marta.tp
12.02.10, 09:24
Synek chodzi do żłobka (chodzi to mało precyzyjne stwierdzenie) od
pół roku...z tym chodzeniem jest właśnie kłopot, bo ciągle jak to w
żłobku łapie jakąś infekcje...najdłużej i to ostatnio był ciągiem
miesiąc.Żłobek oczywiście prywatny bo w mieścince jest tylko jeden
państwowy i nie ma szans się dostać, płace sporo ale i tak mniej niż
za nianię, jak rozejrzałam sie po portalach to ceny za nianię
zabijają (2000pln/m-c). W sumie to zwyczajna pensja ale mało kogo na
to stać.Dziadkowie daleko. Mąż świeci się już w kadrach na czerwono
a ja mam nową pracę z której nie chciałabym zrezygnować, bo na
jednej pensji było cienko. Dajcie dziewczyny jakąs radę-poradę bo mi
skrzydełka opadają i pomysłów zaczyna brakować, co by tu
zrobić....DZIĘKI.