masowo tranem.
      Actimel ma probiotyki tylko w nazwie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja