triss_merigold6
17.02.10, 19:57
Czytuję namiętnie m.in. forum o rozwodach i f. życie rodzinne. Wątki
ze skargami, żalami, autorefleksjami kobiet dominują. Dominuje też -
wśród powtarzających się schematów - jeden motyw: brakszacunku
brakszacunku brakszacunku ze strony pana i władcy/męża/partnera. A
kobiety na ogół, odczuwając totalną olewkę, starają się bardziej i
bardziej, przejmując na siebie dom, dziecko, utrzymanie +
zapewnianie panu rozrywki i tolerancję dla wyskoków.
Pozwolę sobie wkleić fragment odpowiedzi forumowiczki jednocześnie
chyląc czoło przed precyzją podsumowania "Nikt nie szanuje
niewolnika, robota i tego typu bytów podrzędnych -
są to przedmioty użytkowe i jako takie mają działać bezszmerowo i
nie zawracać głowy. Jak się zepsują albo zestarzeją to się wymienia
na nowy model. Nikt normalny nie idzie na imprezę z odkurzaczem albo
nosidłem od siatek."