Zaliczyłam za męża egzaminy

31.01.10, 22:10
Nie jestem idealna i dopuszczam się czasami zachowań raczej niedozwolonych.
Zaliczyłam za męża 2 najcięższe egzaminy,których na bank by nie napisał
pozytywnie.
Ja rozerwałam się trochę i pogimnastykowałam swój zastały na dzieciach umysł,
a on uniknął poprawek.
Nie nadaję się na forumową ematkę Wiem, że nie jest to w porządku, ale jeszcze
raz-zrobiłabym dokładnie tak samo.

Czekam na baty.
    • asia_i_p Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:15
      Jak ty to zrobiłaś?
      Nie chodzi mi o kwestie moralne w tym momencie tylko technicznie jak? Rozumiem
      za siostrę, za koleżankę, ale za męża?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ktoś cię może zidentyfikować 01.02.10, 17:42
        Hehe, ola_motocyklistka zostawiła o sobie tyle informacji na forach gazeta.pl...
        Jeśli ma nieżyczyliwych znajomych, to powinna uważać...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Buhaha 01.02.10, 17:48
          Jak to miło pogrzebać w wyszukiwarce forum:

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,105521721,105521721,Niektorzy_to_maja_pomysly_.html
          Niektórzy to mają pomysły...smile
          Napisała do mnie na nk osoba, z którą rozmawiałam na uczelnianym forum w trakcie
          pisania pracy mgr, wymieniłyśmy się informacjami, itp. Nie znam jej, tylko te
          kilka zdań na forum.
          Pisze dziś do mnie maila z prośbą abym wysłała jej moją pracę mgr, w celu:"
          wizualnego sprawdzenia z wytycznymi promotora, typu: marginesy, przypisy, itp"
          Grzecznie odmówiłam.
          Chyba się obraziła, bo nie odpisała.....
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Buhaha 2 01.02.10, 17:51
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,105474120,105474120,Brak_odwagi_cywilnej.html
            Brak odwagi cywilnej

            (...)Niesmak zostaje.
            Każdemu może się coś zdarzyć, że nie może wywiązać się z danego słowa, ale po to
            jest rozmowa telefoniczna, bądź osobista. Dla mnie jest nie do pomyślenia
            chowanie głowy pod kołdrę i zdawkowy sms. Znajomy ten jest dla mnie tchórzem, a
            ja jestem niemile zaskoczona.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Buhaha 3 01.02.10, 17:55
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,104514953,104514953,Porod_dylemat_.html
              obroniłam pracę mgr, którą z bólem, ale udało mi sie napisać.
        • gazeta_mi_placi Re: Ktoś cię może zidentyfikować 02.02.10, 10:29
          Już więcej nie zostawi-właśnie z tego co widzę zlikwidowała swoje konta na gazecie big_grin
          Bu ha ha ha ha 4 big_grin
          • przeciwcialo Re: Ktoś cię może zidentyfikować 02.02.10, 11:08
            Likwidaćja konta nic nie da. Co raz wpuszczone w internet nigdy nie
            ginie.
            Niewielu ludzi ma te swiadomość, sa spece od przechowywania takich
            danych w nieskończoność w wielu kopiach.
            • ola.motocyklistka Tak, ale znowu jestem. 02.02.10, 11:32
              Tak, zlikwidowałam konto w pierwszym odruchu, czytając groźby. Zdałam sobie
              sprawę, że moja wypowiedź (niezależnie od tego czy to prawda czy fałsz) dotyczy
              ważnych tematów.

              Za chwilę pożałowałam swej decyzji i założyłam konto ponownie o prawie
              identycznej nazwie, nie dało się już założyć w wersji pierwotnej.

              O przyczynach napisania wątku napiszę tyle, że w podobnej dyskusji brałam udział
              kilka dni temu.
              Padały podobne argumenty, lecz mniej brutalne. W sieci większość z nas pozwala
              sobie na trochę więcej.

              Nie będę sie tłumaczyć, wprowadzać w szczególy przyczyn, ponieważ na tym etapie
              rozmowy tu na forum jest już to bezcelowe. Dlatego też nie odzywałam się,
              czytając przebieg dyskusji.

              Więc wracam z powrotem. I wiem, że i tak zostanę objechana, ale trudno.
              • gazeta_mi_placi Re: Tak, ale znowu jestem. 02.02.10, 11:40
                A gdzie widzisz,że brutalne argumenty?
                Że ludzie oszustwo nazywają oszustwem?
                To faktycznie...wyjątkowo brutalne...
                Jak oszusta można nazwać oszustem-bezczelność!



              • krejzimama Re: Tak, ale znowu jestem. 02.02.10, 16:31
                >zlikwidowałam konto w pierwszym odruchu, czytając groźby

                Naprawdę ktoś ci groził? W tym wątku? Nie zauważyłam.
                • gazeta_mi_placi Re: Tak, ale znowu jestem. 02.02.10, 20:43
                  Może na maila.
    • rudy_wyjec Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:15
      Dokleiłaś sobie wąsy? big_grin
    • otojatu Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:16
      Super!Nie poznali na sali że Ty to nie TY tzn nie ON?;-P
      • e.mama.s Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:19
        Załóżmy, że n sali jest 80 osob i nie sprawdzają obecności. Pisała
        bez przebierania tylko wpisala imie i nazwisko męża.
        • asia_i_p Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:27
          Jeśli tak, to ma kobieta nerwy ze stali.
    • ola_motocyklistka Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:27
      Na sali było 100 osób. Wpisałam nr indeksu, nazwisko. Przy oddawaniu kartki
      dopisałam imię i poprosiłam siedzącą obok mnie osobę aby wzięła ode mnie kartkę
      i zaniosła.

      Nie mam sztucznych wąsówsmile A gdybym miała-odpadłyby mi
      smile
      • asia_i_p Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:35
        To masz mocne nerwy.
        Dla dobra moich nerwów pozostaje mi nadzieja, że mąż nie studiuje medycyny ani
        budownictwa, tudzież innych kierunków, gdzie jego niedouczenie mogłoby
        spowodować katastrofalne skutki. Bo jeśli to beznadziejnie zbędna pamięciówka z
        wrednym wykładowcą, to w porządku to nie jest, ale rozumiem. Natomiast są takie
        kierunki i takie egzaminy, gdzie to jest nie tylko nieuczciwe, ale i
        nieodpowiedzialne.
    • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:36
      Ekhem... Ja potrafię zrozumieć, że możecie w dwójkę być oszustami. Jednak by się
      tym chwalić? To świadczy tylko o kondycji naszego społeczeństwa. Jeśli to co
      piszesz jest prawdą a nie forumową historyjką jesteście oboje parą NĘDZNYCH
      OSZUSTÓW. Post kieruję do administracji forum.
      • gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:20
        >khem... Ja potrafię zrozumieć, że możecie w dwójkę być oszustami. Jednak by się
        tym chwalić? To świadczy tylko o kondycji naszego społeczeństwa. Jeśli to co
        piszesz jest prawdą a nie forumową historyjką jesteście oboje parą NĘDZNYCH
        OSZUSTÓW. Post kieruję do administracji forum.

        Lepiej do prokuratury.
        --
    • daisy Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:42
      Ale brzydko. Pochwal się jeszcze, jak wczoraj dłubałaś w nosie i jak puszczasz
      bąki w metrze.
    • narsen Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:50
      No to gratuluję. Co mąż kończy? Ochotnicze Hufce Pracy?
      • czar_bajry Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:56
        ee tam tylko trzy posty przeciw i to delikatniebig_grin
      • maurra Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:19
        narsen napisała:
        > No to gratuluję. Co mąż kończy? Ochotnicze Hufce Pracy?

        big_grin
    • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 22:56
      Zgłosiłam ten wątek mailowo do administracji forum
      Choć prokuratura byłaby lepszym miejscem.
      • e.mama.s Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:00
        Ja powinnam w takim razie zgłosić wszystkich uczniów do prokuratury
        bo ściągają. A ściąganie to też oszustwo
        • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:03
          Stajesz po stronie oszustów?
          • e.mama.s Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:09
            Nie, tępię ściąganie. Ale ściąganie to nasza cecha narodowa
            • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:13
              I to cokolwiek tłumaczy? Potem się dziwimy że w rankingach wzajemnego zaufania
              jestesmy w ogonie Europy skoro oszustwo jest tolerowane.
              • e.mama.s Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:21
                To nie tylko w szkole, a na drodze naprzykład, ostatnio jadąc
                widziałam jak wysiada facet z malucha i przewraca się myślałam,że ma
                zawał, zatrzymuję się podbiegam a od niego na metr wonie wódą.
                Łamanie przepisow to co lubimy najbardziej
                • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:28
                  Takiego zawodnika zresztą też w maluchu ustrzeliliśmy pod Skierniewicami ze dwa
                  lata temu. Policja się nim zajęła.

                  No to widać mi wielkopolskie pochodzenie i wychowanie nauczyło szacunku dla prawa.
                • e.mama.s Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:29
                  nawet bym powiedziała, że łamanie przepisów to nasze narodowe hobby
        • elza78 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:04
          za sciaganie nei wylatuje sie z wilczym biletem z uczelni, podpisywanie sie za
          kogos to zdaje sie 3 latka z karniaka?
          naprawde uwazasz ze takie zachowanie jest ok?
          na mojej uczelni by nie przeszlo, moze dlatego ze grupy mniej liczne - to pewnie
          jakas szkola krzak w koziej dupie gdzie na egzaminach indeksow i dowodow nie
          sprawdzaja.
          • tomelanka Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:34
            tak btw u mnie na egzaminach zawsze jest ok 120 osob, i nikt nic nie sprawdza,
            UMK, a nie zadna prywatna
            zeby nie bylo ze popieram, nie popieram wink
            • ciociacesia u mnie na UW 01.02.10, 08:01
              tez były dzikie spędy na miedzyspecjalizacyjnych przedmiotach. i tez nie zawsze
              sprawdzali indexy - a jesli juz to w trakcie egzaminu chodzili po sali i
              zagladali w dowody i indexy
              • tomelanka Re: u mnie na UW 01.02.10, 09:08
                u mnie nigdy w zyciu nic nie sprawdzali, a w
                kilkunastoosobowych/dwudziestokilkuosobowych grupach to piszemy kolokwia
                • elza78 Re: u mnie na UW 01.02.10, 15:30
                  u nas z 500 osob na pierwszym roku na trzecim zostaje 50... moze to dlatego? sa
                  egzamy na ktorych nie sprawdzaja, ale z przedmiotow kluczowych - pkm
                  wytrzymalosc materialow etc. zawsze jechali z indeksami jesli osob bylo powyzej
                  70 i nie szlo spamietac kto jest kto big_grin
                  teraz moj caly rok liczy 30 osob wiec takie rzeczy to bylby smiech na sali smile
                  z reszta - albo sie chce umiec albo sie chc ebimbac, jak ktos napisal powyzej
                  nie chcialabym sie leczyc u lekarza za ktorego zonka pisala dwa egzaminy big_grin
                  • verdana Re: u mnie na UW 01.02.10, 16:41
                    Z całego serca zycze mężowi oblania egzaminu dyplomowego. na co,
                    biorac pod uwage jego wiedzę , ma szanse. mam też nadzieję, ze za
                    którymś razem zlapią go na oszustwia - a moja szkola np. daje takie
                    sprawy do sadu. Czego i Wam zyczę.
      • lipsmacker Jak dla mnie pyszny numer! 31.01.10, 23:04
        Uwielbiam takie draki smile A krejzimame zaliczam naprawde do crazy
        osob na podstawie caloksztaltu wypowiedzi nie tylko w tym temacie, z
        calym jej oburzeniem, o fladze w sygnaturce nie wspominajac. Tu
        jest POLSKA, nie IZRAEL. W Polsce wywieszamy nasza flage narodowa.
        Chyba ze piszesz z Izraela. Na tej samej zasadzie ja nie wieszam na
        domu w Polsce flagi australijskiej mimo ze jestem rownez obywatelka
        tego panstwa.
        • cherry.coke Re: Jak dla mnie pyszny numer! 31.01.10, 23:10
          Przejdz sie po irlandzkich pubach w Warszawie i kaz im posciagac flagi. A w Ikei
          sa szwedzkie na pudelkach z pierniczkami!
          • lipsmacker Re: Jak dla mnie pyszny numer! 01.02.10, 01:39
            Kiepski przyklad. Irlandzkie flagi na irlandzkich pubach to jest
            reklama.
            • cherry.coke Re: Jak dla mnie pyszny numer! 01.02.10, 01:48
              Akurat mialam na mysli te w srodku.

              Poza tym dlaczego ktos nie moze sobie wstawic normalnej legalnej flagi w sygnaturke?
              • krejzimama Re: Jak dla mnie pyszny numer! 01.02.10, 01:55
                Cherry chrzanić tą flagę. Teraz to dopiero mam wyrąbistą sygnaturkę. Nawet poseł
                PiS nie byłby w stanie takiego czegoś wykombinować.
        • krejzimama Re: Jak dla mnie pyszny numer! 31.01.10, 23:10
          Proszę o podanie prawnej podstawy nakazującej umieszczanie polskiej w sygnaturce
          lub zakazującej umieszczania w niej flagi innego kraju.
          Bo na to co zrobiła autorka wątku jest paragraf.
        • asia_i_p Re: Jak dla mnie pyszny numer! 31.01.10, 23:18
          No popatrz.
          A u nas w sali od angielskiego wisi flaga brytyjska, australijska i
          nowozelandzka. Chyba pójdę i wymienię na trzy polskie.
          A idąc tym tropem w zasadzie w atlasach geograficznych też trzeba by zmienić
          wszystkie flagi na polskie. W końcu to polskie atlasy.
        • demonii.larua Re: Jak dla mnie pyszny numer! 01.02.10, 12:36
          >Tu jest POLSKA, nie IZRAEL. W Polsce wywieszamy nasza flage >narodowa.
          A kto Ci tak powiedział?
      • czar_bajry Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:06
        Krejzi czyścisz mi monitorbig_grin
      • nombrilek krejzimama 01.02.10, 22:12
        jakas ty glupia... boszzz, co ci to przeszadza????? i obchodzi?
    • kannama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:04
      Musisz być niezła, skoro zaliczyłaś cos, co mąż studiując ten
      kierunek by oblał. Mój jest po fizyce. Nie wyobrażam sobie zdawania
      jakiegoś egzaminu za niego tak od niechcenia. Kwestie moralne
      pomijam. Nerwy też.
      • jowita771 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 10:47
        > Musisz być niezła, skoro zaliczyłaś cos, co mąż studiując ten
        > kierunek by oblał.

        Może nie tyle ona niezła, co mąż kiepski.
    • cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:07
      Masz mieczaka meza, a oboje nie macie kregoslupa. Zadowolona?

      Pozostaje tylko ufac, ze to nie medycyna albo prawo jazdy.
    • kali_pso Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:08

      No patrzcie, taka mądra, że egzaminy za kogoś zdaje i tak głupia, że sie do tego na forum przyznajewinkp natura ludzka jest niezbadana...miłych batów zyczę, widac to lubisz......hehehehehee
      • kotka.zielonooka Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 31.01.10, 23:16
        Dla mnie samo sciaganie na egzaminie jest nie fair (taka dziwna jestem uncertain)
        Natomiast to co ty zrobiłas - jest po prostu karalne. I jest nazwyczajniej w
        swiecie przestepstem.

        I wiesz co - duzo bardziej obrzydliwe jest to ze ty sie tym CHWALISZ.
        Czego oczekujesz? Poklepania po główce? Podniecania sie twoim zachowaniem?
        Dla mnie jeden wielki "rzyg" uncertain
    • narsen BTW 31.01.10, 23:15
      Zapomniałam zapytać - pracować też za niego będziesz?
      CV wysyłać za kalekę/idiotę/lenia możesz, ale w robocie to już chyba cycków się nie da ukryć?
      Chyba, że masz też na to jakiś megaplan?
      • lipsmacker Re: BTW 31.01.10, 23:23
        Jak zwykle odezwaly sie same krysztaly, praworzadne i bijace sie w
        piersi. Straszenie prokuratura to juz jest farsa w tym momencie,
        chocby z tego wzgledu ze co jak co ale prawo to my mamy w tym kraju
        chore do kwadratu i zakladam sie ze na kazda z Was znalazl by sie
        paragraf jakby sie dobrze przyjrzec.
        • narsen Re: BTW 31.01.10, 23:33
          (A podpinasz się pod mojego posta bo...?)
          W tym poście załóżmy, że autorka mówi prawdę - nie ma mowy o pospolitym ściąganiu tylko o pisaniu za kogoś egzaminów. Mało to realne chyba, że mąż w Summerhill się edukuje. A z tym prawem to o co Tobie chodzi bo nie bardzo rozumiem?
        • kotka.zielonooka Re: BTW 01.02.10, 12:54
          lipsmacker napisała:

          > Jak zwykle odezwaly sie same krysztaly....


          Daleko mi do bycia kryształem i świeta terreska , ale to co zrobila
          Ola_motocyklistka jest w moich oczach totalnym przegieciem. I tyle
          Nie bede pisac inaczej tylko dlatego byś nie nazwala min. mnie "kryształem".

          I naprawde bardzo mnie zastanawia ten jej ekshibicjonizm - normalna osoba -
          jesli juz by cos takiego zrobila (sic!) - to nie byla by na tyle "bezczelna" by
          ejszcze o tym trabić na prawo i lewo ...
      • olik81 Re: BTW 31.01.10, 23:27
        no no no
        widac,ze wiekszosc mamusiek to chyba takie uczelnie-krzaki o
        kierunku pedagogika itp konczyla jak nigdy nie musialy brac pod
        uwage aby ktos za nie poszedl na zaliczenie/egz hehe
        dajcie spokoj,te forum to nie konkurs na najlepsza matke polke

        a ja zapytam z ciekawosci- co to za egz ze nie musialas sie uczyc bo
        zdac 2 egz bez nauki to jak dla mnie nie lada wyczyn!!!

        a karnosc twojego postepku...hmmmm....przechodzenie na czerwonym,
        przekraczanie predkosci czy nawet podjadanie orzeszkow w
        supermarketach tez jest nielegalne!
        kto jest bez winy niech pierwszy... itd
        ale to w koncu forum internetowe-tu mozna udawac kazdego

        • krejzimama Re: BTW 31.01.10, 23:32
          Jeśli takie będą rzeczpospolite jak ich młodzieży chowanie to może czas pomyśleć
          o wyjeździe.
          Czy tak trudno niektórym jest zrozumieć, że są ludzie którzy szanują prawo.
          Oszustwo jest oszustwem koniec i kropka.
          Jeśli nie jesteś w stanie zdać samodzielnie egzaminu to znaczy, że nie nadajesz
          się na ten kierunek a być może na jakikolwiek kierunek.
          • phantomka Re: BTW 31.01.10, 23:36
            Olik81, a widzisz roznice miedzy mandatem 100 zl. za przekroczenie
            predkosci a zagrozenie kara bodajze do 5 lat za tego typu
            przestepstwo? I tu juz nie chodzi o aspekt moralny, tylko laska
            naprawde nie pomyslala, ze to jest cienki lod, wystarczylby maly
            pech i klopoty duze narobione.
          • lipsmacker Re: BTW 31.01.10, 23:38
            tzn. ja mam wyjechac? Nie omieszkam zapewne, ale jeszcze nie w tej
            chwili, narazie jeszcze zostane jesli pozwolisz.
            • krejzimama Re: BTW 31.01.10, 23:45
              Pisałam o sobie i to dość jasno. Skoro masz obywatelstwo Australii to wiesz jak
              traktowane jest ściąganie w krajach anglosaskich. A co dopiero takie jawne oszustwo.
              • lipsmacker Re: BTW 01.02.10, 00:34
                Tak wiem. Raz dalam sciagac kolezance na egzaminie i zostalam
                pouczona ze moga mnie za to z uniwerku wylac. Skonczylo sie na
                poprawce zarowno dla niej jak i dla mnie. Prokuratura mnie nikt nie
                straszyl, jednak wiele 'wykroczen' i 'przestepstw' sciganych w
                Polsce nie jest nimi w Australii. A z takim nagminnym sciaganiem
                spotkalam sie dopiero w Polsce jak pracowalam tu przez rok dla
                jednej firmy, na szkoleniu byl egzamin ktory...pisala cala klasa
                wspolnie a egzaminator sie usunal na te okazje z sali. Ja wtedy
                zbaranialam bo dla mnie to byla nowosc.

                Niemniej jednak za meza na egzamin bym poszla gdyby zaistniala taka
                potrzeba, tak samo jak moj maz zaliczyl np. badania lekarskie za
                brata ciotecznego bez ktorych tamtem nie dostalby pracy.
                Przesiadlabym sie rowniez za kierownice za kogos jesli mialabym
                mniej do stracenia niz on w razie drobnej stluczki. Nie wiem co
                jeszcze, rozne sytuacje sa mozliwe. Jesli nikomu swoim czynem nie
                szkodze, nie widze problemu.



                • cherry.coke Re: BTW 01.02.10, 00:42
                  > Niemniej jednak za meza na egzamin bym poszla gdyby zaistniala taka
                  > potrzeba, tak samo jak moj maz zaliczyl np. badania lekarskie za
                  > brata ciotecznego bez ktorych tamtem nie dostalby pracy.
                  > Przesiadlabym sie rowniez za kierownice za kogos jesli mialabym
                  > mniej do stracenia niz on w razie drobnej stluczki. Nie wiem co
                  > jeszcze, rozne sytuacje sa mozliwe. Jesli nikomu swoim czynem nie
                  > szkodze, nie widze problemu.


                  No wlasnie problem w tym, ze nie widzisz problemu. Bo ty pojdziesz za kogos na
                  "glupie" badanie lekarskie, a ktos inny pojdzie na takie, od ktorego zalezy
                  bezpieczenstwo wykonywania tego zawodu. Bezpieczenstwo dla osob trzecich. I skad
                  wiadomo, ktore badanie jest "glupie", a ktore "madre"? Bo lamiacy tak zdecyduja?
                  Masz potem kupowane prawka, pijanych lekarzy itp. Pewnie tez od rzemyczka zaczynali.

                  Sensowna droga jest publiczne kwestionowanie glupich praw i aktywne dzialanie
                  na rzecz ich zmiany. Polska droga jest lamanie i oszukiwanie.

                  Nawiasem mowiac mialabym zero szacunku dla meza, ktory po pierwsze nie ma
                  potencjalu intelektualnego, a porywa sie na studia, a po drugie oczekuje, ze ja
                  pojde i to za niego zalatwie, narazajac sie zreszta na konsekwencje.
                • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 00:47
                  > Niemniej jednak za meza na egzamin bym poszla gdyby zaistniala taka
                  > potrzeba, tak samo jak moj maz zaliczyl np. badania lekarskie za
                  > brata ciotecznego bez ktorych tamtem nie dostalby pracy.
                  > Przesiadlabym sie rowniez za kierownice za kogos jesli mialabym
                  > mniej do stracenia niz on w razie drobnej stluczki. Nie wiem co
                  > jeszcze, rozne sytuacje sa mozliwe. Jesli nikomu swoim czynem nie
                  > szkodze, nie widze problemu.

                  Idąc za kogoś na egzamin przyczyniasz się do tego że dyplom otrzyma osoba
                  niedouczona, która stanie niekompetentnym pracownikiem. Jego niekompetencja może
                  doprowadzić do tragedii jak źle zaprojektuje dom albo popełni błąd przy pisaniu
                  programu do obłsugi świateł na skrzyżowaniu.

                  Zatem twój mąż i jego brat cioteczny będą odpowiadać jesli z powodu złego stanu
                  zdrowia bc stanie się tragedia? Wspólnie ?
                  Skoro wspólnie oszukali?

                  Za drobne stłuczki to dostaje się 200pln mandatu i 6 punktów karnych. A może mam
                  rozumieć że ten co spowodował stłuczke był pijaną mendą? Jeśli tak bierzesz
                  udział w tuszowaniu usiłwania zabójstwa.

                  Cofam co napisałam. Jeśli tak podchodzisz do życia w społeczeństwie to jak
                  najszybciej jedź to tej Australii i nigdy tu nie wracaj. Ty i podobni tobie.
                  • lipsmacker Re: BTW 01.02.10, 01:09
                    Juz sie pakuje bo Ty mi kazalas.

                    Wszystko zalezy od danej sytuacji, czy naprawde tego nie widzisz?
                    Owszem, jesli egzamin jest np. z anatomii a maz przyszlym lekarzem
                    to mozemy komus zaszkodzic. Jesli jest to egzamin z historii to juz
                    raczej nie. Autorka nie pisala o jaki egzamin chodzi wiec ani ja
                    ani Ty tego nie wiemy.

                    Brat cioteczny malowal statki wojenne w stoczni a nie przeszedlby
                    badan bo byl gluchy na jedno ucho. W jaki sposob zagrozili
                    komukolwiek?

                    Gdyby w stluczce ktos zginal to jasne ze nie nadstawilabym swojej
                    niewinnej szyji. Jesli jednak bliska mi osoba mialaby stracic
                    prawko dodatkowymi punktami karnymi a tym samym prace i dochod bo
                    np. pracuje jako rep a stuczka byla niewinna, to rowniez tym samym
                    nikomu nie szkodze.

                    Praworzadnosc dla samej zasady nie zawsze jest wlasciwa.

                    Teraz w sygnaturce cytujesz Falluci a prezentujesz tak samo slepe
                    poglady jak ewidentnie znienawidzeni przez Ciebie islamisci.
                    • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 01:22
                      Już zmieniam sygnaturkę na cytat z ciebie:

                      > Praworzadnosc dla samej zasady nie zawsze jest własciwa.

                      Oszustwo jest oszustwem, łamanie prawa łamaniem prawa i jak byś tego nie
                      tłumaczyła to tego nie zmienisz. Obym w swoim życiu nie spotkała osób takich jak ty.

                      Stanisław Tym kiedyś powiedział coś takiego:
                      "Człowiekowi wystarczy przepis i namalowana linia.
                      Bydlęciu trzeba postawić płot."

                      Pomyśl czy tobie wystarczy przepis i linia czy trzeba stawiać płot.
                      • kotka.zielonooka Re: BTW 01.02.10, 12:57
                        krejzimama:

                        Stanisław Tym kiedyś powiedział coś takiego:
                        "Człowiekowi wystarczy przepis i namalowana linia.
                        Bydlęciu trzeba postawić płot."


                        Piekne!!!! smile
                        Moge sobie wkleic do synaturki?smile
                        • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 17:48
                          Pewnie że tak. I oby jak najwięcej było tych co im linia i przepis wystarczą.
                    • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 01:31
                      I kim jest Falluci?
                      • lipsmacker Re: BTW 01.02.10, 01:36
                        Kim jest? Mierna autorka, dlatego nazwisko nie zapada w pamiec.

                        Zagalopowalas sie droga krejzimamo. Pamietaj ze Hitler wlasnie
                        stawial ploty. To chcialas nam przekazac? Sadze ze nie.
                      • lipsmacker Re: BTW 01.02.10, 01:42
                        Kim jest? Mierna autorka, dlatego nazwisko trudno zapamietac.

                        Zagalopowalas sie krejzimamo. Pamietaj o tym ze Hitler wlasnie
                        stawial ploty. Czy to chcialas nam przekazac? Sadze ze nie.
                        • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 01:51
                          Zastanowiłam się mocno czy warto odpowiadać komuś kto o jednej z najbardziej
                          znanych i cenionych dziennikarek XX i i początku XXI wieku pisze "mierna
                          autorka". Zapewne nie czytając ani jednej z jej książek czy słynnych wywiadów.
                          Zresztą wątpie bys cokolwiek zrozumiała skoro nie rozumiesz prostego przekazu
                          jaki zawarł w swoich słowach Stanisław Tym pisząc o tym że człowiek przestrzega
                          prawa bo wynika to z jego przekoania że prawo jest po to by go przestrzegać.
                          Bydle natomiast musi mieć postawiony płot i najlepiej jeszcze bat nad sobą by to
                          robić.

                          Teraz skończę tą wymianę zdań ponieważ jako mistrzyni głupoty sprowadzisz mnie
                          do swojego poziomu i pokonasz wykorzytując doświadczenie.
                          • lipsmacker Re: BTW 01.02.10, 02:00
                            Zalezy przez kogo cenionych. Zapewniam Cie rowniez ze nie tylko
                            czytalam a rowniez posiadam, nie zaliczam jednak do najbardziej
                            wplywowych ksiazek stulecia. A o poruszanej tematyce moge z Toba i
                            nie tylko z Toba polemizowac dlugo, i to obustronnie.

                            Zas Stanislaw Tym jak i kazdy inny jest wyrocznia do zaakceptowania
                            lub nie.

                            Tak czy inaczej, zostawiam Ci ponizej miejsce na ostatnie slowo.
                            Mozesz sie nawet zapluc z tej swojej nienawisci, ja mam to w
                            glebokim powazaniu.
                            • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 02:05
                              tjasmile
                            • rozpustnick Re: zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 02:13
                              Akurat!
                              Sprawdza się tożsamość przy wejściu na sale.
                              Robi Ola ludzi w bambuko, oni jej wierzą
                              a ta rży jak koń lub kobyła a raczej jak motocyklistka.
                              • krejzimama Re: zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:01
                                Nie zawsze sprawdzają. Chciałabym by to co pisze było podpuchą.
                    • jowita771 Re: BTW 01.02.10, 10:58
                      > Jesli jednak bliska mi osoba mialaby stracic
                      > prawko dodatkowymi punktami karnymi a tym samym prace i dochod bo
                      > np. pracuje jako rep a stuczka byla niewinna, to rowniez tym samym
                      > nikomu nie szkodze

                      Jeśli ten bliski twemu sercu rep nałapał już tyle punktów karnych, ze jedna mała
                      stłuczka spowoduje zabranie mu prawka, to powinien je stracić. Jeśli dzięki
                      twojej pomocy nie straci prawa jazdy, a za tydzień zabije dziecko jadąc zbyt
                      szybko, to też będziesz uważała, że nikomu nie zaszkodziłaś?
                      • cherry.coke Re: BTW 01.02.10, 11:20
                        > Jeśli ten bliski twemu sercu rep nałapał już tyle punktów karnych, ze jedna mał
                        > a
                        > stłuczka spowoduje zabranie mu prawka, to powinien je stracić. Jeśli dzięki
                        > twojej pomocy nie straci prawa jazdy, a za tydzień zabije dziecko jadąc zbyt
                        > szybko, to też będziesz uważała, że nikomu nie zaszkodziłaś?

                        Otoz to. Ludzie tacy jak lipsmacker chyba nie rozumieja, ze te punkty sa jednak
                        po cos i ze trzeba sie postarac, zeby ich nazbierac tyle, zeby byc na granicy
                        zabrania prawka. Kazdy, kto zabija na drogach, jest przeciez dla kogos bliska osoba.
                        • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 11:28
                          No ale...Praworzadnosc dla samej zasady nie zawsze jest własciwa.
                          Potem trzeba stawiać mury, płoty, słupki, kraty bo bydlęciu nie starczy przepis.
                • ewrzostar Re: BTW 01.02.10, 11:00
                  O jezu! Zaczynam sie martwic.
                  Podaj prosze zawod i miejsce pracy tego kolesia, to poczuje sie pewniej. Nie
                  chcialabym pasc ofiara wypadku i skrajnej nieodpowiedzialnosci.

        • angazetka Re: BTW 31.01.10, 23:39
          > widac,ze wiekszosc mamusiek to chyba takie uczelnie-krzaki o
          > kierunku pedagogika itp konczyla jak nigdy nie musialy brac pod
          > uwage aby ktos za nie poszedl na zaliczenie/egz

          To chyba raczej na uczelniach-krzakach takie numery się odstawia. Ja
          nie musiałam, własny intelekt mi wystarczył na skończenie dwóch
          kierunków.
          To, że ty jesteś nieuczuciwa, nie oznacza, że wszyscy są. W życiu
          nie napisałabym za kogoś egzaminu.
          • olik81 Re: BTW 31.01.10, 23:48
            ja tez nie, nie ma do tego psychy

            ale jak ludzie tak robia bo nie maja wyjscia bo pan profesor sie
            uparl,ze uwali 50 % aby dostac premie albo uczelnia potrzebuje kase
            z poprawek na remont dachu albo wykladowca byl przyzwyczajony do "
            prezentow" przed sesja a ze nie dostal to podniosl "wymagania", albo
            masz w jeden dzien 3 zaliczenia,kazde wielkosci ok matury
            nie wszyscy maja po 10-15 h zajec w tygodniu i 3 zaliczenia

            przyklady z dobrej,"elitarnej" podobno uczelni w Polsce,panstwowej
            dodam z platnymi poprawkami(takze ta pierwsza a zarazem ostatnia)
            • angazetka Re: BTW 01.02.10, 00:01
              Nie znam takich uczelni. I wolałabym ich nie kończyć.
              • mandziola Re: BTW 01.02.10, 00:49
                A ja znam.. Politechnika.. ścislej - ciepłownictwo, ogrzewnictwo, wentylacja i
                gazownictwo na inzynietrii środowiska.. I co??
                • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 00:52
                  Może to wina uczelni ale studentów którzy nigdy nie powinni się tam znaleźć.
                  • mandziola Re: BTW 01.02.10, 01:13
                    To się zdecyduj czy wina uczelni czy studentów?? Bo z Twojej wypowiedzi nie
                    wynikasmileBo jak 100% roku nie powinno sie tam znalexc z powodu tego, ze na
                    geometri wykreslnej ich prace (te zaliczone zostana w kwadracie 2x2) beda
                    losowane poprzez zrzucenie z biurka egzaminatora.. to hmm... O co pytasz czy też
                    co twierdzisz?
                    • krejzimama Re: BTW 01.02.10, 01:25
                      Chyba za dużo wypiłas bo nieskładnie piszesz.

                      > geometri wykreslnej ich prace (te zaliczone zostana w kwadracie 2x2) beda
                      > losowane poprzez zrzucenie z biurka egzaminatora.. to hmm...
                      Przestan sprzedawac stare urban legends.
                    • ciociacesia jasne 01.02.10, 08:13
                      a jak w tej sytuacji miałoby pomóc wysłanie kogos innego na egzamin? w takiej
                      syttuacji to wypadałoby sie odwołac do władz uczelni czy cos. mysmy tak zrobili,
                      bo wykładowca uparł sie ze 'nas nauczy' i kazda poprawka była trudniejsza niz
                      poprzednia, a próg niemozebnie wysoki
                    • jowita771 Re: BTW 01.02.10, 11:05
                      > wynikasmileBo jak 100% roku nie powinno sie tam znalexc z powodu tego, ze na
                      > geometri wykreslnej ich prace (te zaliczone zostana w kwadracie 2x2) beda
                      > losowane poprzez zrzucenie z biurka egzaminatora..

                      czy jeśli zona napisze egzamin za męża, to praca ma większą szansę upaść na
                      biurko egzaminatora?
        • e_r_i_n Re: BTW 01.02.10, 13:04
          olik81 napisała:

          > no no no
          > widac,ze wiekszosc mamusiek to chyba takie uczelnie-krzaki o
          > kierunku pedagogika itp konczyla jak nigdy nie musialy brac pod
          > uwage aby ktos za nie poszedl na zaliczenie/egz

          Tak, tak, tylko taka opcja jest realna.
        • kosjanka Re: BTW 01.02.10, 22:08
          jestem bez winy, właśnie dostałaś kamieniem. I....?????????????
          Albo nie, bo ten kamień rzucony w twoim kierunku uczyni mnie winną twej krzywdy,
          co za tym idzie następnego kamienia już nie będę mogła rzucić. Nie w winie ani w
          kamieniu rzecz, serdeńko.
          • kosjanka Re: BTW 01.02.10, 22:11
            a było to do olik81 gdzieś tam z poczatku
    • gacusia1 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 01:34
      Mnie to wisi ale po co o tym piszesz? Po to,zeby sie przed sama soba
      usprawiedliwic? Dla wlasnego i meza bezpieczenstwa powinnas siedziec
      cicho.
    • masafiu Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 07:16
      No i super! smile
    • big.debora Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 07:31
      przeciez to oszustwo, jeszcze sie tym chwalic! gdyby Ciebie zlapali
      to nie bylo by wesolo, moze zeby sobie adrenalinke podniesc zwiniesz
      cos w sklepie....a;bo przejedziesz na czerwonym..czekamy..napisz
      • kropkacom Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 07:58
        > przeciez to oszustwo, jeszcze sie tym chwalic!

        Chwalić? No bez przesady. Źle zrobiła i ją normalnie po ludzku uwiera (mimo iż
        by się do tego nie przyznała).
    • kropkacom Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 07:54
      > Nie nadaję się na forumową ematkę Wiem, że nie jest to w porządku, ale jeszcze
      > raz-zrobiłabym dokładnie tak samo.

      I po co się było tak uzewnętrzniać na forum?

      Uważam że mimo nieuczciwości niekwestionowanej to nikomu się krzywda razem z
      Twoim czynem nie stała więc kamieniami rzucać nie będę.
    • ivaz Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:04
      mam nadzieję, że twój mąż nie bedzie lekarzem, a jakimś magisterm
      od marketingu???
      • kropkacom Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:08
        Też zrobiłam to założenie smile
        • kropkacom Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:11
          Mąż autorki jest mechanikiem więc raczej operacji na otwartym sercu robić nie
          będzie. Pewnie jakaś ekonomia czy inny pies.
          • gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:35
            Więc skoro to ekonomia czy inny pies to można oszukiwać,tak?
          • minnie8 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 15:30
            kropkacom napisała:

            > Mąż autorki jest mechanikiem więc raczej operacji na otwartym
            sercu robić nie
            > będzie. Pewnie jakaś ekonomia czy inny pies. >

            Chyba już dość w historii było tych "polskich ekonomistów" więc po
            co ich mnożyć
    • alba27 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:35
      A ja zapisłam za mężą maturę, wtedy jeszcze nie był moim mężem i
      matura wyglądała trochę inaczej. 3 dni przed pisemnym z polskiego
      był przeciek i w nasze ręce trafiło 7 potencjalnych tematów,no to ja
      przez te 3 dni prawie nie spałam , tylko pisałam, napisałam te 7
      wypracowań a potem poprzepisywałam je na ściągi no i jeden z tematów
      akurat był identyczny jak ten napisany przeze mnie. Wiecie jakiego
      potem miałam stresa, mąż przepisał ze ściągi wszystko kropka w
      kropkę a ja się wyników bałam bardziej w oczekiwaniu wyników mojej
      matury. I wiecie co ? Dostał 5! Trochę to niesprawiedliwe, bo ja z
      mojej matury z pisemnego dostałam 4wink Inne egzaminy pozdawał bez
      mojego udziału.
      Nie mam wyrzutów sumienia na swój sposób to nawet dumna jestem z tej
      5.
      • alba27 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:38
        aha, dodam jeszcze tylko że dzisiaj bym już tego nie zrobiła bo im
        starsza tym mądrzejsza jednak jestemwink
      • cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 10:52
        > Nie mam wyrzutów sumienia na swój sposób to nawet dumna jestem z tej
        > 5.

        A z meza niedojdy tez jestes dumna? suspicious

        A przepraszam, jest obrotny, potrafil laske wrobic w pisanie i jeszcze przepisac
        potrafil. Swietna partia.
        • ciociacesia Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:23
          ja mojemu palantowi
          robiłam obrazki na zaliczenie rysunku i malarstwa. i miedzioryt ryłam. och och i
          taka kochana i potrzebna sie czułam (akurat sie opierdzielałam w domu na
          macierzynskim). a potem sobie uswiadomiłam ze nawet dziekuje nie usłyszałam.
          tylko pretensje ze tak długo mi sie zeszło. człowiek głupi, głupi
          • imasumak Cesia 01.02.10, 11:30
            A tak przy okazji, co z tym Twoim palantem się dzieje? Bo zatrzymałam się na
            etapie, w którym się zakochał w kolejnej babce.
            • ciociacesia Re: Cesia 01.02.10, 11:54
              no to jestes w miejscu prawidłowym mniej wiecej.
              ale ta najnowsza to jest ta jedyna juz. te poprzednie tez były jedyne i
              prawwdziwe ale ta t juz ta na pewno. juz mi cycki opadają. a najlepszy był tekst
              zeby z nimi dziecko zostawic na noc. bo przy mnie to sie ona krepowa bedzie
    • cathy1976 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:39
      Długo sie zastanawiałam co napisać.
      Bo w pierwszym momencie pomyślałam sobie: o kurcze, nie w porządku
      zrobili.
      Ale im więcej czytałam wypowiedzi praworządnych matek, ziejących
      świętym ogniem oburzenia tym bardziej zaczęłam zauważać komiczną
      przesadę sytuacji.
      Makuszyńskiego za 'Bezgrzeszne lata' też podacie do prokuratury?
      Podał tam całą masę sposobów na ściaganie. Co gorsza podał nawet
      sposoby jak BEZ BILETU dostac sie do teatru! A 'Słoneczniki'
      Snopkiewiczowej- to jest dopiero niemoralna książka! Wszyscy tam
      ściągają, pisżą za siebie wypracowania i uciekają z lekcji- fuj.
      Proponuje opanowac histerię i zacząć dostrzegać niewspółmierność
      reakcji wobec 'przestępstwa' autorki.
      Czytajac to co pisałyście przypomniał mi się poniżyszy tekst
      (dostałam kiedys mailem i odczytałam (o zgrozo) w czasie pracy). Nie
      wiem na ile prawdziwe są zawarte w nim informacje, ale chodzi o
      idee.

      Przychodzi czas wyborów na swiatowego przywódcę, a Ty głosujesz jako
      ostatnia osoba i Twój glos przeważy szalę zwycięstwa na korzysć
      jednego z kandydatów. Podajemy kilka faktów o kandydatach:
      Kandydat A: Współpracuje ze skorumpowanymi politykami i konsultuje
      swoje decyzje z astrologami. Ma dwie kochanki. Jest nałogowym
      palaczem i pije 8-10 drinków martini dziennie.
      Kandydat B: Został już wyrzucony z posady dwukrotnie, spi do
      południa, zażywał opium, gdy był na studiach i wypija prawie pól
      litra whisky każdego wieczoru.
      Kandydat C: Udekorowany bohater wojenny. Wegetarianin, nie pali,
      okazyjnie wypija piwo i nigdy nie miał afer pozamałżeńskich. Który z
      tych kandydatów dostałby Twój głos?
      Kandydat A to Franklin D. Roosevelt; Kandydat B to Winston
      Churchilll; Kandydat C to Adolf Hitler I kto został Twoim swiatowym
      przywódca?
      • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:53
        Jakich jeszcze łamańców użyjesz by spróbować wytłumaczyć to oszustwo?
        Co do trzech kandydatów to bzdura bo informacje o tych 3 osobach podane są
        wybiórczo by udowodnić z góry przyjętą tezę.

        Dlaczego pisząc o przestępstwie bierzesz to słowo w ""?
        • hankam Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 17:43
          Taki sam numer jak z "Wlaśnie uśmierciłeś Beethovena"!
      • gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:36
        >Wszyscy tam
        ściągają, pisżą za siebie wypracowania i uciekają z lekcji...

        A wiesz,że w Stanach na przykład nie ma takiego słowa jak "ściąganie"? Na określenie polskiego "ściągania" jest inne-oszustwo.
        • cathy1976 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:29
          och och..
          na okreslenie tego co Drogie Panie prezentują jest też takie
          określenie- pieniactwo sądowe.

          Pozdrawiam serdecznie i życzę, żeby Wam żyłka nie pękła smile
          • cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:32
            Pozdrawiam serdecznie i zycze, zebys natykajac sie na drodze na palanta od
            kupionego prawka nie zostala zabita, a tylko porzadnie nastraszona. Oczywiscie
            potem pogratuluj mu, jaki to on zyciowy i przedsiebiorczy.
          • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:36
            Zycze ci bys na swojej drodze spotkała kierowcę z kupionym prawem jazdy który
            spowoduje wypadek a potem by karetką przyjechał lekarz za którego inni zdawali
            egzaminy.
      • gabi683 cathy1976☺ kochna nie pisz wiecej 01.02.10, 17:52
        bo sie spocisz pisze Ci to Ja praworządna matkai wybacz
        gdybym dowiedzila sie ze moj syn czy corka robia cos takiego .To
        wycignela by stego kosekwencje bo nie jest to powod do dumy.Chcesz
        miec w domu konowala to pozwalaj na takie sprawy a kiedys Ci TO
        KOBIETO BOKIEM WYDZIE.
      • croyance Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 17:05
        BTW wegetarianizm Hitlera jest mitem: probowal on roznych diet i jakos
        taka opinia do niego przylgnela, ale nie jest niestety zgodna z prawda.
    • triss_merigold6 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:42
      Masz silne nerwy kobieto...
      Do oburzających się: ponad 15 lat temu na UW na zaliczenia
      lektoratów też przychodziły podstawione osoby.
      Nie, nie akceptuję. Co innego ściąganie, co innego scedowanie na
      kogoś własnego egzaminu. To już bym się nie p......a z płaceniem
      kilka lat za studia i podchodzeniem do egzaminów tylko kupiła dobry
      papier na Różyckim.
      • gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:51
        To tak jest i bedzie puki będa takie osoby,poprostu gamonie za
        ktorych sie pisze prace i zdaje egzaminy to w Pl będa
        MATOŁY,g...zjady które beszelnie bedą mowic ze ukonczyly
        studia.Niech Twoj facio GAMOŃ ogarnie się bo pzez lata mu potem
        bedziesz wypominac ten egzamin,lub dla niego żle jak zaczeniesz Go
        szantazowac bo bedzie chcial od Ciebie odejsc.Zycie pisze rózne
        scenarjusze,a wszak egzaminy mozna sprawdzic i grafologa mozna
        załatwic,tak czy siak jest poprostu Twój facet GAMONIEM a Ty Oszustką
        • triss_merigold6 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 08:57
          Buhaha. Jak sobie wyobrażasz konsultację grafologa? Na jakiej
          podstawie prawnej i kto miałby koszty owego grafologa pokrywać? Ktos
          musiałby złożyć doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa,
          a ani uczelnia ani zdający nie są tym zainteresowani.
          • gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:08
            triss_merigold6 napisała:

            > Buhaha. Jak sobie wyobrażasz konsultację grafologa? Na jakiej
            > podstawie prawnej i kto miałby koszty owego grafologa pokrywać?
            Ktos
            > musiałby złożyć doniesienie o podejrzeniu popełnienia
            przestępstwa,
            > a ani uczelnia ani zdający nie są tym zainteresowani.

            Grafolog kosztował 1250,. zł plus koszty sadowe i to poszło w
            Skarb Państwa

            Mogę powiedzieć tyle, że art 270 k.k. jest ścigany z urzędu i nie
            ma możliwości, by nie wszczynać dochodzenia. Jest to obligatoryjne
            jeżeli jest uzasadnione podejrzenie.
            za samo podpisanie sia za
            kogos nie mowiac juz o egzaminach,na jakim Ty swiecie zyjesz nie
            wiesz ze porzucona kobieta jest zdolna do wszystkiego nie liczac sie
            z kosekwencjami
            • triss_merigold6 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:26
              Porzucona kobieta owszem ale to chyba nie do autorki wątku pasuje?
              Pytam KTO miałby złożyć doniesienie. Egzaminator? Koledzy studenci?
              Sam zainteresowany za którego żona poszła zdawać?
              • gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:30
                triss_merigold6 napisała:

                > Porzucona kobieta owszem ale to chyba nie do autorki wątku pasuje?
                > Pytam KTO miałby złożyć doniesienie. Egzaminator? Koledzy
                studenci?
                > Sam zainteresowany za którego żona poszła zdawać?


                zasze znajdzie sie zyczliwy,oby sie taki nie znalazł bo kosekwencje
                za to nie sa fajne dla nikogo
              • denea Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:42
                triss_merigold6 napisała:

                > Porzucona kobieta owszem ale to chyba nie do autorki wątku pasuje?
                > Pytam KTO miałby złożyć doniesienie. Egzaminator? Koledzy
                studenci?
                > Sam zainteresowany za którego żona poszła zdawać?

                Była taka historia z tatusiem machającym dzieckiem w rytm muzyki.
                Tatuś wrzucił ów filmik do netu i okazało się, że była z tego afera
                i owszem, prokurator się zainteresował.
                Czasem wystarczy jeden internauta.
      • ally Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:00
        > Do oburzających się: ponad 15 lat temu na UW na zaliczenia
        > lektoratów też przychodziły podstawione osoby.

        poważnie? ja studiowałam na uczelni, która w rankingach stoi niżej, a takie
        akcje nie miały miejsca.

        a wracając do sprawy, wystarczyłoby przecież sprawdzić legitymacje wszystkim
        zdającym, ale komu by się chciało.
        • triss_merigold6 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:11
          Lektoraty można było zdawać w trybie eksternistycznym, niektórzy
          sobie zostawiali na V rok i prowadzący egzamin praktycznie nie mieli
          szans znać studentów. Nie wiem jak technicznie było z indeksami,
          wiem, że były numery z podstawionymi osobami.
        • angazetka Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:18
          > a wracając do sprawy, wystarczyłoby przecież sprawdzić legitymacje
          wszystkim zdającym, ale komu by się chciało.

          Z moich doświadczeń (na UW) wynika, że jednak niektórym się chce.
          Zawsze, gdy egzamin był masowy, sprawdzano nam indeksy.
          • ally Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:24
            u mnie też sprawdzali, ale nie zawsze (zresztą nie pamiętam, nie zwracałam chyba
            na to uwagi).
            egzaminy ustne to jest jednak to, ale przy obecnej liczbie studentów królują testy.
          • joanekjoanek Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 22:25
            na lektoratach, o których pisze Triss, stosowano podklejenie zdjęcia w indeksie i legitymacji. Na słaby klej, który był potem zmywany. Tak na wszelki wypadek, bo nikt nie sprawdzał.
        • bri Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 15:06
          Ja studiowałam na prywatnej uczelni, przed wejściem do sali, w
          której odbywał się egzamin trzeba było okazać ważny dokument ze
          zdjęciem; to samo przed pobraniem karty do egzaminu. Odebranie karty
          potwierdzało się podpisem. Jakoś im się chciało.
          • bri Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 15:07
            Co zabawne nie raz słyszałam pogardliwe oceny tej uczelni w
            porównaniu z UW, który podobno miał gwarantować taką wysoką jakość
            nauczania wink
    • a1ma Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:12
      Nawet rozumiem Twoje pobudki, ale żeby się tym chwalić na forum...?
      Po co?
    • gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:14
      To pikuś! Ja za męża zrobiłam prace doktorską i zaliczyłam habilitację.
      Nie podskoczysz wyżej smile
      • gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:20
        gazeta_mi_placi napisała:

        > To pikuś! Ja za męża zrobiłam prace doktorską i zaliczyłam
        habilitację.
        > Nie podskoczysz wyżej smile


        I czym sie chalisz ze maz niedojdasmile
    • gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:15
      Dokladnie i trzeba nie miec rozumu piszac to na forum publicznym
      • gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:22
        Chyba nie podejrzewałaś autorki wątku o rozum? wink
        • gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 09:31
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Chyba nie podejrzewałaś autorki wątku o rozum? wink

          wydawalo mi sie ze ma rozum ,ot i sie pomyliłamwink
    • vibe-b Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 10:38

      Jestem zbulwersowana i zniesmaczona.
      Jak widze tradycja w narodzie wiecznie zywa. Oszukac i ukrasc. Pierwsze
      juz zaliczone macie, teraz pochwal sie drugim.
      • krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 10:59
        Vibe przeczytaj moją sygnaturkę. Wystarczy mieć takie podejście do życia jak jej
        autorka i wtedy można każde ku...two wytłumaczyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja