gku25 Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 18:57 Moja teściowa jest podobnie "mądra". Uczyła mnie jak karmić cycem (swoją trójkę karmiła mieszankami), cały czas pitoliła że przeziębiam dziecko bo słabo ubieram. Oczywiście częstowanie półrocznego dziecka malinami z krzaka to według niej norma (córa przez dwa dni mi płakała tak ja wysypało). No i dawanie orzechów dziecku które nie ma jeszcze zębów to też całkiem normalne-dobrze że byłam obok bo córka już zaczynała czerwienieć nie mogąc złapać tchu. Stara lampa nawet nie ruszyła się z miejsca podczas gdy dziecko się dusiło-jeszcze usłyszałam że przesadzam. Boję się zostawiać z nią dziecko, już mój teść jest bardziej odpowiedzialny. A takich kwiatków było więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 20:31 moja doprowadziła dziecko na granicę wstrząsu anafilaktycznego, podając danio i mandarynki alergikowi jedzącemu 4 produkty na krzyż. Nas nie słuchała, wystraszyła się lekarza z pogotowia, który przyjechał w nocy do srającego/ rzygającego/ obsypanego dziecka. Lekarz uprzejmie poinformował teściową, że rozważa złożenie doniesienia do prokuratury w sprawie spowodowania zagrożenia życia dziecka. Rok był spokój, po roku znowu próbowała dać mandarynki ... Pomijam cięższe problemy, które są negowane tak jak alergia Odpowiedz Link Zgłoś
funky_mamma Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 21:09 Moja teściowa też lubi dawać dobre rady "nie wolno", "trzeba", "musisz"... ale ja to zwalczam w zarodku. Kiedyś mimo mojego sprzeciwu próbowała przeforsować swoje tekstem "ale przecież ja jestem bardziej doświadczona, wychowałam syna", na co jej odpowiedziałam: "a ja chowałam 2 dzieci sąsiadki przez 4 lata i byłam mocno zaangażowana w pielęgnację i rozwój córki brata urodzonej w 6 miesiącu ciąży, miałam do czynienia z różnymi dziećmi a nie z jednym, więc też mogę co nieco powiedzieć o dzieciach" Zatkało ją. A swoją drogą to chyba normalne przekonanie wśród babć, teściowych i matek, że jak się rodzi pierwsze dziecko to się nie ma zielonego pojęcia o jego pielęgnacji i należy słuchać starszych. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 21:20 Nie chce krakac, ale bedziecie dokladnie takimi samymi tesciowymi. Mojej mamie jej tesciowa tez "rady" dawala, a tej tesciowej jej tesciowa. Wyglada, ze to w obowiazkach tesciowych/matek wypisane. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 21:52 Myelegans, fajnie, ze tak dużo wiesz o mojej przyszłości. Wygram kiedyś dużą kwotę pieniędzy? A tak serio - moja matka jest taka sobie jako matka, ja uniknęłam jej błędów. Skąd wiesz, czy nie uda mi się powtórzyć tego wyczynu w relacjach z zięciem? Odpowiedz Link Zgłoś
funky_mamma Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 21:54 hehe, a nasze synowe będą niepokorne i zbuntowane tak samo jak my teraz Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 22:11 Pewnie, ze beda. Sama mam sklonnosci do pouczania i udzielania rad niepytana. A kto nie ma? O ile z rowiesnikami jakos nad tym przechodzimy do porzadku dziennego, to w kontaktach rodzinnych, zachowujemy sie bardziej emocjonalnie. Musze sie pilnowac, czasami mi sie udaje, nie mam zludzen, ze bede miala gladkie i niczym niesplamione stosunki z synowa. Na pewno beda zgrzyty. Z reka na sercu, nigdy nie popelnilyscie jakiejs totalnej glupoty w zwiazku z WAszym cennym niemowleciem? Mnie sie zdarzylo np. jechac samodem z niemowleciem, dopiero w domu sie zorientowalam, ze nie przypielam go pasami do fotelika. Mnie uszlo, i woze go caly czas, gdyby na tesciowa padlo, to pewnie musialabym je zakazac wozenia dziecka samochodem. Takich kwiatkow bylo wiecej..... Kiedys dobral sie tesciowej do torebki, gdzie miala lekarstwa w woreczku i z buzi je wygrzebywalysmy. Pewnie powinnam zakazac jej wstepu do dom. Kiedys sie przewrocil jak sie nim zajmowala i nabil poteznego guza, ale przy mnie rozcial sobie czolo. Jezeli cos jest sprawa zycia i smierci np. silne alergie, to sie mowi tesciowej duzymi literami, podpierajac opinia lekarza, i daje "benefit of the doubt", jako doroslej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 22:14 Bo Wy nie rozumiecie po prostu, ze w czasach gdy nasze mamy/tesciowe i babcie mialy male dzieci tak sie po prostu robilo- dzieci byly przegrzewane, upocone, karmione butlami i dopajane glukoza. Ja caly czas mojej mamie tlumacze, ze dziecko nie musi miec w domu na sobie trzech warstw i ze cieplote sprawdza sie na karku nie na raczkach. A ze ona nie lubi zimna, to ma nie projektowac swoich odczuc na moje dziecko. Tesciowa z kolei uwaza, ze dziecko trzeba dopajac i co to za durni lekarze i polozne, ktore twierdza inaczej. Mamie mowie dosc obcesowo co mysle, nie obrazi sie. Tesciowej powiedzialam raz, ze dopajac nie zamierzam, dziecko odwodnione nie jest. Wiem, ze pewnie probowalaby pod moja nieobecnosc dopajac, ale mieszka daleko od nas i nie bedzie miala takiej mozliwosci. Pierdolami takimi, jak troche gorzej zapiety pampers czy pajac (moja mama nie miala takich cudow za moich czasow) sie nie przejmuje- szybko sie nauczyla i teraz jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 23:16 princy-mincy napisała: Bo Wy nie rozumiecie po prostu, ze w czasach gdy nasze mamy/tesciowe i babcie mialy male dzieci tak sie po prostu robilo- dzieci byly przegrzewane, upocone, karmione butlami i dopajane glukoza. O przepraszam, moja mama karmiła mnie piersią prawie 10 miesięcy, dopajać zaczęła gdy miałam 3 miesiące, smoczka mi nie dawała, nie byłam też przegrzewana - co widać na licznych zdjęciach z tamtego okresu. Było to prawie 39 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 23:23 Pisze ogolnie o radach wiekszosci mam/tesciowych/babc Odpowiedz Link Zgłoś
abigail_23 Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 00:03 >dzieci byly >przegrzewane, upocone, karmione butlami i dopajane glukoza. Przecież jak taki maluch zapakowany w trzy warstwy ubranek plus becik wylał hektolitry potu, to trzeba było dopajać, żeby wyrównać płyny I może dlatego nasze mamy/teściowe nie mogą zrozumieć, jak można nie dawać malutkiemu dziecku pić. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 02.02.10, 22:19 A ile lat mają te Wasze straszne teściowe, które nie potrafią dopilnować, przegrzewają i wogóle nie nadaja się do opieki nad dziecmi? Odpowiedz Link Zgłoś
ada828 Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 00:34 Nie pomyślałaś o tym, że Twoja teściowa mogła być zdenerwowana tym, że dziecko zaczęło płakać. Powierzono jej 6-cio tyg. dziecko! To jest sam w sobie powód do stresu, dla każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 01:17 A dziecko moglo zaczac plakac, bo wyczulo nieobecnosc mamy, brak jej zapachu, wiec zaczelo ryczec, a jak ryczy to sie spoci, nawet jak lekko ubrane. Zreszta te z nieprzegrzewajacych to tylko na forum. Jak bylam w Polsce kiedys w kwietniu z 7 miesieczniakiem, to bylam jedyna matka w parku, ktorej dziecko w wozku nie bylo okutane welnianym kocem, ubrane w polar z kapturem, a pod tym ciepla czapka, koniecznie zakrywajaca uszy. Bylo slonecznie, temp. 17-18C. Wozki pchaly mamy w krotkich rekawkach, nie babcie. Wiec te same mamy bedac babciami, beda dokladnie tak samo ubieraly swoje wnuki. Moja tesciowa do tej pory sie dziwi jak moje dziecko moze z golymi nogami latac po domu (18 C) w cienkiej bluzeczce, nogi zimne, rece tez, a ona zakutana w swetry i welniane skarpety i przykrywa sie kocem jak czyta na kanapie. Przeciez 5 latek wie, kiedy mu cieplo, kiedy zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 01:13 Też bym nie dopuściła a jeśli już to na moich zasadach Może jeszcze da się jej jakoś przetłumaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 06:52 Kurcze, jak one waszych mężów wychowały? Takie niegramotne jakieś zupełnie nie wiem jak sobie te 30 lat temu radziły.... Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 11:04 Przeczytałam kiedyś, że nie można zostawiać dziecka z osobą, która nie jest na to gotowa i sobie z nim nie radzi. Telefon po godzinie jest tego najlepszym przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 11:07 na_pustyni napisała: > Przeczytałam kiedyś, że nie można zostawiać dziecka z osobą, która nie jest na > to gotowa i sobie z nim nie radzi. haha, sama sobie odpowiem - tego nie przeczytałam chora jestem, lekami otumaniona i nie powinnam dziś się nigdzie wypowiadać, no ale dokończę - wyczytałam, że jak ktoś nie radzi sobie z dzieciakiem, wydzwania i ściąga rodzica do domu, to jesio nie dojrzał do samodzielnej nad nim opieki, choćby twierdził co innego i tyla Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta25.2 Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 11:26 tak, teściowa One zawsze wiedzą lepiej. Powiem tylko, że moja chciała podać mojej małej jak miała 6 - miesięcy i objawy skazy białkowej sernik Potem zaproponowała, czy nie podałabym jej mięsa mielonego z krokietów A na koniec rozwaliła mnie paróweczkami cielęcymi Nie przejmuj się i nie zostawiaj pod jej opieką. Ja pod opieką mojej też nie zostawię Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 12:22 no cóż, moge tylko wpsółczuć wszystkim problemów z mamą i teściową razem czy osobno. Moja i mama i teściowa to dwa anioły nie wtrącające się niemal wcale. Z matką mieszkam, teściowa 300 k od nas ale jka tam jestem to JA decyduję a nie ona. Oczywiście lubi rozpieszczać wnuka i jakby się dało to dziecko wtranżalałoby frytki dzień dnia, bo babcia wie że on niejadek a frytki kocha Ale juz jej wyrywałam np. herbatniczki z ręki bo marny nie chciał śniadanka tylko ciasteczko, i dosadnie powiedziałam, ze NAJPIERW sniadanie, bodaj chleb z masłem, a POTEM ciasteczko. A co do przegrzewania to w ty przypadku to ja musze uważać i nie przesadzać bo jestem zmarźlak kosmiczny a dziecko (teraz 6 lat) wrodziło się w tatusia i babcie pod względem odczuwania zimna i ciepła. A te wasze historyjki przypomniały mi dwa zdarzenia, kompletnie odmienne w kwestii opieki nad dzieckiem ale właśnie dotyczące tematu "bo jej jest zimno". Miałam może 13-14 lat jak pojechałam z ciotką na wycieczkę do Ciechocinka, dawno to było. Pociąg zapchany do niemożliwości, na dworze upał wali po ludziach, w pociągu duchota niemożliwa i jedynym miejscem gdzie da się oddychać jest korytarz z otwartymi oknami. Usiłuję tam seidzieć ale co chwila mnie woła ukochana ciotka histerycznie ".... wracaj bo cię zawieje". Druga sytuacja - impreza rodzinna u tejsamej ciotki, też jakoś okres letni, pokój w domku, kilkanaście osób, też duchota niemiłosierna. Ciotka i jej córka (moja cioteczna siostra) ganiają z żarciem, herbatką i ccyzm tam jeszcze na trasie kuchnia - pokój, wszyscy porozbierani letnio, w tym jednak kuzynka w zaawansowanej ciąży. Ktoś otworzył okno bo się oddychac nie dało i nagle siosta woła "zamknijcie okno bo ... zaiwje ona w ciazy jest" Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 15:20 Wczoraj na spacerze widziałam co najmniej troje dzieci do roku z odkrytą głową U nas ok. 8 stopni. Wyobraźcie sobie takie mecyje w Polsce? Ja dostawałam regularnie po głowie w czasie mojego pobytu w sierpniu, bo czapeczki nie ma, a powinien (2 m-ce), mimo, że na zewnątrz ok. 30 stopni! Niereformowalność. Przechodzi z pokolenia na pokolenie. Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 17:31 no wlasnie... przechodzi z pokolenia na pokolenie. Mam taka sąsiadke, która tak okrutnie przegrzewa dzieci ,że az strach pomyslec co zrobi swoim wnukom. Nie zawsze mamusie sa nieomylne... teściowa tej sasiadka wielokrotniejej tłumaczyła zwiazek przegrzewania z częstymi chorobami dzieci i nic... Odpowiedz Link Zgłoś
chili_p Re: Ostatni raz zostawiłam z teściową ... 03.02.10, 18:03 Bardzo dobrze zrobiłaś, powinnaś jej powiedziec to wszystko co tutaj, ta twoja teściowa to człowiek mebel, który porusza się na zasadzie utartych schematów i wszystko wie najlepiej,nie zostawiaj dziecka tej kobiecie wiecej! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś