tatesciowa
07.02.10, 20:41
Wczoraj mąż miał spotkanie z koleżankami z lat szkolnych, powiedział
mi o tym, a ja nie mam nic przeciwko temu. Chodzi o to, że miewamy
masę różnych spotkań i nie zawsze są to nasi wspólni znajomi.
Traf chciał, że na to spotkanie odwieźli mojego męża rodzice. Nie
podjechali pod miejsce zborne tylko jakieś 200m dalej. Nie mogli
widzieć z kim mąż sie spotyka. Ale mimo wszystko teściowa mówi mi, że
mąż miał jakieś spotkanie z kolegami w mieście na które go podwieźli.
Ja jej na to, że raczej z koleżankami bo tak mi powiedział. Na co
teściowa mówi, że widziała co najmniej czterech facetów z którymi mąż
rzekomo się witał

Dziwne mi sie to wydało, ale pomyslałam, że może faktycznie spotkał
się najpierw z jakimiś facetami, a z koleżankami później. Ogólnie nie
bardzo wnikam w takie sprawy bo tego dnia szalałam w spa więc co mnie
w sumie obchodzi jego harmonogram spotkań.
Rzecz w tym, że to spotkanie z facetami teściowa wymyśliła widocznie
uznała, że spotykanie się z koleżankami nie jest właściwe

Co Wy o tym sądzicie? Zmieniać teściową? Normalnie mnie okłamała!
PS Nie troluję, tylko na potrzeby wątku załozyłam nowe konto, wolę
być incognito