Myśląc na wszystkim...

29.01.10, 20:00
Zacznę od tego, że to tylko takie przemyslenia. Zdarzają mi się chwile kiedy
rośnie we mnie uczucie zazdrości, że mojej siostrze bardziej poszczęściło się
ode mnie, zwłaszcza finansowo. Stać ja na wakacje (ma dwoje dzieci), na
superowe ciuchy i kosmetyki, buty, dobre jedzenie, pomocne w kuchni maszyny
które kosztują po kilka tyś zł. Cieszę się, że ma dobrze, ale czasem patrząc
na kolejną kupioną nowość jest mi przykro. Ja pracuję, haruję jak wół, ona
siedzi w domu. Ja muszę oszczędzać a ona wydaje na lewo i prawo. Mam dziś zły
dzień, może dlatego mnie tak naszło. Nie mam pretensji do męża, że nie zarabia
kokosów, mam zal do siebie, że zrobiłam w swoim zyciu więcej niż to mozliwe.
    • skoobuss poprawka - nie zrobiłam więcej... 29.01.10, 20:01
    • attiya Re: Myśląc na wszystkim... 29.01.10, 20:04
      zazdrość jest cechą ludzką
      ale jeśli i przy okazji choć trochę się z tego cieszysz to nie jest już tak źle smile
      • emilli3 Re: Myśląc na wszystkim... 29.01.10, 20:46
        Mojego męza siostry też mają kase, ale nie zazdroszcze, jedna siedzi
        w domu wychowuje dwójke dzieci,jak pierwsze odchowała to chciała iśc
        do pracy ale mąż jej nie pozwolił, bo ma w domu siedzieć i mu
        służyć, straszny burak z niego, druga siostra męża ma kase, ale co z
        tego jak dzieci nie mogą mieć.Nic nie idzie w parze,czeba cieszyć
        się z tego co się ma, chociaż brak kasy może czasami bardzo
        zdołować. Pozdrawiam.
    • epistilbit Re: Myśląc na wszystkim... 29.01.10, 20:55
      Zazdrość rzecz ludzka, z tym, że powinna dopingować do działania, żeby MI było
      lepiej.
    • katka_tk Re: Myśląc na wszystkim... 29.01.10, 22:08
      Ja jestem jakby tą siostrą... tyle, że ja mam wyrzuty sumienia, że jej się nie
      powiodło i widzę jak ona wiecznie sfrustrowana, a jak chce się jej pomóc to
      honorowa aż trafia człowieka. I tak źle i tak niedobrzeuncertain
Pełna wersja