Chamy w róznych zawodach

03.03.10, 19:19
1. Wchodzi do mnie do gabinetu facet, który już od progu zachowuje sie
niegrzecznie. Krzyczy, że ma mało czasu i mam natychmiast zrobic to co on mi
każe. Wczesniej wepchał się przed "swołoczą, która ma dużo czasu na
przesiadywanie pod gabinetem" - oswiadczył, że jest PREZESEM SPÓŁDZIELNI
MIESZKANIOWEJ.. Potem dowiedziałam sie jak sam traktuje petentów - ludzie
zgłaszający skargi to też swołocz, która może mu naskoczyć. I naskakuje. Pan
prezes od 10 lat ma w d ludzi.
2. Adwokat na przyjęciu. Mówi głosno, dużo, lekceważąco wyraża sie o
klientach, którzy i tak do niego przyjdą, bo załatwi wszystko w śądzie. I
załatwiał, do śmierci. Zmarł na raka.
3. Nauczyciel na wywiadówce - traktuje dorosłych rodziców jak uczniów, pokrzykuje.
4. Policjant do kierowcy, który popełnił niewielkie wykroczenie drogowe zwraca
się per "baranie"
5. Hydraulik do klienta, który nie potrafi sobie poradzić z cieknącym kranem
odzywa się niecenzuralnie.
6. Pracownicy w warsztatach samochodowych do klientów odnoszą sie niegrzecznie
i zawyżają rachunki.
To nie tylko moje spostrzeżenia. Chamów dostatek w każdym zawodzie.
    • kali_pso Odkrycie na miarę wynalezienia prochu;)n/t 03.03.10, 19:21

      • nutka07 Re: Odkrycie na miarę wynalezienia prochu;)n/t 06.03.10, 14:50
        I tyle wystarczyloby w tym temacie wink
    • epistilbit Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:21
      To czemu co rusz czytamy o lekarzach chamach a nie np chamicach sekretarkach tongue_out
      • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:02
        Tez bywają chamskie i to jak. Ostatnio taka jedna chuchała mi w nos czosnkiem.
        • iwles Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:02

          no popatrz, a wielu lekarzy wierzy w zdrowotny wplyw czosnku.
          • a1ma Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 23:19
            Ale chyba nie w "chuchu"??
            • iwles Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 23:28

              ale to chyba dobrze, że jakaś tam sekretarka łyka czosnek, żeby być zdrowa i nie
              musieć chodzić do lekarzy, np. protozoy, i truć im .... z tak błahego powodu jak
              przeziębienie ?
              no przecież profilaktyka jest ważna w medycynie, prawda ? a tu proszę, protozoa
              jest zla, że sekretarka dba o swoje zdrowie.
              • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 07:14
                Cóz jest cos takiego jak kultura osobista. I polega ona między innymi na tym,
                zeby nie cuchnąć, nie chuchać w nos innym ludziom śmierdząca cebulą, czosnkiem
                itd. I nie ma to nic wspólnego z dbaniem o zdrowie.
                Pewne cechy dobrego wychowania wynosi się z domu. i ta pani tego nie wyniosła
                skoro nie rozumie, że czosnkiem moze chuchac w nos mężowi czy dzieciom, ale nie
                petentom.
                P.S. A propos chuchania czosnkiem. Pewnien mój znajomy, właściciel ogromnej
                firmy szukał własnie sekreterki. Przyszła pani, elegancko ubrana, z niezłym CV i
                czosnkowym oddechem. Po 2 minutach rozmowy ostentacyjnie otworzył okno i
                podziękował kandydatce mówiąc, ze chyba wie dlaczego ma nie liczyć na posadę.
                • madeleine.b Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 09:20
                  protozoa napisała:

                  > P.S. A propos chuchania czosnkiem. Pewnien mój znajomy, właściciel ogromnej
                  > firmy szukał własnie sekreterki. Przyszła pani, elegancko ubrana, z niezłym CV
                  > i
                  > czosnkowym oddechem. Po 2 minutach rozmowy ostentacyjnie otworzył okno i
                  > podziękował kandydatce mówiąc, ze chyba wie dlaczego ma nie liczyć na posadę.

                  I to jest dla mnie przejaw braku kultury osobistej i wyjątkowego chamstwa.
                  • denea Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 10:04
                    > I to jest dla mnie przejaw braku kultury osobistej i wyjątkowego
                    chamstwa.

                    Może autorka po prostu opisała nam pkt 7. pod tytułem: "Chamy wśród
                    biznesmenów" smile
                    Dla owej pani natomiast dobra wiadomość jest taka, że jej ten
                    czosnek wywietrzeje...
    • kropkacom Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:26
      Tak, chamstwo jest w różnych zawodach. Żadna nowość. Kwestia co i ile jesteśmy w
      stanie znieść.
    • triss_merigold6 Welcome to the real world n/t 03.03.10, 19:31
    • kawka74 Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:32
      Adwokat na przyjęciu. Mówi głosno, dużo, lekceważąco wyraża sie o
      > klientach, którzy i tak do niego przyjdą, bo załatwi wszystko w śądzie. I
      > załatwiał, do śmierci. Zmarł na raka.

      Sugerujesz karę boską?
      • sofi84 Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:39
        ciekawe na co umierają chamowaci lekarze, o których ostatnio dużo tu na forum
        • zonajana Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:42
          Bezrobotny tez moze byc chamem, prawda wink
    • iwles Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:41


      2. Adwokat na przyjęciu. Mówi głosno, dużo, lekceważąco wyraża sie o
      > klientach, którzy i tak do niego przyjdą, bo załatwi wszystko w
      > śądzie. I
      > załatwiał, do śmierci. Zmarł na raka.


      sorry, ale to zestawienie stawia w moich oczach ciebie jako dowod, że
      temat twojego wątku dotyczy też środowiska lekarzy.
      Zastanowiłas się choć przez chwilę ZANIM to napisałaś ?
      rozumiem, że dla ciebie rak to coś jak cieknąca rura dla hydraulika uncertain
    • gryzelda71 Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:48
      Zapomniałaś w tej wyliczance o lekarzachbig_grin
      • fogito Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:57
        i kto to pisze surprised
        Na pewno znasz sporo chamskich lekarzy i ja nawet znam jednego z
        tego forum.
        • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:01
          Tylko gdybysmy sie spotkały i od mojej wiedzy, sprawności rak, umysłu, refleksu
          zależałoby życie Twojego męża/dziecka/matki, oj nie byłabym chamem, oj nie.
          Byłabym najukochańsza panią doktor przed która bys otwierała drzwi i której
          błagalnie patrzyła w oczy. A potem - użyła sobie, bo rodzinka zdrowa.
          • aurita Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:10
            > Byłabym najukochańsza panią doktor przed która bys otwierała drzwi i której
            > błagalnie patrzyła w oczy.

            i jeszcze jednego chama mozna do listy dodac...
            dlugo nie wytrzymalas
          • fogito Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:35
            protozoa napisała:

            > Tylko gdybysmy sie spotkały i od mojej wiedzy, sprawności rak,
            umysłu, refleksu
            > zależałoby życie Twojego męża/dziecka/matki, oj nie byłabym
            chamem, oj nie.

            Cham zawsze pozostanie chamem niezależnie od tego co robi. Spotkałam
            wielu w polskiej służbie zdrowia i dlatego jeżdżę dwa razy do roku
            do Stanów, żeby leczyć dziecko.


            > Byłabym najukochańsza panią doktor przed która bys otwierała drzwi
            i której
            > błagalnie patrzyła w oczy.

            Mamy jedną ukochaną panią doktor w Polsce i rozmawiamy ze sobą na
            partnerskim poziomie. Nie muszę o nic błagać.

            > A potem - użyła sobie, bo rodzinka zdrowa.

            Zdrowie rodziny zależy w dużej mierze od mojej wiedzy medycznej,
            którą zdobyłam po wielu porażkach z niedouczonymi lekarzami.
            • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 07:17
              Hi, hi, hi - widziałam takich. Napuszonych, pewnych siebie, aroganckich, a potem
              zrobli sie maluczcy i grzecznie siedzieli pod blokiem operacyjnym błagalnie
              wpatrując się w drzwi.
              Jesteś dobra w gębie/klawiaturze- w realu gdyby Twojemu bliskiemu groziło
              cokolwiek buty byś mi wyczyściła. Błagałabys, żeby ratowac, poniżała się i
              skamlała. Na co dzień spotykam się z takimi.
              • kawka74 Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 07:25
                Nie lepiej było zostać politykiem? Miałabyś to samo poczucie władzy, a szkodliwość jednak byłaby mniejsza.
                • ciociacesia kawka co ty bredzisz 04.03.10, 08:40
                  polityk w nieodpowiednim miejscu i okolicznosciach moze wieskszych strat narobic
                  niz lekarz. ci ostatnio zadko wszczynaja wojny i takie tam.
                  • kawka74 Re: kawka co ty bredzisz 04.03.10, 09:16
                    Piszę z perspektywy własnych doświadczeń.
                    Już wolę kolejną wypasioną stację na zadupiu albo aferę hazardową niż lekarza-buraka podniecającego się swoją omnipotencją. Wiem, jaki to cholernie trudny i niewdzięczny zawód, ale większy dyskomfort czuję jednak w kontakcie z konowałem, niż patrząc na przysypiających członków komisji śledczej.
                    • ciociacesia moze i masz racje 04.03.10, 09:36
                      wszystko zalezy od ambicji. bo jak taki prezydentem rosji czy innej usa zostanie
                      to i zniszczen wiecej poczyni niz lekarz rodzinny w warszawie - gdzie
                      przychodnia na przychodni i wybrac mozna se do innego
                      • kawka74 Re: moze i masz racje 04.03.10, 11:20
                        Pisząc o politykach miałam na myśli raczej nasze lokalne podwórko smile
              • ihanelma Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 10:09
                A ja widze napuszoną jędzę której bardzo ta sytuacja (osoby
                wpatrujące się w drzwi bloku operacyjnego) bardzo odpowiada i nadaje
                nieomal boskiej "mocy". Nigdy nie musiałam o nic "skamleć" przy
                spotkaniu z lekarzem, ale miałam do tej pory szczęście spotykać
                ludzi na poziomie, a nie smętnych psychopatów.

                Wyobraź sobie, że też kiedyś możesz tam siedzieć, a arogancka klempa
                pogoni cię dla sportu i nawyzywa, odchodząc z radosnym błyskiem w
                oku.
                Jeśli gnojenie innych to jedyna radość jaką ktoś ma z życia - smętne
                to życie. Ale twoja sprawa jak się bawisz. W pracy za to obowiązuja
                cie standardy i ktos ci kiedys utrze nosa - na szczęście
                epoka "skamlących" dostarczycieli małych radości nawet u nas się
                kończy bezpowrotnie.
                • ahhna Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 23:48
                  > Wyobraź sobie, że też kiedyś możesz tam siedzieć,

                  Daruj sobie, wyobraźnia Protozoy tak daleko nie sięga wink
              • urszulka_r Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 10:48
                A Ty co? Wtedy pastwisz sie nad tymi "maluczkimi"??
                O ile wiem Twoim obowiazkiem jest zajecie sie pacjentem i proba
                wyleczenia go?!?!
                Moze pomylilas zawody?
                Nie cierpie takich ludzi jak Ty. Myslisz, ze masz wladze nad innymi
                tylko ze wzgledu na swoj zawod? Jakbys nie byla chamem to nikt by
                Cie tak nie nazywal!!
              • fogito Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 11:42
                protozoa napisała:

                > Hi, hi, hi - widziałam takich. Napuszonych, pewnych siebie,
                aroganckich,

                Patrzyłaś wtedy w lustro...

                a pote
                > m
                > zrobli sie maluczcy i grzecznie siedzieli pod blokiem operacyjnym
                błagalnie
                > wpatrując się w drzwi.

                Dostajesz orgazmu jak widzisz ludzkie cierpienie?
                Może powinnaś się leczyć. Albo już się leczysz i piszesz z zakładu
                zamkniętego.

                > Jesteś dobra w gębie/klawiaturze- w realu gdyby Twojemu bliskiemu
                groziło
                > cokolwiek buty byś mi wyczyściła.

                W realu też jestem dobra w gębie. Nie raz wydarłam się na lekarzy. A
                jak mi dziecko intubowali to nie pozwoliłam się wyrzucić z sali. W
                stosunku do lekarzy trzeba mieć takie same wymagania jak w stosunku
                do innych ludzi. To nie święte krowy, chociaż takie osobniki jak ty
                pewnie myślą, że nimi są.
                A butów to nawet własnych nie czyszczę, tylko kupuję nowe tongue_out

                Błagałabys, żeby ratowac, poniżała się i
                > skamlała. Na co dzień spotykam się z takimi.

                Moje dziecko spędziło w Polsce trzy dni na OIOMie. Nie błagałam i
                nie skamlałam. Nie musiałam, bo ratowanie życia dziecka było dla
                tych lekarzy oczywiste. Ale to byli lekarze z prawdziwego zdarzenia,
                a nie tacy co swoje problemy psychiczne próbują wyleczyć cudzym
                kosztem.

                I ponownie sugeruję - idź się leczyć, albo zatrudnij się w
                Guantanamo. Takie osoby w służbie zdrowia to zagrożenie dla
                pacjentów i wstyd dla środowiska lekarskiego.
                • sarling Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 12:09
                  Na szczęście produkcja robotów zastępujących lekarzy jest coraz
                  bardziej udoskonalana. Społeczeństwo będzie mogło się leczyć wtedy,
                  ż hej! Będzie można iść po czosnku, z brudnym tyłkiem, a robot
                  profesjonalnie obsłuży, nawet po klkudobowym dyżurze.
                  Dlaczego jednak o żywych lekarzach myślenie jest identyczne? Bo co?
                  I dlaczego, jeśli już, pisze, mówi się, lekarz-cham. Czy NIGDY nie
                  spotkałyście się profesjonalizmem i życzliwością?
                  Ale wątki na ten temat pewnie nie byłby takie ciekawe.
                  Poziom "Faktu" normalnie, a niby o kulturze tu sobie dywagujemy...
                  • fogito Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 13:03
                    sarling napisała:

                    > Na szczęście produkcja robotów zastępujących lekarzy jest coraz
                    > bardziej udoskonalana. Społeczeństwo będzie mogło się leczyć
                    wtedy,
                    > ż hej!

                    Społeczeństwo będzie się leczyć lepiej jeśli lekarze zaczną
                    traktować pacjentów jak ludzi. Póki co takich w Polsce jest niewielu.


                    > I dlaczego, jeśli już, pisze, mówi się, lekarz-cham. Czy NIGDY nie
                    > spotkałyście się profesjonalizmem i życzliwością?

                    Spotkałam się i dlatego wymieniłam już w tym wątku aktualnego
                    pediatrę syna - lekarz i człowiek z klasą. Oraz lekarzy, kórzy
                    ratowali życie mojego syna na OIOM'ie - profesjonalizm i życzliwość.
                    (za wyjątkiem pani ordynator)


                    > Poziom "Faktu" normalnie, a niby o kulturze tu sobie dywagujemy...-

                    No cóż - dyskusję sprowokowała osoba, która twierdzi, że jest
                    lekarzem i której przeszkadza chamstwo wśród przedstawicieli różnych
                    zawodów. Problem polega na tym, że owa osoba dała się poznać na
                    forum jako właśnie osoba chamska i dlatego większość z nas
                    zareagowała w taki a nie inny sposób.
                  • franczii Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 17:19
                    > I dlaczego, jeśli już, pisze, mówi się, lekarz-cham. Czy NIGDY nie
                    > spotkałyście się profesjonalizmem i życzliwością?

                    Ale co ty wypisujesz? To chyba oczywiste, ze nie kazdy lekarz to cham. A jak
                    cham to chyba normalne ze sie to po imieniu nazywa. Ja sie z chamstwem ze strony
                    lekarzy spotkalam tylko 2 razy w zyciu, przy okazji 2 (na 5 ) doswiadczen
                    szpitalnych i choc te 2 doswiadczenia nie sa w stanie zatrzec pozytywnych wrazen
                    z innymi lekarzami, poloznymi, pielegniarkami to jednak bardzo bolesnie je
                    wspominam, bolesniej niz chamstwo ze strony pani w urzedzie Sc czy kierowcy w
                    autobusie. Bo po pierwsze nie spodziewalam sie takiego chamstwa po ludziach na
                    pewnym poziomie a po drugie chamstwo to przyszlo w takim trudnym momencie zycia,
                    wiadomo problemy ze zdrowiem, ze czlowiek przerazony sytuacja swoja lub
                    najblizszej osoby nie jest zbyt bojowo nastawiony i nie potrafi sie skutecznie
                    obronic. Dlatego chamstwo ze strony lekarza traktuje jako chamstwo podwojne, bo
                    jest to wykorzystanie przewagi i dokopanie sprowadzonemu juz do parteru
                    czlowiekowi.
              • franczii Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 12:50
                A ty wtedy oczywiscie triumfujesz. Co to za niewypowiedziana satysfakcja dac
                sobie buty wyczyscic przerazonemu i zdesperowanemu pacjentowi, prawda?
              • stokrotka-psotka Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 13:05
                protozoa napisała:

                > Hi, hi, hi - widziałam takich. Napuszonych, pewnych siebie,
                aroganckich, a pote
                > m
                > zrobli sie maluczcy i grzecznie siedzieli pod blokiem operacyjnym
                błagalnie
                > wpatrując się w drzwi.
                > Jesteś dobra w gębie/klawiaturze- w realu gdyby Twojemu bliskiemu
                groziło
                > cokolwiek buty byś mi wyczyściła. Błagałabys, żeby ratowac,
                poniżała się i
                > skamlała. Na co dzień spotykam się z takimi.

                Protozoa, spotkałaś może kiedyś przypadkiem takich normalnych, co
                chcieli porozmawiać o chorobie bliskiego i chcieli być traktowani
                jak LUDZIE,nie jak motłoch?
                p.s.1. Gdyby Ci nie daj Boże rura pękła i woda lała się strumieniem
                to może byłabyś miła i dla hydraulika.
                p.s. 2 Gdzie Ty pracujesz, że ciągle chamów tylko spotykasz?
                p.s. 3 Najlepiej byłoby, gdybyśmy każdego traktowali tak jak sami
                chcielibyśmy być traktowani.
                p.s. 4 Zdrowia życzę, bo lekarze też chorują, a nie zawsze trafiają
                do "swojego" szpitala.
                S.
                • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 09:09
                  Spotykam miłych, sympatycznych, normalnych ludzi. Spotykam też , niestety, chamów.
                  Mechanik z autoryzowanej stacji obsługi samochodów o mało mnie nie zabił
                  niedokręcając koła i.....nawet paznokieć mu się nie złamał, a jego szef
                  tłumaczył, że każdy ma prawo do błędu.
                  Ok 5 tys złotych kosztował mnie remont po partactwie hydraulika ( wzięłam firmę
                  a nie pana Ziutka). Pękła mi kiedyś rura, zadzwoniłam do hydraulika ok 20
                  błagając, żeby przyszedł. Pani Hydraulikowa wydarła się, że telefon obudził jej
                  dziecko i moja rura moja sprawa.
                  Sąsiad zakręcił mi wodę i następnego dnia udało mi się znaleźć Fachowca ( duże
                  litery nieprzypadkowe), który za ciężkie pieniądze naprawił ustarkę oczywiście
                  odpowiednio to komentując.
                  Ale na Pani Hydraulikowej los się zemścił. Jakieś pół roku później około północy
                  budzi mnie telefon. Pani Hydraulikowa ( mieszkała wówczas 2 domy dalej) prosi o
                  przyjście, bo dziecko źle się czuje.
                  Poszłam i wystawaiłam rachunek za wizytę domową w nocy - 500 zł. I to nim
                  zbadałam dziecko. Oczywiście był kwit ( mam działalność gospodarczą, bo fuchy
                  Pana Hydraulika to norma, a lekarz, sorry konowała należy podkabliwać do urzędu
                  skarbowego). Dostała nauczkę.
                  • kropkacom Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 09:24
                    Jesteś żałosna protozoa. I jedyny pożytek z tego wątku jest taki że wszyscy na
                    forum to już wiedzą. Niestety gorzej z realem. Chociaż pewnie jakby się postarał ...
                  • iwles Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 12:48

                    Protozoa, coraz więcej negatywnych cech jako człowieka tutaj
                    objawiasz. Mściwość. Żałosne.....
                  • vandikia Re: Chamy w róznych zawodach 21.08.10, 17:45
                    ale szmacisko z ciebie ja nie mogę
              • blekitny.zamek Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 18:26
                "gdyby Twojemu bliskiemu groziło
                > cokolwiek buty byś mi wyczyściła. Błagałabys, żeby ratowac, poniżała się i
                > skamlała. Na co dzień spotykam się z takimi "

                w tych zdaniach pokazałaś całą swoją chamską naturę i to co większość
                lekarzy,myśli o swoich pacjentach.
                Dla mnie szok,obym nigdy na ciebie nie trafiła.
              • lolinka2 Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 19:25
                A ja sobie powtórzę jeszcze raz za profesorem Krawczykiem: I NIE
                ZAPOMINAJCIE O POKORZE....
              • lila1974 pewnie się powtózę, bo wszystkiego nie czytałam 05.03.10, 10:53
                ale jesteś wyjątkowo nędznym robakiem
              • ahhna Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 23:46
                > Jesteś dobra w gębie/klawiaturze- w realu gdyby Twojemu bliskiemu
                groziło
                > cokolwiek buty byś mi wyczyściła. Błagałabys, żeby ratowac,
                poniżała się i
                > skamlała. Na co dzień spotykam się z takimi.

                O kurde, samą siebie przechodzisz, a myślałam, że to niemożliwe...
              • asientos Re: Chamy w róznych zawodach 06.03.10, 11:07
                lubisz jak błagają?
              • eskrzynka Re: Chamy w róznych zawodach 12.10.10, 09:03
                > Hi, hi, hi - widziałam takich. Napuszonych, pewnych siebie, aroganckich, a potem
                > zrobli sie maluczcy i grzecznie siedzieli pod blokiem operacyjnym błagalnie
                > wpatrując się w drzwi.
                > Jesteś dobra w gębie/klawiaturze- w realu gdyby Twojemu bliskiemu groziło
                > cokolwiek buty byś mi wyczyściła. Błagałabys, żeby ratowac, poniżała się i
                > skamlała. Na co dzień spotykam się z takimi.

                "Syndrom Boga" Jeśli ktoś ma syndrom Boga, to straszna wada. Taki człowiek jest niebezpieczny. Chirurg ze skalpelem, który cierpi na taki syndrom, jest po prostu zagrożeniem dla pacjenta. Może, owszem, być geniuszem, gdy ma świetny warsztat, ale mam nadzieję, że jednak moi koledzy nie postrzegają siebie w ten sposób. Każdy z nas, lecząc pacjenta, musi mieć świadomość, że w jego rękach spoczywa odpowiedzialność za ludzkie życie. Ale musimy też wiedzieć, że każdy zabieg medyczny niesie za sobą ryzyko powikłań.
                Więc żeby być dobrym lekarzem, trzeba być najpierw dobrym i mądrym człowiekiem.
                A czy Ty jesteś? Chyba nie.
          • fogito Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:52
            protozoa napisała:

            >> Byłabym najukochańsza panią doktor przed która bys otwierała
            drzwi i której
            > błagalnie patrzyła w oczy.

            ps. typowo polskie myślenie lekarza - pacjent musi błagać, żeby
            lekarz wykonał rzetelnie swoją pracę. A najlepiej byłoby, gdyby swe
            błagania wsparł odpowienio grubą kopertą.
            Żenujące po prostu.
            • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 07:19
              Nie biorę łapówek. I nigdy nie brałam. A tych, którzy o tym nie wiedzą i próbuja
              mi wciskac wywalam za drzwi i są zadowoleni, że tylko wywalam. I z reguły są oni
              operwowani przez najmłodszego członka zespołu - za próbe przekupstwa.
              • arwena_11 Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 08:16
                Problem w tym, że to ty poniesiesz konsekwencje błędu.
                Ja miałam wątpliwa przyjemność kontaktu z "lekarzem" twojego
                pokroju. Moja teściowa miała operację. Teść dał się zbyć
                wielkiemu "doktorowi". Ja o zgrozo, nie pozwoliłam amknąć sobie
                przed nosem drzwi do gabinetu, i jeszcze zabroniłam zapalić.
                dowiedziałam sie wszystko czego chciałam ( wcześniej musiałam
                oczywiście "postudiować" medycynę, żeby wiedzieć czy lekarz chce
                mnie zbyć, czy mówi prawde). Był bardzo niezadowolony, że musi
                opowiadać na konkretne pytania. Demonstrował to całym sobą. Tylko,
                że ja nie jestem z tych "przepraszam, że żyję".
                I oczywiście złożyłam skargę do dyrekcji, bo palenie w szpitalu jest
                dla mnie niedopuszczalne.
              • madzioreck Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 13:38
                Ale najwyraźniej robisz łaskę, ze wypełniasz swoje obowiązki.
          • kali_pso Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:13
            Mylisz się.
            Byłabyś chamką, przed którą zdesperowana matka otwierałaby drzwi.

            Woda na młyn dla co poniektórych.... I nie pisz mi, że nie wiem o
            czym mówię- codziennie ten wasz światek lekarski obserwuję, słucham,
            i wyciągam wnioski. Chamstwo i buractwo z was wychodzi, jak i z
            innych ludzi o innych zawodach, nie ma co ukrywać, że jesteście
            inni. I choćbyś jeszcze założyła 100 wątków to nic tego nie zmieni,
            niczym nie różnicie się od innych grup zawodowych- są wśród was
            obiboki, alkoholicy, przemocowcy, niedouczeni egocentrycy. Jak w
            każdej innej grupie zawodowej.

            I wydawać by się mogło, że to takie oczywistewinkp
          • wieczna-gosia Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:25
            na tej samej zasadzie jak MUSZE cos zalatwic to wytrzymam zachowanie
            chamki urzedniczki, jak zalezy mi na wywineciu sie od punktow-
            przelkne "barana" i bede sie zachowywac jak klasyczna blondynka. U
            chama lekarza (mialam przyjemnosc w poniedzialek, wg mnie pani dr nie
            dosc ze jest chamka to jest niedoukiem, trafiam na nia regularnie i z
            roznymi dziecmi i tak mi sie jakos sprawdza ze nie dosc ze mnie
            zawsze obsobaczy to jakos nie zgadza mi sie jej diagnoza, w ogole
            mnie nie slucha, inni lekarze dziwnym trafem nie maja tej
            przypadlosci) jak potrzeba mi zwolnienia, usprawiedliwienia- bede
            milczec jak grob.

            Owszem przyznaje jak Herbert pisze "to wcale nie wymagalo wielkiego
            charakteru- nasza odmowa, niezgoda i opor/ mielismy odrobine
            koniecznej odwagi/ lecz w gruncie rzeczy byla to sprawa smaku..."

            czasami brakuje mi smaku. Poza tym zdecydowanie nie bywam chamska.
            Bywam ironiczna, bywam niebezpiecznie rzeczowa i uparcie domagam sie
            kontaktu z menago ale chamska nie bywam.

            wiec owszem majac ciebie jako jedyna sile- wytrzymam spokojnie.
            Nastepnie umowie sie do innego lekarza. Ewentualnie napisze skarge-
            zdarzylo sie. Pojde [pgadac z kierownikiem. Urzadze akcje "to ja
            zabieram dziecko ide zalatwiac karetke" i jakims dziwnym trafem cham
            lekarz zaczyna a. rozmawiac ze mna, b. rozmawiac tak ze wszystko
            rozumiem i tlumaczyc sie z decyzji, c. zaczyna byc mily, troskliwy i
            normalnie rozwija umiejetnoci, o ktore bym nie podejrzewala go przez
            poprzednie pare dni smile znaczy- umie, jest mily. Jesli bedac milym na
            poczucie osobistej krzywdy zadanej przez matke histeryczke i odczuwa
            nienaturalnosc sytuacji to NAPRAWDE nie moj problem.
          • wespuczi Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 23:21
            mysle ze leczenie kompleksow to nie jest wystarczajacy powod aby zostac lekarzem...
            • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 07:22
              Kompleksy to ma 80% pacjentów.
          • menodo Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 01:16
            protozoa napisała:

            Tylko gdybysmy sie spotkały i od mojej wiedzy, sprawności rak, umysłu, refleksu
            zależałoby życie Twojego męża/dziecka/matki, oj nie byłabym chamem, oj nie.
            Byłabym najukochańsza panią doktor przed która bys otwierała drzwi i której
            błagalnie patrzyła w oczy. A potem - użyła sobie, bo rodzinka zdrowa. "

            W jakim Ty swiecie zyjesz? Raz spotkalam sie z ewidentnym chamstwem lekarza,
            dawno temu -kiedy przyszedl na "wizyte domowa" do mojego chorego dziecka. I po
            prostu wyprosilam go z domu, po czym natychmiast zadzwonilam ze skarga do
            kierownika przychodni, ktory (chyba szczerze) byl wstrzasniety moja opowiescia.

            Poza tym mialam w zyciu do czynienia z wieloma wspanialymi lekarzami:
            kompetentnymi, wrazliwymi i milymi ludzmi.Nikt nie oczekiwal, abym mu otwierala
            drzwi ani zebym mu blagalnie patrzyla w oczy, nie mowiac juz o lapowkach. Mam
            tez w rodzinie i wsrod przyjaciol lekarzy - stad dobrze znam to srodowisko.
            Wiec nie wiem - moze Ty jestes wypalona zawodowo i powinnas odpoczac?
            Byc moze to co wypisujesz na tym forum jest jakas forma odreagowania, ale to
            jakis sado-masochizm, nie sadzisz?
          • mim288 Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 11:38
            Gdyby od wiedzy i sprawności adwokata zależało czy urząd skarbowy nie wlepi Ci
            niesłusznie kary, gdyby od hydraulika zależało czy woda (z kranu albo co gorsze z
            WC) nie zaleje Ci połowy domu, to pewnie oni też nie byliby chamami, ale
            najukochańszymi fachowcami, przed którymi otwierałabyć drzwi i z uszanowaniem
            pytała "ale jak to będzie panie mecenasie?" "i "co teraz można zrobić prosze pana,
            akiedy mógłby pan przyjść, bo widzi pan mnie tak bardzo zależy?". Argumentacja
            zupełnie bez sensu. W każdym zawodzie znajdzie sie cham, ale skoro konsekwentie
            bronisz chamskich lekarzy to stosując ten argument powinnaś tez bronic chamskie
            sekretarki, adwokatów, itd no bo skoro każdy może mieć zły dzień, niemiłych
            klientów itd i odregowywać na innych klientach to idźmy po całości niech każda
            sekretarka ma prawo Cię ochrzanić (bo inni klienci są dla niej upierdliwi), niech
            każdy hydraulik ma prawo sie spóźniać, naprawiać Ci kran tak, że zaraz woda zaleje
            Ci na nowo pół chałupy, niech każdy adwokat może "zapomnieć" że powinien przyjść
            15 min wczesniej bo sie umówił i ma prawo zapomnieć przeczytać akta, albo słuchać
            Cię nieuważnie, bo w końcu co go obchodzi Twoja banalna sprawa spadkowa,
            rozwodowa, podatkowa itd ma takich klientów na pęczki i jest zmęczony, a w ogóle
            tłumaczsz tym ludziom wszystko bez sensu nie znasz termonologi
            technicznej/prawniczej/ biurowej czy co? Bądźmy tak konsekwentni, a będzie nam się
            żyło cudownie niczym w piekle. Tylko czy warto...
      • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 19:59
        Procentowo chamów lekarzy jest bardzo mało. Jesteśmy na celowniku, bo mamy do
        czynienia z ludxmi znajdującymi sie w trudnej czasem dramatycznej sytuacji. Pani
        w okienku na poczcie czy w banku zamknie ci drzwi przed nosem - trudno, taka
        jest. Lekarz po 24 godzinach dyzuru i operacji cos odburknie - cham i prostak!
        Adwokat oleje sprawę- tak musiało byc. Lekarz się pomyli - pod sąd , a jeszcze
        lepiej cała jego rodzinę. Hyraulik spieprzy robotę - norma, nikogo to nie dzwi,
        lekarz musi byc nieomylny. Policjant wexmie łapówkę - nikt się nie oburza,
        lekarz bombonierkę - łapownik, wiadomo. Przykładów tysiące. A im więcej czytam
        nagonek na nasz zawód tym bardziej jestem oschła i mniej elastyczna. Szkoda
        tylko, że ci dowalający nam na forach internetowych podlizują się jak diabli w
        realu. Metamorfoza?
        • kropkacom Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:02
          > czynienia z ludxmi znajdującymi sie w trudnej czasem dramatycznej sytuacji.

          Nie wierze, pojęłaś w końcu skąd to oburzenie na zachowanie lekarza w tamtym wątku.
          • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:03
            Nie, nie byłam przy tym. A czśto okazuje się, że ten "chamski" lekarz został
            obrażony, sprowokowany, i było trochę inaczej.
            • kropkacom Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:06
              A więc jednak to były płonne nadzieje z mojej strony.
            • kunegunda32 Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:56
              Protozoa, znajomy prof gastroenterologii powiedział mi bardzo mądrą rzecz cyt
              "lekarz może się pomylić, bo jest człowiekiem, ale nie ma prawa się pomylić bo
              jest lekarzem i trzyma w rękach ludzkie życie". A 90% lekarzy traktuje pacjentów
              jak przypadki, a nie jak ludzi, leczy papier, a nie człowieka i co najgorsze
              uważa się za bogów nieomylnych, rażąc arogancją. Najgorsze jest to że nie
              słuchają pacjenta, wiem że to jest trudne wysłuchanie po raz 500 dłuugiej
              historii choroby jakiejś staruszki, ale to może pomóc w diagnostyce.
              • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 07:24
                Każdy ma prawo do pomyłki. Ja sie do nich potrafię przznac. Słucham pacjentów,
                ale nie pozwalam soba manipulować. I pacjent nie jest dla mnie znajomym, ale
                własnie przypadkiem. Nie pamietam nazwisk, pamiętam przypadki. Przypadeki, które
                musze załatwic jak najlepiej.
            • croyance Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 11:37
              Jesli lekarz daje sie prowokowac pacjentowi - ktory, jak sama
              mowisz, moze byc w dramatycznej sytuacji i zachowywac sie
              niecodziennie - to znaczy, ze nie jest profesjonalista. Obrazanie
              sie i dawanie sie sprowokowac jest w takiej sytuacji porownywalne do
              doroslego czlowieka, ktory obraza sie na dziecko.

              Profesjonalizm w zawodach wymagajacych kontaktu z klientem polega
              wlasnie na tym, ze nie dajemy sie prowokowac i pozostajemy
              rzeczowi i emocjonalnie zdystansowani. Jesli ktos bierze takie
              rzeczy zbyt osobiscie, powinien pracowac w labie, albo w kuchni (w
              zaleznosci od zawodu).
        • gryzelda71 Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:06
          Ale pierdaczysz.
          No jasne lekarza może zrugać,spieprzyć prosty zabieg,być pijany na dyżurze i
          wszystko cacy.
        • menodo Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 23:46
          protozoa napisała:

          > Procentowo chamów lekarzy jest bardzo mało. Jesteśmy na celowniku, bo mamy do
          > czynienia z ludxmi znajdującymi sie w trudnej czasem dramatycznej sytuacji."

          Nie tylko dlatego.
          Lekarz to zawod zaufania spolecznego. Od kogos, komu powierzamy swoje zdrowie
          lub zdrowie najblizszych - oczekujemy wiecej niz od hydraulika, ktory przyszedl
          naprawiac nam kran.

          Dziwne, ze tego nie rozumiesz skoro jak piszesz - jestes lekarzem.
          • kzet69 Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 02:19
            > Lekarz to zawod zaufania spolecznego. Od kogos, komu powierzamy
            swoje zdrowie
            > lub zdrowie najblizszych - oczekujemy wiecej niz od hydraulika,
            ktory przyszedl
            > naprawiac nam kran.


            Hmmm ciekawe tylko że jak przychodzi do zapłaty to twierdzicie że
            mamy takie same żołądki jak hydraulicy...
          • protozoa Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 07:25
            Jesli wymagacie od nas więcej niz od hydraulika powinniśmy zarabiac więcej od
            tego pana.
            • mondovi Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 12:44
              tak, lekarze powinni zarabiać dużo więcej niż hydraulicy. powinni mieć też
              świadomość, że im powierzamy życie, że wobec ciężkiej choroby najbliższych
              jesteśmy bezradni - stąd ta nadzieja w oczach. ale nie powinni tego wykorzystywać.
            • e_r_i_n Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 19:54
              Czyli nie 30, a 50 tysięcy?
            • menodo Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 00:29
              protozoa napisała:
              "Jesli wymagacie od nas więcej niz od hydraulika powinniśmy zarabiac więcej od
              tego pana."

              Dlaczego? Kto Ci zabrania pracowac w zawodzie, w ktorym mozesz lepiej zabraniac
              i byc sobie do woli chamska?

              Masz swiadomosc, ile kosztowaly Twoje studia i kto za nie zaplacil?
              I kto nadal placi za Twoje uslugi?
              Dziwi Cie to, ze oczekiwania spoleczne od ludzi, ktorych wyksztalcenie jest tak
              kosztowne moga byc wyzsze niz od hydraulikow?


              • kzet69 Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 22:04
                a dziwi cię że ich wymagania finansowe też moga byc wyzsze niż
                hydraulików?
          • aurita Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 09:41
            protozoa napisała:
            >
            > > Procentowo chamów lekarzy jest bardzo mało.

            Moze i prawda. Ale protozoa jak zawsze jest wyjatkowa i w tym malym procencie
            sie miesci
        • ahhna Re: Chamy w róznych zawodach 06.03.10, 00:08
          Hyraulik spieprzy robotę - norma, nikogo to nie dzwi,
          > lekarz musi byc nieomylny.

          I ty naprawdę nie wiesz, dlaczego, czy udajesz? Nie kumasz różnicy
          między blędem hydraulika a błędem lekarza? BTW, wejdź na forum dot.
          np. budowy domu. Poczytasz sobie bluzgi pod adresem m.in.
          hydraulików.

          Szkoda
          > tylko, że ci dowalający nam na forach internetowych podlizują się
          jak diabli w
          > realu. Metamorfoza?

          nie, zwykły pragmatyzm, plus strach o najbliższych. Koleżanka
          wyjaśniła ci powyżej.

          Co do reszty: mylisz się. Nie ma tolerancji dla łapówkarstwa,
          chamstwa i niekompetencji w żadnym fachu. I wydaje mi się, że
          lekarze nie są tu najbardziej na celowniku, raczej urzędnicy i
          politycy. Więc proszę, nie biadol.
        • falka32 Re: Chamy w róznych zawodach 11.03.10, 19:34
          Szkoda
          > tylko, że ci dowalający nam na forach internetowych podlizują się jak diabli w
          > realu. Metamorfoza?

          Etam, jaka metamorfoza. Zwykłe dostosowanie się do oczekiwań lekarza smile
          Jak pan doktor sobie zażyczy, żeby mu wyczyścić językiem buty, to też
          wyczyszczę, czysty pragmatyzm smile
    • takatoszymura Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:25
      Całe szczęście nie znam chamowatych lekarzy, ale za to mogę się
      pochwalić chamskim dozorcą w mojej kamienicy wink
    • szyszunia11 Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:39
      wszędzie tyle chamstwa i drobnomieszczaństwa oraz wszelakiego buractwa, tylko my tacy na poziomie, tacy coool, prawda? Nie ma to jak taniutkim kosztem sobie ego podreperować.
    • asia_i_p Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:40
      > 3. Nauczyciel na wywiadówce - traktuje dorosłych rodziców jak uczniów, pokrzyku
      > je.
      Pokrzykującego jeszcze nie spotkałam. Ale wychowawczyni mojej siostry w
      gimnazjum zawieszała głos po pierwszej sylabie niektórych wyrazów - chyba taki
      środek dydaktyczny miała na lekcjach, żeby dzieci dokańczały (idiotyczny swoją
      drogą) i wszedł jej w nawyk. Co najlepsze, gdzieś tak połowa rodziców dawała się
      złapać i dokańczała.
      • sarling Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 20:59
        protozoa, zgadzam się z Tobą, bardzo się zgadzam. Nie jestem
        lekarzem, ale doprawdy, osłabia mnie masakrycznie roszczeniowy
        stosunek społeczeństwa do służby zdrowia.
        • verdana Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:08
          A co ma roszczeniowy stosunek do chamstwa?
          I cieszymy się niezmiernie, za uswiadomienie nam prawdy, do której
          same bysmy nie doszły. Nie tylko lekarze bywają chamami, o dziwo -
          inni ludzie też.
          Świadczy to doskonale o umiejetnosciach wnioskowania, ktoś nie
          bedacy lekarzem pewnie by na to nie wpadł.
        • fogito Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:09
          sarling napisała:

          osłabia mnie masakrycznie roszczeniowy
          > stosunek społeczeństwa do służby zdrowia.


          A mnie osłabia ignorancja wielu lekarzy i ich roszczeniowy stosunek
          co do opłaty za mierne usługi medyczne.

          Osłabiają mnie też niedouczeni nauczyciele i szaleni kierowcy oraz
          wielu wielu innych, którzy mają pozostałych w doopie. A szczególnie
          osłabiają mnie właściciele psów, którzy nie sprzątają po swoich
          pupilach obsrywających każdy kawałek chodnika. I politycy też mnie
          osłabiają... oj lista byłaby długa.
          • szyszunia11 Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:36
            fogito napisała:

            też mnie
            > osłabiają... oj lista byłaby długa.


            no na ewno byłaby dluga, skoro przecież kazdy z nas czasem kogos osłabia, to tych osłabiajacych jest przynajmniej tylu, co osłabianych
    • demonii.larua Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:14
      > To nie tylko moje spostrzeżenia. Chamów dostatek w każdym zawodzie.
      Zgadzam się.
      • fifinap a u mnie dzisija 03.03.10, 21:34
        Warszawa. Godz 17:20, trasa ze środmieścia na prage. Jechalam
        tramwajem. Bodajże 9 baz 24.. Problem: motorniczy. Nawet nie 20
        letni!

        Motorniczy nie chcial:
        -wpuszczac do środka ludzi, pokrzykiwał, żeby sie w ś l i z g a l i,
        bo on ich nie wpuści gdyz już ma tlumy, tramwaj jest przepelniony, i
        jest nas za dużo!
        -jechal tak, że gdy hamowal wszyscy na siebie lecieli, ludzie
        wpadali na siebie nawzajem, nawet kanar kontrolujący wowczas bilety
        upadł na podloge!!!!
        -w tramwaju wybuch tumult, ludzie zaczeli zwracac mu uwage, on
        strasznie pyskowal ,warczal, brzydko sie odzywal.. coraz wiecej
        glosow bylo przeciwko niemu, troche sie opanowal, stuchlał, zamknąl
        drzwi "do siebie" i.. krzyknąl: ze on bedzie robil, co chce!!!!
        -podróznicy zaczęli szukac numeru, na skrage na niego.. widnial przy
        jego drzwiach, razem z uwagami pt: czego nie wolno robić
        motorniczmeu... palic, rozmawiac przez telefon itd...

        ktos krzyknąl, ze ni weizie bydla, ktoś inny, że zaraz zadzwoni. Na
        co ten 19 latek-motorczniczy (no na wiecej nie wygladal),
        nawrzeszczal: ze mogą sobie do piekieł dzwonić, mu i tak nic nie
        będzie!!!

        Kiedy tramwaj opustoszal-zgrzecznil. Wysiadajac widzialam, ze
        zostali w nim pasażarowie, ktorzy najczęsciej zwracami mu uwage..
        pojechali z nim do koncowego..
    • i_love_my_babies Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 21:33
      miewam kontakt z przedstawicielami różnych środowisk i zawodów, ale
      TYLKO lekarz w przychodni przyjmuje mnie z fochem od progu,
      niestety...
    • osa551 Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 03.03.10, 21:44
      Moja umierająca na raka matka leżąca w szpitalu nagle zaczyna się dusić - biegnę
      po pielęgniarkę, ta biegnie po lekarza.

      Ten przychodzi mocno wkurzony, że ktoś od niego czegoś chce. Wrzeszczy na mnie,
      że on jej przecież nie uzdrowi. Ja wiem, że jej nie uzdrowi, ale k..a może jej
      podać morfinę - tak jak to zrobiła jego koleżanka, kiedy go zmieniła na dyżurze
      po jakimś czasie.

      Trochę empatii dla umierającego pacjenta i jego rodziny jednak brakowało. Nie
      zapomnę tego nigdy i przerażonych oczu mojej mamy jak na nas wrzeszczał.
      • viki711 Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 03.03.10, 22:44
        Przyjechałam w nocy na ostry dyżur, gdyż zaczęłam solidnie krwawić w
        2 lub 3 miesiącu ciąży, po 40min czekania na panią doktor, przyszła
        na izbę bardzo zaspana no i dała mi odczuć, że ją budzę po nocy była
        bardzo niemiła, nie dopuszczała mnie do głosu, powiedziałam że na
        ostatniej wizycie lekarz prowadzący zauważył krwiak przy/na macicy i
        to pewnie ma jakiś związek, na co pani doktor podniesionym głosem,
        że co ja jej za bzdury opowiadam, ona nie widzi żadnego krwiaka,
        dopiero jak zwróciłam jej uwagę że nie przyjechałam tu dla
        przyjemności, a moim lekarzem prowadzącym jest jej kolega z
        oddziału, baardzo zmieniła zdanie, i powiedziała że dobrze że
        przyjechałam,
      • zemfira_ Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 03.03.10, 22:56
        Ja nie zapomnę lekarza, który przyspieszył operację dziadka chorego
        na raka, za łapówkę. Co prawda płatną po operacji, ale jednak.
        Chodził za moją mamą jak hiena i "przypominał się". Oczywiście
        dostał to czego chciał.
        To prawda, że chamów spotyka się w różnych zawodach, ale akurat ten
        zawód jest szczególny. Lekarz ma w swoich rękach życie ludzkie i
        jednak powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jego zachowanie,
        decyzje, które podejmuje nie są decyzjami hydraulika wymieniającego
        rurę... Lekarze często żerują na naszym strachu, strachu przed
        bólem, cierpieniem i śmiercią. Tu nie ma mocnych kiedy chodzi o
        ratowanie bliskich.
        BTW mojego dziadka zarażono gronkowcem w tamtym szpitalu.
        • czar_bajry Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 03.03.10, 23:42
          Protozoa czy Twój wątek powstał po przeczytaniu lektury pt. "fajny lekarz" i
          nadal w ramach źle pojętej solidarności zawodowej postanowiłaś udowodnić iż
          otaczają Cię same chamy?
          Owszem buraka można spotkać w każdej grupie zawodowej.
          Ale jednak opiszę przypadek z lekarzem.
          W zeszłym tyg. mąż miał wyznaczoną wizytę u reumatologa, jak wiadomo takie
          wizyty są umawiane z dość dużym wyprzedzeniem. Dzień przed wyznaczonym terminem
          okazało się że mąż w zaden sposób nie zdąży na określoną godz. zadzwoniłam do
          rejestracji z prośbą o ile to możliwe przesunięcia godziny lub daty badania.
          Niestety zmiana godziny była niemożliwa a bardzo miła pani w rejestracji
          powiedziała iż terminy mają odległe i żeby mąż przyszedł spóźniony to lekarz
          przyjmie. Ok ale na wszelki wypadek zadzwoniłam jeszcze w wyznaczonym dniu aby
          poinformować o spóźnieniu i zapytać się czy mimo wszystko pacjent może przyjść,
          odpowiedź padła twierdząca. Mąż spóźnił się 40 min. dostał kartę i poszedł wraz
          z pielęgniarką pod gabinet a tam pani doktor rozdarła ryja że jak to spóźnił się
          itp. mąż stwierdził że słuch ma dobry i doskonale słyszy, przeprosił i
          przedstawił zaistniałą sytuację pytając czy po mimo wszystko go przyjmie, padła
          odpowiedź niech siedzi i czeka big_grin, mąż usiadł w poczekalni nie upierał
          się że teraz on wchodzi tylko czekał na koniec pacjentów ew. wolną lukę.
          Przesiedział tak 2 godz. po czym pani doktór wyszła z gabinetu i stwierdziła że
          ona już skończyła pracę i go nie przyjmietongue_out
          Została poinformowana dobitnie iż jest wredną chamicą.
          I nie chodzi tu o to że go nie przyjęła tylko o to że kazała czekać, owszem wina
          za spóźnienie jest jego ale mogła powiedzieć przykro mi pan się spóźnił i pana
          już nie przyjmę a nie kazać czekać.
          Mąż złożył pisemną skargę u kierownika przychodni, termin wizyty u reumatologa
          wyznaczono na majsmile
          I teraz clou programu w poniedziałek zadzwoniła rejestratorka i zaproponowała
          wizytę 4.03smile
          • zemfira_ Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 03.03.10, 23:54
            W pobliskiej przychodni jest jedna lekarka zwracająca się w następujący
            sposób do pielęgniarek: "przyniesie kartę", "czego stoi?", "zmierzyć
            temperaturę". Zastępowała pediatrę do którego zwykle chodzę. Mnie
            zapytała: "Ile dziecko je?" "Tyle i tyle ml, tyle razy dziennie"
            "Proszę mi bzdur nie opowiadać, dziecko tyle nie je" "To po co Pani
            pyta, skoro Pani wie lepiej?" Odpowiedzią był wielki foch i recepta na
            2 puszki nutramigenu, zero odezwu na słowa dziękuje, do widzenia.
            • azile.oli Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 04.03.10, 09:54
              Ja też miałam taki przypadek. Poszłam na USG tarczycy, a lekarz do
              mnie :''położy się'', ''wstanie'', ''po co robi to badanie'' itd.
              Normalmnie mnie zatkało. Przyznam, że nie spotkałam się jeszcze,
              żeby ktoś w ten sposób do mnie się zwracał.
              • czar_bajry Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 04.03.10, 17:28
                azile.oli napisała:

                Normalmnie mnie zatkało. Przyznam, że nie spotkałam się jeszcze,
                > żeby ktoś w ten sposób do mnie się zwracał.

                Może takich zwrotów na medycynie ucząbig_grin
                Prawdę mówiąc spotkałam się parę razy jak ktoś zwracał się do mnie w trzeciej
                osobie ale to było na zapadłej wsi mazurskiej a pani chciała być miła i
                zaprzyjaźnionasmile
      • imasumak OSa 04.03.10, 09:16
        Nie wytrzymałabym - doktorek dostałby po mordzie.
        • osa551 Re: OSa 04.03.10, 13:42
          Ima, ja normalnie nie dam sobie w kasze dmuchać, ale sytuacja była szczególna i
          wierz mi byłam w takim stanie, że jak by mnie ktoś potrącił samochodem to ledwie
          bym zauważyła.

          Wyciągnęłam jednak z tej sytuacji kilka wniosków mniej lub bardziej brzemiennych
          w skutki.

          Żeby było śmieszniej moja matka sama była lekarzem, przyjmującym bardzo trudne
          przypadki, leczącym jako stomatolog dzieci niepełnosprawne ruchowo i umysłowo,
          których nikt inny nie chciał leczyć.

          Niestety jest jak jest, ludzie powinni wybierać zawód lekarza z powołania.
          • osa551 Re: OSa 04.03.10, 13:42
            Dodam tylko, że inni lekarze na tym oddziale naprawdę byli w porządku.
        • protozoa Re: OSa 05.03.10, 09:11
          Gdybyś mnie uderzyła, byłoby 10 świadków, policja i Ty miałąbyś
          1. sprawę karną
          2. sprawę cywilną
          Może gdybyś bulnęła i siadła na ławie oskarżonych następnym razem byś się
          zastanowiła.
          • osa551 Re: OSa 05.03.10, 12:44
            Protozoa, napisz lepiej jakie konsekwencje powinien ponieść Twój kolega za swoje
            zachowanie, a nie kto za co usiadłby na ławie oskarżonych ok?

            Napisz co Ty byś zrobiła gdybyś była w mojej sytuacji i czy Twój kolega "po
            fachu" według Ciebie zachował się tak, jak powinien się zachować w takiej
            sytuacji lekarz (i człowiek).
            • ahhna Re: OSa 06.03.10, 00:19
              > Napisz co Ty byś zrobiła gdybyś była w mojej sytuacji

              Protozoa nigdy nie będzie w twojej sytuacji, bo Protozoa jest
              boginią i jej się taka rzecz nigdy nie przydarzy. Po prostu.
          • imasumak Re: OSa 05.03.10, 13:16
            W życiu nikogo nie uderzyłam. Ale gdyby ktoś tak potraktował moją chorą matkę,
            poniósłby konsekwencje. Nawet, gdybyś to była Ty. Nie myśl, że skoro jesteś
            lekarzem, każde zachowanie ujdzie Tobie na sucho.
            • mamamisi2005 przesadzacie dziewczyny 05.03.10, 13:33
              Ale gdyby ktoś tak potraktował moją chorą matkę,
              > poniósłby konsekwencje. Nawet, gdybyś to była Ty. Nie myśl, że
              skoro jesteś
              > lekarzem, każde zachowanie ujdzie Tobie na sucho.

              tak kazdemu (lekarzowi i nie tylko) mozna napisać: nieważne ze to
              nie byłaś ty, ale mogłaś być; a gdybyś to jednak była ty, to nie
              uszloby ci to na sucho
              ło matko, co za poziom argumentacji sad
              dajcie juz spokój, bo to paskudnie swiadczy o wszystkich, którzy
              biorą udział w tej jatce
              protozoa raczej utwierdzi sie w swoim zdaniu o "narodzie" na
              podstawie takich wpisów (nie zeby mi jakos szczególnie na tym
              zalezało, raczej stwierdzam fakt), tak samo jak część ematek dzieki
              forumowym wystepom protozoa nabywa pewnosci ze lekarze to chamy itp
              • imasumak Re: przesadzacie dziewczyny 05.03.10, 13:49
                Poziom argumentacji adekwatny do poziomu p.doktor. Fakt, uniosłam się, ale nigdy
                w życiu nie miałam do czynienia z takim lekarzem. No chyba, że Protozoa nie jest
                lekarzem, a znalazła sposób na zrobienie fermentu na forum uncertain
                • mamamisi2005 Re: przesadzacie dziewczyny 05.03.10, 14:56
                  nie warto znizac sie do czyjegokolwiek poziomu, równiez p. doktor
                  szczerze mówiąc jezeli w realu w warunkach "normalnych" protozoa
                  jest taka jak pisze, czyli fachowa i uprzejma z dystansem, to
                  zapewne byłabym zadowolona z jej usług, niczego wiecej od lekarza
                  nie oczekuję
                  inna sprawa to te wszyskie pomyje, które wylewa tu na forum
                  IMO protozoa swoimi wystepami robi czarny PR nie tylko sobie, ale i
                  całej reszcie lekarzy czy sobie na to zasłuzyli czy nie - bo
                  niestety ematki uogólniają, jakby protozoa byłą jakims oficjalnym
                  pierwszym lekarzem kraju czy cos w ten desen
                  wiecej dystansu dziewczyny wink
                  • imasumak Re: przesadzacie dziewczyny 05.03.10, 18:13
                    Więcej dystansu? W mojej najbliższej rodzinie jest sześciu lekarzy różnych
                    specjalizacji i trzech stomatologów. U żadnego z nich nie zaobserwowałam takiego
                    poziomu niechęci wobec pacjentów.
                    Wypowiedzi Protozy mnie szokują, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam do
                    czynienia z takim lekarzem. Wobec tego faktu, nie potrafię zachować należytego
                    dystansu. Przykro mi.
                    • mamamisi2005 Re: przesadzacie dziewczyny 05.03.10, 18:54
                      ale to tylko internetowe forum, a nie szpital
                      nie ma tu pacjentów, a protozoa jest tu tylko jednym z forumowych
                      bytow
                      ja tez tu czytam wypowiedzi(protozoa i innych), które opisują
                      zachowania czy poglady, których szczesliwie nigdy w zyciu nie
                      doswiadczylam
                      a moze protozoa lubi szokowac w ten sposób? ludzie maja rózne
                      upodobania, niektórzy lubią sie obnazac w miejscach publicznych,
                      inni trollują
                      dla mnie to ten poziom, naprawde nie warto sie ekscytowac
                      • imasumak Re: przesadzacie dziewczyny 05.03.10, 22:24
                        To bądź konsekwentna i się nie ekscytuj.
                        • mamamisi2005 Re: przesadzacie dziewczyny 06.03.10, 08:33
                          no własnie nie ekscytuje sie, bo nie warto big_grin
                          pozdrawiam
                  • ahhna Re: przesadzacie dziewczyny 06.03.10, 00:24
                    > szczerze mówiąc jezeli w realu w warunkach "normalnych" protozoa
                    > jest taka jak pisze, czyli fachowa i uprzejma z dystansem, to
                    > zapewne byłabym zadowolona z jej usług, niczego wiecej od lekarza
                    > nie oczekuję

                    Bardzo wątpię. Protozoa czuje taką niechęć do pacjentów, a nawet do
                    innych ludzi w ogóle, że nie może to nie parować wszystkimi jej
                    porami i być niewidoczne dla jej pacjentów - zakładając
                    optymistycznie, że Protozoa stara się być uprzejma (ale za to
                    założenie też nie dałabym złamanego grosza)
                    • kzet69 Re: przesadzacie dziewczyny 06.03.10, 00:39
                      sorki ahhna żeby zrozumiec mentalnośc chirurga najlepiej byc
                      chirurgiem, a przynajmniej lekarzem stykajacyn sie na codzień z
                      pacjentem "po drugiej" stronie, ty tego stressu, systemu wartości i
                      odróżniania rzeczy ważnych od nie waznych nie pojmiesz, chocbyś się
                      nie wiem jak starała, więc odpuśc protozoa ....
                      • zemfira_ Re: przesadzacie dziewczyny 06.03.10, 00:49
                        A żeby zrozumieć starego, schorowanego człowieka o ilorazie
                        inteligencji poniżej przeciętnej, a jednak wrażliwego i gnojonego w
                        naszej służbie zdrowia, może również należy się wczuć w jego/jej
                        sytuację. Chociaż trochę?
                        • drzwi_do_lasu Re: przesadzacie dziewczyny 06.03.10, 02:58
                          Najbardziej zal mi prostych, uczciwych ludzi, glownie starszych,
                          ktorym wpojono szacunek do "lepszych i wyksztalconych".
                          Bo im nawet nie przejdzie przez biedna glowe, ze darza kogos
                          szacunkiem na wyrost. Ze bog - lekarz jest zwyklym konowalem, ktory
                          ich posle do piachu dwadziescia lat wczesniej i tylko dlatego, ze
                          jest niedouczony i szczepiony na wiedze.
      • urszulka_r Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 05.03.10, 11:27
        To bardzo przykre, co piszesz, Ossa...
        Twoja mama powinna te ostatnie chwile zycia spedzic w spokoju, a nie
        wysluchujac krzykow lekarza...
        Az brak slow!
        Pozdrawiam Cie
        • urszulka_r Re: Chamy w róznych zawodach - równiez lekarze 05.03.10, 11:30
          Mialo byc Osa- przepraszam za literowke
    • ila79 Ja mam ewidentnie pecha do lekarzy 03.03.10, 23:13
      Wydaje mi się, że przede wszystkim nie można porównywać chamstwa i
      niekompetencji np. hydraulika i lekarza. Jak ten pierwszy mnie
      wkurzy i źle wykona swoja pracę, to co najwyżej zaleje mi łazienkę.
      Jesli zrobi to lekarz - moge być kaleką przez resztę życia, lub może
      usmiercić kogoś mi bliskiego. To jest powód dla którego niewłaściwe
      zachowania lekarzy sa oceniane surowiej niż innych grup zawodowych.
      Ja mam pecha do lekarzy:
      1.Dziadek jest umówiony w szpitalu na zdjęcie szwów po operacji
      bajpasów. Ma „zamek błyskawiczny” przez calą długość nogi, nie
      mówiąc już o klatce piersiowej. No ale akurat o ta noge chodziło.
      Moja ciocia zawozi go na umówiona godzinę. W gabinecie dowiaduje
      się, ze mu nie zdejmą tych szwów, bo właśnie komuś wypożyczyli
      urządzenie i żeby przyszedł za pare dni. Dziadek tłumaczy, że noga
      go boli, zaczynaja się robić stany zapalne itp. Wysyłają go na drugi
      koniec miasta do przychodni, gdzie podobno jest owo magiczne
      urządzenie. Pani w przychodni robi wielkie oczy i tłumaczy, że oni
      pożyczaja ta maszynę ze szpitala z którego dziadek został odesłany.
      Następnego dnia załatwiliśmy dziadkowi zdjęcie szwów w prywatnym
      gabinecie, a magicznym urządzeniem okazały się zwykłe obcążki.
      2.Pogotowie zawozi babcię z zawałem do szpitala, gdzie mają sprzęt
      do ratowania życia w takich sytuacjach. Tam lekarz robi badania,
      stwierdza, że jest wszystko ok., że to stan po małym zawale i nadaje
      się do innego szpitala na oddział pozawałowy. Na sugestie
      koronografii robi wielkie oczy. Odsyłają babcie karetką do innego
      szpitala. Jeszcze w karetce babcia ma drugi zawał. Lekarka, która ja
      bada w tym drugim szpitalu prawie sama dostaje zawału, że jej
      przywieźli osobę w takim stanie. Natychmiast odwożą babcie powrotem
      do tego pierwszego szpitala i biegiem na koronografie. Ręce opadają.
      3.Po przewlekłym, źle leczonym zapaleniu pęcherza uporczywie boli
      mnie cewka moczowa. Na którejś z kolei wizycie (prywatnej!) lekarz
      sugeruje, że mam zaburzenia psychiczne lub zmyślam. W skrajnej
      desperacji daję sporą łapówkę za przyjęcie na oddział i zrobienie
      odpowiednich badań. Okazuje się, że nie zwariowałam, tylko mam
      wielką torbiel w bolącym miejscu. Co by było gdybym nie miała taj
      kasy???
      4.Wybrałam się państwowo do ginekologa. Młoda byłam i głupia. To
      oczywiście nie był pierwszy raz, ale procedura taka, że zamurowało
      mnie z wrażenia. Do gabinetu wchodziło się przez taka śluzę z
      rozbieralnią. W rozbieralni owej należało zostawić dolną część
      garderoby i wejść do gabinetu, przemaszerować przez niego, usiąść z
      gołym tyłkiem przed panem doktorem, który to przeprowadzał wywiad.
      Cudownie. Przezornie zostawiłam sobie na tyłku majtki (w sensie, że
      zdejme je dopiero przed wejściem na fotel, bo jak tu siedzieć z
      gołym dupskiem na gabinetowym krześle…wink – opieprzył mnie, że nie
      zastosowałam się do instrukcji w przebieralni. Byłam w takim szoku,
      że zapomniałam języka w gębie.
      5.Mama od kilku miesięcy się źle czuła. Chodzila od lekarza do
      lekarza, bez rezultatow – tona leków i coraz gorzej. Same
      przewertowałyśmy Internet i doszłyśmy do wniosku, że to
      prawdopodobnie borelioza. Mama zaczela wszystko od nowa i poszła do
      lekarza pierwszego kontaktu. Rozmowa z lekarzem:
      - Pani doktor źle się czuję (tu następuje wymiana objawów).
      - Hmmmmm……
      - Pani doktor ja mam chyba boreliozę.
      - A skąd pani wie ????
      - Zrobiłam sobie test na internecie i mi wyszło, że chyba mam….
      - Acha, no to pewnie pani ma….no to proszę dam pani skierowanie do
      lekarza chorób zakaźnych…..no i niech pani sobie weźmie antybiotyk,
      zaraz wypiszę…
      Akurat ta lekarka nie była chamska, ale ogólnie sytuacja była dosyć
      dramatyczna z winy lekarzy.
      Borelioza w końcu wyszła jak byk, a z lekami dobrze, ze się mama
      wstrzymała do wizyty u zakaźnika, bo antybiotyk był jakiś zupełnie
      nie na to, co trzeba.

      Ale mi długie wyszło, a to w zasadzie początek…
      Wiem, że są na świecie normalni, nawet cudowni lekarze, tylko, że ja
      na nich nie trafiam.
      • protozoa Re: Ja mam ewidentnie pecha do lekarzy 04.03.10, 07:32
        Tak, jak ten pierwszy schrzani robote ( po zainkasowaniu połowy lekarskiej
        pensji za pół godziny roboty) to nic mu sie nie stanie, jak ten drugi pomyli się
        po 24 godzniach pracy, bo musi z czegos zyć medialne halo.
        Ten naród zasłuzył, żeby nie miał go kto leczyć. I bardzo dobrze, że juz brakuje
        specjelistów.
        • ila79 Re: Ja mam ewidentnie pecha do lekarzy 04.03.10, 09:23
          Większość lekarzy chrzani robotę nie dlatego, że jest po 24
          godzinach pracy, tylko z powodu elementarnego braku szacunku i
          empatii do pacjenta, jego problemów i cierpienia. Zresztą szkoda
          gadać, ciekawe, że nie odniosłaś się do podanych przeze mnie
          przykładów.
        • imasumak Re: Ja mam ewidentnie pecha do lekarzy 04.03.10, 09:25
          protozoa napisała:

          Ten naród zasłuzył, żeby nie miał go kto leczyć. I bardzo dobrze, że juz
          brakuje specjelistów.


          A Ty przynosisz hańbę temu wspaniałemu zawodowi. Lepiej wejdź pod stół i
          odszczekaj co napisałaś, bo internet nie jest aż tak anonimowy, jak się Tobie
          wydaje, a Ciebie obowiązuje etyka zawodowa wszędzie, nie tylko w wybranych przez
          Ciebie samą miejscach.
        • czar_bajry Re: Ja mam ewidentnie pecha do lekarzy 04.03.10, 17:46
          protozoa napisała:

          Ten naród zasłuzył, żeby nie miał go kto leczyć. I bardzo dobrze, że juz brakuj
          > e
          > specjelistów.

          Życzę Ci z całego serca abyś w razie potrzeby trafiła na "kompetentnego" kolegę
          po fachu.
    • wespuczi Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 23:31
      nie no nie pojme
      jak mozna chamstwa bronic i usprawiedliwiac
      szczegolnie osoba wyksztalcona i obyta!

      glebokie sredniowiecze niestety, dlatego polska jest niestety europy sad
      • wespuczi Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 23:33
        zadupiem europy mialo byc
    • figrut Re: Chamy w róznych zawodach 03.03.10, 23:58
      Już miałam taką samą nadzieję jak Kropka, że pojęłaś nareszcie w czym
      rzecz, ale niestety nadzieja płonna była...
      Kiedyś napisałam na tym forum, że nie lubię tylko dwóch osób z całego
      forum. Jedna to dziewczyna z którą nawet nie warto wdawać się w
      dyskusję, druga to Ty, jak mi się wydawało i jak wtedy napisałam
      bardzo INTELIGENTNA. Dziś niestety sprowadziłaś mnie na ziemię uncertain
      Re: Chamy w róznych zawodach
      kropkacom 03.03.10, 20:02 Odpowiedz
      > czynienia z ludxmi znajdującymi sie w trudnej czasem
      dramatycznej sytuacji.

      Nie wierze, pojęłaś w końcu skąd to oburzenie na zachowanie lekarza w
      tamtym wątku.
    • iwles tak się zastanawiam 04.03.10, 00:01

      czy autorka zalożyla ten watek specjalnie po to, żeby każdy mógł sobie tutaj
      przedstawic swoją opowieść o lekarzu? wink

      • protozoa Re: tak się zastanawiam 04.03.10, 07:44
        Nie, autorka założyła ten watek poniewaz widzi jak potwornie leci się na
        lekarzy, jak nas poniża, oblewa pomyjami, nie daje prawa do niczego , jak
        jesteśmy non stop na cenzurowanym.
        Najchetniej widzielibyście następujący obraz lekarza.
        Mieszka w szpitalu, 24 godziny na dobę dostepny.
        Usmiechnięty, ciepły- biegnący na pomoc gdy pacjent tego zażąda.
        Cierpliwie słuchający po raz setny tej samej opowieści.
        Jeśli nie siedzi przy pacjentach dokształca sie i leczy na najwyższym światowym
        poziomie.
        Oczywiście w szpitalu wyposazonym w najnowszą aparaturę, która jest w stanie
        gotowości na każde skinienie pacjenta ( chce CT głowy, na za 10 minut).
        Daje soba manipulowac i spełnia każde żądania pacjentów i ich rodzin.
        Ma nadprzyrodzone siły i ciężko chorego zmieni na zdrowego.
        Nie mysli o czyms takim jak pieniądze - zreszta po co mu to, kitel załatwi
        szpital i tam dostanie też talerz zupy ( który może zjeść, gdy na horyzoncie nie
        ma pacjenta, gdy sie pojawi, talerz jest odstawiany na bok, to samo z kubkiem
        wody - na herbate nie zasługuje).
        O rodzinie nie ma mowy - lekarz to powołanie.
        Lekarz nie ma prawo do pomyłki.
        Lekarz nie ma prawa do snu.
        Lekarz - jak juz wspomniałam - nie ma prawa do jedzenia gdy jest głodny.
        Lekarz nie ma prawa wyjść do toalety gdy na horyzoncie pojawi się pacjent.
        Lekarz nie ma prawa się źle czuć.
        Wtedy może łaskawszym okiem spojrzelibyście na lekarzy, ale i tak nie jest to
        pewne. Bo jesli np. organizm zaprotestowałby i o 4 nad ranem ktos by padł ze
        zmęczenia zaraz pojawiłyby sie głosy, że cham zamiast przyjmowac Niunie, która
        płacze ma czelność spać. Obudzić go, przeciez to łapownik, pije kawe, która dostał.
        • alexa0000 Re: tak się zastanawiam 04.03.10, 08:47
          Protozoa, moja mamuśka jest lekarzem. Dobrym, profesjonalnym,
          ciepłym, tłumaczącym cierpliwie pacjentom rzeczy często oczywiste-
          nie szkodzi, tłumacząc do wyrzygania.Pacjenci ją uwielbiają,
          ustawiaja sie do niej kolejki, ma niesamowicie dobra opinie u ludzi
          za względu na leczenie, ale też empatię i kulturę.
          Mój ojczulek natomiast nie jest dobrym lekarzem. Jest lekarzem
          wybitnym, cenionym w Polsce specjalista. Uratował niezliczoną ilosc
          dzieci. Gdy ma dobry dzień, jest do rany przyłóż. Gdy dzien jest
          zły, a sama wiesz,że potrafi taki sie zdarzyć w szpitalu, potrafi
          być nieprzyjemny dla tych biednych, przerazonych matek, umie
          zachować sie opryskliwie.Żyje tyle lat z moja matką, tyle razy
          nasłuchał sie o niej o zrozumieniu, empatii-troche trafia do niego,
          ale charakteru nie zmienisz. Po prostu nie zmienisz. Lekarze sa
          rózni. I niestey ,o ile rozumiem wkurw na pacjentów, o tyle nie
          zgadzam sie z chamstwem, i tyle. Bo to zalezy od tego,czy dasz sobie
          przyzwolenie na jakies tam zachowania. A jeżeli lekarz czy człowiek
          z innej branży ma problemy z emocjami, nalezy udac sie na warsztaty,
          terapie-ja na przykład zrobiłam to, kiedy psycha zaczela mi siadać
          dzieki pracy w szkole. Mogłam zacząc nazywac dzieci cepami,
          idiotami, tlumacząc sie frustracja. Nie chciałam,próbowałam inaczej,
          ale cos sie wypaliło. Odeszłam.
          Co do wymagan stawianych przez ludzi-ja jako nauczyciel nie mogłam
          popic, rznąc sie na lewo i prawo, łazić po knajpach;musiałam byc
          miła, ale nie za miła; byłam zbyt stanowcza-chamska; byłam zbyt mało
          stanowcza-zle, bo założą kosz na głowe;interesować sie uczniami,
          wydzwaniać do domu-jesli za bardzo interesowałam sie, zle bo sie
          wpieprzałam w zycie prywatne.

          Reasumująć: nie bierz wszystkiego do siebie. Patrz na to, kim ty
          jesteś. Jezeli nie masz sobie nic do zarzucenie, nie interesuj sie
          innymi. Rób swoje.
          Zweryfikuje cie życie, bliscy, pamiec pacjentów i rynek.
          Pozdrawiam.
          • protozoa Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 09:25
            Jestem uważana za bardzo dobrego fachowca. Mam dużo publikacji, dużo pacjentów,
            jestem opanowana, podejmuję najczęściej trafne decyzje i potrafię się przyznać
            do błędu.
            Nie pozwalam jeżdzić sobie po głowie. Jeśli ktoś mi dokuczy - pamiętam o tym długo.
            Nie pozwalam sobą manipulować, potrafię być bardzo niemiła. Potrafię wrzasnąc. I
            jak dotąd były na mnie 3 skargi - wszystkie oddalone. A syna autorki jednej ze
            skarg nie operowałam. Odmówiłam na piśmie z kopią do dyrekcji i kierownika kliniki.
            • kropkacom Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 09:30
              Jesteś przerażająca. Chyba powinny być jakieś testy charakterologiczne
              dopuszczające do pracy w Twoim zawodzie.
              • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 22:44
                sorry kropko ale to ty niczego nie rozumiesz....
                sorki, ale wasza forumowa znajomośc nedycyny ogranicza się do
                przychodni rejonowych, gabinetów ginelogicznych, porodówek, blichtru
                w abonamentowych poradniach i tzw. prywatnych klinikach leczących
                pięknych i zdrowych....

                zadna z was nie ma tutaj pojecia o prawdziwej medycynie, a prawdziwa
                medycyna zaczyna sie tam, gdzie kończy się świadomośc pacjenta...

                a protozoa jako chirurg, czy ja jako anestezjolog dzieciecy tę
                medycyne znamy...

                żadna z was nie ma pojęcia o poziomie stressu chirurga czy
                anestezjologa, ośmieszacie się tekstami o hydraulikach czy
                nauczycielach....

                lekarz ma leczyc... i to jest jedyne kryterium jego oceny, nie
                usmiechy do zestresowanej rodzinki, nie PR, nie piękny krawat ani
                kosztujące majatek perfumy, lekarz ma leczyc i o ile to możliwe
                wyleczyc, tylko i aż tyle...

                lekarz nie jest odpornym na wszelkie stresy androidem, lekarz jest
                człowiekiem i to zazwyczaj zmęczonym, zestresowanym, nie wolnym od
                problemów dnia codziennego i życia rodzinnego i na dodatek w
                permamentnym na pięciu, bo na dyżurze zawsze sie coś może zdarzyc,
                oglądasz sobie spokojnie mecz a za 5 minut utytłany po łokcie w krwi
                reanimuje sz człowieka, wy tego sobie drogie forumowiczki nie
                potraficie wyobrazic....

                na dodatek polski lekarz jest sfrustrowany... tym że jego kolega w
                USA za taka samą pracę otzrymuje 15x większe wynagrodzenie a w UK 6x
                większe, tym że zapłata za godzinę pracy na dyżurze jest niższa od
                zapłaty za godzinę pracy hydraulika naprawiającego kran, tym że
                przepracowuje się do krańca sił bo... w Polsce nie ma lekarzy, z
                mojej specjalności 25% wyjechało za granicę ...

                W moim regionie anestezjologów dziecięcych jest 5 a posłów na sejm
                8...


                Jutro rano idę do pracy, wrócę we wtorek po 72 godzinnym dyżurze,
                gdy będę przez cały czas odpowiadał za życie wszystkich ciężko
                chorych dzieci w regionie liczącym 700 tys. mieszkańców....

                zamienicie się drogie e-mamy?
                • kropkacom Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 22:59
                  > na dodatek polski lekarz jest sfrustrowany... tym że jego kolega w
                  > USA za taka samą pracę otzrymuje 15x większe wynagrodzenie a w UK 6x

                  To piknie, w kraju sami lekarze frustraci. A na studiach to góry złota
                  obiecywali... I żeby nie było, powinniście być dobrze opłacani ale naprawdę nikt
                  z was nie wiedział jakie są pensje w zawodzie? Nie wierzę. A co z misją? Czemu
                  akurat ten zawód?

                  > zamienicie się drogie e-mamy?

                  Ze zmian chciałabym żeby nikt nie musiał z waszych usług korzystać. I to bez
                  złośliwości.
                  • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:19
                    > To piknie, w kraju sami lekarze frustraci. A na studiach to góry
                    złota
                    > obiecywali... I żeby nie było, powinniście być dobrze opłacani ale
                    naprawdę nik
                    > t
                    > z was nie wiedział jakie są pensje w zawodzie? Nie wierzę. A co z
                    misją? Czemu
                    > akurat ten zawód?


                    niczego nie rozumiesz kropko... gdy człowiek podejmuje decyzje o
                    zawodzie lekarza ma 19 lat... czasem wczesniej, ja miałem 15 gdy
                    zdecydowałem sie na liceum o profilu biochem z mysla o medycynie,
                    nie myśli sie w tym wieku o pieniadzach, rodzinie, dzieciach,
                    fascynuje mozliwosc leczenia, pomagania ludziom itd.

                    Tyle że rzeczywistośc brutalnie sprowadza do parteru, idąc na
                    medycyne nie myśli sie także o 15 nieprzespanych nocach w miesiącu,
                    o 576 godzinach pracy miesięcznie (a taki mam rekord życiowy),

                    od 12 lat, odkad samodzielnie jako specjalista dyżuruję nie
                    spędziłem w domu ANI JEDNYCH świąt bożego narodzenia czy
                    wielkanocnych w całości w domu....

                    Wybacz za odpowiedzialnosc, wiedzę i poświęcenie wymaga się
                    adekwatnych zarobków....


                    a na marginesie nie to do czego sie odniosłas było wiodacą mysla
                    mojego postu...


                    > Ze zmian chciałabym żeby nikt nie musiał z waszych usług
                    korzystać. I to bez
                    > złośliwości.


                    a ktoby nie chciał, ale niestety ludzie chorują i umierają...
                    lekarze i ich najbliżsi także....
                    • kropkacom Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:28
                      > niczego nie rozumiesz kropko... gdy człowiek podejmuje decyzje o
                      > zawodzie lekarza ma 19 lat... czasem wczesniej, ja miałem 15 gdy
                      > zdecydowałem sie na liceum o profilu biochem z mysla o medycynie,
                      > nie myśli sie w tym wieku o pieniadzach, rodzinie, dzieciach,
                      > fascynuje mozliwosc leczenia, pomagania ludziom itd.

                      Ja to rozumiem ale chyba wiedziałaś że lekarzom w Polsce nie płacą tak jak na
                      zachodzie. Autorka wątku ma matkę która też jest lekarzem. Nie widziała?
                      Zdecydowałaś się na trudne studia i chyba już bez nastoletniej naiwności na
                      trudny zawód. Jeszcze raz doceniam i szanuje.
                    • zemfira_ Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:33
                      Ja osobiście bardzo cenię lekarzy, szanuję za ciężką pracę i wiedzę,
                      uważam, że powinni świetnie zarabiać, ALE warunki pracy i płaca
                      naprawdę nie usprawiedliwiają chamstwa niektórych lekarzy. To nie
                      wina pacjentów, że w naszym kraju jest jak jest. Pacjenci na pewno
                      bywają różni, upierdliwi, śmierdzący, głupi itd. ale mimo to, należy
                      im się elementarny szacunek. Podobno ochroniarze pracują czasem po
                      parędziesiąt godzin, wyobrażasz sobie, żeby ochroniarz rzucał teksty
                      w stylu "spier...aj gruba świnio, nie jestem od udzielania informacji
                      i g..... mnie obchodzi gdzie znajduje się kible w tym budynku!"?
                      • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:42
                        ależ masz całkowitą rację chamstwa lekarza z pogotowia nic nie
                        usprawiedliwa, tak samo jak nic nie usprawiedliwia chamskich ataków
                        forumowiczek na protozoa w rodzaju "załóż sobie czerwone majtki
                        przez głowę i idx z tego forum" czy cos kolo tego (cytuję z pamięci)
                        • zemfira_ Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:51
                          Widzisz, różnica między Tobą a Protozoą polega na tym, że Ty nie usprawiedliwiasz tego chamstwa. Widzisz rzeczy takimi jakie są. Nie orientuję się szczegółowo w zarobkach lekarzy, ale podobno ci ze specjalizacją nie zarabiają mało. Może warto czasami wziąć urlop albo iść na jakąś terapię, nawet kosztem jakiejś tam większej kasy... Ja współczuję jedynie poczucia odpowiedzialności Tobie i innym lekarzom Twojego pokroju. Specjalistów faktycznie brakuje, a Ty doskonale zdajesz sobie sprawę jakim kosztem bierzesz np. parę dni wolnego.
                    • ahhna Re: tak się zastanawiam 06.03.10, 00:47
                      > niczego nie rozumiesz kropko... gdy człowiek podejmuje decyzje o
                      > zawodzie lekarza ma 19 lat... czasem wczesniej, ja miałem 15 gdy
                      > zdecydowałem sie na liceum o profilu biochem z mysla o medycynie,
                      > nie myśli sie w tym wieku o pieniadzach, rodzinie, dzieciach,
                      > fascynuje mozliwosc leczenia, pomagania ludziom itd.

                      Każdy ma wolna wolę. I każdy odpowiada za swoje wybory życiowe.
                      Medycynę studiuje się kilka lat, wystarczająco długo, żeby z bliska
                      i bez różowych okularów przyjrzeć się, na czym ten zawód polega.
                      Zawsze można zmienić studia - od tego jest się młodym, żeby próbować
                      różnych rzeczy. Zresztą, kończą się czasy jednego zawodu na całe
                      życie, dotyczy to nas wszystkich i w każdym wieku.
                      Ja też poszłam na biol-chem z myślą o zawodzie lekarza. Ale w miarę
                      dorastania przybyło mi na tyle oleju w głowie i samoświadomości, że
                      zorientowałam się do ukonczenia 19. roku życia, czym pachnie ten
                      zawód i że to nie dla mnie. W przeciwieństwie do mojej koleżanki z
                      klasy, której tatuś i babcia byli lekarzami, i która bezmyślnie
                      kontynuuje tradycję rodzinną i skarży się dziś, że marnuje życie.
                      Ale zawodu nie porzuci, oczywiście, za to frustracje wyładowuje na
                      pacjentach - sama to stwierdziła.... Cóż, wolna wola, tylko dlaczego
                      ja jako pacjent mam odpowiadać za złe wybory ludzi niepowołanych do
                      tego zawodu?
                      Adekwatne zarobki są oczywiste, ale czy to konkretny pacjent ponosi
                      winę za to, że ich nie ma (zresztą, chyba jest z tym coraz lepiej?).
                      O adekwatne zarobki walczcie z systemem, nie z pacjentem. Czy
                      nauczyciel twojego dziecka ma prawo się tłumaczyć, że nawrzeszczał
                      na nie, bo jest sfrustrowany niskimi zarobkami? Odniósłbyś się ze
                      zrozumieniem do takiego tłumaczenia? Bardzo wątpię.
                    • sanrio Re: tak się zastanawiam 06.03.10, 11:20
                      > medycyne nie myśli sie także o 15 nieprzespanych nocach w miesiącu,

                      a gdyby lekarz miał urodzić dziecko i nie przesypiać 30 nocy w miesiącu to też
                      by usprawiedliwiał swoje chamstwo i frustrację? inni też mają ciężkie życie,
                      więc nie dramatyzuj.
                  • arwena_11 Re: tak się zastanawiam 06.03.10, 11:46

                    > na dodatek polski lekarz jest sfrustrowany... tym że jego kolega w
                    > USA za taka samą pracę otzrymuje 15x większe wynagrodzenie a w UK
                    6x

                    A jest też sflustrowany tym, że studiował za darmo, a nie płacił tak
                    jak jego kolega z USA 20-30 tyś usd rocznie.

                    Jak się chciało zarabiać kupę kasy, to trzeba był zainwestować w
                    siebie i studiować za granicą. A nie studia za pieniądze podatników,
                    a potem narzekać, że nie ma kasy na płacenie lekarzom.

                    W USA przecietny lekarz ( nie bogaty z domu ) wchodzi w zawód z
                    długiem za studia rzedu 150-200 tyś USD. Spłaca go przez kilka
                    następnych lat. Może i zarabia więcej niż nasi stażysci, ale na
                    życie po spłaceniu raty ma tyle samo lub mniej niż u nas.

                    Lekarze nasi marzą o zarobkach amerykańskich kolegów, ale już o ich
                    obciążeniach to nie.
                • fogito Re: tak się zastanawiam 06.03.10, 07:41
                  kzet69 napisał:

                  > sorki, ale wasza forumowa znajomośc nedycyny ogranicza się do
                  > przychodni rejonowych, gabinetów ginelogicznych, porodówek,
                  blichtru
                  > w abonamentowych poradniach i tzw. prywatnych klinikach leczących
                  > pięknych i zdrowych....

                  Chyba chodziło ci o znajomość gabinetów medycznych. Bo od chodzenia
                  do w/w placówek nikt się jeszcze z medycyny nie dokształcił. Ja
                  dokształciłam się sporo z internetu. Musiałam, bo lekarzom nie
                  chciało się informować pacjenta.

                  >
                  > zadna z was nie ma tutaj pojecia o prawdziwej medycynie, a
                  prawdziwa
                  > medycyna zaczyna sie tam, gdzie kończy się świadomośc pacjenta...

                  A uważasz, że powinno być inaczej? Osoby, które nie kończyły
                  medycyny znać się nie muszą. Co nie oznacza,ze nie wiedzą jak lekarz
                  powinien się zachowywać w stosunku do pacjenta.


                  > a protozoa jako chirurg, czy ja jako anestezjolog dzieciecy tę
                  > medycyne znamy...

                  Miejmy nadzieję. Ale chyba byłoby dziwne, gdybyście nie znali.

                  > żadna z was nie ma pojęcia o poziomie stressu chirurga czy
                  > anestezjologa, ośmieszacie się tekstami o hydraulikach czy
                  > nauczycielach....

                  Ale czy to ma być powód usprawiedliwiający chamskie zachowania owych
                  chirurgów itd.

                  > lekarz ma leczyc... i to jest jedyne kryterium jego oceny, nie
                  > usmiechy do zestresowanej rodzinki, nie PR, nie piękny krawat ani
                  > kosztujące majatek perfumy, lekarz ma leczyc i o ile to możliwe
                  > wyleczyc, tylko i aż tyle...

                  I mnie tyle by wystarczyło.

                  > lekarz nie jest odpornym na wszelkie stresy androidem, lekarz jest
                  > człowiekiem i to zazwyczaj zmęczonym, zestresowanym, nie wolnym od
                  > problemów dnia codziennego i życia rodzinnego i na dodatek w
                  > permamentnym na pięciu, bo na dyżurze zawsze sie coś może zdarzyc,
                  > oglądasz sobie spokojnie mecz a za 5 minut utytłany po łokcie w
                  krwi
                  > reanimuje sz człowieka, wy tego sobie drogie forumowiczki nie
                  > potraficie wyobrazic....

                  Ależ potrafimy. I dlatego ja na medycynę nie zdawałam, pomimo
                  nacisków mojej mamy, bo ja załamałabym się psychicznie, gdyby mi
                  ktoś pod nożem umarł.
                  Nie każdy nadaje się do zawodu lekarza i ci co się nie nadają może
                  powinni z niego zrezygnować - dla swojego i pacjentów dobra.

                  >
                  > na dodatek polski lekarz jest sfrustrowany... tym że jego kolega w
                  > USA za taka samą pracę otzrymuje 15x większe wynagrodzenie a w UK
                  6x

                  Tylko, ze lekarz w Stanach jest miły, uśmiechnięty, profesjonalny,
                  zawsze się przedstawia z nazwiska i imienia, zawsze szeroko
                  informuje o stanie pacjenta i pyta o zgodę na zabiegi zarówno
                  pacjenta jak i rodzinę. Miałam przyjemność i kontrast jest
                  dramatyczny. Poza tym studia medyczne w Stanach są bajońsko drogie a
                  w Polsce bezpłatne. Widzisz różnice?


                  w Polsce nie ma lekarzy, z
                  > mojej specjalności 25% wyjechało za granicę ...

                  Tak. Wyskztałciło się w Polsce za darmo i wyjechało zarabiać krocie.
                  Powinnie chyba ustanowić prawo, że po bezpłatnych studiach
                  medycznych w Polsce każdy lekarz musi odpracować przynajmniej 10 lat
                  na rzecz polskiej służby zdrowia. A jak się komuś nie podoba, to
                  niech bierze kredyt i studiuje za granicą. A potem niech ten kredyt
                  spłąca przez pół życia.

                  >
                  > Jutro rano idę do pracy, wrócę we wtorek po 72 godzinnym dyżurze,
                  > gdy będę przez cały czas odpowiadał za życie wszystkich ciężko
                  > chorych dzieci w regionie liczącym 700 tys. mieszkańców....

                  No i? Taki zawód wybrałeś.

                  > zamienicie się drogie e-mamy?

                  JA nie, ale może ty zmień zawód, bo chyba nie jesteś zadowolony.
                  Zupełnie jak protozoa.
                • landora Re: tak się zastanawiam 12.03.10, 12:46
                  I dlatego polski lekarz w państwowym szpitalu ma prawo nie operować pacjentki
                  chorej na raka, póki nie dostanie łapówki
                  (niestety, przykład z życia wzięty)? I dlatego ma prawo być chamski? I dlatego
                  ma prawo pomiatać ludźmi i odwalać chałturę?
                  No wybacz, nikt Cię nie zmuszał do bycia lekarzem, sama sobie taki zawód
                  wybrałaś. I o ile mogę zrozumieć zmęczenie, frustrację i stres, o tyle nie mogę
                  zrozumieć czystego chamstwa, złośliwości i bezduszności, z którą często się
                  można spotkać w polskich szpitalach. I nie, nie mówię o lekarzach pierwszego
                  kontaktu czy ginekologach.
            • owianka Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 13:11
              No to miał dzieciak szczęście.
              • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 22:47
                a ty jesteś CHAMKĄ
        • wieczna-gosia Re: tak się zastanawiam 04.03.10, 09:20
          protozoa no niestety tak sie jakos sklada ze jak lekarz jest mily,
          usmiechniety i cieply, tlumaczy pacjentom itd to taki jest zawsze. No
          nie wiem jak oni to robia. Chamem jest chamem- bywa wypoczetym chamem
          i wtedy jest ciut milszy oraz bywa chamem zmeczonym.
          • reszka2 Re: tak się zastanawiam 04.03.10, 13:28
            A, tu się mylisz.
            Ja przez 99% czasu jestm miła, uprzejma, uśmiechnięta i cieplutka choć wqrw mnie
            trafia jak trzeba. Natomiast setna osoba wqwiająca trafia na granicę mojej
            wytrzymałości albo na zmęczenie, albo na zły dzień - i mi się ulewa. Raz tylko
            tak się darłam, że słychać było w bloku powyżej przychodni, ale nie muszę się
            drzeć, żeby było nieprzyjemnie.
        • ihanelma Re: tak się zastanawiam 04.03.10, 11:56
          Wystarczy:
          - lubic swoją pracę
          - lubić ludzi
          - mieć wiedzę i umiejętności

          żeby dawała ona frajdę. Nie mówie o prawdziwej karierze w medycynie
          i pracy w najlepiej wyposażonych placówkach, bo to chodzi swoimi
          ścieżkami przynajmniej w Polsce.

          Ale większość znanych mi lekarzy którzy kierują się trzema punktami
          powyżej to zadowoleni (i zamożni nie dzięki łapówom) ludzie. Może
          nie "sławy" i "bogowie", ale dobrzy specjalisci i przede wszystkim
          fajni ludzie.
          Od ciebie bym nie chciała recepty na aspirynę - mogłaby się okazać
          dużo bardziej toksyczna niż piszą na pudełku.
          • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 22:57
            recepty na aspirynę pewnie bys nie chciała od protozoa ale dobrze
            wykonanej operacji napewno, zwłaszcza gdyby jej jakosc decydowała o
            jakosci twego dalszegho życia i wątpię żeby cie interesowało czy
            protozoa zoperuje cie z uśmiechem na ustach czy bez....

            chyba że chciałabyś by zoperowal cię partacz z opanowanym bajerem,
            PR i uśmiechami, są tacy, a ty bys nastepne 10 lat cierpiała po
            efektach jego operacji....


            drogie forumowiczki prawdziwa medycyna zaczyna sie tam, gdzie kończy
            się świadomośc pacjenta..... i wy o niej nie macie BLADEGO
            pojęcia
            • kropkacom Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:03
              > drogie forumowiczki prawdziwa medycyna zaczyna sie tam, gdzie kończy
              > się świadomośc pacjenta..... i wy o niej nie macie BLADEGO
              > pojęcia

              I to z wszystkiego z automatu zwalnia? Z bycia człowiekiem dla drugiego
              człowieka też?
              • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:11
                to znaczy? gdzie takich rewelacji o byciu/ nie byciu człowiekiem
                doczytałas sie w moim poście?
                • kropkacom Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:20
                  Przypomnę więc że całe dwa wątki miały swój początek w linku o chamskim
                  zachowaniu lekarza.
                  • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:40
                    którego ani przez moment nie poparłem, wymieniony lekarz postąpił po
                    chamsku i nieprofesjonalnie, ale ja wystąpiłem w obronie protozoa,
                    która starała się w wielu wypowiedziach uswiadomic wam źródła
                    takiego a nie innego postępowania lekarza

                    ps. a co do bohatera watku to jeszcze raz: merytorycznie miał rację,
                    forma wyrazenia swoich poglądów chamska, nieprofesjonalne i
                    niedopuszczalna, młody to i sie nauczy jeszcze poprawności
                    • kropkacom Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:50
                      Na Boga, ja chcę tylko aby protozoa przyznała że wśród lekarzy też są chamscy
                      ludzie. Nie można w nieskończoność tłumaczyć panów czy panie że są zmęczeni,
                      sfrustrowani itd. Nikt nie ma prawa tak mówić do innego człowieka a lekarzowi
                      wręcz nie NIE WOLNO. To że nie wszyscy są tacy wiem sama.
                  • kropkacom Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:43
                    "służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
                    według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a
                    chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość,
                    poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i
                    okazując im należny szacunek".
            • franczii Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:44
              Zapominasz o jeszcze jednej mozliwosci i to nie tak rzadko spotykanej: moze cie
              zoperowac partacz, ktory nie tylko spieprzy robote ale nastepnie zwyzywa cie bo
              za glosno cierpisz. Na takiego trafil moj maz, ja przy tym bylam. Ale dzieki
              tobie uzmyslowilam sobie, ze nie powinnam pretensji do niego miec bo on byl
              zestresowany, sfrustrowany i malo zarabia. Dzieki teraz moge spac spokojnie i
              nie zachodzic w glowe czym sobie zasluzylismy na traktowanie.
              • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:50
                zdziwię cię: powinnaś miec do niego pretensje...
                • franczii Re: tak się zastanawiam 06.03.10, 00:48
                  Naprawde? Bo pani doktor, ktorej tak bronisz pisala, ze jako rodzina pacjenta
                  powinnam lekarzowi buty czyscic, skamlac, blagac o ratowanie i sie ponizac.
                  Na szczescie nie musze szukac zrozumienia tu na forum bo spotkalam tez dobrych
                  i ludzkich lekarzy, ktorzy mieli na tyle taktu, ze nie tlumaczyli chamstwa
                  zmeczeniem i frustracja. Wprawdzie moj maz cudzoziemiec po traumatycznym
                  doswiadczeniu w polskim szpitalu nie mial szansy na spotkanie z kims normalnym
                  wiec opowiada teraz po swiecie o tym co go spotkalo. Nie musze dodawac, ze
                  niestety nienajlepsze to swiadectwo. I niestety moje zapewnienia ze nie wszedzie
                  tak jest jakos niezbyt wiarygodnie wypadaja po jego historii.
            • fogito Re: kzet69 06.03.10, 07:51
              kzet69 napisał:

              > drogie forumowiczki prawdziwa medycyna zaczyna sie tam, gdzie
              kończy
              > się świadomośc pacjenta..... i wy o niej nie macie BLADEGO
              > pojęcia

              Powtarzasz sie. Nie mamy i nie musimy.
        • sanrio Re: tak się zastanawiam 04.03.10, 18:26
          chryste, nie mogę uwierzyć że wypisujesz takie rzeczy. Po jaką cholerę zostałaś
          lekarzem? gardzę tobą.
          • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:21
            gardzę tobą


            nie używaj słów, których znczenia nie rozumiesz, bo sama możesz stac
            sie obiektem POGARDY
            • sanrio Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:23
              ojej. teraz się załamałam.
              • kzet69 Re: tak się zastanawiam 05.03.10, 23:44
                i słusznie, lepiej późno niż wcale, to teraz jeszcze przepros panią
                doktor i będzie ok
                • fogito Re: 06.03.10, 07:52
                  kzet69 napisał:

                  > i słusznie, lepiej późno niż wcale, to teraz jeszcze przepros
                  panią
                  > doktor i będzie ok

                  A pani doktor też będzie przepraszać? Ty chyba jesteś nowy na forum,
                  albo po prostu jesteś samą protozoą, która pod nowym nickiem próbuje
                  się wybielić. Żałosne.
                  • sanrio Re: 06.03.10, 11:12
                    >
                    > A pani doktor też będzie przepraszać? Ty chyba jesteś nowy na forum,
                    > albo po prostu jesteś samą protozoą, która pod nowym nickiem próbuje
                    > się wybielić. Żałosne.

                    no właśnie, protozoa w wielu postaciach, ale mi najbardziej przypadła do gustu
                    "mama iwonna", która takie peany na cześć "pani doktor" pieje. Tak jak pisała
                    Fogito - żałosne...
        • iwles Re: tak się zastanawiam 04.03.10, 22:10

          protozoa napisała:

          > Nie, autorka założyła ten watek poniewaz widzi jak potwornie leci się na
          > lekarzy, jak nas poniża, oblewa pomyjami, nie daje prawa do niczego , jak
          > jesteśmy non stop na cenzurowanym.



          protozoa,
          czy wobec tego nie czas coś zmienić? czy to aby na pewno zawsze wina
          pacjenta, który "zawsze" w tych osądach wg ciebie jest niesprawiedliwy ?

          Dopóki będzie istniała bezwzględna solidarność środowiska, dopóty takie
          negatywne osądy będą przenosiły się z jednego przedstawiciela na całe środowisko.

          Niestety - miałaś szansę pokazać, że nie popierasz chamstwa tego lekarza z
          pogotowia, trzeba było przyznać: macie rację, zachował sie jak cham i przez
          takich potem źle mowi się o lekarzach, ja odcinam sie od niego, jak dla mnie to
          przynosi on wstyd całemu środowisku.

          Ale widzę, że ty jednak tak nie myślisz...
    • wieczna-gosia Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 09:24
      Protozoa- nie wiem jakim jestes lekarzem. Ale to co w tej chwili
      robisz to tzw. solidarnosc zawodowa. A ona zniecheca ludzi bardziej
      niz cokolwiek innego. I jak mi zaczynasz tlumaczyc to ja macham reka-
      sprzedawca warzyw tez bywa zmeczony i chamski no ale marchewki nie
      maja uczuc.

      a propos
      - jaka jest niejadalna czesc warzywa?
      - respirator

      tak, smieszy mnie to smile
    • reszka2 Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 09:44
      Chamscy pracownicy w każdym możliwym zawodzie nie spadli z nieba.
      Chamski lekarz, urzędnik, mechanik nie znalazł się tu z planety K-pax, tylko po
      prostu tu wyrósł, został wychowany wśród i przez ludzi takich jak wy, drogie
      mamy. A że na niektórych stanowiskach chamstwo bardziej bije w oczy - to inna
      sprawa.
      • imasumak A co powiesz Reszko, na te słowa, 04.03.10, 10:30
        Twojej koleżanki po fachu Proteozy:

        "Ten naród zasłuzył, żeby nie miał go kto leczyć. I bardzo dobrze, że juz brakuje
        specjelistów."

        Takiej eskalacji nienawiści dawno nie widziałam. Znam sporo lekarzy, mam kilku
        wśród najbliższej rodziny, ale tak pogardliwego i lekceważącego zachowania nie
        zaobserwowałam u żadnego z nich. Szczerze powiedziawszy jestem w szoku.

        • reszka2 Re: A co powiesz Reszko, na te słowa, 04.03.10, 11:29
          Powiem tak.
          Co najmniej kilka razy dziennie myślę sobie coś mniej lub bardziej podobnego,
          ale ulewa mi się rzadko - może mam większą odporność, a może mniej
          wyczerpania.Zapytaj swoich znajomych lekarzy, ile razy dziennie mają ochotę
          trzasnąć drzwiami, albo wyzwać pacjentów od ... różnych takich. Bo
          pacjenci/petenci/klienci to ludzie, a lekarze/urzędnicy/mechanicy też. A
          eskalacja agresji z jakiejkolwiek strony nikomu nie przyniosła nic dobrego.
          • joanna35 Re: A co powiesz Reszko, na te słowa, 04.03.10, 16:51
            Bo
            > pacjenci/petenci/klienci to ludzie, a lekarze/urzędnicy/mechanicy
            też.
            Owszem, tyle, że pacjentom/petentom/klientom nikt nie płaci a bardzo
            często zwłasza w małych miejsowościach skorzystanie z usług takiego
            czy innego fachowca spowodowane jest "dobrowolnym" przymusem z braku
            innych opcji. I żeby nie było - nie pochwalam chamstwa i agresji u
            nikogo, tyle, że ktoś kto decyduje sie na dany zawód powinen jednak
            brać pod uwagę i roszczeniową klientelę.
            • reszka2 Re: A co powiesz Reszko, na te słowa, 04.03.10, 17:30
              ???
              nie rozumiem z tym płaceniem.
              Jeżeli prawidłowo wykonuje swoją pracę - leczy pacjentów, obsługuje petentów,
              naprawia auta - należy mu się wynagrodzenie. Co chamstwo ma do tego? Chamom nie
              płacimy?
              • imasumak Re: A co powiesz Reszko, na te słowa, 04.03.10, 20:01
                Jeżeli pani/pan doktor powiedziałaby/powiedziałby mi , że nie zasługuje na
                opiekę lekarską, to bądź pewna, że byłby to początek jej/jego końca w tym
                zawodzie. Mimo tego, że nie jestem osobą zawziętą i mam ogrom szacunku dla tego
                elitarnego fachu.
                Gdyby hydraulik rzekł, że kanalizacja w moim domu jest do kitu i nie podejmie
                się jej naprawy, poszukałabym innego fachowca, bez zastanawiania się nad etyką
                zawodową owego pana.
    • gaja78 Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 09:58
      Myślałaś o urlopie od pracy Protozoa ? Sprawiasz wrażenie osoby niestabilnej
      emocjonalnie, a to w twoim zawodzie może być niebezpieczne dla otoczenia. Masz
      problem z dystansem do tego, co w internecie czytasz i piszesz. Serio mówię.
    • margita78 Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 12:03
      Witam. Poziom chamstwa zalezy od poziomu przyzwolenia na nie. Mieszkam juz dlugo
      za granica i przyznam, ze nie spotykam sie z chamstwem, a jesli juz to
      sporadycznie, na tyle ze nawet nie potrafie przypomniec sobie takiej sytuacji.
      Obojetne czy to urzad, sklep czy przychodnia nie ma o tym mowy. Co wazne na
      chamstwo nie odpowieda sie chamstwem, sa inne sposoby. Moim zdaniem chamskiego
      zachowania nic nie usprawiedliwia, tak jak ktos juz wspomnial, jesli nie
      radzimy sobie z emocjami nalezy poszukac pomocy i rozwiazac problem, nawet jesli
      oznaczloby to zmiane zawodu.
      • bi_scotti Re: Chamy w róznych zawodach 04.03.10, 15:56
        Dzieki Margita! Dokladnie te same mam refleksje - zyje wsrod
        normalnych ludzi, ktorzy na dodatek przyjechali w jedno miejsce z
        calego swiata z bagazem dobrego i zlego, w tym i chamstwa wink Ale
        zyjemy kolo siebie relatywnie zgodnie, jestesmy dla siebie w
        wiekszosci okolicznosci uprzejmi, usmiechamy sie do obcych i ogolnie
        STARAMY SIE - jako spoleczenstwo i kazdy indywidualnie. Wiadomo, to
        nie zawsze dziala 24x7 i w 100% ale ja nie zakladam, ze kazdy
        kierowca w sasiednim samochodzie to cham, ze kazdy urzednik,
        hydraulik, lekarz, nalewacz benzyny czy nauczyciel w szkole MA
        KOMPLEKSY i musi mi udowodnic swoja wyzszosc nade mna. Wrecz
        przeciwnie - zakladam, ze inni tez zakladaja, ze mozemy sobie
        wzajemnie ulatwic codziennosc jesli tylko kazdy z nas zrobi MALY
        WYSILEK. Bo nie oszukujmy sie, wysilek jest konieczny - samo z
        siebie wiele rzeczy (nawet usmiech) sie nie zdarzy, ale jesli ma sie
        pewnosc, ze WSZYSCY sie staraja choc odrobine, jest latwiej starac
        sie samemu.
        Jak juz kiedys pisalam, mam kalekiego syna - pierwsze 2 operacje
        jakie mial byly jeszcze gdy bylam z Nim w ciazy, to juz ponad 23
        lata permamentnych kontaktow z lekarzami i pielegniarkami w tej
        jednej, jedynej sprawie; a w innych sprawach tez u lekarzy bywam smile
        Przez te lata spotkalam tylko JEDNA, jedna jedyna pielegniarke,
        ktora byla wyraznie niekompetentna i nieuprzejma. A lekarze i
        pielegniarki, z ktorymi mamy doczynienia tez sa czesto przyjezdni z
        calego swiata (lacznie z Polakami smile ) i sa UPRZEJMI, KOMPETENTNI,
        POMOCNI, ZAINTERESOWANI, CHETNI DO WSPOLPRACY. Czyli mozna! I nie w
        pieniadzach tu rzecz, bo lekarze wciaz zarabiaja mniej niz jacys tam
        bankowcy, wysoko-postawieni urzednicy panstwowi czy inni
        sprzedawacze domow. Bardzo niewiele rzeczy da sie przeliczyc na
        pieniadze.
        Chamstwo nalezy tepic i zaczynac tepienie zawsze trzeba od siebie,
        innego wyjscia nie ma.
    • sanrio ale lekarz ma misję 04.03.10, 18:20
      i jest nią ratowanie życia, a jak jest chamski i znudzony, wkur...ą go pacjenci
      i nie ma czasu na dochodzenie co im dolega, to powinien zmienić zawód, więc nie
      wypisuj tu głupot o hydraulikach i prezesach SM. Wam wydaje się, że możecie
      więcej i jesteście nadludźmi, zauważa to każdy kto kiedykolwiek musiał korzystać
      z waszej wątpliwej pomocy, traktujecie ludzi jak śmieci, jak zbędny bagaż,
      zwłaszcza w państwowych placówkach, choć prywatnie też się zdarza. Więc zamilcz
      lepiej.
      • bi_scotti Re: ale lekarz ma misję 04.03.10, 19:07
        Ciekawe jaka misje mial lekarz opisany w tym tekscie:
        krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7624208,Lekarz__guzik_mnie_obchodzi__ze_placze_z_bolu.html
        Zapewne misje wojskowa - szkoda slow sad
        • sanrio Re: ale lekarz ma misję 04.03.10, 21:32
          no właśnie - no jak tak można, oni POWINNI mieć misję, bo taki zawód wybrali, a
          traktują ludzi gorzej niż zwierzęta.
          • kzet69 Re: ale lekarz ma misję 05.03.10, 23:24
            Sanrio czy ktoś już ci uzmysłowił że w swoich postach reprezentujesz
            poziom intelektualny przejedzonej koszatki?
            • sanrio Re: ale lekarz ma misję 06.03.10, 11:14
              a czy tobie już ktoś uzmysłowił, że kamuflaż pod innym nickiem niestety nie
              przynosi efektu? Odpal wrotki i na dyżur pajacusmile
      • wieczna-gosia Re: ale lekarz ma misję 04.03.10, 22:15
        Alez to nie chodzi o misle czy nie misje. Pol biedy jesli cham jest
        jednoczesnie dr Housem smile natomiast ja nie ukrywam ze najlepiej
        wspolpracuje jak ktos jest dla mnie mily.

        I prawde mowiac od tygodnia wstaje o 5 a klade sie o 1 i jeszcze nie
        zaczelam byc chamska smile to nie jest kwestia zmeczenia.
        • imasumak Re: ale lekarz ma misję 04.03.10, 22:53
          wieczna-gosia napisała:

          I prawde mowiac od tygodnia wstaje o 5 a klade sie o 1 i jeszcze nie
          zaczelam byc chamska smile to nie jest kwestia zmeczenia.


          Bo chamem Gosiu, trzeba się urodzić. Samo zmęczenie nie wystarczy smile
      • mamamisi2005 nie uogólniaj 05.03.10, 08:03
        Wam wydaje się, że możecie
        > więcej i jesteście nadludźmi, zauważa to każdy kto kiedykolwiek
        musiał korzysta
        > ć
        > z waszej wątpliwej pomocy, traktujecie ludzi jak śmieci, jak
        zbędny bagaż,
        > zwłaszcza w państwowych placówkach, choć prywatnie też się zdarza.

        takie uogólnienia niczemu dobremu nie służą i sa krzywdzące dla wielu
        żadną eureką nie jest, że są chamscy lekarze, hydraulicy itd.
        co jednak nie znaczy, że wszyscy lekarze czy hydraulicy to chamy
        ludzkość juz jakiś czas temu doszła do wniosku, ze odpowiedzialność
        zbiorowa to nie jest dobra rzecz
        nie zmienia to faktu, ze stosunek lekarz-pacjent jest szczególna
        zależnoscią, bo w rękach lekarza jest to co najcenniejsze (zdrowie i
        zycie) i dlatego ta relacja jest tak szczególna
        hydraulika w przypadku chamskiego zachowania przeważnie mozna olać
        ciepłym sikiem i wezwac nastepnego, z lekarzem to niekoniecznie jest
        takie proste z różnych wzgledów
        zapewne dlatego tez wszelkie "chamstwa" itp w wykonaniu lekarzy są
        dla pacjentów czy rodzin tak bolesne
        nie bronie chamskich lekarzy (samam niedawno miałam do czynienia z
        bucem, o czym zresztą pisałam zdenerwowana tu na forum
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,108089996,108089996,informacja_kto
        _jest_lekarzem_prowadzacym_moze_byc.html ), ale nadal uwazam, ze
        uogólnienia służą tylko eskalacji nienawisci i niepotrzebnej
        konfrontacji
        • mamamisi2005 i w dodatku psujemy wątek protozoa 05.03.10, 08:08
          moze lepiej trzymać się tematu: tak protozoa, chamy są w różnych
          zawodach

          wszyscy lubią odrobinę akceptacji i zrozumienia smile
        • sanrio Re: nie uogólniaj 05.03.10, 10:04
          wiesz - w moim doświadczeniu, które niestety jest duże w tej kwestii, mam
          przekonanie, że słusznie uogólniam. W całym dorosłym życiu spotkałam się z może
          trzema lekarzami, którzy nie dość, że nie byli chamscy, to jeszcze przejmowali
          się pacjentem, czyli mną i moim dzieckiem. Reszta - przez zaniedbanie, rutynę,
          znudzenie, chamstwo, buractwo, brak wiedzy, olewanie poważnych symptomów,
          zniecierpliwienie w czasie rozmowy z pacjentem, poczucie wyższości itp.itd -
          doprowadziła do tego, że jedna osoba zmarła, a druga od 3 lat męczy się z powodu
          nie umiejętności zdiagnozowania i wyleczenia. Niestety dla mnie jest to argument
          ZA uogólnianiem...
          • mamamisi2005 Re: nie uogólniaj 05.03.10, 11:21
            ok, masz swoje doswiadczenia i uwazasz, że na tej podstawie możesz
            uogólniać
            skoro tak, to tym bardziej powinnaś zrozumieć protozoę, bo to co
            pisze o pacjentach i narodzie powstało w podobnym mechanizmie, na
            podstawie jej doswiadczen
            i dalej jesteśmy w punkcie wyjścia zionąc wzajemną pogardą sad
    • marena7 Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 10:32
      Wychodzi z ciebie rozgoryczenie, protozoa! Nawet się temu nie
      dziwię, bo ostatnie lata przyniosły straszną nagonkę na środowisko
      lekarzy, które stało się "chłopcem do bicia" mającym wziąć na siebie
      winę za całą mizerię służby zdrowia! Wystarczy przypomnieć sobie
      aferę z chemią niestandartową dla ciężko chorych na raka z początku
      roku. Prezes NFZ obciążył winą lekarzy, a przezież to TA instytucja
      narzuciła procedury ograniczające dostęp do leczenia. I takich
      kwiatków jest mnóstwo, ale ogół nie znający mechanizmów zarządzania
      służbą zdrowia PRZEZ NARODOWY FUNDUSZ ZDROWIA zwykle obwinia
      najniżej położone ogniwo, czyli lekarza. To bardzo frustrujące gdy
      jest się bitym z obu stron. Z jednej strony przez przełożonych,
      którzy mówią o limitach, kontraktach, ograniczeniach, procedurach, z
      drugiej strony przez pacjentów, którzy oblewają cię pomyjami na
      różnych forach internetowych, bo nie przyjąłeś, nie wypisałeś
      recepty, nie wysłuchałeś opowieści całego życia ( procedura
      przewiduje np. 15 min na pacjenta).
      Ja przez całe swoje długie życie nie spotkałam nigdy chamskiego
      lekarza. Ale też mam szacunek dla tego zawodu. Wiem, że trafiają się
      też zakały jak w każdym innym środowisku, ale to nie przez pryzmat
      ich zachowania patrzę na lekarzy.
      • kropkacom Re: Chamy w róznych zawodach 05.03.10, 10:57
        Gdyby środowisko lekarskie potrafiło przyjąć z pokorą to co mu się zarzuca,
        przyznać że są wśród nich czarne owce (nie bronić za wszelką cenę ich) byłoby o
        niebo inaczej. A tak jest lekarz cham a autorka wątku po raz kolejny trzeszczy o
        tym że to pacjenci są chamy i w ogóle nagonka. A tu w sumie na forum możemy
        sobie pogadać ale w realu udowodnić na przykład błąd lekarski kiedy ręka rękę
        myje to już karkołomny wyczyn.
    • lila1974 To nawet zabawne 05.03.10, 11:01
      że na chamów uskarża się najbardziej chamski z forumowych bytów i do tego ...
      jak twierdzi ... lekarz ... na prawdę przedni dowcip
      • imasumak Re: To nawet zabawne 05.03.10, 18:17
        lila1974 napisała:

        że na chamów uskarża się najbardziej chamski z forumowych bytów i do tego ...
        jak twierdzi ... lekarz ... na prawdę przedni dowcip


        Prawda? wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja