złapali mnie i co dalej?

08.02.10, 21:23
a właściwie złapał, jeden posępny pan na peronie metra. umawiam się tam z
nianią kiedy jest bardzo zimno, żeby nie stała na dworze albo w zimnym tunelu
- odbieram od niej dziecko po pracy. zwykle sama przyjeżdżam metrem więc nie
ma problemu, ale tym razem jechałam tramwajem i zeszłam do metra bez biletu.
nie skasowałam biletu, bo zwykle to są dwie minuty, odebrałam dziecko i
pobiegłam z nim do windy. po drodze złapał mnie kanar. tłumaczę mu, że jestem
tu na moment, że nie jeżdżę na gapę tylko po prostu odbieram dziecko bo tam
jest najcieplej i proszę, żeby się zlitował. on oczywiście, nie ma zmiłuj,
strefa biletowa. wypisał mi mandat, ja go nie podpisałam. czy mogę się gdzieś
odwołać i czy w ogóle mam szanse na niebulenie stówy za to że byłam chwilę na
peronie? jestem kompletnie bez kasy - ostatnio prawie nie pracuje, bo dziecko
nonstop chore, do tego ojciec dziecka od paru mies. nie płaci alimentów 'bo
nie ma'. ech, co za pech.

najgorsze jest to, ze ja naprawde, nie jezdze na gape - nie cierpie tego
robic. dlaczego na peronie tramwaju, pociagu mozna stac bez biletu a na
peronie metra nie? co za bzdura!
    • wieczna-gosia Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:25
      Napisz odwolanie i tyle, wytlumacz i licz na wyrozumialosc. Strefa
      biletowa jest za bramkami trzeba miec tego swiadomosc.
    • guderianka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:25
      A skad miał dane do wypisania mandatu ?
      Dowód ma dalaś ? No to już w tym momencie źle zrobiłas. Bo nie miał
      prawa wymagać dowodu.
      • a1ma Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:28
        Jak to nie?
        • kotka.zielonooka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:36
          Napisac odwołanie mozesz - nic to nie boli - natomiast szanse masz ... niewielkie.
          Byłas w strefie biletowej bez skasowanego biletu a jestem gleboko przekonana ze
          99% tych ktorych kanarzy łapią tłumacza sie ze "tylko na chwile" , "nie jechali
          metremn" itp.
          Nie to ze ci nie wierzę wink - ale po prostu wiekszosc chyba ma jakies
          wytlumaczenia i sciemnia - i kanar nie telepata ani wykrywacz kłamst zeby
          odsiewac mowiacych prawde od kłamczuchów.

          Ale odwolanie napisz i koniecznie opisz tam trudna sytuacje majatkową - wydaje
          mi sie (pewnosci nie mam) ze wiecej tym "ugrasz" niz tumaczeniem ze zapomnialas
          skasowac biletu czy tym ze " tylko " odbieralas dziecko a nie korzystałaś z
          samego emtra.

          powodzenia smile
          • kotka.zielonooka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:37
            * z samego metra (przepraszam za literówki uncertain)
      • miminko Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:31
        wiesz co, balam sie ze jak mu nie dam, to mnie zatrzyma sila i wezwie policje,
        ktora czesto jest na peronach. nigdy nie bylam 'zlapana' prze kanara i nie
        bardzo wiem, jakie mam prawa, etc. dlatego was pytam, co robic. bylam z
        dzieckiem i spieszylam sie do domu, nie mialam ochoty na posiedzenia na lokalnym
        komisariacie.

        odmowilam tylko podpisania samego mandatu.
        • ding_yun Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:39
          Spróbuj z tym odwołaniem, może trafisz na kogoś normalnego. Kanary to najgorszy
          typ służb, na równi ze strażą miejską. Nic im nie wytłumaczysz, nijak nie
          przekonasz. Ja kiedyś musiałam bulić 100 zł bo miałam bilet za 1,20, a nie za
          1,25 - przez jakiś czas nie mieszkałam w Polsce i nie za bardzo orientowałam się
          w tych różnych zniżkach, kiedy 48% a kiedy 50%. Też nie dał się przebłagać. Na
          przyszłość najlepiej uciekać głośno krzycząc: "co mnie pan tu obmacuje, ludzie,
          zboczeniec" tongue_out
          • funky_mamma Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 12:44
            ding_yun napisała:

            > Spróbuj z tym odwołaniem, może trafisz na kogoś normalnego.

            Na to bym nie liczyła. Mój mąż dostał mandat, bo zapomniał z domu miesięcznego,
            pojechał pokazać, że ma a ci się czepnęli, że jest niewyraźnie podpisany i że
            nie anulują kary. Pisał odwołanie, że przecież płaci za przejazdy, że nie
            zwrócił uwagi, że pismo się trochę rozmazało i niestety nic z tego. Jak brzmi
            dokładnie przepis bilet ma być czytelnie i trwale podpisany. Oni to są chamy i
            nic więcej.
            • krejzimama Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 12:48
              Egzekwowanie prawa to nie chamstwo.
              • a1ma Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 13:03
                Karane powinno być naruszenie prawa, narażenie kogoś na straty - a zapomnienie
                biletu miesięcznego ma się do tego nijak.
                • krejzimama Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 13:10
                  Zapomnienie biletu = brak biletu
                  brak blietu = brak uprawnień do przejazdu

                  Inna kwestia jest taka, że u mnie na wsi jak się przydarzy taki przypadek to w
                  biurze mpk bez problemu anulują mandat.
                  Tu autorka posta pisze że podpis był rozmazany i sie czepnęli.
                  Jak było nie wiem.
        • guderianka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:39
          Nie ma prawa zastosowac wobec Ciebie siły bo wtedy Ty wzywasz policję
          Nie ma prawa Cię dłużej zatrzymać

          Ale rozumiem że z kanarami nie mialaś ochoty się szarpać
          • angazetka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:44
            > Nie ma prawa Cię dłużej zatrzymać

            Owszem, ma. Ma też prawo wezwać policję, jeśli ktoś nie pokaże mu
            dowodu czy innego dokumentu. A że nie uwierzył jej na piękne oczy, w
            zasadzie rozumiem - pewnie wszyscy mu się tłumaczą, że nie jechali
            metrem, a przez bramki skakali w celach gimnastycznych.
            • guderianka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:06
              Oczywiście że ma prawo wezwać policję- jak i ona
              Przetrzymac nie może- bo to bezprawne. Nie może siłą pozbawiać
              kogoś/naruszać wolności. gdyby powołał się na zatrzymanie
              obywatelskie (matki z małym dzieckiem na ręku)-ośmieszyłby się.

              Ale dopiero teraz doczytałam, że bilet musi miec osoba w samej
              strefie metra. Nie wiedzialam o tym, gdyż w moim mieście metra nie
              ma. A skoro tak-to mandat ma podstawy.
          • asia_i_p Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:48
            To co ma prawo zrobić?
            Bo mnie jednak zależy, żeby był w stanie wyłapać gapowiczów. Oni sobie nie
            jeżdżą ot tak za darmo, tylko za moje i twoje pieniądze, bo przez nich są
            droższe bilety.

            Do autorki wątku: miałaś kolosalnego pecha. Do kontrolera nie miałabym
            pretensji, bo taki ma zawód. Napisz odwołanie z opisem sytuacji dokładnym, jest
            szansa, że ci umorzą, zwłaszcza, jak zobaczą w swoich danych, że wcześniej na
            gapę nie jeździłaś.
            Jak się bardzo uprą, wnoś o rozłożenie na raty, zawsze mniej boli.

            Mój mąż się zawsze śmieje, że jak ktoś uczciwy raz zapomni biletu, to na mur
            beton wpadnie na kontrolera i mnie to się sprawdza. Za czasów, kiedy byłam tak
            obsesyjnie uczciwa, że jak się nie dopchałam do kasownika to następnego dnia
            kasowałam dwa, zostałam złapana, kiedy myślałam, że mam przy sobie na
            okaziciela, a zostawiłam w domu.
            • miminko Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:59
              Asia, ja pierwsza i ostatnia (do dzisiaj) kare za jazde bez biletu dostalam jako
              nastolatka czyli wieki temu smile warszawski ztm nie ma mnie w swoich danych.

              napisze odwolanie, oczywiscie.

              dla tych praworzadnych - ja tez mam zatrzezenia do ZTM i to wiele. kpia sobie z
              podroznych. na mojej stacji metra rozpoczeta budowe windy z przejscia
              podziemnego na chodnik kilka miesiecy po oddaniu stacji do uzytku (wczesniej
              ojej - nie wpadli na to ze na swiecie sa niepelnosprawni, albo matki z dziecmi).
              budowa jednopoziomowej windy trwala pol roku (!!!) i oczywiscie zrobili tam
              jedna z tych najbardziej wku...ajacych - superwolna, z niewygodnymi drzwiami a
              zeby ja przywolac albo nia jechac trzeba trzymac non-stop przycisniety przycisk.
              • angazetka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:22
                Wiadomo, że ZTM jest jedną z bardziej wkurzających instytucji
                stolicy, ale raczej nie pisz tego w odwołaniu smile
                • miminko Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:26
                  jak to, nie moge wylac na nich potoku jadu przy okazji? wink hyhy
        • w.s2 Odpowiedź na interpelację poselską w trej sprawie. 08.02.10, 21:49
          Odpowiedzi na interpelację w sprawie uprawnień kontrolera biletów udzielił podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Maciej Jankowski w dniu 17 grudnia 2008 r.
      • modrooczka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:34
        Jakby nie dała to by wezwał policję. Napisałabym łzawe odwołanie, pokazała bilet
        z tramwaju sprzed paru minut i liczyła że ktoś się wzruszy. Ale stówy lepiej już
        poszukaj sad
      • w.s2 Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:35
        guderianka napisała:

        > A skad miał dane do wypisania mandatu ?
        > Dowód ma dalaś ? No to już w tym momencie źle zrobiłas. Bo nie miał
        > prawa wymagać dowodu.
        =====

        I skończyłoby się jeszcze mniej ciekawie:
        Wyciąg z "Regulaminu przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie":

        Rozdział IV Zasady pobierania opłat oraz kontrola biletów

        § 23

        2. W przypadku odmowy uiszczenia opłaty pasażer powinien okazać kontrolerowi dokument umożliwiający stwierdzenie tożsamości. Na jego podstawie kontroler wystawia wezwanie do zapłaty stanowiące dowód przejazdu pasażera.

        3. W razie odmowy uiszczenia opłat i niemożności ustalenia tożsamości pasażera kontroler ma prawo zwrócić się o pomoc do funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, które mają, zgodnie z przepisami prawa, uprawnienia do ustalenia tożsamości pasażera.


        Do autorki wątku: spróbuj skorzystać z możliwości złożenia odwołania, ale nie licz na zbyt wiele:

        "Rozdział IV Zasady pobierania opłat oraz kontrola biletów

        § 19

        1. Pasażer, który nie posiada ważnego biletu okresowego lub dokumentu uprawniającego do bezpłatnych przejazdów, jest obowiązany skasować bilet niezwłocznie po wejściu do pojazdu lub strefy biletowej metra."
    • krejzimama Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:43
      Popełniłaś wykroczenie i zostałaś złapana przez uprawnionego pracownika metra.
      Jedynym wyjściem jest zapłacenie mandatu.
      • lipsmacker Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 11:38
        <Popełniłaś wykroczenie i zostałaś złapana przez uprawnionego
        pracownika metra.
        Jedynym wyjściem jest zapłacenie mandatu. >

        bo jak nie to krejzimama zglosi sprawe do prokuratury wink a i admina
        forum zawiadomi, ot co!
        • krejzimama Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 12:02
          Nie musze nic robić. Jak nie zapłaci to pojawi sie komornik.
    • miminko Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:49
      dziekuje wam za info dziewczyny.

      a to ze nie podpisalam tego mandatu, czy to cokolwiek zmienia w mojej sytuacji?
      ja nie jestem z tych co robia raban od razu, po prostu od razu mu wyjasnilam, ze
      jestem przez moment i poprosilam o litosc, ze sama wychowuje dziecko i nie mam
      za duzo pieniedzy. on twardo, ze nawet na 2 minuty na peronie powinnam byla
      skasowac bilet.

      • angazetka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 21:53
        No bo powinnaś, zgodnie z przepisami. Niestety. A kanar nie jest
        wykrywaczem kłamstw, by wiedzieć, że akurat ty mówisz prawdę. Mógł
        się ulitować - ale nie musiał. Może ktoś wyżej się zlituje, próbuj.
        • asia_i_p Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 20:25
          Zwłaszcza, że mógł się obawiać, że sam jest w tym momencie kontrolowany i
          sprawdza się, jakim argumentom ulega.
          Na górze mogą być bardziej wyrozumiali, bo mniej się boją o pracę.
    • nowa-ja78 Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:00
      a kamer tam nie maja zeby zobaczyc jak to bylosmile??
      czy takie zeczy tylko w erze?
      wspolczujesad
      • miminko Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:07
        maja kamery i powiedzialam mu, ze mozna sprawdzic na monitoringu, ze weszlam do
        metra, odebralam dziecko i szlam w strone windy. co go to w sumie obchodzi, no
        nie? samotna matka tez czlowiek i powinna, tak jak kazdy czlowiek skasowac bilet
        na dwuminutowy pobyt na peronie bez przejazdu srodkiem komunikacji.
        • angazetka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:21
          > samotna matka tez czlowiek i powinna, tak jak kazdy czlowiek
          skasowac bilet na dwuminutowy pobyt na peronie bez przejazdu
          srodkiem komunikacji.

          Owszem, tak właśnie jest.
          Pomysł z monitoringiem niezły, tyle że i tak bilet trzeba mieć w
          sferze biletowej jako takiej, a nie tylko w samym metrze.
          • miminko Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:28
            ech no wiem, ale to absurd jest. no bo czemu niby nie trzeba miec biletu na
            przystanku autobusowym, tramwajowym albo peronie pociagu? czy ktos jest to w
            stanie wyjasnic?
            • angazetka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:31
              Myślę, że chodzi o ochronę przed menelami - gdyby nie trzeba było
              biletu, mieliby świetną, ciepłą miejscówkę. Patrz: Dworzec Centralny.
            • cherry.coke Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:53
              > ech no wiem, ale to absurd jest. no bo czemu niby nie trzeba miec biletu na
              > przystanku autobusowym, tramwajowym albo peronie pociagu? czy ktos jest to w
              > stanie wyjasnic?

              Bo przystanku nie odgrodzisz bramkami, a peron i owszem. Zreszta kiedys i na
              dworcach kolejowych na perony nie wchodzilo sie ot tak, tylko za okazaniem
              biletu lub peronowki. W niektorych krajach przeciez tak jest, perony sa za
              bramkami, a odprowadzac sie mozna do hali dworca wlacznie.
    • w.s2 Co dalej? Zapoznanie się z przepisami. 08.02.10, 22:27
      Tylko i aż tyle.
    • seniorita_24 Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:43
      A nie miałaś biletu czasowego z tramwaju, jeśli jechałaś nim 2 minuty to pewnie
      kasowałaś 20minutowy bilet.
      • angazetka Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:47
        > A nie miałaś biletu czasowego z tramwaju, jeśli jechałaś nim 2
        minuty to pewnie kasowałaś 20minutowy bilet.

        Równie dobrze mogła mieć jednorazowy.
        • miminko Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 22:59
          nie, to nie tak, tramwajem jechalam duzo dluzej niz dwie minuty, bilet
          jednorazowy. a na peronie metra spedzilam niecale dwie minuty zanim mnie zlapal.

          mam bilety z tego dnia, moge je zalaczyc, tak samo zaswiadczyc ze sama wychowuje
          dziecko i nie jestem nigdzie zatrudniona na stale. jestem wolnym strzelcem i
          zima przez chorowitosc przedszkolaka jest dla mnie ciezkim finansowo okresem bo
          malo pracuje. mam zasade ze nie puszczam dziecka z pierwszymi, nawet lekkimi
          objawami infekcji do przedszkola, zeby nie zlapalo czegos gorszego i siedze z
          nim sama w domu albo zabiera je do siebie niania (80-100 zeta dziennie, ała).
          mysle, ze jak to wszystko wyjasnie jest szansa ze mi anuluja kare albo rozloza
          na raty. juz sie dowiedzialam, ze brak podpisu na mandacie mnie raczej przed
          niczym nie chroni.
          • w.s2 Re: złapali mnie i co dalej? 08.02.10, 23:11
            Szczerze mówiąc nie sądzę, by dali się wziąć "na litość", gdyż w ten sposób uzasadniana jest większość odwołań.

            Problemem jest to, że dziecko mogłaś odebrać od opiekunki na trenie stacji metra, la poza obrębem strefy biletowej.
            • wieczna-gosia Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 08:02
              jesli to bylo na centrum- to schody cie wywoza od razu na zimnice-
              trzeba sie specjalnie na galerii umowic a spontanicznie i na goraco
              dziewczyny mogly na to nie wpasc- ja tam je troche rozumiem. Na
              pozostalych stacjach spotkanie sie poza bramkami to faktycznie zadna
              filozofia bo i tak trzeba przejsc przez podziemny pasaz-na centrum
              nie trzeba.
        • wieczna-gosia Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 08:09
          dokladnie. Swoja droga jak tak krucho z kasa to faktycznie warto sie
          przyjrzec czasowym biletom. Jako patologia wielodzietna mam bilety za
          darmo smile ale nauczylam tesciowa i mame na czasowe jezdzic i naprawde
          sie kalkuluje. A jak sie jezdzi wiecej niz 20 dni w miesiacu w obie
          strony na 20 minutowym- to sie oplaca miec miesieczny po prostu
          • daga_j Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 13:36
            Przepraszam co masz na myśli "patologia wielodzietna"? wink Tzn. że od ilu dzieci
            można jeździć za darmo, tylko w Warszawie, naprawdę? I trzeba ze sobą mieć te
            wszystkie dzieci?
            • wieczna-gosia Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 13:47
              od 5 dzieci mozna, nie nie trzeba miec wszystkich ze soba. Znaczy
              dzieci oczywiscie moga i maja te bilety darmowe a nie rodzice smile

              Ja za darmoche jezdze faktycznie nie z racji patologicznej
              wielodzietnosci ale z racji honorowej krwiodawczosci smile
    • volta2 Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 08:20
      no, cóż... słabo się tłumaczyłaśsmile
      szanse jak dziewczyny napisały - na anulowanie mandatu - niewielkie,
      tak więc przygotuj się raczej na pismo o rozlożenie na raty.

      miałam kiedyś podobną sytuację, ale się wybroniłam na poziomie
      rozmowy z kanarem:
      mój mały synek, tak od roczku pokochał pociągi/metro miłością
      namiętną. zatem w ramach rozrywki często schodziłam na peron metra
      na machanie do pociągu, zdarzało nam się tam stać i 20, 30 minut. ja
      siedziałam z dzieckiem na ławeczce, czasem on w wózku i machał z
      takim zaangażowaniem, że trudno było uwierzyć.
      pamiętam, że często bywałam tam latem, na tym peronie.
      wiem, że raz podeszła do nas kontrola - ale jak wytłumaczyłam, że
      przyszliśy "machać" i nigdzie się nie wybiramy ani z nikąd nie
      przyjechaliśmy - a dzieciak z rozbieganym wzrokiem machał jak
      najęty - to pan odpuścił.
      i też powołałam się na monitoring - że tu na pewno jest nagrane, że
      sobie tak siedzimy.
      wiem też że pokazywałam dowód osobisty, bo go przekonać, że
      mieszkamy w tym bloku przy którym jest wejście do metra, że tu
      mieszkamy i nigdzie nie jedziemy.

      facet odpuścił - bo widział minę dzieciaka i to machanie. i chyba
      zorientował się, że nie kłamię, mało tego - przekonywałam go, że na
      pewno jutro i pojutrze znów się na nas tu natknie w tych godzinach
      (czyli naszego spaceru) a nie widzę powodu, by kasować bilet na
      patrzeniesmile

      na twoim miejscu - to w ogóle bym nie brała nikogo na litość pod
      tytułem "samotna matka bez alimentów", tylko próbowała na logikę,
      czyli - "jechałś tramwajem w godzinach takich i takich z przystanku
      takiego na taki" - masz bilet jednorazowy? tam wyskakują jakieś
      cyfry, i godzina, zatem masz jakiś dowód na przebycie tej trasy.
      jeśli mieszkasz na przystanku, na którym wysiadłaś by wejść do metra
      po dziecko - a tam był ten kanar...
      spróbuj też wyjaśnić, że nie chciałaś narażać dziecka na czekanie
      przed strefą bramkową - bo tam są przeciągi - i dlatego weszłaś na
      peron.

      inna sprawa, czemu pani nie wyszła do ciebie z dzieckiem? możesz
      napisać, że w tunelu nie działała ci komórka? brak zasięgu? -
      chociaż teraz chyba zasięg już jest na każdej stacji?

      zaproponuj kupno i skasowanie biletu i pokrycie opłat
      manipulacyjnych - to będzie ok.20 zeta teraz. zawsze to taniej niż
      mandat.

      ja tak płaciłam, gdy miałam miesięczny imienny a wskoczyłam z
      wózkiem do autobusu na ostatnim przystanku do pętli. i tam mnie też
      złapano, a nie miałam ze sobą miesięcznego, powiedzałam, że mam w
      domu, ale mandat facet wypisał, potem ten mandat anulowali ale
      musiałam pokryć koszt manipulacyjny.

      • angazetka Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 10:24
        > a nie widzę powodu, by kasować bilet na patrzeniesmile

        A powód "bo takie są przepisy" to pies?
        Historyjka fajna, przypomniała mi, że mój braciszek cioteczny, jak
        była malutki, miał z kolei słabość do jeżdżenia autobusami
        przegubowymi. No ale jak z nim jeździłam, to z biletem okresowym w
        kieszeni wink
        • anulla1 Re: złapali mnie i co dalej? 09.02.10, 14:27
          Jak pech to pech.
          Pisz do nich może akurat ci sie uda, mnie raz anulowali karę, ale to była ich
          wina bo kasownik miał ustawioną inną datę, ale ja na to dowodów nie miałam, bo
          bilet był całodzienny i jechałam już którymś z koleji środkiem komunikacji.
          A sterfa kasowania jest korzystna wtedy gdy jest kilka lini metra
          przecinajcych się bo wtedy na jednym bilecie mozna jechać do okeślonego celu.
    • miminko dziekuje wam dziewczyny 09.02.10, 16:34
      za info, pocieszenie i smieszne historie smile

      napisze odwolanie, z uwzglednieniem waszych sugestii i zaproponuje, ze zaplace
      20 zl. dam znac jaki byl final smile

      mi jest po prostu jakos tak przykro no, bo nigdy nie jezdze na gape. to byla
      moja bezmyslnosc, fakt - niania czeka na peronie metra nie tylko dlatego ze tam
      jest cieplej i nie wieje ale tez dlatego, ze ja na ogol z tego metra wysiadam,
      oczywiscie z waznym biletem w kieszeni. tym razem jednak jechalam tramwajem. na
      szczescie bilet za tamten przejazd mam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja