"Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów"

01.03.10, 21:03
wiadomosci.onet.pl/2135124,11,rewolucyjny_pomysl_ws_rozwodow,item.html
Najbardziej podoba mi się komentarz pod tekstem:
"Po rozwodzie moja mama została w Poznaniu, a ojciec wyprowadził sie do
Warszawy. To gdzie ja mam chodzić do szkoły?"
Odpowiedź:
"W Łodzi, żeby było sprawiedliwie. To jest mniej więcej po środku".

smile
    • lubie.garfielda Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 09:11
      zaś jesteśmy 10 lat za murzynami...

      Już jakiś czs temu słyszałam projekt, żeby w razie rozwodu dzieci
      pozostawały w domu rodzinnym natomiast rodzice mieszkali w domu
      naprzemiennie.

      I to był projekt skierowany na dziecko a nie wygodę rodziców.
      Chociaż równie nierealny.
      • jowita771 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 10:52
        > Już jakiś czs temu słyszałam projekt, żeby w razie rozwodu dzieci
        > pozostawały w domu rodzinnym natomiast rodzice mieszkali w domu
        > naprzemiennie.

        To dopiero durne rozwiązanie, sąd miałby nakazać dorosłym ludziom, gdzie mają
        mieszkać.
    • triss_merigold6 Jasne 02.03.10, 09:30
      Genialne. A jak to wyegzekwują, przepraszam?
      Bardzo realistyczny pomysł w kraju w którym pół miliona panów nie
      płaci alimentów na własne dzieci, a pewnie drugie pół miliona uważa
      kwoty 200-300 zł za wygórowane.
    • martishia7 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 09:42
      Ja osobiście mam kilka zastrzeżeń. Po pierwsze primo to nie rozumiem sensu
      fundowania dziecku takiej huśtawki mieszkaniowej. Po drugie to dlaczego jest
      mowa o rozwodach, w sytuacji gdy już ponad 20% dzieci w Polsce jest
      pozamałżeńska (a tendencja jest zwyżkowa), więc do rozwodu między rodzicami
      nigdy nie dochodzi, a w wypadku rozpadu związku sprawy poukładać trzeba.
      Natomiast generalnie jestem za tym, żeby opieka równoważna była ustanawiana, bo
      wtedy się wreszcie dowiemy ilu tatusiów w ogóle będzie się o nią ubiegać, ilu
      rzeczywiście się sprawdzi, a ilu wymiksuje się z tego układu po maksymalnie pół
      roku jego funkcjonowania. I wtedy stanie na tym, że naprawdę nie więcej niż 10%
      tego chce i się do tego nadaje, a ja wtedy ze wszelkich stowarzyszeń ochrony
      praw ojca, które się w ten sposób skompromitują, będę mieć ubaw po paszki.
      • ciociacesia ubaw po paszki 02.03.10, 10:57
        kosztem dzieciaków ze zryta psychiką
        jak ja nienawidzę głupich i nieodpowiedzialnych ludzi.
        • gabi683 Re: ubaw po paszki 02.03.10, 11:23
          Gdzie w tym bajzlu jest dobro dziecka?Proponuje temu co to wymyślił aby załatwił
          sobie dobrego specjaliste na głowesmile
      • jowita771 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:02
        Nie bardzo rozumiem, dlaczego miałabyś ubaw z ludzi, którzy walczą o prawa ojca.
        Oni najczęściej walczą w imieniu tych 10% ojców, którzy by się nie wymiksowali.
        Reszta nie walczy, tylko ma to gdzieś.
        • martishia7 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:14
          Ależ ja się absolutnie zgadzam, że walczenie o prawa ojca jest słuszne i
          właściwe, bo to wąskie grono bywa w sądzie dyskryminowane, głownie przez
          schematyczne myślenie. I właśnie to grono, dzięki swej skutecznej działalności,
          wylobbuje nam, na szczęście jedynie być może, właśnie taką zmianę w prawie,
          która następnie pokaże, że może jednak nie wszystkie sądy tylko niektóre, i nie
          większość ojców tylko jakaś marginalna grupka. A pomysł nie mój - pomysł
          hamerykański, więc musi być dobry oczywiście.
        • ally Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:33
          > Nie bardzo rozumiem, dlaczego miałabyś ubaw z ludzi, którzy walczą o prawa ojca
          > .
          > Oni najczęściej walczą w imieniu tych 10% ojców, którzy by się nie wymiksowali.
          > Reszta nie walczy, tylko ma to gdzieś.

          polecam fora dla tych walczących ojców, tym najbardziej krzyczącym chodzi
          wyłącznie o dokopanie byłej, a nie o dobro dzieci.
          • triss_merigold6 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:42
            Dokładnie. Urocza, pouczająca lektura. Bicie piany przez ubogich
            wiecznie bezrobotnych rencistów dołem sprawnych (kolejne dzieci
            zdążyli porobić) z wizjami, że byłe za 300 zł alimentów kupują
            ciuchy Chanel i chodząc codziennie robić tipsy.
            • carrymoon Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:47
              cóż sądząc po dyskusji to obie strony myślą jak tu dokopać drugiej,
              jak tu udowodnić i jak wykazać, że ex (obojga płci) tylko pianę biją

              Tylko gdzie w tym wszystkim są dzieci? sad Nie zauważyłam aby któraś
              z Was napisała co sądzi o emocjach i uczuciach dzieci, które będą
              tak rpzestawiane z domu do domu.
              Moim zdaniem najbardziej na tej całej akcji ucierpią własnie
              dzieci,. Rodzice dla własnej egositycznej potrzeby będą walczyć o
              pobyt dziecka w ich domu nie patrząc na to, że takie dziecko nie
              będzie miało własnego kąta, stałego miejsca i poczucia stabilności.
              Uważam, że ten chory amerykański model jest może sprawiedliwy wobec
              rodziców ale krzywdzący wobec dzieci.
              • triss_merigold6 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:57
                Generalnie o emocjach dzieci w kontekście modelu opieki
                naprzemiennej było juz mnóstwo dyskusji na forum rozwodowym i innych.

                Osobiście jestem absolutnie przeciwna takiemu rozwiązaniu. Nie tylko
                ze względu na dziecko, ale równiez ze względu na własną potrzebę
                ułożenia sobie życia i zwiększenia liczby dzieci na stanie. Nie
                wyobrażam sobie w przyszłości sytuacji, że jedno - młodsze dziecko
                jest przy mnie na stałe, a starsze krąży z gratami co 2 tygodnie
                zmieniając lokal. Zresztą nie po to się z eksem rozstałam, żeby
                każdy szczegół opieki nad dzieckiem, jego zajęć, kontaktów z innymi
                ludźmi etc. uzgadniać z eksem.
              • martishia7 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 12:19
                > Tylko gdzie w tym wszystkim są dzieci? sad Nie zauważyłam aby któraś
                > z Was napisała co sądzi o emocjach i uczuciach dzieci, które będą
                > tak rpzestawiane z domu do domu.

                Wybacz, wydawało mis się, że to tak "oczywista oczywistość", że nie wymaga
                komentarza.
    • maadzik3 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 10:57
      Zapomnieli tylko dodac ze okolo 50% ojcow (w Polsce) w ogole nie stara sie o
      opieke nad dzieckiem i czesto bylaby zdumiona gdyby ktos im ja zaproponowal -
      przeciez od tego jest matka.
    • cler27 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:47
      Ciekawe, jak by to funkcjonowało w przypadku, gdy rozwiedzeni założą
      nowe rodziny i mają dzieci w drugich związkach ...
      • triss_merigold6 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 11:59
        No właśnie. Absurdalne cokolwiek, chyba, że byli partnerzy mieszkają
        bardzo blisko siebie, utrzymują super kontakty i chce im sie bawić w
        tę skomplikowaną logistykę + sytuacja dotyczy starszych dzieci. Z
        niemowlakiem czy przedszkolakiem średnio to widzę.
    • kowalka33 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 12:16
      Znam takich u których się sprawdza i bez ustawowych nakazów ale ludzie się
      dogadali dobrowolnie , jakoś to funkcjonuje. W praktyce by się okazało ilu ojców
      naprawdę jest zainteresowanych swoimi dziećmi. Na pewno połowa by nie miała
      warunków i praca by im na to nie pozwoliła.Ha ha , z resztą ja jestem zdania że
      jeżeli pan dajmy na to poszedł w sina dal bo spotkał miłość życia to zajmowanie
      dziećmi w faktycznym wymiarze czasu szybko ostudziłoby jego cheć do pań
      • triss_merigold6 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 12:24
        Zapewniam Cię, że miłośc życia nie przeszkadza w bezpośredniej
        opiece nad dzieckiem oraz nie ostudza żadnych chęci vide moja
        skromna osoba.
    • kai_30 Re: "Rewolucyjny pomysł w sprawie rozwodów" 02.03.10, 12:50
      Zarąbisty pomysł. Przed rozwodem mieszkaliśmy w Poznaniu (mieszkanie było
      wynajmowane), po rozstaniu ja osiadłam z dziećmi na wybrzeżu, były wyprowadził
      się w góry i widuje się z dziećmi raz do roku, latem (z braku chęci, nie
      dlatego, że mu czegokolwiek zabraniam), ma ograniczone prawa rodzicielskie.
      Oboje jesteśmy w nowych związkach, ja mam trzecie dziecko.

      Ciekawam, jak to sobie szanowni posłowie wyobrażają - moje dzieci miałyby
      obligatoryjnie pół miesiąca spędzać na drugim końcu Polski? Z ojcem, który tego
      wcale nie chce i który ich tak naprawdę w ogóle nie zna? Z dala od najmłodszego
      brata i ojczyma, którego traktują jak tatę? A co ze szkołą? Dwa tygodnie w
      jednej, dwa w drugiej? Pomijam już zupełnie fakt, że ich ojca w tygodniu w ogóle
      nie ma w domu, bo jeździ po kraju w delegacjach - kto miałby się zająć dziećmi w
      tym czasie? Jego druga żona, też obligatoryjnie? A jeśli nie ma na to ochoty, to
      co - zmusić ją pod groźbą grzywny albo więzienia?

      A może szanownym panom posłom chodzi o to, żeby zabronić dorosłym ludziom zmiany
      miejsca zamieszkania i wchodzenia w nowe związki? Bo chyba taki drobny
      problemik, jak przeprowadzka (np. "za chlebem") i rodzina patchworkowa nikomu
      nie przyszedł do głowy.

      Jak obie strony tego chcą i jest to logistycznie możliwe, to proszę bardzo,
      niech sobie stosują opiekę naprzemienną. Ale dobrowolnie, a nie pod
      przymusem.
Pełna wersja