madeleine.b
06.03.10, 00:11
Nigdy nie robię tam zakupów, ale wizja jednaj coli za 3.39 a drugiej za 1
grosz jakoś mnie zachęciła, bo jutro impreza w domu. Pojechałam, zapakowałam
wózek, podchodzę do kasy a pani mówi, że nie można, bo przysługują dwie cole
na jedną osobę. Zonk. Oburzona stwierdziłam, że nigdzie nie widziałam takiej
informacji a pani wyciągnęła gazetkę i na pierwszej stronie pokazała mi
mikroskopijny druczek, który informował, że zasady promocji są w regulaminie.
Gdzie ten regulamin już nie umiała powiedzieć, ale wierzę, że istnieje.
Za mną stał pan, który zdenerwowany sytuacją zaoferował, że może na siebie
wziąć te dwie następne cole a ja zapłacę. Pani jednak stwierdziła, że nie
można tak, bo skąd ona ma wiedzieć, że jesteśmy razem. Dałam sobie więc spokój
a teraz siedzę i myślę nad pięknem szwindla, który szumnie zwie się promocją,
a na który sama dałam się nabrać.
No i do tego wydałam "przy okazji" 200 zł na zakupy. Plan tęgich głów
Carrefourowskich od marketingu zadziałał. Tylko, że ja tam już nigdy nic nie
kupię. Ot...taka moja forma zemsty ;p