protozoa
03.03.10, 19:19
1. Wchodzi do mnie do gabinetu facet, który już od progu zachowuje sie
niegrzecznie. Krzyczy, że ma mało czasu i mam natychmiast zrobic to co on mi
każe. Wczesniej wepchał się przed "swołoczą, która ma dużo czasu na
przesiadywanie pod gabinetem" - oswiadczył, że jest PREZESEM SPÓŁDZIELNI
MIESZKANIOWEJ.. Potem dowiedziałam sie jak sam traktuje petentów - ludzie
zgłaszający skargi to też swołocz, która może mu naskoczyć. I naskakuje. Pan
prezes od 10 lat ma w d ludzi.
2. Adwokat na przyjęciu. Mówi głosno, dużo, lekceważąco wyraża sie o
klientach, którzy i tak do niego przyjdą, bo załatwi wszystko w śądzie. I
załatwiał, do śmierci. Zmarł na raka.
3. Nauczyciel na wywiadówce - traktuje dorosłych rodziców jak uczniów, pokrzykuje.
4. Policjant do kierowcy, który popełnił niewielkie wykroczenie drogowe zwraca
się per "baranie"
5. Hydraulik do klienta, który nie potrafi sobie poradzić z cieknącym kranem
odzywa się niecenzuralnie.
6. Pracownicy w warsztatach samochodowych do klientów odnoszą sie niegrzecznie
i zawyżają rachunki.
To nie tylko moje spostrzeżenia. Chamów dostatek w każdym zawodzie.