Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piersią?!

03.02.10, 20:02
Nie potrafię tego zrozumieć i bardzo mi przykro z tego powodu. chce
mi się ryczeć i już nie mogę słuchać tych wszystkich ludzi którzy
zadają jedno jedyne pytanie na wstępie "Karmisz piersią?" i są
wielce oburzeni jak odpowiadam, że nie. Chciałam karmić naturalnie,
wiadomo że pokarm matki najlepszy. Ale raz, że po cesarce długo nie
miałam pokarmu i dokarmiali mi synka w szpitalu butelką, dwa - mam
niewykształcone sutki, synek nie mógł się zassać, kapturki nie
pomagały bo nauczył się pić z butelki, trzy - naprawdę miałam bardzo
mało pokarmu. Ale co z tego jak i tak nikt tego nie ruzmie, dla tych
wszystich zagorzałych matek polek wszystko jest możliwe, nawet
wywołanie laktacji dla dziecka które zostalo adoptowane. Wiem i
zdaję sobie sprawę z tego że nie zrobiłam na pewno wszystkiego co
mogłabym zrobić, żeby karmić piersią, ale nie stać mnie żeby iść do
poradni laktacyjnej, to raz, a po drugie i najważniejsze, nie mogłam
patrzeć na to jak moje dziecko się męczy, wygina, płacze bo nie może
się zassać, pokarm prawie nie leci, a on się tak strasznie męczy,
przy tym przy okazji też ja. Przez pierwsze dwa tyg próbowałam
ściągać, ale wiadomo, to nie to samo, pokarm zanikł... od 2 tygodnia
życia mój synek jest na butli, jest zdrowiutki, zadowolony,
grzeczny, a ja jestem szczęśliwa że jest najedzony, a zdrugiej
strony mam wyrzuty sumienia przez to całe gadanie... I boję się
kolejnego takiego pytania... eh co za życie... zero wyrozumiałości i
szacunku... przepraszam. musiałam się wyżalić...
    • mala224 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 20:39
      Nie przejmuj się. Ja też nie karmiłam długo piersią. Gdy mały
      zaczynał 4 miesiące miałam problemy zdrowotne i brałam leki, które
      były bardzo szkodliqwe dla dziecka. Bardzo się cieszyłam ze nie
      musze już karmić piersią, że dziecko mi na niej nie wisi calymi
      dniami i nocami. i nie kryłam swojej radości. Najważniejsze że mąż
      mnie zrozumiał i bliscy mi ludzie. Chyba bym popadła w depresję jak
      bym nadal karmiła piersią. To było straszne przeżycie dla mnie. I
      powiem ci ze ja jak i mały staliśmy się szczęśliwsi gdy przeszedł na
      butlę. Ostatnio zauwazyłam, że mam nadal pokarm więc mogłabym
      karmić, ale po co od nowa zaczynać te złe przezycia. Tym bardziej ze
      mały jest zdrowiutki. Ludzie gadali i będą gadać nic na to nie
      poradzisz. Ważne by wprost bez skrępowania mówić co się czuje i co
      jest dla ciebie najlepsze.
    • slonko1335 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 20:43
      Eh nie przyjmując się, jak byś karmiła to by Ci wszyscy wmawiali, że pokarm masz
      za chudy i dziecko głodne...takie życie...ludzie lubią sobie pogadać...
      • aggus28.g Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 13:31
        Nie przejmuj się zdaniem innych, co byś nie robiła i jak się nie starała to znajdą się tacy co Cię osądzą. Ja tak jak ty byłam po cesarce i bardzo źle przeszłam zabieg i jeszcze do tego doszło to że mała miała niski cukier więc była podłączona do kroplówki i mleko dostawała z butli. Miałam trudności z pokarmem bo po zabiegu nie miałam siły wstać przez 3 dni i nie mogłam pójść do pogotowia laktacyjnego. Bardzo się starałam żeby karmić piersią przez pierwszy miesiąc co 3 godziny laktator i karmienie małej to piersią to buteleczką. No i sukces gdy skończyła miesiąc jadła już tylko z piersismile Byłam przeszczęśliwa. Ale wcześniej miałam momenty zwątpienia, że nie będę już karmić piersią bo byłam wykończona i wiem teraz że nie byłabym złą matką tak jak wtedy myślałam.. Moja mama cały czas mnie podtrzymywała na duchu i wspierała mówiąc: "że nie ważne czy będę karmić piersią czy nie dla dziecka najważniejsze jest to by mieć przy sobie blisko szczęśliwą mamę". A po za tym za czasów naszych rodziców mało która matka karmiła piersią i jesteśmy pokoleniem butelkowym. Nie było takiego nacisku karm piersią bo jak nie to jesteś złą matką. I tak naprawdę nic nam nie brakuje, a jeśli chodzi o zdrowie to uważam, że jest to predyspozycja organizmu. Trzymaj się i nie pozwól żeby inni zabrali Ci uroki macierzyństwa. pozdrawiamsmile
    • camel_3d Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 20:46

      > wiadomo że pokarm matki najlepszy.

      serio??? pod jakim wzledem??
      • neosrebrna Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 23:03
        > > wiadomo że pokarm matki najlepszy.
        >
        > serio??? pod jakim wzledem?

        pod kazdym
        dlaczego w to watpisz?
        • camel_3d Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 09:39

          > pod kazdym
          > dlaczego w to watpisz?


          bo moje karmione wylacznie butelka i rozwija si ebardzo dobrze, nie chorouje,
          jako jedyny w zlobku tylko raz byl przeziebiony (od sieprnia). Zaczal chodzic w
          wieku 9.5 mieisaca...

          wiec nie wiem czemu mleko matki ma byc na 100% lepsze...pod kazdym wzgledem.
          • ivaz Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 09:47
            Moja córa (11 m-c) tez w sumie butelkowa,karmiłam mieszanie do 2,5 m-
            ca, bo karmienie piersia mnie przerosło, to nie dla mnie.
            Córka też nie ma zadnych alergii, nie choruje i tez chodzi od 10 -mca
            Mało tego 13 letni syn (tez butelkowy) - okaz zdrowia, nie wie co to
            antybiotyk przez całe życie brał 2 razy no i do tego niesamowicie
            inteligenta bestia, az się boje co by to było gdybym go karmiła do
            trzech lat, chyba bym miała Einsteina wink
            A do autorki postu olej co mówia ludzie, najważniejsze, że dziecko,
            zdrowe, pogodne, a mama szczęśliwa.
            • camel_3d Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 11:39
              u mnie niegdy nie bylo antybiotykow... jedyne co bral to syrop na kaszel.
              mysle, ze najwazniejsze jest zeby mama sie dobrze fizycznie i psychicznie czula,
              to i dziecko bedzie szczesliwsze...
          • pacynka27 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 12:27
            > wiec nie wiem czemu mleko matki ma byc na 100% lepsze...pod kazdym wzgledem.

            Dlatego, że mleko krowie jest dla cielaka, kociak powinien pić mleko kotki,
            źrebak - kobyły itd itd dla małego człowieka natura stworzyła mleko ludzkie. Nie
            ma nic lepszego, są tylko substytuty, które to najlepsze mleko dla naszego
            gatunku, próbują naśladować.
            • pomarancza-1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 12:58
              A widziałaś kiedyś cielaka pijącego MM? Bo ja nie... bo mleko modyfikowane jest dla niemowląt. Poza tym mleko modyfikowane próbuje naśladować mleko matki zbliżając je składem nie do mleka każdej kobiety tylko jakiegoś tam wybranego ideału, a co za tym idzie nie każda kobieta będzie miała bardziej wartościowy pokarm od MM. Uważam, że gdy kobieta jest na bardzo restrykcyjnej diecie przez długi czas i np. mocno chudnie (do mleka wydzielają się toksyny ze spalania tłuszczu) to wcale nie oferuje swojemu dziecku najlepszego pokarmu.
              • asia_i_p Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 13:14
                Są specjalne mleka modyfikowane dla zwierząt.

                Jesteśmy zwierzakami i podlegamy naturalnym prawom, a w naturze, niestety, młode
                jest priorytetem, tak, że organizm obedrze matkę ze wszystkich składników
                odżywczych i skaże na osteoporozę, ale wyprodukuje wartościowe mleko.

                Głównym składnikiem, który mleko kobiety ma (każdej kobiety, nawet tej chudej),
                a modyfikowane nie ma, są przeciwciała odpornościowe. Mleka modyfikowane mogą
                mieć bakterie wspomagające odporność, ale nie mają gotowych przeciwciał.
                • pomarancza-1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 16:32
                  To może mi jeszcze wytłumaczysz jakim cudem zaopatrzy mleko kobiece w mikroelementy jeśli takowe z dietą nie są dostarczane? Białka, tłuszcze, węglowodany - ok zgodzę się, że organizm kobiety wtedy się "poświęci" ale jak matka je ryż gotowany i kurczaka to za chiny ludowe nie dostarczy dziecku pełnej gamy witamin i minerałów skoro nie je warzyw i owoców.
                  Poza tym przeciwciała dostarczane są jeszcze na etapie życia płodowego, potem najwięcej jest ich w siarze i poziom spada. Jak widać przeciwciała te, pomimo, że rzeczywiście występują nie gwaratują zdrowia maluchom więc może czas się zastanowić czy ktoś nas nie nabija w butelkę (he he) twierdząc, że działają skoro dzieci karmione piersią chorują równie chęsto co karmione mm. Zwłąszcza, że ok 6 tygodnia życia dziecko nabiera własnej odporności i musi się zmagać z chorobami, genetyka też jest nie bez znaczenia. Jedyne co się mogę zgodzić to że mleko kobiece jest bardziej lekkostrawne ale żadne pozostałe argumenty nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych...
                  • asia_i_p Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 17:24
                    Poziom przeciwciał nie spada do zera - i są to przeciwciała bardzo cenne, bo to
                    są przeciwciała na to, na co matka aktualnie choruje, czyli czym ma dziecko dużą
                    szansę zarazić.
                    Co do witamin, można je suplementować, a nie znaleziono jeszcze metody
                    suplementowania przeciwciał.
                  • kunegunda32 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 06.02.10, 19:13
                    "Głupsza od głupoty jest uczona głupota."H.F. Kaden
                    Jest całe mnóstwo publikacji naukowych na temat wyższości mleka kobiecego nad
                    jakimkolwiek mlekiem modyfikowanym chociażby na AJCN - ie. Wystarczy sprawdzić.
          • marychna31 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 17:50
            > wiec nie wiem czemu mleko matki ma byc na 100% lepsze...pod kazdym wzgledem.

            bo to fakt zweryfikowany metodami naukowymi. W temperatury przejść ferroicznych
            czteroetyloamonowego czterocholoro cynkanu, czy też wynik tomografii
            Tutenchamona, która ustaliła, że zmarł na rozległego krwiaka wewnątrzczaszkowego
            też wątpisz?
      • slonko1335 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 06.02.10, 10:41
        camel_3d napisał:

        >
        > > wiadomo że pokarm matki najlepszy.
        >
        > serio??? pod jakim wzledem??

        a choćby pod takim, że natura go specjalnie dla takiego dziecka stworzyła...
    • kasia.46 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 20:48
      Nie przejmuj się ciulami, karm MM i noś głowę wyżej niż żyrafasmile
      Wszystkie negatywy gaś szklanką wodywinkwięcej luzu.
    • anouk.4 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 20:49
      A to dopiero początek... nasłuchasz się jeszcze podczas wychowywania swojego
      malucha wielu tego typu pytań. i niepotrzebnie się tłumaczysz dlaczego nie
      karmisz piersią. bo nawet gdybyś nie karmiła tylko dlatego że nie masz ochoty to
      jest to wyłącznie sprawa twoja i twojego dziecka.
      • poznanianka77 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:04
        Zawsze mozesz powiedzieć, że karmisz mlekiem. I nikogo nie powinno
        interesować jakim. A gadanie zawsze będzie niezaleznie jakim
        sposobem karmisz. Syn dostał mm jak miał 4 dni i tez wszyscy z
        wyrzutami że nie piersią, teraz córke karmie pół roku swoim
        odciąganym i lekarz ginekolog !!!! powiedział mi że mam natychmiast
        skończyc bo po tylu miesiącach to juz leci sama woda.
        Grunt to się nie przejmować.
        • korma-1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:15
          Ja też starałam się karmic jak najdłużej piersią: w nocy po pare
          godzin, w dzień co chwile bo Mała głodna,do tego pobudzanie
          laktacji to była codziennośc. Teraz Mała skończyła 4 miesiące i z
          perspektywy czasu wiem, już dlaczego była taka niespokojna,
          rozpłakana, miała problemy z zasypianiem- poprostu nienajadała się i
          tak to ją wkurzało. Teraz jest na mm i to zupełnie inne dziecko-
          wszytko minęło- jest spokojna, wesoła i dobrze zasypia.
          tyle dobroci z karmienia piersią...
        • i_love_my_babies Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 08.02.10, 12:51
          poznanianka77 napisała:

          > Zawsze mozesz powiedzieć, że karmisz mlekiem. I nikogo nie powinno
          > interesować jakim. A gadanie zawsze będzie niezaleznie jakim
          > sposobem karmisz. Syn dostał mm jak miał 4 dni i tez wszyscy z
          > wyrzutami że nie piersią, teraz córke karmie pół roku swoim
          > odciąganym i lekarz ginekolog !!!! powiedział mi że mam
          natychmiast
          > skończyc bo po tylu miesiącach to juz leci sama woda.
          > Grunt to się nie przejmować.


          po pierwsze: nie wiem, skąd lekarz ginekolog zna się na karmieniu
          piersią

          po drugie: skoro po pół roku z piersi leci sama woda, to zastanawiam
          się, jakim cudem dzieci Masajów np. dożywają więcej jak 6
          miesięcy????
          bo chyba półroczniaków kozami nie karmią???
    • tosterowa Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:27
      jezu, kolejny watek na ten temat, wy chyba troche przesadzacie? droga autorko,
      kto sie ciebie czepia, jak karmisz? serio o to pytam, bo sama karmie mm i jedyna
      osoba, ktora mi zwrocila uwage, ze moze by inaczej, byla polozna srodowiskowa,
      ktora byla w moim domu 2 razy. poza tym nikt. przed kim ty sie w ogole
      tlumaczysz i z czego? wyluzuj.
      • pomarancza-1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:34
        Tłumaczy się bo jak sama napisała ma wyrzuty sumienia. A nie powinna bo wmawia nam się jakie to karmienie jest wspaniałe, zdrowe i cała ta ściema. Polecam fajny blog ze zdrowym podejściem do tematu:
        butelkowy.blox.pl/html Jak sobie poczytasz to na pewno nabierzesz luzu ale i ewentualnych argumentów do dyskusji...
    • mika_p Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:31
      Bo ludzie tak mają.
      Gdybyś karmiła piersią, to też byś się nasłuchała: że uwiązana do dziecka
      frajerka, na przykład, albo nawiedzona Matka Polka. A gdybyś karmiła piersią rok
      i nie miała zamiaru kończyć, to byś się dowiedziala, że jesteś zboczona i
      zaspokajasz swoje potrzeby seksualne, bo dziecko w tym wieku to już dawno na
      butli powinno być.
      • pagaa Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:53
        A gdybyś karmiła piersią ro
        > k
        > i nie miała zamiaru kończyć, to byś się dowiedziala, że jesteś zboczona i
        > zaspokajasz swoje potrzeby seksualne, bo dziecko w tym wieku to już dawno na
        > butli powinno być.

        big_grin dobre, tego nie znałamsmile
        • hulieta_1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:42
          mojej koleżance,która karmiła swoją 14miesięczną córkę, lekarz powiedział: komu
          Pani robi dobrze? chyba sobiesmile
    • pacynka27 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:45
      Mnie to nie obchodzi jak kto karmi swoje dziecko ale coś się w Twoim opisie nie
      zgadza. Nie stać Cię było na wizytę w poradni laktacyjnej a stać Cię na mleko
      modyfikowane. To dopiero są koszta!!!
      • minerwamcg Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:03
        Bez przesady z tymi kosztami, wszyscy mówią, że modyfikowane
        kosztuje jakąś fortunę. Od dziewięciu miesięcy karmię NAN i jakoś z
        torbami nie poszłam, a są tańsze.
        • pacynka27 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:20
          Jak ktoś nie ma kasy na poradę laktacyjną to najtańsze mleko jest dla niego
          koszmarnie drogie.
        • hulieta_1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:43
          w porównaniu piersią jest koszmarnie drogie.
      • q_fla Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 23:49
        Wiesz ile kosztowała mnie prywatna wizyta domowa doradczyni
        laktacyjnej? 200 złotych. To był wtedy półtoramiesięczny koszt
        karmienia mm. Wizyta trwała pół godziny, były trzy krótkie próby
        przystawienia młodej do piersi z miernym skutkiem. Po czym pani
        zakończyła wizytę ze słowami, że raczej nic się nie da zrobić. A, i
        jeszcze z tudem odciągnięte godzine wcześniej mleko (ok. 100ml)
        kazała mi wylać do umywalki jako nic nie warte! Podobnie mówiły
        położne w szpitalu, jedna sama mi to mleko wzięła i wylała.
        Dziękuję za taką "fachową" pomoc za taką kasę.
        • q_fla Re: P.s. 03.02.10, 23:56
          Żeby nie było - rodziłam w szpitalu w dużym śląskim mieście z ponoć
          bardzo fachową opieką laktacyjną.
          Doradczyni laktacyjna przychodziła po wieeelkich moich błaganiach na
          10 minut śmierdząca papierosami. uncertain

          Do autorki wątku: przestań się zadręczać, bo to do niczego dobrego
          nie prowadzi. Moją córkę wykarmiłam bebilonem, ma teraz 5 lat i ma
          się dobrze, jest zdrowa.
        • aadzia21 q_fla współczuję 04.02.10, 09:44
          Musiałaś wyjątkowo źle trafić. W moim dużym mieście wizyta
          laktacyjnej kosztowała 60zł, trwała godzinę i uratowała nam
          karmienie piersią smile
          • hulieta_1 Re: q_fla współczuję 04.02.10, 11:20
            a ja o doradcy laktacyjnym dowiedziałam się dopiero z forumsmile w szpitalu nikogo
            takiego nie było. położne najchętniej cały czas dawałyby butelkę (miałam cc).
            tylko mój upór i to, że się trochę oczytałam w tej sprawie pozwoliły nam się
            karmić piersią i tak do dzisiajsmile
            • q_fla Re: q_fla współczuję 04.02.10, 13:09
              Szczerze mówiąc jak jeszcze dzisiaj o tym pomyślę - szlag mnie
              trafia! przez całąciążę moje nastawienie było: tylko karmienie
              piersią. Najpierw mimo moich i męża protestów na dzień dobry położne
              dały młodej butelkę, a że ta lubiła od początku dobrze
              pojeść...dalej wiadomo. Po drugie płaskie sutki, no i młoda
              doświadczona butlą, z której ciurkiem leci za żadne skarby chwycić
              sutka nie chciała. Żadne kapturki nie pomagały, tyle co udało mi się
              ściągnąć, to jej dawałam. Swoje jeszcze dowaliła pediatra w szpitalu
              wrzeszcząc, że jak nie zacznę karmić piersią moje dziecko będzie
              głupie i chore. No i wiadomo hormony, wpadłam w mega doła, ktory
              trwał jeszcze długo w domu i laktację szlag trafił.
    • pagaa Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 21:51
      olej to, nawet jakbyś nie chciała karmić to co, Twoja decyzja i tyle.
      a sama znam matkę, co wywołała laktację przy adoptowanym dziecku. ale nie
      zadręczaj się, tylko ciesz, że masz zdrowe, dziecko, radosne, musisz i być
      wesoła, dla niego właśniewink
      • alicia26 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:06
        Temat walkowany tysiace razy. Kobiety przestancie sie tlumaczyc i
        zadreczac!!! Co to kogo obchodzi jak karmisz swoje dziecko. Moje sa
        nutramigenowe, szczesliwe i usmiechniete!!! Jak sie to komus nie podoba
        to jego problem.
    • minerwamcg Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:12
      Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Chciałaś, nie wyszło, dziecko
      jest zdrowe i zadowolone z życia, więc wszystko jest ok. i nie masz
      powodu zadręczać się, czy aby na pewno zrobiłaś wszystko, żeby
      karmić piersią. Pojęcie "wszystko" jest szerokie i zawsze jakaś
      nawiedzona laktatorka może Ci zarzucić, że nie próbowałaś wieszać
      się nogami na żyrandolu, bo to podobno świetnie robi na pobudzenie
      mleka, o czym doskonale wiedzą wszystkie żyjące w zgodzie z naturą
      matki na wyspie Politikiki. Olej je. Próbowałaś? Próbowałaś. Nie
      dało się? Nie dało. Dziecko zdrowe? Zdrowe. No to czym się jeszcze
      przejmujesz?
      A wścibskim komentatorkom zawsze możesz powiedzieć - zgodnie z
      prawdą - że guzik je to obchodzi.
      Zajrzyj do nas na eksperckie "Karmienie butelką" -
      forum.gazeta.pl/forum/f,632,Karmienie_butelka.html
      tam spotkasz więcej takich i podzielisz się problemami.
      • madziara-0 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:20
        nie przejmuj się ja też nie karmię piersią bo nie mam pokarmu i też
        pytają i interseują się a ja się wcale nie tłumaczę i mam w nosie co
        mówią najważniejsze że dziecie zdrowe i zadowolone tak jak moje
    • ivaz Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:22
      Możesz odpowiadać tak jak kiedyś tu ktoś na forum napisał:
      "Nie karmię, bo po ostatniej wichurze mi sutki pourywało"
      • p.fenowoman1985 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:48
        dzięki dziewczyny za wsparcie i pocieszeniesmile i za surowe słowa też
        mimo wszystko dzięki;P może i za bardzo się przejmuję, ale naprawdę
        słysząc to kolejny raz od moich ciotek, babć i nawet tych młodszego
        pokolenia, już sama nie wiedziałam co mam myśleć, jeszcze trochę i
        popadłabym w jakąś paranoje ze jestem złą matkąuncertain to moje pierwsze
        dziecię i tak jakoś wszystko przeżywam... widocznie trafiam na
        takich ludzi i poprostu załamał mnie brak tolerancji...
    • hulieta_1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:46
      twoje dziecko, twoja butelkasmile tylko przestań się tłumaczyć. mi też karmienia
      cycem nikt nie dał gratis. (miałam cesarkę i mały też przez pierwsze 2 dni na
      butli).
      • p.fenowoman1985 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 22:50
        ivaz, jesteś boska;P ale się uśmiałam z tą wichurą;P
        • kowal-esia Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 23:19
          p.fenowoman1985 napisała:

          > ivaz, jesteś boska;P ale się uśmiałam z tą wichurą;P

          Dobre, dobre. Wykorzystaj to wink
    • kowal-esia Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 23:17
      Ja Cię rozumię bo sama pierwszy miesiąc walczyłam różnymi sposobami
      o pokarm i ciężko było i nic nie pomagało... płacz córki z głodu (a
      ja myślałam że kolkę ma) i matki z bólu. Jedno karmienie trwało
      godzinę, mała ciągnęła i wkurzała się a mi łzy leciały z bólu.
      Nieprzespane noce i dnie ... załamka, czemu tak jest. Pewnej
      niedzieli rankiem po ciężkiej nocy mała zwymiotowała z krwią ( to
      była krew z mojej piersi- tak stwierdziła doktor). Biegiem pomknęłam
      do apteki po mm, od tego dnia córa spokojna i najedzona.Jednak dalej
      moje wyrzuty sumienia, że nie mogę karmić, a tym bardziej,że córcia
      po wypiciu mm najedzona wtulała się w moje piersi jakby coś Jej
      brakowało- to mnie najgorzej dołowało. Dalej próbowałam na zmianę mm
      i pierś ale po piesi wymiotowała(za długo zbierałam mleko).Raz na
      próbę nie dawałam cały dzień cyca i wkładki suche, wieczorem
      nabrzmiały i postanowiłam ściągnąć żeby zobaczyć ile się nazbierało
      przez cały dzień - z obu 60 ml- tyle jadła mm mała naraz. Więc
      dałam sobie spokój, mała po tygodniu przyzwyczaiła się do butli i
      była szczęśliwa i spokojna
      Szkoda,że wcześniej nikt mi nie
      podpowiedział ... Przy drugim dziecku nie będę się już zawzinać, co
      będzie to będzie

      Pozdrawiam p.fenowoman1985 smileDo tej pory słyszę pytanie Karmisz
      piersią?" mówię, że nie i na szczęście nikt mnie nie karci..i Tobie
      życzę wyrozumiałości od innych
      • miarka71 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 19:27
        kowal-esia napisała:

        > Dalej próbowałam na zmianę mm
        > i pierś ale po piesi wymiotowała(za długo zbierałam mleko).

        A co? może się zważyło i było popsute? Jezuuuuuuuuuuuuuuuu
      • asia_i_p Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 21:01
        .Jednak dalej
        > moje wyrzuty sumienia, że nie mogę karmić, a tym bardziej,że córcia
        > po wypiciu mm najedzona wtulała się w moje piersi jakby coś Jej
        > brakowało- to mnie najgorzej dołowało.
        Wtulała się, bo tam było ciepło i pachniało tobą, a nie bo jej czegoś brakowało.
        Niemowlę, któremu czegoś brakuje się nie wtula tylko wydziera jak siedem kotów w
        marcu.
    • plomykowa Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 23:21
      Ja Cie rozumiem,ale nie zgodze sie co d "Przez pierwsze dwa tyg
      próbowałam
      ściągać, ale wiadomo, to nie to samo, pokarm zanikł... ".
      forum.gazeta.pl/forum/f,46749,Karmiace_Piersia_Inaczej.html
      tu tez jest moja hostoria i innych dziewczyna. Dobry laktator i
      melko leci. J sama od mialam 280 ml na dobe na poczatku a doszlam do
      900 ml i tym sposobem moje polroczne dziecie jest na moim mleku.
      • miska_malcova Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 07:25
        plomykowa napisała:

        > Ja Cie rozumiem,ale nie zgodze sie co d "Przez pierwsze dwa tyg
        > próbowałam
        > ściągać, ale wiadomo, to nie to samo, pokarm zanikł... ".
        > forum.gazeta.pl/forum/f,46749,Karmiace_Piersia_Inaczej.html
        > tu tez jest moja hostoria i innych dziewczyna. Dobry laktator i
        > melko leci. J sama od mialam 280 ml na dobe na poczatku a doszlam do
        > 900 ml i tym sposobem moje polroczne dziecie jest na moim mleku.

        Ja też nie mogę się zgodzić co do ściągania. Pokarm zanikł, bo ściągałaś
        nieregularnie. Ja też nie miałam pokarmu długo po porodzie. Pojawił się dopiero
        w 6 dobie. Mały nie chciał ssać bo był po porodzie odśluzowywany, brodawki
        wklęsłe, czyli cały czas pod górkę. Od miesiąca "jadę na laktatorze". Czyli można.

        A ludzi miej w doopie. Rób swoje i daj sobie wmówić, że jesteś gorszą matką od
        tych karmiących piersią. Ludzie tak już mają, że zamiast zapytać się o Twoje i
        dziecka zdrowie pytają o karmienie piersią.
        • miska_malcova Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 11:31
          miska_malcova napisała:


          >
          > A ludzi miej w doopie. Rób swoje i daj sobie wmówić, że jesteś gorszą matką

          miało być oczywiście "nie daj sobie wmówić" smile
    • plomykowa Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 03.02.10, 23:22
      przepraszam za literowki,ale wlasnie sciagam mleko; )
      • p.fenowoman1985 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 08:40
        z laktatorem u mnie było tak, że ściągałam nie więcej niż 90. Często
        60, czasami nawet 30 z obu piersi. Chciałam ściagać, ale dałam sobie
        spokój po dwóch tygodniach widząć, że po mm synek je co 3 godziny, a
        jak mu dawałam moje mleko, było głodny już po godzinie, a ja nie
        miałam w piersiach po godzinie prawie nic, więc i tak dokarmiałam
        sztucznym. Może fakt, nie miałam dobrego laktatore, tylko ręczny
        avent. Ale tak jak napisałam, zdaję sobie sprawę z tego że nie
        zrobiłam wszystkiego co mogłabym w kierunku karmienia piersią, ale
        ja naprawdę jestem zadowolona bo synek dobrze się rozwija, jest
        grzeczny i słodki. Chciałam Wam się tylko wyżalić, że naprawdę
        niektórzy ludzie powodują u mnie wyrzuty sumienia... szukałam
        pocieszeniasmile Wiem że są wątki na ten temat, ale naprawdę lepiej
        pogadać indywidualnie w swojej sprawie. naprawdę wszystkim dziękuję.
        Czu ję się o niebo lepiej.
    • aadzia21 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 09:40
      A to ciekawe. Bo mnie się z kolei wszyscy dziwią, że jeszcze karmię
      piersią (10 m-cy).
    • buszynska Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 10:07
      No roznie tez z tym bywa ja karmilam Mloda do 20 miesiaca zycia i czesto
      spotykalam sie juz w pozniejszym opkresie jej zycia z niejaka dezaprobata
      tego faktu.
      Wiec najwazniesze to olac i tyle.
      Tylko, ze Ty jak widac masz sama z tym problem i dlatego tak dotykaja Cie
      pytania na ten temat.
      Sluchaj tak Ci sie ulozylo i juz czy kochaszswoje dziecko przez to
      mniej????

      Bzdura prawda?
      Usmiechnij sie i olej
    • bobimax Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 10:13
      Ale czym Ty się przejmujesz. Wybrałaś taki rodzaj karmienia i już.
      Ważne że Ty czujesz się dobrze i dziecko zadowolone że jest
      najedzone. Nic na siłę. Ja karmię piersią i co z tego. Dzieci przez
      to zdrowsze nie są. Chorują niesamowicie. Dla mnie karmienie to
      bardziej zysk ekonomiczny i trochę wygody przez te trzy miesiące,
      ale ja już wprowadziłam butelkę na razie z moim mlekiem a jak młody
      wyzdrowiej wprowadzam mm i nie mam zamiaru się przejmować.
      A Ty nie czuj się gorsza bo nie masz powodów.
    • monazupa Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 12:37
      mialam podobna sytuacje do Twojej...Moj synek tez jest na butli, tylko ze od
      samego poczatku. Na pytania o karmienie najpierw odpowidalam tlumaczac sie,
      potem juz mi sie nie chcialo i zloscilo mnie to ze wszyscy pytaja tylko o
      to...wiec odpowiadalam "nie karmie bo nie!". A teraz gdy synek ma 9 m-cy i
      wszyscy zachwycaja sie jak ladnie wyglada, jaki zdrowy, jaki madry i bystry....
      ucinam to mowiac "dziekujemy, to NAN ":] i wszystkim robi sie glupia mina :]
    • asia_i_p Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 13:18
      Jak ci już dziewczyny napisały, niejedna taka akcja jeszcze przed tobą:
      usypianie w łóżeczku/usypianie na rękach, opieka domowa/opieka przedszkolna,
      przedszkole prywatne/przedszkole państwowe, jedynak/rodzeństwo.
      Nie ma co ćwiczyć osobnych dowcipnych odpowiedzi na każdy temat, spokojne "To
      moja sprawa/ Wolałabym porozmawiać o czym innym", okraszone miłym uśmiechem,
      pasuje do każdej prywatnej kwestii poruszanej przez każdego wszystkowiedzącego.
      • p.fenowoman1985 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 16:02
        heh, co za zbieg okoliczności, właśnie dzisiaj zadzwoniła do mnie
        moja wielce szanowna ciotka, siostra mojej mamy, i próbowała mnie
        namówić do karmienia piersią, tłumacząc jaką to ja krzywdę robię
        swojemu dziecku, że teraz mogę tego nie odczuwać, ale w przyszłości
        pożałuję jak Kacper będzie miał alergie na dosłownie wszystkouncertain
        mi się przysłowiowy scyzoryk w kieszeni otwiera. Sorry, ale jestem
        osobą która się z reguły wszystkim przejmuje. Tym bardziej że to
        moje pierwsze dziecko. Ale teraz już wiem jak odpowiadać, poprostu
        uciełam temat, chociaż na siłe próbowała we mnie wzbudzić poczucie
        winy i wytlumaczyc ze wszystko da sie jeszcze odkrecic.
    • aphoper1 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 04.02.10, 16:35
      Karmię piersią i uważam, że to super. Ale nie poczuwam się do oceniania mam,
      które karmią inaczej. Wyluzuj - "życzliwi" zawsze się znajdą - czy w tej
      kwestii, czy w innych każdy prawie uważa się za specjalistę. Lepiej wyrobić w
      sobie postawę wyluzowanąsmile
    • kanapka83 Moja historia w słowo w słowo sie zgadza z twoją 04.02.10, 21:12
      jakbym czytała moja historię...wiesz ze wszyscy uwazają ze to nie powod do
      karmienia???I szczerze zycze im wszystkim podobnej sytuacji. ile ja sie
      napłakałam...ile kontaktów zespułam przez to....a w sumie nie ja tylko ci
      wszyscy dobrzy przyjaciele (tesciowa głównie). Ale się dzwignęłam , czytałam
      sporo blogow na temat karmoenia butlą i jestsem teraz b. szczesliwa ze moje
      dziecko jest na butki, podejrzewam ze drugie swiadomie tez do butli przystawię.
      jakie zycie jest łatwiejsze pomysl sobie...przespane noce, karmienie co 3-4h,
      mniejsze prawdopodobienstwo kolek (odpowiednie mleko), wiesz ile zje, mozesz
      zostawic dziecko z kims innym na dłuzej, nie wisisz z cycaami na wierzchu, masz
      czas dla siebie i wiele wiele innych. dla mnie j jedynym minusem jest wolniejsze
      chudniecie....A i nie czuje się gorszą matką, ani wyrodną!
      • magdakingaklara Re: Moja historia w słowo w słowo sie zgadza z tw 04.02.10, 21:29
        ja tez przez to przechodzilam. Wszyscy jak mnie widzieli to ie
        pytali jak mała czy zdrowo itp tylko czy karmie piersia jakbyy to
        bylo najwazniejsze hehehee. Ja jestem dumna z tego ze karmie
        piersiasmile)) przesypiam noce, dziecko nie ma kolek, jem na co mam
        ochote, moge dziecko zostawic z kims i isc do fryzjera albo
        kosmetyczki. Podziwiam kobiety ktore karmia piersia bo taka jest
        presja ludzi. Wpajaja kobieta a kobiety karmia chodziaz z polowa
        nich by tego nie robila bo twierdza ze sie poswiecaja i taka jest
        rola matki a ja mam inne zdanie - USMIECHNIETA MAMA TO SZCZESLIWE
        DZIECKO i karmie je butelka i jestem szczesliwa, usmiechnieta a nie
        zestresowana i nie wyspana smile))
    • berdyczow7 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 00:36
      Sorry, nie pogłaszczę Cię po główce. Skoro piszesz o przyczynach zaprzestania
      karmienia, to powiem Ci, że ja w podobnej do Twojej sytuacji karmiłam małego, za
      każdym razem ściagając wczesniej mleko przez ponad 4 miesiące. Tez miałam
      cesarkę, tez przyzwyczaił się do butli, tez nie miałam siły go na cycka
      nawracać, skoro mu nie pasowało.
      Owszem, niefajnie jest słyszeć uwagi od innych. Do tego się nie odnoszę.
      Piszę raczej do tych, co to zasłaniają się "cesarką", a tak naprawdę, to nie
      chce im się doopy ruszyć, pomyśleć, wykonać.
      • p.fenowoman1985 Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 11:24
        nie zasłaniam się cesarką i nigdy tego nie robiłam. Życzę Ci
        umiejętności czytania ze zrozumieniem:] napisałam wcześniej, że
        zdaję sobie sprawę z tego że nie zrobiłam wszystkiego żeby karmić
        piersią, a przynajmniej tym odciąganym mlekiem. Nie miałam
        wystarczająco dużo samozaparcia i cierpliwości. Bolało mnie to że
        moje dziecko jest nienajedzone w przeciwieństwie po mm. Dlatego, i
        to tez napisałam, sama, w głębi jestem zadowolona ze karmie mm, ze
        moj synek jest usmiechniety i zdrowy, a denerwuje mnie poprostu brak
        TOLERANCJI ze strony innych ludzi.
        • makurokurosek Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 19:05
          Jeżeli szczerze odpowiesz na pytanie, ze nie chciałaś karmić bo według ciebie
          tak jest wygodniej i lepiej, to spotkasz się ze zdecydowanie większą tolerancją
          i akceptacją.
          Ludzie nie lubią być okłamywani i niezbyt dobrze to znoszą, więc nie dziw się że
          tego nie akceptują i krytykują.
          Kobiety nie sa na tyle głupie aby uwierzyć w wymienione przez ciebie powody
          • chicarica Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 21:22
            Ale ja nie rozumiem, dlaczego LUDZI miałoby w ogóle obchodzić, dlaczego ktoś
            karmi piersią czy nie piersią?
            Niech każdy zajmuje się swoimi sprawami, to będzie dla wszystkich najzdrowsze i
            najwygodniejsze.
    • skayowa Re: Czemu wszyscy są oburzeni że nie karmię piers 05.02.10, 09:15
      Najważniejsze, że dziecko miewa się dobrze!!! Też się podobnie do
      mnie odnosili, ale najedzone i spokojne dziecko, powodowało że mi
      się "uszy zatykały" na tych gadającychsmile
Pełna wersja