bicie dzieci a sąd

16.02.10, 11:29
Jakież te sądy u nas wyrozumiałe, rzyg rzyg:

policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,7500549,Rok_wiezienia_dla_rodzicow_za_maltretowanie_niemowlecia.html
ja wiem że aby skazać za usiłowanie zabójstwa trzeba udowodnić zamierzone
działanie, ale skoro się niemowlęciem rzuca to chyba przewidywalnym skutkiem
jest zagrożenie życia?

w przypadku bicia niemowląt dolna granica kary za maltretowanie powinna być do
diabła inna! no i na co czeka sąd rodzinny skoro przez tyle czasu nie zdążył
odebrać zwyrodnialcom praw rodzicielskich?

ręce opadają - sąd skupił się na okolicznościach łagodzących...
    • dzika41 Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 11:41
      PARANOJA!!!

      Pani jest upośledzona, nie jest zdolna do odczuwania uczuć wyższych to złagodźmy
      jej wymiar kary uncertain Po prostu rewelka!!!
      Dlaczego z miejsca nie zostali pozbawieni praw rodzicielskich?!
      Dlaczego nikt nie wyda decyzji o sterylizacji tej kobiety??

      To wszystko się w pale nie mieści.....
      • triss_merigold6 Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 11:57
        W tym kraju niestety ze względu na konieczność przestrzegania praw
        człowieka nie można przymusowo sterylizować patologii.
        • tosterowa Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 12:05
          No właśnie "prawa człowieka", jak słyszę to hasło, to mi się wymiotować chce.
          Żeby mieć prawa człowieka, trzeba być człowiekiem, a te menele to co najwyżej
          można nazwać podgatunkiem ludzkopodobnym. I niestety dopóki społeczentwo, a
          przede wszystkim ludzie mądrzy - teoretycy i praktycy zajmujący się prawami
          człowieka, nie zdadzą sobie sprawy, że w tym czymś nie ma w ogóle
          człowieczeństwa i prawa człowieka i zasada humanitaryzmu ich nie powinny
          dotyczyć, musi upłynąc ze dwa wieki.
          • ira_07 Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 13:28
            > Żeby mieć prawa człowieka, trzeba być człowiekiem, a te menele to co najwyżej
            > można nazwać podgatunkiem ludzkopodobnym.

            No, tylko, że już byli tacy, którzy decydowali kto człowiek, a kto podgatunek. Ludzie, którzy nie szanją praw człowieka IMO stanowią zagrożenie. Ci, którzy pobili dziecko, też mogą powiedzieć, że to jeszcze nie człowiekuncertain
            • tosterowa Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 13:33
              Serio uważasz, że takie bydło zasługuje na miano "człowieka"?
          • ally Re: bicie dzieci a sąd 17.02.10, 15:50
            > No właśnie "prawa człowieka", jak słyszę to hasło, to mi się wymiotować chce.

            jest dla ciebie rozwiązanie. bilet w jedną stronę np. do korei północnej. co ty
            tu jeszcze robisz?
        • joe_stru Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 12:55
          triss_merigold6 napisała:

          > W tym kraju niestety ze względu na konieczność przestrzegania praw
          > człowieka nie można przymusowo sterylizować patologii.

          ----> Ani idiotek. Też niestety...
          • kropkacom Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 13:03
            Spokojnie, TIRSS dla wielu sama jest patologią. W temacie wątku, wyrok
            niewspółmierny do winy.
            • triss_merigold6 ? 16.02.10, 13:20
              A z jakiegoż to tytułu droga Kropko?
              Czy popełniam czyny zagrożone sankcjami przez kodeks karny? Czy
              stanowię trwałe obciążenie dla podatnika?
              • kropkacom Re: ? 16.02.10, 13:40
                A to trudno zostać patologią dla kogoś? Po tych latach na forum widzę co
                najmniej kilka powodów dla których ktoś mógł by chcieć cię w tym katolickim
                kraju odgórnie wysterylizować. I ja rozumiem że temat ciężki i nóż w kieszeni
                się otwiera ale nie róbmy z praw człowieka nie wiadomo czego. To nie prawa
                człowieka tu zawiniły.
    • ms135pt Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 12:23
      Nie wiem jak mocno trzeba byc uposledzonym, zeby nie wiedziec ze rzucanie
      dzieckiem o wersalke i lamanie mu kosci sa zle. P
      Dobrze ze chociaz odebrano im mlodsze dzieci.

      Podla jest natomiast pani mecenas co opowiada pierdoly o tym ze mamusia miala
      problemy sama ze soba, ciezko jej bylo i wogole prawie ze wina dziecka, bo
      wczesniak i wymagajacy opieki i pewnie nawet plakal po nocach. Pani mecenas musi
      miec piekne i nieuzywane sumienie zeby takie glupoty opowiadac.
      Glupota sadu jest to za "rodzice" nie zostali automatycznie pozbawieni praw
      rodzicielskich dla obecnych i przyszlych potomkow
      • velluto Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 12:32
        nie bulwersuje mnie podejście obrońcy - w końcu od tego jest, nawet jeśli
        pieprzy farmazony. Bulwersuje mnie podejście sądu - bo to on jest od
        rozstrzygnięcia czyje wywody - prokuratury czy obrońcy - są bardziej wiarygodne.

        nawiasem mówiąc - kiedyś oglądałam reportaż z jedynego chyba więzienia w Polsce,
        gdzie karę odbywają matki z małymi dziećmi. Kilka pokazanych przypadków
        dotyczyło matek maltretowanych latami przez mężów - które zabiły w odruchu
        samoobrony. I dostały po 25 lat, bo tam sąd się jakoś okoliczności łagodzących
        nie dopatrzył.

        Mdli mnie od wyrozumiałości sądów i prokuratury - ta też idzie po najmniejszej
        linii oporu, żeby się nie przepracować
        • ms135pt Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 13:01
          Wiem, ze adwokat ma bronic oskarzonego, ale i tak mnie przeraza jej tlumaczenie.

          Co do sadu to sie zgadzam- Nie rozumien tez jednej rzeczy, na jakiej podstawie
          sad stwierdzil za oskarzona jest ograniczona umyslowo, pozbawiona jest uczuc
          wyzszych? czy byla decyzja bieglego psychiatry? Czy oskarzona jest pod opieka
          psychiatryczna? Czy bylo to takie sobie stwierdzenie , bo sie sedziemu tak
          wydaje, dlatego zlagodzil wyrok.
          • denay W kwestii ograniczonej poczytalności 16.02.10, 13:36
            Sąd nigdy nie podejmie takiej decyzji jak w tej sprawie
            jeżeli nie ma opinii sądowo-psychiatrycznej wydanej przez biegłych
            psychiatrów. Skazana z pewnością była też słuchana na rozprawie w
            obecności biegłego psychologa, który oceniał wiarygodność jej
            zeznań. Niewykluczone, że była na obserwacji w szpitalu
            psychiatrycznym, która to obserwacja miała na celu stwierdzenie jak
            bardzo jest zaburzona, a w związku z tym jak te jej nieprawidłowości
            wpływały na jej zachowanie. To stąd wypływają wnioski o braku uczuć
            wyższych, niemożności podjęcia prawidłowej opieki etc.
            Także nie ma czegoś takiego, jak "takie sobie stwierdzenie, bo się
            sędziemu tak wydaje"

            Dalej
            sąd karny nie jest od odbierania praw rodzicielskich, a sąd rodzinny,
            więc bez przesady.

            I na marginesie.
            Z takimi rzeczami spotykam się b.często. Czasami nóż się w kieszeni
            otwiera na zachowanie ludzi wobec siebie, wobec swoich dzieci. I
            możecie mi wierzyć lub nie, ale tego typu wyroki inaczej będzie
            odbierało społeczeństwo nie znające zasad procedury karnej i
            wyrokowania, a inaczej ktoś kto w tym siedzi. Nie znaczy wcale, że
            popiera przestępcę, jest dla niego pobłażliwy etc. Po prostu widzi
            inne czynniki i chociaż można się nie zgadzać się z samym wymiarem
            kary, to rozumie się dlaczego tak a nie inaczej, m.in. dotyczy to
            poruszonego w poście wyżej problemu "a dlaczego nie usiłowanie
            zabójstwa?"
          • imasumak Re: bicie dzieci a sąd 17.02.10, 16:19
            ms135pt napisała:

            Wiem, ze adwokat ma bronic oskarzonego, ale i tak mnie przeraza jej tlumaczenie


            Obowiązkiem adwokata jest bronić oskarżonego w możliwie najskuteczniejszy
            sposób, przestrzegając obowiązującego prawa. Co też pani mecenas uczyniła. Nie
            do nie należy mieć pretensję.
    • madalenka25 Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 12:34
      powinni od razy takich sterylizować
    • gku25 Re: bicie dzieci a sąd 16.02.10, 13:02
      Kotuś, nasze polskie prawo jest dziurawe niczym cedzak, więc nie oczekuj
      sprawiedliwości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja