sterretje12
01.02.10, 11:40
Ja sie nie uwazam za zla matke tylko dlatego ze dziecko placze a ja
siedze za komputerem. Nie mozna przeciez dziecka caly dzien na
rekach nosic. Pozatym nie uwazam sie za zla matke tylko dlatego ze
nie prasuje zadnych ubranek. Po wyjeciu z suszarki nie sa az tak
pogniecione a u tak musze corke przebierac 2 albo 3 razy na dzien
bosje jej ulewa. Rowniez nie uwazam ze jestem zla matka tylko
dlatego ze jak przyjdzie maz z pracy ro rowniez musi dziecku dac
butelke czy przewinac. Ojciec takze powinien wlaczyc sie do
wychowania. A to ze z wygody podaje dziecku butelke takze nie robi
ze mnie zlej matki lub to ze nie chodze codziennie na spacery bo
jest za duzo sniegu i za zimno.
W dzisiejszych czasach nalezy ulatwiac sobie zycie. A przez te
dzialania nie tylko mam wiecej czasu dla siebie ale oznacza to ze
nie jestem ani nadopiekuncza matka ani nadgorliwa.
Uwazam sie za normalna matke ktora rownie mocno kocha swoje dziecko
jak te ktore 24 godz. poswiecaja tylko dziecku i sa "idealne"