jestem zła matka

01.02.10, 12:56
mam coreczke prawie 3 miesiace skonczone. od jakichs 3 tygodni mala daje ostro
popalic. nie wiem kiedy jest glodna, kiedy zmeczona, kiedy ja cos boli.
pogubilam sie i jestem zalamana. nie umiem odczytac o co jej chodzi, a
przeczytanie rozniastych ksiazek utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze moje
relacje z dzieckiem nie sa ksiazkowe i nie mieszcze sie w normach. nie
czytajcie za duzo ksiazek. kazde dziecko jest inne i kazda matka jest inna. ja
chyba popadam w depresje...........co robic.
    • niutka24 Re: jestem zła matka 01.02.10, 13:03
      Wiesz co nie jestes sama smile Moj maluch ma 6 tygodni i tez daje mi
      popalić... jeden dzien jest ok i wtedy wydaje mi się że spoko jestem
      dobrą mama i będzie dobrze a na drugi dzien on dostaje panicznego
      płaczu a ja nie wiem co zrobić o co mu może chodzić i generalnie od
      razu zbiera mi się na płacz, wtedy dziecko bierze ktoś inny moja
      mama czy babacia czy mąz i zazwyczaj dziecko sie uspokaja sadsad co
      dobija mnie jeszcze bardziej wtedy wpadam w ryk i zaczynam : jestem
      zła matką on mnie nie kocha itd... jak tylko jest dobrze i wydaje
      mis ię że wyszłam z tego całego szoku to zaraz zaczyna się atak
      depresji sadsadsad Wszyscy chcą mi pomóc i biora mi dziecko żebym
      odpoczeła a ja znów mam wyrzuty sumienia że nie trzymam dziecka i że
      podrzucam je innym sadsadsadnie wiem czy to tylko tak na początku
      będzie ale ja tez zupełnie nie umiem odczytać o co chodzi mojemu
      maluchowi sadsadsad
      • wilma.flintstone Re: jestem zła matka 02.02.10, 12:06
        niutka24 napisała:

        > razu zbiera mi się na płacz, wtedy dziecko bierze ktoś inny moja
        > mama czy babacia czy mąz i zazwyczaj dziecko sie uspokaja


        Moze dziecko czuje Twoj niepokoj? Poza tym czytalam gdzies kiedys,
        ze dzieci bywaja bardziej niespokojne w towarzystwie matek, od
        ktorych czuja zapach mleka. Nie potrafia bowiem swiadomie ocenic
        swoich potrzeb (czesto np. bol brzuszka powoduje u nich chec ssania
        piersi, mimo iz nie sa glodne) i wszystko interpretuja jako glod.
        Faktem jest, ze np. moj syn wiele razy mial ataki wrzaskow i ja
        bylam absolutnie "be". Zas moj maz lub starszy syn - jak reka odjal.


        >on mnie nie kocha itd...

        No na takie mysli to proponowalabym wlaczyc racjonalne rozumowanie.
    • betty842 Re: jestem zła matka 01.02.10, 13:14
      Jeśli czujesz że masz problem zgłoś się do jakiegoś specjalisty
      (psycholog/psychiatra).Czasem dobre słowo od emamy pomoże a czasem
      nie.Kiedyś jedna dziewczyna założyła tu swój wątek.Podejrzwała u
      siebie depresje poporodową i prosiła o namiary na jakiegoś
      psychologa czy psychiatrę z NFZ.Kilka postów niżej napisał jej mąż
      (z jej nicka),że niestety nikt nie zdążył pomóc Anecie,że odebrała
      sobie życiesad((.Jej synek miał 6m.Mąż dołączył link z jej galerią
      na nk.Były tam zdjęcia jej i ich synka.Wygladała ma szczęśliwą...O
      synku pisała z miłością.Ale gdzieś w środku kryła swoje prawdziwe
      uczucia.Dlatego nie wolno bagatelizować depresji.Może ona ciebie nie
      dotyczy.Może to tylko chwilowy dół.Ale jeśli sobie z tym nie
      radzisz,nie cieszy cię macierzyństwo,może warto wybrać się do
      specjalisty.
      • betty842 Re: jestem zła matka 01.02.10, 13:20
        Znalazłam ten wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/w,36868,83613773,83613773,Pomocy_depresja_potrzebny_psycholog.html
        • hulieta_1 Re: jestem zła matka 01.02.10, 23:13
          ... mój ojciec też miał złe samopoczucie. nie żyje już 3 lata.
    • amelia1402302 Re: jestem zła matka 01.02.10, 13:19
      To co teraz czujecie czuje wiele kobiet. Ja jak urodziłam moją córkę to też nieraz miałam takie myśli. Córka płakała a ja wraz z nią bo nie wiedziałam o co może jej chodzić. Dopóki jeszcze mój mąż był w domu( 2 tygodnie urlopu) to się jakoś trzymałam ale jak się zbliżał termin powrotu do pracy to już miałam dosyć. Bałam się dosłownie wszystkiego począwszy od przebierania, po karmienie. Przerażała mnie myśl że zostane z nią na cały dzień sama( od 8:00 do 18:30). Mieszkamy sami więc za bardzo nie mogłam liczyć na pomoc mamy, która wtedy pracowała. Wpadłam w taki dołek że nie cieszyo mnie wogóle macierzyństwo, co nie oznaczało że nie kochałam własnego dziecka. Kochałam i kocham ponad życie ale myślę teraz że musiałyśmy się odbydwie "dotrzeć". Teraz jak wspominam sobie swoje obawy to często się uśmiecham( za 3 dni będzie miała roczek), ale wtdy to była tragedia. Kiedy w wieku 6 tygodni wylądowałyśmy w szpitalu i musiłam się zając nią sama w 100% to zrozumiałam jak ją mocno kocham i jakie "płytkie" były moje obawy. Jeszcze napewno nie raz nie będziecie wiedziały o co dziecku chodzi ale pocieszające jest to że z każdym dniem dziecko jest większe, mądzrzejze i wy też uczycie się rozpoznawać sygnały. Ja się nigdy nie wstydziłam przyznać że w pewnym momencie nie radziłam sobie nie tyle z opieką co z własnymi emocjami. Teraz jak patrze na nią i jej postępy wiem że nigdy bym nie cofnęła czasu i że takie myśli na początku są całkiem normalne. Grunt to pozytywnie myśleć i dać sobie pomóc innym.. Pozdrawiam i życzę wytrwałości i zadowolenia z macierzyństwa.
    • terrais Re: jestem zła matka 01.02.10, 14:28
      Rozumiem Cie. Jak jest slonce to sie smiejesz, jak pada deszcz to
      leca lzy. Jak moj Maly ma zly dzien, a ma ich cale mnostwo, to
      wyrzucam sobie, ze jestem wredna, zla, ze kazda inna bylaby lepsza
      dla Grzesia. Maly czesto bywa niezadowolony, marudzi, wszytko Go
      denerwuje, a mnie szlak trafia, ze nie umiem mu dogodzic. Maluch
      wyczuwa to i tak sie nakrecamy... Ale jak ma fajny dzionek to ja tez
      sie ciesze. Codziennie wiele wysilku kosztuje mnie aby panowac nad
      soba i nie dac sie wyprowadzic z rownowagi, ale to nic nie daje.
      Emocje to emocje i ich opanowanie wymaga dlugiego treningu. A ja
      zawsze bylam niecierpliwa i wszytko chcialam na juz juz. Ale zanim
      dziec zrozumie o co biega w zyciu to jeszcze miliony nerwow mnie to
      bedzie kosztowac. nerwow i wyrzutow sumienia, ze jestem be i ze nie
      zaluguje na dziecko.
    • dianka27 Re: jestem zła matka 01.02.10, 14:48
      Nie powinnaś się tak zamartwiać i czytać tylu książek, bo to nic nie
      da. Ja z moim synkiem (jest w wieku Twojej córeczki)mam podobnie smile
      Ostatnio często marudzi bez powodu, nie chce spać, a przy cycu
      wierci się i nawet nie wiem czy się dobrze najada, ogólnie daje nam
      dobrze w kość. Ja próbuję się do tego przyzwyczaić i zabawiać go jak
      najwięcej. Mówię do niego cały czas, pokazuję mu różne zabawki,
      bawię się z nim i jakoś czas mija, a wszyscy mi mówią, że to minie
      niedługo, więc czekam smile
    • budzik11 Re: jestem zła matka 01.02.10, 15:11
      Nie czytaj książek, bo nikt jeszcze nie napisał książki o twoim dziecku, a po co
      ci czytać o cudzych? Zamiast próbować odczytywać rodzaje płaczu dziecka -
      sprawdzaj metoda prób i błędów, co mu jest. Ja dwoje dzieci wychowałam, nie mam
      pojęcia, co oznaczał każdy rodzaj płaczu, ale do głowy by mi nie przyszło
      myśleć, że z tego powodu jestem złą matką. Jak dziecko płakało - dawałam jeść,
      przebierałam, przytulałam, nosiła, czy co tam było trzeba, aż przestawało
      płakać. Żadna książka ci nie powie, czego w danej chwili potrzebuje TWOJE
      dziecko i dlaczego płacze.
      • a.zagrodzka Re: jestem zła matka 01.02.10, 16:01
        a ja mysle ze to skok rozwojowy - 4 miesiac jest podobno najgorszy w
        tej kwestii, nasza mala tez to przechodzila choc w miare spokojnie
    • abigail_23 Re: jestem zła matka 01.02.10, 23:00
      Również jestem mamą trzymiesięcznej córeczki, ale jako początkująca mama nie czuję się na tyle doświadczona, żeby jakoś tu pomóc... Ale już wiem, że czasami przychodzi taki kryzys, kiedy nie wierzysz we własne siły i masz wszystkiego dość, bo wydaje ci się, że nie dasz rady, nie rozumiesz swojego dziecka, jesteś zmęczona jak nigdy dotąd... Chyba powinnaś wziąć głęboki oddech, na spokojnie przyjrzeć się córeczce, zaufaj instynktowi. Jeżeli córka dopiero co jadła, to może jest zmęczona, może to nadmiar bodźców sprawia, że jest taka niespokojna? Jeżeli się pręży, to może boli ją brzuszek... W "rozgryzaniu" córki pomógł mi... czas.
      Nie nazywaj siebie złą matką, na pewno kochasz swoje maleństwo ponad życie, więc jesteś najlepszą matką! Mam nadzieję, że to cię pocieszy: gdybyśmy miały książkowe dzieci, to chyba to forum nie byłoby potrzebnetongue_out
      tutaj jest podobny wątek i dziewczyny bardzo "solidnie" i mądrze pocieszały inną strapioną mamęsmile
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,106474959,106474959,nie_umiem_sie_cieszyc_.html
      Pozdrawiam i życzę dużo sił i cierpliwoścismile
      • abigail_23 Re: jestem zła matka 01.02.10, 23:13
        I jeszcze jedno, pierwszy raz płakałam z córeczką jeszcze w szpitalu. Nie miałam
        pojęcia, co jej jest. I nie raz płakałam przez te 3 miesiące przytulając ją
        płaczącą, nie wiedząc jak jej pomóc i czując się beznadziejnie jako matka, bo
        jak to, ja matka, która powinna wiedzieć, nie wiem?! Teraz już się pogodziłam,
        że mogę czasem nie wiedzieć.
    • czaarodziejka Re: jestem zła matka 02.02.10, 09:19
      Oj,rzeczywiście popadasz w depresjęuncertain W wieku 3 miesięcy też nie
      wiedziałam,dlaczego moje małe płacze.A płakało prawie całe dnie.Kolki,głodne,ot
      tak.Z czasem dziecko będzie płakać mniej.Nauczysz się je lepiej rozumieć, a ono
      lepiej komunikować z Tobą.Może spróbuj wprowadzić regularny plan dnia.Najpierw
      kilka dni obserwuje,kiedy dziecko jest senne.Potem do drzemek dostosuj dzień.Np.
      pobudka, śniadanie,toaleta,zabawa,drzemka... spacer itd.Regularność sprawia,że
      dziecko czuje się bardziej bezpieczne.Być może ma kolki? Trudno
      stwierdzić-możesz wybrać się do pediatry, doradzi lek,który trochę złagodzi bóle
      brzuszka częste w tym wieku.Kolka objawia się np. szarpaniem przy piersi,
      problemami z oddaniem gazów, kupki. Książki możesz odstawić.Każda mama inaczej
      patrzy na to,co dobre dla dziecka.Jedne wolą by zasypiało samo, inne by przy
      piersi itd. Trzymaj się i pamiętaj,że im dalej tym dziecko będzie mniej
      płakać.No i ważne,by rodzina też włączyła się w opiekę nad dzieckiem - np. tata.
      • malaterrorystkaa Re: jestem zła matka 02.02.10, 11:37
        Wręcz przeciwnie, nie jesteś złą matką skoro martwi Cię płacz dziecka.
        Czarodziejka ma rację u dziecka najważniejsza jest regularność, wtedy czuje się
        bezpiecznie. Moja Terrorystka niedawno skończyła 3 miesiące nie mogę narzekać że
        dużo płacze wręcz przeciwnie ale karmię w miarę regularnie tak mniej więcej co 3
        godz, spacer codziennie o tej samej porze tak samo kąpiel. Na początku też
        miałam problemy żeby to wszystko robić tak pod zegarek ale z czasem człowiek
        nabiera wprawy. Naprawdę nie martw się głowa do góry nie możesz obwiniać się że
        jesteś złą matką nasze Dzieciaczki bardzo szybko wyczuwają że mama się denerwuje
        i one też są zdenerwowane. Przy takim Maleństwie trzeba zachować spokój żeby
        czuło się bezpiecznie. Każde dziecko jest inne więc nie można sugerować się do
        końca wszystkim co piszą w poradnikach trzeba się wsłuchać we własną intuicję i
        dziecko. Zobaczysz dasz radęsmilesmile
        • marita_ie Re: jestem zła matka 02.02.10, 12:02
          dziekuje wam wszystkim za wsparcie. bardzo mnie podnioslyscie na duchu.postaram
          sie wink)
Pełna wersja