black_magic_women
02.03.10, 20:20
Odwiedziła mnie niedawno bratowa z synkiem.Oboje są mi bardzo,bardzo
bliskie,więc ucieszyłam się z tej wizyty.Niestety mały od progu zaczął brykać
jak przysłowiowy źrebak.W powietrzu latały gazety,poduszki,otwierał szafki i
wyjmował z nich rożne przedmioty,skakał po meblach itp.Jego mama
nie
reagowała.Było mi głupio,ale upomniałam małego żeby chociaż nie otwierał
szafek...Powiedzcie mi,czy porozmawiałybyście z bratem,skoro bratowa nie widzi
potrzeby upominania dziecka(dodam,że tak jest tylko"w gościach",u siebie jest
inna).Z drugiej strony takie wchodzenie między brata,a jego żonę może być
postrzegane jako wtrącanie się w ich małżeństwo itp.Ale coś trzeba
zrobic!Dodam,żę dziadkowie i reszta rodziny ma podobne obserwacje