Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ?

06.03.10, 21:00
Ktos niedawno w jednym z moich postow, zwrocil mi uwage na
problem, ktory przedstawil jeden z Panow na etacie (nick -
tadeus.z). W skrocie po porodzie jego zona zaczela stawiac dziecko
ponad wszystko i wszystkich, po pewnym czasie Panu zaczely
przeszkadzac - wyglad zony, brak wspolnych pasji, zaczal sie jej
wstydzic, a wszelkie dzialania (kupowanie prezentow, wynajmowanie
niani, wysylanie do spa...) by jej pomoc i zmobilizowac do dbania o
siebie i ich wspolny zwiazek spelzaly na niczym. Widac wiec, ze Pan
sie bardzo staral. Ewidentny przypadek matki polki, ktorej za samo
urodzenie dziecka (jak to ktos trafnie powiedzial) powinno sie
stawiac pomnik i pisac peany ku czci jej pozniejszego wygladu. Teraz
zauwazylam, ze ow Pan tej sytuacji nie wytrzymal (napisal kolejny
post na etacie) i podjal decyzje o rozwodzie - moim zdaniem jak
najbardziej sluszna. I tu moje zdziwienie a propos uwag na temam
nieslusznosci jego dzialania. Nie rozumiem i nie wyobrazam sobie jak
mozna byc z drugim czlowiekiem, ktorego sie nie kocha i czuje
sie ,,obrzydzenie" w wielu strefach, dla ,,skrzywionego"
pojecia ,,dobra" dziecka. Przeciez dziecko wyczuje, ze rodzic-e sa
nieszczesliwi. Nie wiem skad wiec taka chora krytyka ludzi pokroju
autora postu, moze to odmiana ,,dulszczyzny", albo pokazowa rodzinno-
katolicka Polska (a brudy pierzemy w domowym piekielku).
    • czar_bajry Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 21:01
      cześć Wikibig_grin
      • gabrielle76 Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 21:13
        Wiki weż w końcu załóż jakis interesujacy wątek big_grin
    • graue_zone Sobota, sobota... 06.03.10, 21:09
      I siedem dni minęło, jak jeden dzień....
    • cherry.coke Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 21:12
      Panstwo wyjechali, wiki szaleje...
    • e.mama.s Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 21:43
      Ale to nudne, jak flaki z olejem.
    • gazeta_mi_placi Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 21:53
      To smutne,ale cóż zrobić.Są i takie kobiety...
      • marychna31 tak z ciekawości... 07.03.10, 12:24
        Ten żal to z punktu widzenia faceta, narzekającego na zaniedbane babska czy
        zgorszonej kobiety, "no jakżeż inne tak mogą psuć opinie kobietom"??
    • billy-jo Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 21:57
      Trafnie to ujelas w-i-k-i.
      Jesli o mezczyzn chodzi to czasem robia to z poczucia, jak najbardziej szczerego
      choc niekoniecznie slusznego wyrzadzenia krzywdy dziecku. Czuja tak bo
      ''wyniesli to z domu'' - tak - w Polsce to nadal bardzo wazny powod
      ''zespalajacy'' rodziny. Czesci mezczyzn z trudem przychodzi podejmowanie decyzji.
      Jesli chodzi o kobiety to te trwaja w takich zwiazkach z biedy poprostu,
      najczesciej nie maja dokad pojsc, brak pracy lub niewystarczajace dochody, brak
      dachu nad glowa. Inne to typowe Matki Polki - czyli poswiecanie sie dla dobra
      dziecka wyssane z mlekiem matki, przekazane genetycznie od pokolen.
    • wieczna-gosia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 21:58
      Rozumiem ze ow szlachetny i estetyczny czlowiek zamierza wnioskowac o
      opieke nad dzieckiem... smile

      w argument "bo ona o siebie nie dba" przestalam wierzy w podstawowce.
      • gabi683 wieczna 07.03.10, 08:59
        Zgadzam się z Tobą wink
        • gabi683 Re: wieczna 07.03.10, 09:03
          Wiki czemu usunełaś fotki swojego syna Wiktora?

    • iwles Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 22:10

      ten tadeus.z to mi wygląda na twojego męża, wiki. Bo nie wierzę, żebyś Ty w
      takim jak tamten wątek nie odezwała się !
      • nangaparbat3 Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 22:22
        A moze Wiki jest Tadeuszem? Bo jakos w niego uwierzyc nie mogę - nie zeby nie
        istnieki tacy madrale w realu, jak najbardziej, zdarzaja sie, ale jezyk jakim
        pisze dziwny taki - moim zdaniem tadeusz jest postacia literacką czyli trollem.
        • e.mama.s Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 06.03.10, 22:26
          Też tak myślę. Albo ten Tadeusz to jakiś smarkacz.
        • czar_bajry Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 01:28
          moim zdaniem tadeusz jest postacia literacką

          Jak najbardziej literacką- Mickiewicza nie czytałaś?big_grin
    • elza78 Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 08:39
      ty sie wiki zastanow kiedy poczujesz obrzydzenie do swojego domowego staruszka big_grin
    • asia_i_p Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 08:49
      Nie wiem skad wiec taka chora krytyka ludzi pokroju
      > autora postu
      Może stąd, że jeśli w związku się sypie, to się przede wszystkim rozmawia, a nie
      na oślep podejmuje działania "naprawiające" partnera.

      Może zamiast sypania pieniędzmi (prezenty, niania, spa), starczyłoby trochę
      troski nie podszytej sugestią "zmień się, bo nie taką cię na początku ślubu
      kupiłem", trochę zachwytu właśnie za nic, trochę szacunku, samodzielnego zajęcia
      się dzieckiem? Może zabrakło miłości - pan się ożenił z efektowną panią, miłą,
      ładną, inteligentną, lubił się nią popisywać, a jak przestała być efektowna, to
      nawet nie dociekał dlaczego, chwilę spróbował ponaprawiać i poszedł szukać
      lepszej inwestycji?
    • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 09:14
      > Panu zaczely
      > przeszkadzac - wyglad zony, brak wspolnych pasji, zaczal sie jej
      > wstydzic, a wszelkie dzialania (kupowanie prezentow, wynajmowanie
      > niani, wysylanie do spa...) by jej pomoc i zmobilizowac do dbania o
      > siebie i ich wspolny zwiazek spelzaly na niczym.

      Czy pan uczestniczy w wychowaniu i pielęgnowaniu dziecka? Czy sam osobiście
      odciąża małżonkę? Czy jest świadom nowej roli i zmian jakie teraz ich spotykają?

      Myślę że wielu panów ma problem z zazdrością o nowego członka rodziny i
      akceptacją nowej rzeczywistości. Piękna inteligentna żonka nagle zaczyna
      zajmować się dzieckiem, pieluszkami, kupkami, pada na pysk bo maluch kilka razy
      w nocy budzi się na karmienie itd. A pan myślał, że ona nadal będzie taka
      "ponad". Że dzieć jakoś chyłkiem niezauważalnie będzie karmiony, przewijany a
      ona nadal będzie wieczorem godzinami czytać książkę i bawić męża rozmowa na
      tematy wyższe. Jak wróci z pracy to rzuci mu się na szyje modna i pachnąca. Poda
      obiadek pod dziobek. smile A tu skucha. tongue_out

      Kupowanie prezentów czy wynajmowanie opiekunki fajny gest. Tylko że nie o gesty
      chodzi. Raczej o akceptację pewnych nieuchronnych faktów. Dziecko wymaga masy
      czasu, opieki i zaangażowani. A jak jedna osoba się angażuje a druga nie to
      potem może być problem typu "ona o siebie nie dba, zajmuje się TYLKO dzieckiem".
      • gabi683 Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 09:30
        Wiesz to taki Pan zapewne jak z serialu USTA USTA który ,żone doprowadza do
        pasji zajmujący się własna praca nie zwracając uwagi na potrzeby żony,przez to
        kobieta sama borykająca się z problemami tak sie stacza
        • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 09:36
          Nie znam serialu. smile Ona się staczać się musi. Wystarczy że pan się nie angażuje
          ani mentalnie, ani fizycznie i już nie kuma co wokół niego się dzieje.
          Niesamowite ale jednak jak widać prawdziwe. I nie mówię, panie też robią błędy
          ale jak czytam o tych gestach (prezent, SPA) a nie propozycję samodzielnego
          zajęcia się dzieckiem i tym sposobem odciążeniem partnerki, to wszystko jest
          jasne tongue_out
          • gabi683 Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 10:01
            Zdecydwanie zgadzam się z Tobą ,bo mamy które siedzą w domu i wychowują
            dzieci.Naprawde bywają mocno zmęczone wiem to po sobie ale mam w domu męża
            partnera na życie który ,stara się mnie odciążyć i pomaga nie zostawia mnie
            samej z problemami pomimo że pracuje zawodowo ,szanuje moją prace w domu.
            kropkacom-naprawde polecam bardzo realne zachowania ludziwink
            I wiesz na takie SPA większość może sobie pozwolić ale na zrozumienie w domu nie
            każdy jak widać ma chęci i zrozumienie.Lepiej się rozwieść i znaleść sobie coś
            nowego,ta kobieta powinna dostać odszkodowanie za to że była z takim cepem.
            • kali_pso gabunia..OT 07.03.10, 16:36


              ..odszkodowanie to ty powinnaś płacić tym, co nieopatrznie zaczną
              czytać ten twój bełkot...ranyyyyyyyyy...
              • gabi683 Re: gabunia..OT 07.03.10, 17:00
                kali_pso napisała:

                >
                >
                > ..odszkodowanie to ty powinnaś płacić tym, co nieopatrznie zaczną
                > czytać ten twój bełkot...ranyyyyyyyyy...
                >


                Nie masz nic do powiedzenia?Prawda ?
          • i_love_my_babies Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 10:06
            w pełni zgadzam się z kropką

            facet, który siedzi przed telewizorem, zamiast zaangażować się w
            opiekę nad dzieckiem i nie wie co zrobić z wolnym czasem oczekuje,
            ze żona wydłuży dobę do 30 godzin, aby jeszcze o siebie zadbać.

            ja dopóki siedziałam w domu z dzieckiem (8 miesięcy), chodziłam w
            dresie, bez makijażu, czasem z tłustymi włosami, bo nie miałam kiedy
            umyć albo mi się już nie chciało. Mąż nie oferował mi spa ani nic w
            tym rodzaju, nie robiło mu dużej różnicy że chwilowo
            wyglądam "średnio".
            Za to jak zdarzyło się nam wyjść na imprezę i jak zobaczył mnie w
            full make-upie i sukience - oniemiałsmile
            Od 3 tygodi pracuję, chodzę ładnie ubrana, umalowana, "z fryzurą"

            Wyrozumiały partner przeczeka trudny okres, a nie podemie dezyzję o
            rozwodzie, bo żona chilowo źle wygląda

            dla mnie to egoizm i żadna tam miłość, bo nie kachamy kogoś za to,
            że nie ma cellullitu i chodzi 7 dni w tygodniu wyczesany w koka, ale
            za to, jakim jest człowiekiem, ale to chyba dla zdrowo myślących
            ludzi oczywiste
            • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 12:54
              > Wyrozumiały partner przeczeka trudny okres, a nie podemie dezyzję o
              > rozwodzie, bo żona chilowo źle wygląda
              A ile to jest chwilowo? Rozumiem 3 misiace, pol roku, nawet rok ale dluzej?

              Oczywiscie wykluczam inne przyczyny zaniedbania typu choroba czy ciezka praca
              fizyczna np na roli itp.
          • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 12:47
            no ale jesli babka wyjedzie do spa to chyba bez dziecka? Ja sobie taki prezent
            zazyczylam
            • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 13:30
              > no ale jesli babka wyjedzie do spa to chyba bez dziecka?

              Ja mam wrażenie że facet jest nie angażującym się gościem w domu. A może jego
              żona nie lubi SPA i sama sobie mogłaby zorganizować czas. Nie wiem, dla mnie to
              tak średnio wygląda.
    • super-mikunia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 10:03
      Ewidentny przypadek matki polki, ktorej za samo
      > urodzenie dziecka (jak to ktos trafnie powiedzial) powinno sie
      > stawiac pomnik i pisac peany ku czci jej pozniejszego wygladu. Teraz
      > zauwazylam, ze ow Pan tej sytuacji nie wytrzymal (napisal kolejny
      > post na etacie) i podjal decyzje o rozwodzie - moim zdaniem jak
      > najbardziej sluszna


      Bo to Polska właśnie. Kobieta po urodzeniu dziecka nie może sobie pozwolić na
      depresję, bo nie będzie otoczona tabunem psychoanalityków, tylko zamiast tego
      czeka ją ostracyzm na forach big_grin Szlachetny mąż pójdzie sobie na swoje, będzie
      szczęśliwy bo nikt nic nie będzie wymagał od niego: zmiany peluszek tudzież
      codziennego mycia (tak bo my w Polsce jesteśmy), ale jakby co to on bardzo się
      starał potwierdzenia ma w swoich postach i tylko tam wink
    • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 12:43
      A ja sie zgodze! Gdyby mi sie facet z czystego lenistwa roztyl, nie golil i
      chodzil jak fleja, to tez bym najpierw go namawiala do zmiany, a jesli to by nie
      przynioslo skutku, odeszlabym. Z reszta juz tak kiedys zrobilam, tyle ze wtedy
      nie mialam dziecka a chlopak nie dosc ze sie zapuscil fizycznie to jeszcze nie
      przejmowal sie rozwojem intelektualnym. I tak skonczyl sie nasz 5-letni zwiazek
      podczas ktorego ja skonczylam 2 kierunki studiow i mialam ciekawa prace podczas
      gdy on dorobil sie opony na brzuchu i nie udalo mu sie zaliczyc 1 semestru na
      zadnej z 3 uczelni. Jego 'karira' zawodowa to tez seria porazek. W tej chwili
      podobno sporo pije i dorabia na budowach.

      Co by bylo gdybysmy mieli dziecko? To samo! Nie moglabym z nim dluzej byc.
      Zerwalam, gdy przylapalam sie na tym, ze wstydze sie z nim gdzies wyjsc (do
      teatru potrafil wlozyc stary rozwleczony sweter i wytarte dzinsy), a seksu
      zaczelam unikac jak ognia przez co nazywal mnie zimna kloda smile

      Dlatego rozumiem, naprawde rozumiem facetow ktorych zony po porodzie calkowicie
      z wlasnej woli sie zaniedbaly. Ech, pakuje swe dziecie w fotelik i
      ruszamy na silownie!
      • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 12:45
        sorry za bledy - pisze jedna reka praktycznie nie patrzac na ekran bo z
        dzieckiem na kolanach.
      • super-mikunia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 13:21
        reszta juz tak kiedys zrobilam, tyle ze wtedy
        > nie mialam dziecka a chlopak nie dosc ze sie zapuscil fizycznie to jeszcze nie
        > przejmowal sie rozwojem intelektualnym. I tak skonczyl sie nasz 5-letni
        zwiazek


        no tak, ale nie ma co porównywać sytuacji kiedy oboje jesteście młodzi, piękni i
        bogaci i dziś ten a jutro tamten wink i nie ma dziecka, które jak wiadomo na
        rozwodzie ucierpi najbardziej... a Ty nie wykorzystałaś jego zaniedbania się w
        wyglądzie, do wypisania się z ciepełka rodzinnego, bo wolałaś płacić alimenty w
        wysokości 500 PLN miesięcznie i potomka widywać w weekendy na obiadku u swojego
        eks niż codziennie znosić kolki, ulewania i być permanentnie niewyspanym uncertain
        • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 13:36
          Jeśli to zaniedbanie to nie po prostu brak czasu na jakieś szczególne dbanie o
          siebie czy tak jak pisałam wyżej ignorancja to pewnie mowa o depresji. Jego
          obowiązkiem jest pomóc żonie a nie strzelać fochy. Mam pytanie, co z dzieckiem?
          Wziął je ze sobą? Czy zostawił z tą zaniedbaną żoną?
          • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 13:46
            A jesli wykluczy depresje i wszelkie inne choroby poza odpieluchowym zapaleniem
            mozgu??

            To co? Ma byc z ta kobieta dla dobra dziecka? Ile? Rok, dwa, pięć, całe zycie?
            Moi rodzice rozwiedli się jak mialam lat 16 i to po 4 latach procesowania bo
            Mama się nie zgadzała. teraz widzę jej blad, powinna się byla zgodzić. Ba!
            Powinni byli sie rozstać lata wczesniej.
            • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 13:58
              > To co? Ma byc z ta kobieta dla dobra dziecka? Ile? Rok, dwa, pięć, całe zycie?

              Ta kobieta była jeszcze kila miesięcy temu kochana a teraz pas bo zdaniem pana
              się zaniedbała? sueellen, to jest śmieszne. Gdzie walka o żonę, o związek,
              dziecko? Tak z kapcia bo nie chciała na SPA? Bo nie była na bieżąco z kulturą? A
              jeśli zaniedbanie sięgnęło jakiegoś dna to na bank depresja.


              "Z jednej strony mówi się, że pacjenci sami sobie szkodzą lecząc się u Pana
              Interneta lub Pani Encyklopedia Zdrowia, a z drugiej jak się coś dzieje, to....
              mają usiąść przed komputerem i sobie sprawdzić, cóż to może być takiego, jak
              dziecko ma ból ucha."
              Paranoja według Gość AC.
              • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 14:13
                Oczywiście biorę pod uwagę że dzisiaj związki, małżeństwa to często takie
                przystanie na chwile. Nie na dobre i złe, ale póki dobrze i piękne. smile Niech tak
                będzie. Jednak nie musi to mi odpowiadać i po co ładować w to dziecko? Bo ono
                nic nie czuje póki małe?
              • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 15:02
                dobra, nie wiem, nie czytalam TAMTEGO wątku, pisze ogolnie.
            • super-mikunia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 14:31
              cudownie, nie ma większego szczęścia jak rozwód rodziców...znam takich co tak
              twierdzili, "ach moi rodzice i tak nigdy nie byli ze sobą, ojciec ciągle w
              rozjazdach itd." każde dziecko rozwodników tak mówi, jak na początku zaczyna
              mówić o rozwodzie rodziców, im dalej w las tym inne sprawy wychodzą...
              • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 14:43

                > cudownie, nie ma większego szczęścia jak rozwód rodziców...

                Nie ma nic gorszego niz neudane malzenstwo na sile. Rozwod przy tym to pikus.

                i jakie sprawy wychodza?
                • super-mikunia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 16:12
                  Nie ma nic gorszego niz neudane malzenstwo na sile. Rozwod przy tym to pikus.


                  Wiadomo mniejsze zło się wybiera... Nie jestem zwolenniczką trwania ze sobą na
                  siłę, aczkolwiek w małżeństwach rożnie bywa i czasem warto przetrwać i
                  przeczekać tym bardziej jak są dzieci...

                  > i jakie sprawy wychodza?

                  że rozwód i obraz rodziny po, wcale nie jest taki cukierkowy jak na początku opisują
                  • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 18:23
                    oczywiscie, ze nie jest cukierkowy, zwlaszcza kiedy trwa 5 lat bo jedna ze stron
                    'nie zgadza sie dla dobra dzieci'
                    • super-mikunia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 19:25
                      i wracamy do sedna sprawy - przegięcie nigdy nie jest dobre w żadną stronę smile
        • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 15:00
          > no tak, ale nie ma co porównywać sytuacji kiedy oboje jesteście młodzi, piękni
          > i
          > bogaci i dziś ten a jutro tamten ;

          Pomimo, ze mam dziecko, nadal jestem mloda i piekna, czy bogata to kwestia
          wzgledna. Nie dbalam o siebie przz jakis miesac po porodzie, bo nie mialam sily
          i dopadl mnie chyba baby blues, ale teraz juz nie ma zadnej wymowki. Mam wlosy
          bez odrostow, zrobione paznokcie, wyregulowane brwi i wydepilowane nogi. Nie
          wychodze z domu bez makijazu. Brakuje mi jeszcze do formy sprzed ciazy, ale
          licze ze uda mi sie ja osiagnac do lata.

          Oczywiscie, rozumiem kobiety, ktore przed urodzeniem dziecka nie musialy robic
          NIC, bo we wszystkim im dobrze, do twarzy i wygladaja ladnie a tu ups po
          porodzie okazuje się, ze juz nie tak łatwo. Ich faceci to widza, a one same
          jakoś nie.

          Nie rozumiem natomiast babek, ktorym dziecko tak przyćmilo umysl (wykluczam
          wszelkie choroby, depresje i inne tragedie jako przyczynę), że przed porodem o
          siebie dbały a przy dziecku zupelnie przestały bo im się "priorytety zmieniły".
          • super-mikunia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 16:17
            Mam wlosy
            > bez odrostow, zrobione paznokcie, wyregulowane brwi i wydepilowane nogi.


            proszę ale bez zdjęć wierzę na słowo wink
            nie zarzucałam Ci, że nie dbasz o siebie, a jeżeli chodzi o wspomnianą historię
            od której się zaczęła dyskusja to mnie bardziej chodziło o sferę psychiczną, że
            wspomniany facet czuje się odsunięty przez wspomnianą żonę i ogólnie
            konsekwencje jakie nastają z faktem powiększenia się rodziny o potomka i
            stosunek faceta do tego oraz do jego żony..
          • myroad Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 22:27
            Mój maz gdy zostaje z dzieckiem cały dzień to jego strojem
            podstawowym jest dres , wyciagnieta wygodna koszula i zarost bo nie
            ma czasu na golenie. Musze mu powiedziec ze sie zaniedbał chłopina smile
      • nanuk24 Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 19:39
        Moze wyjasnij, co rozumiesz pod pojeciem "zona/matka zaniedbana"?
        bo tadeuszowi przeszkadza najbardziej, ze zona skrocila paznokcie
        (rzeczywiscie! Wielkie zaniedbanie!tongue_out) i porzucila, biedaczka, buty
        na obcasie.
        Wybacz,ale ja tez nie paraduje w szpilkach kilkucentymetrowych po
        placu zabaw i za fleje sie nie uwazam.
        • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 21:18
          jezeli jest tam tak jak to przedstawiasz, to faktycznie lepiej bedzie dla tej
          kobiety jesli maz sie oddali szybkim krokiem w blizej nieokrslonym kierunku.
          Babka troche poplacze a potem bedzie miala szanse na przezycie zycia z kims
          normalnym.
        • sueellen Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 21:39
          Przeczytałam w koncu wypowiedzi tadeus.za na etacie i rozumiem jego frustracje.
          Tu nie chodzilo o krotkie paznokcie i brak obcasow na placu zabaw. Facet obraca
          sie w srodowisku biznesmenow gdzie wyglad ma znaczenie i zaniedbany
          parter/partnerka rodzi frustracje. Dziecko urodzilo sie dwa lata temu, koles byl
          cierpliwy.
          • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 22:32
            > sie w srodowisku biznesmenow gdzie wyglad ma znaczenie i zaniedbany
            > parter/partnerka rodzi frustracje. Dziecko urodzilo sie dwa lata temu, koles byl
            > cierpliwy.

            Niech się rozwiedzie, krzyż na drogę i weźmie sobie panią do towarzystwa. Może
            nie wyjdzie taniej ale zawsze łatwiej wymienić na efektowniejszy model.
          • iwles Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 22:44

            no tak, zauważyłam też, że żona tamtego pana zaniechała swoich zainteresowań, a nalezały do nich: moda, gra w tenisa i czytanie prasy.
            Żal niesamowity !
            Intelektualnie strasznie się musiała "zapuścić" w oczach męża bez tych zainteresowań, doprawdy uncertain

            No i jak na biznesmena, to straszne błędy robi. Tego powinien się bardziej wstydzić, niż żony, ktora waży 10 kg więcej.
          • asia_i_p Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 08.03.10, 08:02
            Co potwierdza moje podejrzenie, że facet nie miłości życia potrzebował, tylko
            eleganckiej escort na przyjęcia i fotomodelki do zdjęć noszonych w portfelu. Nie
            człowieka kochał, tylko dokonał transakcji, a przedmiot transakcji przestał
            spełniać oczekiwania.

            Mam nadzieję, że dziecko zostało z matką. Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie
            dorosło inteligencją albo zręcznością sportową do wymagań tatusia.

            A swoją drogą, Suellen, trochę dziwnie się twoje opinie komponują z twoją
            sygnaturką. Naprawdę uważasz, że umieć kochać to dawać partnerowi kilka miesięcy
            szansy, żeby "wrócił do formy", a potem adieu?
    • kropkacom Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 07.03.10, 14:52
      I jeszcze w-i-k-i, kilku panów ma też takie zdanie:

      "I podziękuj jej że zajmuje się dzieckiem kiedy ty bujasz się na "kolacjach
      biznesowych". A sam weź urlop i wyślij ją na odpoczynek a nie na upiększanie jej."

      "Pozwól, że zapytam: jak wygląda Twój udział w opiece nad dzieckiem? Nie
      wspomniałeś o tym ani słowem, co pozwala domniemywać, że jest to domeną
      wyłącznie żony. To by tłumaczyło, dlaczego nie ma czasu na nic innego. Zostałeś
      kiedyś na dzień, dwa z dwuletnim chłopcem i całym domem na głowie? Jeżeli nie,
      to nie dziwię się że piszesz to co piszesz uncertain Zostań: ubierz, nakarm,
      ugotuj, posprzątaj, upierz, idź na spacer, zrób zakupy, pobaw się klockami i
      autkami, poczytaj książeczki a na koniec wykąp i uśpij. A w międzyczasie weź
      prysznic, zrób sobie manicure i ekstra fryzurę, poczytaj gazetę, obejrzyj
      wiadomości, porozmawiaj z żoną o swoich pasjach i wyskocz z kumplami na tenisa.
      I nie zapomnij o założeniu czystej, wyprasowanej koszuli, krawata i lakierków. A
      gdy już to zrobisz, wyobraź sobie, że tak będzie wyglądał każdy twój dzień przez
      najbliższe dwa lata. "
    • kaja954 Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 08.03.10, 06:25
      ech, durne te twoje posty. az odechciewa sie pisac,czytanie ich
      odbiera chec do zycia.
      tadeusz... ten romantyczny facio... mnie tez by sie nie chialoby
      malowac gdybym miala taki okaz w domu, w ogole bym sie nie mylasmile
      tadziu to ty, jak czarne na bialym. facet nie pisze w taki sposob,to
      twoj styl. facet mowi inaczejsmile
      chyba,ze opisujesz swoja sytuacje, bo na codzien zapita nie masz sily
      na zwykle zycie.to twoje trollowanie, zostaniesz krolowa, choc masz
      konkurencje, twoja blizniaczka-gazeta,a moze to rozdwojenie jazni?
    • tully.makker Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 11.07.10, 19:49
      Biedne dziecko takiej pary pustakow.
    • karra-mia Re: Dla ,,dobra" dziecka - wszystko ? 11.07.10, 20:31
      dlaczego nie spytasz na etacie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja