Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda kobieta

02.03.10, 09:34
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,7578406,Tu_mieszkalo_dziecko.html
Temat wałkowany w Wysokich Obcasach.

Dwa spostrzeżenia. Część pań twierdzi że to nieprawda że po porodzie ciało się
zmienia a pokazywanie takich zdjęć to mydlenie oczu. Nad aktywność trolla
Gazety piejącego jaka to ohyda że ktoś się na takie zmiany pisze dla dzidzi. I
stąd moje pytanie, czemu taki temat przyciąga zawsze frustratów? Tak, ciało
się zmienia. Zmienia się z wiekiem, po porodzie, operacji, chorobie. Ciało nie
jest przecież celem samo w sobie. Celem może być na przykład dobra forma i
zdrowie.
    • beniusia79 podobny temat byl jakis czas temu na "mama cud" 02.03.10, 09:53
      ja tez uwazam, ze cialo sie zmienia z roznych powodow, nie musi to
      byc sama ciaza. uazam tez, ze dbajac o siebie przed, w trakcie i po
      ciazy, mozna uniknac takiego wlasnie wygladu. widze, ze wiele pan
      swoje kilogramy, "rozwalone" cialo przypisuja wlsnie ciazy a nie
      swojemu rozleniwieniu czy objadaniu sie. wiem, ze wiele mam
      blizniakow i mam, ktore rzelezaly ciaze, ma powozne problemy z
      wygladem po porodzie i to rozumiem. ale to sa skrajne przypadki.
      znam mnostwo mam, ktore czesto powtazaja, ze ciaza "zniszczyla" im
      figure. w ciazy jednak objadaly sie (bo trzeba jesc za 2), potem
      karmily i tez duzo jadly(bo trzeba dziecie wykarmic). zawsze byl
      wiec jakis pretekst.
      • papalaya tragiczne te rozstępy 02.03.10, 10:01
        nie znam nikogo takiego, kto by się dorobił takich zniekształceń...
        • beniusia79 ja tez czegos takiego nie widzialam... 02.03.10, 10:06
          ....
          • wieczna-gosia Re: ja tez czegos takiego nie widzialam... 02.03.10, 10:09
            ja widuje w lustrze codziennie. Zyl se nie podetne.
        • wieczna-gosia Re: tragiczne te rozstępy 02.03.10, 10:07
          Ja zaliczam tragiczne rozstepy i to nie tylko przy ciazy, nie wiem
          byc moze cala elastyna poszla mi w krocze bo rodza bez naciec i
          problemow, ale pierwsze rozstepy na centymetr rozstawu zaliczyam gdy
          jako 11 latka uroslam 10 cm w lato. Przy kazdej ciazy zaliczalam
          jakas masakre rozstepowa, straszliwie jestem pocharatana- nie ma to
          nic wspolnego z moja waga bo wagi nabieram pomiedzy ciazami smile w
          ciazy tyle 9-10 po 2 tygodniach wracam w stare jeansy.
          • ciociacesia Re: tragiczne te rozstępy 02.03.10, 10:14
            jak to kiedys napisała led - ciaza to walka a prawdziwy wojownik musi miec blizny
            mi sie zrobiły na piersiach
        • echtom Re: tragiczne te rozstępy 02.03.10, 10:29
          Nie wiem, gdzie widzisz te "zniekształcenia". Według mnie kobiety na
          zdjęciach wyglądają zupełnie normalnie i przeciętnie - ani modelki,
          ani maszkary, jak 90 % z nas.
          • szyszunia11 Re: tragiczne te rozstępy 02.03.10, 15:10
            echtom napisała:

            > Nie wiem, gdzie widzisz te "zniekształcenia". Według mnie kobiety na
            > zdjęciach wyglądają zupełnie normalnie i przeciętnie - ani modelki,
            > ani maszkary, jak 90 % z nas.
            >

            dokładnie, wszak nei jest to żadne monstrum, nie wiem o co tyle hałasu, po prostu widać wszystko, nie wciąga brzucha, nie ma bielizny korygujacej itd.
        • titta Re: tragiczne te rozstępy 04.03.10, 12:20
          To ze ty nie znasz, to nie znaczy, ze takich osob nie ma: przeciez
          one nie chodza z brzuchem na wierzchu, nie chodza w bikini na basen,
          to skad masz znac?

          Roztepy maja czesto mlode dziewczyny, szczuple. Widzialam kiedys
          brzych (szczuplutkiej, przezd w trakcie i po) dziewczyny, zeby bylo
          grzej, ciemnoskorej. Podjechala jej koszula. Caly brzuch i boki w
          jasnych liniach i zmarszczkach. I ztym sie juz wlasciwie nic nie da
          zrobic...

      • elske Re: podobny temat byl jakis czas temu na "mama cu 02.03.10, 10:13
        Według mnie, nie ma reguły.Możesz dbać o siebie przed ciąża, po ciąży, trzymać
        dietę, a to i tak nie daje gwarancji uniknięcia takiego wyglądu.Znam mamy ,
        ktore "nic" nie robiły i po ciązy wygladają świetnie, znam też takie, które od
        zawsze o siebie dbały , a w ciaży przytyły nawet do 30 kg (był wielki płacz i
        zastanawianie się dlaczego?).Ja w drugiej ciąży w 3 tyg wyglądałam jak ciężarna
        i nie mieściłam się w swoje ubrania (jeszcze wtedy nie przytyłam), po tym
        poznałam że jestem w ciąży.W 5 tyg wchodziłam już tylko w spodnie dresowe męża
        (przytyłam 1 kg).
        Tak naprawdę żadna z nas nie wie , jak będzie zachowywać się jej ciało w czasie
        ciąży. Jednej kilogramy pójdą w brzuch, drugiej w tyłek i uda,trzeciej wszędzie
        , a jeszcze inna przez 2/3 ciąży nie bedzie potrzebować ubrań ciążowych.

        Nie piszę tego po to , by usprawiedliwić jedzenie za dwóch czy trzech.Pisze
        tylko, że nawet dbając o siebie, nie ma gwarancji uniknięcia takiego wyglądu.

        Pamiętam, jak kiedys czytałam wątek dziewczyny, ktora była w ciąży.Przepraszała
        w nim wszystkie dziewczyny, na ktore najeżdżała że się spasły w ciąży, że nie
        dbały o siebie. Bo dziewczyna dbała o dietę, uprawiała sporty, w kiedy okazało
        się ze jest w ciązy,momentalnie zaczęła nabierać kilogramów (choć nadal uważała
        na to co je i ćwiczyła).
        • echtom Re: podobny temat byl jakis czas temu na "mama cu 02.03.10, 10:24
          No właśnie. W każdej ciąży odżywiałam się podobnie, w dwóch
          przytyłam 11 i 13 kg, w jednej nie wiadomo skąd nabiło się 16 i
          wracałam do wyjściowej wagi przez blisko pół roku, zamiast w 2-3
          miesiące.
          • donkaczka Re: podobny temat byl jakis czas temu na "mama cu 02.03.10, 10:34
            a dbanie o siebie juz po porodzie, tez nie taka prosta sprawa
            nieco sie priorytety przestawiaja, czlowiek niewyspany, urobiony, trzeba sie
            sila czasem zawlec pod prysznic i krem na twarz nalozyc
            dziecko zabiera uwage, czas, sile, pierwszych kilka miesiecy trudno czasem
            regularnie glowe myc

            mi kilogramy w ciazy wskakiwaly roznie, choc jadlam i ruszalam sie podobnie, w
            pierwszej prawie 30, w drugiej 15, w trzeciej 8
            sporo mi jeszcze zostalo do zrzucenia, ale o dziwo jakos bez szkod jest i wiem,
            ze zawdzieczam to genom, a nie wysilkowi wlozonemu w pielegnacje

            sam temat jest wazny, bo faktycznie wiele kobiet ma nieodwracalne zmiany - tych
            sie na plazy nie spotka w bikini
            mam szczupla kumpele po jednej ciazy, naprawde laska, ale brzuch to fartuszek
            skory poorany centymetrowymi rozstepami wiszacy jej na kosc lonowa - i tego pod
            ubraniem prawie nie widac

            regula nie ma, ale sam temat odczarowac warto, nie kazdy jest heidi klum smile
        • alexa0000 Re: podobny temat byl jakis czas temu na "mama cu 02.03.10, 10:45
          Według mnie pogorszenie wyglądu to jedno, ale starania o to, aby
          powrócic do poprzedniego stanu to drugie. Wszystkie, dosłownie
          wszystkie moje koleżanki (powiedzmy 6, 7 sztuk) powrócily mniej lub
          bardziej do swoich wymiarów sprzed ciąży. Jedna ma problem z opona
          na brzuchu, ale walczy ostro masażami i ćwiczeniami. Widząc to,
          byłam przerażona ewentualnym "zepsuciem" figury, normalnie czułam
          presję. Znam swoje ciało, i słusznie sie bałam. W drugim miesiacu
          ciąży pojawił sie cellulit, tak duży, ze odznaczał sie przez
          spodnie. Nabierałam szybko wody, byłam opuchnieta; pod koniec ciązy
          miałam 18 kg wiecej i wyglądałam jak wieloryb. Uda i posladki wrecz
          mnie swedziały, a dotyk tych czesci ciała bolał - moje komórki
          tłuszczowe czy tam cellulitowe były maksymalnie nabrzmiałe. Takie
          mam ciało, i nic nie poradzę. Minęło troche czasu, częsc kilogramów
          zniknęła, wody też. Czesc jednak została.Patrzyłam w lustro, i
          drazniła mnie ta pofałdowana powierzchnia mojego ciła, te grudy, te
          wałki tłuszczu. Nie kupiłam wiekszych ciuchów, tylko zabrałam sie za
          remont.Troche trwał, ale był skuteczny. Teraz została mi walka z
          cellulitem-chyba ja wygram. Nie kazdy wraca do swego wyglądu w
          sposób naturalny, magiczny, bo genetycznie ma swietna skóre czy
          spalanie. Niektórzy musza sie niestety namęczyć, i brac pod uwage
          to,że nie wszystko wróci do normy. Na takie na przykład rozstępy
          niema chyba rady, czy też mocno rozciągnieta kilka miechów po
          porodzie skórę na brzuchu.
      • nanuk24 Re: podobny temat byl jakis czas temu na "mama cu 02.03.10, 15:52
        wybacz Beniusia, ale pieprzysz jak potluczona.
        • beniusia79 nie, nie pieprze jak potluczona. podchodze tylko 02.03.10, 19:47
          realnie do problemu. sama mam tendencje do tycia i walcze z tym
          cale zycie, wiedzialam, ze jak w ciazy nie bede uwazac to za to
          zaplace. przytylam (nie jedzac slodyczy, cwiczac i uwazajac na
          siebie) prawie 16 km. celulit mialam wszedzie, nawet na ramionach.
          po prodzie karmilam i nie chudlam. cwiczylam, zdrowo sie odzywialam
          i walczylam z kilogramami. do wagi powrcilam dopiero 9 miesiecy po
          porodzie. ok. moze nie mam jakiejs super sylwetki, cycki mam
          obwise, na brzuchu mala falde, ale staram sie pilnowac i robic cos
          w tym kierunku i jestem zadowolona z siebie. nie planje plastyki
          brzucha ani plastyki waginy bom zadowolona z tego co mam i nie
          odbija mi. ja niestety czesto spotykam sie z tym, ze wlasnie panie,
          ktore nic nie robi ze soba, na ogol marudza na swoj wyglad i maja
          pretensje do calego swiata. stad moje wlanie pieprzenie.
    • figrut Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 10:39
      Przy pierwszej ciąży objadałam się okropnie. Przytyłam bardzo dużo,
      schudłam jeszcze więcej i po roku chodziłam na luzie w dżinsach,
      które w pasie miały 62 cm. Rozstępów na brzuchu i udach kilka się
      pojawiło w ostatnim miesiącu ciąży (kiedy najmniej przytyłam). Mimo
      rozstępów brzuch po ciąży miałam płaski i jędrny, a rozstępy tak się
      napięły, że widać było tylko bledsze krechy, a nie rozciągnięte
      blizny jak guma po baloniku z którego spuszczono powietrze.
      W drugiej i trzeciej ciąży przytyłam o wiele mniej, ale po ciąży
      "zgubiłam" tylko ciężar przypisany dziecku (dziecko, wody itp.).
      Brzuch mimo szorowania go w czasie ciąży szczoteczką, szczypania i
      wcierania olejku dostał więcej rozstępów niż po pierwszej ciąży i już
      nigdy mimo intensywnych ćwiczeń nie wrócił do poprzedniego, jędrnego
      stanu.
      Wieczna, moja córa ma tak jak Ty. Podczas wzmożonego wzrostu porobiły
      się jej rozstępy na skórze uncertain
      • figrut Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 10:42
        Mam koleżankę, matkę czworga dzieci, szczuplutką, bez rozstępów i
        zwisającej skóry. Nigdy nie ćwiczyła dla formy, typ kanapowo-fajkowo-
        kawowy i figury mogłaby jej niejedna nastolatka pozazdrościć.
        • wieczna-gosia Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 10:59
          Ja z kolei nie mam cellulitu. Poszlam na masaz i kosmetyczka byla
          autentycznie zdziwiona, bo przed momentem ja jej tlumaczylam ze jakos
          nie wiem co to jest i ona mi pokaze smile no i na sobie musiala
          pokazywac smile

          Co do moich rozstepow- rozwazalam operacje. I nawet poszlam do
          jakiejs plastycznej warszawskiej slawy. I on mi powiedzial ze
          oczywiscie on widzi co tu wyciac i jest co poprawic zebym se lepiej
          czyla, ale w zwiazku z tym ze ja mam rozstepy az na przeponie- nie
          bedzie gladziutko i idealnie. Ze oczywiscie bede wygladac ladniej-
          ale wiele jego klientek z takim czyms co mi zostane i tak by nie
          zalozylo nic dwuczesciowego na plaze smileI ze mi radzi napierw jakis
          zabiegi na te rozstepy bo czesc z nich da sie pogonic takimi bardziej
          inwazyjnymi zabiegami typu "zrywamy skore"- czesc nie i te mzna
          wyciac. To wrocilam do domu obejrzalam sie w lustrze, empirycznie
          spawdzilam stopien zainteresowania meza i doszlam do wniosku ze to
          nie jest jeszcze TEN moment smile

          biegam plywam i sie ruszam i cholera nie chudne. Prawdopodobnie
          moglabym jeszcze jesc jogurty i salate, ale powaznie zastanawiam sie
          czy pod haslam "dbaj o siebie" dam sobie zrobic takie mentalne kuku
          odmawiajac sobie wszystkiego z czego sie skladam ja- wieczna, a nie
          ta wymyslona szczupla i gladka na brzuchu wieczna. No psuje sie-
          trudno. Maz znajdzie sobie mlodsza, szczupla i gladka- kij mu w oko.
          • funky_mamma Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 11:33
            Ja pierwszych rozstępów dostałam w wieku 16 lat, zawsze byłam szczuplutka, a tu
            nagle hormony zaczęły lepiej pracować, urosły mi biodra i pupa i tam porobiły mi
            się rozstępy. Byłam załamana, nie mogłam uwierzyć, że taka szczupła osoba jak
            ja, 49kg na 166cm wzrostu może mieć rozstępy. Później zbledły więc się
            przyzwyczaiłam, w pierwszej ciąży przytyłam 23kg i nie zrobiło mi się tyle
            rozstępów co wtedy - doszło po 3 krótkie po obu stronach brzucha pod pępkiem i
            takie centymetrowe małe usiane na obu udach w promieniu 5cm. Teraz jestem w 8
            miesiącu, przytyłam 9kg a już 2 miesiące temu zrobił mi się jeden szeroki
            rozstęp wychodzący w górę z pępka na wysokość 3cm. O reszcie nic nie wiem,
            pewnie wyjdą jak skóra sflaczeje smile

            A swoją drogą to przyjrzyjcie się swoim facetom - mój też ma rozstępy na
            biodrach tongue_out Wielu szczupłych mężczyzn ma rozstępy jeśli wcześniej byli grubi a
            ci co pakują na siłowni bardzo często mają rozstępy pod ramionami. Mój mąż
            (wtedy jeszcze narzeczony) tylko raz zwrócił uwagę na moje rozstępy ale szybko
            mu uświadomiłam, że on też nie jest wolny od wad big_grin
            • joanna_poz Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 11:40
              > Ja pierwszych rozstępów dostałam w wieku 16 lat, zawsze byłam
              szczuplutka, a tu
              > nagle hormony zaczęły lepiej pracować, urosły mi biodra i pupa i
              tam porobiły m
              > i
              > się rozstępy. Byłam załamana, nie mogłam uwierzyć, że taka
              szczupła osoba jak
              > ja, 49kg na 166cm wzrostu może mieć rozstępy.

              u mnie identycznie.
              ale akurat po ciąży nie mam ani jednego rozstępu, co mnie szczerze
              zdziwiło, bo sądziłam, że jednak będę miała ku temu predyspozycje.
              • count_zero Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 15:27
                Ja to samo - po okresie dojrzewania mam rozstępy, a po ciąży nie. Dziwne.
                • nangaparbat3 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 16:00
                  count_zero napisała:

                  > Ja to samo - po okresie dojrzewania mam rozstępy, a po ciąży nie. Dziwne.

                  To ja sie ciesze, bo córce sie porobily rozstepy na udach jak rosła (po tacie,
                  dokladnie w tych samych miejscach), i okropnie sie martwilam, co bedzie w ciąży.
                  Wyglada na to, ze niepotrzebnie.
            • beniusia79 ja mam rozstepy na pupie, dostalam ich 02.03.10, 19:49
              w wieku 14, 15 lat. moj maz ma na polowie plecow
              rozstepy.wiekszosc modelek ma rozstepy, ktore sa retuszowane...
          • echtom Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 12:03
            > Maz znajdzie sobie mlodsza, szczupla i gladka- kij mu w oko.

            smile
    • moofka Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 11:42
      no tak
      bo kobieta dzieci ma rodzic
      ale ma tego nie byc widac
      i dzieci tez ma nie byc widac
      • nangaparbat3 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 15:07
        moofka napisała:


        > bo kobieta dzieci ma rodzic
        > ale ma tego nie byc widac
        > i dzieci tez ma nie byc widac

        ani słychac
    • wieczna-gosia Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 14:32
      Polece refleksja ogolnoludzka- w ogole trudno jest byc atrakcyjna wsrod
      mlodszych. Owszem 30 latka moze wygladac swietnie ale gdy postawi sie
      ja kolo dowolnie wybranej 19 to slepy nie zauwazy roznicy. Owszem mi
      daja 25-28 ale zdaje sobie sprawy ze w ubraniu i z dystansu. I ze ja
      mam podklad a 19 niekoniecznie.
      Madonna wyglada swietnie- jak rewelacyjnje zakonserwowana starsza pani-
      ale nikt jej nie pomyli z 30 latka.
      Owsem sa kobiety ktore maja to cos nazywa sie toto sex appeal i zalezy
      od wygladu w moze 50% reszta to osobowosc sposob bycia tembr glosu i
      mowa ciala.
      W ciagu ostatnich lat obserwowalam wiele bolesnych rozstan normalnych
      fajnych facetow za ktorych chec do zdrad 5 groszy bym nie dala z
      normalnymi fajnymi babkami, szczuplymi, zadbanymi. Pracujacymi lub nie
      to akurat nie mialo nic do rzeczy. Kazda z nich widziala
      w kostiumie, zadna nie byla szczegolnie nie halo. Do ironii urasta
      fakt ze my sie ostalismy wink)
      ale po prostu pewnego dnia okazywalo sie ze 10 lat swieta figura i
      relatywne swietne trzymanie przy posladach 25 latki no sorry nie
      wystarcza, i nie pociesza fakt ze po paru latach zdecydowana wiekszosc
      znanych mi panow zjadloby wycieraczke bez popitki by wrocic do zon do
      tych rozmow i wszystkiego co laczy i te problemy... Co to byly za
      glupstwa....
    • croyance Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 14:46
      Zgadzam sie z moofka, ze obecnie oczekuje sie, ze kobiety beda
      rodzic, ale nie bedzie tego po nich widac. Jest to IMHO kompletna
      dewaluacja macierzynstwa i matki, ktora zasluguje na szacunek jedynie
      wtedy, kiedy tak wyglada, jak przed porodem. Tak, jakby slady
      pociazowe byly jakas wstydliwa sprawa.

      W ogole mysle, ze ludzie robia sie coraz bardziej emocjonalnie
      niedojrzali, stad ta presja by wygladac jak 15-latka. Jakby rozwoj
      sie zatrzymal normalnie.
    • pszczolaasia Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 14:50
      nie wiem jak wam, ale mi sie te zdjecia strasznie podobają.... sa piekne. a
      pokazuja zycie po prostu. bo ludzie sa grubi, chudzi, szczupli, nieszczupli,
      wysocy, niscy, suchtonicy, kragli i puszysci... so what? piekne zdjecie.
    • kawka74 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 14:58
      Ciało się zmienia.
      Pytanie, co potem - czy oblewa się łzami każdą fałdę i każdy rozstęp, czy daje się sobie przyzwolenie na zmiany w dupie mając presję szeroko rozumianego otoczenia.
    • maria220 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 14:58
      mnie się piersi tej pani szczególnie podobają,serio-piękne duże
      takie w sam raz do przytulania-zazdraszczam
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,96856,7578406.html?i=4
      • red-truskawa Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 15:25
        forum.gazeta.pl/forum/w,580,108012649,108012649,tu_mieszkalo_dziecko_jak_wygladacie_szczerze.html
    • nangaparbat3 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 15:26
      Jestem niska, w ciazy przytylam 20 kilo (czy nawet 20 i cos tam), potem dlugo nie chudlam.
      I w zyciu nie czulam się taka ladna jak w ciazy i w pierwszym roku zycia dziecka. Czułam sie ładna - za to na pewno nie rozmyślalam nad swoją urodą, po prostu bylam, żylam, karmilam, tulilam, chodzilam na spacery i leniuchowalam czytając więcej niz kiedykolwiek w zyciu idiotycznych babskich powiescidel.
      Zastanawiam się, czy gdyby to bylo nie 18 lat temu tylko dzisiaj, moglabym tak po prostu cieszyc się zyciem, dzieckiem, sobą. Czy moze raczej codziennie kontrolowalabym wagę, rozpaczała nad paroma rozstępami, uprawiala jakąś drakońską gimnastykę.
      Okropnie wspołczuje dzisiejszym mlodym kobietom - wydaje mi się, że presja wywierana na nie, ilośc i wzajemne wykluczanie się wymagań, jakie im sie stawia, są miażdzące. Nie ma miejsca na to, by się cieszyc, ze sie po prostu jest.
      • szyszunia11 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 15:30
        nangaparbat3 napisała:


        > Okropnie wspołczuje dzisiejszym mlodym kobietom - wydaje mi się, że presja wywi
        > erana na nie, ilośc i wzajemne wykluczanie się wymagań, jakie im sie stawia, są
        > miażdzące. Nie ma miejsca na to, by się cieszyc, ze sie po prostu jest.

        dobrze napisane, ja tez to odczuwam, własnie te presję i nieraz jej ulegam albo się z jej powodu frustruję. najgorsze jest to, że jest powstaje cała długa lista rzeczy, w których kobieta upatruje swoją wartość. A niezaleznie od światopoglądu ta ścieżka prowadzi na dłuzsza metę tylko do frustracji.
      • echtom Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:17
        Po prostu miałyśmy farta i załapałyśmy się na końcówkę epoki, w której macierzyństwo było traktowane jak normalne życiowe zadanie, nie kosmiczny problem do rozkminienia. Trochę się martwię o nasze córki.
        • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:19
          Ja też się o nie martwię,zwłaszcza jak patrzę na Twoje posty sad
          Na szczęście ponoć nie wszystko zależy od genów i wychowania,więc jest dla nich pewna nadzieja...
          • echtom Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:31
            Chyba muszę się pogodzić z tym, że mam wirtualną fankę, która śledzi każdy mój krok w sieci. Wolałabym kogoś fajniejszego, ale cóż, fanów się nie wybiera smile
        • nangaparbat3 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:37
          Tez sie czasem martwię. Mam wrażenie, ze zyjemy w świecie, w którym maximum
          staran poświeca sie wmawianiu nam, jacy jestesmy niedoskonali - bo jak
          uwierzymy, to kupimy co tylko zechcą nam wepchnac.

          -
          "Nazywam sie Mirek Drzewiecki i będę robił co tylko zechcę."
          Nazywam sie Nandzia Parbat i bedę robiła co tylko zechcę.
    • lykaena Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 15:37
      U mnie jedynym śladem po ciąży i porodzie jest blizna po cesarce - nie ma
      dodatkowych kg, cellulitu, rozstępów, nadmiaru skóry.
      Ja jestem właśnie jedną z tych ,które nie robią nic,tak mają i już.
      Jedyne co to zdrowe, racjonalne i regularne odżywianie mogło wpłynąć na mój
      wygląd, bo geny to niekoniecznie.
      Ale mój pokiereszowany brzuch zniósł już i tak wiele za wiele, dobrze ,że te
      defekty zostały mi darowane.
    • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 16:43
      >piejącego jaka to ohyda że ktoś się na takie zmiany pisze dla dzidzi.

      Nigdzie tak nie było.
      Nazywanie brzydkich zdjęć brzydkimi zdjęciami to jeszcze nie dziwienie się,że
      ktoś na to wszystko pisze dla dziecka.
      Ja rozumiem,że kobieta dla dziecka jest w stanie przytyć i 30 kg albo godzić się
      na rozstępy czy nawet problemy zdrowotne,ale nie mam zamiaru kłamać,że te
      zdjęcia są piękne.
      Są obleśne i tyle.
      • triss_merigold6 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:29
        A koniecznie muszą byc piękne? Życie jest umiarkowanie piękne, świat
        również. Przeestetyzowanie rzeczywistości świadczy o oderwaniu od
        reala.
        • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:49
          Nie muszą,ale skoro są brzydkie (lub powiedzmy o urodzie "dyskusyjnej") to chyba
          wolno wyrazić szczere zdanie na ich temat,prawda?
          Czasy cenzury minęły smile
          • triss_merigold6 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:58
            Oczywiście, że czasy cenzury minęły. Z punktu widzenia kanonów
            estetycznych photoshopa, znakomita większość ludzi w wieku
            podziecięcym jest brzydka. Odrażająca wręcz. Mają przebarwienia na
            skórze, fałdy, krzywizny, blizny, niekształtne stopy, kamien na
            zębach (o ile jeszcze mają zęby), zmarszczki, rozszerzone pory,
            łysiny etc.
            Jako wierna czytelniczka "Elle" i "Cosmopolitan" przez wiele lat
            byłam na kwestie urody i figury bardzo wrażliwa, teraz mnie to walę
            równo.
        • wieczna-gosia Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:29
          normalne sa smile
    • triss_merigold6 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:24
      Jasne, że ciało się zmienia, niekoniecznie po ciąży ale na skutek
      wieku na pewno.
      Ciąża mi akurat nie zaszkodziła specjalnie, żadnych rozstępów (geny,
      a nie moja zasługa), żadnej nadwagi. Ze względu na to, że przed
      ciążą i mniej więcej do 6 miesiąca byłam bardzo aktywna fizycznie
      (konno jeździłam, wcześniej aikido)), to mięśnie brzucha i pleców
      miałam super. Obsesję na temat figury miałam konkretną, a teraz
      zasadniczo mi to lotto. Jeśli uda mi się zaskoczyć to łatwiej
      przyjmę ewentualne zmiany niż kiedyś. Mam 36 lat, z nastolatkami na
      figurę rywalizować nie będę, a na katowanie się siłownią jestem za
      leniwa. Aktualny byłby zachwycony gdybym przytyła.D
      • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:46
        A co się stało z poprzednim?
        • triss_merigold6 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:53
          Zależy z którym, bo i dłuższy konkubinat zaliczyłam i dwa małżeństwa
          i parę krótszych układów. Bujna młodość.
          • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 18:58
            Nie dziwię się,że żaden na dłuższego nie zagrzał miejsca.
            Ciekawe ile wytrzyma obecny big_grin
            Robimy zakłady???

            big_grin
            • iwles Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:00

              jak to mawiał mój wykładowca - pięknej kobiety szkoda dla jednego
              faceta tongue_out
    • mniemanologia Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 17:37
      Czytałam sobie wypowiedzi na forach.
      Szok.
      W pewnym momencie musiałam przestać, bo to by był jakiś skrajny
      masochizm smile

      Ja rozumiem, Heidi Klum, Bachleda-Curuś... Kiepskie przykłady smile Jak
      od czyjegoś wyglądu zalezy jego "być albo nie być", a i stać go - to
      proszę bardzo, masazysta, dietetyk, ba, chirurg plastyczny, trener
      itd. Jasna sprawa. Dziwię się, że ktoś mógłby się o to wściekać.

      Zdjęcia są fajne, nic a nic nie obleśne. Wiem, obecnie nie widujemy
      za dużo zwykłych ludzi nago. To tak jak z tymi "nieestetycznymi na
      plazy" - czy powinni się wstydzić, czy zakazać im wstępu na plażę,
      czy aż tak rządzą nami zdjęcia z Vivy i Playboya, poretuszowane PSem?
      Szok.

      Że te zdjęcia niby zniechęcają 20-30-latki do macierzyństwa?
      To może w ogóle nie wychodźmy z dziećmi na ulicę (bo mogą zapłakać),
      nie pokazujmy się na ulicy bez majkijażu i w butach na płaskim - bo
      kogoś zniechęcimy do macierzyństwa? Niech na ulicach i w prasie
      panuje idealny świat, taka mała propaganda, małe oszustwo, ludzie
      niespełniający jakichśtam kryteriów niech siedzą w domach, już o
      niepełnosprawnych nie wspominając.

      Jak czytałam ten tekst i komentarze, jak oglądałam te zdjęcia, to
      moja siostra powiedziała mi, żebym przestała. Powiedziała: "Daj
      spokój, to nie nasz świat". Siostra dzieci nie ma, ma 24 lata.
      Widziała, jak w poprzedniej ciąży w ciągu paru dni wyskoczyły mi
      rozstępy. Widziała, jak wyglądałam przed, w trakcie i po ciąży.
      Jakoś jej to dziwnie nie zniechęca.
      • verdana Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 18:40
        Bo teraz jest presja, aby byc szczuplym. Sama ciąża to skandal -
        tyje się, a to z definicji jest brzydkie, więcej powiem -
        niemoralne. I trwają licytacje, kto utyje najmniej (ze kosztem
        dziecka - nieistotne). A potem ma się góra dwa-trzy tygodnie, aby
        wrócić do poprzednej figury, wystarczy poczytać komentarze o
        aktorkach, ktore "nie dbaja o siebie", bo miesiac po urodzeniu
        dziecka nie mają figury 17-latki. A taka figurę - pomijajac
        szczęście - miozna odzyskać w takim tempie tylko kosztem zdrowia i
        dziecka. Ale wyglad jest wazniejszy.
        Kiedyś było normalne, ze matka nie wygląda jak mloda dziewczyna, a
        50-latka wazy więcej niż 16-latka. Niestety, poglad, ze tak być nie
        powinno dosięgnął juz nawet lekarzy - idealna waga jest taka sama
        dla 17-latki i 57-latki. Cóż więc się dziwic, ze wszyscu, poza
        małolatami, mają świadomość, ze wyglądaja obleśnie, a medycyna
        jeszcze tą świadomość utrwala?
        • nangaparbat3 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:46
          Tu byl niedawno wątek na temat figury jakiejs takiej aktorki czy piosenkarki -
          sliczna, zgrabna dziewczyna, nieanorektyczna za to. Niektore wpisy odsądzały ją
          od czci i wiary.
      • echtom Tu masz powiew normalnosci w wielkim świecie 02.03.10, 19:25
        workoutmommy.com/wp-content/uploads/2007/12/cindy-crawford-bikini-1-02m.jpg
      • nangaparbat3 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:42
        mniemanologia napisała:



        > ludzie
        > niespełniający jakichśtam kryteriów niech siedzą w domach, już o
        > niepełnosprawnych nie wspominając.
        >
        Własnie to usłyszalam od nastolatków parę dni temu - niech niepełnosprawni
        siedza w domu, szkoda pieniędzy na udogodnienia.
        Pytam mlodzieńca, na co się wybiera - na prawo.
    • hellulah Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 18:49
      Nie wiem czy dobrze wychwytuję w Twojej wypowiedzi niedowierzanie
      (czy się mylę i nie ma go tam), gdy piszesz że część pań twierdzi, że
      po porodzie ciało się nie zmienia a zdjęcia mydlą.

      Przejrzałam tamte wątki (są w sumie dwa) i te wspomniane panie raczej
      twierdzą nie, że ciało w ogóle ani drgnie i się absolutnie nie
      zmienia, raczej że nie brzydnie się defaultowo aż tak, jak pokazują
      szaro-sine, przestylizowane na włoski realizm zdjęcia. Że bywa i tak,
      że kobieta dojrzewa w pozytywnym sensie, nabiera równomiernych,
      dorosłych kształtów kobiety właśnie, wyrasta z ciała nastolatki.

      Znam kilka przypadków jak najbardziej pozytywnych zmian po ciąży (w
      tym moją skromną mnie), znam całe grono kobiet, które doświadczyły
      zmian minimalnych. Nie wiem, czy to dobre geny, czy dobra dieta, czy
      dobra siłownia, nie w każdym z nich mam możliwość drążenia tematu. Ok
      niech będzie że znam tylko kilka - kilkanaście matek, a nie
      kilkadziesiąt, ale ja nie widzę tej prostej zależności ciąża=ruina.
      Tak, według mnie tamte fotki nie są prawdziwe, tak samo jak nie są
      prawdziwe photoshopowane śliczne zdjęcia. Tamte fotki z gazety
      narzucają dość wycinkową interpretację tematu.

      No a troll wspomniany cóż ma wielką bekę z podburzania całego forum
      babeczek.
    • sanrio Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 19:12
      Hmmm...ale te panie wyglądają moim zdaniem całkiem normalnie, pokazaliby takie
      co to 35 kg przytyły i są 2 tyg po porodzie, wtedy można by dyskutować.
      A co do twojej teorii: moje ciało się nie zmieniło po ciąży w widoczny sposób.
      Mam bardziej płaski brzuch (pewnie to zasługa rozszerzonej miednicy) i większe
      piersi. Nie zwiotczałam, nie mam rozstępów ani niczego podobnego. Więc nie
      zawsze się zmienia, a jeśli tak to nie "po ciąży" tylko z powodu obżerania się
      bez opamiętania.
      • kawka74 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:19
        a jeśli tak to nie "po ciąży" tylko z powodu obżerania się
        > bez opamiętania.

        Niekoniecznie.
        Wczoraj się ważyłam (dwa tygodnie po porodzie) i jest mnie mniej 14 kilo w stosunku do wagi przedciążowej (NIE przedporodowej). O obżeraniu się i tyciu zatem mowy nie było - a rozstępy są (niewiele, ale jednak), skóra lekko wiotka też jest. Więc moje ciało zmieniło się właśnie po ciąży, nie przeszkadza mi to i nie zamierzam histerycznie ciskać się między siłownią a dietetykiem.
    • triss_merigold6 Swoją drogą WO mają cholerny tupet 02.03.10, 19:37
      Swoją droga WO mają cholerny tupet. Z jednej strony "odkłamywanie"
      kobiecego ciała i afirmacja macierzyństwa a z drugiej - parę
      miesięcy temu - wywiad KRYPTOREKLAMA operacji korekty estetycznej
      podwozia. C..y najkrócej mówiąc, aby wyglądała jak bułeczka +
      pilingu laserowego pochwy, co rzekomo ma odmładzac i dostarczać
      panom lepszych doznań wizualnych i jakościowych.
      • alexa0000 Re: Swoją drogą WO mają cholerny tupet 02.03.10, 21:37
        Zatkało mmie.Nie wiem,czy rechotac, czy w panice udac sie na
        ogledziny podwozia.Piling laserowy?Jak?Albo nie,nie chce wiedziec.
    • majmajka Debilny artykul 02.03.10, 19:55
      Cialo sie zmienia tak czy inaczej. Takie sa prawa natury. Ciaza, wiek, otylosc, brak ruchu.... Mase czynnikow. Takie zycie. Zadnej Ameryki nie odkryli.
      • kali_pso Re: Debilny artykul 02.03.10, 21:23

        Ale dlaczego- debilny?
        Jest prawdziwy. Tak wyglądają niektóre kobiety i mają w związku z
        tym wyglądem problem. W realnym życiu, dodam, bo jak wiadomo na
        forum zdecydowana większośc pogodzona jest z własnym wyglądem, bo
        albo jest skończona pieknością albo ma w nosie komentarze otoczenia,
        co nieodmiennie mnie tutaj bawiwink
        • hellulah Re: Debilny artykul 04.03.10, 11:48
          Tak wyglądają niektóre kobiety a artykuł sugeruje, że
          każda
          kobieta po każdej ciąży będzie tak wyglądała. Na mur beton. I
          szaro-niebiesko.
          • elf1977 Re: Debilny artykul 04.03.10, 11:59
            Artykuł niczego takiego nie pokazuje, przedstawia zdjęcia i historie
            paru kobiet. Uważam, że w świecie, w którym lansowane jest przez
            aktorki powracanie do rozmiaru 36 e 4 tygodnie po porodzie, można
            przypomnieć niektorym, że w realnym świecie nie zawsze tak to
            wygląda. Naprawdę niektórzy wierzą, że jak pół roku po porodzie nie
            jestę śliczna i szczupła to Twoja wina.
            Kocham bardzo swoje dziecko, ale moje ciało po ciaży i porodzie tak
            się zmieniło, że n 5 lat później nie mam ochoty na powtórkę.
          • franczii Re: Debilny artykul 04.03.10, 12:13
            > Tak wyglądają niektóre kobiety a artykuł sugeruje, że
            > każda
            kobieta po każdej ciąży będzie tak wyglądała.


            To prawda tak wygladaja niektore kobiety a bardzo wiele kobiet po ciazy wyglada
            znacznie gorzej. Nawet te moje kolezanki, ktore fantastycznie sie pozbieraly i
            powchodzily w przedciazowe dzinsy biodrowki 2 tygodnie po porodzie ciala i skore
            mialy lekko zwiotczale przez pierwsze miesiace.
            Nie rozumiem o co wielkie halo? Przeciez te zdjecia nie przedstawiaja
            zdewastowanych cial, zmiany ktore sa na tych zdjeciach widoczne sa absolutnie
            odwracalne we wlasnym zakresie, no moze poza skora na brzuchu pani na pierwszym
            zdjeciu, lecz pozostale takie jask nadwaga, wystajacy brzuch i brak jedrnosci sa
            jak najbardziej do naprawienia bez niczyjej ingerencji i kosztownych zabiegow.
            Nawet rozstepow sie tam nie dopatrzylam.
            • hellulah Re: Debilny artykul 04.03.10, 13:12
              Ojojoj czemu zaraz "wielkie halo"? Ja napisałam że wielkie i że halo?
              Chyba nie ja, bo ja sobie nie przypominam.

              No a w temacie. Tak Ty nie rozumiesz o co chodzi, sama tak piszesz.

              Słuchaj te same dziewczyny ze zdjęć można było sfotografować pięknie.

              Wystarczyłoby miękkie, ciepłe złociste światło.

              Można było. Niekoniecznie w stylu a la Gok Wan ale pięknie. Nie
              chodzi o photoshopa tylko o wydobycie naturalnych dobrych cech. Zadaj
              sobie pytanie (jeśli chce się Tobie w to bawić oczywiście) czemu
              autorzy artykułu zamówili takie, a nie inne, zdjęcia? Mieli szeroki
              wybór technik oraz stylów robienia zdjęć. Mieli całą paletę
              możliwości. Wybrali jedną opcję i chyba nie w ciemno bo przecież to
              są ludzie pracujący w mediach, a nie na przykład w lesie jako gajowi.

              Poza tym nic nie istnieje na pustyni. Co gazeta/wyborcza lansuje to
              się wie, albo się nie wie bo się tego nie drąży. Mają prawo. Jak sama
              nie jesteś ciekawa mechanizmów kreowania przez media postaw i stylów
              życia to ok, co nie znaczy że takowe nie istnieją.

              Być może każdy sądzi po sobie. Żadna z moich kumpelek ani tym
              bardziej ja sama nie prezentowałyśmy się tak jak na tych zdjęciach.
              No ale też żadnej nie oglądałam w podbarwianym na sino-trupio
              świetle.

              No i piszesz i słusznie, że nawet te co się pozbierały przez pierwsze
              miesiące miały zwiotczałą lekko skórę. Czyli mam rozumieć że potem to
              naprawiły? a artykuł sugeruje (między wierszami a jakże)
              nieodwracalną ruinę, boć przecież te gwiazdki z tivi to kłamstwo i
              nie można wyglądać naprawdę dobrze po ciąży. Słowo kluczowe "między
              wierszami".

              W każdym razie ja tak to odebrałam pewnie inni widzą to inaczej i w
              tym rzecz, żeby każdy mógł mówić to co uważa za słuszne.
              • franczii Re: Debilny artykul 04.03.10, 13:44
                No ja akurat pominelam w zupelnosci zabawy ze swiatlem, kolorem i pozostala
                obrobke tych zdjec bo raz ze sie na tym nie znam a dwa ze skupilam sie
                calkowicie na tresci czyli wystajacym brzuchu, niejedrnych udach, mlecznym
                cycubig_grin Ale skoro juz o kolorze i swietle to powinas napisac ze zadna zywa
                kobieta nie tylko ta po ciazy tak nie wygladabig_grin
                Natomiast powtarzam zdjecia ruiny nie przedstawiaja. Ja rozumiem, ze mialy one
                odslonic szokujaca najprawdziwsza prawde na temat macierzynstwa, ale w nich nie
                ma nic naprawde szokujacego i dlatego nie rozumiem tego zarzekania sie "ja tak
                nie wygladalam, nie znam zadnej kobiety, ktora tak wyglada, jak mozna sie do
                tego stanu doprowadzic itp." (to nie tylko do ciebie akurat)

                >No i piszesz i słusznie, że nawet te co się pozbierały przez pierwsze
                > miesiące miały zwiotczałą lekko skórę. Czyli mam rozumieć że potem to
                > naprawiły?
                Oczywiscie, ze naprawily i to wszystkie, nawet te co sie wcale do tego nie
                przykladaly a te co sie przykladaly wygladaja naprawde bardzo dobrze. Nawet ja
                wygladam bardzo dobrze 1,5 roku po porodzie bo mialam czas na zgubienie kg,
                wytrenowanie ciala a moje cycki nie sa juz przepelnione pokarmem. I wlasnie o
                to chodzi, a zdjecia pokazuja matke polrocznego niemowlaka z odstajacym
                brzuchem i nabrzmialym cycem i licza na sensacje.
    • wieczna-gosia Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:28
      Pzypomnialo mi sie jak urodzilam pierwsze dziecko i wpadaly do mnie
      kolezanki- a bylam dla nich pierwsza kobieta w ciazy i po ciazy i w
      ogole. I byly zszokowane widokiem moich brodawek- juz nie dziewiczych
      rozowiutkich cycuszkow. i ze te guziczki takie wystajace caly czas.

      A pozniej sie spotkalysmy po 10 latach i ja mialam trzecie dziecko a
      one po pierwszym, i one nadal te moje brodawki pamietaly- nie w
      kontekscie horroru ale w kontekscie "normalne jak sie karmi"

      a swoja droga Triss ja pamietam te twoje obsesje wygladowe smile i
      naprawde mnie zadziwiasz smile
      • ledzeppelin3 Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 20:54
        Cała dyskusja w WO przypomina zdziwionego nastolatka, który edukację seskualną
        odebrał oglądając w internecie filmy pornograficzne i pierwszy raz w życiu
        uprawia seks z prawdziwą kobietą:
        "Ooo, to TAM tez są włosyyyyy???
        Ooo, to cipka nie przypomina makaronu muszelka, tylko ma takie brzydkie wargi
        sromowe mniejsze i większe?
        Ooooo, to piersi mogą być jedna większa druga mniejsza i nie sterczą nieruchomo?
        Oooo, to kobieta wydziela zapach?
        I konkluzja większości panów odpowiadających na forum WO na artykuł:
        OOHYYDAA, wracam do trzepania wacka przy pornolach."
        Myślę, że niektórzy powinni rzeczywiście zostać przy trzepaniu wacka, a niektóre
        przerażone fizjologią panie powinny od pierwszej do ostatniej miesiączki jeść
        pigułki. Czy wszyscy MUSZĄ wypełniac prokreacyjną rolę? Skoro to dla nich taka
        trauma...
        • kropkacom Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 03.03.10, 07:50
          > przerażone fizjologią panie powinny od pierwszej do ostatniej miesiączki jeść
          > pigułki. Czy wszyscy MUSZĄ wypełniac prokreacyjną rolę? Skoro to dla nich taka
          > trauma...

          No właśnie nie wiem czemu rozstępy, obwisły brzuch i inne takie, bolą kobiety
          które dzieci przecież mieć NIE chcą. Trzeba sobie udowodnić coś na przykładzie
          takiej mamuśki ze zdjęcia? Może jakaś gazeta albo inny byt internetowy nam to
          wyjaśni kiedyś smile
    • kali_pso Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 02.03.10, 21:19
      I
      > stąd moje pytanie, czemu taki temat przyciąga zawsze frustratów?

      Nie wiem czy frustratów, czy też nas, obarczonych rozstepami i
      fałdami, dotykają jednak te komentarze ludzkiewinkp

      Mam delikatne rozstępy na biodrach i mniej delikatne na piersiach.
      Nie będe rwać włosów z głowy ale i udowadniać, że jest w tym "jakieś
      hipnotyzujące piękno" tez nie będęwink- bo obiektywnie patrząc- nie ma.

      Ciało się zmienia, niestety na ogół na gorsze.
    • franczii Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 03.03.10, 07:43
      Normalnie wygladaja, jak kobiety po ciazy. A ta ostatnia pani jeszcze z kreska
      na brzuchu gdyby ja pokazali w ubraniu to zaloze sie, ze wiele osob by ja
      skomplementowalo za figure po porodzie. Ja wygladalam o wiele gorzej niz te 2
      mamy niemowlakow. Zwiotczale cialo i nabrzmiale, cellulit. 3 mce po pierwszym
      porodzie bardzo sie stresowalam swoim wygladem. Dalam sie glupia wpuscic w
      maliny i wzielam udzial w szopce pt. "ktora szybciej odzyska figure po ciazy" i
      uczucie rozczarowania rzucilo cien na radosc macierzynstwa. figure odzyskalam
      dopiero kiedy syn mial prawie rok i tez nie sama z siebie a dieta i potem w
      silowni ale to nie dziwne bo i przed ciaza na to co mam musialam stale pracowac
      cwiczeniem i pilnowaniem jedzenia.
      Po drugiej ciazy juz sie nie stresowalam i dalam sobie czas, jak to mawiaja
      znane mi starsze kobiety, ze trzeba 9mcy aby zaszly takie zmiany w ciele to i
      zeby sie te zmiany cofnely potrzeba tyle samo czasu. I po drugiej ciazy na
      luziku schudlam i pozbylam sie sflaczenia duzo w czesniej niz po pierwszej.
      • moofka Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 03.03.10, 08:39
        franczii napisała:

        > Normalnie wygladaja, jak kobiety po ciazy.

        mnie 2 ciaze ruiny nie zrobily
        ani z brzucha, ani z cycek, ani z podwozia
        geny dobre jak widac, bo oprocz normalnej pielegnacji i urozmaiconej diety specjalnie nie robie nic

        znam sporo bezdzietnych, ktore wygladaja wcale nie lepiej niz te po ciazach
        wiec mysle ze tu bardziej chodzi o "bezwstydne" pokazanie prawdziowej kobiety
        bez retuszu na zdjeciu i z bliska
        i szok nagle, ze tluszczyk jest i faldka

        oponke celulitis i rozstepy ma teraz juz nawet wiekszosc gimnazjalistek
        nieródek w wiekoszosci


        A ta ostatnia pani jeszcze z kreska
        > na brzuchu gdyby ja pokazali w ubraniu to zaloze sie, ze wiele osob by ja
        > skomplementowalo za figure po porodzie. Ja wygladalam o wiele gorzej niz te 2
        > mamy niemowlakow. Zwiotczale cialo i nabrzmiale, cellulit. 3 mce po pierwszym
        > porodzie bardzo sie stresowalam swoim wygladem. Dalam sie glupia wpuscic w
        > maliny i wzielam udzial w szopce pt. "ktora szybciej odzyska figure po ciazy" i
        > uczucie rozczarowania rzucilo cien na radosc macierzynstwa. figure odzyskalam
        > dopiero kiedy syn mial prawie rok i tez nie sama z siebie a dieta i potem w
        > silowni ale to nie dziwne bo i przed ciaza na to co mam musialam stale pracowac
        > cwiczeniem i pilnowaniem jedzenia.
        > Po drugiej ciazy juz sie nie stresowalam i dalam sobie czas, jak to mawiaja
        > znane mi starsze kobiety, ze trzeba 9mcy aby zaszly takie zmiany w ciele to i
        > zeby sie te zmiany cofnely potrzeba tyle samo czasu. I po drugiej ciazy na
        > luziku schudlam i pozbylam sie sflaczenia duzo w czesniej niz po pierwszej.
        • joanna1984k Re: Tu mieszkało dziecko. Jak naprawdę wygląda ko 03.03.10, 09:02
          No,ja tez należe do teej wiekszosci kobiet co jakies pamiątki po
          ciąży mająsmile Ale co z tego, cieszcze sie ze mam dziecko,i wiem,że
          nie jedna laska wolałaby mieć jakies fałdki czy rozstępy i cieszyć
          sie z macierzyństwa, niż miec piekna fiurę, ale niestety nie miec
          własnego dziecka. A w tych czasach jak tylko któras zajdzie w
          ciąże, to zaraz pędzi do sklepu po różne mazidła i sie
          smaruje ,zeby tylko nie spotkało jej najgorsze- ROZSTĘPY- niestety
          to czy one bedą czy nieto juz w większosci n9e od nas samych zależy.
          niewiem czy tylko ja zauważyłam ale o tych rozstepach tylko gadaja
          dziewczyny, dla facetów jak widac to nie przeszkadza, a nawet jesli
          to nic nie mówiąsmile A my to chyba po prostu chcemy sie podobć innym
          kobietom, bo co kolezanki powiedzą ze np. 2 lata po urodzeniu a ONA
          dalej gruba...Wiec głowy do górysmile mamy sie podobać sobie i cieszyć
          sie że mamy mała istotkę pod swoim serduszkiem, albo ta istotka
          biega i krzyczy po mieszkaniusmile
Pełna wersja