Dałam się nabrać - Carrefour

06.03.10, 00:11
Nigdy nie robię tam zakupów, ale wizja jednaj coli za 3.39 a drugiej za 1
grosz jakoś mnie zachęciła, bo jutro impreza w domu. Pojechałam, zapakowałam
wózek, podchodzę do kasy a pani mówi, że nie można, bo przysługują dwie cole
na jedną osobę. Zonk. Oburzona stwierdziłam, że nigdzie nie widziałam takiej
informacji a pani wyciągnęła gazetkę i na pierwszej stronie pokazała mi
mikroskopijny druczek, który informował, że zasady promocji są w regulaminie.
Gdzie ten regulamin już nie umiała powiedzieć, ale wierzę, że istnieje.
Za mną stał pan, który zdenerwowany sytuacją zaoferował, że może na siebie
wziąć te dwie następne cole a ja zapłacę. Pani jednak stwierdziła, że nie
można tak, bo skąd ona ma wiedzieć, że jesteśmy razem. Dałam sobie więc spokój
a teraz siedzę i myślę nad pięknem szwindla, który szumnie zwie się promocją,
a na który sama dałam się nabrać.
No i do tego wydałam "przy okazji" 200 zł na zakupy. Plan tęgich głów
Carrefourowskich od marketingu zadziałał. Tylko, że ja tam już nigdy nic nie
kupię. Ot...taka moja forma zemsty ;p
    • kowalowa Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 00:21
      a nie mogłaś kosza z zakupami zostawić i strzelić fochawink

      a tak poważnie..też mnie zastanawiała ta promocja... że na pewno nie
      jest tak pięknie jak pisząbig_grin
      • drzwi_do_lasu Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 01:14
        kowalowa napisała:

        > a nie mogłaś kosza z zakupami zostawić i strzelić fochawink
        -------------------------------------
        No pewnie ze trzeba bylo tak zrobic!!!
        I to jak kasjerka nabije wszystko na kase. Niech stornuje, a co cie
        to?
        Mysle, ze gdyby kazdy potencjalnie nabrany reagowal w ten sposob,
        zrezygnowaliby z podobnych praktyk.

        Mam bardzo malo czasu, i mimo, ze nie sypiam na pieniadzach to
        glownie zaopatruje sie w malych sklepach, ktore mam 'po drodze'. W
        hipermarketach bywam z koniecznosci (bo sa otwarte 24h/dobe). Jako,
        ze internet jest dla mnie ksiega wiedzy, z ktorej korzystam upojnie,
        to.. nie daje sie nabierac, czytam o praktykach i przeroznych
        sztuczkach uprawianych przez specow od marketingu. Dwa bylejakie
        artykuly i wiadamo jak i na co patrzec.
        Kazde, podkreslam kazde, zakupy w tesco koncza sie wizyta w BOK. I
        ZA KAZDYM RAZEM zwracaja mi pieniadze. Raz dycha, raz dwie i pol,
        roznie. Zacielam sie, bo nie trawie, jak sie mnie robi w bambuko.
        Dzial chemia to moj zywiol - 25% w BOKu to norma. Ale ja patrzac
        widze i pamietam, nie kazdy umie, nie kazdy musi, a przede wszystkim
        NIE kazdy MUSI!
        Drazni mnie traktowanie klienta jak jelenia. Wieszanie trzech cen
        dla jednego produktu (!). Bywa, ze sprawdzam kod, zabieram karteczke
        z cena i okazuje przy kasie, na co slysze ze 'nie mam prawa zabierac
        karteczki, bo jest ona WLASNOSCIA SKLEPU' Na moje zdziwienie, ze nie
        aresztowano mnie za kradziez, odsylano mnie do BOK, gdzie z pokora
        oddawano kase.
        Tak, na to trzeba miec czas i cierpliwosc, dlatego po drodze, w
        malych sklepikach glownie kupuje. A do tesco ruszam, jak mnie stary
        wnerwi - tam sie wyzywam do woli i nie darmosmile))))


        • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 08:34
          Teraz robię zakupy wyłącznie w dużych sklepach i nigdy nie wychodzę stratna. Nie
          wiem, może posiadłam jakąś tajemną moc kupowania w hipermarkecie tongue_out
        • kkokos Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 10:00
          A do tesco ruszam, jak mnie stary
          > wnerwi - tam sie wyzywam do woli i nie darmosmile))))
          >


          i tego się trzymajmy smile smile
        • marghe_72 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 00:57
          drzwi_do_lasu napisała:

          > kowalowa napisała:
          > No pewnie ze trzeba bylo tak zrobic!!!
          > I to jak kasjerka nabije wszystko na kase. Niech stornuje, a co
          cie
          > to?
          > Mysle, ze gdyby kazdy potencjalnie nabrany reagowal w ten sposob,
          > zrezygnowaliby z podobnych praktyk.
          >

          Tak jest. Kasjerka wszystkiemu winna.
          Dołożyć jej roboty..
          • drzwi_do_lasu Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 16:26
            marghe_72 napisała:


            > Tak jest. Kasjerka wszystkiemu winna.
            > Dołożyć jej roboty..
            -------------------------------

            "Za mną stał pan, który zdenerwowany sytuacją zaoferował, że może na
            siebie
            wziąć te dwie następne cole a ja zapłacę." Nadgorliwosc i glupota
            jest gorsza od faszyzmu, dlatego trzeba tepic na kazdym kroku.

            Nie czytalo sie tekstu, ktory sie komentuje, hę?smile
        • katarzynka200 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 06:06
          ale to nie pierwszy raz tak jest, ze tylko 2 szt na osobę. Ja tez
          robiłam zakupy i nie nakupowała nachalnie nie wiadomo ile tylko 2 po
          2 na dwa osobne paragony i pani nic nie mowila tylko sama
          zaproponowala. A jak Ty 100 szt chcialas no to Twoj ból. W katalogu
          jest napisane ile przypada na osobę ja nie bylam zdziwiona.
    • sueellen Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 00:24
      www.carrefour.pl/page/pl/tanie-promocje/hipermarket-spozywczy/akcje-promocyjne/kup-jeden-wez-drugi-za-grosz-2/
      No nie wiem, dla mnie dość wyraźna ta informacja i wcale nie mikroskopijna...
      • kowalowa Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 00:27
        no w sumie tak; ja widziałam reklamę tylko w tivi..i jakoś tego nie
        załapałamwink
      • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 00:36
        No tak, na linku to wygląda przejrzysto i nawet gwiazdka jest. W gazetce było
        mikroskopijnie, a poza tym ja się nie wysiliłam, żeby się tego dowiedzieć
        wcześniej, bo z reguły nie oglądam takich gazetek reklamowych. W sklepie nie
        widziałam żadnej informacji, nawet przy tych wyznaczonych produktach. A poza tym
        zachęciła mnie reklama telewizyjna, a tam też ani słowa o jednej rzeczy na
        osobę, ani nawet gwiazdki, która normalnie włącza czerwone światełko w głowie.
        • gku25 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 08:17
          Jest informacja, przynajmniej u mnie w Kerfurze. I to wcale nie małymi literkami.
    • sueellen Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 00:53
      A tak w sumie to faktycznie dziwaczne warunki. W angielskim tesco jest mnostwo
      promocji buy one get one free bez limitu.
      • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 08:32
        > W angielskim tesco jest mnostwo

        W Polsce to akurat częsta praktyka więc dziwi mnie ten szok autorki tongue_out
        • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 09:46
          Raczej nie szok, tylko zdziwienie dla własnej naiwności. Weszłam szybko do
          sklepu, złapałam te cole, zrobiłam resztę zakupów, no bo przecież już byłam na
          miejscu, a przy kasie... no cóż.
          Jasne, mogłam przestudiować wszystkie gazetki, regulaminy itd. tylko właśnie
          wydaje mi się, że to prosta droga do wariactwa. Zazwyczaj kupuję w Tesco, są też
          promocje i jakoś nie zdarzyło mi się poczuć takiego niesmaku jak w tej
          sytuacji, choć jak to już ktoś zauważył, każdy sklep kalkuluje promocje tak, aby
          nie tylko nie stracić, ale nawet zyskać. Po prostu w tej sytuacji ktoś mnie
          zrobił w balona w tak oczywisty sposób i jeszcze poczułam się, jakbym cofnęła
          się w czasie o 20 lat. Tylko kartek brak.
          • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 10:03
            Promocje mają na celu przyciągnięcie klienta do konkretnego sklepu. To jasne. A
            ograniczenia w wykupywaniu towaru objętego promocją mają na celu utrudnić zakupy
            hurtowe. Tak, nie raz i nie dwa widziałam jak ludzie wychodzili ze sklepu z
            paletami towaru i wkładali je do małego dostawczaka z napisem "Sklep u Zosi".

            Na drugi raz radzę czytać ulotki.
            • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 10:29
              Wszystko jasne, wszystko prawda. Ja się tylko czepiam braku widocznej
              informacji. Jasne, że bym się do Carrefoura nie wybrała, gdybym wiedziała
              wcześniej. Nie każdy ma ulotkę i zwyczaj sięgania po nią kiedy wchodzi do
              sklepu. Wystarczyłaby informacja przy palecie z tą colą w promocji.
              • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 10:41
                > Wystarczyłaby informacja przy palecie z tą colą w promocji.

                Widać uznali że skoro ludzie przybiegli kupić tanią Cole to przeczytali ulotkę.
                Ja nie mówię że sieci są zawsze uczciwe ale tu akurat Ty nie doczytałaś. Nie ma
                się co wkurzać. Te pieniądze i tak byś gdzieś wydała, prawda?
                • beata985 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 17:38

                  kropkacom napisała:

                  > > Wystarczyłaby informacja przy palecie z tą colą w promocji.
                  >
                  > Widać uznali że skoro ludzie przybiegli kupić tanią Cole to
                  przeczytali ulotkę.

                  jest obowiązek czytania ulotek przed zakupami???
                  > Ja nie mówię że sieci są zawsze uczciwe ale tu akurat Ty nie
                  doczytałaś.
                  mogłam trafić do sklepu przypadkiem, nie czytając gazetki i nie
                  widząc reklamy w tv
                  Jak napisała autorka-wyraźna ulotka przy towarze wystarczyłaby w
                  zupełności.
                  po drugie-jest róznica w zakupach hurtowych-owszem mogą się tak
                  bronić przed wywożeniem całych palet
                  ale ograniczenie do jednej butelki to skrajność w drugą stronę.
                  • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 17:51
                    > jest obowiązek czytania ulotek przed zakupami???

                    Nie ma. Potem jest problem tylko. smile
                    • beata985 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 20:54

                      no to najlepiej niech na drzwiach ogłoszenie wyszieszą
                      'Klientów, którzy nie czytają naszych gazetek NIE OBSŁUGUJEMY'
                      *również tych, którzy nie czytają ich DOKŁADNIE'
                      Problem sam sie rozwiąże.
                      .
                      • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 21:14
                        > Problem sam sie rozwiąże.

                        Problem to ma klient a nie market. Pani przy kasie obsłuży i cofnie. Tyle. smile
            • solejrolia Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 21:04
              kropkacom napisała:
              nie raz i nie dwa widziałam jak ludzie wychodzili ze sklepu z
              > paletami towaru i wkładali je do małego dostawczaka z napisem "Sklep u Zosi".

              ja też to widziałam, byłam w szoku
              wózek coli właśnie (ale to było ze 2lata temu),
              albo jeden pan zakupił dezodoranty, o jednym zapachu- cały koszyk zakupowy!
              było lekko 50 sztuk,
              potem sprzedawał to na osiedlowym bazarkuuncertain
              • marghe_72 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 01:00
                solejrolia napisała:

                > ja też to widziałam, byłam w szoku
                > wózek coli właśnie (ale to było ze 2lata temu),
                > albo jeden pan zakupił dezodoranty, o jednym zapachu- cały koszyk
                zakupowy!
                > było lekko 50 sztuk,
                > potem sprzedawał to na osiedlowym bazarkuuncertain
                >
                Wybacz, że spytam ale co w tym szokującego?
                • angazetka Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 01:06
                  A pewnie. Cóż szokującego w nieuczciwości?
                  • iwoniaw W nieuczciwości? Rozwiniesz temat? 08.03.10, 11:01
                    Możesz mi wyjaśnić, co jest nieuczciwego w zakupieniu za własne pieniądze towaru
                    sprzedawanego w legalnie działającym sklepie, a następnie w sprzedaniu go we
                    własnym, również legalnie działającym sklepie/stoisku?
                    • angazetka Re: W nieuczciwości? Rozwiniesz temat? 08.03.10, 11:21
                      Do zakupów hurtowych służą hurtownie. Hipermarkety obsługują
                      klientów detalicznych. A osoba, która kupuje w hipermarkecie w
                      promocji i sprzedaje u siebie, "sprytnie" omija cały wysiłek
                      związany z negocjacjami ceny itd. Dla mnie to nieetyczne.
                      • iwoniaw Spekulanci normalnie :-D 08.03.10, 11:33
                        Napiętnować ich publicznie! big_grin Widziałam filmik propagandowy z lat bodajże 50.
                        XX w. idealnie oddający sytuację: za braki na rynku odpowiedzialni byli właśnie
                        spekulanci, podstępnie wykupujący towar i odsprzedający później na czarnym rynku
                        (no, ci w dodatku podatków nie płacili, więc obiektywnie byli jeszcze gorsi,
                        trzeba przyznać)

                        Myślę, że w ogóle to hipermarketom brakuje zdecydowanie dobrych, etycznych i
                        sprawiedliwych wink nawyków; powinny być zapisy, przedpłaty i listy kolejkowe.
                        Dobrze, że choć Carrefour bierze się za poprawę dramatycznej sytuacji moralnej
                        społeczeństwa i zrobił pierwszy krok w stronę etycznej dystrybucji towarów w
                        społeczeństwie big_grin
                        • angazetka Re: Spekulanci normalnie :-D 08.03.10, 11:41
                          Dotknęło cię osobiście to, co napisałam, że aż tak się wyśmiewasz?
                          • iwoniaw Re: Spekulanci normalnie :-D 08.03.10, 11:43
                            Nie, nie dotknęło mnie to osobiście, natomiast rozśmieszyło bardzo big_grin
                            • angazetka Re: Spekulanci normalnie :-D 08.03.10, 12:30
                              Gratuluję poczucia humoru. Ja mam inne smile
                        • drzwi_do_lasu Re: Spekulanci normalnie :-D 12.03.10, 03:18
                          iwoniaw napisała:

                          > Napiętnować ich publicznie! big_grin Widziałam filmik propagandowy z
                          lat bodajże 50.
                          > XX w. idealnie oddający sytuację: za braki na rynku odpowiedzialni
                          byli właśnie
                          > spekulanci, podstępnie wykupujący towar i odsprzedający później na
                          czarnym rynk
                          > u
                          > (no, ci w dodatku podatków nie płacili, więc obiektywnie byli
                          jeszcze gorsi,
                          > trzeba przyznać)
                          >
                          > Myślę, że w ogóle to hipermarketom brakuje zdecydowanie dobrych,
                          etycznych i
                          > sprawiedliwych wink nawyków; powinny być zapisy, przedpłaty i listy
                          kolejkowe.
                          > Dobrze, że choć Carrefour bierze się za poprawę dramatycznej
                          sytuacji moralnej
                          > społeczeństwa i zrobił pierwszy krok w stronę etycznej dystrybucji
                          towarów w
                          > społeczeństwie big_grin
                          ------------------
                          tak jest, iwoniasmile))))))
                          i jeszcze kartki wazne za okazaniem dokumentu ze zdjeciem oraz
                          ostatnim RMUAsmile
                          • anyx27 Re: Spekulanci normalnie :-D 12.03.10, 03:31
                            i pomyśleć,że taka afera o całe 1.59 oszczędności wink
    • majenkir Re: 06.03.10, 04:25

      madeleine.b napisała:
      > Pani jednak stwierdziła, że nie
      > można tak, bo skąd ona ma wiedzieć, że jesteśmy razem.


      Trzeba bylo go pocalowac w usta i powiedziec, ze od teraz jestescie
      razem.
      Ja pierdziele, limity jak za komuny uncertain
    • krejzimama Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 08:16
      Pieprzyć ich Hoop Cole. W smaku jest paskudna.
      Najlepsza oferta na jaką trafiłam była w Kauflandzie. Pepsi i Coca Cola były w
      dwupakach i jedna 2litrowa butelka kosztowała 3,49. Czyli niecałe 7 pln za 4
      litry prawdziwej coli.
      • kai_30 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:57
        W naszym osiedlowym markeciku pt "Berti" mają zarąbiste promocje - hipermarkety
        mogą się schować. Ostatnio przez chyba dwa tygodnie albo i lepiej była Pepsi - 2
        dwulitrowe butle za 4,99 smile Soki Fortuna są teraz - 5 zł za dwa litrowe kartony.

        Żadnych ograniczeń nie ma - jeśli są, to wyraźnie przy regale/wózku jest napisane.
    • joanna29 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 09:04
      Ja na promocje nie reaguje. Nie ma nic za darmo. Sklepy maja to tak
      skalkulowane, że nie tylko nie zaoszczędzi człowiiek, ale wręcz
      przepłaci. Do tej coli kupisz pizze czy paluszki a to juz w takiej
      cenie, że sklep do coli nie doklada.
      • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 09:09
        Chcesz powiedzieć że w małych sklepach jest taniej? No i ceny poza artykułami
        promocyjnymi nie zmieniają się co tydzień.
      • angazetka Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 09:24
        > Sklepy maja to tak
        > skalkulowane, że nie tylko nie zaoszczędzi człowiiek, ale wręcz
        > przepłaci. Do tej coli kupisz pizze czy paluszki

        No halo, do kupienia zbędnej pizzy czy paluszków sklep cię przecież nie zmusi.
        Kupujesz, bo chcesz.
    • zebra12 I w takim przypadku... 06.03.10, 09:25
      ... dobrze mieć więcej dzieci i to w odpowiednim wieku. Ustawiam
      moje córy w kolejce i każda łapie po dwie butle. Nalpeij każda do
      innej kasy. I mam smile Chcą pić, niech stoją, a co!
      • drogadodomu Re: I w takim przypadku... 06.03.10, 10:41
        Robiłam zakupy we wtorek, wzięłam 4 szampony, kasjerka powiedziała, że
        jak chce zniżkę to muszę mieć 2 rachunki. I tak zrobiłam. Carrfura mam
        najbliżej, zakupy (chemia, woda, spożywka o długim terminie) robię
        często. Warzywa, owoce, mięso, nabiał wolę z małych sklepów.
        Hipermarket jak cały handel po pierwsze chce na mnie zarobić, więc
        niewiele mnie zdziwi.
        • emilly4 Albo druczek wygladal tak: 06.03.10, 15:50
          www.carrefour.pl/page/pl/tanie-promocje/hipermarket-spozywczy/gazetka-promocyjna/katcrf20100303/
          Powinni za to karac. Poza tym, gdyby kasjerka nie byla jedza, to pozwolilaby
          faceowi kupic te cole za ciebie.
    • zazou1980 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 17:34
      byłam dziś w kerfurze i dziwiły mnie te jelonki pakujące całe wózki coli.
      wystarczyło luknąć do góry i tam te gwiazdki były wyszczególnione i to wcale nie
      małym drukiem. wiadomo, że nie ma nic za darmo, a na takich ludziach kerfur
      sobie odbije z nawiązką to co wydał na tą promocję. pazerność nie popłaca...
    • baaasiiia Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 17:49
      madeleine.b napisała:
      Za mną stał pan, który zdenerwowany sytuacją zaoferował, że może na siebie
      > wziąć te dwie następne cole a ja zapłacę. Pani jednak stwierdziła, że nie
      > można tak, bo skąd ona ma wiedzieć, że jesteśmy razem

      Nie rozumiem - co tu ma do rzeczy czy jesteście razem czy nie. W zasadach
      promocji jest napisane, że jeden promocyjny produkt na jednego klienta. Dlaczego
      nie chciała sprzedać?
      • gazeta_mi_placi Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 20:28
        Dokładnie.
        Ten Pan w końcu też był klientem i co ją obchodziło czy jesteście razem czy nie?
        Nie miało to żadnego znaczenia.
        Bezczelne babsko uncertain
        • kropkacom Re: Dałam się nabrać - Carrefour 06.03.10, 21:15
          Tu się zgadzam. Postąpiła nie fair.
    • denea Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 08:06
      Znaczy napakowałaś wózek tymi szokująco tanimi colami i byłaś
      zdziwiona, że za grosza dostaje się tylko jedną, tak ?
      No nie wiem, ja bym się dziwiła, gdyby było inaczej ;P Może mieszkam
      w bardziej buraczanym miejscu i potrafię sobie wyobrazić, że
      lolkalne sępy wykupiłyby wszystko w godzinę - a pozostałe by się
      awanturowały, że promocja miała trwać kilka dni... Bez limitów taka
      promocja nie miałaby sensu, obłowiłyby się hieny z co lepszym
      refleksem i w mig skończyłby się tańszy towar. Chyba nie o to
      sklepowi chodzi.
      • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 08:17
        denea napisała:

        Znaczy napakowałaś wózek tymi szokująco tanimi colami i byłaś
        > zdziwiona, że za grosza dostaje się tylko jedną, tak ?

        Nie. Wzięłam 4 butelki w nadziei, że zapłacę tak naprawdę za dwie.

        > No nie wiem, ja bym się dziwiła, gdyby było inaczej ;P Może mieszkam
        > w bardziej buraczanym miejscu i potrafię sobie wyobrazić, że
        > lolkalne sępy wykupiłyby wszystko w godzinę - a pozostałe by się
        > awanturowały, że promocja miała trwać kilka dni...

        No widzisz, a ja raczej mierzę innych moją miarą i raczej nie miałam zamiaru
        wykupywać całego asortymentu w promocji, bo i po co?

        Bez limitów taka
        > promocja nie miałaby sensu, obłowiłyby się hieny z co lepszym
        > refleksem i w mig skończyłby się tańszy towar.

        Jasne, że tak. Ja tylko podzieliłam się zdziwieniem, że nie ma takiej informacji
        widocznej w sklepie. Ktoś wyżej pisał, że w innych sklepach są. W moim nie
        widziałam.

        > Chyba nie o to sklepowi chodzi.

        Wszyscy wiemy o co sklepowi chodzi, ale można by też wymagać odrobiny
        przyzwoitości i informowania o takich "szczegółach"

        Powiem Wam szczerze, że na prawdę nie przyszło mi wtedy do głowy, że mogą być
        ograniczenia w ilości. Wpadłam zamroczona żądzą zapchania sobie kieszeni
        darmowymi colami i mam za swoje wink
        • denea Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 20:48
          Co do braku widocznej informacji, to oczywiście masz rację !
          Pewnie należą mi się te delikatne przytyki z Twojej strony wink ale
          autentycznie, każde miasto ma chyba swoją specyfikę... widziałam
          niedawno taki Grunwald pod punktem obsługi klienta, że aż mi z rąk
          wypadły rachunki, które miałam zamiar tam zapłacić wink A "rzucili"
          chyba jakieś nagrody za punkty czy cuś. Chromolę to zatem jeszcze
          bardziej niż dotychczas tongue_out Ale ja i tak kupuję z reguły w Biedronce
          i Lidlu.

          > Powiem Wam szczerze, że na prawdę nie przyszło mi wtedy do głowy,
          że mogą być
          > ograniczenia w ilości. Wpadłam zamroczona żądzą zapchania sobie
          kieszeni
          > darmowymi colami i mam za swoje wink
          >
          big_grin big_grin
          Fajnie napisane smile
      • iwles Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 11:45

        a jaka to rożnica dla sklepu kto kupi towar ?
        Przeciez i tak promocja dotyczyła jakiejs ograniczonej liczby
        butelek.
        • denea Re: Dałam się nabrać - Carrefour 07.03.10, 20:52
          iwles napisała:

          >
          > a jaka to rożnica dla sklepu kto kupi towar ?
          > Przeciez i tak promocja dotyczyła jakiejs ograniczonej liczby
          > butelek.

          Mnie się zdaje, że oni liczą tak: przyjdzie 100 klientów, kupi po
          promocyjnym artykule i każdy z nich wyda jeszcze tyle a tyle (pewno
          da się to średnio wyliczyć), biedne jelenie smile
          Jak nie będzie limitów to przyjdzie 30 najszybszych i wyjdą z
          wózkami pełnymi tańszego towaru - nawet jeśli kupią prócz tego tyle,
          co przeciętny jeleń, to i tak nie będzie tak opłacalne jak wersja
          pierwsza.
          Chyba smile
    • a1ma Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 08:57
      Jakaś paranoja.
      A jak niby sprawdzą, czy Ty to Ty? Z PESELu spisują?
      Czy można przejść przez kasę 26248 razy za każdym razem z jedną butelką?
      Czy trzeba dokleić sobie wąsy, żeby Cię pani kasjerka nie poznała?
    • alabama8 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 10:19
      Zastanawiam się której części zdania nie zrozumiałaś: "kup JEDNĄ a
      drogą dostaniesz za grosz"? Czy to znaczy kup pięć i pięć dostaniesz
      za 5 groszy?
      Ograniczenia w sprzedaży promocyjnej są jak najbardziej zrozumiałe.
      Idziesz do sklepu i chcesz do jasnej ciasnej kupić ten promocyjny
      cukier, tańsze mleko czy colę za grosz. I co? I nie kupujesz bo
      właściciel osiedlowego sklepu cię ubiegł i kupił 100 kilo cukru (a
      co! nie Można?!), cwaniaczek z pubu wykupił 100 butelek coli, a
      właściciel pobliskiej cukierni zaopatrzył się w zapas mleka na cały
      rok. A potem detalista ma pretensję, że w gazetce była promocja, a
      już o 9 rano produktów promocyjnych nie ma bo przyjechali cwani
      hurtownicy.
      • kub-ma Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 11:36
        "kup JEDNĄ a drogą dostaniesz za grosz"
        I tak się teraz zastanawiam jak brzmiałaby informacja, gdyby
        promocja nie miała ograniczeń ilościowych?
      • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 14:48
        alabama8 napisała:

        > Zastanawiam się której części zdania nie zrozumiałaś: "kup JEDNĄ a
        > drogą dostaniesz za grosz"? Czy to znaczy kup pięć i pięć dostaniesz
        > za 5 groszy?

        Ja tam nigdzie nie widzę kup tylkojedną. Chyba normalne, że reklamują, że
        można kupić jakiś produkt, ilość zależy od widzimisię klienta.
    • elza78 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 11:38
      rozsmieszaja mnie ludzie ktorzy dla wizji jednej coli za 3,39 i drugiej za 1
      grosz przemierzaja pol miasta spalajac litry paliwa po czym sa zawiedzeni ze nie
      doczytali regulaminu promocji i nie moga wywiezc ze sklepu ciezarowki
      promocyjnych towarow smile
      no nei moge poprostu big_grin
      • iwoniaw Elza, ja też współczuję - osobom, dla których 08.03.10, 11:42
        cztery litry coli to taki luksus i obfitość, że w kategorię "ciężarówki towaru"
        od razu wrzucają w wyobraźni...
        • elza78 Re: Elza, ja też współczuję - osobom, dla których 08.03.10, 12:34
          to nie wyobraznia, to realne fakty, dane z jednego z gdanskich kerfurow - bylam
          przypadkiem po jogurt w przerwie miedzy zajeciami promocja akurat dotyczyla
          oleju dolores (hahahahaha) wiesz ile tego w koszach bylo? ludzie sie tloczyli do
          kas a kazdy mial srednio po 10 litrow oleju w koszyku - komuna powrocila
          normalnie big_grin
          ta promocja wlasnie dlatego ma ograniczenie ze pomimo tego ze moze dla ciebie
          nie jest to luksus - mnie osobiscie wali cena czegos do czego mam dostac
          dodatkowo cos tam nie zwracam uwagi na takie piardy kupuje co potrzeba a nie to
          co w promocji big_grin, ale niestety mentalnosc narodu to kolejki bezrozumnych mas
          ktore nie potrafia czytac regulaminu i skruszone odkladaja produkty badz fukajac
          pozostawiaja caly kosz produktow kasjerce do wycofania big_grin taka swoista
          lepperiada marketowa big_grin
          to smieszy i juz big_grin
          • iwoniaw Ale mnie to nie przeszkadza 08.03.10, 12:57
            tzn. ani to, że ktoś jedzie przez pól miasta po jogurt tańszy o 3 gr niż pod
            domem (jak ma mało forsy, duóż czasu i darmowe przejazdy komunikacją/autobus
            marketowy to czemu nie?) ani to, że ktoś, kto ma sklep, chce sobie kupić dwie
            palety tych jogurtów taniej niż w hurtowni a potem u siebie sprzedać i zarobić.
            Rozumiem powody i cele i jednych i drugich.
            Jeśli mnie coś w tej całej sytuacji śmieszy, to polityka "promocyjna" marketu,
            która jest nie do końca przemyślana, jak widać. Autorka wątku akurat chciała
            cztery butelki tej coli (w cenie dwóch), nie cztery palety i foch
            kasjerki był naprawdę od czapy. Za tekst "panu nie sprzedam, bo nie jesteście
            razem" bym się jej w twarz roześmiała. Zwłaszcza, że w innych sklepach tej
            sieci, jak widać po wpisach z wątku, jakoś mają szczęście do rozumniejszego
            personelu, który sam widzi, że klient-detalista wink i proponują rozbicie zakupów
            na dwa paragony, żeby przepisom i regulaminowi było zadość i kupujący był
            zadowolony.
            • elza78 Re: Ale mnie to nie przeszkadza 08.03.10, 13:22
              myslisz ze nei do konca przemyslana?
              wyobraz sobie sytuacje - promocja do wyczerpania zapasow na ktorej market jest
              stricte stratny bo do niej doplaca cena jest dumpingowa, pierwszego dnia
              promocji bez ograniczen konkurencja podstawia klienta ktory wykupuje caly
              promocyjny asortyment co do sztuki, te produkty nastepnie konkurencja oferuje u
              siebie w cenie nizszej niz normalna, marketowi promocyjnemu zostaja:
              -koszta promocji
              -produkt bez promocji sprzedawany w normalnej cenie
              -wnerwieni "oszustwem' klienci...
              dalej uwazasz ze ograniczenie liczby sztuk w promocjach tego typu jest nie
              przemyslane?
              problem jest tego typu, ze do ludzi ktorzy biora udzial w takich promo spedach
              nie trafia ze trzeba przeczytac regulamin aby wiedziec ze nie mozna sobie
              dowolnej liczby sztuk kupic w tej cenie...
              to nie boli
              • iwoniaw Re: Ale mnie to nie przeszkadza 08.03.10, 14:17
                Tak, uważam że nieprzemyślane: klient chcący kupić kilka sztuk zostanie w
                przypadku nadgorliwej kasjerki tylko zitytowany (vide autorka wątku), a ktoś,
                kto chce kupić więcej i ma na tym realny zarobek, sposób znajdzie (choćby miał
                przyjechać ze szwagrem i ciotką do pomocy i kursować między półką a kasą
                dziesięć razy.
                Oczywiście, rozumiem, co market chce przez taki a nie inny system limitów
                osiągnąć - jednak nie bardzo mu to wychodzi. A tekst, że pan za autorką wątku
                stojący w kolejce nie może tych coli promocyjnych kupić "bo nie są państwo
                razem" to już w ogóle od czapy był.
              • katarzynka200 Re: Ale mnie to nie przeszkadza 09.03.10, 06:51
                iwoniaw - strasznie to przeżywasz, chyba pewnie masz sklep i chciłs
                dorobić, hihihihi
                • iwoniaw Re: Ale mnie to nie przeszkadza 09.03.10, 09:32
                  Tak jest, mam całą sieć i chciałam podstępnie wykupić cały towar z Carrefoura
                  big_grin "Chyba pewnie." big_grin
      • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 14:51
        No mnie też tacy rozśmieszają. Ale nie rozumiem czy według Ciebie podpadam pod
        tą kategorię czy to tylko taki luźny wniosek?
        • elza78 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 15:49
          podpadasz pod kategorie nie czytajacych regulaminu promocji, tego rodzaju chwyty
          reklamowe nie sa niczym nowym i nie dziwi ograniczneie liczby sztuk dostepnych
          dla jednej osoby - z drugiej strony kasjerka idiotka i tyle smile
          • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:56
            elza78 napisała:

            > podpadasz pod kategorie nie czytajacych regulaminu promocji

            i nie zamierzam się tego wypierać. Nadal jednak twierdzę, że widoczna informacja
            ułatwiłaby mi życie a paniom na kasie zaoszczędziła niemiłych incydentów z
            poirytowanymi klientami.

            tego rodzaju chwyt
            > y
            > reklamowe nie sa niczym nowym i nie dziwi ograniczneie liczby sztuk dostepnych
            > dla jednej osoby

            A mnie dziwi i to bardzo. To, że jest ograniczona ilość produktów w promocji
            rozumiem. Fakt, że ja jako ja mogę kupić tylko 1 sztukę jest absurdalny.
            Niejednokrotnie kupuję pieluchy pakowane po 2 paczki w cenie 1,5. Soki też są
            tak sprzedawane. Czasami do pieluch dodawane są chusteczki, a dziś np. widziałam
            szampon i odżywkę Pantene w cenie szamponu. I nie jest ważny przelicznik i fakt,
            że czasami nie wychodzi wiele taniej niż gdybym kupiła te pieluchy i chusteczki
            osobno. Ważne, że mam prawo kupić ile tylko mi się podoba.
            Pani kasjerka mówiła, że te cole trzeba na oddzielnych paragonach, bo ona kasuje
            normalnie a potem dobija promocję i cena się zmniejsza. Gdyby skasowała 6
            butelek na raz, mogłaby nabić promocję tylko raz, więc za 5 butelek zapłaciłabym
            normalnie. Ok, rozumiem, tylko dlaczego sklep odmawia mi prawa kupienia tych
            butelek na kilka paragonów?? Rozumiem, że to mogłoby być utrudnienie, bo ktoś
            mógłby stać w kasie godzinę i kasować tylko te cole, ser czy olej. Ale takie ma
            prawo. A zrobienie dwupaków coli po 3.40 z jednym kodem kreskowym rozwiązałoby
            problem.
            I to mnie właśnie wkurza. Nieuczciwość sklepu w tej kwestii. Jak ktoś chce
            sprzedać coś po promocyjnej cenie to to robi a nie bawi się w takie chocki
            klocki. I litości - nie będę czytać regulaminu każdej promocji. Mam ciekawsze
            rzeczy do czytania.

            Sorry za "referat" ale tak mnie naszło pod wpływem niektórych postów.
            • elza78 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 18:51
              ja ci wyjasnie dlaczego tak jest smile
              kilka lat temu otwierano w gdansku Electro World, ceny TV byly mega kuszace i co
              sie okazuje...
              juz od godzin nocnych pod nowotwartym sklepem koczowali pracownicy Media Markt
              (nie dla idiotow) - weszli jako pierwszi do sklepu i bez ograniczenia wykupili
              wiekszosc promocyjnego asotrymentu...
              dlatego na promocje do ktorych sie doplaca sprzedajac cos ponizej ceny zakupu
              (aby zwabic klientow bo wiadomo przyjdziesz po cole wyjdziesz z cola plus pelen
              kosz) sa wlasnie ograniczenia ilosciowe - aby nie dopuscic do takich praktyk
              konkurencji.
              ja uwazam ze jest to logiczne, chwyty tego typu stosuje nie tylko carefour,
              spotkalam sie z oburzonymi ograniczeniem sprzedazy w kauflandzie i tesco,
              rowniez z tego co mi sie tam roi w glowie selgros do co lepszych promo wprowadza
              ograniczenia aby towar dluzej schodzil.
              dla mnie to jest logiczne i ma swoje uzasadnienie, a klientom pozostaje
              dokladnie cyztac gazetki promocyjne skoro chca korzystac z promocji.
              • moni692 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 19:46
                Jakby mi sie co stakiego przytrafilo, to bym zostawila wozek na
                kasie.
                W Niemczech kupialm ostatnio Pepsi po 0,39 Euro za 1,5 litra.
                • elza78 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 09.03.10, 07:55
                  moni692 napisała:

                  > Jakby mi sie co stakiego przytrafilo, to bym zostawila wozek na
                  > kasie.

                  co - niedoczytanie regulaminu promocji? za twoja glupote ma zaplacic kasjer/
                  pracownik hali? to takie burackie wyzycie sie na kims kto nieczemu nie jest
                  winien tongue_out sloma z butow wychodzi smile

                  > W Niemczech kupialm ostatnio Pepsi po 0,39 Euro za 1,5 litra.

                  tak bo ostatnimi czasy koncerny pepsi i coca cola rywalizuja ze soba dosc ostro
                  o klientow logicznym wynikiem tej rywalizacji jest mocna znizka cen jesli chodzi
                  konkretnie o ten artykul.
    • d.o.s.i.a Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 12:28
      No rzeczywiscie dramat. Trzeba bylo zaplacic 3 zlote wiecej, ola
      boga. No po prostu dramat.

      W ogole rozwalaja mnie ludzie, ktorzy kupuja syf, tylko dlatego, ze
      jest promocja.
      • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 14:46
        Zależy co dla kogo jest syfem. Kupuję colę, bo lubię i może Cię "rozwalać". Mnie
        "rozwala" mnóstwo innych rzeczy, ale skoro inni to lubią to nie mnie krytykować.
        Po drugie chyba od tego są promocje, żeby kupić coś taniej. A dla mnie 3 złote
        to obiadek w słoiczku dla dziecka. Nie mówię, że bieda aż tak piszczy, ale każda
        złotówka ma miejsce w planie miesięcznym.
        • d.o.s.i.a Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 14:52
          > Po drugie chyba od tego są promocje, żeby kupić coś taniej. A dla
          mnie 3 złote> to obiadek w słoiczku dla dziecka. Nie mówię, że bieda
          aż tak piszczy, ale każdazłotówka ma miejsce w planie miesięcznym.


          Tym bardziej, skoro kazda zlotowka ma miejsce w planie miesiecznym,
          dziwi mnie wydawanie 6 zlotych na cole skoro to dwa obiady dla
          dziecka.
          No, ale jak kto woli ochlac sie 8 litrami coli...
          • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 16:51
            d.o.s.i.a napisała:

            > No, ale jak kto woli ochlac sie 8 litrami coli...

            No i tego się trzymajmy. Z tą małą różnicą, że ja się nie ochlewam tylko piję. I
            nie 8 a 4 litrami.

            > Tym bardziej, skoro kazda zlotowka ma miejsce w planie miesiecznym,
            > dziwi mnie wydawanie 6 zlotych na cole skoro to dwa obiady dla
            > dziecka.

            No nie wiem co w tym dziwnego. Obiadki miały miejsce w planie miesięcznym i te 4
            cole w cenie 6 złotych też. Gdybym musiała zapłacić normalną cenę (czyli 12 zł)
            to już byłaby dla mnie różnica, albo coli bym nie kupiła.
            • kub-ma Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:02
              Jej, nie tłumacz się. Jeżeli ktoś rości sobie prawo do oceniania
              innych tylko na podstawie tego, że ktoś lubi colę, to szkoda
              dyskusji. Tym bardziej, jeżeli używa się słów typu: "ochlać się".
            • d.o.s.i.a Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:15
              Myslalam, ze to kola 2 litrowa. Wtedy 4x2 to 8 litrow.

              Nie mam problemu z powodu tego, ze pijesz cole. Ale robienie rabanu
              na forum, bo nie moglas zaoszczedzic 3 zlotych to imho przesada.
              Skoro dla Ciebie to tak duzo pieniedzy, ze taka afera z tego
              powstaje, zrobilabys o wiele lepiej (dla wlasnego zdrowia) gdybys z
              coli zrezygnowala i zaoszczedzila ta kase.
              • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:30
                Ale przeczytaj jeszcze raz wątek. Ja nie robię rabanu o 3 złote. Poruszyłam
                kwestię nieuczciwego (w mojej opinii) postępowania sklepu. A z drugiej strony
                nie jest tak, że muszę sobie od ust odejmować i rezygnować z przyjemności (tak,
                picie coli to dla mnie pewien rodzaj przyjemności, szczególnie gdy jest to cola
                z whisky wink )ale liczę swoje wydatki. 2 złote tu, złotówka tam, i w ciągu
                miesiąca się uzbiera. Jak wyszłam z tego sklepu podszedł pan i poprosił czy może
                mi wózek odprowadzić i zabrać 2 złote ze środka. Zgodziłam się i wiesz,
                wolałabym takiemu panu dać te 3 złote niż dać się oszukać nieuczciwemu sklepowi.
                • d.o.s.i.a Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:59
                  Ale dlaczego twierdzisz, ze sklep byl nieuczciwy? Przeciez chyba
                  napisali w regulaminie, ze przysluguje tylko jedna cola za grosz.
                  Owszem nie masz obowiazku czytac regulaminu, ale mysle, ze
                  niepotrzebnie rozdmuchujesz sprawe. Kupilas jedna cole za grosz,
                  zaoszczedzilas i ciesz sie z tego.
          • katarzynka200 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 09.03.10, 06:55
            d.o.s.i.a napisała:

            > > Po drugie chyba od tego są promocje, żeby kupić coś taniej. A
            dla
            > mnie 3 złote> to obiadek w słoiczku dla dziecka. Nie mówię, że
            bieda
            > aż tak piszczy, ale każdazłotówka ma miejsce w planie miesięcznym.
            >
            >
            > Tym bardziej, skoro kazda zlotowka ma miejsce w planie
            miesiecznym,
            > dziwi mnie wydawanie 6 zlotych na cole skoro to dwa obiady dla
            > dziecka.
            > No, ale jak kto woli ochlac sie 8 litrami coli...
            >
            >
            no wlasnie 3 zl przeznczone na cole 3 zl na obiadek, a Ty jestes
            pusta. Ochlac to sie Ty możesz nie ubliżaj innym cwaniaro.
      • katarzynka200 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 09.03.10, 06:54
        d.o.s.i.a napisała:

        > No rzeczywiscie dramat. Trzeba bylo zaplacic 3 zlote wiecej, ola
        > boga. No po prostu dramat.
        >
        > W ogole rozwalaja mnie ludzie, ktorzy kupuja syf, tylko dlatego,
        ze
        > jest promocja.
        >
        Ty chyba nie masz dziecka, rodziny....
        Nawet ktoś kto ma pieniadze nie rozrzuca kasy. 3 zł można
        przeznaczyc na coś innego, skoro jest promocja.
        >
    • daga_j Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 14:02
      Tak, znam tę promocję. Ale proszę sobie wyobrazić doczytałam i wiedziałam, że
      mogę mieć tylko jeden "groszowy" produkt, więc nie brałam więcej. Ale w Twojej
      sytuacji jestem zaskoczona zachowaniem kasjerki, skoro inny klient chciał kupić
      te produkty na siebie. Co tę kasjerkę to obchodzi?! Jedne paragon jedna
      promocja. Czy oni z dowodami będą sprawdzać przy wejściu czy już nie kupowałaś
      dziś u nich coli? Każą przykleić sobie paragon do czoła? Według mnie nic nie
      mogą powiedzieć jak byś raz kupiła zestaw promocyjny, wyszła, przyszła drugi raz
      i kupiła i tak ile razy chcesz. To i tak durne utrudnienie, że człowiek któremu
      by zależało kupić taniej ileś tam tych coli czy innych produktów, by tyle się
      miał nachodzić.
      • daga_j Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 14:08
        Dobra, doczytałam, czemu są ograniczenia w promocjach, żeby się jacyś hurtownicy
        nie obłowili w tani towar. To fakt, ale w przypadku autorki postu faktycznie
        kasjerka głupio robiła, bo kobieta miała 4 butelki raptem i można to było na 2
        paragony rozbić albo właśnie, żeby ten drugi klient kupił.
        • lola211 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 15:44
          Nic prostszego, jak to zrobic.Tylko, ze zamiast mówic, ze pan
          wezmie a ja zaplace
          , trzeba bylo dac panu kase, a pan by kupil
          na siebie.Proste.
          • madeleine.b Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:08
            Zawsze płacę kartą.
            • naladowana.bateria Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 17:39
              I zonk. Nawet gdyby komunistyczna kasjerka się zgodziła aby pan kupił cole na
              siebie, karta wręczona panu by nie przeszła.
              Sytuacja patowabig_grinbig_grinbig_grin
              • lola211 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 18:06
                Fakt, nie pomyslalam, ze mozna nie miec przy sobie gotówki.
                To moze inaczej.Odchodze od kasy, wchodze (nawet z tym towarem, bo
                mam paragon), ide po cole i udaje sie do innej kasjerki.

                W sumie to sie nie dziwie dziewczynie, bo ma prawo czuc sie
                oszukana, jesli faktycznie nie bylo dostatecznej informacji przy
                towarze.Gazetek czytac nie musi, na cole natknęla sie przypadkowo
                dajmy na to, nie musi byc zorientowana.Sklep powinien wołami napisac
                o co chodzi.

                Ja ostatnio w leclerku kupilam w promocji 4 sery plesniowe.W domu na
                paragonie odkryłam, ze policzono w cenie normalnej, roznica byla
                spora.I teraz mozna oczywiscie zarzucac mi nieuwage- powinnam
                sprawdzic przy kasie, czy wszystko sie zgadza.Ale jak sie robi duze
                zakupy to ciezko wertowac długasny paragon.Moja strata.
                Ale- to nie ja zawinilam, tylko sklep, bo wprowadzil klienta w
                bład.Chyba sie obraze na ten market, a co.Tym bardziej, ze juz 2 raz
                natknelam sie tam na nieswieze mięso.Takie praktyki maja krótkie
                nogi, konkurencja pozwala na dowolny wybór sklepu, gdzie chce sie
                robic zakupy.
        • gazeta_mi_placi Re: Dałam się nabrać - Carrefour 08.03.10, 20:04
          Poza tym nie jej sprawa jaki towar kupuje tamten Pan i czy "dogadał się" z
          założycielką wątku czy nie.
          Był klientem i miał prawo kupić jedną promocyjną colę.
          Kasjerka niepotrzebnie się wtrąciła-trzeba było jej powiedzieć,że rozmowy między
          klientami to nie jej interes uncertain,na jednego klienta jedna cola i wszystko.
    • martinek80 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 12.03.10, 23:31
      Ciężko mi jest naprawdę zrozumieć co po niektórych, kiedy widzę te ich wypchane wózki z pseudo-promocyjnymi zakupami.
      Spora liczba rodaków wydaje na żarełko chyba połowe tego co zarabia, kiedy winno to być góra 15-20 %
      I tak sport pt "kursowanie wózkiem po markecie" zastąpi sport pt "szwendamy się po lekarzach" bo zatruty chemią i toksynami organizm już nie będzie dawał rady, ale otrzyma kolejną porcję tyle że w postaci leków i będzie git

      Wasz Diabetyk
      • iwoniaw Błąd w założeniach 12.03.10, 23:43
        CytatSpora liczba rodaków wydaje na żarełko chyba połowe tego co zarabia,
        kiedy winn
        > o to być góra 15-20 %


        Jeśli ktoś wydaje na jedzenie pół pensji, to raczej z powodu wysokości (powinnam
        w zasadzie napisać "niskości") pensji niż ogromnych ilości pochłanianego
        jedzenia. Średnia płaca w 2009 roku ledwo przekraczała 3 tys. PLN (brutto!):
        wyborcza.biz/biznes/1,101562,7544090,Budzetowka_ciagnela_w_gore_place_w_2009_roku.html
        Większość tyle w Pl nie zarabia.
        Dalej cię dziwią koszyki wyłądowane tanimi i kiepskiej jakości produktami?
    • heksa4 Re: Dałam się nabrać - Carrefour 13.03.10, 19:19
      No proszę ... szlachcianka na promocję sie rzuciła a czytać nie
      umie.do szkoły a nie sztuczny tłuk w sklepach robić.
      chyba trochę przesadziłaś nieuważasz ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja