Szczekowisko...

07.03.10, 09:47
Tak na fali wątków o psach.Dlaczego ja nie lubię psów? Za szczekanie.
Szczekanie bezsensowne, bezcelowe. Idę ulicą wzdłuż domków jednorodzinnych i
przy każdej posesji wita mnie i odprowadza ujadanie. Od "normalnego" po jakieś
dzikie rzucanie się psów na furtkę, toczenie piany, rzucanie się na
ogrodzenie.I tak przez 1 kilometr. No zwątpić można we wszystko.
Idę i z automatu jestem wq...ona. Ani porozmawiać przez telefon, ani zebrać myśli.
W bloku-mam sąsiada, którego wizyta w windzie z psem w spacerowym celu potrafi
doprowadzić mnie do stanu ciężkiego szoku. Jadę windą, na piętrze wchodzi
sąsiad z psem ( a może pies z sąsiadem?) I pies zaczyna przeraźliwie ujadać.
Tak znienacka. Na klatce schodowej. Echo i poziom decybeli-przecudny....
Co za durne zwierze...
Idę schodami do siebie: na każdym piętrze musi mnie przez drzwi obszczekać
kolejny pies.
Po cholerę te psy tak szczekają? Rozumiem-wchodzi ktoś do JEGO domu. ale tak
ogólnie? Tak bez celu?
Nie będę miała psa nigdy. Po to by nie musieć sprzątać i by nie musieć słuchać
szczekania.
    • funky_mamma Re: Szczekowisko... 07.03.10, 09:55
      Dlatego właśnie ja zakochałam się w amstaffach smile One nigdy nie szczekają bez
      sensu. Mój nieżyjący już pies szczekał tylko jak ktoś go zaczepiał - np. jak
      czekał na mnie przed sklepem, zawsze siedział spokojnie, cichutko ale jak tylko
      ktoś go zaczepiał słownie zaczynał swój groźny basowy szczek w ramach
      ostrzeżenia "nie zbliżaj się do mnie". Jak ktoś przechodził obok niego i nie
      zaczepiał go siedział spokojnie. Nigdy nie szczekał na inne psy, które go
      obszczekiwały, on tylko patrzył i czekał kiedy będzie mógł zaatakować - no
      niestety to jest ogromna wada tej rasy ale jako, że jest to rasa obronna są
      idealne do ochrony posesji. Mój pies kiedyś przez sen warczał, obudziłam się,
      otworzyłam oko i okazało się, że przez otwarty balkon do domu wszedł kot i on
      tak przez sen na niego warczał - no uśmiałam się do łez.
      • lola211 Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:04
        Nie mam amstaffa, tylko yorka, ale on tez sie tak zachowuje.Na
        dworze nie szczeka w ogole.W domu tak- wowczas, gdy ktos sie kreci
        pod drzwiami oraz gdy chce zeby mu rzucac pilke, a ja nie zwracam na
        niego uwagi.Daje znak tym szczekiem.A poza tym sie nie odzywa.
        • funky_mamma Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:33
          lola211 napisała:

          > Nie mam amstaffa, tylko yorka, ale on tez sie tak zachowuje.Na
          > dworze nie szczeka w ogole.

          Bo zarówno amstaff jak i york są z rodziny terrierów - takie mają charaktery, no
          i są zadziorne smile
    • lola211 Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:01
      > Nie będę miała psa nigdy. Po to by nie musieć sprzątać i by nie
      musieć słuchać
      > szczekania.

      Twoja stratasmile.
      Nie kazdy musi miec psa, nie kazdy powinien.Koty sa ciche, mozna
      sobie sprawic kota.

      Rozumiem-wchodzi ktoś do JEGO domu. ale tak
      > ogólnie? Tak bez celu?

      Moj pies szczeka, gdy ktos sie kreci pod drzwiami- sygnalizuje
      czyjas obecnosc.Jak tylko otworzy sie drzwi, to przestaje.

      Sama jestem widac niewrazliwa na psie odgłosy, bo mnie to nie
      przeszkadza, no chyba ze naprawde wyjatkowo upierdliwe jazgotanie-
      ale to sie az tak czesto nie zdarza.
      • el_jot Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:15
        Psy pilnują swoich posesji, ty jesteś tam intruzem i obsym, dlatego
        szczekają. Mój pies jest psem stróżującym, jak ktoś obcy idzie za
        bramą rzuca się na płot i potwornie szczeka. Na jesień razem z
        sąsiadami zauważyliśmy, ze ktoś obcy kręci się koło naszych domów.
        Odludzie, tylko dwa domy. Następny sąsiad jakieś 100 metrów
        dalej.Okazało się, że facet chodzi aż do furtki za córką sąsiadki i
        jej koleżankami, wystaje koło furtki i obserwuje dom. Pies jak tylko
        go wyczuje, nawet z kilkuset metrów zaraz ujada, jak ty to
        nazywasz. I to jego ujadanie być może uratowało jedną z koleżanek
        naszej piętnastoletniej sąsiadki. Jechała rowerem, facet za nią ,
        dziewczyna powiedziała, że to wyglądało jakby chciał ją złapać. Pies
        był jakieś 100 metrów dalej, ale w sekundę znalazł się przy furtce i
        zaczął ujadać. Facet podobno się przestraszył i pojechał.
        Dziewczyna jest wdzięczna za to naszemu psu. A to, że nie
        zadzwoniła do nas to już inna sprawa. I żeby uprzedzić pytania:
        policja jest poinformowan o tym co się dzieje.
    • figrut Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:08
      > Po cholerę te psy tak szczekają? Rozumiem-wchodzi ktoś do JEGO domu.
      ale tak
      > ogólnie? Tak bez celu?
      Mogłabyś oczekiwać tego od człowieka, ale nie oczekuj od każdego psa
      zrozumienia, że nie kierujesz się do jego domu, a dalej. Nie każdy pies
      da się idealnie ułożyć, nie każdy pies da się wytresować na tyle, aby
      nie dawał sygnałów itp.
    • i_love_my_babies Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:14
      też tak mam, spacer ze śpiącym dzieckiem to mega-stres, czy akurat
      się na siatkę nie rzuci i nie obudzi mi dziecka, albo nie
      przestraszy mnie przy okazji
      a że mieszkam w dzielnicy domków jednorodzinnych, to prawie co
      każda posesja to samo
      myślę, że wszystko zależy od wychowania psa i to wina nie psów,
      tylko bezmyślnych właścicieli
      • figrut Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:22
        > myślę, że wszystko zależy od wychowania psa i to wina nie psów,
        > tylko bezmyślnych właścicieli
        Mylisz się. Nie wszystkie rasy da się wytresować jak by sobie człowiek
        tego życzył. Nawet w rasach szybko i łatwo uczących się są osobniki
        które nie poddają się do końca tresurze.
      • emilly4 Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:22
        Uwielbiam psy, nie lubie glupich ludzi.
        A na zakupy zabieram reklamowke, a nie chomika pod pache wink
      • el_jot Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:54
        wszystko zależy od wychowania psa i to wina nie psów,
        > tylko bezmyślnych właścicieli

        Są rasy stróżujące, stworzone do pilnowania, takie idealnie nadają
        się właśnie do domków. Tych psów nijak nie da się ułożyć, żeby nie
        szczakały.
        • velluto Re: Szczekowisko... 07.03.10, 17:16
          el_jot napisała:


          > Są rasy stróżujące, stworzone do pilnowania, takie idealnie nadają
          > się właśnie do domków. Tych psów nijak nie da się ułożyć, żeby nie
          > szczakały.

          da się - w TVN Style leci program "Ty albo twój pies" czy jakoś tak, pokazują
          tam skuteczne szkolenie takich "beznadziejnych" przypadków.
          Problem w tym, że u nas 99% właścicieli nawet nie próbuje, bo nie widzi problemu
          kiedy pies na podwórku ujada przez pół nocy ku rozpaczy sąsiadów.
        • cherry.coke Re: Szczekowisko... 07.03.10, 17:27
          > Są rasy stróżujące, stworzone do pilnowania, takie idealnie nadają
          > się właśnie do domków. Tych psów nijak nie da się ułożyć, żeby nie
          > szczakały.

          Nijak sie nie da, oczywiscie. Tylko jakims dziwnym trafem problem znika jak sen
          jaki zloty tuz za granica Polski. W Holandii, Szwecji, Irlandii psy tych samych
          ras strozujacych w takich samych ogrodkach jakos nie rzucaja sie na ploty.
          Codziennie chodze z psem w naszej okolicy domkow jednorodzinnych i zaden z psow
          nigdy na nas nie szczeknal, ani moj na nie. Magia!

          Ludzie chyba wierza, ze "dobry pies ma szczekac" i nic z tym nie robia. Taki
          tani alarm przeciwwlamaniowy, niestety jest pies szczeka non stop sprytny plan
          przestaje dzialac.
          • el_jot Re: Szczekowisko... 07.03.10, 18:32
            Mój pies nie sczeka non stop, tylko wtedy jak poczuje zagrożenie
            czyli jak ktoś obcy szwęda się za płotem. Na odludziu taki pies jest
            wybawieniem,patrz: mój post wcześniej.
          • el_jot Mastiff Tybetański 07.03.10, 18:37
            Tybetan zaalarmuje o wszelkich zmianach w otoczeniu swoim mocnym
            barytonem, szczególnie po zmroku. Będzie ujadał dopóki nie pojawi
            się właściciel, jeśli w obecności właściciela wytraci cały impet i
            odejdzie obojętny znaczy, że kogoś akceptuje i wpuści na posesję,
            lub po prostu akceptuje wolę właściciela .Są jednak takie , które
            nie tolerują większości lub absolutnie nikogo spoza domowników.
            Wtedy trzeba zachować środki ostrożności. Atak następuje bez
            ostrzeżenia. .
            Tybetany w ciągu dnia śpią i wydają się być obojętne na wszystko,
            ale to pozory – potrafią w ułamku (dosłownie!!) sekundy zareagować
            na coś, co w ich mniemaniu stanowić może zagrożenie. Poruszają się
            bardzo cicho, to prawdopodobnie budowa łapy i opuszek – prawidłowo i
            zgodnie z wzorcem „kocia łapa”.
          • el_jot Re: Szczekowisko... 07.03.10, 18:47
            Czy przeczytałaś ze zrozumieniem mój wcześniejszy post?
      • gazeta_mi_placi Re: Szczekowisko... 07.03.10, 18:57
        Dla takiego psa Twój spacer z dzieckiem to też mega stres.Skąd ma wiedzieć,że nie jesteś np.intruzem? Więc szczeka...
        A gdybyś się nie pałętała w okolicy cudzych posesji spokojnie by sobie leżał przy budzie...
    • angazetka Re: Szczekowisko... 07.03.10, 10:44
      > Tak na fali wątków o psach.Dlaczego ja nie lubię psów? Za szczekanie.
      > Szczekanie bezsensowne, bezcelowe.

      Przyznam się, że się uśmiałam. Poziom absurdu w twoim poście jest cudowny. I
      naprawdę podziwiam okolicę, w której mieszkasz - absolutnie wszędzie masz
      wredne, szczekające psy. Fenomen jakiś. Ewentualnie obsesja smile
    • iwles Re: Szczekowisko... 07.03.10, 11:01
      > Tak na fali wątków o psach.Dlaczego ja nie lubię psów? Za
      szczekanie.
      > Szczekanie bezsensowne, bezcelowe.


      normalnie, tak jak niektorzy ludzie: gadają, gadają, bezsensownie,
      bezcelowo.
    • zebra12 Mam schroniskową kundelkę... 07.03.10, 11:30
      I ona ujada strasznie, gdy ktos puka do drzwi. Wkurza mnie to, bo
      moje psy wychowywane od szczenięcia nie reagowały na pukanie. Ale
      Sabę wzięłam jako dorosłą sunię. To jednak jedyny przypadek, gdy
      szczeka. Na korytarzu nie szczeka, psów nie obszczekuje. Nie wydaje
      głosu, gdy nikogo nie ma w domu. Wtedy nawet pukanie jej nie rusza.
      Szczeka na spacerze podczas zabawy, ale to normalne u każdego psa.
      Mnie nie przeszkadza szczekanie wiejskich psów. A jak często
      przechodzę tą samą drogą przez wieś, to już na mnie nie reagują.
      Czasem nawet pomerdają ogonami. A te wolno biegające przybiegają na
      szybkie głaski.
    • imasumak Wiesz, psy mają szczególną zdolność wyczuwania 07.03.10, 11:50
      kto jest im życzliwy, a kto nie. Na tych nie życzliwych szczekają, dając przez
      to wyraz swojemu braku sympatii.
      Mnie jakoś nie obszczekuje każdy napotkany pies. Dziwne, co?
      • imasumak Jest takie powiedzenie: 07.03.10, 11:53
        "Jeśli nie lubisz psa, on nie lubi Cię po stokroć bardziej"
      • estelka1 Re: Wiesz, psy mają szczególną zdolność wyczuwani 07.03.10, 21:54
        To chyba spora nadinterpretacja smile Mnie z jakiegoś powodu psy raczej
        lubią, choć ja akurat jestem zdeklarowaną kociarą. Nie zrobię psu
        krzywdy, do każdego kundla, który wejdzie mi w drogę zagadam, jak
        się łasi i cieszy na mój widok, to nawet głaska mu zaserwuję, mimo
        że psi smrodek mnie drażni. Ale żebym kochała psy jakąś wielką
        miłością, to niekoniecznie. Więc czym tłumaczyć psie wybuchy radości
        na mój widok? big_grin A upierdliwe szczekanie bez powodu też mnie raczej
        nie zachęca do psów. Tyle że w moim przekonaniu pyska bez powodu drą
        na ogół zwyczajnie źle wychowane psy. Owszem pies ma stróżować, ale
        żeby obszczekiwał każdego przechodzącego koło posesji, to coś z jego
        ułożeniem nie bardzo. Przechodzi, a wchodzi to jednak spora różnica.
        • imasumak Re: Wiesz, psy mają szczególną zdolność wyczuwani 07.03.10, 22:22
          Nie musisz ich kochać, wystarczy, że nie budzą w Tobie niechęci.
          A to co napisałam w poprzednim poście, to prawda - psy mają nieprzeciętna intuicję.
          • figrut Re: Wiesz, psy mają szczególną zdolność wyczuwani 08.03.10, 00:01
            > Nie musisz ich kochać, wystarczy, że nie budzą w Tobie niechęci.
            > A to co napisałam w poprzednim poście, to prawda - psy mają
            nieprzeciętna intui
            > cję.
            Zgodzę się z Tobą. Ja zauważyłam jeszcze, że psy wyczuwają ludzi
            złośliwych, fałszywych, cieszących się z cudzej krzywdy i zawistnych.
            Nasz pies podwórkowy nie toleruje 3 osób. Te osoby przez lata
            zdążyliśmy dość dobrze poznać i idealnie pasują do wyżej wymienionych
            cech.
    • morgen_stern Re: Szczekowisko... 07.03.10, 12:27
      Psy nadmiernie szczekające przy byle okazji to psy bardzo znerwicowane,
      otrzymujące wiele razy od swoich właścicieli sprzeczne komunikaty dotyczące
      tego, kto jest przewodnikiem stada.
      Rozpieszczane psy, którym przy każdej niemal okazji pokazuje się (nieświadomie),
      że to one tu rządzą, bardzo często są zbyt słabe psychicznie do bycia
      samcem/samicą alfa. Boją się, odpowiedzialność je przerasta i stąd ten ciągły,
      histeryczny szczek.

      Pomaga uświadomienie psu jego miejsca w hierarchii, ale to zadanie dla
      właścicieli, wymagające czasu i cierpliwości, a przed wszystkim zrozumienia, że
      psy nie porozumiewają się jak ludzie i ludźmi nie są - brzmi to absurdalnie, ale
      masa ludzi antropomorfizuje swoje zwierzaki, co jest gigantycznym
      nieporozumieniem, a także krzywdą - wobec zwierząt, siebie samych i innych
      użytkowników dróg wink
      • joanna35 Re: Szczekowisko... 08.03.10, 18:07
        brzmi to absurdalnie, al
        > e
        > masa ludzi antropomorfizuje swoje zwierzaki,
        I nie swoje też czego najlepszym przykładem jest pierwszy post.
    • franczii Re: Szczekowisko... 07.03.10, 13:10
      Ja mam psa, ktory szczeka bardzo malo. Zwykly kundelek a taki madry i nie ujada
      bez powodow. Szczeka tylko ze strachu kiedy go ktos zaczepia, zwlaszcza ruchliwe
      i halasliwe dzieci a mnie nie ma w poblizu. Na inne psy nie szczeka. Szczeka
      kiedy ktos zadzwoni do domu. Nie reaguje na inne odglosy z zewnatrz. czasami
      szczeknie, zeby zwrocic na siebie uwage.
      Ale w mojej dzielnicy jest duzo wolno stojacych domow z psami za ogrodzenim i
      niektore z nich nie reaguja na byle przechodnia ale sa tez takie, ktorym japka
      sie nie zamyka chyba caly dzien bo histerycznie szczekaja na kazdego, kto
      przechodzi, a ze to srodek miasta to i soro osob chodzi. W takim przypadku klne
      kiedy mnie przestraszy i ciesze sie, ze nie mieszkam w poblizu.
      • des4 na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 17:29
        parę lat temu w jednym z domów na osiedlu też był taki szczekający,
        szczekał całymi nocami, aż do bólu, na cale osiedle się niosło...

        rozmowy z właścicielem nic nie dawały, gość z gatunku nawiedzonych
        psiarzy, co po spacerze całuje w psa w mordę, która obwąchała każde
        gooowno w okolicy...

        w końcu ktoś podrzucił trutkę i od tej pory jest spokój...
        • angazetka Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 18:29
          To samo działa na upierdliwych trolli?
        • iuscogens Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 20:20
          Super metoda, nie ma co. U mojej sąsiadki ciągle dziecko płacze, może też mu
          trutkę podrzucę? Chora jest ta niechęć do zwierząt, najlepiej niech nie szczeka,
          nie robi kupy i na spacery nie wychodzi i nie je.
          • des4 Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 21:08
            jak zwierzę przeszkadza, to się zwierzę ucisza...

            w jakikolwiek sposób...
            • angazetka Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 21:43
              Nie pisz więcej o uciszaniu przeszkadzających zwierząt, bo kusisz
              los...
              • des4 Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 21:51
                sprej na komary też bywa skuteczny, hehe...
                • krejzimama Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 21:53
                  Na takiego pasożyta jak ty na pewno.
            • iuscogens Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 21:49
              Ciężko to pojąc, ale zwierzę to nie rzecz...
              Czasami niektórych ludzi przydałoby się uciszyć, bo to co mówią (piszą) jest
              obrazą dla inteligencji.
              • des4 Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 21:52
                jak nie rzecz, to daj mu buzi i żyjcie długo i szczęśliwie...
                • iuscogens Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 22:08
                  Zapewniam Cię, że ja i moje psy żyjemy długo i szczęśliwie smile Mogę jedynie
                  współczuć takiego zacofanego pojęcia.
            • imasumak Re: na upierdliwe psy jest metoda... 07.03.10, 22:28
              des4 napisał:

              > jak zwierzę przeszkadza, to się zwierzę ucisza...
              >
              > w jakikolwiek sposób...
              >

              To o czym piszesz, jest przestępstwem. Mam sąsiadkę, która groziła, że otruje mi
              psa (szczekającego średnio godzinę na dobę), zgłosiłam sprawę na policję i TMZ,
              pani gdy się dowiedziała, co jej grozi za realizacje swoich zamiarów,
              natychmiast spuściła z tonu.
    • marychna31 Re: Szczekowisko... 07.03.10, 18:41
      NIe lubić kogokolwiek za to, że się wypowiada po swojemu (a co ma pies
      robić?-śpiewać?) i kupę robi to jakaś paranoja

      Za stara już chyba jestem, żeby zrozumieć ten nowoczesny świat....
    • gazeta_mi_placi Re: Szczekowisko... 07.03.10, 18:50
      Może nie lubisz psów i one to wyczuwają?
      Gdyby taka sytuacja zdarzała się rzadko (od czasu do czasu) to mógł by to być po prostu zbieg okoliczności (akurat trafiałaś na wyjątkowo agresywne psy itp.),ale tak często..
      Hmmm..
      Podobno psy potrafią wyczuć złodzieja i/lub złego człowieka..
      P.s. Twoje małe dziecko nigdy nie wrzeszczało w żadnym miejscu publicznym?
      • kawad Re: Szczekowisko... 07.03.10, 19:05
        Psy nie szczekają bez sensu, to ty tego sensu nie widzisz. Nie znasz
        psiej natury. A poza tym większość właścicieli (niestety) nie ma
        pojęcia o wychowaniu psa. Ale bądź pewna, żaden pies nie szczeka bez
        celu. Może część z nich wyczuwa twoje nastawienie do nich? Psy nie
        są głupie. One mają tylko pecha i czasem mają głupich właścicieli.
    • kufferrek Re: Szczekowisko... 07.03.10, 19:10
      Psa którego napotykam i który niejednokrotnie doprowadził mnie do zawału-widuję
      bardzo często. Czasami jest tak, że jak winda się zbliża do jego piętra
      nastawiam się psychicznie, że on może wsiąść i już mnie tak nie zaskoczy swoim
      dzikim ujadaniem. czasami jednak zapominam o nim, jadę sobie windą, czytam coś i
      tu nagle otwierają się drzwi, pies widzi mnie ( czy kogokolwiek innego-na
      wszystkich tak szczeka) i jazgot niemiłosierny.
      Bardzo możliwe, że tak jak napisała Morgen-ten pies się boi, jest źle wychowany.
      Ale na Boga ileż można znieść?

      Nie mieszkam wokół wrogich ludzi posiadających ujadające psy i ja tam sama
      biedna... tak jak napisała to Angazetkasmile. Poruszam się po moim mieście, raz
      jestem w dzielnicy domków jednorodzinnych w mieście, a nie na wiejskim
      odludziu
      .
      Jeżeli idzie się chodnikiem wzdłuż domków jednorodzinnych, jeden pies zaszczeka
      i widzi że nikt nie wchodzi na jego teren, odpuszcza sobie. Są takie psy, tak
      jak pisałam, rzucają się na ogrodzenie. Efekt ujadania-jak domino-jeden
      zaszczeka i szczeka całe osiedle. Naprawdę nikogo to nie wkurza? Nikt się nie
      wystraszy jak znienacka zza płotu wyskoczy pies z ujadaniem?

      Człowiek wraca sobie wieczorkiem od np. znajomych. Jest godzina 22. I na każdym
      piętrze musi być obszczekany przez psa? To jest przyjemne?Nie sądzę.
      P.S. Moje małe dziecko nie ujada. Płacze jak wiele innych dzieci ( tak jak wiele
      innych psów szczeka. Szczeka nie ujada bez sensu cały czas).
      • iwles Re: Szczekowisko... 07.03.10, 19:21

        nie no Kuferek, zdecydowanie korzystaj z windy, kiedy wracasz od znajomych.
        • kufferrek Re: Szczekowisko... 07.03.10, 19:24
          U znajomych nie ma windy.
          U mnie jest.
          smile
    • sugarka Re: Szczekowisko... 07.03.10, 20:07
      ubawilas mnie serdecznie, psy szczekaja, a koguty nie wiedziec po co
      robia 'kukuryku', a krowa muuuczy.. nie wiadomo po co smile

      • gazeta_mi_placi Re: Szczekowisko... 07.03.10, 20:25
        O właśnie! Dobre z tym "kukuryku"!
        Nie da się takiego bezczelnego koguta oduczyć piania,żeby nie przeszkadzał innym? (w ostateczności pozostaje rosół).
        • sugarka Re: Szczekowisko... 07.03.10, 20:40
          Gazeta,
          rosol i eskalopki cielece smile usmialam sie do lez smile
    • denea Re: Szczekowisko... 07.03.10, 21:12
      Tobie chyba chodzi o takiego psa, jak w tym filmie, w którym Rowan
      Atkinson grał pastora... nie pamiętam tytułu, ale istotny był tam
      wątek bodajże terriera, który całe noce monotonnie,
      mechanicznie dziamgał bez przerwy, jak nakręcona zabawka.
      Ja psiara jestem i nawet jak mi znienacka pies zza płotu przypomni,
      że to jego teren, to zrozumiem. Jakkolwiek ponoć są rzeczywiście
      upierdliwe dla otoczenia egzemplarze, pewna znajoma lata całe
      wspominała takiego kundelka kiedy przychodziła rano do pracy sina z
      niewyspania. Nie były to życzliwe słowa wink
    • z_lasu Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum emama 07.03.10, 21:38
      Kufferrek, to my zachowujemy się nienormalnie, a nie psy. Wtłoczone
      do wielopiętrowych, betonowych klatek, wciśnięte w gęsty, anonimowy
      tłum usiłują zachować resztki normalności. Tak, w tych warunkach to
      jest uciążliwe dla otoczenia, i to bardzo. Ale to otoczenie jest
      nienormalne, a nie zachowanie psa.
      • miedzymorze Re: Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum 07.03.10, 22:24
        Zwłaszcza w jednorodzinnej zabudowie.
        Człowiek którego wkurza bezsensowny hałas generowany przez psy tez zachowuje się normalnie.

        A na rzucające się na siatkę egzemplarze noszę w kieszeni kasztany suspicious

        pozdr,
        mi
      • cherry.coke Re: Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum 07.03.10, 22:43
        > Kufferrek, to my zachowujemy się nienormalnie, a nie psy. Wtłoczone
        > do wielopiętrowych, betonowych klatek, wciśnięte w gęsty, anonimowy
        > tłum usiłują zachować resztki normalności. Tak, w tych warunkach to
        > jest uciążliwe dla otoczenia, i to bardzo. Ale to otoczenie jest
        > nienormalne, a nie zachowanie psa.

        Swiete slowa. Kiedy mieszkalam w bloku, nie przyszloby mi do glowy wziac psa -
        widzialam, jak meczy sie owczarek mojej ciotki, i to w duzym, ponadstumetrowym
        mieszkaniu. W blokach dobrze sobie radza tylko psy wielkosci kanapowej i
        takiegoz trybu zycia: spokojny pudelek tesciowej jest przeszczesliwy i kwitnie.
        • miedzymorze Re: Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum 07.03.10, 23:08
          > takiegoz trybu zycia: spokojny pudelek tesciowej jest przeszczesliwy i kwitnie.
          ^^^^^^^

          to może pora go wykąpać suspicious

          pozdr,
          mi
          • cherry.coke Re: Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum 07.03.10, 23:17
            Ale co? Bo jak to zart to mi chyba trzeba wytlumaczyc?
            • angazetka Re: Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum 07.03.10, 23:22
              Chyba chodzi o to, że "kwitnie". Tak się też o pleśnieniu mówi.
              Chyba. Nie przenikam mózgownicy autorki dowcipu.
              • cherry.coke Re: Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum 07.03.10, 23:33
                Aha. Bo podkreslone bylo "takiegoz", to sie zdziwilam smile
                • miedzymorze Re: Myślałam, że to propozycja nowej nazwy forum 08.03.10, 00:45
                  Ano, miało być podkreślone pod 'kwitnie' ale badziewiasty edytor popsuł ;D

                  pozdr,
                  mi
    • liberata Re: Szczekowisko... 07.03.10, 22:32
      A ludzie wciąż gadają. Gadają i gadają, też mnie to wkur.wia.
      • gazeta_mi_placi Re: Szczekowisko... 07.03.10, 22:40
        A ptaki śpiewają,śpiewają,śpiewają (mam za oknami drzewa)-to dopiero wpieniające...
        Ostatnio obudziły mi mojego męża,a jak w przyszłości będą budzić Dziecko to już
        sama nie wiem co zrobić...
        Może wiatrówka?
    • szyszunia11 Re: Szczekowisko... 08.03.10, 01:04
      kufferrek napisała:


      > Co za durne zwierze...

      > Nie będę miała psa nigdy. Po to by nie musieć sprzątać i by nie musieć słuchać
      > szczekania.

      zgadzam się całkowicie. Dlatego preferuję kotysmile
      • joanna_od_aniolow Re: Szczekowisko... 08.03.10, 08:43
        Koty miauczą.
        O mamo jak te koty miauczą.
        Mój to mnie opier...la jak ma miskę pustą, normalnie drze tę swoją
        plaskatą mordkę.
        Hałas że ho ho.
        • el_jot Re: Szczekowisko... 08.03.10, 11:05
          Jak moja kotka miała ruję, to jej miaukanie było nie do wytrzymania.
          A jak koty zbierają się pod domem kotki, która ma ruję, ło matko, to
          dopiero jest hałas.
      • figrut Re: Szczekowisko... 08.03.10, 11:13
        szyszunia11 napisała:

        > kufferrek napisała:
        >
        >
        > > Co za durne zwierze...
        >
        > > Nie będę miała psa nigdy. Po to by nie musieć sprzątać i by nie
        musieć sł
        > uchać
        > > szczekania.
        >
        > zgadzam się całkowicie. Dlatego preferuję kotysmile
        Koty też nie są bez wad. Mam dwie kotki i cuchnący kocimi sikami
        korytarz który myję "agentem", bo smród moczu jest bardzo uciążliwy.
        Z kotami jest jak z psami - są koty niekłopotliwe i koty kłopotliwe.
        Korytarza nie zasikują moje kotki, a kocury które przychodzą, bo
        kotki czują. Niby nie powinny, bo kotki wysterylizowane, ale jednak
        przychodzą i zaznaczają teren.
    • mustardseed Re: Szczekowisko... popieram! 08.03.10, 08:59
      Kufferek,
      Trafiłaś w sedno! Mam bardzo podobne odczucia!
      Pozdrawiam serdecznie!
    • gazeta_mi_placi Re: Szczekowisko... 08.03.10, 10:32
      Pies w bloku-źle.
      Pies w domku jednorodzinnym z ogrodem -też źle bo obudzi Maleństwo na spacerze z mamusią:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,108337766,108338621,Re_Szczekowisko_.html
      Najlepiej dla matek żeby psy w ogóle nie istniały lub żeby wynaleziono rasy nie szczekające (nawiasem mówiąc szkoda,że one same nie są z tej rasy)

      big_grin
      • jomamma Re: Szczekowisko... 08.03.10, 13:04
        Psy powinno się tresować, a nie wiecznie szczuć. Wyjedźcie za granicę, a nie
        usłyszycie ani psiego nawiedzonego jazgotu, ani tym bardziej rzucania się na
        siatkę. Można? Można. Bynajmniej nie ze szkodą dla nikogo.
    • joanna35 Re: Szczekowisko... 08.03.10, 17:56
      > Po cholerę te psy tak szczekają? Rozumiem-wchodzi ktoś do JEGO
      domu. ale tak
      > ogólnie? Tak bez celu?
      A po jaką cholerę ludzie zakładają debilne wątki swiadczące o ich
      braku wiedzy w temacie i ignorancji? To nie jest kłapanie dziobem
      bez celu? No, ale podobno ludzie myślą. Podobno...
    • w.i.l Ludzie też lubią sobie bez sensu poszczekać 08.03.10, 18:09
      Twój wpis na przykład.
      A co dopiero pies?
Pełna wersja