dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ?

31.01.10, 12:08
mam cudownego zdrowego synka, kochajacego męża, dobrą pracę -
powinnam być szczęśliwa... a czuję sie paskudnie sad
czy coś ze mną jest nie tak ??? czy wy też tak macie?
    • krejzimama Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 12:11
      Nie mamy. Mi się wszystko podoba, jestem szczęśliwym człowiekiem.
    • deodyma Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 12:12
      nie, nie mam.
      czasami mam gorszy dzien, jak kazdy z nas, ale nieszzcesliwa kobieta
      na pewno nie jestembig_grin
      • yoggi87 Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 15:59
        Miewam gorsze dni, ze roznioslabym wszystko, chyba rutyna mnie
        dopada. Ale jak tak pomysle na swoim zyciem, mezem i dziecmi, to daje
        sobie kopa w dupe i jakos mi lepiej. Jestem bardzo szczesliwa, ale
        czasem miewam doly i ciezko je chwilami zasypac.
        Ale ogolny bilans na plus smile
    • czustka Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 12:21
      Nie będe szczęsliwa dopóki będe zaje***bana kilogramami prania ,prasowaniem ,
      wiecznym sprzataniem. Prowadzenie domu mnie dobija , bylabym szczesliwa gdybym
      tak mogła skupic sie wyłacznie na pracy zawodowej i rodzinie ale niestety jak
      prawie każda kobieta muszę mieć drugi etat w domu...
      uprzedzam , tak mąż pomaga ale co z tego jak w domu coś do zrobienia jest
      zawsze ! Małe dziecko + pies - nie da sie nad nimi zapanować.
      • katarzynka200 Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 15:53
        czustka, mozesz zatrudnić pania do sprzatania....co za problem...Nie
        musisz miec drugiego etatu w domu...
        • czustka Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 16:25
          Niestety wciąż zarabiamy zbyt mało żeby zatrudnić kogoś na etat do prowadzenia
          domu. Starczyłoby niby ale pod warunkiem że np musiałabym zrezygnować z
          kupowania czegoś innego a na to nie mam ochoty. U mnie w domu zawsze jest cos do
          zrobienia a to pies narozwala kości a to siersci dziecko ma ciuchy na jeden raz
          i znow pranie poza tym syfi sie na potęge. Mus tzw. prowadzenia domu to jedyne
          co mnie aktualnie unieszczesliwia.
          • echtom Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 17:24
            Ja dla higieny psychicznej odpuściłam sobie sprzątanie, bo w moich warunkach domowych to syzyfowa praca. Dziś rano ogarnęłam tylko przedpokój na przyjście klientki smile Trudno, życie jest za krótkie, by przez całą dobę latać ze ścierką i gderać na domowników, by też tak robili. Najwyżej ludzie skomentują, ale mam to gdzieś - jak się komuś nie podoba, niech nie przychodzi tongue_out Pozytyw z tego taki, że moja kuchnia działa terapeutycznie na bywające u nas sterroryzowane dzieci kapłanek czystości wink
      • yoggi87 Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 16:01
        O tak, byalabym szczesliwsza, gdybym nie musiala zaczynac dnia od
        rozkladanie prania po szafkakach, a konczyc na wieszaniu prania i tak
        w kolko! Niewiem skad cholerstwo sie bierze!
        I nienawidze gotowac!
    • marzeka1 Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 12:33
      Nie mam tak, jestem szczęśliwym człowiekiem.
    • lake.ontario Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 12:53
      Powiedz więcej. Jak długo trwa ten stan "nieszczęścia", kiedy się zaczął? Może masz depresję?
      • katarzynka200 Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 15:53
        mam podobne do Ciebie, ale wydaje mi sie ze małżeństwo mi sie wali.
    • an20 Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 13:34
      dlatego, ze nie umiesz sie cieszyc tym co masz smile
    • 18_lipcowa1 bo nam sie w d poprzewracało 31.01.10, 14:04
      dzkas.woj.1 napisała:

      > mam cudownego zdrowego synka, kochajacego męża, dobrą pracę -
      > powinnam być szczęśliwa... a czuję sie paskudnie sad
      > czy coś ze mną jest nie tak ??? czy wy też tak macie?
      >

      Mam dziecko, męża i kupę kłopotów na głowie. Masę wydatków na które
      nie mam kasy, wielkie zmiany mnie czekające, ogromną niepewnośc co
      dalej.
      Mnóstwo rzeczy o ktorych musze myśleć,zorganizować, kupe zobowiązań.
      Stresujące życie dość mocno ostatnio.
      A kurde jestem szczęsliwa.
      Mysle ze Ci sie w d.. poprzewracało, ale to dość powszechne.
      • katarzynka200 Re: bo nam sie w d poprzewracało 31.01.10, 15:54
        18_lipcowa1 napisała:

        > dzkas.woj.1 napisała:
        >
        > > mam cudownego zdrowego synka, kochajacego męża, dobrą pracę -
        > > powinnam być szczęśliwa... a czuję sie paskudnie sad
        > > czy coś ze mną jest nie tak ??? czy wy też tak macie?
        > >
        >
        > Mam dziecko, męża i kupę kłopotów na głowie. Masę wydatków na
        które
        > nie mam kasy, wielkie zmiany mnie czekające, ogromną niepewnośc co
        > dalej.
        > Mnóstwo rzeczy o ktorych musze myśleć,zorganizować, kupe
        zobowiązań.
        > Stresujące życie dość mocno ostatnio.
        > A kurde jestem szczęsliwa.
        > Mysle ze Ci sie w d.. poprzewracało, ale to dość powszechne.



        gorzej jak sie w głowie poprzewraca jak tobie lipcowa. W dupie o
        jeszcze....pusta jestes
        • 18_lipcowa1 Re: bo nam sie w d poprzewracało 31.01.10, 16:29

          > gorzej jak sie w głowie poprzewraca jak tobie lipcowa. W dupie o
          > jeszcze....pusta jestes


          Masz z tym jakiś problem?
    • mona_mayfair Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 14:07
      Ja jestem szczesliwa wink Prawie... bede jak znajde jakas prace, ktora pozwoli mi
      utrzymac siebie i dziecko, kiedy juz sie na amen rozwiodesmile
    • gazeta_mi_placi Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 14:40
      kas.woj.1 napisała:

      > mam cudownego zdrowego synka, kochajacego męża, dobrą pracę -
      > powinnam być szczęśliwa... a czuję sie paskudnie sad

      I w dodatku taki słodziutki suwaczek w podpisiku...
    • zlosliwe_malpisko Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 14:44
      jestem szczęśliwa, czasem bardzo. Miewam momenty, kiedy jest gorzej,
      ale i takie kiedy umieram ze szczęścia.
      Mam jednak inną "przywarę": ciągle do czegoś dążę, jakby ciągle mi
      było mało. Zawsze wydaje mi się, że czegoś jeszcze brakuje, jak
      osiągnę to czy tamto, będzie pełnia szczęścia. Potem to osiągam i
      jest to samo, wynajduję nowe "cele". Nie potrafię na dłużej skupić
      się na tym, co mam i dzięki czemu jestem taka szczęśliwa.
      A co do Ciebie - może faktycznie mała depresja? Czy to już długo
      trwa? Czy jest jakieś konkretne źródło bólu duszy? Nie ignoruj tego.
    • whiteczeremcha Re: dlaczego nie jesteśmy szczęśliwe ? 31.01.10, 18:50
      Czasem nie docenia się tego co w życiu ważne,a kiedy stracisz jakąś
      cześć układanki dużo byś dała ,żeby wszystko było jak dawniej.
Pełna wersja