Mamy z psami i sprzątanie po nich

02.02.10, 13:46
Koleżanka dostała dziś mandat za nieposprzątanie po psie.
Powiedziała jednak,że pies miał rozwolnienie- i tu zadała pytanie jak to
posprzątać?
Strażnik powiedział,że to nie jego sprawa- mandat jest za wykroczenie-zaśmiecanie.
Abstrahując od tego czy powinna mandat przyjąć, to jak to posprzątać?
    • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 13:49
      Ludzie po to lopatki nosza.
      • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 13:53
        No tak normalnie to wiem łopatka, torebka i do śmietnika.
        Nie chciałam obrazowo- to było płynne ,spłynęło sobie i wsiąkło trochę w śnieg...
    • bri Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 13:51
      Posypać piaskiem (mąką, cukrem - czymś sypkim), zebrać do torebki,
      wyrzucić. Jakby Ci pies zrobił rzadką kupę w domu to jakiś sposób na
      sprzątnięcie pewnie by się znalazł, nie?
      • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 13:56
        W domu tak, ale na spacer z psem nie zabiera się piasku,mąki i innych tego typu
        produktów, które mogłyby być przydatne.
        • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 13:59
          Piasek i ziemia na spacerach bywaja w duzych ilosciach smile Najwyzej trzeba snieg
          odgarnac albo butem ukopac.
          • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:04
            Akurat moja koleżanka nie miała torebki i głównie za to był mandat i
            przypuszczam,że i tak by nie posprzątała nawet gdyby to trochę inaczej
            wyglądało- nie bronię jej- ale sytuacja miała miejsce na polu-
            śnieg po kostki wokół, żadnego chodnika, ścieżek, zwykłe pole...

            Swoją drogą dzwine jest też to ,że straż miejska nie daje mandatu do ręki z
            terminem płatności tylko wystawia wezwanie do stawienia się na komendę i tam
            jest ustalana dopiero kara po anlizie zaistniałej sytuacji
            • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:08
              Jesli to za brak torebki, to zupelnie inna sprawa i nie ma co buczec o
              konsystencji produktu, bo i twardego jak beton w reke by chyba nie wziela.

              Po jakich to szczerych polach chodzi straz miejska?
              • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:20
                W moim industrialnym mieście jest dużo takich pól na jednym z większych osiedli.
                A panowie strażnicy stają sobie radiowozem, siedzą wewnątrz i chińskie jedzą wink
                Jestem całym sercem za sprzątaniem, na moim osiedlu w większości mieszkają
                starsi ludzie w wieku około 70tki i oni sprzątają- brawo!
            • bri Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:09
              Znaczy się mandat jej się należał, bo czy kupa byłaby rzadka czy
              zbita to by jej nie posprzątała.

              Straż Miejska błąkała się po polu w śniegu po kostki? Niesłychana
              sprawa wink
            • gryzelda71 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:11
              Cóż chyba wiedziała,ze do takiej sytuacji może dojść.Teraz bedzie nosić
              torebkę,a nawet kilka.
            • madzioreck Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 16:38
              lykaena napisała:

              > Akurat moja koleżanka nie miała torebki i głównie za to był mandat

              No a jakby pies nie miał rozwolnienia, to posprzątałaby goła ręką...
              • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 16:42
                hmmm.... chyba nie zrozumiałaś
                • jowita771 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 20:51
                  Chyba Ty nie rozumiesz. Skoro nie miała torebki, to nie posprzątałaby kupy,
                  nawet, gdyby pies nie miał rozwolnienia. Myślę, że gdyby miała torebkę i
                  powiedziała strażnikom, że zawsze sprząta, ale z powodu biegunki nie może,
                  pokazałaby woreczek, to by jej odpuścili.
                  • lola211 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:12
                    Ja nie kupuje zadnych torebek.Mam przy sobie zawsze kawalki recznika
                    papierowego lub chusteczki higieniczne i foliowy woreczek, ktorym
                    ochraniam dlon.Ciekawe, czy taki zestaw by przekonal straznikow czy
                    tez nalezalby sie mandat za brak torebki? Moja sprawa czym
                    posprzatam.
          • chalsia Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 15:32
            > Piasek i ziemia na spacerach bywaja w duzych ilosciach smile Najwyzej trzeba snieg
            > odgarnac albo butem ukopac.

            uhmmm, tak, zwłaszcza w zamarznietej ziemi.
            • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 15:49
              Oj no juz bez przesady, chodzi o jedna kupe psa, a nie slonia. Trawy spod sniegu
              narwac, starych lisci, cokolwiek. No ale torebke trzeba miec.
              • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 15:51
                Tak mi teraz przyszło do głowy ,że można np. do kieszeni- ciekawe co na to straż ?
                wink
    • elza78 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 13:54
      a w jaki sposob posprzatalaby gdyby pies ze sraczka narobil jej w domu?
      tez by zostawila i poszla w cholere?
      szczescie ze nareszcie sie cos zaczyna dziac w gownianej sprawie - wiecej
      mandatow dla wlascicieli psow zarowno z rozwolnieniem jak i zatwardzeniem ktorzy
      nie sprzataja gowna po swoich pupilkach...
    • protozoa Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:13
      Nareszcie! Straż Miejska zabrała się do roboty. Mam nadzieję, ze mandat nie był
      w dolnej granicy widełek.
    • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:24
      Domniemuję,że wypowiedziały się mamy kociary lub/i mające domy z ogrodem wink
      Pytanie nie brzmiało też czy mandat się należał tylko
      "jak posprzątać rzadką kupę?- 100 sposobów na"

      Na wezwaniu wykroczenia są 2- zaśmiecanie oraz "niemanie" torebki.
      Swoją drogą dziwna procedura z tym wzywaniem i co oni tam będą debatować czy
      duża ta kupa była i na tej podstawie wysokość kary...
      • anna_geras Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:29
        > Pytanie nie brzmiało też czy mandat się należał tylko
        > "jak posprzątać rzadką kupę?- 100 sposobów na"
        najlepiej zebrać papierem, tak aby jak najwiecej rzadkiego wsiąkło.
        jeśli nie miala nic przy sobie to powinna pójśc do domu, zabrać
        rolke reczników papierowych i pójść posprzatać. Ale to się w głowie
        nie mieści.
        • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:32
          Powiedziała ,że babcia z domu przyniesie zaraz torebkę, ale mandat i tak był
          • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:34
            Może za to ,że posprzątała mandat mniejszy będzie...
      • q_fla Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:29
        > Domniemuję,że wypowiedziały się mamy kociary

        Koty w przeciwieństwie do psów są bardzo czystymi zwierzętami, swoje
        gówienka skrupulatnie zakopują.
      • bri Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:31
        Tja, bo jak ktoś nie ma kota albo mieszka w bloku to musi psie gówna
        uwielbiać.
      • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:42
        E tam, mam psa i to duzego. I sprzatamy, wstrzymujac oddech, fu.
        • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:45
          Ja mam 2 koty , wiem co to znaczy wstrzymywać oddech.
          Ale w kuwecie mam żwir ie śnieg więc mam lepiej wink
          A jaka kara - widełki są za "s.anie psem pod oknami" ?
      • mrs.solis Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 18:20
        Co masz do kociar? Myslisz,ze gowno kota w kuwecie sie
        dematerializuje czy jak, a moze mniej smierdzi? Kociary gowna swoich
        pupilow sprzataja codziennie czego nie mozna powiedziec o psiarach.
        I nie pytaj jak miala sprzatnac rzadkie gowno ze sniegu skoro nie
        miala nawet woreczka,bo w takim wypadku jedynym wyjsciem bylo
        zgarniecie go reka. Gdyby miala woreczek to naklada sie go na reke i
        przez niego mogla wraz ze sniegiem zgarnac to gowno.
    • iwoniaw Cóż, cywilizowany człowiek decydujący się na psa 02.02.10, 14:27
      wychodząc z nim zabiera również torebkę na odchody i łopatkę. Jaki problem
      zgarnąć wszystko z ziemią/piaskiem/śniegiem?
      Ale widać, że niektórych to "w szczerym polu" straż miejska jakimś cudem
      złapie, a oni, biedaczyny, przecież nie wiedzą, jak g... psie się sprząta, no
      patrzcie państwo big_grin Bdb. że wreszcie się za to straż bierze.
      • ola Re: Cóż, cywilizowany człowiek decydujący się na 02.02.10, 14:47
        Jaki problem
        > zgarnąć wszystko z ziemią/piaskiem/śniegiem?

        no właśnie jak kupa jest płynna to jest duży problem.
        Bo ta kupa po prostu wsiaka w ziemię i bez saperki albo łopaty ani
        rusz. A przecież dołków w parkach też nie mozna kopać, to to
        niszczenie zieleni jest.
        Ale to trzeba przeżyć żeby wiedzieć.
        • protozoa Re: Cóż, cywilizowany człowiek decydujący się na 02.02.10, 14:57
          A z chodnika? Tu raczej nie wsiąknie, natomiast skutecznie ktos się nia ufajda.
        • cherry.coke Re: Cóż, cywilizowany człowiek decydujący się na 02.02.10, 15:00
          Ej naprawde nie sadze, zeby wystawili mandat za cos, co wlasnie wsiaklo w ziemie smile
          • lykaena Re: Cóż, cywilizowany człowiek decydujący się na 02.02.10, 15:16
            Tu w tym przypadku wsiąkło w śnieg tzn. może inaczej : kupa ciepła to rozpuściła
            trochę śnieg i spłynęła potoczkiem kupo-śniegowym ku glebie - co ja piszę ?!
            • bri Re: Cóż, cywilizowany człowiek decydujący się na 02.02.10, 15:18
              Bardzo obrazowo, jakbyś przy tym była. Tylko skąd ta gleba, skoro
              podobno wszędzie dookoła śnieg po kolana.
              • lykaena Re: Cóż, cywilizowany człowiek decydujący się na 02.02.10, 15:22
                No pod tym śniegiem.
                Rozgryzłaś mnie- to ja byłam tym strażnikiem wink
    • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:30
      Dobra, nudzi mi się dziś po prostu smile
      • ola Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 14:44
        ze sniegu akurat łatwiej posprzątać, bo snieg trochę obiętości ma,
        do tego sie barwi od kupy, więc torebka mozna po prostu zebrać
        brudny śnieg w torebkę jednym ruchem.
        Gorzej jak pies ma rozwolnienie kiedy śniegu nie ma - z trawy taka
        płynna kupa jest nie do zebrania. Nawet łopatką. A jak juz zakażenie
        jest bakteryjne, i z psa się leje brązowa woda, to juz tylko mandat
        przyjąć z uśmiechem.

        A`propos "zasypywania" ziemią, mąka czy cukrem - no sorry, ale
        wysypywanie cukru na trawnik w parku albo kopanie dołków też chyba
        podlega mandatowi? Raczej strażnik by nie przyjął takiej propozycji
        z radością

        • bri Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 16:23
          Nie sądzę, żeby straż się czepiała o ile byś to pozbierała. Nie
          chodzi o to, żeby wysypać i zostawić, a posypać i zebrać razem z
          odchodami.
    • lineczkaa Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 15:52
      Ja kupuję specjalne torby papierowe z twardą kartonową szufelką.
      Wszystko zbiera wink.
      • denea Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 21:10
        lineczkaa napisała:

        > Ja kupuję specjalne torby papierowe z twardą kartonową szufelką.
        > Wszystko zbiera wink.

        A GDZIE kupujesz ?? Ja zakładam woreczek na rękę, zgarniam, woreczek
        przewracam na drugą stronę i już. Ale te szufelki mnie intrygują,
        nigdzie nie widziałam czegoś takiego do kupienia i wydawało mi się,
        że to plastikowe ma być, czyli a. po jednym użyciu nieekologicznie
        wywalać b. mam łopatkę brać do domu i myć ? Kartonowa z torebką to
        rewelacja smile
    • krejzimama Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 15:57
      Ta cała dyskusja jest nieco bez sensu. Niezależnie czy gó...e psie było twarde,
      miękkie, stałe, płynne czy gazowe własciciel ma po nim posprzątac. Jak? Jego
      sprawa. Trzeba było o tym pomyśleć zanim wzieło się psa do domu.
    • vibe-b Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 16:13
      A powiedz, jak pies kolezanki nie ma rozwolnienia- to Twoja kolezanka po
      nim sprzata czy nie?
      • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 16:14
        No chyba w rekach do domu nosi smile
        • vibe-b Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 16:17
          cherry.coke napisała:

          > No chyba w rekach do domu nosi smile

          a wiesz, to calkiem dobry pomysl. Za zostawienie psiej kupy powinno byc
          przymusowe wkladanie kupy do kieszeni/torebki/pod kurtke wlascicielowi
          psa.
        • lykaena Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 16:22
          Już napisałam na ten temat spójrz w górę wątku.
    • lola211 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 17:14
      Reczniki papierowe sie sprawdzaja.
    • osa551 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 18:24
      Dzisiaj, czyli 2 lutego jest raczej śnieg na ulicach - więc tak bardzo trudno
      sprzątnąć taki brudny śnieg łopatką nie jest.

      Cieszę się, że wreszcie zaczęli dawać mandaty, mam wrażenie, że jesteśmy z mężem
      jedynymi sprzątającymi po swoich psach właścicielami psów w okolicy.
      • ola Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 20:11
        jezu
        ile w Was agresji.
        Ciekawe, czy w kwestii wyrzucania papierków na chodnik czy
        wysadzania dzieci pod krzakiem też jesteście takie zażarte

        Całe społeczeństwo najchętniej wytrułoby srające w miastach psy, a
        papierów, torebek foliowych i innego syfu po ulicach pełno i jakoś
        nikomu to nie przeszkadza
        • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 21:33
          > Ciekawe, czy w kwestii wyrzucania papierków na chodnik czy
          > wysadzania dzieci pod krzakiem też jesteście takie zażarte

          Wyrzucasz smieci na ulice i wysadzasz dzieci pod krzakiem?????
          Same rewelacje dzis na forum.

          > Całe społeczeństwo najchętniej wytrułoby srające w miastach psy,

          Nie wytrulo, tylko egzekwowalo sprzatanie, dostrzegasz subtelna roznice?

          > a
          > papierów, torebek foliowych i innego syfu po ulicach pełno i jakoś
          > nikomu to nie przeszkadza

          Rzeczywiscie, wszyscy jak jeden maz rzucaja kazdy papier na ulice.
          • lola211 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:16
            > Wyrzucasz smieci na ulice i wysadzasz dzieci pod krzakiem?????
            > Same rewelacje dzis na forum

            Samo zycie.Ludzie smieca i wysadzaja pod krzakami dzieci, sama
            widzialam.Nie jest to usprawiedliwienie dla psiarzy, ale gwoli
            sprawiedliwosci trzeba i inne zachowania potepiac, zamiast w kólko
            zajmowac sie tematem tylko i wylacznie psich kup.Ludzie maja o wiele
            wiecej na sumieniu w kwestii porzadku i czystosci.
            • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:42
              Mnie wysadzanie i smiecenie brzydzi tak samo jak dumny wlasciciel ignorujacy
              pieska w pozycji kangura. OK, moze widok smiecia brzydzi troche mniej, bo nie
              smierdzi i nie jest organiczne - ale i tak rzucenie smiecia na chodnik czy
              trawnik jest dla mnie nie do pomyslenia. Serio. Wkladam do torby i nosze, co za
              problem.

              Wysadzanie jest jeszcze o tyle gorsze, ze jak dziecko wysadzane gdzie popadnie
              ma potem wiedziec, ze na ulicy sie nie zalatwia? Ze nie sika sie w bramach -
              skoro cale dziecinstwo sikal? Albo ze zostawianie za soba kupska to nie jest
              cos, co robia sensowni ludzie? Widzialam nawet matke wysadzajaca dzieciaka na
              parkingu przed centrum handlowym, w ktorym wiem, ze sa toalety.
              • chalsia Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 13:46
                > cos, co robia sensowni ludzie? Widzialam nawet matke wysadzajaca dzieciaka na
                > parkingu przed centrum handlowym, w ktorym wiem, ze sa toalety.

                no i co z tego? Są sytuacje (np. niektóre schorzenia układu moczowego), że
                dystans z parkingu do toalety jest nie do pokonania "na sucho". Moje dziecko
                cierpialo w pewnym momencie na częstomocz - robił siku przed wyjściem z domu,
                dojazd do przychodni nefrologicznej zajmował ok. godziny, i ze dwa razy się
                trafilo tak, że NIE BYŁ w stanie dojść brakujących 50 m do przychodni i na
                pietro do toalety, bo go akurat wtedy sparło. I nie było bata - albo NATYCHMIAST
                zrobi siku gdziekolwiek (pod krzakiem, w bramie, itp) albo się zleje w spodnie.
        • otojatu ??????????????????????pelno mśieci? 02.02.10, 22:30
          W jakim mieście ty mieszkasz?
        • osa551 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 10:01
          > jezu
          > ile w Was agresji.
          > Ciekawe, czy w kwestii wyrzucania papierków na chodnik czy
          > wysadzania dzieci pod krzakiem też jesteście takie zażarte
          >
          > Całe społeczeństwo najchętniej wytrułoby srające w miastach psy, a
          > papierów, torebek foliowych i innego syfu po ulicach pełno i jakoś
          > nikomu to nie przeszkadza

          Nie wiem dlaczego podpięłaś się akurat pod mój post. Mam 2 psy, które
          wyprowadzam na smyczy i których kupy sprzątam do papierowych torebek łopatką.

          Potem wracam do domu i myję moim psom łapy z kup innych psów, których
          właściciele zapewne przyjechali do Warszawy z jakiejś głęboko zapadłej wsi i być
          może są analfabetami, ponieważ dotąd nie docierają do nich przepisy obowiązujące
          w tym mieście, które stanową, że właściciele powinni sprzątać po swoich psach
          (wiszą przy blokach plakaty).

          Śmieci po ulicy nie rozrzucam - od tego są kosze na śmieci.
        • kura17 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 10:15

          > Ciekawe, czy w kwestii wyrzucania papierków na chodnik czy
          > wysadzania dzieci pod krzakiem też jesteście takie zażarte

          mnie sie 2 razy zdarzylo, ze musialam starsze dziecko "wysadzic pod krzakiem"
          (kupa). zrobil, kupe zawinelam w pampersa mlodszego i woreczek i wyrzucilam do
          kosza. nawet mi do glowy nie przyslo jej tam zostawic...
          • chalsia Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 10:30
            > mnie sie 2 razy zdarzylo, ze musialam starsze dziecko "wysadzic pod krzakiem"
            > (kupa). zrobil, kupe zawinelam w pampersa mlodszego i woreczek i wyrzucilam do
            > kosza. nawet mi do glowy nie przyslo jej tam zostawic...

            ja nie mam na podorędziu młodszego dziecka z pampersem. A toalet publicznych w
            miastach jest w PL jak na lekarstwo.
            • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:07
              > ja nie mam na podorędziu młodszego dziecka z pampersem. A toalet publicznych w
              > miastach jest w PL jak na lekarstwo.

              Czy sugerujesz, ze jak twojemu dziecku zachce sie w miescie, to wysadzasz go pod
              krzakiem i nie sprzatasz?
              • chalsia Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 13:33
                > Czy sugerujesz, ze jak twojemu dziecku zachce sie w miescie, to wysadzasz go po
                > d
                > krzakiem i nie sprzatasz?

                Nadinterpretujesz.
                Bywają w życiu rózne sytuacje awaryjne, a w pobliżu nie ma ani sklepu,
                ani apteki itp miejsca, gdzie ewentualnie (jesli ŁASKAWIE personel się zgodzi -
                co też nieczesto się zdarza) można skorzystać z toalety. A w torebce z reguły
                mam jedynie chusteczki higieniczne, nie szykuje się wychodząc na zbieranie kup
                dziecka z podłoża.
            • kura17 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:11

              > ja nie mam na podorędziu młodszego dziecka z pampersem. A toalet
              > publicznych w miastach jest w PL jak na lekarstwo.

              na poczatku o tym pampersie nie pamietalam. synowi zachcialo sie do toalety w
              czasie robienia zakupow w sklepie, gdzie kibelka nie ma. wiec nim wyszlismy,
              zabralam ta platikowa siatke, w ktora sie pakuje zakupy w sklepie smile
              a potem przypomnialam sobie o pampersie, stwierdzilam, ze bedzie "milej" dla
              mnie najpierw do pampersa, a potem do worka...

              a co do toalet. to prawda, ze jest ich malo, ale to chyba nie usprawiedliwia
              zostawiania kup naszych pociech "w krzakach"??? no bez przesady!
    • jowita771 Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 20:47
      Opiekowałam się psem przez kilka dni i zdarzyło się rozwolnienie. Pies załatwił
      się w trawie, a ja spłukałam to obficie wodą. Wkurzają mnie sraluchy, co nie
      sprzątają po swoim pieskach.
    • drinkit Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 22:05
      lykaena napisała:

      > Abstrahując od tego czy powinna mandat przyjąć, to jak to posprzątać?

      Gdy pies szykuje się do srania, podłożyć mu worek. Sprawdzone, działa.
      • chalsia Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 09:52
        > Gdy pies szykuje się do srania, podłożyć mu worek. Sprawdzone, działa.

        tylko u psów, którym nie przeszkadza przeszkadzanie w czynności zabierania się
        do kupania smile
        Znałam/znam takie psy (sporo), które albo oddalają się gdzieś w ustronny kącik
        (więc nie zdążysz podłożyc) albo nie robią jak się im ktoś kręci koło tyłka.
    • otojatu Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 02.02.10, 22:25
      Zabierz go tam(w takie miejsce) gdzie nie srają psywink
    • figrut Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 10:12
      Bla, bla, bla wszystkie porządne i wszystkie sprzątają po swoich psach TYLKO NA
      FORUM. Tak naprawdę, jeśli 10% z tych deklarujących sprząta, to już jest super.
      Nie nacinam się u nas na psie kupy na chodniku i nie ma tu nawet straży
      miejskiej która by tego pilnowała. Inaczej jest w dużych miastach, bo łatwiej o
      anonimowość i straż miejska to nie kamera w kazdym kąciku miasta. W
      rzeczywistości jakieś 90% deklarujących sprzątanie, nigdy po kupę swojego pupila
      się nie schyliło.
      Sytuacja w której pies ma rozwolnienie, jest wyjątkowa, awaryjna. Nie da się na
      zewnątrz za pomocą samej torebki zebrać rozlanej kupy. Pytacie jak to się w domu
      załatwia ? A no w domu to się bierze sporo papieru toaletowego, zgarnia na
      śmietniczkę i wtedy myje ścierą lub mopem. Na spacery z rolką papieru
      toaletowego czy śmietniczką się nie chodzi, więc darujcie sobie pomysły na
      sprzątanie rozlanego goowienka, kiedy wokół pełno tych twardych nie zebranych
      również przez deklarujące spacerowo- psią kulturę foremki.
      • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:06
        Super tok myslenia, jakis burak obok nie sprzatnal, to i ja nie musze.

        Sprzatam zdecydowanie, poniewaz dzieki temu nasza okolica jest czysta. I jest.
        Tez widze czasem jakies buraka, co wyszedl z psem na jogging, ale od kucajacego
        psa juz odwraca wzrok, sam szyk i klasa. Tak tak, brudasy nie tylko w PL. Ale
        90% populacji sprzata, a juz na chodniku czy na trawniczku kupy nie uswiadczysz.
        Widok kup w Polsce jest potem szokujacy.
        • figrut Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:13
          > Super tok myslenia, jakis burak obok nie sprzatnal, to i ja nie musze.
          Nie rozumiesz. Pies ma rozwolnienie, robi wodę zamiast kupy której zebrać się
          nie da. Podnosi się krzyk, bo trzeba tą brązową wodę zebrać (jak na spacerze
          zebrać taką ciecz ?) i nie można odpuścić akurat w tej awaryjnej sytuacji, choć
          dookoła pełno twardych bobków nie sprzątniętych. To mi przypomina dziecko które
          zlało się w spodnie obok ściany cuchnącej moczem pijaków. Matka pewnie ma ten
          mocz zlać wodą aby nie cuchniało, choć w rzeczywistosci nie ma to zlewanie
          najmniejszego znaczenia przy cuchnącej ścianie obsikiwanej notorycznie przez
          pijaków. To jest sytuacja awaryjna, wyjątkowa, pies jest chory.
          • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:34
            > Nie rozumiesz. Pies ma rozwolnienie, robi wodę zamiast kupy której zebrać się
            > nie da. Podnosi się krzyk, bo trzeba tą brązową wodę zebrać (jak na spacerze
            > zebrać taką ciecz ?)

            W tym przypadku chyba jednak nie byla to woda, skoro straznik produkt widzial,
            prawda? A torebki jak nie bylo, tak nie ma.

            i nie można odpuścić akurat w tej awaryjnej sytuacji, choć
            > dookoła pełno twardych bobków nie sprzątniętych.

            Jeszcze moze byc tak, ze dookola nie ma innych bobkow. Ot egzotyka.
            • figrut Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:47
              "Powiedziała jednak,że pies miał rozwolnienie- i tu zadała pytanie jak to
              posprzątać?
              Strażnik powiedział,że to nie jego sprawa- mandat jest za wykroczenie-zaśmiecanie. "
              Jednak strażnik nie negował istnienia cieczy zamiast zwartych odchodów tyle, że
              zadziałał jak automat - wykrył odchody, wlepił mandat. Brązową ciecz jak
              najbardziej widać, tylko podaj sposób na jej sprzątnięcie. Cieczy do torebki
              zebrać się nie da i w tej sytuacji można sobie odpuścić taką bezduszność w
              karaniu. To, że właścicielka nie posiadała torebek to druga sprawa, jednak
              cieczy do torebki i tak by nie zapakowała.
              Z moich obserwacji wynika, że grupa zbierająca psie odchody to głównie ludzie
              starsi. Jeszcze nigdy nie widziałam osoby młodej lub w średnim wieku, która
              zbierałaby odchody po swoim pupilu. Na forum ta grupa zbierająca jest wręcz 99%,
              więc jakim cudem przy tylu osobach starszych sprzątających, tak trudno dostrzec
              tą statystyczną forumową sprzątającą ? Tu wszyscy są mega uczciwi, mega czyści,
              mega kulturalni, tylko w realu z tym mega dobrym "trochę" gorzej jest.
              • cherry.coke Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:56
                Naprawde nie chce mi sie dyskutowac o cieczach i konsystencjach, bo szukasz
                tylko usprawiedliwien dla zostawiania syfu. Autorka nie powiedziala "psu leciala
                woda". A mandat byl za brak torebki.

                Nie wiem, kto sprzata, a kto nie tam gdzie mieszkasz - jesli tylko emeryci,
                swojej grupie wiekowej daj dobry przyklad sama i naucz dzieci.

                U mnie sprzata caly przekroj i jest to norma, ale nie jestem w PL. Dwa razy
                widzialam wlascicieli ignorujacych, jak ich pies sie zalatwia, i dwa razy byli
                to joggujacy panowie. Podejrzewam, ze robia to regularnie, bo nie chce im sie
                biegac z pelna torebka, a kosze sa dopiero na koncu terenow zielonych.

                Ale to, ze dwaj goscie nie posprzatali, nie powoduje, ze my przestaniemy.
                • figrut Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 13:43
                  > Nie wiem, kto sprzata, a kto nie tam gdzie mieszkasz - jesli tylko emeryci,
                  > swojej grupie wiekowej daj dobry przyklad sama i naucz dzieci.
                  Osobiście nie miałam okazji nauczyć dzieci, bo jedynym wychodzącym na zewnątrz
                  psem była moja suczka husky która zaginęła 1,5 roku temu, a ona załątwiała się
                  na podwórku po czym zabierałam ją na biegi polnymi drogami.
                  > Nie wiem, kto sprzata, a kto nie tam gdzie mieszkasz - jesli tylko emeryci,
                  > swojej grupie wiekowej daj dobry przyklad sama i naucz dzieci.
                  Tu gdzie mieszkam nie widuję wielu osób sprzątających i nie widuję też kup na
                  chodnikach. Zwyczajnie ludziom byłoby wstyd wyprowadzić psa aby załatwił się na
                  chodniku, bo wszyscy się tu znają. Jeśli leżą kupy, to pewnie na pasach zieleni
                  przy ulicy i raczej nikomu to nie przeszkadza, bo inaczej do problemu
                  bezpańskich psów i kotów na zebraniu radnych, doszedł by problem psich kup.
                  Sprzątających emerytów widziałam w Bydgoszczy. Osiedle Leśnie gdzie mieszka
                  bardzo dużo emerytów,chyba najbardziej wolne od psich kup ze względu na
                  starszych ludzi którzy czują się za zwierzęta odpowiedzialni.
              • vibe-b Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 12:08
                Figrut, jednak nie mozna sie oprzec wrazeniu, ze przyjmujesz postawe "inni
                nie sprzataja, to ja tez". Raz mowisz to wprost "co da sprztaniecie skoro
                wkolo innych bobkow" potem znowu miedzy wierszami "blablabla 90 procent
                nie sprzata". Popieram Cherry. Psa nie mam, ale przykladowo- nawet bedac
                na ulicy zasyfionej po brzegi, nie potrafilabym rzucic papierka z cukierka
                na ziemie. Czyjes buractwo nie usprawiedliwia mojego.
    • bea.bea Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 10:12
      no nie moge..smile
      jak dziecko ma rozwolnienie i nawali na podłogę to nie sprzątniesz?
      a jak sama masz rozwolnienie to nie spuszczasz wody...?smile

      fajnie , ze w końcu ktoś zaczął egzekwować ....
      • figrut Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 10:26
        > jak dziecko ma rozwolnienie i nawali na podłogę to nie sprzątniesz?
        > a jak sama masz rozwolnienie to nie spuszczasz wody...?smile
        Oczywiście, że sprzątnę. W domu mam masę papieru toaletowego i mopa do mycia
        podłogi. Ty z mopem na spacery z psiakiem biegasz i z rolką papieru toaletowego ?
        • bea.bea Re: Mamy z psami i sprzątanie po nich 03.02.10, 11:29
          z rolka papieru niekoniecznie, ale zawsze mam chusteczki, tongue_out....
          a moim osiedlu sa co kawałek skrzynki z torebkami na psie odchody, i o tej porze
          piasek do posypywania chodników....po psie własnym nie sprzątam tylko w dwóch
          przypadkach... na "psiej łące", to takie umowne miejsce gdzie psy mogą sie
          wybiegać, nikt nie sprząta i nikt z dziećmi nie chodzi, bo wiadomo że teren
          zaminowany, i w lesie do którego mam 20 m.
          poza tym zawsze sprzatam, bo mam dziecko które uwielbia tarzać się na trawie, i
          nie raz wróciło..."obsrane", niekoniecznie własnymi odchodami...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja