kampania przeciw psim kupom

05.03.10, 13:37

trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/3292000,35612,7627657.html?back=/trojmiasto/1,35612,7628151,kampania_z_dzieckiem_umorusanym_psia_kupa.html
brawo!!!
    • default Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 13:51
      No i ?
      A zdjęcie mało realistyczne, na pewno nie kupą to dziecko jest
      wybrudzone. Raczej czekoladą.
      Kupy są, były i będą. Część ludzi sprząta, większość nie. Każdy tu
      teraz napisze - ale ja sprzątam! Tylko jakoś tych sprzątających nie
      widać. Ja przyznaję bez bicia - nie sprzątam. I nigdy nie
      sprzątałam. Czy kiedyś było mniej psów, czy mniej srały ? Bo
      dawniej nie było takich problemów - a może po prostu nie było forów,
      gdzie każdy może - nomen omen - naszczekać o tym ?
      • dziub_dziubasek Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 13:54
        default napisała:
        > Ja przyznaję bez bicia - nie sprzątam. I nigdy nie
        > sprzątałam.

        To może zacznij??? Może warto czasem spojrzeć poza czubek swojego nosa?
        • default Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:49
          No dobra - sprzątam. Ale ja nie jestem jednostką przykładową, bo
          mieszkam za miastem, kupy z pola czy łąki zbierać nie zamierzam, a
          te sporadyczne na terenie swojego ogrodu zbieram skrupulatnie. Może
          to właśnie klucz? Jak wzbudzić w ludziach poczucie odpowidzialności
          za teren, z którego korzystają? Kiedyś postanowiłam zagospodarować
          łysy trawnik pod oknami mojego bloku. Zakupiłam na własny koszt
          sadzonki, sama skopałam ziemię i zrobiłam mini-ogródek. Przeszło mi
          po paru latach zbierania stamtąd petów, papierów, wymoczonych
          torebek po herbacie i Bóg wie czego jeszcze. Oburzacie się na kupy,
          które i tak znikają w sposób naturalny, a tolerujecie powszechne
          śmieciarstwo ?
          • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:57
            > Oburzacie się na kupy,
            > które i tak znikają w sposób naturalny, a tolerujecie powszechne
            > śmieciarstwo ?

            Dlaczego tak sadzisz? Podejrzewalabym spora korelacje miedzy niechecia do kup a
            niechecia do smieci.
            • kropkacom Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:20
              Ludzie są niereformowalni. Jak nie poczują ubytku w portfelu to nie pomyślą.
      • kachwi1 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 13:55
        to zamiast się wymądrzać na forum, zacznij sprzątać po swoim psie!
      • jowita771 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:00
        > Ja przyznaję bez bicia - nie sprzątam. I nigdy nie
        > sprzątałam.

        Nie masz się czym chwalić, sraluchu.
      • cora73 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:02
        Rozgrzeszasz sie w ten sposob? Kiedys nikt nie sprzatal to teraz tez
        nie trzeba? Kobieto, swiat "idzie" do przodu: sprzatanie odchodow po
        swoim zwierzaku swiadczy o jakims tam poziomie kultury osobistej
        jego wlasciciela. Obsrane chodniki, trawniki, parki a czesto rowniez
        place zabaw mowia same za siebiesad zenada!
      • filipianka Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:05
        współczuję
        jak ci bydle nasra na dywan to musi nieźle walić (skoro nie sprzątasz)
        no, ale pewnie to lubisz
      • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:12
        > A zdjęcie mało realistyczne, na pewno nie kupą to dziecko jest
        > wybrudzone. Raczej czekoladą.
        No to chyba oczywiste, że nikt dzieciaka psim kupskiem na potrzeby kampanii nie
        nakarmił... Ale chyba równie oczywiste jest, że w realnym świecie realne dzieci
        bawiąc się na placach zabaw i skwerach stykają się z realnymi odchodami, i nawet
        jeśli nie wcierają sobie ich w twarz, to i tak są narażone na kontakt z
        zarazkami i pasożytami.
    • miminko Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:09
      w koncu!!! moze za ich przykladem pojda inne miasta.

      ja jestem za wysokimi grzywnami, takimi jak w UK wlasnie (ostatni raz kiedy
      sprawdzalam bylo to nawet i 1000 funtow!!!) i rzeczywistym egzekwowaniem ich
      przez policje i straz miejska - od razu by ludzie zaczeli sprzatac. to co sie
      dzieje w tej chwili na naszych chodnikach wola o pomste do nieba. jak wam nie
      wstyd psiarze nie sprzatac po psach i jeszcze sie tym chwalic!!! a gdybysmy
      teraz wszyscy zaczeli srac na chodnikach, fajnie by bylo?

      za kazdym razem kiedy musze prac ubranie/czyscic buty mojego dziecka ubrudzone
      psia kupa mam ochote udusic tych cholernych niefrasobliwych psiarzy, ktorzy nie
      sprzataja. sorry, ale to wasz zasrany obowiazek, NIE MOJ.
    • szara_w Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:26
      z ciekawosci zapytuję...
      Czy w Waszych miastach są jakieś pojemniki na te kupy? W moim mieście wojewódzkim nigdzie żadnego nie widziałam. Nie mam psa - ale gdybym miała- mimo najlepszych chęci nie miałabym co z tym kupsztalem zrobić. Wrzucanie go w folii do osiedlowych zwykłych śmietników nie jest chyba wskazane... kupa w folii zmieszana ze "zwykłymi" śmieciami nie jest jakąś bombą bakteryjno/ekologiczną przypadkiem?
      W moim mieście - taka kampania miałby może sens -ale trzeba by zacząć od stworzenia jakiegoś algorytmu postepowania z kupą - od jej zaistnienia - do jej szcześliwego końca w odpowiedni sposób i w odpowiednim miejcu.
      • gryzelda71 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:30
        W moim mieście wojewódzk
        > im nigdzie żadnego nie widziałam. Nie mam psa - ale gdybym miała- mimo najlepsz
        > ych chęci nie miałabym co z tym kupsztalem zrobić. Wrzucanie go w folii do osie
        > dlowych zwykłych śmietników nie jest chyba wskazane... kupa w folii zmieszana z
        > e "zwykłymi" śmieciami nie jest jakąś bombą bakteryjno/ekologiczną przypadkiem?


        Zawsze znajdzie się jakiś argument za tym,żeby nie sprzątać.
        I o jakiej bombie bakteryjno-ekologicznej piszesz?
        • szara_w Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:00
          nie szukam argumentów przeciw sprzątaniu - na jakiej podstawie mi to zarzucasz?
          psa nie mam
          interesuje mnie, czy w innych miastach są pojemniki na kupy przeznaczone i o to pytałam

          a bomba bakteryjno-ekologiczna - to moje nieprecyzyjne określenie jakie nadałam wizji zakiszonej w worku foliowym kupy ... no bo przecie zona nie zaniknie - tylko bedzie w tym worku podlegała jakimś procesom, a worek moze się rozerwać... i tak czy siak trafić pod nasze nogi
          • gryzelda71 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:06
            Jak trafi pod nasze nogi?
            • szara_w Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:11
              kot pazurem wywlecze
              bezdomny grzebiacy w śmietniku trafi na to i wyrzuci
              chuligan przewróci kosz i zawartość wywędruje na chodnik

              jenyś - ludzie, a czy ja bronię kup na trawniku? pytam czy w waszych miastach są kubły na to, jakoś pozamykane, przystosowane ... ciekawość mnie gniecie i już... bo uważam, ze jednak cos takiego być powinno, skoro wystawili na szkło kolorowe, białe , tekturę, to niech wystawia i na kupy z jakąś chemią w środku, z jakimś procham, który te kupy od razu unieszkodliwi - i jakoś zasuszy? nie jestem chemikiem - wiec nie wiem coby to mogło być, ale czy nie tak to własnie powinno wyglądać?
              • bri Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:45
                Skoro masz takie obawy proponuję kupę zbierać do pudełka
                śniadaniowego (wyłożonego papierkiem dla większej higieny) i
                spuszczać we własnym klozecie. Bardzo ekologiczne rozwiązanie.
                • szara_w Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:53
                  jak będę miała psa, to sie zastosuję, dzieki za radę
              • gryzelda71 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:58
                Nie ma w moim mieście(na osiedlu)specjalnych kubłów.Śmietniki sa opróżniane
                regularnie i nie ma powywlekanych śmieci wkoło.
                Nie widze żadnego problemu.
              • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:00
                U mnie sa zwykle kosze i to nie za gesto. Jak jest po drodze kosz, to wrzucam,
                jak nie ma, to niose torebke do domu i wrzucam do wlasnego kosza. Zadna filozofia...
              • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:18
                > kot pazurem wywlecze
                > bezdomny grzebiacy w śmietniku trafi na to i wyrzuci
                > chuligan przewróci kosz i zawartość wywędruje na chodnik
                To są hipotetyczne sytuacje, w których na chodnik trafi jedna kupa. A tymczasem
                tych kup są dziesiątki. I wszystko to się rozkłada, rozmięka, wsiąka w grunt,
                oblepia buty, koła wózków...

                - wiec nie wiem coby to mogło być, ale czy nie tak to własnie powin
                > no wyglądać?
                Inne kraje radzą sobie jakoś bez chemicznych toalet dla zwierząt na każdym rogu.
                Więc na pewno nie musi to tak wyglądać.
                • el_jot Re: kampania przeciw psim kupom 07.03.10, 09:36
                  Tak się burzycie na te psie kupy a nie przeszkadzają Wam te chmary
                  brudnych gołębi srające na parapety? Nie przeszkadzają Wam te
                  resztki jedzenia którymi karmione są gołębie, potem gniją a co
                  gorsza ściągają do nich szczury z całego osiedla? Nie przeszkadzają
                  Wam resztki zgniłego jedzenia wyrzucanego na chodniki i trawniki.
                  Jak chodziłam na spacery ze psem codziennie znajdował jakiś
                  przysmak: zgnitego kurczaka wyrzuconego z okna, co chwila inne
                  jedzenie w folii, a że zjadała też folię, nierzadko z tego powodu
                  trafialiśmy do weterynarza. A nie przeszkadza Wam ten potowrny smród
                  w komunikacji, niezależnie o której godzinie się jedzie? Nie mówię
                  już o tych śmietnikach, z których wypadają śmieci, bo wcale nie są
                  tak regularnie opróżnianie.
                  • kropkacom Re: kampania przeciw psim kupom 07.03.10, 09:40
                    Sprzątasz po piesku?

                    Gołębi nie wytępimy. smile Nie ma tak że w całym mieście ludzie dokarmiają chlebem
                    gołębie. A że ludzie śmiecą to wiem. Ja mojemu dziecku nawet jak mu przypadkiem
                    z kieszeni coś wypadnie nie popuszczam. Ale jak ktoś nie sprząta po swoim pupilu
                    to i po sobie nie posprząta.
                    • lola211 Re: kampania przeciw psim kupom 07.03.10, 10:13
                      Ale jak ktoś nie sprząta po swoim pupil
                      > u
                      > to i po sobie nie posprząta.

                      To akurat prawda nie jest.Taki psiarz skrupulatnie papierek do kosza
                      wyrzuci, a kupe zostawi.

                      U nas jeszcze nie ma po prostu wyrobionego zwyczaju sprzatania po
                      psach.Jest to nowa sytuacja, ktora powoli sie wdraza.Trzeba zmienic
                      mentalnosc, a na to potrzeba czasu.
                      Ktos kto cale zycie po psie nie sprzatal(a byla to do nie tak dawna
                      norma i nikt sie nie czepial)nie zacznie ot tak z dnia na dzien to
                      robic.Tym bardziej, ze nikle sa szanse, ze poniesie odpowiedzialnosc.

                  • bri Re: kampania przeciw psim kupom 07.03.10, 10:33
                    Skąd pomysł, że nie przeszkadzają mi srające gołębie czy rzucane im
                    jedzenie. To też mi przeszkadza. Jest cała lista rzeczy, które moim
                    zdaniem niepotrzebnie zaśmiecają świat, ale w tym wątku piszemy
                    akurat o psich kupach.
          • stokrotka_pospolita Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:05
            W Katowicach i Chorzowie sa takie pojemniki. Część to nowe kosze, na których
            wisza specjalne woreczki, zapewnione przez miasto (czy kogo tam) celem
            ułatwienia/zachęcenia. wytracenia argumentu o nieposiadaniu worka etc.
            właścicielom pieseczków, częśc to stare zielone śmietniki na których napisano,
            że to na psie odchody.
            A najlepsze jest to, że ludzie nie dość, że nie sprzatają tych gówien, to nawet
            - co w Polsce nie do pomyślenia - nie rozkradaja tych worków!!! Normalnie
            jak nie u nas!
            P.S. Psa nie mam i miec nie zmaierzam.
      • verdana Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:35
        Dobra, ja sprżatam, ale mam wątpliwosci. Wiele.
        Sprzatanie po psach oznacza np., ze nigdy, zaden pies nie może być
        spuszczony ze smyczy. Nierealne i okrutne.
        Sprżatanie po psach oznacza, ze ludzie zadepcza trawniki. Mam
        wątpliwosci, co tym trawnikom, na ktore wchodzić podobno nie wolno,
        bardziej zaszkodzi - naturalny nawoz, czy wlasciciele, włazący
        nieustannie na ten trawnik. Co innego tam, gdzie po trawnikach
        chcodzić wolno -IMO nie nalezy tam w ogóle wpuszczać psów...
        Po trzecie -na moim podworku sa kosze na psie kupy. W lecie smrod,
        jaki z nich bije jest okropny. W sam raz dla bawiących się dzieci.
        Po czwarte- wiecej szkody środowisku przyniesie opakowanie kazdej
        psiej kupy w plastikową torebkę, a nawet w papierową. Czy zdajecie
        sobie sprawę, ile to ton plastiku, albo ile papieru?
        • gryzelda71 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:40
          Nie,zużywam reklamówki które dostaje w supermarkecie które i tak wylądowałyby w
          koszu.
        • iwoniaw Okrutni właściciele psów 05.03.10, 14:50
          CytatSprzatanie po psach oznacza np., ze nigdy, zaden pies nie może być
          > spuszczony ze smyczy. Nierealne i okrutne.


          No właśnie, okrutne jest sprawianie sobie zwierzęcia, na które się nie ma
          warunków. Bo się go nie ma gdzie wypuścić w pobliżu domu, a na tereny dla psów
          przeznaczone/ dozwolone to już się państwu nie chce jeździć, żeby się zwierzę
          wybiegało... Pies potrzebujący ruchu, wybiegania się bez smyczy to w sam raz
          zwierzę do hodowania w centrum miasta, zwłaszcza przez ludzi, którzy nie mają
          ani czasu ani możliwości "wyspacerować" go należycie...
          O właścicielach zwierząt gospodarskich (koni, krów) trzymanych w przyciasnych
          szopach robi się programy interwencyjne. Ciekawe, kiedy ktoś zacznie głośno
          mówić o tym, że kawalerka w blokowisku to nie są humanitarne warunki dla psa
          wielkości cielęcia, a 5 min. spuszczanie ze smyczy na skwerku nie jest
          równoważne kilkugodzinnym biegom.

          CytatPo trzecie -na moim podworku sa kosze na psie kupy. W lecie smrod,
          > jaki z nich bije jest okropny. W sam raz dla bawiących się dzieci.


          Myślisz, że lepiej żeby śmierdziało oraz było brudno na pobliskiej trawie?
          • moofka Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 14:58
            otoz
            kupska kupskami
            mam nadzieje, ze coaraz wiecej miast wytoczy dziala przeciwko osranym parkom, chodnikom i placom zabaw
            ale moze dojdziemy wreszcie do stanadardow europejskich
            gdzie za trzymanie psa sa naprawde wysokie oplaty i bele kogo na kundla nie stac
            dwa - wszystkie sa oczipowane
            a trzy - na trzymanie smierdziucha w domu wielorodzinnym trzeba bedzie miec zgode innych mieszkancow
            jak mi wyje za sciana dzien i noc to mam ochote pancie ugryzc
            tak kiedys psy lubilam
            a tak mi je skutecznie bezmozgowi wlasciciele zohydzili
            • el_jot Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 15:36
              ale moze dojdziemy wreszcie do stanadardow europejskich
              > gdzie za trzymanie psa sa naprawde wysokie oplaty i bele kogo na
              kundla nie sta
              > c
              wiesz,ż bardzo dużo osób bierze psy ze schroniska, ci ludzie też
              mieliby płacić za posiadanie psa? Wiesz, że w przypadku niektórych
              schorzeń, posiadanie psa jest wręcz wskazane? Ja zapłaciłam ciężkie
              pieniadze za psa ze sprawdzonej hodowli, pies był specjalnie wybrany
              żeby jego charakter nadawał się do wychowywania razem z dzieckiem.
              Miałabym płacić za to, że mam psa? Problem kup mnie nie dotyczy.
              • bri Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:17
                > Miałabym płacić za to, że mam psa?

                Tak.

                >Problem kup mnie nie dotyczy.

                Masz psa, który nie sra?
                • el_jot Re: Okrutni właściciele psów 06.03.10, 20:40
                  Mam duzy ogrodzony teren, kupy zakopuję. I dlatego ten temat mnie
                  nie dotyczy, bo pies sra na moim terenie i nikomu nic do tego, na
                  szczęście.
                  • el_jot Re: Okrutni właściciele psów 06.03.10, 20:42
                    Nie rozumiem dlaczego mam płacić za psa, skoro mieszkam na wsi?
                    • bri Re: Okrutni właściciele psów 07.03.10, 10:42
                      Bo to podatek jak każdy inny i mieszkańców wsi także obowiązuje. Z
                      tych pieniędzy organizowane są darmowe szczepienia dla zwierząt -
                      nawet jeśli Twój pies z nich nie korzysta bezpośrednio, to korzysta
                      pośrednio, bo szczepienie zwierząt (także dzikich w lesie) zmiejsza
                      ryzyko, że on zachoruje. Te pieniądze idą częściowo na utrzymanie
                      służb weterynaryjnych, wyłapywanie bezpańskich zwierząt, które np.
                      uciekły właścicielom, co może się przytrafić także Twojemu psu itd.
                  • bri Re: Okrutni właściciele psów 07.03.10, 10:33
                    Jesteś przezabawna. Na swoim trawniku kupy zakopujesz? Ale czemu
                    skoro na publicznym trawniku zupełnie Ci nie przeszkadzały? Dlaczego
                    wszystkie Twoje argumenty dotyczące psich kup na publicznych
                    trawnikach i chodnikach nie stosują się do psiej kupy na Twoim
                    własnym trawniku??? Kupa Twojego własnego psa na Twoim własnym
                    trawniku też się przecież chyba "błyskawicznie" rozłoży i jeszcze
                    zasili grunt w cenne mikroelementy?
              • memphis90 Re: Okrutni właściciele psów 06.03.10, 22:21
                > wiesz,ż bardzo dużo osób bierze psy ze schroniska, ci ludzie też
                > mieliby płacić za posiadanie psa?
                Oczywiście, że tak. Za używany samochód też płacisz, jak bierzesz z komisu, a
                nie z salonu...

                Ja zapłaciłam ciężkie
                > pieniadze za psa ze sprawdzonej hodowli, pies był specjalnie wybrany
                > żeby jego charakter nadawał się do wychowywania razem z dzieckiem.
                > Miałabym płacić za to, że mam psa?
                Czyli co- ci, co biorą ze schroniska nie płacą, i ci, którzy wybulili kasę u
                hodowcy też nie płacą? Co to za logika?
            • cherry.coke Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:03
              > ale moze dojdziemy wreszcie do stanadardow europejskich
              > gdzie za trzymanie psa sa naprawde wysokie oplaty i bele kogo na kundla nie sta
              > c
              > dwa - wszystkie sa oczipowane
              > a trzy - na trzymanie smierdziucha w domu wielorodzinnym trzeba bedzie miec zgo
              > de innych mieszkancow

              To jest tylko kwestia kulturowa moofka. Tutaj podatki za psy sa niewielkie, a
              egzekucja ich zdaje sie zadna (?), natomiast nie do pomyslenia jest trzymanie
              psa w mieszkaniu albo kilku psow w domu w miescie. Ludzie po prostu tego nie
              robia i juz.
            • el_jot Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:14
              > a trzy - na trzymanie smierdziucha w domu wielorodzinnym trzeba
              bedzie miec zgo
              > A skąd pomysł że pies śmierdzi?
              • gryzelda71 Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:20
                Pies nie jest bezwonny.
                • bri Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:27
                  Szczególnie można pieska poczuć, kiedy np. popuści w windzie lub na
                  schodach. Akurat w zeszłym tygodniu miałam pecha jechać taką zalaną
                  windą - myślałam, że się porzygam taki był smród. Jak można czegoś
                  takiego nie posprzątać po swoim psie???
                  • ola Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:39
                    bri napisała:

                    > Szczególnie można pieska poczuć, kiedy np. popuści w windzie lub
                    na
                    > schodach. Akurat w zeszłym tygodniu miałam pecha jechać taką
                    zalaną
                    > windą - myślałam, że się porzygam taki był smród. Jak można czegoś
                    > takiego nie posprzątać po swoim psie???


                    a skąd wiesz, że to pies popuscił a nie człowiek?
                    Z moich doświadczeń wynika, że w windach, na klatkach schodowych czy
                    w śmietnikach sraja i sikają ludzie.
                    Psy wolą na trawnikach
                    • bri Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:48
                      Ponieważ to był smród psiego moczu, a poza tym mieszkam na
                      strzeżonym osiedlu, na którym nigdy nie widziałam żadnej osoby,
                      która załatwiałaby się pod siebie. Jest za to kilka piesków
                      zostawianych bez opieki na 8-10 godzin.

                      Jednak jeśli nasikałby, któryś z sąsiadów to naturalnie również nie
                      rozumiem, jak można czegoś takiego po sobie nie posprzątać.
                    • cherry.coke Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:52
                      > a skąd wiesz, że to pies popuscił a nie człowiek?
                      > Z moich doświadczeń wynika, że w windach, na klatkach schodowych czy
                      > w śmietnikach sraja i sikają ludzie.
                      > Psy wolą na trawnikach

                      Nie wiem jak bri, ale mnie sprzatanie po psie i po kocie nauczylo rozrozniania
                      trofeow ludzkich, psich i kocich bez wiekszego trudu smile Rozrozniam takze konskie
                      i krowie!
                • el_jot Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:31
                  Mastiff tybetański. Miałam sukę - nie śmierdziała, nawet po deszczu.
                  Mam teraz psa - jak to facet wink pachnie jak się spoci, ale nie jest
                  to smród
                  • iwoniaw Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:33
                    CytatMam teraz psa - jak to facet wink pachnie jak się spoci, ale nie jest
                    > to smród


                    O matko...
                    • el_jot Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:43
                      Co się stało?
                  • gryzelda71 Re: Okrutni właściciele psów 05.03.10, 16:40
                    Mam psa i może nie śmierdzi,ale nie jest bezwonny.Jak ktoś nie bardzo dba o
                    czystość w chacie(psa również) to po otworzeniu drzwi czuć,że ma psa.
                    • nangaparbat3 Re: Okrutni właściciele psów 06.03.10, 22:30
                      No czuc - ale co z tego?
                      Ziemie czuc, błoto czuc, wode w stawie czuc, trawe czuc i zeschniete liscie
                      czuc. I człowieka czuc.
                      W czym problem?
                      • gryzelda71 Re: Okrutni właściciele psów 07.03.10, 12:35
                        W smrodzie,takim od nadmiaru zapachów.Ale wiem,ze są osoby którym to nie
                        przeszkadza i nic mi do tego,bo nawet w jednym pomieszczeniu nie muszę z nimi
                        przebywać.
            • lola211 Re: Okrutni właściciele psów 07.03.10, 10:26
              Moofka- tez jestem za takim rozwiazaniem, dla dobra ludzi i zwierzat
              przede wszystkim.Ostatnio zostalam tu zakrzyczana, bo to pachnie
              dyskryminacja biednych- zwlaszcza emerytek, ktore chca miec psy do
              towarzystwa.Szkoda tylko, ze po tych psach nie sprzataja.
              Gdyby ta sprawe sie unormowało to zniknał by problem schronisk w
              takim wydaniu jak obecnie.Nie byloby tej liczby bezdomnych zwierzat.
              • gryzelda71 Re: Okrutni właściciele psów 07.03.10, 12:38
                Lola u ciebie chęć wniesienie podatku ma się nijak do troski o czystość na
                ulicach,jeno do podniesienie własnego prestiżu(stać mnie).Był kiedyś wątek w
                którym pisałaś ze nie płacisz podatku(tego groszowego jaki był)i nie
                sprzątasz.Więc proszę nie pierdacz.
                • lola211 Re: Okrutni właściciele psów 07.03.10, 17:25
                  Gryzeldo,wiem lepiej co robie, prawda? Ze sprzataniem u mnie jest
                  tak, ze sprzatalam dlugo po psie, mimo ze nie bylo kublów.Po czym
                  stwierdzilam, ze jestem frajerka, bo g.wna jak lezaly tak leza-
                  oprocz mnie nie sprzata nikt.I sprzatac przestalam.Dopoki nie
                  postawili po mojej interwencji kublow na psie kupy i sprzatam od
                  tego czasu na nowo, bo niestety, ale uwiera mnie jednak sytuacja pt
                  kupa mojego psa na widoku publicznym.A moglabym nie sprzatac i wlos
                  mi z glowy nie spadnie.
                  A co do podatku to mnie nie rozsmieszaj z tym prestizem.I bez tego
                  moge poszpanowac psem, ktory troche kosztuje, wyposazyc go w obroze
                  z kozlej skorki z krysztalkami swarowskiego i w inny sposob dac
                  ludziom sygnal, ze mnie stac.Jesli tylko zechce.A podatek po
                  przemysleniu jednak oplacam, a co tam - to sa grosze.Jak najbardziej
                  postuluje wprowadzenie wysokich oplat po to, by faktycznie z tego
                  mozna bylo uzyskac srodki na sprzatanie po psach.


        • stokrotka_pospolita Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:08
          verdana napisała:

          > Dobra, ja sprżatam, ale mam wątpliwosci. Wiele.
          > Sprzatanie po psach oznacza np., ze nigdy, zaden pies nie może być
          > spuszczony ze smyczy


          Można go spuścić jak już sie wysra, nie?
        • jowita771 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:34
          > bardziej zaszkodzi - naturalny nawoz,

          Psia kupa nie jest dobrym nawozem dla roślin, wręcz przeciwnie.
        • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:34
          > Sprzatanie po psach oznacza np., ze nigdy, zaden pies nie może być
          > spuszczony ze smyczy. Nierealne i okrutne.

          Ale dlaczego nigdy, zaden? Nasz pies biega po terenie zielonym (taki
          megatrawnik, bo laka to nie jest), a jak kucnie, to sprzatamy. Przypinamy go
          wracajac uliczkami do domu. Zreszta najczesciej zalatwia sprawe na trawniku przy
          rzeczonej uliczce, wiec na tym zielonym juz ma w ogole hulaj dusza.
          • nangaparbat3 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:31
            Przypinamy go
            > wracajac uliczkami do domu. Zreszta najczesciej zalatwia sprawe na trawniku prz
            > y
            > rzeczonej uliczce,

            Ty słuchaj, to moze ta uliczka Burzy?
            • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:47
              ?...
      • cora73 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:35
        Zwyczajnie wywalic do kosza na smieci.-.....no chyba ze takich tez w
        twoim miescie wojewodzkim braksmile
        • szara_w Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:13
          a pacz pani, takie akurat mamy... wink
      • iwoniaw Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:41
        CytatWrzucanie go w folii do osie
        > dlowych zwykłych śmietników nie jest chyba wskazane... kupa w folii zmieszana z
        > e "zwykłymi" śmieciami nie jest jakąś bombą bakteryjno/ekologiczną
        przypadkiem?


        Chcesz powiedzieć, że bardziej należy się przejmować rozprzestrzenianiem zarazy
        w kuble ze śmieciami (który oprócz tego, żę okresowo dezynfekowany jest też
        opróżniany przynajmniej kilka razy w tygodniu) niż na trawnikach, chodnikach, w
        parkach i na placach zabaw? Skoro tak, to możesz odchody swego pupila zabierać
        do domu i spuszczać w wc.
        • szara_w Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:02
          powtórzę, bo chyba przeoczyłaś: nie mam psa

      • b.bujak Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 14:42
        szara_w napisała:
        > Wrzucanie go w folii do osie
        > dlowych zwykłych śmietników nie jest chyba wskazane... kupa w folii zmieszana z
        > e "zwykłymi" śmieciami nie jest jakąś bombą bakteryjno/ekologiczną przypadkiem?

        jest taką samą bombą, jak dziecięce pampersy smile
        śmieci z kupami czy bez i tak są bombą bakteryjno/ekologiczną
      • tym08 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:31
        dziwi mnie ze w Twoim wojewodzkim miescie nie ma specjalnych koszy.
        w moim rodzinnym miescie (61 tys ludzi) na podkarpaciu takowe
        smietniki istnieja. co prawda sluza jako zwykle smietniki, bo nie
        widuje ludzi zbierajacych odchodow swoich pupili.
      • jowita771 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:29
        > ych chęci nie miałabym co z tym kupsztalem zrobić. Wrzucanie go w folii do osie
        > dlowych zwykłych śmietników nie jest chyba wskazane...

        Jak nie ma specjalnych koszów, to jak najbardziej jest wskazane wrzucanie do
        "zwykłych" śmietników.
      • slonko1335 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 20:44
        > z ciekawosci zapytuję...
        > Czy w Waszych miastach są jakieś pojemniki na te kupy?

        owszem są.
      • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:15
        > Czy w Waszych miastach są jakieś pojemniki na te kupy?
        Tak, kosze na śmieci.

        Wrzucanie go w folii do osie
        > dlowych zwykłych śmietników nie jest chyba wskazane... kupa w folii zmieszana z
        > e "zwykłymi" śmieciami nie jest jakąś bombą bakteryjno/ekologiczną przypadkiem?
        Na pewno nie większą, niż kupa w piaskownicy.

        > W moim mieście - taka kampania miałby może sens -ale trzeba by zacząć od stworz
        > enia jakiegoś algorytmu postepowania z kupą
        A co to za problem? Kupujesz specjalne woreczki czy inne chwytaki na odchody,
        zbierasz i wyrzucasz do kosza. Trzeba do tego jakiejś ustawy?
        ---
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • lola211 Re: kampania przeciw psim kupom 07.03.10, 10:20
        > Czy w Waszych miastach są jakieś pojemniki na te kupy?

        Od roku sa.
        Przy moim skwerku postawiono 2 kubly, zreszta z mojej inicjatywy, bo
        gdy tylko sie dowiedzialam, ze miasto planuje taka inwestycje,
        wyslalam do nich mail z propozycja lokalizacji i te sugestie
        uwzgledniono.co z tego, jesli jestem jedna z nielicznych, a moze i
        jedyna osoba, ktora sprzata po psie.Znika mala kupa mojego yorka, a
        wszedzie walaja sie wielkie kupska wielkich psów.Tak naprawde to
        moja praca nie ma sensu- efekt jest zaden.
        Naprzeciw mieszkania mam park.Wprowadzono zakaz puszczania psow
        luzem, w czesci parku w ogole nie mozna ich wyprowadzac.wszedzie
        stoja kubly na psie odchody.Wiosna zobacze, na ile to sie sprawdza.
    • 18_lipcowa1 jestem za tylko, że 05.03.10, 15:08
      ta kampania to zadziała na Brytoli, Holendrów czy Szwajcarów czyli
      ludzi cywilizowanych a nie na nadwiślańskich wąsatych Mietków.
      Nie przemówi to do Polaka buraka i już.

      Jestem za karaniem właścicieli psów bo ilośc kup jest zatrważająca,
      estetyczne toto nie jest i groźne dla dzieci.
      I dałabym kary powyżej 1000 zł.
      • moofka Re: jestem za tylko, że 05.03.10, 15:11
        nadwislanskie wasate Mietki
        big_grinbig_grinbig_grin
        bingo
        • 18_lipcowa1 Re: jestem za tylko, że 05.03.10, 15:22
          moofka napisała:

          > nadwislanskie wasate Mietki
          > big_grinbig_grinbig_grin
          > bingo


          taa
          z byle kundlem
          a dumne jakby co namniej jakiego medaliste prowadzili

          wlasciciele psow sa tak w nie zapatrzeni jak co najmniej świeża mama
          w swoją pociechę
          zwróc uwage to zabiją

          ja tez przez takich debili przestałam lubic psy

          ale jak w Gd bede mieszkac to bede dzwonic, kapowac, zwracac uwage
          itp
    • neptunka Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:20
      wczoraj w wiadomościach w paśmie miejskim był materiał o sprzątaniu
      po psie
      pani z UM jasno powidziała, że woreczki (jakiekowiek, nikt nie
      wymaga specjalistycznych) wyrzucać w całą pewnością można do
      ZWYKŁYCH kubłó, któe i tak co jakis czas są myte i dezynfekowane
      pan - właściciel psa - oświadczył natomiast, że on nie sprząta, bo:
      i tu się zaczęła litania, główny argument oczywisćie, że miasto tego
      i tamtego nie zapewnia

      ja tego nie pojmuję za nic - psa ktoś kupuje/bierze - ale by schylić
      się po jego gówno i zainwestować w pierdzielony woreczek to nie może?

      mam dwoje dzieci i najchętniej wepchnęłabym w te gówna pyski
      właścicieli słodkich piesków

      niestety, wydaje mi się, ze w Polsce przez długie lata się nic w tym
      temacie nie zmieni.
      będę jak ostatni frajer w gównie grzebał? o, niedoczekanie!

      póki ludzie nie zaczną patrzeć dalej niż czubek ich nosa, póty
      będziemy włazić na każdym kroku w psią kupę, wąchać w domu smród
      fajek palonych na korytarzach w blokach i wysłuchiwać czyjegoś
      łomotania decybelami, bo nie jest 22
      • myelegans Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:52
        Tu gdzie mieszkam NIE MA koszow na psie kupy, NIE MA dostepnych
        woreczkow na psie kupy i nie ma o dziwo NIE MA psich kup na
        chodnikach/trawnikach, a psow jest duzo, bardzo duzo.

        Nie chodza w miejscach publicznych bez smyczy
        Sa parki, wybiegi psie, gdzie sie psy zbieraja i ganiaja bez smyczy
        Sa calodniowe psie przedszkola
        Sa wyprowadzacze psow - dosyc intratne zajecie, dla niektorych praca
        pelnoetatowa
        Kupujac mieszkanie zasady trzymania w domu zwierzecia sa jasno
        okreslone. CZesto, gesto nie mozna psa trzymac i juz.
        Sa oplaty za psy, od wagi i rasy. Za schroniskowego mniejsze.
        Przed adopcja psa ze schroniska robi sie szczegolowy wywiad na temat
        warunkow wlascicieli, jak ich nie ma, adopcja jest wstrzymana.

        Jak ktos ma warunki lokalowe i finansowe prosze bardzo. Argument o
        emerytkach jest od czapy, ani nie sprzataja, ani nie wybiegaja psa,
        ani nie zadbaja, bo nie maja pieniedzy. Zawsze mozna postarac sie o
        kota, problem kocich kup jakos nie istnieje.
        • mrs.solis Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 20:11
          Mieszkam w tym samym miescie,ale niestety gowniany problem istnieje.
          Ludzie,sprzataja jak ktos ich widzi w momencie kiedy nikogo w
          poblizu nie ma gowno zostaje i to czesto na srodku chodnika. Jak
          stopnial snieg to co pare metrow na chodniku mozna wdepnac w gowno.
          Wiekszosc psiarzy to niestety jakis paskudny gatunek czlowieka na
          rowni z tymi albo nawet ci sami co wyrzucaja papierki na ulicy czy
          zostawiaja smieci na plazy. Dobrze,ze chociaz w wiekszych parkach
          jest czysto,ale tam sa zawsze ludzie i taki brudas psiarz nie mialby
          odwagi zostawic gowna po swoim psie.
        • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:26
          . Argument o
          > emerytkach jest od czapy, ani nie sprzataja, ani nie wybiegaja psa,
          > ani nie zadbaja, bo nie maja pieniedzy. Zawsze mozna postarac sie o
          > kota, problem kocich kup jakos nie istnieje.
          I do kuwety jedna z drugą emerytką się schylić potrafi... No, ale w domu cuchnąć
          nie może, na dworze można natomiast zrobić dowolny syf.

          Zresztą, o czym my dyskutujemy? W moim bloku kilku buraków praktykuje
          wystawianie swoich śmierdzących worów ze śmieciami na klatkę... Jak ktoś
          otwarcie robi syf przed drzwiami swojego domu, to już trawnikiem na pewno nie
          będzie się przejmował.
      • sarah_black38 Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 15:54
        Psia kupa rozłoży się po kilku tygodniach / miesiącach i nie będzie po niej śladu. Nie żebym była zwolenniczką niesprzątania po swoim pupilku, bo sprzątać należy bez dwóch zdań. Gorszy problem to zaśmiecanie swojego otoczenia. Wstyd przyznać jesteśmy narodem brudasów!Teraz spod śniegu wyłazi nie tylko psia kupa ale i wszelkiego rodzaju śmiecie - butelki, opakowania, folia ........... Tam gdzie posprzątają będzie w miarę czysto , ale jest wiele takich miejsc, gdzie te odpadki będą długo jeszcze zalegać .Niestety ulice naszych miast są brudne. O dzikich wysypiskach w lesie nawet nie wspomnę ..........

        I nie zmieni tego stanu ani edukacja, ani wysokie grzywny ( nie sposób w każdym miejscu postawić strażnika czy policjanta). Musi się zmienić , a właściwie poprawić status materialny Polaków. Gdy będziemy już bogatym narodem to może zaczniemy pozytywnie wpływać i kształtować przestrzeń wokół nas. Ale ten stan rzeczy jeszcze długo nie nastąpi niestety .................
        • el_jot Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:10
          To jest właśnie sedno sprawy. Krzyczy jeden z drugim że psie kupy,
          że śmierdzą, że niebezpieczeństwo dla dzieci itp itd. Ale jedzie
          jeden z drugim na swoją daczę, a wracając do miasta - a wyrzucę te
          śmieci po drodze i rzuca, najczęściej do lasu.Pampersy, butelki po
          piwie, puszki, opakowania po czipsach, bardziej lub mniej śmierdzące
          odpadki. Rzygać się chce jak się chodzi po lesie.
          • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:14
            > To jest właśnie sedno sprawy. Krzyczy jeden z drugim że psie kupy,
            > że śmierdzą, że niebezpieczeństwo dla dzieci itp itd. Ale jedzie
            > jeden z drugim na swoją daczę, a wracając do miasta - a wyrzucę te
            > śmieci po drodze i rzuca, najczęściej do lasu.

            Ale jestes pewna, ze smieca ci, ktorzy narzekaja na kupy i sami jest sprzataja?
            Bo to mocno nielogiczne. To raczej w charakterze kupiarza jest smiecenie i
            odwrotnie.
            • el_jot Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:28
              Jak mieszkałam w mieście nie sprzątałam po swoim psie. ale
              równocześnie nie wyrzucałam smieci gdzie popadnie tylko do kosza.
              Teraz mając las za bramą do głowy mi nie przyjdzie, żeby wywalić
              śmieci do lasu. Moja córka wie, że śmiecenie w lesie jest
              niedopuszczalne. Tak więc nie bardzo kupy się trzyma (a propos)
              twoje stwierdzenie, że ten kto nie sprząta po psie, wywala śmieci do
              lasu.
              • iwoniaw Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:35
                A czego się trzyma twoja sugestia, że te śmieci w lesie to na pewno nie
                właściciele psów?
              • bri Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:36
                Pieska też pewnie odprowadzałaś na kupkę pod sąsiednią klatkę,
                zamiast dać mu się załatwić pod swoją, więc nie dziwi mnie zupełnie,
                że za własną bramę śmieci nie wyrzucasz.

                Śmiecenie papierami, butelkami itp. czy to w lesie czy w mieście
                jest tak samo obrzydliwe, niekulturalne i niezgodne z zasadami
                współżycia jak śmiecenie gównem swojego psa. Jeśli nie chcesz, żeby
                córka wyszła na buraka, to poucz ją, że nie tylko w lesie (za własną
                bramą) nie można śmiecić, ale także w żadnym innym lesie, ani w
                mieście.
                • el_jot Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:45
                  Dziękuję za dobre rady. Nie wyrzucam śmieci w lesie w ogóle, nie
                  tylko za własną bramą.
              • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 16:37
                > Jak mieszkałam w mieście nie sprzątałam po swoim psie. ale
                > równocześnie nie wyrzucałam smieci gdzie popadnie tylko do kosza.

                Czyli juz troche poddalas sie cywilizacji. Byly szanse na postep.

                > Tak więc nie bardzo kupy się trzyma (a propos)
                > twoje stwierdzenie, że ten kto nie sprząta po psie, wywala śmieci do
                > lasu.

                Dlaczego? Bo ty tak nie robisz? Brawo.
                Ale jak ma z tego wynikac twoje twierdzenie, ze to sprzatajacy po psach smieca w
                lesie?
                • el_jot Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 17:16
                  Po kupie za kilka dni nie będzie sladu, bo się szybko rozkłada, nikt
                  nie widzi puszek, worków platikowych, petów i innyh smieci,które
                  rozkładają się latami a powinny być segregowane. A na dodatek
                  radzicie, żeby psie kupy pakować w zwykłe woreczki plastkiowe i
                  przez to jeszcze zwiększać zaśmiecenie.
                  • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 17:21
                    > Po kupie za kilka dni nie będzie sladu, bo się szybko rozkłada, nikt
                    > nie widzi puszek, worków platikowych, petów i innyh smieci,które
                    > rozkładają się latami a powinny być segregowane.

                    Zlej baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy, a u was bija Murzynow.

                    Nawiedzam wiele watkow antykupnych i nie przestaje mnie zdumiewac, jakiez to
                    zjawiska potrafia ludzie powiazac, zeby sie tylko nie schylic smile
                    • verdana Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 17:29
                      No dobra - w przypadku mojego psa dziennie wyrzucam trzy plastikowe
                      torebki.
                      Czym przyczyniam się do tego, by miasto bylo czystsze, a świat
                      brudniejszy.
              • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:30
                > Teraz mając las za bramą do głowy mi nie przyjdzie, żeby wywalić
                > śmieci do lasu.
                No popatrz tylko, a mi by to do głowy nie przyszło, nawet kiedy nie mieszkałam
                przy lesie...
        • stokrotka_pospolita Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:14
          sarah_black38 napisała:

          > Psia kupa rozłoży się po kilku tygodniach / miesiącach i nie będzie po niej śla
          > du.

          Jedna. jednakupa będzie lażała na trawniku kilka miesięcy. A tych kup ląduje na
          tym trawniku kilkanaście - kilkadziesiąt dziennie. Codziennie, każdego
          dnia, tydzień po tygodniu, niezlaeżnie od wszystkiego. Zatem zasrane będzie
          zawsze.
        • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:28
          > Psia kupa rozłoży się po kilku tygodniach / miesiącach i nie będzie po niej śla
          > du.
          Jedna kupa- pewnie tak. Ale psy srają na trawniki i chodniki codziennie, więc
          obsrane i brudne jest cały czas. Można za to podziwiać stolce w różnych stadiach
          rozkładu. Ciekawe, czy właściciele psów w swoich mieszkaniach też zostawiają
          kupska na podłodze? A może czekają, aż ich piesio je spożyje (tak, tak,
          pieseczki robią takie rzeczy)- a potem poliże pańcię po buzi? Miam...
    • pamelia Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 17:50
      Sprzatam jak jadę z psem do miasta (np. do rodziców) i wychodzę na
      spacer. Ale mieszkam poza miastem i jak pies załatwi sie w lesie to
      nie sprzatam a to co zrobi w ogródku zakopuję.
      Sprzatając w mieście pakuję to w reklamówki które i tak dostaje się
      w sklepie i wywalam do specjalnego kosz (sa takie smile Tylko ciągle
      mam mieszane uczucia co do tej szerzej pojętej ekologii - owszem na
      trawniku czysto ale czy ta kupa w tej folii nie szkodzi środowisku
      bardziej? Pustą foliówkę wrzuciła bym do pojemnika na plastiki a
      kupal by się w końcu rozłozył - a tak jedno w drugim - będzie
      zalegać latami na wysypisku smieci... No ale na osiedlu będzie
      czysto bo kupy znikna - to tez jest patrzenie na swój sposób tylko
      na czubek własnego nosa uncertain
      Podobno sa papierowa torebki - tylko gdzie? Bo pytałam w kilku
      sklepach zoologicznych i usłyszałam, że owszem sa ale właśnei nie
      maja smile czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie na
      osiedlach "psich toalet"? Problem jest szerszy i namawianie w
      mediach do używania zwykłych foliówek i wrzucania do zwykłych koszów
      tak naprawdę odsuwa problem od nas - no bo kto się zastanawia co
      dzieje sie z jego smieciami? Wysypisk raczej sie nie zwiedza a
      uważam że w każdej szkole powinna być taka lekcja pogladowa.
      • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:08
        Papierowe torebki mozna kupic w sklepach z gospodarstwem domowym (ja tak kiedys
        robilam w kazdym razie), nie musi byc zoologiczny. To sa de facto torebki do
        pakowania sniadan czy kanapek, jakos tak to sie nazywalo. Psu wszystko jedno smile

        Tutaj z kolei mozna kupic psie torebki z makulatury, o skroconym okresie
        rozkladania czy cos. Cala taka rolke sie nabywa i starcza na dlugo.
      • kufferrek Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 18:21
        www.allegro.pl/item948168224_qpaczka_na_psie_kupy_100_szt_5_gratis_i_opakowanie.html
        Kupuję sąsiadce na allegro. Czyż jest to rozwiązanie choć trochę ekologiczne? O
        wiele lepsze niż worki, których na allegro też jest pelno
        • verdana Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 19:47
          Papierowe torby się rozłożą, fakt. Ale ten papier zostaje
          zmarnowany, a skąd się bierze papier? Nawet z makulatury zuzyty na
          psie kupy, nie zostanie zuzyty na co innego - czyli wytnijmy lasy na
          psie kupy. Też średnie rozwiązanie.
          • iwoniaw No bez przesady 05.03.10, 20:30
            Tak to już jest, że cywilizacja ma swoje prawa i żeby sprzątnąć rozmaite odpadki
            trzeba do tego celu użyć pewnych środków. Śmieciarki też spaliny emitują i
            hałas, no i co w związku z tym? Śmieci z miasta nie wywozić? Czy jednak zakazać
            w mieście trzymania wzelkich zwierząt z psami (bo wyprowadzane najczęściej) na
            czele, skoro nie dość, że same najczęściej jednak się męczą w takich warunkach,
            to jeszcze zanieczyszczenia generują na dużą skalę?
            Naprawdę, wydaje mi się to szukaniem argumentów na siłę. ostatecznie jak komuś
            żal lasów to zawsze może sobie wielorazowe, plastikowe wiaderko z łopatką
            sprawić (zestaw do piasku to parę złotych), spuszczać produkcję psa w klozecie i
            dezynfekować ustrojstwo tym, czym swą toaletę dezynfekuje, ekologicznie lub
            domestosem.
          • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 05.03.10, 20:34
            Jesli kogos to az tak boli, niech sie bardziej przylozy do recyklingu albo
            namowi paru leniwych znajomych. Starczy na torebki i jeszcze duzo zostanie smile

            Ale zaloze sie, ze wiekszosci narzekajacych na torebki reka nie drzy przy
            zakupie recznikow papierowych itp. suspicious
    • gazeta_mi_placi Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 20:01
      Było pilnować dziecka-nie umorusało by się psią kupą.
      A co gdyby zamiast kupy w trawie było szkło? Dzieci się pilnuje i tyle...
      • miminko Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 20:10
        jak sie idzie z dzieckiem do parku na trawe to nie po to, zeby je nonstop
        trzymac za reke. czy psiarze musza czyscic lapy swoich psow z gowien cudzych
        dzieci? nie. czy rodzice musza czyscic buty, ubrania dzieci i kola
        wozkow/rowerkow z psich odchodow? tak.

        a rzucanie smieci, szkla, petow gdzie popadnie powinno byc pietnowane tak samo
        jak niesprzatanie po psie.
        • madziulec A co jest w psiej kupie??? 06.03.10, 20:24
          www.adopcje.org/aktualnosci222.html
          Kupa sie rozklada.

          A te bakterie? Ta salmonella, te nicienie???
          E. coli genialnie przenika do wod gruntowych... Te wody sa z kolei czesto
          pobierane do picia...


          Polecam rowniez zapoznanie sie z tym, ze "W kocich i psich odchodach mogą
          znajdować się zakaźne formy różnych pasożytów.".
          (www.milmed.ovh.org/odzwierzece_choroby.htm)

          Czyli moze nie chodzi o to, ze sie ta kupa rozlowy?? Moze problem lezy glebiej???
        • gazeta_mi_placi Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 20:24
          Po spacerze i tak buty i ubranka trzeba wyczyścić niezależnie od piętnowanych tu psich kup,chyba że jest się flejtuszkiem wink
          • kufferrek Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 21:31
            A żeby sobie ułatwić czyszczenie - zaopatrzyłam spacerowiczów w rodzinie w
            kalosze. I z głowywink
            Nie posiadam psa, ale często posiadam ich kupy na własnych butach. niestety...
            • gazeta_mi_placi Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 21:57
              To gdzie Ty spacerujesz? Ja ani razu nie wdepnęłam w psią kupę.
              • stokrotka_pospolita Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:00
                Ale nie wdepnęłaś, bo jestes taka zajebista, czy dlatego, że tam, gdzie
                spacerujesz, kup nie ma?
                • gazeta_mi_placi Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:09
                  Nie wdepnęłam bowiem zdecydowana większość psiarzy "załatwia" swoje psy na trawie a nie na chodniku,a ja nie niszczę zieleni i nie chodzę po trawie,więc nie mam też "niespodzianek" na butach.
                  Jak wchodzicie na trawnik nie dziwcie się,że "coś" się może przykleić do obuwia.
                  • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:12
                    Oj zeby te kupska byly tylko na trawnikach - marzenie scietej glowy... To
                    upstrzone nimi chodniki sa wlasnie najbardziej szokujace.
                  • stokrotka_pospolita Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:20
                    Aha.
                    Może gdzieś tam, gdzie mieszkasz, psy sraja wyłącznie na trawnik, ale
                    generalnie, niestety, sraja w zasadzie gdzie popadnie. A popada nierzadko na
                    chodnik.
                    Po trawie nie chodzę, ale to nie ma tutaj znaczenia.
                  • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:33
                    W normalnych krajach trawa w parku jest po to, żeby na nią włazić, na niej
                    siadać i na niej leżeć. A nie po to, żeby srał na nią pies.
                    • gazeta_mi_placi Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:45
                      Ale tam mają jednocześnie dużo specjalnych wybiegów i parków przeznaczonych
                      właśnie dla spacerów z psami.
                      Ale już o tym się zapomina...
                      Właściciel psa powinien mieć w Polsce same zakazy,mandaty i nakazy,ale żadnych
                      ułatwień....
                      • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 23:12
                        Wymyslasz. U nas nie ma zadnych specjalnych ulatwien, wybiegow czy woreczkow na
                        slupach, koszy tez niewiele (o specjalnych nie mowiac), z wlasnym woreczkiem w
                        lapie trzeba lazic albo niesc do kubla do domu - a ludzie i tak sprzataja
                        (znakomita wiekszosc w kazdym razie). Jakos nikomu korona z glowy nie spada.
                        • madziulec Re: kampania przeciw psim kupom 07.03.10, 00:06
                          Ja w Szwecji, co prawda w niewielkiej miejscowosci nadmorskiej, niewidzialam
                          specjalnego parku dla psow i wybiegu i specjalnych toalet.

                          moja rodzina ma jednak psa i scisle przestrzega przepisow. A przepisy sa takie,
                          ze po psie sie nie sprzata, na plaze sie z psem nie wchodzi (zakazane i juz).

                          Po trawnikach jakos wszyscy chodza, nie sa zdeptane, zniszczone i diabli wiedza
                          co, na plazy przyjemnie posiedziec, bo ludzie po sobie z reguly sprzataja (saa
                          tacy co nie, ale uwierzcie, ze to zwykle naprawde element naplywowy).

                          Oni potrafia. Jest czysto, milo, sympatycznie.
                          Domy nie sa ogrodzone trzymetrowymi plotami pod pradem, w oknach z reguly nie ma
                          rolet antywlamaniowych, moja rodzina jeszcez do niedawna zostawiala przed domem
                          (osiedle duze domow jednorodzinnych) otwarty samochod).


                          Mozna.
                          Kwestia naprawde podejscia i nei oburzania sie, wmawiania, ze kupa sie rozklada
                          i jest ok. Bo moze i sie rozklada, ale jest nieestatycznie, niehigienicznie i
                          stanowi jednak siedlisko bakterii i nie tylko.

                          Poza tym.. ktos moze i chce miec psa, ale to nei znaczy, ze wszyscy musza za to
                          odpowiadac i placic (w tym ogladac zasrane trawniki i tolerowac psy latajace
                          samopas..).
                  • kropkacom Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:49
                    > Nie wdepnęłam bowiem zdecydowana większość psiarzy "załatwia" swoje psy na traw

                    Nie wdepnąłeś bo jesteś bezdzietny. Tylko dzietni wdeptują wink

                    A tak poważnie to jesteś bardziej twardogłowy niż pogardzane przez ciebie mamuśki. Przy Tobie one są królowymi szerokich horyzontów.
              • kufferrek Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:37
                spaceruję w miejscach, gdzie spacerują również właściciele z psami, które tam
                niestety srają. Dzisiaj idąc na spacer ze starszą i najmłodszą latoroślą w wózku
                urządziliśmy sobie przecudny i motywujący do częstych spacerów slalom wśród kup
                na chodniku. brrrr
                Pilnowałam kółek w wózku i butów starszego, ehhh.....
          • stokrotka_pospolita Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 21:59
            No ale wypastowanie bucików po uprzednim usunięciu piaseczku czy błotka, to
            jednak nie to samo, co obmywanie ich z, a nierzadko i wygrzebywanie z bieżnika,
            gówna.
            Czyż nie? wink
          • memphis90 Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:32
            Ja tam codziennie wrzucam całą garderobę do autoclawu i sterylizuję. A potem
            jeszcze podkładam pod lampę bakteriobójczą. A wodę z kranu odkażam
            Kaszpirowskim- mam nagranego na video.
          • cherry.coke Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:44
            Wiesz Gazeta, moze te twoje wyimaginowane dzieci maja buciki myte i pastowane, a
            plaszczyki prane po kazdym spacerze, ale w prawdziwym zyciu to tak nie wyglada...
            • gazeta_mi_placi Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:47
              Buty (swoje własne co prawda) czyszczę po każdym spacerze.
              Ubranie (spodnie,bluzki,bieliznę) po jednorazowym ubraniu daję do prania.
              • kufferrek Re: kampania przeciw psim kupom 06.03.10, 22:51
                Z czego czyścisz? Z kupy? wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja