imasumak Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:16 ola_motocyklistka napisała: Nie jestem idealna Idealna? To co zrobiłaś jest przestępstwem, karanym nawet pozbawieniem wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kryszcz A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 11:48 że ci sie udało i nie dalas po soie poznać. Ja na swoich studiach 2 razy tez ciekawie zaliczylam egzamin z filozofi i z psychologi. Ponieważ mam bardzo dlugie i grube wlosy włożyłam do ucha sluchawke od telefonu mąż slyszal przez telefon jakie dyktuje pytania profesor zapisywal sobie a potem przez sluchawkę dyktował mi po kolei na ktore odpowiadamy i co mam pisac.Zdalam jeden na 4 a drugi 4,5. Kosztowalo mnie to kup nerw ale sie udalo inaczej chyba nigdy bym tego nie wkula i wcale nie uważam że to bylo jakies niemoralne. Z wielu przedmiotow sie uczylam umialam i zdawalam ale akurat to mi zupelnie nie szło.Inni obok patrzyli tylko z zazdroscia ze na to nie wpadli. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 11:52 > Kosztowalo mnie to kup nerw ale sie udalo inaczej chyba nigdy bym tego nie wkula > i wcale nie uważam że to bylo jakies niemoralne. /facepalm. Za caloksztalt. Po co ludzie ida na studia, ktorych nie ogarniaja rozumem? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 11:58 heheheehhe..niezła artystka..ale czego właściwie spodziewac sie po damie, która swego czasu miauczała przez minimum trzy tygodnie na forum( pewnie z braku zajęcia w domu) co też będzie robić z dziećmi jak pojedzie nad morze na tydzień i będzie miała brzydką pogodę- średnio- trzy wątki w tygodniu na ten temat były...zapamietałam ją po tej twórczości..heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 12:40 > Po co ludzie ida na studia, ktorych nie ogarniaja rozumem? Często nie ogarniają też żadnych innych, a jakieś skończyć trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 11:54 >wcale nie uważam że to bylo jakies niemoralne. A jakie to było oszustko? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 11:55 Ja pierdziu! Co mógł zawierać program studiów że srednio zdolna osoba nie była sie w stanie nauczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 12:00 > Kosztowalo mnie to kup nerw ale sie udalo inaczej chyba nigdy bym tego nie wkul > a > i wcale nie uważam że to bylo jakies niemoralne. No nie oczywiście, nie zapomnij powiedziec o tym dzieciom w odpowiednim momencie, jaka mamusie mają zapobiegliwą i sprytną..hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 12:04 > No nie oczywiście, nie zapomnij powiedziec o tym dzieciom w odpowiednim momenci > e, jaka mamusie mają zapobiegliwą i sprytną..hehehehe Gorzej, te studia to byla zdaje sie pedagogika czy cos takiego? Ona moze o tym mowic cudzym dzieciom... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 12:06 Eee...na razie się rozmnaża, więc cudzym nie zagrażap Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: A ja tam nawet troche cie podziwiam ... 01.02.10, 15:51 > Kosztowalo mnie to kup nerw ale sie udalo inaczej chyba nigdy bym tego nie wkula i wcale nie uważam że to bylo jakies niemoralne. A szkoda. Bo to było niemoralne. Beznadziejne. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Przykro czytać. 01.02.10, 11:41 Nie chciałabym w przyszłości korzystać z usłóg takiego "specjalisty". Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 11:49 Na każdy egzamin pisemny na szacownym uniwersytecie byłam wpuszcana po okazaniu dowodu i oddaniu indeksu. I nie był to UW. Pisanie za kogos egzaminu uważam za chamstwo, o łamaniu prawa nie wspomne. No ale czego spodziewac sie po kraju gdzie kupuje sie prace magisterskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:10 Wow, trafiłam na ten wątek przypadkiem i jestem w niezłym szoku. Niekoniecznie spowodowanym tym, że ola-motocyklistka napisała za męża egzamin, ale tym, że większość obecnych tu osób nie uważa tego za nic złego. Nie powtórzę argumentów o oszustwie i przerażającej głupocie, która każe pisać o tym na forum publicznym. Ale drogie emamy, które uważacie, że taki proceder nikogo nie krzywdzi - też jesteście głupie sądząc tak. Bo krzywdzi właśnie was. Krzywdzi każdą osobę, która się zawzięła, skończyła uczciwie studia i leitymuje się tytułem magistra. Bo teraz każdy może dostać taki tytuł i on już nie jest żadną kartą przetargową w walce o pracę, o stanowisko. Właśnie dlatego, że każdy cwaniak może sobie (za przyzwoleniem społecznym) wysłać kogoś, kto odwali za niego egzamin. I co, nadal uważacie, że taki proceder nikogo nie krzywdzi? Nie gotuje się w was na myśl, że niedouczony cwaniak ma taki sam dyplom jak wy, które na niego zapracowałyście? Bo mnie bierze cholera. Aha, stawianie studiów medycznych jako trudnych w opozycji do ekonomii jako łatwych jest nieporozumieniem. Studia medyczne są niesłychanie pamięciowe, wymagają zakuwania. Ekonomii nie da się nauczyć na pamięć, trzeba ją rozumieć, a to wymaga zarówno zdolności ścisłych jak i humanistycznych. To nie są łatwe studia, chyba że na jakiejś uczelni gdzie dyplom za zaliczeniem pocztowym przysyłają. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:14 Zgadzam się poza jednym - studia medyczne, to nie jest wyłącznie pamięciówka. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:15 > Aha, stawianie studiów medycznych jako trudnych w opozycji do > ekonomii jako łatwych jest nieporozumieniem. Studia medyczne są > niesłychanie pamięciowe, wymagają zakuwania. Ekonomii nie da się > nauczyć na pamięć, trzeba ją rozumieć, a to wymaga zarówno zdolności > ścisłych jak i humanistycznych. To nie są łatwe studia, chyba że na > jakiejś uczelni gdzie dyplom za zaliczeniem pocztowym przysyłają. To chyba nie chodzi o trudnosc jako taka, tylko o bezposrednia przekladalnosc na zycie ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia.zet Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:36 ding_yun napisała: > większość obecnych tu osób nie uważa tego za nic > złego. Wg widocznych na moim ekranie wpisów, wyraźna większość jest oburzona, a przynajmniej zniesmaczona tym procederem. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.zielonooka Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 13:04 zuzia.zet - ale jednak sporo (na szczescie nie wiekszosc!) uwaza ze "nic takiego" i "nikogo nie skrzywdziła" No wiec ja serdecznie życze tym paniom by kiedyś - jak one same, lub ich mąż/partner zyciowy bedą sie starac o prace - zostałe pokonane na rozmowie kwalifikacyjnej i procesie rekrutacyjnym - przez takiego "męża" oli_motocyklistki .... Moze wtedy się popukaja w puste łebki i zrozumieją "co takiego złego" się stało... Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 13:10 dokladniena uczelni gdzie studiujue (ekonomiczna,panstwowa)na kazdym egzaminie sprawdza sie tozsamosc osoby piszacej porownujac takze twarz ze zdjeciem. Bylo kilku takich aparatow co wynajmowali innych by za nich egzamin napisali. Wylecieli dyscyplinarnie ze szkoly.Sciaganie niestety jest tu nagminne,szczegolnie na studiach zaocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
zonazona Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:00 Taka z Ciebie chwalipięta, ze musiałaś sie pochwalić swoim "zastałym na dzieciach umysłem"? Myślałam, że pomogłaś jakąś pracę przygotować, materiały nie do zdobycia zdobyłaś... Ale cos takiego??? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kryszcz Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:21 Tak, tak wy wszystkie tak ostro się wypowiadające jakie to jest niemoralne i złe itd jesteście przykladem i obrazem moralności wszystkie jestescie super uzdolnione i gdyby was teraz spytac czegos z materialu ze studiów za pewne udzieliły byscie super wyczerpującej odpowiedzi ,ok niech tak zostanie uznajmy że tak jest A ola sie nie przejmuj tymi tekstami bo tutaj to nie pierwszy wątek gdzie okazuje się że e-mamy to są bez skazy i zawsze znajda powód żeby pojechać po kimś Ważne że u nas usmiech na twarzy gości a reszta niech sobie popisze poklika to sie wyładuje. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:26 > Tak, tak wy wszystkie tak ostro się wypowiadające jakie to jest niemoralne i > złe itd jesteście przykladem i obrazem moralności wszystkie jestescie super > uzdolnione i gdyby was teraz spytac czegos z materialu ze studiów za pewne > udzieliły byscie super wyczerpującej odpowiedzi ,ok niech tak zostanie uznajmy > że tak jest A co ma piernik do wiatraka? Tez mialam egzaminy-kolubryny, ktore w dodatku byly mi na plaster, bo nie wiazaly sie z moja pozniejsza specjalizacja. Ale co robic, siadlam, zakulam, poszlam i zdalam na 3+, ale zdalam i mialam z glowy. Na studiach sie uczy - ot niespodzianka! > Ważne że u nas usmiech na twarzy gości a reszta niech sobie popisze poklika > to sie wyładuje. Oj pani magister pani magister. Myslisz, ze dzieciaki nie orientuja sie, ze maja rodzicow kanciarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:37 Kiedyś wziełam uczniowi ściągę, patrzę to nie jego pismo, pytam, czyja to ściąga a on, ze tata napisal. Już pomijam, że rodzice drukują w pracy ściągi swoim dzieciom rozmiar czcionki 3-4. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 13:31 > Tak, tak wy wszystkie tak ostro się wypowiadające jakie to jest niemoralne i > złe itd jesteście przykladem i obrazem moralności wszystkie jestescie super > uzdolnione i gdyby was teraz spytac czegos z materialu ze studiów za pewne > udzieliły byscie super wyczerpującej odpowiedzi ,ok niech tak zostanie uznajmy > że tak jest Nie, nie udzieliłabym szczegółowej odpowiedzi na niektóre pytania egzaminacyjne, nawet te z zeszłego roku, ale co to ma wspólnego z wątkiem? Kiedy szłam na egzamin byłam na te odpowiedzi przygotowana. Wiadomo, ze nieużywana wiedza gdzieś tak się w zwojach mózgowych chowa, ale kilka minut i mogę ją odświeżyć. Mąż Oli nie ma czego odświeżać nawet. > A ola sie nie przejmuj tymi tekstami bo tutaj to nie pierwszy wątek gdzie > okazuje się że e-mamy to są bez skazy i zawsze znajda powód żeby pojechać po ki > mś Nie jestem emamą i nie jestem bez skazy. Przyznaję się- w szkole zdarzało mi się ściągać na przedmiotach dla mnie nieważnych i na czerwonym czasem przebiegnę. Ale na studiach nie ściągałam nigdy, bo w końcu sama je wybrałam. Nie mam obowiązku bycia mgr. I widzę wieeeeeelką różnicę między ściąganiem, przejechaniem przystanku bez biletu(choć też tego nie robię NIGDY) a pójściem za kogoś na egzamin. Za głupie ściąganie dostaje się 2,0 do indeksu, za takie oszustwo wywalają z uczelni, może to ci uświadomi kaliber. Słusznie ktoś napisał- jedni się uczą, starają, zarywają noce, wydają kasę na korki, a inny sobie żonkę podeśli i jest takim samym magistrem. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 12:49 > Nie jestem idealna i dopuszczam się czasami zachowań raczej niedozwolonych. Swoją drogą to delikatnie ujmujesz coś, za co można pójść siedzieć. A skoro twój mąż "na bank by nie napisał pozytywnie", to może nie powinien mieć uprawnień a jakie się stara? Odpowiedz Link Zgłoś
lalunia23letnia co z tego? 01.02.10, 13:13 Skoro mozna bylo zorbic taki przkeret, to chloka studiuje na jakiejs prywanej szkolce. NO BO PRZECIEZ MEDYCYNY NIE STIUIIKE, BO JZU BY DAWNO ODPADL. Poszla zlaiczylam za niego ta administracje, czy inne badziwie i koniec! Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.zielonooka Re: co z tego? 01.02.10, 13:34 lalunia23letnia: Cytat Skoro mozna bylo zorbic taki przkeret, to chloka studiuje na jakiejs > prywanej szkolce. NO BO PRZECIEZ MEDYCYNY NIE STIUIIKE, BO JZU BY > DAWNO ODPADL. > > Poszla zlaiczylam za niego ta administracje, czy inne badziwie i > koniec! O rany! Nie będę pytać kto za ciebie zaliczył szkołę podstawową a przynajmniej te lekcję gdzie uczono poprawnie pisać ... Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 15:02 Nie matrw sie, moze jeszcze spotkasz kogos. I nie bedzie go przerastac cos do czego ktokolwiek inny jest w stanie sie przygotowac nie chodzac na zajecia. No coz,jak u Huxleya nie kazdy moze byc Alfa, ktos musi byc Epsilonem-poldebilem. Tylko po co probowac udawac Alfe - lepiej moze skupic sie na byciu fizolem. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 17:57 Mmnie jeszcze dziwi kilka rzeczy. 1. Dlaczego po prostu nie kupić dyplomu na bazarze? Będzie miała dokladnie taka sama wartość... 2. jak mozna chwalis się tak tepym facetem, ktory nie jest w stanie nawet przygotowac się do egzaminu. podejrzewam, ze dzieci też mu sasiad robił... Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 21:17 > Zaliczyłam za męża 2 najcięższe egzaminy,których na bank by nie napisał > pozytywnie. > Ja rozerwałam się trochę i pogimnastykowałam swój zastały na dzieciach umysł, > a on uniknął poprawek. Wybacz, ale to co napisałaś jest po prostu żałosne. Jeśli ktoś nie jest sam w stanie zdać egzaminu - nie powinien studiować danego kierunku. Taki dyplom "za czapkę gruszek" to nie powinna być żadna satysfakcja dla inteligentnego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 21:32 sorry, no rzyg rzyg do kwadratu Odpowiedz Link Zgłoś
lukas.2004 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 22:01 Gromy się sypią na autorke postu, bez sensu. Z pewnością nie poszła za męża na jakiś bardzo ważny, specjalistyczny egzamin, tylko raczej na "zapchajdziurę" humanistyczną. Czy zaliczynie za kogoś historii, filozofii czy innej nawet język obcego zrobi komuś krzywdę? A może jej mąż potrzebuje miec wyzsze wykształcenie (jakiekolwiek na jakiejkolwiek uczelni) zeby utzrymac sę w pracy a nie ma tyle zdolnosci i czasu zeby wykuc jakaś faktografię. Jest przestępstwo i przestępstwo, bez przesady. Ja mojemu (przyszłemu wtedy) mężowi w szkole średniej pisałam wypracowania na polski i świat się nie zawalił. Nie bądźmy bardziej święci od samego papieża. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 22:19 Czy zaliczynie za kogoś historii, > filozofii czy innej nawet język obcego zrobi komuś krzywdę? Tak, tym, którzy zaliczają sami. Poza tym, Ola napisała, że mąż na pewno by oblał. Jesli nie był w stanie wykuć filozofii czy historii, to chyba nie nadaje się na studenta. Ja mojemu (przyszłemu wtedy) mężowi w > szkole średniej pisałam wypracowania na polski i świat się nie > zawalił. Serio, nie widzisz różnicy? Ja pisałam kiedyś koleżance wypracowania, za rysunki na plastykę, dziś mi za to wstyd a była to podstawówka. I rysować po prostu nie umiałam. Jednak nie groziło za to wyrzucenie ze szkoły. A za taki numer grozi. zeby utzrymac sę w pracy a nie ma tyle > zdolnosci i czasu zeby wykuc jakaś faktografię. To kucia nie trzeba mieć zdolności na miarę Hawkinga, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 22:23 Spoko ale naprawdę dyplom (dobrze zrobiony, z wypełnionym indeksem) można kupić na Różyckim. Tanio nie jest ale szybko i w sumie wychodzi oszczędniej niż płacenie przez parę lat za studia + marnowanie na nich cudzego i swojego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 22:46 > Gromy się sypią na autorke postu, bez sensu. Z pewnością nie poszła > za męża na jakiś bardzo ważny, specjalistyczny egzamin, tylko raczej > na "zapchajdziurę" humanistyczną. Czy zaliczynie za kogoś historii, > filozofii czy innej nawet język obcego zrobi komuś krzywdę? Hmm, jesli ktos na pedagogice czy socjologii nie jest w stanie sam zdac psychologii czy filozofii - gorzej, nawet nie probuje uczciwego podchodzenia - to wybacz... Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 09:42 Z pewnością nie poszła > za męża na jakiś bardzo ważny, specjalistyczny egzamin, tylko raczej > na "zapchajdziurę" humanistyczną. autorka wątku napisała "zaliczyłam za męża dwa najcięższe egzaminy, których na bank by nie napisał pozytywnie" Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 15:10 Z pewnością nie poszła > za męża na jakiś bardzo ważny, specjalistyczny egzamin, tylko raczej > na "zapchajdziurę" humanistyczną. Ło matko, to ci argument...heheheh.. Odpowiedz Link Zgłoś
wespuczi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 01.02.10, 22:25 ech jakie baty, ja pamietam dokladnie studiowanie w polsce, nie przesadze ja napisze ze ponad polowa studentow zrzynala przez cale piec lat. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 10:24 I ta "większa" połowa ma takie samo wykształcenie jak ta "mniejsza" połowa,która uczciwie skończyła studia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 10:20 A czemu zlikwidowałaś konto? Przecież taka odważna jesteś i nerwy masz ze stali jak Cię chwalą forumowe koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 14:19 A ja jestem współautorką magisterki mojego męża. Często żartujemy, że z jego sprytem i moimi zdolnościami jesteśmy sporym zagrożeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 14:40 No to maz ma wyksztalcenie srednie i pol... Ale pewnie mowi, ze wyzsze. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 14:46 Cóż, jak się wychorzi za maż za głupca, to trzeba się potem napracować. Dla mnie to bylby facet do pogonienia z domu, po co mi w zyciu nieinteligentny, nieuczciwy głupek? Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 14:59 Nie mowi sie nieuczciwy, tylko sprytny! Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 17:12 cherry.coke napisała: > Nie mowi sie nieuczciwy, tylko sprytny! co tu ma wspolnego spryt Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 17:23 > > Nie mowi sie nieuczciwy, tylko sprytny! > > co tu ma wspolnego spryt No ta emama wyzej sie chwalila sprytem meza. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 19:04 cherry.coke napisała: > > > Nie mowi sie nieuczciwy, tylko sprytny! > > > > co tu ma wspolnego spryt > > No ta emama wyzej sie chwalila sprytem meza. Maskar jakas niedojdów nazywaja ze sa sprytni,kwiaty Naszej inteligencji hehehehehehehehehh Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 15:43 Pani ( rocznik 1977,z Przemysla Zasanie) tez nie za bystra skoro po umieszczeniu o sobie informacji , ktore pozwalaja sie dowiedziec ze mieszka na Wawrze, 3i pol letnia corka (czerwiec 2006) chodzi do przedszkola na Goclawiu, wynajmuje pietro domu gdzie jej maz ma rozwiez zaklad naprawy motocykli, na innym pietrze mieszkaja wlasciciele: Ela, Jurek i Marek, skonczyla Liceum Medyczne w Przemyslu, Studium terapii zajeciowej, studiowała zaocznie przez 3 lata pedagogikę terapeutyczną na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie (nie skonczyla), a 8/10/2009 o 15:00 bronila prace mgr. z rachunkowosci i kontrolingu na tej samej uczelni na ktorej teraz jest jej maz… I po umieszczeniu takich informacji w internecine oglasza z duma ze dokonala przestepstwa za ktore groza lata wiezienia. Tajk wiem, o wielu osobach da sie znalezc informacje pozwalajace latwo namierzyc te osoby, to jest cos na co kazdy piszacy na forach o charakterze otwartym jest w jakis stanie przygotowany, ale po ujawnieniu tylu informacji o sobie pisanie ‘ To ja Stefan, zabilem wlasnie sasiadke na Mokotowie’ mozna eufemistycznie nazwac strzalem w stope. Tak dla smaczku….. Re: Czy byście protestowały gdyby... Autor: ola_motocyklistka 05.07.09, 19:59 Zgadzam się z Fabryką. Ważne wnętrze człowieka( charakter itp), nieważny papier. Dobry papier chore wnętrze-dobre rozwiązanie? raczej nie. Mój małż nie ma studiów, a jest świetnym fachowcem w swej dziadzinie, nie teoretykiem a praktykiem. Takiej wiedzy nie otrzymałby na studiach. Fakt, teraz studiuje cokolwiek-wojsko swego czasu go zagoniło na uczelnię; a choć nie ma już obowiązku, i niby ma abolicję ( migał się dość długo i WKU nas gnębiła), obiecał, że skończy jak zaczął. Mimo trudnej i absorbującej pracy-robi te studia i przygotowuje się do zajęć, za co go cenię. P.S. Tak, mam co robic, ale CSI tez jest fajne Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 16:00 ojacie szczeka mi opadla...ona naprawde te wszystkie informacje o sobie zostawila? az sie chce rece zalamac nad ludzka glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 16:08 Jaką ludzką głupotą? Przecież napisała dwa bardzo trudne egzaminy za męża. Myślisz,że by je napisała i zaliczyła gdyby była głupia? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.zielonooka Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 16:42 gazeta_mi_placi napisała: > Jaką ludzką głupotą? > Przecież napisała dwa bardzo trudne egzaminy za męża I teraz chyba bardzo "inteligentnie" skasowala swoje konto. Nikt juz nie namierzy oli_motocyklistki - hiehiehie Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 16:25 O nieźle. Całkiem przyzwoity risercz. Ludzi nie zdają sobie sprawy ile informacji zostawiają w sieci o sobie. Nie myślałaś by z tego życ? Naprawdę można nieźle. Nienormowany czas pracy, siedzisz sobie w sieci. Same plusy Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 16:51 latego ja od dziś przestaję o sobie pisać, żadnych inf Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 03.02.10, 15:10 To pochwal się swoim, droga verdano. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 03.02.10, 15:37 Verdano, zbyt łatwo oceniasz kogoś, kogo nie znasz. Nie nazywałabym głupcem kogoś, kto zdecydował się pisać o czymś, co nie zostało jeszcze opisane. Głupiec by właśnie zrezygnował i poszedł po najmniejszej linii oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 03.02.10, 15:40 > Nie nazywałabym > głupcem kogoś, kto zdecydował się pisać o czymś, co nie zostało > jeszcze opisane. Skoro w konsekwencji nie dal rady... > Głupiec by właśnie zrezygnował i poszedł po > najmniejszej linii oporu. Nie, to sprytny. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 03.02.10, 15:05 Nie, to ja mam dwa tytuły naukowe: magister sztuki i magister inżynier, a co!!! A co tam, niech ma i się cieszy!!! Teraz spłaca wobec mnie dług wdzięczności wstając codziennie o 6 rano i zasuwając do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
suesslein Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 16:50 ciekawe ilu mamy takich lekarzy i prawnikow. brawo, mozesz sobie pogratulowac. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 nie ma juz oli nastepna odpadła a bylo tak fajnie. 02.02.10, 17:18 Co prawda to prawda egzaminy napisla ale za inteligetna to Ona nie jest nie stety a moze stety Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 03.02.10, 15:14 Jasne, a Ty nigdy w życiu nie ściągałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Zaliczyłam za męża egzaminy 02.02.10, 19:29 Ojej, jak ten twoj maz sobie w zyciu radzi, skoro egzaminy sa dla niego ponad sily. Ojej, wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś