asia_i_p
15.02.10, 15:23
Co myślicie o czerwcowej maturze?
Mnie się ten pomysł bardzo podoba - wypuszczamy ze szkoły wszystkich uczniów
klas niematuralnych w normalnym terminie, w ostatni tydzień czerwca i pierwszy
tydzień lipca robimy matury, pierwszy i drugi tydzień lipca to sprawdzanie
przez egzaminatorów - gdyby nie musieli siedzieć tylko w weekendy, w tydzień
spokojnie by się zwinęli, myślę, że gdzieś do 15-20 lipca dałoby się
wydrukować świadectwa, raptem 20 dni później niż w przypadku matury majowej.
Dodatkowy plus to dwa miesiące więcej na powtórki dla maturzystów, gdzieś tak
do maja mogliby jeszcze chodzić do szkoły i jeszcze mieliby miesiąc na
powtórki w domu.
Jedyny minus pogoda, ale wcale nie wiem, czy przeciętny koniec czerwca jest
dużo gorętszy od przeciętnego początku maja.
Ja wiem, że to utrudnia rekrutację na wyższe uczelnie. Ale może niegłupie
byłoby, gdyby polskie uczelnie przeszły na system brytyjski, gdzie uczelnia
ustala swój próg wymagań i każdego, kto go przekroczy, przyjmuje na zasadzie
kto pierwszy ten lepszy, rezerwując miejsca w momencie przyniesienia papierów
jeszcze przed ichniejszymi A-levels i najwyżej skreślając z listy, jeśli nie
da rady przekroczyć progu. Dużo prostszy system niż u nas, gdzie jesteśmy
opętani wizją sprawiedliwości absolutnej i pracowicie zliczamy punkty.