b_l_l_a_n_k_a
28.02.10, 19:47
Dziewczyny...Poznałam go jakiś czas temu na jednym z portali
randkowych. Były kilometrowe wiadomości, były piękne słowa,wielkie
nadzieje... rozumieliśmy się we wszystkich życiowych kwestiach.
Spotkaliśmy się. Ja, samotna matka, po przejściach, z bagażem
doświadczeń. On, rozwodnik, szukający swojej życiowej drogi. Kilka
spotkań... On chce z nami być. To bardzo dobry, ciepły człowiek,
chcący założyć rodzinę, doceniający to wszystko co w życiu
najważniejsze. I moje dylematy... że nie wygląda tak, jakbym to
sobie wymarzyła, że nie jest taki jaki chciałabym żeby był - bo brak
mu spontaniczności, i innych cech, które tak naprawdę nie są w życiu
aż tak ważne. Wydawało mi się, że wiem czego chcę, że właśnie kogoś
takiego szukam - odpowiedzialnego, mądrego faceta, a kiedy go
znalazłam - chciałabym drania. Gdzie tu jest sens. Nie rozumiem sama
siebie, nie rozumiem skąd moje myśli...